Dodaj do ulubionych

październikowe dzień dobry

02.10.06, 18:53
dzień dobry, jesiennny.
Obserwuj wątek
      • Gość: niko Re: październikowe dzień dobry IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 04.10.06, 00:56
        Witam i przerazony jestem, ze nawet Toja chce sie nam na klodke psycho
        wewnetrznie zamknac. Ale przecie nie pora....Przecie wciaz cieplo i slonecznie.
        No mozna, jezeli przyjda sine chmury, zimnica, drzewa kasztanowe bez lisci z
        kraczacymi wronami krrrraaa, krrraaaa, ulewy, spadajace galezie z uschnietych
        drzew, kolejki po nocach za miesem, kartki na benzyne... i jezeli sie baba
        powiesi..... Wtedy postawilbym "sztempel" do wizy na emigracje wewnetrzna. Czy
        moze zanucic "a mnie jest szkoda lata...i szkoda letnich. wsp......? I tylko
        nie nuccie mi "adios pomidory". Tego to juz bylo za duzo, tego bylo wszedzie i
        tym samym glosem po same uszy, no ilez mona bylo sluchac. No tak, ale to juz
        nie prl, to juz inna era, niektorzy mowia, ze inna cywilizacja. Z pewnoscia
        inna, chociazby dlatego, ze przecie to era internetu i najprzerozniejszych w
        nim pomyslow. Dzisiaj wlasnie w www.gazeta.pl, przeczytalem, ze jeszcze nie tak
        dawno przecie w Polsce wyslano w 1991 roku pierwszy e-mail, hurrrrraaaaa....Od
        1991 roku minelo tylko kilka lat do dzisiaj i zobaczcie co sie na swiecie
        porobilo. Zle, czy dobrze??? Nie wyobrazam sobie aby swiat, a w nim i Polska
        moglyby poruszac sie tak zolwim tempem. Wtedy to niewykluczone, ze zalalby nas
        wczesniej czy pozniej Potop Islamski. A wtedy to ja juz przyjechalbym na bialym
        koniu aby Husaria oprzec sie Islomaszystowskiemu Ciemnogrodowi. Stowke
        mianowalbym Jeneralem, a Toja zajmowalaby sie dostawami dla husarii, tak jak
        Wokulski i tam przy okazji bedzie mogla dobry szmal zrobic, jako wytrawna
        byznesmanka. Jak mowie szmal to nieznaczy naduzycia. Znaczy dobry towar, dobrze
        zorganizowane dostawy, dobra zaplata. Tak jak Wokulski prowadzil interesy i
        wcale nie mial sie czego wstydzic. Jeno zglupial chlop na koniec z braku
        wlasciwej oceny samego siebie. I tak sobie mysle, ze pelno w kraju takich
        Wokulskich i dlatego tak dobrze szedl na poczatku byznes z drzewami i
        zaswiadczeniami genaologicznymi, bo wszakze, kazden Polak ma w zylach domieszke
        krwi jak nie szlacheckiej to arystokratycznej. Przynajmniej tak nam sie wydaje.
        Tylko uwaga, bo jak czesto powtarzal Hrabia Jacek Niezychowski "z Pana mozna
        zrobic chama". Latwo sie mowi, jeszcze latwiej sie robi....I tak wlasciwie
        to "cham", nie nie mial wtedy takiej konnotacji jak obecnie. Wtedy cham
        znaczylo czlowiek niskiego stanu, wiejskiego pochodzenia, czyli chlop.
        No tak, mialem pisac o przeciwstawieniu sie islamskiej nawale, ale zupelnie
        znioslo mnie z drogi....Wiec moze by tak posluchac, czy moze zagrac....Jesienne
        liscie?
    • sto100 Re: październikowe dzień dobry 04.10.06, 20:20
      zagrać, zagrać, jeżeli dodatkowo i jesienne róże i chryzantemy złociste.
      Chociaż odchodzącego lata zawsze mi żal. Tam indiańskie, tu babie lato snuje się
      gęsto. A smaku pieczonych ziemniaków to wielu nie zna. Ja też wyłącznie już we
      wspomnieniach. Zwłaszcza szkolnych wyjazdów na tzw. wykopki.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka