hitlerowsko-nazistowskie eufemizmy

16.10.06, 16:06
"Endlösung" i "Sonderbehandlung"
i wiele innych na pewno znacie.

>>> Ale slyszeliscie o "die Entwesung" = ZABICIE ?
>>> albo o "die Umvolkung" = DEPORTACJA ?

Lista "robocza" takich wtedy wymyslonych zgrabnych,
przydatnych, niewinnych, pomocnych, zmylajacych,
a czasami "zagadkowych" slówek jest dluga (setki,tysiace!).

Chocby slynna "eutanazja", "lebensborn" i inne tez ogólnie znane.

Wiele z nich dzisiaj to jezykowe kuriozalne dziwolagi.
I zeby nie bylo to takie straszne, przerazajace, obrzydliwe i szokujace,
to - czysto lingwistycznie - bylyby to tematy nieraz troche nawet zabawne. :(

--------------------------------------------------------------

www.dfg.de/aktuelles_presse/ausstellungen_veranstaltungen/generalplan-ost/wissenschaft_5.html

Dr. Robert Beck
Universität Berlin, Psychologisches Institut, 1939
Untersuchungen auf d. Gebiet d. UMVOLKUNG
im jetzt deutschen Bereich Oberschlesiens


    • amoremio Re: hitlerowsko-nazistowskie eufemizmy 16.10.06, 16:20
      Tez na temat :
      www.hr-online.de/website/rubriken/kultur/index.jsp?rubrik=8908&key=standard_document_1851974

      Wspomnienia (niezyjacego juz) pana,
      który z cala rodzina przyjechal do Chorzowa spod Wroclawia,
      bo ojciec zostal wyslany na G.Slask w ramach programu "osiedlenczego".

      Wspomina o wyjazdach ojca, szefa Izby Lekarzy w Katowicach,
      do KZ Auschwitz jako wspól-wizytatora, gdy przyjezdzali
      obserwatorzy z Czerwonego Krzyza, i jego powsciagliwych
      relacjach o tych wizytach.

      "Maja tam lepiej niz nasi wiezniowie w hucie Königshütte"..........
    • amoremio Re: hitlerowsko-nazistowskie eufemizmy 16.10.06, 16:35
      Przy okazji mom pytanie :

      Co zrobiono ze zwlokami kilku tysiecy wiezniów-niewolników,
      którzy umarli z glodu, wycieczenia, przez choroby,
      ale tez - nieraz wkalkulowane - wypadki i "eksploracje" ?
      (Wiekszosc, to "Sowieci", ale tez Francuzi, Polacy, Slazacy, ....)

      Tylko przez jeden miesiac w Azotach:
      umarlo ok.500 Ukrainców, bo dla nich masek "nie bylo/zabraklo".
      A zaraz obok, w oddziel(o)nej hali pracowali miejscowi robotnicy,
      z maskami........

      Co sie stalo z trupami tych biednych ludzi ?
      Kto wie ? W koncu te biedoki umierali regularnie. W calej okolicy,
      w prawie kozdyj dzielnicy prawie kozdygo sasiedniego miasta.
      Przez 5 lat, no to musial byc jakis "praktyczny" i "efektywny" system
      usuwania/pozbywania sie tych zwlok - pobliskie cmentarze ? Las Koch-
      lowicki ? Auschwitz ? Krematoria miejskie ? ......?

      Wiem, ze chorych zabierano spowrotem do Auschwitz (i tam przewaznie od razu
      usmiercano). Bo w chorzowskich werkach bano sie epidemii, no i nie byli zdolni
      do pracy. Ale co zrobiono z tymi przypuszczalnie kilkoma tysiacami, którzy
      umarli/zgineli tukej ? - Na ciezarówke/pociag i zurück na Auschwitz do pieca ?
      Czy sa moze jednak pogrzebani w nocy kajs u nos na miejscu, w jakichs krzokach
      abo tylnych hasiokach ?

      Nieludzka i smutna historia. Warta wyjasnienia/zbadania.
      • amoremio Re: hitlerowsko-nazistowskie eufemizmy 16.10.06, 16:38
        > (Wiekszosc, to "Sowieci", ale tez Francuzi, Polacy, Slazacy, ....)
        Oczywiscie tez Zydzi. Ale wedlug moich informacji tylko
        w pierwszej krótkiej fazie byli to Zydzi z naszego regionu,
        bo ci znali sie i obawiano sie ucieczek.
    • amoremio Re: hitlerowsko-nazistowskie eufemizmy 16.10.06, 16:49
      Moja oma, co mieszkala w centrum (blisko ratusza), opowiadala,
      ze nieraz widziala kolumny milczacych, prowadzonych pod eskorta
      przez miasto (akurat nie przez scisle centrum) wychudzonych mezczyzn.
      W pasiakach i w prymitywnych (drewnianych?) butach.

      (Cytat:) "Ale byli to 'tylko' robotnicy przymusowi (Zwangsarbeiter)
      i 'tylko' FRANCUZI i nigdy nie slyszalam, ze z Auschwitz". "Wygladali raczej
      jak zolnierze, tak 'wszyscy' mysleli".

      Opowiadala tez, ze komus kiedys udalo sie krótko
      pogadac z takim Francuzem, bo byl z Alzacji.
      • amoremio Re: hitlerowsko-nazistowskie eufemizmy 16.10.06, 16:52
        Z drugiej strony ciekawe: prowadzeni przez miasto.

        Gdzies czytalem, ze przewaznie trzymano ich na terenie werków,
        w barakach, nieraz w zimnych halach na golym betonie.

        Czyli prowadzeni z bahnhofu ?
        Doprowadzani z "kwatery" w jednym zakladzie
        do "miejsca pracy" w drugim ?

        • vitmik a jak myślicie, dlaczego między węzłowcem 17.10.06, 11:01
          a azotami jest dupne pole, gdzie nic nikt nie buduje, a to przeciez super
          tereny są?
          dlaczego tam planownao wybudowac olbrzymi cmentarz komunalny?
          gdzie bożogrobcy z chorzowa starego przez kilkaset lat chowali zmarłych ze
          swojego szpitala?
          gdzie niemcy mogli chować bez swiadków tych wiezniow?

          no właśnie tam..................
          • wilhelm4 Re: a jak myślicie, dlaczego między węzłowcem 17.10.06, 13:27
            Zakon Bozogrobców byl w (Starym) Chorzowie kilkaset lat,
            ale (tak historycznie wystylizowany, "propagandowy") szpital
            byl u nas tylko bardzo k r ó t k o, najwyzej 50 lat.
            Bo go przeniesiono do sasiedniego "Bitom".
Inne wątki na temat:
Pełna wersja