Dodaj do ulubionych

Pszcie kawały jakie znacie!!! :-)

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.05, 11:28
Piszcie kawały dowcipy i wszystko co śmiesznie ja za dużo kawałów nie znam i dlatego piszcie chce trochę ich poznać mam nadzieję że mi pomorzecie??!!
Obserwuj wątek
    • Gość: Owen Re: Pszcie kawały jakie znacie!!! :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.05, 09:31
      Rusek, Polak i Niemiec umarli i żeby pojechać do nieba musieli mieć jakiś pojazd.Przed bramą nieba stał strażnik i rozdawał pojazdy.im więcej ktoś się uprawiałeś seks tym dostawawł gorszy pojazd.Strażnik pyta się Ruska ile razy w życiu się teges? on odp.100.no dobra mówi strażnik to dostaniesz samochód.Pyta się Niemca ile razy ty się tegowałeś? odp.1000 no to dobra to dostaniesz motor.Pyta się Polaka ile razy ty się tegowałeś?odp.10000 razy więcej niż oni no dobra mówi strażnik to dostaniesz rower- Polak odpowiada fiiu widziałem księdza na wrotkach...
          • Gość: ArielStawski Re: Pszcie kawały jakie znacie!!! :-) IP: *.stk.pl / 193.19.104.* 11.02.05, 12:03
            JPII poszedł do nieba. Święty Piotr zwraca się do niego:
            - Za twoje zasługi dla kościoła obdażam cię nową Corvettą.
            Zadowolony papież jechał po autostradzie niebiańskiej świeżym autkiem
            zadowolony z siebie. Naraz wyprzedził go nieogolony facet w podartych ciuchach,
            jadący nowym Viperem. Papież wkurzony wraca do Św. Piotra i mówi:
            - Słuchaj, Św. Piotrze - ja tu takie zasługi dla kościoła i dostaję zwykłą
            Corvettę, a jakiś nieogolony hippis, nic nie znaczący rockman dostaje Vipera??
            A Św. Piotr z zadumą:
            - Ciężka sprawa, syn szefa...
            • Gość: ArielStawski Re: Pszcie kawały jakie znacie!!! :-) IP: *.stk.pl / 83.238.71.* 25.05.05, 17:43
              W knajpie spotyka się dwóch kupli:
              - Słyszałeś, ponoć Staszek nie żyje!
              - Tak, wiem o tym doskonale... Wyobraź sobie, że Staszek jechał samochodem
              obok mojego domu i nagle wyskoczył mu pod koła kot. Staszek nie chciał
              przejechać zwierzaka wiec szarpnal kierownica w bok, wjechal na kraweznik,
              auto wylecialo w powietrze, przeturlalo sie po moim ogrodzie, Staszek
              wylecial z samochodu i przez szybe wpadl do mojej sypialni...
              Daj spokoj, przeciez to straszne tak zginac!
              Ależ nie, on wciąż jeszcze żył. Lezał tak cały we krwi w tym rozbitym
              szkle i nagle zauwazyl taka stara, zabytkowa szafe. Wyciągnął rękę i
              chwycił
              się szafy, żeby wstać. Niestety szafa z całym impetem przewróciła się na
              niego i pogruchotała mu kości...
              Rany, jaka okropna śmierć!
              Nie, nie, utrzymał się przy życiu. Jakoś wypełznął spod szafy i
              doczołgał się do schodów. Tam chwycił się poręczy i próbował podnieść, ale
              poręcz nie wytrzymała ciężaru jego ciała i urwała się pod nim. Staszek
              spadł
              z pierwszego piętra na stół w korytarzu, a połamane kawałki poręczy
              powbijały mu się w ciało...
              Psiakrew, strasznie zginął!
              No co ty, to go nie zabiło. Spadł tuż obok drzwi do kuchni, czołga
              się
              do środka i próbuje podciągnąć na kuchence, ale zahaczył o duży garnek z
              gotującą się wodą i chlust! Człowieku, cały wrzątek wylądował na nim i
              poparzył mu ciało...
              Cholera, przerażająca taka śmierć!
              Ależ nie, wciąż jeszcze oddychał. Mało tego, w pewnym momencie
              zauważył telefon. Próbował dosięgnąć słuchawki, żeby wezwać pomoc, ale
              zamiast tego wetknął palce do gniazdka elektrycznego. Żebyś ty to widział,
              woda w połączeniu z prądem wywołała istny żywioł i Staszkiem szarpnęło
              napięcie rzucając jego ciałem o ścianę...
              O rany, okropnie tak umrzeć!
              Daj spokój, on wtedy jeszcze nie umarł...
              To właściwie jak on zginął?
              Zastrzeliłem go!
              Zastrzeliłeś go?
              Ku.., człowieku, przecież on by mi rozpie..ł całą chałupę!
      • Gość: Kocik12 Re: Pszcie kawały jakie znacie!!! :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.05, 16:50
        Rusek, Polak i Niemiec umarli i żeby pojechać do nieba musieli mieć jakiś pojazd.Przed bramą nieba stał strażnik i rozdawał
        pojazdy.im więcej ktoś się uprawiałeś seks tym dostawawł gorszy pojazd.Strażnik pyta się Ruska ile razy w życiu się teges? on
        odp.100.no dobra mówi strażnik to dostaniesz samochód.Pyta się Niemca ile razy ty się tegowałeś? odp.1000 no to dobra to
        dostaniesz motor.Pyta się Polaka ile razy ty się tegowałeś?odp.10000 razy więcej niż oni no dobra mówi strażnik to dostaniesz
        rower- Polak odpowiada fiiu widziałem księdza na wrotkach...
    • bloody5 Re: Pszcie kawały jakie znacie!!! :-) 11.02.05, 18:20
      Trędowaty jedzie pociągiem, podchodzi konduktor i prosi o bilet.
      Zdesperowany pasażer zaczyna szukać i odpada mu ręka, bierze ją i wyrzuca przez
      okno. konduktor znowu prosi o bilet, tym razem podczas szukania biletu odpada
      trędowatemu noga...potem druga i również jest wyrzucona przez okno. Wkoncu
      zdenerwowany konduktor mówi do pasażera - my tu gadu, gadu, a pan mi powoli
      spier....!!!
      • cobraswiecie Re: Pszcie kawały jakie znacie!!! :-) 14.02.05, 00:24
        Idzie pijany Józek cmentarzem. I ujrzał żółtą zjawę.
        - Jestem żółtą zjawą umarłem na żółtaczkę.
        Nagle Józek ujrzał czerwoną zjawę.
        - Jestem czerwoną zjawą umarłem na czerwonkę.
        Gdy Józek ujrzał niebieską zjawę powiedział:
        - Tak, wiem, jesteś niebieską zjawą umarłeś na... - Nie, nie dokumenciki
        proszę!
        • cobraswiecie Re: Pszcie kawały jakie znacie!!! :-) 14.02.05, 00:25
          Jedzie facet BMW i złapał gumę.
          Zatrzymał się na poboczu i zmienia koło.
          Podjeżdża mercedes wysiada gościu i się pyta: - Co pan robi?
          - Odkręcam koło - odpowiada facet.
          Ten z mercedesa bierze kamień wali w szybę i mówi:
          -To ja wezmę radio.
                • cobraswiecie Re: Pszcie kawały jakie znacie!!! :-) 14.02.05, 00:36
                  W barze siedzi trzech gości. Pierwszy wyciąga zdjęcie żony. Dwaj pozostali
                  patrzą, podziwiają.
                  - No, ładna, ładna...
                  Drugi pokazał zdjęcie swojej – piękna jak modelka, prawdziwa dupencja.
                  Pytają trzeciego:
                  - A ty dlaczego nie pokażesz nam zdjęcia swojej żony?
                  - Bo wszyscy mówią, że wygląda jak Matka Boska.
                  - Co? Niemożliwe! Pokaż, pokaż...
                  W końcu ten trzeci niechętnie sięgnął do portfela i wyjął zdjęcie. Dwaj
                  pozostali spojrzeli i wykrzyknęli:
                  - O, Matko Boska!
                  • cobraswiecie Re: Pszcie kawały jakie znacie!!! :-) 14.02.05, 00:37
                    Przychodzi pijak do lekarki i mówi, że ma taki problem: sika alkoholem, zamiast
                    moczu.
                    Lekarka nie dowierza, mówi, że musi sprawdzić i podsuwa mu pojemniczek.
                    - Proszę o próbkę.
                    Pijak nasikał, lekarka wzięła i łyknęła nieco.
                    Faktycznie smakowało, jak alkohol, ale jeszcze nie jest całkiem pewna.
                    - Proszę powtórzyć, muszę to jeszcze sprawdzić.
                    Pijak znów nasikał, lekarka łyknęła. Zasmakowało jej:
                    - Proszę o jeszcze jedną próbkę.
                    - O, nie. Teraz niech pani pije z gwinta.
                    • cobraswiecie Re: Pszcie kawały jakie znacie!!! :-) 14.02.05, 00:38
                      Pijany mąż wraca nocą do domu i napotyka oburzoną żonę i teściową.
                      - Teraz pójdę do kuchni i wypiję jeszcze jedną flaszkę – mówi.
                      - Jak to? – pyta żona.
                      - Jak to? – pyta teściowa.
                      - A tak to! – odpowiada mąż. – Później przyjdę do pokoju i przelecę żonę.
                      - Jak to? – pyta żona.
                      - Jak to? – pyta teściowa.
                      - A tak to! – odpowiada mąż. – A potem jeszcze przelecę teściową.
                      - Jak to? – pyta żona.
                      - A tak to! – odpowiada teściowa.
                      • cobraswiecie Re: Pszcie kawały jakie znacie!!! :-) 14.02.05, 00:42
                        Pani pyta Jasia:
                        - Gdzie leży wieża Eifla?
                        - Nie wiem, ja jej nie brałem.
                        Pani się zdenerwowała i kazała przyjść z ojcem do szkoły.
                        Na drugi dzień przychodzi Jasiu z ojcem. Pani mówi:
                        - Spytałam syna, gdzie leży wieża Eifla, a on mi na to, że nie wie, bo jej nie
                        brał!
                        - Ale proszę pani – odpowiada ojciec – on naprawdę nic takiego do domu nie
                        przynosił.
                        Pani rozpłakała się i pobiegła do dyrektora. Tam zrelacjonowała całą rozmowę.
                        - Który to ten Jasiu?
                        - Ten z piątej „a”.
                        Dyrektor myślał przez chwilę, wreszcie mówi:
                        - Niech pani da spokój, jak ukradli to już nie oddadzą.
                      • cobraswiecie Re: Pszcie kawały jakie znacie!!! :-) 14.02.05, 00:46
                        Autobusem jechała baba ze wsi. Chciała wysiąść w miejscowości o nazwie Zimna
                        Woda, a nie była pewna, czy autobus tam się zatrzymuje. Pyta więc kierowcę:
                        - Staje w Zimnej Wodzie?
                        Ten pomyślał przez chwilę i mówi:
                        - No chyba tylko kaczorowi.
                      • cobraswiecie Re: Pszcie kawały jakie znacie!!! :-) 14.02.05, 00:46
                        Był sobie Stulpysk, Kultura i Zaczepka. Pewnego razu zginął im Zaczepka.
                        Stulpysk i Kultura poszli na policję. Kultura został na korytarzu, a Stulpysk
                        wszedł do gabinetu. Policjant pyta:
                        - Jak się pan nazywa?
                        - Stulpysk.
                        - Jak się nazywasz?!
                        - Stulpysk.
                        - Gdzie twoja kultura?
                        - Za drzwiami.
                        - Czego tu szukasz?
                        - Zaczepki.
                      • cobraswiecie Re: Pszcie kawały jakie znacie!!! :-) 14.02.05, 00:50
                        Na pastwisku pasły się byki i krowy. Oddzielał je wysoki płot. Byki próbowały
                        przeskakiwać do krów, w końcu jednemu się udało. Podchodzi do niego krowa i
                        mówi:
                        - Cześć, jestem Melania, ale mów mi Mela.
                        Na to byk:
                        - Cześć, jestem John Długie Jajca, ale mów mi John, bo jajca zostały na płocie.
        • Gość: Tymi Re: Pszcie kawały jakie znacie!!! :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.05, 14:03
          Jasio i Małgosia wyjechali na wakacje z rodzicami. W hotelu mieli trzypiętrowe łóżko mamai tata na dole Jaś wyżej a Małgosia najwyżej. Jaś mówi Małgosi że jak czciala by się po klockować(popzykać) to ma do niego zejść a Małgosia w nocy zchodzi do Jasia i się klockują nagle budzi się mama i mówi- dzieci szybciej jedzcie te pączki bo lukier leci.
    • don_przemo Jak spławic Jechowych??;> Czek dis ałt! 14.02.05, 21:06
      OTO INSTRUKCJA, JAK SIĘ ZACHOWAĆ, GDY DO DRZWI ZAPUKAJĄ "śj":

      1. Gdy usłyszymy pukanie do drzwi i poprawnie zidentyfikujemy "ŚJ" przez
      wizjer, oddalamy się od drzwi i wołamy do kolegi (obecność drugiej osoby w
      mieszkaniu jest konieczna, Wołamy tak, aby głosy były słyszane za drzwiami}:

      - Czesiek, ktoś puka, otwórz drzwi!...
      - Nie mogę! Mam ważną robotę!
      - No otwórz, siedzę w kiblu!
      - Dobra, ale jak to Świadkowie Jehowy, albo coś w tym stylu, to =
      zap......ę!

      {jeśli wszystkie elementy wykonano prawidłowo, to po otwarciu drzwi =
      nie powinno być nikogo}

      2. {Po identyfikacji ŚJ przez wizjer odgrywamy rozmowę jak poprzednio,ale tuż
      pod wizjerem. Także wymaga obecności partnera i rzecz jasna odpowiedniego
      nasilenia obu głosów. Mówimy udawanym szeptem.}
      - Czesiek, kto to? Srajtaśmex?
      - Nie. Chyba Świadkowie Jehowy...
      - O k...a, iść po bejzbola?
      - Lepiej psiknę im czymś w oczy.
      - Jest jeszcze ten ruski muchozol w łazience?
      - Po co, tu w szafce powinien być odplamiacz do dywanów... {itd. efekt jak
      poprzednio - pod drzwiami pusto}

      3. {Szybki numer, bardzo skuteczny. Reagujemy szybko, zanim rozwiną =
      myśl.}
      - {ŚJ} Dzień dobry. Chcieliśmy zadać panu pytanie...
      - Dziękuję, mam już paszport Polsatu {tu powinno =
      nastąpić zamknięcie drzwi}

      4. {Prawdzie przedsięwzięcie, wymaga przynajmniej 3 osób =
      (mężczyzn) dla dobrego efektu, ale za to jest co potem wnukom =
      opowiadać.}
      -{ŚJ} Dzień dobry... - O, jesteście. Wchodźcie... {zostawiamy drzwi półotwarte
      i udajemy się w głąb mieszkania. Wszystko szybko i sprawnie. Na pewno poczują
      się niepewnie, ale powinni wejść. Po ich wejściu do przedpokoju powinni się tam
      zebrać wszyscy domownicy}
      - Macie towar?
      - {ŚJ} Ale to chyba pomyłka, chcieliśmy...
      - Jaka pomyłka?! Jaka pomyłka! Chcecie mnie w wała zrobić?! Powiedzcie Cichemu,
      że ten numer nie przejdzie.
      - {ŚJ} Ale my jesteśmy Świadkami Jehowy. Nie mamy żadnego towaru.
      - Nie ściemniaj mi cieciu! Skąd wiedziałeś, że trzeba zapukać 3 razy {lub 4, 5
      itd. W zależności od tego ile razy zapukali...}
      - Ale my naprawdę nie rozumiemy.
      - To już bez znaczenia, i tak za dużo wiecie.
      - Dziara, idź do kuchni po gnata.
      - Wezmę kosę.
      - Chyba jest jedna na parapecie...
      {Wszyscy powinni się rozejść w poszukiwaniu ww. narzędzi. Trzeba =
      dać ŚJ czas na odejście. Ten numer stosuje się jako finał =
      kariery. Po nim Świadkowie Jehowy już nigdy nie wrócą.}

      5. {Kolejny. Identyfikujemy przez wizjer i bierzemy do ręki komórkę, ew.
      słuchawkę od telefonu bezprzewodowego. Udajemy, że rozmawiamy przed i w trakcie
      otwierania drzwi.}
      - {ŚJ} Dzień dobry, mamy tu dla pana... {Otwierając zapraszamy ich gestem do
      przedpokoju, nakazujemy ręką ciszę i prosimy, by chwilę poczekali}
      - Tak, słyszę cię Jurku. Musiałem otworzyć drzwi... Co mówiłeś?...
      A wypisałeś te akty własności?... Co? Jehowcy robią problemy?
      Przecież chcieli ten teren, wpłacili zaliczkę... Co ty mówisz?!
      Takie gnoje... Co za ludzie, będą straty jak cholera. Całą tę bandę z mostu
      zrzucić, w łeb strzelić i do piachu, ech... Dobra kończę, bo mam gości. Odezwę
      jak przyjdzie potwierdzenie z urzędu. {Kończymy rozmowę i przenosimy
      koncentrację na ŚJ.}
      - Słucham, to czego sobie państwo życzą?

      6.{Remake mojej ulubionej sceny z "Alternatywy 4". Wymaga 2 osób. Po
      dentyfikacji ŚJ jedna z nich musi się zaopatrzyć w tasak kuchenny Lb duży nóż.
      UWAGA: Dla bezpieczeństwa narzędzia powinny być tępe!

      Lepszy od noża jest tasak lub nawet siekiera (jeśli ktoś ma) - większe
      bezpieczeństwo i znacznie lepszy efekt. Otwieramy Ggwałtown.drzwi i wybiegamy z
      mieszkania/domu rozpychając ŚJ. Uciekamy po schodach/podwórzu. Po kilku
      sekundach wybiega z mieszkania partner wyposażony w narzędzie i gotowy do
      zadania ciosu.}
      - Dokąd pobiegł?! {ŚJ mogą wskazać kierunek, albo i nie. W zależności od tego
      co zrobią, partner biegnie tam gdzie pokazali, albo gdzie sam uzna, że jest
      jego zbieg. Do pościgu można dodać odpowiedni efekt akustyczny w stylu 'Wracaj
      s........u!', lub nie. Po powrocie obu osób ŚJ powinni być już u sąsiadów.}





      7. Siedzę u kumpla w chacie. Dzwonek do drzwi - Jechowi. 2 babki, stara i
      młoda" A kumpel taki tekst:
      - Młoda właź, a stara nich poczeka za dzwiami.
      Na to stara ze one muszą razem itp. A kumpel do mnie (siedzialem w pokoju -
      baby mnie nie widziały)
      - Adam! Chcesz starą?
      Jak sie obrócił spowrotem do dzwi to juz złaziły po schodach.

      8Numer bardzo wdzięczny, szczególnie jeśli mamy młodszego brata do pomocy.
      Będzie potrzebny pistolet na wodę (naładowany oczywiście). Identyfikujemy przez
      wizjer ŚJ.}
      {puk puk puk, lub dzyyyń}
      - #UWAGA! OBCE OBIEKTY PRZY WEJŚCIU NR1# {ŚJ powinni się nieco =
      zdziwić}
      - #TU SYSTEM OBRONNY LOKALU NUMER 12. PODAJ SWÓJ KOD DOSTĘPU. 20 =
      SEKUND.#
      - {ŚJ} Czy jest kto dorosły w domu?
      - #KOD NIEPRAWIDŁOWY. 10 SEKUND.#
      - Czy możesz poprosić mamę?
      - #KOD NIEPRAWIDŁOWY. OBIEKTY UZNANE ZA WROGIE. PROCEDURA =
      EKSTERMINACJI.#
      Drzwi powinny się otworzyć i ktoś powinien nauczyć ŚJ na =
      przyszłość wypełniać polecenia głównego komputera}



      ####{Ciekawy. Potrzebna jedna osoba, najlepiej dobrze się =
      prezentująca i o umiejętności aktorskiej improwizacji. Potrzebna =
      też będzie jedna osoba na zapleczu, najlepiej kobieta.}

      - {ŚJ} Dzień dobry. Chcieliśmy zadać panu pytanie: Co w pana =
      życiu znaczy Bóg?

      - Dzień dobry, ale przepraszam, co państwo sobą reprezentują?

      - {ŚJ} Jesteśmy ze stowarzyszenia Świadków Jehowy.

      - To niemożliwe, nie ma takiego stowarzyszenia.

      - {ŚJ} Ależ jest! Miliony członków na całym świecie. W =
      Stanach Zjednoczonych...

      - Ale ja się z wami nigdy nie kontaktowałem! Nie znam was!

      - {ŚJ - lekkie zdziwienie} No to właśnie dlatego my przychodzimy =
      do pana i niesiemy panu prawdę.

      - Kontaktowaliście się kiedykolwiek z moją kancelarią? I tak w =
      końcu, o którą sprawę wam chodzi?

      - {ŚJ} My się chyba nie rozumiemy. Prowadzimy działalność =
      misyjną... {W trakcie rozmowy osoba z zaplecza powinna zawołać.}

      - Panie mecenasie, telefon z Rejonowego!

      {Przepraszamy, idziemy do telefonu i rozmawiamy głośno}

      - Mecenas Wiesław Jehowa, słucham... Tak Władziu, słuchaj, czy =
      wysyłałeś do mojego mieszkania jakichś ludzi?

      {itd. Jeśli ŚJ nie odejdą po tej rozmowie, trzeba będzie =
      wysnuć podejrzenia, że chcą cię wrobić w kupowanie =
      świadków i brutalnie spławić.}



      ####{Na zakończenie - klasyk. Jedna osoba, mieszkanie blokowe.}

      - {ŚJ} Dzień dobry, chcieliśmy pana zapytać o...

      - Nie wiem o co wam chodzi. Nie mam pojęcia skąd się wzięły te =
      wszystkie programy.

      - {ŚJ}

      - Ja się na tych kablach nie znam, ktoś w nocy musiał grzebać.

      - {ŚJ} Ale my nie jesteśmy...

      - Wiem, wiem, co sobie myślicie, ale na tym HBO ® i tak same =
      powtórki lecą. No sami powiedzcie, kto będzie płacił za to 3 =
      dychy miesięcznie?

      - Nie mamy do pana o to pretensji, chcieliśmy tylko...

      - Dobra, wygraliście. Przyznaję się, szwagier pożyczył kluczyk =
      do skrzynki i się podpięliśmy. Ale to nie tylko my. Szymalska z =
      podspodu też ma nielegalnie i papierosami z przemytu jeszcze handluje. =

      - {ŚJ} Ale my jesteśmy Świadkami Jehowy!

      - Coo? To czego mnie w błąd wprowadzacie! Żartów wam się =
      zachciewa? Nie wiecie, że to nielegalnie pod monterów się =
      podszywać! Ja wszystko o was wiem, to wy szczacie po piwnicach i =
      żarówki wykręcacie! Jeszcze raz mi tu przyjdziecie...

      • don_przemo Re: Pszcie kawały jakie znacie!!! :-) 28.02.05, 23:43
        Na dalekomorskim statku wygłodniali seksualnie marynarze za pociechę
        mieli kozę. Tylko jeden marynarz nie "walił" tej kozy i cały czas
        chodził osowiały. Wiadomość ta dotarła do kapitana statku, który wezwał
        odszczepieńca do siebie:
        - Dlaczego nie dupczysz kozy? - pyta go kapitan.
        - Zrobiliście z niej dziwkę, a ja ją naprawdę kocham!
      • bloody5 Re: Pszcie kawały jakie znacie!!! :-) 07.03.05, 22:44
        Po rozbiciu statku, na którym byli ludzie i zwierzęta, ocalał tylko facet i koza.
        No i zamieszkali razem na bezludnej wyspie. Codziennie w okolicach wyspy
        wędkowali rybacy i cały czas widzieli tego faceta i kozę, aż pewnego razu jeden
        rybak zobaczył małego chłopczyka bawiącego się na plaży. Z ciekawości podpłynął
        i zapytał: nigdy cią tu wcześniej nie widziałem, jak się nazywasz? A on mu na to
        Mieeeeetek :)))
    • Gość: Mrk$ Re: Pszcie kawały jakie znacie!!! :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.05, 00:21
      Idzie sobie kromka chleba po Bukareszcie, rozgląda się wokoło i coraz mniej
      zaczyna jej się podobać - naokoło pełno Rumunów! Wytrzeszczają oczy, ślinią
      się na jej widok. A, że to była rozgarnięta kromka chleba, skojarzyła szybko
      fakty i dawaj w długą! Rumuni za nią! To ona w boczną uliczkę!
      Oni za nią! Wpadła między podwórka, przemknęła wśród sznurów od
      bielizny,przeskoczyła przez ogrodzenie, leci po jakimś dachu, zeskakuje,
      kluczy, wreszczcie wpada na jakieś podwóreczko. Patrzy, a na leżaku leży
      kotlet schabowy i
      spokojnie się opala.
      Kromka: - Stary, spie..my stąd, gonią mnie Rumuni, zaraz tu będzie jatka
      jak ch.., zjedzą nas na bank, mówię ci, spadamy! A schaboszczak
      rozparł się wygodnie: -Spokojnie, to ciebie zjedzą, mnie tu ku**a nikt nie
      zna...!
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka