Gość: Świeciak
IP: 195.149.86.*
31.10.04, 21:39
Szedłem po 18 z Marianek na ul. Polną, aż tu nagle zgasły światła. Myślę sobie, chyba ZEC Halloween urządza. A może nalot bombowy :-). Ale szło się fajnie. Nie widzisz twarzy innych, możesz dostać znienacka po facjacie. Spotkałem paru dzieciaków przebranych na Halloween, przechodziłem koło starego cmentarza. Przy ulicy Wojska Polskiego paliły się tylko latarnie po jednej stronie, a tak chyba ponad pół miasta było nieoświetlone. Może ktoś sobie wędrował o tej porze?