B.Wielinski bloguje (fest i gut)

24.11.06, 17:44
Polecom ciekawy BLOG mojego modego Idola (sporadycznego
Brieffreunda) Barta "von Kattowitz und zu Berlin" :

----------

czwartek, 23 listopada 2006

Po tragedii w Halembie

Może dopiero po tragedii w kopalni w Halembie Polska przestanie patrzeć na
górników ze Śląska jak na bandę rozpieszczonych darmozjadów. To co się działo
w Rudzie Śląksiej mogłem śledzić na bieżąco. W Berlinie w kablówce mam tylko
Polonię, ale o dziwo telewizja, która przez cały dzień serwuje Polakom
zagranicą chłam typu „Klanu czy „Plebanii” tym razem poświęciła czas
relacjonowaniu akcji ratowniczej. Z relacji rodziny wiem, że non stop o tym
co się dzieje non stop informowała TVN 24 i TVP3. Wcześniej tego typu
katastrofy nie wywoływały takiego poruszenia i zaniteresowania mediów.
Dopiero teraz cała Polska po raz pierwszy zobaczyła grozę jaka w tych dniach
wiała pod kopalnią w Rudzie Śląskiej, zobaczyła przerażenie rodzin zabitych
górników, które czekały na jakąkolwiek wiadomość z dołu. Dziś rano wiadomość
nadeszła. Żaden z 23 górników nie przeżył. Czy dramat tych ludzi skłoni
resztę kraju do spojrzenia na Śląsk bardziej przychylnym okiem? Pamiętam jak
rok temu górnicy przyjechali demonstrować pod Sejmem, domagając się
wcześniejszych emerytur. Była zadyma, walki z policją. A, że nadchodziły
podwójne wybory do parlamentu i pałacu prezydenckiego, to politycy pokornie
pod żądaniami górników się ugięli. Kraj zawrzał z oburzenia. Bo górnicy to
przecież banda nieokrzesanych hanysów, chamów ze śląskiej prowincji etc.
Dlaczego oni mają iść szybciej na emeryturę, a lekarze czy strażacy nie ?
Dlaczego rząd im ustepuje?Warszawscy publicyści wyliczali nawet, ze górnik
przodowy pracuje niby 8 godzin, ale przecież połowę tego czasu spędza w
wagoniku kopalnianej kolejki jadąc na miejsce pracy. Kilka lat wcześniej rząd
Buzka wypłacał górnikom po 40 tys. złotych brutto za odejście z kopalni. To
też wywoływało wściekłość w Polsce. Dzięki kanałom informacyjnym ta sama
Polska poznała właśnie na czym polega praca górników. Że jest to chyba
najbardziej niebezpieczne zajęcie w kraju, że pod ziemią na każdym kroku na
górnika czyha śmierć: w postacie wybuchającego metanu czy węglowego pyłu,
braku tlenu, tąpnięcia, porażenia prądem. Tak – górnik może stracić życie i
zdrowie na wiele sposobów. A wkrótce Polska dowie się, że nie tylko
pracowników biedronek zajeżdżano i wykorzystywano w pracy. Robiono to także z
górnikami, a po to by zwiększyć wydobycie węgla naruszano normy
bezpieczeństwa i podkręcano rozmaite czujniki, by te nie zaczęły piszczeć
ostrzegając przed np. zbyt wysokim poziomem metanu. To co wyprawia się w
kopalniach to na Śląsku od dawna tajemnica poliszynela, najwyższy czas by
przebiło się to do świadomości warszawiaków. Polska patrzy na Śląsk
podejrzliwym okiem odkąd odzyskała niepodległość. Najpierw Warszawa wysyłała
tu swoich totumfackich by nadzorowali polonizowanie Ślązaków – wiadomo, to,
że na Śląsku wybuchały propolskie powstanie nie był przekonywującym dowodem,
że Ślązacy będą wobec Polski lojalni. Po wojnie część Ślązaków
zaklasyfikowano jako Niemców i wraz z nimi ich wypędzono. Na resztę patrzono
jako na nazistowskich kolaborantów – wiadomo podpisywali volklisty i służyli
jak dziadek Tuska w Wehrmachcie, a to że ich o zdanie nie pytano istotne
oczywiście nie było. W końcu do władzy dorwał się tow. Gierek i jego ekipa –
to, że byli ludzie z Zagłębia a nie ze Śląska – to tylko etnograficzny detal.
Gierek doprowadził kraj do ekonomicznej ruiny, ale przecież Śląsk za jego
czasów rozkwitł. Rozkwitł niesłusznie, bo kosztem reszty Polski. O tym, że
stało się to kosztem tysięcy górników, którzy tracili zdrowie harując w
kopalniach, tylko po to by PRL mogła eksportować węgiel nikt nie wspomni.
Dziś Śląsk musi borykać się ze spadkiem z tamtych lat. To wysokie bezrobocie,
bieda, dawne robotnicze dzielnice przekształcone w getta, zdewastowane
środowisko. Z tymi problemami Polska najchętniej zostawiłaby wyeksploatowany
Śląsk sam. Przecież Ślązacy za Gierka dostali już swoje. Im nie należy się
żadna pomoc. Do powyższej listy trzeba jeszcze dodać pracodawców, którzy za
głodowe stawki wysyłają górników pod ziemię, jak się okazało dwa dni temu, na
śmierć Strasznie mało wiedzą Polacy o tym co się na Śląsku działo i dzieje.
Strasznie silne są w Polsce śląskie stereotypy. Szkoda tylko, że by zauważono
ten problem, trzeba takiej tragedii jak ta w Halembie.
14:28, bartek.wielinski , Górny Śląsk

wielinskiberlin.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?266647
Pełna wersja