Gość: moniQe
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
31.10.06, 12:49
Te dziewczyny są żałosne(nie mówię o wszystkich).Gdy jest w sklepie szefowa
wygląda to tak:
wchodzę do sklepu-miara:/
oglądam ciuchy-miara:/
chcę coś przymierzyć-miara:/
wychodzę-miara:/
ile można?:/ gdy jest szefowa to kończy się tylko na ich wściekłym i kpiącym
wzroku,ale kiedy młode są same to pozwalają sobie na wiele więcej:/np. na
złośliwe komentarze skierowane np. w ostatnim czasie do mnie:/ wychodząć ze
sklepu w towarzystwie przyjaciółki usłyszała ona hamski komentarz skierowany
do mnie, ja tylko zwróciłam uwagę na dwie młode pracownice patrzące się
przesadnie na mnie już wtedy byłam zdenerwowana,kiedy po wyjściu ze sklepu
koleżanka powiedziała mi o tym komentarzu niewątpliwie skierowanym do mnie
wróciłam się do sklepu i widziałam te "dwie" patrzące się za mną zza szyby
byłam tak "naładowana" że miałam ochote odwdzieczyc sie "komentarzem" ale
przyjaciółka cofnęła mnie i powiedziała ze nie warto póżniej przyznałam jej
racje bo na takie !PUSTE DZIEWCZYNY! szkoda marnować wysiłku:D:/:D
co wy o tym myslicie?
czy ktoś padał jeszcze ofiarą złośliwości tych pustaczków?:D:/:D