Cholonek na grubie!

07.03.07, 18:10
Cholonek na grubie!
14 marca „Cholonek” zawita po raz pierwszy do Chorzowa! ”Cholonek” to
adaptacja powieści wybitnego niemieckiego pisarza rodem z Zaborza Horsta
Eckerta (JANOSCHA) „Cholonek czyli dobry Pan Bóg z gliny”. Współproducentem
spektaklu jest Dom Współpracy Polsko-Niemieckiej. „Cholonek” opowiada o
Ślązakach żyjących na pograniczu polsko-niemieckim, poprzez sytuację
polityczną zmuszonych do istnienia pomiędzy dwoma światami...
czasem „swojskimi”, czasem wręcz wrogimi. Bohaterowie książki JANOSCHA zdają
sobie sprawę ze swej inności, odrębności wobec świata; ich tożsamość śląska
jest atawistyczna, organiczna. Zmuszeni są do dostosowywania się do
okoliczności, które niesie historia, polityka. Walczą z poczuciem, iż ich
mała ojczyzna, ich „heimat” nie jest dany im na stałe, jedyną bronią jaką
posiadają jest poczucie humoru oraz umiejętność przystosowania się do
zaistniałej sytuacji.

”Cholonek” to spektakl grany gwarą, o Ślązakach: nie-Polakach, nie-Niemcach,
a może i Polakach, i Niemcach…. To spektakl o ludziach „pomiędzy”, których
trudno szukać w filmach Kutza, czy „beraniach” Ligonia. Bohaterowie tej
uznanej już przez widzów i media śląskiej sagi są jak ogromne krzywe lustro,
w którym przegląda się historia małego skrawka ziemi istniejącego także
gdzieś, pomiędzy...

Więcej informacji na stronie internetowej DFK nasz nowy adres
www.aip.az.pl/dfk/ oraz sna stronie Domu Współpracy Polsko-Niemieckiej
www.haus.pl/ zapraszamy.

    • fyrlok Re: Cholonek na grubie! 08.03.07, 00:18
      Fajnie!

      Ojgyn tysz fajny :)
    • rodowiczmaryla Re: Cholonek na grubie! 29.03.07, 03:39
      Byl ktos ?
    • eug50 Re: Cholonek na grubie! 29.03.07, 09:45
      Byłem ale w Korezie
      • semperfrei Re: Cholonek na grubie! 29.03.07, 16:39
        i jak ?
      • wilhelm4 Re: Cholonek na grubie! 05.04.07, 23:11
        Ojgen, nie dej sie prosic.
        Czekomy na recenzja.
        • eug50 Re: Cholonek na grubie! 06.04.07, 09:19
          wilhelm4 napisał:

          > Ojgen, nie dej sie prosic.
          > Czekomy na recenzja.

          To mosz fachowo
          Adaptacja śląskiej sagi Janoscha w teatrze Korez

          Artyści teatru Korez zagrali klasykę. Nie Moliera, Słowackiego czy Ibsena.
          Wybrali Janoscha, trochę zapomnianego, ale niewątpliwie kultowego autora.
          Jednego z najlepszych, który pokazał wszystko to, co kryje się w czterech
          ścianach familoka.

          To spektakl niezwykły. Drugiego takiego nie grają w żadnej innej części Polski.
          Grany gwarą, choć prawdę mówiąc - nie grany, co "wygodany", autentycznie i bez
          zgrzytów. To świetnie zakomponowany portret rodzinny przy kuchennym stole, tak
          barwny jak obrazy Pawła Wróbla. To ciąg historii, które do dziś opowiada się w
          niedzielne popołudnia w wielu śląskich domach Katowic, Bytomia, Chorzowa, Rudy
          Śląskiej, Zabrza...

          Spektakl ten ogląda się jak zakurzony album ze zdjęciami, na których
          uwieczniono najważniejsze chwile rodzinne. Od prozaicznych spraw jak
          świniobicie do zaręczyn, ślubów, chrzcin czy pogrzebów. Mijają kolejne
          wiosny..., przychodzą kolejni dyktatorzy i, zmieniając obraz świata, ingerują
          także w ten mały światek rodziny Świętków. A wszystko wpisane w odwieczną
          opozycję my-oni, znane-nieznane, nasze-obce. Najpierw mieszkańcy domu
          antagonistyczni wobec sąsiadów, krewnych, następnie cała społeczność wobec
          innych. Ślązacy sami w sobie podzieleni i paradoksalnie jedni przeciw reszcie.
          To spektakl o ludzkim losie zawieszonym gdzieś pomiędzy Polską a Niemcami, jak
          mówią bohaterowie: "już zawsze jedną nogą tu, drugą tam".

          W tym portrecie rodzinnym nie brak rubasznego poczucia humoru, groteski i
          absurdu. Chwilami śmiech publiczności jest tak głośny, że zagłusza aktorów. To
          jeden z powodów, dla których warto oglądać "Cholonka". Drugi powód to Grażyna
          Bułka - jakby żywcem zaproszona na scenę z któregoś podwórka Nikiszowca. Jej
          Świętkowa to kobita z wyjątkowym temperamentem i niespożytą energią, która wie
          najlepiej, że "z niczego nie ma nic".

          Nadal pozostaję w przekonaniu, że wizyta w teatrze Korez należy do
          obowiązkowych. Nigdzie indziej nie dowiecie się, czemu w sztuce jest najwięcej
          bezrobotnych, jaki jest najlepszy sposób na wancki i dlaczego lepiej mieć o
          jeden palec za mało niż odwrotnie. A ponadto jest tu najlepsza scena porodu,
          jaką w teatrze widziałam kiedykolwiek.

          Teatr Korez Katowice, "Cholonek" wg powieści Janoscha "Cholonek, czyli dobry
          Pan Bóg z gliny". Adaptacja: Robet Talarczyk. Reżyseria: Mirosław Neinert,
          Robert Talarczyk. Scenografia i kostiumy: Ewa Satalecka. Opracowanie muzyczne:
          Stanisław Szydło. Występują: Grażyna Bułka, Ewa Grysko, Izabella Malik,
          Mirosław Neinert, Dariusz Stach, Robert Talarczyk.

          Aleksandra Czapla
          Gazeta Wyborcza Katowice
          18 października 2004

          • fyrlok Re: Cholonek na grubie! 09.04.07, 12:29
            2004 ? Juz takie stare to przedstawienie ?
            A jo myslou, ze dopiyro 2006.
Pełna wersja