Dodaj do ulubionych

Katowice, Chorzów - najniebezpieczniejsze miasta

21.06.06, 19:22
Najnowszy tygodnik Wprost publikuje ranking najniebezpieczniejszych miast Polski.
Pierwsze miejsce Katowice.
Drugie - Chorzów.
Polecam lekture - mam nadzieje, że wywiąże się dyskusja.
Obserwuj wątek
          • yasmin_ch Re: Katowice, Chorzów - najniebezpieczniejsze mia 22.06.06, 23:13
            masz na tym punkcie jakis kompleks czy co?:-)

            jak mieszkalam tez to widzialam, no i co mialam zrobic,obarykadowac sie?
            a uwierz mi, ze widzialam wiecej niz Ty, co akurat zadna moja zasluga, bo taka
            to byla praca.
            obecnie tez swoje widze, bo TU jestem, tak w tym momencie jak i moment
            wczesniej i za chwil kilka rowniez.
            wiec skoro TU jestem i mieszkam to moge sie wypowiedziec?
            czy tez definicja zamieszkiwania ulegnie drobnej korekcie?

            przypomne ze spelniam juz nastepujace warunki:
            - jestem tutaj(w dodatku na jednej z gorszych ulic w miescie)
            - ma zameldowanie na stale
            - urodzilam sie wprawdzie w Katowicach ale w Chorzowie zaczelam mieszkac majac
            jakies 6 tygodni
      • amoremio "co drugo baba je bito, a co czeci bjere kokaina" 22.06.06, 19:44
        Musza sie smiac z takich "statystyk", :)))
        a jak we "wprost", to wogule wic.

        Piszom tam tysz np., ze Koblenz/Koblencja to w D jedna ze "stoli" zbrodni(!)
        - ha! ha! ha! akurat znom ta dziura: bahnhof, bundeswehra, zamek i mcdonalds
        i kaczki na Renie i nuuuudy. Ale sicher niy bronx+mannhattan. :)

        Dyc to zalezy np. lot sposobu liczenio,
        dokumyntacji, zestawu, analizy
        no i prezentacji und manipulacji....

        Znom np. sytuacja w Lódzi - to je
        totalny gupi kwacz, ze Chorzów=Lódz !!!!!
        • amoremio Re: "co drugo baba je bito, a co czeci bjere koka 22.06.06, 19:54
          Mozliwe powody:

          1) slonsko policja robi lepszo robota w dokumyntowaniu

          2) potym sie jakos szysko zliczo do jydnygo wora
          (jazda na gapa, buchniyncie taski, alkoholizm i "normalne" haje,
          grafiti, skoki na wagony wongla, ale tysz mordy i gwalty i mafie)

          3) a potym przeliczo na tysionc lobywateli

          - i momy "nad wyraz wymowne" "liczby" :)

          -------------------

          A wyniki policji ? to jusz niy podajom ?

          Zaloza sie, ze policja i urzyndy (np. financamt)
          na Slonsku, w Poznaniu i w Krakowie
          pracujom lepiyj i lapjom wjyncyj
          aferzystów i kryminalistów, ale tysz malych przekryntaczy
          nisz w Czynstochowie abo Warszawie abo Zakopanym.
              • braineater Re: "co drugo baba je bito, a co czeci bjere koka 27.06.06, 10:29
                hmmmmmmmmm
                dziwne
                Łażę po Chorzowie, łącznie z najgorszymi regionami, typu Flota, Kalina,
                Czempiela o najrózniejszych godzinach, w najrózniejszym stanie trzeźwości od
                dobrych paru lat i jakiekolwiek spięcia z karkami miałem ostatnio z dobrych 10
                lat temu, zakończone zresztą obopólną wymiana ciosów i spokojnym biegiem w
                strone lepiej oswietlonych ulic:) Tak, generalnie Chorzów po zmroku jest
                miastem wymarłym, nie licząc okolic dyskotek i klubów, no ale to już trzeba
                mieć sieczkę we łbie, żeby sie tam zapuszczać, więc jak juz ktos idzie, to na
                własne zyczenie i mając w perspektywie, że moga nastapic jakies gwałtowne
                wydarzenia. W Katowicach podobnie, tyle, że nawet spokojniej, a jedyni, co
                dopieprzają się na ulicy do ludzi to straznicy miejscy, którym na przykład
                skręcania tytoniu w bibułkę dziwne i wietrzą w tym jakies narkotyczne
                machlojki:)
                Naprawdę byłbym ciekaw, jak powstają takie statystyki...

