gina7777
25.08.06, 20:05
Szukałam gdzie się tylko dało i nie znalazłam żadnej uchwały rady miasta
Chorzowa na temat obowiązków właścicieli psów. Mam psa od dwóch lat a nie
umiem się dowiedzieć, czy musi jednocześnie chodzić i na smyczy i w kagańcu.
Po za tym czy są w Chorzowie miejsca, gdzie mogę go swobodnie odpiąć ze
smyczy nie narażając się na kłótnię z kimkolwiek albo co gorsza na jakiś
głupi mandat. Poza tym denerwuje mnie, jak ludzie dzielą psy na te małe i
rzekomo niegroźne i te duże. Ostatnio nazwano mnie "kobietą bez wyobraźni,
ponieważ tylko takie osoby kupuja duże psy" (niestety nie prosto w twarz, bo
bym napewno mandacik dostała za natrzaskanie tej osobie z kompleksami po
pysku) ponieważ byłam na terenie pubu (na dworze w najdalszym miejscu tegoż
ogródka, jakie tylko udało mi się znaleść) i przyszłam tam z psem (owczarek
niemiecki). Pies był na smyczy w kagańcu i przy nodze. W całym ogródku latalo
samopoas chyba z 5 innych psów, których właściciele raczyli się złocistym
napojem i raczej większej uwagi na swoich pupili nie zwracali. Więc
wnioskuję, że nie było tam zakazu wstępu z psem. A zostałam tak nazwana,
ponieważ osoba, która wypowiadała te słowa jest właścicielką jamnika. A ja
się pytam co jamnik to zębów nie ma?? I nie jest psem, hmm... no może to dla
niej taki większy szczurek, ale jak dla mnie pies i ma ona wobec niego takie
same obowiązki i prawa jak ja.