Dodaj do ulubionych

zażalenia do weterynari świeckiej

05.06.09, 17:24
Weterynarz Świecie- duży rynek
Dolegało coś mojemu pupilowi, wiedziałam że ma nowotwór.
Jednak nie wiedziałam czy to co jej dolega jest związane z tą chorobą. Piesek stracił całkowicie chęć do zabawy, temperament...i gdy ją się złapało w okolicy szyji piszczała. Wybrałam się do pani weterynarz w świeciu. Powiedziała że piesek tak się czuje własnie przez te guzy, w ogóle jej nie badała, zmierzyła jej tylko temperaturę. Przypisała jej 10 tabl przeciwbólowych i kazała przyjść na badania za 120zł a potem na operacje tych guzów. Piesek nie doczekał się nawet badań, ponieważ okazało się że ma zapalenie krtani. ;/ A dyplomowana pani doktor tego nawet nie zauważyła. Gdy piesek przestał jeść od razu wybraliśmy się do innego weterynarza... Lekarz próbował jej pomóc ale niestety było już za późno :( Trzeba było ją uśpić :(((( Przez niekompetencje Pani doktor straciłam swojego najwierniejszego przyjaciela... :((((
Obserwuj wątek
        • agusia18dudi Re: zażalenia do weterynari świeckiej 05.06.09, 21:17
          Taaak...ja właśnie też potem jeździłam do doktora Mazura.
          Ale że choroba była za późno zauważona po tygodniu musiał ją uśpić. :( A
          naprawdę się starał, był do dyspozycji o każdej porze dnia i nocy, dlatego Pana
          Mazurka naprawdę polecam.
          • Gość: Gość Re: zażalenia do weterynari świeckiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.09, 22:23
            Ja także zawiodłam się na tutejszych weterynarzach, Pana M... sobie
            chwale, choć jadę do niego w wyjątkowych sytuacjach. Zaczęłam
            jeździc z moimi pupilami do kliniki w Grudziądzu- fakt nie nalezy
            może do najtańszych, ale podejście do pacjentów jest profesjonalne i
            warto wydać tam te pieniądze. Fakt jest taki ,że za kastrację kocura
            zapłaciłam mniej niz wołano tu na miejscu. Bardzo polecam ta klinikę.
            • Gość: mag kinika weterynaryjna w grudziądzu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.09, 13:33
              Klinika w Grudziądzu może jest dobra, ale niestety, nikt Ci nie
              powie w oczy ze pies nie ma szans i NACIĄGAJĄ jak się da. Leczyłam
              tam mojego pieska, był juz dosc stary i bardzo chory. Teraz wydaje
              mi sie, ze dr mederski od początku wiedział ze to koniec. Mimo to
              dawal nadzieje na wyzdrowienie, przetrzymywał psa w klinice,
              bajdurzyl cos o poprawie... i kasował, kasował... w rzeczywistości
              wcale nie było lepiej i pies niepotrzebnie się męczył. Po
              tygodniu "hospitalizacji" w grudziadzkiej klinice i tak trzeba było
              go uśpić, bo juz nie kontaktował. Dzisiaj żałuje, ze naraziłam
              swojego psa na takie cierpienia, mógł sobie usnąc na swoim kocyku w
              domu, a nie w jakiejś obcej klatce... Uważajcie , bo nie są do konca
              uczciwi!! Zarabiają na ludzkiej naiwności.
    • Gość: Marny To nie weterynarz, to morderca!!! IP: *.adsl.inetia.pl 11.06.09, 22:56
      Bardzo Pani współczuję.
      Znam ten ból po utracie czworonożnego przyjaciela. Naszą kotkę uśmierciła ta
      sama pani "doktor" z Dużego Rynku. To żaden lekarz, to zwyklz rzeźnik - morderca!!!
      Zabraliśmy naszego pupila na zabieg sterylizacji. Zabieg - jak nazwała go pani
      "doktor" podkreślając, że takie operacje nie sprawiają jej żadnych trudności.
      Po wykonaniu "zabiegu" ww. kobieta dała nam swój numer telefonu i powiedziała,
      że gdyby się coś działo, to mamy dzwonić o każdej porze. Około godziny 2 rano
      kotka przebudziła się z narkozy i zaczęła krzyczeć z bólu - jakby ją ktoś ze
      skóry obciągał. Dostawała przy tym jakichś dziwnych skurczów. Złapaliśmy za
      telefon. Nikt nie odebrał. Czym prędzej zawieźliśmy kotkę do tej lecznicy.
      Oczywiście była zamknięta - z resztą, jak pozostałe w Świeciu. Na nic zdało się
      dzwonienie, pukanie... Wróciliśmy do domu i ze łzami w oczach przez następne 2
      godziny siedzieliśmy bezradnie przy niej patrząc i słuchając, jak cierpi
      wrzeszcząc bez przerwy...
      O 4 rano zmarła. Nie płakałem tak na pogrzebie żadnego ludzkiego członka rodziny...
      Na drugi dzień oczywiście kobieta z Dużego Rynku nie poczuwała się do winy.
      Naszym błędem było to, że jeszcze pozwoliliśmy zrobić właśnie jej sekcję zwłok.
      Stwierdziła sepsę. Ale oczywiście ona nie popełniła błędu...
      Na marginesie wspomnę tylko, że w cenę "zabiegu" wliczone były leki, które miały
      być podawane po operacji. Ani leków, ani pieniędzy nie oddała. Ponadto okazało
      się, ze wcześniej ta sama kobieta podawała naszej kotce leki przeznaczone
      wyłącznie dla psów!!!!!!!
      Teraz nasze zwierzątka leczymy wyłącznie w malej przychodni w Chełmnie na os.