                P:)
                • rico-chorzow Re: "co drugo baba je bito, a co czeci bjere koka 27.06.06, 16:17
                  Dołożę jeszcze,włóczyłem się podobnie jak Breineater i to w tych tz.-ciemnych
                  miejscach- i to w nocy,widziałem parę bójek,słyszałem odpowiednią do tego
                  wymianę zdań,tylko nikt mnie nie zaczepił,ewentualnie o papierosa nad
                  ranem,nawet gdy nie dałem,nie wydarzyło się nic specjalnego,może miałem
                  szczęście,prawda,Chorzow po zmroku jest miastem wymarłym.
                • yasmin_ch Re: "co drugo baba je bito, a co czeci bjere koka 27.06.06, 19:33
                  przy Kalinie tez laze:-), czasem dosc pozno, pomimo, ze mijam wowczas najczesciej osoby nietrzezwe nigdy nic mnie nie spotkalo.
                  chodze tez po okolicy Armii Krajowej..
                  najmniej mila sytuacje mielismy kiedysc na ul.Wolnosci, zakonczyla sie ona jednak dla intruza na komisariacie(Sobieskiego byla o rzut beretem)
        • yasmin_ch Re: "co drugo baba je bito, a co czeci bjere koka 22.06.06, 23:17
          zgadzam sie co do Koblenz, to bardzo spokojne miasto i moja przyjaciolka tam
          mieszkajaca zdziwi sie jak jej powiem, ze mieszka w najniebezpieczniejszym
          miescie w DE:-)))
          co do Frankfurtu rowniez ta statystyka jakas naciagana, moze bywa
          niebezpiecznie w okolicy dworca, ale w sumie 3 lata tam mieszkalam i o roznych
          porach chodzilam i w roznych miejscach i nie czulam sie zagrozona..

          mam ten Wprost, dzis kupilam, poczytam do poduszki, bo tylko rzucilam okiem..
    • settembrini Re: Katowice, Chorzów - najniebezpieczniejsze mia 29.06.06, 23:53
      gdzies wpadlem na zblizony ranking z podzialem na rodzaje przestepstw. wynikalo
      z niego, ze katowice i chorzow stoja wysoko tylko pod wzgledem bojek i drobnych
      kradziezy, zbrodnie typu morderstwa, gwalty etc. maja tu miejsce znacznie
      rzadziej niz gdzie indziej. tak wiec wniosek jest nastepujacy- odpowiednio
      dobierajac kryteria na ktorych podstawie takie zestawienia sie opieraja, mozna
      stworzyc oaze zbrodni z kazdego wiekszego miasta.
      • yasmin_ch dane 30.06.06, 00:30
        wg tego co przedstawiono w artykule we "Wprost":
        liczba przestepstw na 100tys mieszkancow(bo brane byly pod uwage miasta powyzej 100 tys.)
        Katowice - 7063,7
        Chorzow - 6733,3
        (to dwa pierwsze miejsca)
        Gliwice byly na 10-tym, Bytom na 14-tym, Zabrze na 25-tym, Ruda Slaska na 34-tym.
        (a Sosnowiec to 22, Dabrowa Gornicza 27, to mnie troche zdziwilo, bo sadzilam, ze w Dabrowie Gorniczej jest "grozniej")

        gwalty - najwiecej w Chorzowie(15,7)
        kradzieze - najwiecej Katowice(2534), Chorzow w czolowce
        przestepstwa kryminalne -najwiecej Katowce(6092), Chorzow i Bytom w czolowce
        udzial w bojce lub pobiciu - najwiecej Chorzow (116)
        zabojstwa - Katowice, Chorzow, Tychy, Bytom w czolowce

        tak to malo ciekawie wyglada wg Wprost
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka