mr.superlatywny
11.03.07, 23:15
Na dzisiejszej Jagielonskiej (wczesniej rózne nazwy, m.in. Meitzen-Strasse)
podczas wojny, prawdopodobnie juz pod koniec,
u jubilera na rogu na przeciw Delty i wiezienia
wybuchl - podobno tylko - granat.
Na calej ulicy, takze po tej stronie ratusza, wybilo szyby.
Musial byc supersilny "granat". No i chyba nieduzo zostalo ze sklepu.
przypadek-wypadek ?
klótnia z klientem ?
zlodziejstwo-bandytyzm ?
akcja Polaków ?
zemsta Zydów ?
.......
Czy ktos slyszal o temacie ?
Czy ktos zna szczególy ?