wladca Wladzio von Oppeln

19.05.06, 13:47
Stosunek księcia opolskiego Władysława I do miasta
Wojciech Dominiak 28-04-2006 , ostatnia aktualizacja 28-04-2006 18:31

Władysław opolski był ostatnim władcą całego, niepodzielonego Górnego Śląska


Władysław I był najdłużej zasiadającym na tronie Piastem opolskim. Rządy jego
trwały blisko trzydzieści pięć lat. Panowanie księcia, obejmujące lata 1246-
1281, to czas licznych przemian: społecznych, gospodarczych, ideologicznych
czy w końcu politycznych. W przeciwieństwie do swojego brata Mieszka, któremu
dane było rządzić Opolem przez zaledwie kilka lat, Władysław mógł śmiało
wcielać w życie pewne mechanizmy, które przekształciły księstwo opolskie w
liczące się na arenie międzydzielnicowej państwo. W dużej mierze taki stan
rzeczy zawdzięczał władca wzorowej wręcz współpracy z Kościołem i
możnowładztwem.

Władysław nazywany jest, słusznie zresztą, "ojcem miast górnośląskich". Z
jego postacią związana jest historia takich miast, jak Opole, Bytom, Gliwice,
Chorzów, Głogówek, Kęty, Oświęcim. To tylko te najważniejsze. Nie dla
wszystkich jednak miejscowości dysponujemy dzisiaj dokumentem lokacyjnym, ale
istnieją inne poszlaki czy też źródłowe informacje, które każą wiązać nam
genezę danej miejscowości z postacią Władysława. Świetnym przykładem niech
będzie dzisiejsze miasto górnośląskie, nazwane od imienia władcy
Włodzisławiem (obecnie: Wodzisław Śląski). Przybycie do Włodzisławia
franciszkanów, ok. roku 1257, musiało być związane z istnieniem już wcześniej
miasta (franciszkanie mogli założyć klasztor tylko w miejscowości, która
posiadała prawa miejskie). Podobne zjawisko obserwujemy w Głogówku, czy też
jeszcze bardziej dobitnie jest to widoczne na przykładzie Bytomia (lokacja
poświadczona źródłowo w 1254 roku, a cztery lata później przybywają do miasta
minoryci). Intensywnie, a ponadto bardzo logicznie i konsekwentnie,
prowadzona przez Władysława polityka gospodarcza zmierzała do zbudowania
poparcia wśród możnych (w tym małopolskich), a to z kolei miało zapewnić
Władysławowi tron krakowski w 1273 roku. Stąd też warto spojrzeć na miejsce
miasta Opola w zamysłach politycznych księcia.

Najbardziej znanymi, choć może nie do końca kojarzonymi z Władysławem,
budowlami Opola są: klasztor franciszkanów i kościół "na Górce", które pomimo
różnej historii powstania łączyć może idea ponownej lokacji miasta na prawie
niemieckim. Aby jednak zachować chronologię wydarzeń, należy najpierw
powiedzieć kilka słów o franciszkanach. Bracia św. Franciszka byli (obok
dominikanów) ulubionym zakonem księcia opolskiego. Sprowadził ich do trzech
(prócz Opola) miejscowości: Wodzisławia Śląskiego, Głogówka (ok. 1264 r.) i
Bytomia (wspominany już wcześniej przykład). A do Opola - już na początku
swojego panowania, tj. w 1248 roku. Data ta może rzutować na lokację miasta,
która mogła się dokonać w początkach panowania władcy: w przedziale 1246-
1248. Używanie trybu przypuszczającego jest jak najbardziej wskazane, gdyż
nie zachował się do dzisiaj dokument lokacyjny z połowy XIII wieku.
Pojawienie się franciszkanów oraz inne przesłanki: rozbudowa zamku, murów
obronnych, nowy układ ulic i rynku, rozbudowa miasta w kierunku "Górki",
występowanie w źródłach wójta opolskiego w roku 1258 czy też inicjatywa
osadnicza i skala działalności lokacyjnej księcia opolskiego pozwalają na
wysunięcie takiego przypuszczenia (tym bardziej że dokument z 1254 roku,
który miał pośrednio wskazywać na lokację, został przez naukę uznany za
falsyfikat). A to oznacza, że poprzednia inicjatywa lokacyjna, podjęta przez
księcia Kazimierza I, okazała się już nieaktualna wobec nowych wyzwań epoki.
I przyszedł czas na reorganizację, której podjął się Władysław.

Druga z budowli, kościół "na Górce", została wzniesiona przed 1254 rokiem, a
od 1260 r. do 1295 r. miała pełnić funkcję parafii. Co było powodem
przyznania temu kościołowi praw parafialnych - czy domniemany spór z
kolegiatą św. Krzyża, czy konieczność zapewnienia opieki duszpasterskiej
mieszkańcom powstającej sieci osadniczej - tego nie możemy dzisiaj
stwierdzić, gdyż nie pozwala na to brak materiału źródłowego. Jednak to
pierwsze rozwiązanie wydaje się bardziej prawdopodobne, bo jak pokazała
historia, po 1295 roku parafia św. Krzyża potrafiła obsłużyć przez ponad 600
lat coraz gęściej powstającą sieć zabudowań.

Od 1260 roku Władysław jakby zaniechał inwestycji w Opolu, bo miasto
przestaje dla niego odgrywać strategiczną rolę. O wiele bardziej atrakcyjny
jest Racibórz, i to z kilku powodów: obecność dominikanów i Wincentego z
Kielczy, autora "Żywotów św. Stanisława", z treścią których książę na bieżąco
był zapoznawany, odległość do Krakowa i dogodne położenie (o wiele lepsze niż
miało Opole) dla inwestującego w rozwój miejscowości pogranicza śląsko-
małopolskiego księcia, czynne popieranie króla czeskiego Przemysła Otakara
II, który stworzył obóz książąt piastowskich i wykreował Władysława na jego
lidera, to tylko te najważniejsze. W końcu, w 1260 roku władca zwalnia z
obowiązku budowy pozostałych 100 łokci muru zamkowego klasztor benedyktynek
staniąteckich w zamian za... Kęty, Czeladź oraz Lędziny i Zator, które (te
ostatnie) miały być lokowane wspólnie z klasztorem. Wielka polityka
zahamowała rozrost przestrzenny miasta, i jak się później okazało - do końca
życia Władysława.

Władysław opolski był niezwykle barwną postacią. Czynnie angażował się w
politykę międzydzielnicową i międzynarodową. Te niestety skutecznie odciągały
księcia od Opola, na które władcy nie starczało czasu, a może i środków.
Musimy także uzmysłowić sobie, że proces kształtowania wizerunku Opola trwał
od czasów Kazimierza I, który ustanowił to miasto siedzibą książęcą. W
związku z tym prace inwestycyjne musiały pomału zmierzać ku końcowi. Ponadto
Opole przestało być dla księcia atrakcyjnym miastem, gdyż od końca lat 50.
XIII wieku prym wiódł Racibórz: politycznie, gospodarczo, kulturowo i
ideologicznie. Czy zatem możemy powiedzieć o ostatnim władcy całego,
niepodzielonego Górnego Śląska, że był opolski? Myślę, że tak, gdyż stanowczo
trzeba przyznać, że do około 1260 roku władca interesuje się i dba o gród. A
to, że później widzimy go częściej w Raciborzu - to signum temporis nowej
ery, na fali której Władysław chciał sięgnąć po polską koronę.



miasta.gazeta.pl/opole/1,35093,3314149.html
Pełna wersja