swojak3
16.12.10, 19:23
Chciałbym się odnieść do artykułu w Czasie Świecia z poprzedniego tygodnia .Napisane w nim jest że Powiatowy Urząd Pracy w Świeciu dostanie nawet do 70% mniej pieniędzy na aktywizacje bezrobotnych i jest do tego komentarz Red Naczelnego Czasu .
Moim zdaniem nikt inny na tym nie ucierpi jak tylko bezrobotni o małej przebojowości .
Od wielu lat walczę z Powiatowym Urzędem Pracy , gdyż ten nic nie robi tak jak powinien ze swojej statutowej działalności . Poprzedni Dyrektor jak też obecny zwalcza bezrobotnych jak tylko umie . Podlegli mu pracownicy wiernopoddańczo asystują swojemu szefowi i kółko się zamyka . Wszystkie pieniądze jakie dostaje" Pośredniak" w 100% zaspakajają potrzeby w nim zatrudnionym a bezrobotni dostają marne ochłapy . Obecna deklaracja że Urząd będzie się bardziej angażował w poszukiwanie miejsc pracy dla bezrobotnych jest kpiną i nagrywaniem się z ludzi bez pracy .Od wielu lat tłumacze urzędnikom tego skostniałego organizmu ze pośrednictwo pracy zajmuje się głównie pozyskiwaniem miejsc pracy dla bezrobotnych na co w odpowiedzi zawsze słyszę że Urząd Pracy nie jest od tego aby znajdować prace bezrobotnemu . Ta instytucja w Świeciu jest zbiorowiskiem ludzi , którzy tylko sobie potrafili znaleźć pracę różnymi metodami i na tym cel główny swój już wyczerpali .Wielokrotnie też skarżyłem się na na Dyrektorów tego Urzędu do Starosty Powiatowego bez rezultatów .Kiedy chciałem założyć prywatne pośrednictwo pracy w naszym mieście to rzucano mi kłody pod nogi strasząc ustawą i przypuszczalnymi kontrolami ze strony tegoż Urzędu jeśli ta działalność doszłaby do skutku . Podobno ma być mniej pieniędzy na wszystko ale wystarczy tylko prześledzić inwestycje tego urzędu za ostatnie 10 lat w okresie kończącym rok rozliczeniowy a wtedy okaże się że zostawały wydawane pieniądze na sale konferencyjne wyposażenie budynku premie i nagrody . Na dodatek pieniądze jakie Urząd Pracy wydawał i zapewne wydaje i będzie wydawał płacono bez jakiejkolwiek kontroli nad jakością i motorycznością celu .Przykładem mogą być kursy dla bezrobotnych jakie organizował i organizuje Urząd i dofinansowanie własnego businessu i stanowisk pracy . Kursy wygrywały podmioty które nie zapewniały warunków jakie były zawarte w umowie z Urzędem a urzędnicy kompletnie się tym nie interesowali nawet wtedy kiedy powzięli taka informację .Oczywiście były tez takie przypadki że sam Dyrektor łamiąc ustawę sam był kierownikiem takiego kursu i wtedy kursanci otrzymywali nawet posiłek w ramach kursu , chociaż nie sprawował należytego nadzoru nad przeprowadzanym kursem . Jeśli chodzi o dofinansowanie działalności to kuriozalnym jest fakt że rada kapturowa ustalała jaka działalność ma szanse przetrwać na rynku pracy i od tego zależało kto dostanie pieniądze .Moim zdaniem żaden urzędnik a w szczególności taki który nigdy nie był menażerem nie ma pojęcia o tym co jest potrzebne na danym terenie i jakie ma szanse na sukces . Na dodatek upór i trzymanie się kurczowo rozporządzeń etc w takiej placówce jest żenujące .Jeśli się mówi o tym że można ewentualnie przeszkolić bezrobotnego w określonym zawodzie jeśli przyniesie deklaracje pracodawcy że będzie zatrudniony .To wzbudza mój pusty śmiech , bo nie znam takiego pracodawcy który przyjmie bezrobotnego nie będącego fachowcem z mglistą obietnicą że się go przeszkoli . Mógłbym tu pisać bardzo długo ile upokorzenia i nerw straciłem w tym Urzędzie i u Starosty w związku ze złym traktowaniem dlatego chce na tym poprzestać i wystosować apel aby ten Urząd rozwiązać a ludzi w nim zatrudnionym pozostawić samym sobie tak jak oni to robią . Chciałbym się tylko jeszcze odnieść do komentarza do tego artykułu .Z wielkim zdziwieniem czytam że Pani Redaktor cieszy się z braku funduszy , bo pewnie kompletnie nie rozumie tego co pisze .O ile pamiętam przyszła tu Pani z Grudziądza gdzie ciężko było Pani znaleźć pracę ale minęło już trochę czasu więc punkt widzenia się diametralnie zmienił . Informuje więc Panią że nawet bomba atomowa nie ruszy urzędników ze swoich foteli i nigdy nie osiągną podobnego sukcesu jak Ramstadt , Work Service czy inne .Staże natomiast nie są traktowane jako zło konieczne lecz szansę na znalezienie stałej pracy i nawet jeśli człowiek w wieku 53 lat z wieloletnia praktyką w zawodzie wykonywanym za kilkaset złotych podejmuje się tego zadania to nie dlatego że nie ma wyjścia ale dlatego że ma nadzieję że pracodawca okaże się wspaniałomyślny i go przyjmie do pracy a nie jak to często bywa wyeksploatuje przez pół roku jak tylko może i podziękuje .Natomiast jeśli chodzi o dofinansowanie działalności to widocznie owa rada polityki społecznej kompletnie się nie zna na rzeczy skoro zaakceptowane przez nich projekty padają po roku czasu . Ja kilkakrotnie starałem się pozyskać takie środki i za każdym razem słyszałem odmowna odpowiedz z różnych powodów .Może powinna bardziej słuchać Pani Redaktor "Głosu Ludu " niż utyskiwania urzędników jacy to bezrobotni są bee .Nie będę chyba uszczypliwy jeśli powiem że przez telefon nie da się zebrać materiału do dobrego artykułu . Osobista natomiast taka jest moja uwaga ze będąc stałym czytelnikiem Czasu Świecia (przez niektórych nazywanego też "Gazetą dla ubogich intelektualnie ") znalazłem jeszcze jeden artykuł podpisany przez Panią w związku z wyborami samorządowymi i tam zgadzam się z Panią że ludzie którzy chcą być dostrzeżeni powinni robić jak najwięcej dla innych , chociaż niekoniecznie najpierw kandydować do czegokolwiek .