      Kopernika. Modzi ludzie z pasja, fachem i powołaniem! Polecam.
        • Gość: Marny Re: To nie weterynarz, to morderca!!! IP: *.adsl.inetia.pl 12.06.09, 14:43
          Ogólnie rzecz ujmując, to jeśli chodzi o leczenie i karmienie młodych, to wydaje
          mi się, że jest to najmniej znany weterynarzom temat.
          Znaleźliśmy ostatnio osieroconego kotka... Jeden weterynarz [ze Świecia]
          powiedział nam, że można go karmić tylko mlekiem bez laktozy. Inny [z Chełmna,
          który leczy nasze zwierzęta odkąd pseudolekarz z Dużego Rynku spowodował śmierć
          naszego pupila] powiedział, że spokojnie można podawać mleko krowie z kartonika...
          W internecie jest jeszcze większy bałagan! Co weterynarz, to inna opinia. Jeden
          pisze, że najlepsze jest kozie mleko, drugi, że kozie absolutnie się nie nadaje.
              • Gość: Marny Re: To nie weterynarz, to morderca!!! IP: *.adsl.inetia.pl 13.06.09, 15:33
                Najczęściej są to ludzie, którzy zawitają tam z pupilem na szczepienia, i
                inne nieskomplikowane zabiegi lub po prostu nieświadomi problemu niekompetencji
                obsługi. Poza tym lecznica ta sprawia [mylne] wrażenie profesjonalnej. Jest
                czysta, schludna i te wszystkie dyplomy na ścianach... Sam dałem się nabrać.
                Najczęściej ta kolejka stoi po zakupy a nie do lecznicy. Kolejka wynika też
                z tego, że panie z obsługi uwijają się, jak muchy w smole.
                Fakt, że napotkałeś same negatywne opinie powinien rozwiać wszelkie Twoje
                wątpliwości. Nikt przecież nie pisałby tego bez powodu.
                Musisz zrozumieć, że większość tych opinii pochodzi od pogrążonych w smutku
                po utracie czworonożnego przyjaciela z powodu błędów tamtejszych weterynarzy.
                Ponadto temat wątku brzmi: "zażalenia do weterynarii świeckiej". A wszystkie
                odpowiedzi dotyczą wyłącznie pseudo lecznicy z Dużego Rynku! Dlaczego ten fakt
                nie wzbudził twojego zainteresowania?!
                  • psycholog113 Re: To nie weterynarz, to morderca!!! 22.06.09, 14:01
                    Jestem psychologiem z zawodu i zastanawia mnie dlaczego agusia18dudi
                    poszła ze swoim zwierzątkiem właśnie do tego weterynarza ? Czy
                    dlatego, że jest dobry i drogi, bo jeżeli nie to znaczy, że chciała
                    zaoszczędzić na swoim pupilu i poszła do najgorszego za małe
                    pieniądze. Skąd taka zmiana opinii? Dlaczego nie przygarnie jakiegoś
                    nawet chorego np kotka który potrzebuje opieki i domu, dla którego
                    była by całym światem. Wydaje mi się, iż to forum jest dla Ciebie
                    upustem złości za to, iz musiałaś zapłacić za usługe. Mój pies jest
                    bezcenny i wart każdych pieniędzy wydanych na niego. Proponuje aby
                    skąpcy którzy w przyszłości przeniosą swoje egoistyczne obliczone
                    podejście na swoje dzieci i rodziny zgłośili się do mnie po poradę -
                    za darmo oczywiście. Ludzie jeżeli chcecie oszczędzać na swoim
                    piesku lub kotku to lepiej go oddajcie ludziom którzy go pokochaja i
                    obdarzą prawdziwą opieką. To jak się skończyło to jest tylko i
                    wyłącznie TWOJA WINA, że nie obdzwoniłaś innych klinik
                    weterynaryjnych Z LENISTWA Z EGOIZMU!!! Nie interesowałaś się jak by
                    najlepiej pomóc swojemu pupilowi byle było blisko i tanio, a teraz
                    chcesz winą obarczyć wszystkich innych i wciągasz to skąpy procent
                    niezadowolonych klientów którzy tak jak TY NIE DBAJĄ O TO ABY
                    ZNALEŻĆ JAK NAJLEPSZĄ OPIEKĘ DLA SWOICH ZWIERZĄT. Nie chcesz innego
                    zwierzątka - wytłumacz sobie sama dlaczego - bo ja sądzę, iż wreście
                    masz luz, brak obowiązków i tak ci dobrze. Nie potrafisz kochać
                    bezgranicznie co się odbije może w przyszłości rozwodem lub brakiem
                    kontaktu z własnymi dziećmi. P.S. Powinnaś sobie powiedzieć -
                    zrobiłam wszystko co było możliwe aby go ratować, być może inny
                    weterynarz pierwszą diagnozę postawiłby identyczną - wezme innego
                    kotka i obdarzę go jeszcze większą opieką i miłością, a leczyć go
                    będę w prawdziwej klinice.POZDRAWIAM
              • agusia18dudi Re: To nie weterynarz, to morderca!!! 13.06.09, 15:40
                Do xyz: też widziałam tam spore kolejki... ale wiem dlaczego tak jest. Ponieważ
                na wystawie wisi kartka "DARMOWE CZIPOWANIE PSÓW". No i ludzie pazerni się na to
                rzucili ;/

                A poza tym to ludzi mogą tam przychodzić na szczepionki przeciw wściekliźnie...
                przecież w tym się kobieta raczej nie pomyli.
                • Gość: justyna Re: To nie weterynarz, to morderca!!! IP: *.swiecie.vectranet.pl 13.06.09, 18:41
                  hey!Wyjaśnię wam dla czego tak jest,że są kolejki a więc.Zwierzaki chorują tak
                  samo jak ludzie wejdzcie do przychodni lub lekarza od rana pełno ludzi-tak tez
                  jest ze zwierzątkami każdy się ratuje jak może,i idzie od jednego lekarza do
                  drugiego i szuka się ratunku.Miałam tak samo.Mój piesek na szczęście żyje ale
                  chyba dla tego że ja właśnie nie zastosowałam się do żadnych z tych lekarzy.Ale
                  polecam lekarza koło stylowej jeśli ma jakieś wątpliwości kieruje dalej.
                      • Gość: gośćAlicja Re: Pozytyw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.09, 22:54
                        Czytając wszystko odpoczątku ,stwierdzam że konkurencja gabinetu
                        przy Dużym Rynku nie śpi.Niech pracuje nad swoją fachowością a nie
                        nad oczernianiem innych.Od lat leczę swoje pupile na Dużym Rynku i
                        nie tylko ja ,miałam również trudne przypadki ,a nawet bardzo
                        trudne .Przy jednym razie gdy sprawa była bardzo poważna ,sama Pani
                        doktor dzwoniła do bydgoskiej kliniki i umawiała mnie do lekarzy na
                        operację.Uwarzam że w tych wypowiedziach jest coś nie tak .Chodziłam
                        po inny gabinetach i odziwo jeśli chodzi o kasowanie za usługi ceny
                        są różne .Różnie sobie lekarze wyceniają swoje usługi ,ale napewno
                        na Dużym Rynku nie jest najdrożej.Natomiast jeśli chodzi o darmowe
                        czipowanie to każdy gabinet z tego co się zorientowałam może
                        świadczyć takie usługi .Tylko po co jak to jest darmowe.
                        A zwierzaczki tak jak ludzie odchodzą i nikt nieraz nie potrafi
                        powiedzieć co było przyczyną zawsze mamy żal po stracie kogoś
                        bliskiego i zawsze zrzucamy winę na lekarza .
                        • Gość: Agusia Re: Pozytyw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.09, 09:42
                          Alicjo: nie zauważyłaś że jesteś jedną spośród 40 osób która się temu
                          sprzeciwia? Może akurat trafiłaś na dobry dzień Pani doktor ;p
                          Moja sąsiadka też do niej jeździ i nie narzeka, ale ona jeździ tylko z błahymi
                          przypadkami. No i zostawiła u niej sporo kasy. ;/

                          Ja u niej za jedną ROZMOWE ( bo to nawet badanie lekarskie nie było) zapłaciłam
                          50zł ;/ A u Pana M... za całe leczenie(jeździłam codziennie przez tydzień i
                          piesek dostawał po 2 zastrzyki) 80zł

                        • Gość: Marrny Negatyw IP: *.adsl.inetia.pl 15.06.09, 18:30
                          No to gratuluję! Tylko nie bardzo wiem komu? Czy zadowolonej klientce, czy
                          właścicielce wspomnianego gabinetu...
                          Bo widzisz droga Alicjo, tak się składa, że nikt z tutejszych forumowiczów nie
                          jest lekarzem weterynarii czyli - jak sugerujesz - konkurencją gabinetu na
                          Rynku. Wszyscy jesteśmy pogrążonymi w smutku po stracie przyjaciół - na skutek
                          tamtejszych błędów lekarskich!!!
                          Ponadto skoro czytałabyś uważnie, to zauważyłabyś, ze nikt nie ma zastrzeżeń do
                          fachowości pozostałych lekarzy w Świeciu... Wręcz przeciwnie padają nawet pochwały.
                          Skoro rzeczywiście Twój pupil istnieje i ma się dobrze pomimo pomocy lekarskiej
                          udzielanej na Dużym Rynku, to serdecznie go od nas pozdrów.
                          A co do cen, to np. zabieg sterylizacji kotki na Dużym Rynku kosztuje 150zł, a w
                          Chełmnie 80zł. Dodam tylko, że to właśnie po błędnie wykonanym na Dużym Rynku
                          takim zabiegu nasza kotka odeszła.
                          • Gość: Ela Pozytywy kasowane IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.09, 22:53
                            Panie Marrny,śmieszy mnie ta propaganda .Wcale nie miałam zamiaru
                            wdawać się w te dyskusję ale muszę Panu wyjaśnić dlaczego Pani
                            Alicja jest sama w pozytywach .Jestem lekarzem ale nie
                            weterynarii.Trafiłam przypadkiem na to forum .Po przeczytaniu
                            odpowiedziałam próbą wyjaśnienia tego co z punktu medycznego jest
                            nie możliwe Pani założycielce że na zapalenie krtani nie stawia
                            się diagnozy śmierci bo na leczenie nie jest nigdy zapóżno .Swietnie
                            Pan tłumaczy Pani Alicji ,mi proszę tez wytłumaczyć dlaczego
                            zostałam wykasowana .

                            Z wyrazami szacunku Elżbieta.
                          • Gość: <egs Re: Negatyw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.09, 14:27
                            Gabinet na rynku to jest naprawde jakas masakra po za tym to
                            bardziej rzeznik niz gabinet.Pan i Pani doktor wykonczyli mi tam
                            psa,oni sa totalnie niekompetentni,nie dosc ze zrypali caly
                            zabieg,to jeszcze pozniej jak z rany leciala ropa i surowica z krwia
                            twierdzili ze wszystko jest w jak najlepszym pozadku-"ze rana goi
                            sie świetnie" po za tym moj pies tydzien przed operacja byl w
                            takim stanie ze nic nie jadl,jak sie okazalo powinien dostac przed
                            operacja kroplowke ale na rynku nie wiedza chyba o czyms takim sali
                            operacyjnej nie maja tylko nie sterylny gabinet gdzie przyjmuja
                            wszystkich,po za tym po operacji nie powinni wypuscic psa do domu a
                            oni wypuszczaja i mowia ze jak by co "prosze dzownic" jak tak mozna?
    • Gość: Ela Re: zażalenia do weterynari świeckiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.09, 20:55
      Trafiłam tu przez pzrypadek ,jestem lekarzem ale nie
      weterynarii ,rozważam ten przypadek od strony medycznej i zastanawia
      mnie diagnoza rozumiem pierwsza nie trafiona ,ale ta druga zapalenie
      krtani ,to się leczy od tego się nie umiera nie ma żednych wskazań
      aby było zapóżno na leczenie i kwalifikuje się do uśpienia
      zwierzaka .Nie znam przypadku w medycynie aby przy takiej diagnozie
      nie można było podjąć leczenia,na nie nigdy nie jest zapóżno . Chyba
      ze przyczyna była inna być może uzłośliwienie raka dla których
      potwierdzeniem było by zrobienie badań .
      • agusia18dudi Re: zażalenia do weterynari świeckiej 15.06.09, 21:05
        Piesek przez tydzień nie jadł.
        Wykończyłby się z głodu.
        Już ledwo stała na nogach.
        Lekarz robił co w jego mocy.
        Ja również; karmiłam ją strzykawką, podawałam glukozę i ziółka. Lekarz
        powiedział że choroba była wykryta za późno. To nie są moje wymysły. I skoro nie
        udało się jej pomóc (z dnia na dzień było coraz gorej) to chyba było w tym sporo
        prawdy.

        Może u ludzi jest inaczej niż u zwierząt??
          • Gość: ja Re: zażalenia do weterynari świeckiej IP: *.adsl.inetia.pl 18.06.09, 10:32
            Wiecie czemu jest mało pozytywnych opinii, bo Polak to taka bestia co uwielbia
            się żalić, ale broń Boże chwalić. Pani doktorowa leczy moje suki od kilku lat,
            zawsze mniej mnie (i to sporo mniej) kasuje za zastrzyki, niż przeciętnego
            Kowalskiego, bo docenia stałych klientów. Robiła cesarskie cięcie mojej suczce i
            później terapię antybiotykową za darmo, nie wzięła ani centa, a budziłam ją o 5
            rano, wyobraźcie sobie że wstała, wbrew temu co jest pisane; pazera z niej co??
            Ufam doktorowej, że robi co się da. Tylko jednego nie bierzecie pod uwagę, że
            pies to nie człowiek nie powie co go boli, gro diagnoz opiera się na domysłach
            właścicieli. Nie twierdzę, że się doktorowa nie myli, być może się myli, ale
            ludzie żeby zaraz pisać morderca to jest poniżej poziomu.
            • Gość: zawiedziona Re: zażalenia do weterynari świeckiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.09, 10:39
              Poczekamy zobaczymy ;] Jeszcze będziesz płakał/a za swoim pupilem. Czego Ci
              oczywiście nie życzę...

              Ja rozumiem że można się pomylić... raz, dwa... No sporadycznie, ale żeby tak
              często? Nawet lekarz czasami stawia złą diagnozę o czym się mówi w prasie. Ale
              ta Pani weterynarz to już przesadza! Dlaczego nie ma tu skarg na innych
              weterynarzy??? Przecież nazwa wątku brzmi "zażalenia do weterynarii świeckiej",
              a więc do WSZYSTKICH nie tylko do tej jednej Pani dr ;]
              • Gość: agusia Re: zażalenia do weterynari świeckiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.09, 10:44
                Piszesz że weterynarz może się pomylić bo pies nie powie co go boli. Tylko z
                tego wynika że mój piesek powiedział Panu M.... że boli go gardełko? Bo jakoś
                ten weterynarz potrafił od razu powiedzieć co mu dolega. Jeśli mdlejesz na ulicy
                idziesz do lekarza mówisz co się stało...lekarz cię BADA i mówi co było tego
                przyczyną.
                Podkreślam słowo BADA.... bo to podstawa, nawet przed głupią szczepioną lekarz
                musi Cię zbadać.
                A panią dr z dużego rynku widocznie ta zasada nie obowiązuje.
                • Gość: ja Re: zażalenia do weterynari świeckiej IP: *.adsl.inetia.pl 18.06.09, 11:34
                  Jesteście zawiedzione i ja to rozumiem, ale pamiętajcie że medal ma dwie strony.
                  I nie mówcie ludziom co mają robić, mówcie mi, że mam zmienić weterynarza bo
                  będę płakała za swoim pupilem, ale to są wasze subiektywne odczucia. Moje są
                  także subiektywne, ale mam do nich prawo, czemu piszesz, że za jakiś czas może
                  coś mojemu psu sie stać, a co ty wróżka, ja mam prawo być zadowolona, tak samo
                  jak i ty masz prawo być nie zadowolonym.
                    • Gość: reksio Re: zażalenia do weterynari świeckiej IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 21.06.09, 16:05
                      A kto wam wszystkim karze tam chodzić ? skoro twierdzicie że tylu wspaniałych
                      weterynarzy w Świeciu jest !. A część to chyba rodzina pana Mazura. Ktoś napisał
                      że można cały czas do niego przyjść ???? dzwoniliśmy kiedyś w niedzielę do
                      wszystkich wetów w świeciu, łączie z p.Mazurem ( który oczywiście nas nie
                      przyjął) wet. z podgórnej byli wtedy na plaży w Decznie i powiedział że
                      najszybciej to on może być po 20.00. Jedynie kto nas przyjął ? duży rynek, ale
                      nie małżensto ( byli tydzień na urlopie) a osoba która ich zastępowała (
                      przecież nie musili tego robić) Ja tam leczę psy ponad 10 lat i na moje może
                      kasować dwa razy tyle i tak będzę tam chodził. A jeżeli innych boli ilość
                      klientów do gabinetu i do sklepu to ich problem.
                      A niech napiszą mi tu fachowcy który gabinet ( oprócz Machelów, duży rynek)
                      wykonuje taki zabiego jak "cesarka' u suk ? jak sami sobie odpowiecie to wyjdzie
                      fachowość weterynarzy. Nadmieniam że nie jestem w zaden sposób spokrewniony z
                      Machelami.
    • Gość: znawca Re: zażalenia do weterynari świeckiej IP: *.swiecie.vectranet.pl 24.06.09, 20:33
      Wiecie co ludzie tu nie chodzi o obrażanie kogokolwiek tyko o pomoc
      zwierzakom.Sam mam psa na którego wydałem nie uwierzyli byście ile.i tak jak
      ,,nieznośna pisze dałbym dużo ale żeby diagnostyka była dobra.znam tez sporo
      osób którym zwierzaki zdechły po takiej diagnozie.I też najpierw wydali kasę a
      potem o jeny pani dr zdziwiona że pieskowi było zupełnie co innego.Ja nie jestem
      z rodziny pana który ma gabinet koło stylowej zapewne i jemu się zdarzyło
      postawić błędną diagnozę ale jeśli czegoś nie wie to odsyła dalej.Każdy idze
      gdzie mu lepiej tu chodzi o pomoc i opinię a nie o obsmarowanie tyłka.
      • Gość: reksio Re: zażalenia do weterynari świeckiej IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 24.06.09, 22:08
        Ja również jestem za tym aby dziewczyna która obraża dr. Machel ( wyzywając ją
        od morderców ) poniosła tego konsekwencje, nie ma ona najmniejszych praw tak
        osądzać inną osobę bez jakiegokolwiek wyroku. Jej pies mógł być na tyle już
        schorowany że żaden lekarz by mu już nie pomógł. A co do dr. koło stylowej to
        nie wiem czy odsyłanie pacjentów do innych klinik jest jego atutem........ może
        po prostu ma za małą wiedzę lub boi się podejmować decyzji.
        • agusia18dudi Re: zażalenia do weterynari świeckiej 25.06.09, 09:53
          O przepraszam! To nie ja wyzwałam panią weterynarz od morderców! Proszę czytać
          uważnie!
          A poza tym ja nie używałam nazwisk, więc nie macie mi czego zarzucić!
          Przyczepcie się tych którzy podają nazwiska i obrażają innych.
          Ja tylko wyraziłam swoją opinie ta temat weterynarki, która postawiła błędną
          diagnozę.
          • Gość: sprzeciw Re: zażalenia do weterynari świeckiej IP: *.adsl.inetia.pl 25.06.09, 14:38
            Tak i pisząc o doktorowej z rynku, nie wiadomo o kogo chodzi prawda??
            Opinii nikt Ci nie zabrania wyrażać, ale bez epitetów, typu "morderca, kretynka,
            itp." chyba można się obejść prawda?? Minimum kultury osobistej i moralności by
            się przydało, bo jakiego wątku nie zaczynam czytać to zaraz się po kimś "jedzie"
            nie przebierając w słowach. Mi się marzy, żeby wypowiedzi były na poziomie, żeby
            można było powiedzieć " człowiek to brzmi dumie". Czy na prawdę na nic więcej
            nas nie stać jak na obrzucanie się błotem? Ja jestem przekonana, że dyskusję
            można prowadzić na wyższym poziomie.
      • Gość: psiara Re: zażalenia do weterynari świeckiej IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 09.11.09, 20:10
        Mojemu pieskowi dr mazur stawiał już cztery diagnozy i rodzaje leków a pies jak
        choruje tak choruje i nic mu nie pomagały te specyfiki! zakończyłam wizyty i
        wybieram się na usg z pupilem!
        A jeszcze dodam że dr na dużym rynku nie potrafi określić wieku pieska ponieważ
        zginoł mi piesek i pierwsza pani która go znalazła zaniosła go do tej lecznicy i
        zostawiła a druga pani która postanowiła go przygarnąć usłyszała że piesek ma
        trzy lub cztery lata i jest rzekomo chory i wygłodzony! A prawda była taka że
        piesek był zdrowy i miał dziesięć miesięcy! Był pod opieką lekarza z ul
        podgórnej! Dodam że piesek był rasy pinczer miniaturka więc był drobny! Zaginoł
        w marcu i niestety do dziś nie odnalazł się! Może jest ktoś kto coś wie na ten
        temat? Proszę o pomoc!!
    • Gość: aja Re: zażalenia do weterynari świeckiej IP: *.swiecie.vectranet.pl 12.11.09, 19:31
      Ja tylko dodam ,że 2 lata temu mój piesek zachorował.Miał strasznie
      opuchnięta okolice gardła i udałam się z nim do lecznicy na Dużym
      Rynku.Zapłacilam za zastrzyki i giagnozę- ropomacicze z
      koniecznością usunięcia macicy.Wystraszyłam się ,że mojego pieska
      czeka ciężka operacja.Jednak dla pewności udałam się do pana
      dr... ,koło stylowej i tam dowiedziałam się ,że pies ma zapalenie
      gardła!!!! dostał zastrzyki, tabletki i do dzis cieszy się zdrowiem.
      Od 2 lat chodzę do pana dr również z moim kocurem i nie mam powodu
      do narzekań, miła i profesjonalna obsługa. Nie neguję tu
      nikogo,nikogo nie namawiam na tę lecznicę , wybór jest w Waszych
      rękach .
          • Gość: Andrzej Re: zażalenia do weterynari świeckiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.09, 11:13
            Przeczytałem wszystkie posty z góry na dół...i teraz jestem pewny:są
            ludzie tak samo oszukani przez tych na Rynku co ja...to smutne gdy
            ktoś uważa sie za przyjaciela zwierząt...i po dyplomach mamy mu
            wierzyc...moje doświadczenia z dwojgiem weterynarzy są okropne...nie
            tylko nie pomogli mojemu pupilowi ale naciągali mnie na mnóstwo
            kosztów,które mogły byc zbędne...za długo by pisac.teraz lecze swoje
            zwierzęta poza Świeciem,choc słyszałem również bardzo dobre opinie
            na temat p.Mazura,którego zreszta znam osobiście i gdyby nie to,że
            juz mam zaufanego wet,to sam z moimi szkrabami bym sie tam
            wybrał:):))Nie dyplomy na ścianie czyli tzw afiszowanie sie świadczą
            o kompetencjach i fachowości.P.Weterynasz z Dużego Rynku ciąglę
            wygląda jakby dopiero wstała,do tego niechlujne uczesanie i darcie
            sie a nie mówienie do ludzi,a jego to cześciej widac w
            monopolu...Obsługa sklepu tylko zajmuje sie plotami i jak raz
            przyszedłem to nawet nie zauważyły,że jest klient,jedna była przed
            sklepem na fajce i nawet nie pofatygowała sie by podejśc do mnie i
            chociaż umyc ręce...szkoda gadac,przewróciło sie w główkach od
            dobrobytu!!
            Podobno sama p.wte.ma dwie hodowle:kotów i psów ale szkoda
            gadac..opinie też nie najlepsze o warunkach w jakich je trzyma...
            Ja już sie nacierpiałem z powodu choroby mojego
            przyjaciela...wylałem morze łez...a serce mi krwawiło..nienawidze
            ludzi,którzy zaczynają swój fach traktowac rutyniarsko!!!Sa zawody
            do których trzeba miec serce i ludzką wrażliwośc a ONI to jej nie
            mają za grosz!!!!!
      • Gość: Zadowolona Re: zażalenia do weterynari świeckiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.09, 23:52
        Nie zgadzam się z wypowiedziami powyżej. A już zwłaszcza pana Andrzeja. Właśnie
        skoro Pani jak i Pan doktor mają dyplomy oraz certyfikaty to znaczy, że mają
        jakieś doświadczenie. Państwo Machel prowadzą swój sklep oraz weterynarie już 15
        lat. A to świadczy o jakimś doświadczeniu oraz zamiłowaniu do swojego zawodu.
        Mają za pewne więcej klientów zadowolonych niż tych nie zadowolonych. W sklepie
        na "Rynku" jak wszyscy piszą jest największe i najlepsze zaopatrzenie w całym
        Świeciu. Tak różnorodnych produktów dla zwierząt nigdzie nie widziałam. Widzi
        pan Pana Machela cały czas w monopolu? Czy to jest jakaś tragedia czy dramat
        pójść sobie czasami wieczorem po jedno piwko po pracy? Ja nie widzę w tym
        problemu. Pracuje od rana do wieczora,przeprowadza bardzo dużo operacji. Więc ja
        nie widzę żadnych problemów w tym, że chce sobie wypić normalnie piwko przed
        telewizorem. Lecz niestety tak już jest w tym Świeciu, raz ktoś kogoś zobaczy w
        Monopolu to od razu nazwie Go pijakiem. Tak samo może być z Panią doktor, że nie
        maluje się wyzywająco, nie nosi tipsów ani nie ubiera szpilek do pracy oznacza,
        że nie ma doświadczenia? Nie ocenia się książki po okładce. A przecież Pani
        doktor wygląda schludnie. Obsługa? Bardzo miła i przyjazna. I jakie znowu
        ploteczki? Że czasem sobie porozmawiają to nic się przecież nie dzieje. Każdy
        jest człowiekiem. A ludzie mają nałogi. Wydaje mi się, że pan sam nie zrozumiał
        co napisał. Niech Pan idzie do innych sklepów obserwować ludzi. Bo widzę, że
        plotki i same oszczerstwa w tym mieście stały się nową rozrywką Świeciaków!
        • Gość: Kalika Re: zażalenia do weterynari świeckiej IP: *.adsl.inetia.pl 25.11.09, 08:55
          CHCECIE wiedziec dlaczego jest tak mało opinii pozytywnych?? dlatego ,że POLACY
          kochaja oczerniać i takie plotki rozchodzą się najszybciej ,mało kto wychwala
          gdzieś za dobre rzeczy, mało kto zakłada tematy żeby kogoś wychwalać pod
          niebiosa.Ja osobiście chodziłam do doktora M koło Stylowej i był zawsze ok, raz
          wiedział raz nie(jak lekarze ludzcy) na Rynek też chodzę od 6 lat i tez jestem
          ZADOWOLONA.Zależy co komu jest potrzebne do szczęścia.Ludzie, nie ma lekarzy
          nieomylnych!! ludzcy lekarze też się bardzo często mylą, to tylko ludzie! a w
          przypadku ludzi to ceną pomyłki jest :śmierć człowieka.I tak napisała tutaj
          jedna osoba:nie masz pewności co do wiarygodności tego lekarza to :nie idz tam!
          a nie z pazerności i chciwosći oszczędzacie na zdrowiu pupilów.Jedzcie do
          renomowanej kliniki bo i tak w ostateczności Pan doktor M was tam wyśle.
          • Gość: Andrzej Re: zażalenia do weterynari świeckiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.09, 15:12
            Drogie panie,ja nie pisze o rzeczach o których nie mam pojęcia.Nie
            jestem imbecylem,skończyłem studia i jestem osoba inteligentna a co
            za tym idzie-myslącą!!Nigdy nie wypowiadam sie :PODOBNO.Ja
            zwyczajnie widziałem trunki kupowane i w jakich ilościach ale nie o
            tym....raczej o tym,że sam usłyszałme od znajomej jak
            niezbyt"wyraznie"lekarz wygladał w trakcie wizyty owej pani z jej
            pupilem.A co do p.Machel...czy osoba,która dba o siebie i ma dobra
            opinie jako kobieta musi byc wymalowana i miec tipsy???Widziałas
            kiedys p.weterynarz z takim wyglądem?/Chodzi o schludnosc i
            kulturę.Co do sklepu i rzeczy w nm kupowanych:wybór jest i tego nie
            neguje,ale sprzedawanie karmy weterynaryjnej na wagę każdemu z
            opiekunów bez konsultacji i wizyty i przepisaniu przez lekarza to
            juz nie rozumiem!!Takie linie karmy suchej powinny byc kontrolowane
            i sprzedawane tylko za porozumieniem z lekarzem i to sprawdzałem w
            innych miastach m.in. w Bydgoszczy i Toruniu!!Panie,które tam
            sprzedają sa niedoinformowane a i widac lekarze również.Historii co
            do opisu chorób i prób leczenia na Dużym Rynku znam wiele,bo bliskie
            są mi zwierzęta,prawie wszyscy,których znam posiadają jakies zwierze
            w domu,naprawde dyplomy to jedno ale popadanie w rutyne i z czasem
            odwalanie roboty"po łebkach" to drugie!!
            • animalsm.pl Re: zażalenia do weterynari świeckiej 25.11.09, 21:55
              Pan Andrzej pisze ze sprzedawanie karmy weterynaryjnej na wagę każdemu z
              > opiekunów bez konsultacji i wizyty i przepisaniu przez lekarza to
              > już nie rozumiem! Mój 5letni pies jest na takiej karmie weterynaryjnej-ma
              alergie skórna stwierdzona u wet.w Bydgoszczy kupuje ja na rynku bo przecież nie
              będę jeździć nie wiadomo gdzie jak mam sklep wnet pod nosem po co mam się pytać
              wet. z tego sklepu czy mam czy nie mam jej dawać żadna konsultacja mi
              niepotrzebna.WCHODZĘ DO SKLEPU MOWIE NAZWĘ I ILE CHCE PLACE I WYCHODZĘ.Moze
              więcej jest takich osób jak ja wiec nie rozumiem po co nam konsultacja innego
              lekarz.
            • Gość: Mateusz Re: zażalenia do weterynari świeckiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.09, 20:59
              Witam. Jak to "nie dobre"? Ja, moja ciocia i mama - każde z nas
              kupiło od Pani Machel psa. Ja osobiście nawet dwa. Widziałem
              warunki, w jakich trzymane są psiaki i wcale bym nie powiedział, że
              są złe. Mają podgrzewane poduszki, całodobową opiekę weterynaryjną.
              Co rzadko się zdarza, trzymane są w domu. I nawet wtedy warunki
              wcale nie są złe. Bywam u P. Machel regularnie i żadnego razu nie
              widziałem, aby psy były źle traktowane. Z wyrazami szacunku
              pozdrawiam, w razie pytań kontakt pod nr 507166578=]
          • Gość: Zadowolona Re: zażalenia do weterynari świeckiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.09, 22:41
            Ja nie uważam, że Pan nie ma wykształcenia. Robi Pan za pewne to co lubi. I tak
            samo jest z lekarzami na Dużym Rynku. Mają zamiłowanie do zwierząt. A czy ważny
            jest wygląd? Ważne, że swoją pracę wykonują dobrze. To się liczy. I co Wy
            wszyscy się uczepiliście tego "monopolu" ? W tym sklepie można dostać dużo
            towarów. Nie koniecznie alkohol. W zwykłym sklepie spożywczym ? Również można
            pójść tam po piwko. Nie uważam, że nie. Ale widzę, że wszystkim na prawdę się
            nudzi na tym forum. Mówi Pan o sklepach w Bydgoszczy czy w innych większych
            miastach. Skoro nie podoba się Panu obsługa oraz lekarze na Dużym Rynku proszę
            jeździć tam. Nikt nie zmusza Pana do chodzenia do tego sklepu. I popieram Panią
            wcześniej. Skoro ktoś jest już stałym klientem i konsultował się wcześniej z
            lekarzem, to po co ma za każdym razem chodzić i pytać się o to samo. Jeszcze nie
            długo karma dla zwierząt będzie na receptę. Panuje tam bardzo miła atmosfera.
            Obie Panie zawsze są miłe i życzliwe. Bez względu na to jaka osoba przyjdzie. A
            przecież to jest najważniejsze. Wywiązują się ze swoich obowiązków jak należy
            oraz sumiennie. A to są dwie z bardzo licznych cech dobrego sprzedawcy. Jeszcze
            jedno. Nie używa Pan słowa " PODOBNO" ? Bo Pan usłyszał od znajomej, że p.Machel
            nie wyglądał wyraźnie. Właśnie tylko Pan słyszał. Pracuje od rana do wieczora.
            Przeprowadza bardzo wiele operacji, jeździ na zastrzyki po pracy. A przecież
            robi to przed godzinami pracy albo po. Nie musiałby tego robić. Miałam problem z
            pieskiem. Kiedyś w piątek wieczorem piesek dostał padaczki. Potrzebował pomocy
            natychmiast. Żadna lecznica nie odbierała ode mnie telefonów. A Państwo Machel
            bez problemu zaoferowali pomoc. Jako jedyni. Wierzę i wiem to, że jest jeszcze
            bardzo dużo takich osób jak ja, którzy nie zawiedli się na lecznicy na Rynku.
            Szkoda, że nie ma Pan pretensji do lekarzy dla ludzi. Ile razy postawili złą
            diagnozę? Nie udzielili pomocy? Wiem, że nie powinno się porównywać lekarzy do
            weterynarzy, ale nie narzekajmy na nich. Jedni i drudzy starają się pomóc nam
            jak i naszym pupilom. Czepia się Pan tego czego nie ma. Powtórzę to jeszcze raz.
            Skoro nie podoba się Wam obsługa oraz weterynarze na Rynku po prostu tam nie
            chodźcie, a nie wypisujecie jakieś oszczerstwa w ich kierunku !!!
            • Gość: DogiDogi Re: zażalenia do weterynari świeckiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.09, 07:48
              Dyskusja straciła sens merytoryczny, nie chodzi o wygląd, nałogi czy barwę głosu
              - nasi pupile mają w du.... kto je leczy, po prostu ma to robić dobrze -
              niestety mój psiak nie uzyskał pomocy od tych Państwa i tylko to się liczy,
              więcej moja noga tam nie postanie. W pewnym momencie należy się przyznać, że nie
              jest się w stanie pomóc i wysłać do lepszych specjalistów. No ale, by się
              pogodzić z porażką i ze stratą zysku trzeba mieć odpowiedni charakter (niektórzy
              go nie mają).
              • dzidziol1 Re: zażalenia do weterynari świeckiej 26.11.09, 10:47
                Moi drody w świeciu nie tylko p Machel i Mazur są weterynarzami.Jest
                p.Dudzik p,Rucińskiego.oraz p.Bachar.Wszystko to gabinety weterynaryjne poza
                jednym wyjątkiem przychodni p Bachar i o ile się nie mylę to tylko tam jest
                sala operacyjna.Wybór weterynarza to nasz świadomy wybór.Nie ma ludzi
                nieomylnych ale co zo dużo to niezdrowo.Moj suni p.Machel tez postawiła
                zła diagnozę więc więcej tam nie poszłam.Każdy może poza p.Machel z wyżej
                wymienionych weterynarzy przeprowadza operacje te mniej skomplikowane (
                przepukliny ,cesarki i styrylizacje) co do innych to odsyłają do lecznic w
                Bydgoszczy,Toruniu czy Grudziądzu napewno nie z braku umiejętności czy wiedzy
                weterynaryjnej lecz braku wyposażenia.Z czystym sumieniem mogę polecic
                usługi dr.Dudzika i dr Bachar
                • Gość: Kenko Re: zażalenia do weterynari świeckiej IP: *.adsl.inetia.pl 26.11.09, 20:20
                  Panie Andrzeju. Jeżeli Panu przeszkadza coś u państwa Machel to niech pan
                  korzysta z usług innego zakładu weterynaryjnego. Ja korzystałem z usług pani
                  Machel, pana Machela i jestem w 100% zadowolony. I niech nie wypisuje pan jakiś
                  oszczerstw w kierunku kogokolwiek na forum całego miasta, bo to że raz czy dwa
                  widział pan pana Machela w sklepie monopolowym, nawet jak kupował większa ilość
                  alkoholu czy czegokolwiek nie świadczy o niczym, gdyż mógł organizować większą
                  imprezę rodzinna czy w gronie znajomych. Jeżeli pan nie wyprawia takich przyjęc
                  to niech pan żałuje bo są bardzo fajne. A pani Machel po prostu ma taki styl
                  ubierania się i nie powinno sie tego krytykować, ponieważ nie każdy musi iść z
                  biegiem mody i nie każdy musi próbować upodobać się do wszystkich, ale można
                  mieć swój styl, to wolny kraj i nikt nie ma prawa obrażać nikogo pod żadnym
                  względem, ponieważ za to można odpowiadać przed sądem. Pozdrawiam serdecznie. :)
                  • 77skromna Re: zażalenia do weterynari świeckiej 27.11.09, 17:23
                    Panie Andrzeju, uważa się pan za faceta wykształconego, inteligentnego a robi
                    pan sensację w stylu "Fakt" odnośnie czyjegoś wyglądu,stylu bycia i tego co
                    robi po godzinach. Czy chciał pan zwrócić na siebie uwagę, mieć swoje pięć
                    minut? Trąci niesmakiem... a z resztą wątek dotyczy czegoś innego...
                    Osobiście jestem zadowolona z usług Państwa Machel. Doktor leczył moją jamniczkę
                    z guzem serca i dzięki niemu sunia mogła długo cieszyć się dobrą kondycją. Mam
                    też suczkę z ich hodowli i zanim odebrałam szczeniaka byłam kilka razy zobaczyć
                    jak mała rośnie i się rozwija. Dodam że nie w każdej hodowli, jak u pani Machel,
                    szczeniaki wylegują się na podgrzewanych poduszkach, jedzą gotowane mięso i
                    najlepszej jakości karmy. Odnośnie karm weterynaryjnych to vet zleca jaką karmę
                    powinien dostawać pies. Moja jamniczka była na takiej karmie i obecna sunia też
                    jest. Karmę taką sprzedaje mi pani Machel. W końcu chodzi tu o dobro mojego psa.
                    Panie w sklepie też są bardzo miłe i nie mam zastrzeżeń do ich pracy.
                    Dodam też że doktor Piotr przeprowadzał niedawno dość skomplikowany zabieg łapki
                    u mojej suni. Po bardzo długim leczeniu, o którym zostałam uprzedzona, psiak ma
                    się bardzo dobrze, za co BARDZO DZIĘKUJĘ. Pozdrawiam :)
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka