Dodaj do ulubionych

"Dzis prawdziwych Rypiniakow juz nie ma"

18.09.07, 00:08
Cosik mi sie wydaje,ze tych prawdziwych rypiniakow w Rypinie jest
niewielu.Jak tak sie zastanawiam to z moich kolegow nie pozostalo
wielu w Rypinie.Mam co prawda juz 5 krzyzyk ale jak siegam pamiecia
to niewielu z nas pozostalo w tym miescie a raczej wybralo blizsza
albo dalsza emigracje.A moze sie myle ? Chodzilem do "dwojki"i
skonczylem ja w 72 r.Mysmy uciekali dalej(mam szescioro rodzenstwa i
niestety wszyscy mieszkaja poza Rypinem) a na to miejsce wchodzili
ludzie z powiatu i wydaje mi sie ,ze (po wygladzie miasta)nie bardzo
do konca identyfikuja sie z nim.Zal mi ze "moja" czesc miasta
(kosciuszki,mleczarska,Kepa czy Piaski)zeszla na psy.
Mysle ,ze jesli chociaz czesc ludzi ,ktora wyjechala kiedys
powrocilaby ze swoimi doswiadczeniami i pomyslami z powrotem to
miasto skorzystaloby na tym .
P.S. jak czytam to forum to autorzy wypowiedzi ciagle sie powtarzaja
czyzby internet dopiero w Rypinie sie rozwijal?
Pozdrowienia dla starych i nowych Rypiniakow z Niemiec
Obserwuj wątek
    • marek.57 Re: "Dzis prawdziwych Rypiniakow juz nie ma" 18.09.07, 08:51
      moze moja wypowiedz zabrzmiala pesymistycznie ale po
      zlikwidowaniu "lasku rusinowskiego"moje zdanie o "starych
      rypiniakach "tylko sie wzmocnilo.Komu ten lasek przeszkadzal?Oprocz
      kosciola bylo to jedno z niewielu miejsc gdzie kiedys mozna bylo w
      niedziele isc na spacer a moze nikt juz tego nie pamieta ? To tylko
      jeden z przykladow. Slyszalem tez (dawno w Rypinie nie bylem,chyba,
      ze 25 lat),ze zlikwidowano Wam kolej,tez nikomu nie byla potrzebna ?
      Czym Rypin moze zatrzymac nastepna fale emigracji ?teraz jak czytam
      na Wyspy brytyjskie.Oni tez raczej nie wroca.
      A tak na marginesie to kto teraz jest burmistrzem Rypina ?
      pozdrawiam
      Marek z Berlina
      • ifinity Re: "Dzis prawdziwych Rypiniakow juz nie ma" 20.09.07, 15:07
        Tylez samo lat nie bylem w Rypinie, no ale znajduje ludzi, ktorzy
        mi o Rypinie opowiadaja, przekazuja najnowsze nowiny. Na temat
        lasku rusinowskiego nic nie wiem. Byly dwa laski, jeden brzozowy,
        ten pierwszy nad stawem przez ktory przeplywala Rypienica i
        istnialo tam gospodarstwo. Drugi lasek, chyba troche wiekszy, byl
        juz z drzewami iglastymi. To tam chyba najchetniej zatrzymywaly sie
        cyganskie tabory. Mieszkalem w tych samych okolicach co Ty, Marku.
        No wlascie ulica Kosciuszki podupadla. Ktos mi przyslal zdjecia
        porobione wzdluz Kosciuszki. Nie ciekawie to wyglada, a naweti i te
        delikatesy, z gospoda w pieknym, zabytkowym domu, tuz przy moscie
        na Rypienicy, zabite sa deskami. Ale inna czesc miasta ladnie sie
        rozwija. Pzdr. Infinity.
        • ifinity Re: "Dzis prawdziwych Rypiniakow juz nie ma" 20.09.07, 17:07
          Mieszkal w Rypinie, przy ulicy Kosciuszki (naprzeciwko kuzni
          Goslickiego) z matka facet, o z niemiecka brzmiacym nazwisku. Gdzies
          chyba w latach 70 tych ta matka wraz z synem dostala zezwolenie na
          osiedlenie sie w Niemczech. Pozniej, spotkalem tego goscia w
          Szczecinie na wystawie psow. On juz wtedy mieszkal kilka lat w
          Zachodnich Niemczech. Czy moze ktos pamieta jego nazwisko i jak im
          sie zycie tam ulozylo? Wtedy w Szczecinie wygladal na zadowolonego,
          studiowal bodajze na jakiejs wyzszej uczelni technicznej w
          Niemczech. Wtedy roznica w standartach zycia pomiedzy Polska prl-
          owska, a RFN- nem byla ogromna, wiec nie dziwilem sie facetowi, ze
          zyl innym juz zupelnie zyciem, wyrywajac sie z prl-owskiej stagnacji
          i obledow komunistycznych. Od tamtych czasow i Niemcy upodobali
          sobie jakos ten demokratyczny socjalizm, panstwa opiekunczego, czy
          jakby to nie zwal, socjaldemokracja, to jednak nic dobrego to nie
          wrozy. A moze przesadzam. Kiedys w Niemczech bywalem, jeszcze za
          prlu, jednak o wiele lepiej czulem sie na wyspach brytyjskich niz
          generalnie w reszcie Europy.
          • marek.57 Re: "Dzis prawdziwych Rypiniakow juz nie ma" 26.09.07, 11:11
            ifinity. Masz dobra pamiec. Tego faceta ,ktory wyjechal z matka nie
            znam.Bylem pare lat (chyba 4 ) w Rypinie i po obydwu laskach ani
            sladu.Ot wzieli i wycieli. Ja mieszkam 19 lat w Niemczech i co do
            pogorszania sytuacji tutaj w pelni sie zgadzam ale ja uwazam ,ze
            troche socjalizmu w kapitalizmie musi byc chociazby azeby
            chronic "slabszych z nie wlasnej winy" bo po cos w koncu placi sie
            podatki nie tylko po to azeby rzadzacy lepiej sobie zyli.Policz
            sobie ile w koncu wplywa do kas panstwowych a ile z tego wydawane
            jest dla celow li tylko politycznych ?Niemcy sa najwiekszym
            platnikiem w Uni ale za to chca miec najwieksze wplywy ,nie
            przypomina Ci to czegos ?Dzisiaj zdobywa sie inne kraje forsa nie
            bronia a za czyje pieniadze ?ale to nie forum polityczne.
            Hodujesz psy ?Bo ja tak ,chociaz teraz to juz bardziej moj syn niz
            ja ale mam jeszcze Beagla z czempionatem Polski i Luksemburga i tez
            bywam na wystawach w Polsce ostatnio w Sopocie bo z Gdanska pochodzi
            moja zona.(stad tez wyjazd do Niemiec gdyz jak wiadomo rdzenni
            Gdanszczanie byli przez nich przyjmowani)
            Odnosnie lasku rusinowskiego ,pamietam tabory cyganskie (lata 60-te)
            a za nimi milicjanci na motorach(ruskich izach),ktorzy nie pozwalali
            im tam rozbijac obozow.A wiec pozniejsza wladza wyciela lasek i po
            problemie,Cyganie moga biwakowac ! Tylko gdzie?
            Pozdrawiam
            marek.57
            • ifinity Re: "Dzis prawdziwych Rypiniakow juz nie ma" 27.09.07, 04:51
              Dzieki Marek.57 za mila odpowiedz. Pamietam Lasek Rusinowski, i ten
              drugi, z nadzieja, ze jeszcze nie wyciete. I wiem o co Ci chodzi.
              Chodzi Ci o pomoc ulomnym, niepelnosprawnym... I dziele twoje
              uczucia charytatywnosci. Ale czy nie powinny one byc li tylko
              charytatywne, a nie powodowane nakazami moralnosci altruistycznych,
              tj. nakazami zmuszania? Przecie taka sama etyka panowala za
              komunistow tj. jak Carl Marx oznajmnil "Od kazdego wedlug jego
              zdnolnosci, dla kazdego zgodnie z jego potrzebaami? Zastanow sie...
              I gdyby tak Ci dac Wolnosc, to czy bys oddawal ze swojej pensji,
              zarobkow, 50% procent dochodu dla biednych i slabych? Gwarantuje
              Ci, ze po roku wiecej byloby potrzebujacych, niz tyrajacych.
              Wiecej wolaloby byc po otrzymujacej stronie, niz po pracujacej.
              Wciaz, trudno Ci wnioskowac z najblizszej przeszlosci (historii).
              No ale taka religijna moralnosc, jak i ta komunistyczna rownego
              podzialu dobr, czy redystybrucji dobr, niestety okrutnie
              zakorzeniona w podswiadomosci Polakow. No ale skoro rodacy czuja
              sie tak dobrze w Dualizmie moralnym, czyli w dubeltowych
              standaaaartach???. Zawsze w nich po same uszy.
              • marek.57 Re: "Dzis prawdziwych Rypiniakow juz nie ma" 28.09.07, 09:43
                arusik11.4 lata temu to ja przejezdzalem przez Rypin a wedlug mnie
                to co innego niz tam przebywac.Co do stylu pisania... pochodzimy
                przeciez z Rypina i moze Pani Kaminska obydwu uczyla jezyka
                polskiego ?A swoja droga byla swietnym pedagogiem.
                pozdrawiam
                marek.57
                    • arusik11 Re: "Dzis prawdziwych Rypiniakow juz nie ma" 28.09.07, 14:37
                      Przepraszam z góry za moją dociekliwość.Nie chciałem Cię urazić.Po prostu
                      zdziwiło mnie to troszkę.Ja nie jestem rdzennym rypiniakiem,pochodzę można chyba
                      tak powiedzieć z dzisiejszego powiatu rypińskiego.Obecnie mieszkam w Golubiu i
                      też jestem w Rypinie zawsze przejazdem ale zawsze"wysiadam" z pojazdu i chwilkę
                      sobie poobserwuje życie jakie się toczy w sąsiednim powiecie.Nie zarzucam Ci
                      kłamstw tylko trochę nieścisłości.Zresztą na tym forum też kiedyś ktoś zarzucił
                      mi kłamstwo dotyczące mojej płci,że niby jestem kobietą, a to tylko moja siostra
                      narobiła zamieszania bo kiedyś w moim imieniu pisała na tym forum.Obecnie mam
                      święty spokój bo pojechała wiedzę zdobywać do innego miasta , powiatu no i
                      nawet innego województwa.Pozdrawiam i życzę miłego popołudnia a nawet wieczoru
                      ale nie "wyborczego"
            • ifinity Re: "Dzis prawdziwych Rypiniakow juz nie ma" 18.12.10, 04:38
              Ach Marku. Chcialbym dzisiaj tak po latach wrocici tuuu,.... do tych lat jeszcze raz, jak to spiewal Szczepanik. Lubie Twoje opisy aktualnego stanu przyrody, a szczegolnie stanu Lasku Rusinowskiego itp. Zgubilem Twoj watek, ale dawaj znac prosze, zapewne zareaguje pozytywnie. Ten ifninity, ktoren sie zapytuje sie o niejakiego Andrzeja Bednarskiego, czy on wciaz zyje, czy kreuje, i czy bedzie do konca wiernym Matajka tego niesamowitego Rypsii.....na. Pozdrawiam Serdecznie Ifinity..
    • marek.57 Re: "Dzis prawdziwych Rypiniakow juz nie ma" 27.09.07, 09:58
      ifinity.Twoje poglady polityczne sa bardzo podobne do pogladow
      Janusza Korwie-Mikkego ,bardzo radykalne ale nie do wykonania gdyz w
      demokracji "kazdy czlowiek ma jeden glos wyborczy"a "nic lepszego od
      demokracji nie wymyslono" jak widzisz to nie moje mysli tylko cytaty
      madrzejszych ode mnie (min. Winsttona).Przepraszam ale nie dam sie
      wciagnac w te tematy bo to nie to forum.
      pozdrawiam
      marek.57
        • ifinity Re: "Dzis prawdziwych Rypiniakow juz nie ma" 05.10.07, 07:01
          Marek. Niestety ale wymyslono cos lepszego od demokracji w ktorej
          wiekszosc moze pogwalcac prawa mniejszosci. Wymyslono konstytucyjna
          republike reprezentantow, gdzie kazdy (kazda jednostka) ma miec
          takie same, konstytucyjne prawa do wolnosci, a wiekszosci
          (demokracji) wara od pogwalcania tych praw. Oczywiscie, ze to
          teoria (idea) i dokument, ktory sie wdraza z wiekszym lub mniejszym
          powodzeniem. Ale dobrze, ze chociaz istnieja takie wlasnie ramy
          pryncypialnych odniesien.
        • ifinity Re: "Dzis prawdziwych Cyganow juz nie ma" 05.10.07, 07:23
          W przenosni Arusik i w teorii, ale to wszystko z sentymentow
          do "mniasta Rypsina", do Swietego Ducha, Kosciola Ewangelickiego i
          tego Sredniowiecznego Katolickiego, do Znicza, do Kina Baltyk, do
          Mlawskiej, do Warszawskiej, do gimai(gimazjum-liceum),do Golubia-
          Dobrzynia, do Brodnicy tudziez Torunia (nie pomijajac po drodze
          Szafarni.)Z Pozdrowieniami. Ifinity
            • ifinity Re: "Dzis prawdziwych Cyganow juz nie ma" 07.10.07, 06:03
              I to sie zgadza Arusik, z tym sentymentem co do stron rodzinnych.
              Nie tylko do stron, ale i do idei. I tych przygotowan, procesu
              myslowego poddawanego nam w rypsinskim liceum - te lekcje geografi,
              fizyki, biologi, matematyki - i szkoda, ze nie bylo nigdy lekcji
              logiki, chociaz kazde lekcje nauki, jezeli oparte na zasadzie
              przyczyny i skutku, konkluzjami bezwzglednymi.
                  • ifinity Re: "Dzis prawdziwych Cyganow juz nie ma" 10.10.07, 05:04
                    I nadeszly w koncu Arusik czasy, ze nie trza wsiadac do "pociagu
                    byle jakiego" na gape, aby dostac sie na Mazury, bo o Hiszpanii,
                    czy Majorce nie bylo mowy, ale jezdzi sie gorszym czy lepszym
                    samochodem teraz bezgranicznie - nie do pomyslenia za moich czasow.
                    Bez wzgledu, to jednak znajdzie sie zawsze monotonna grupa
                    przewaznie artystow, ktora bedzie tesknila i dazyla do czasow
                    wspolego Kotla,wlacznie z pragnieniami oczyszczaniem planety -
                    nastepne oszolomstwo, ze rzekomo ocieplanie sie planety
                    dzialalnoscia czlowieka - narcysyzm niektorych czlonkow naszej
                    cywilizacji, nie zdajacych sobie sprawy z ogromu kosmosu, gdzie
                    dzialalnosc czlowieka mniej niz zero.
                    • marek.57 Re: "Dzis prawdziwych Cyganow juz nie ma" 15.10.07, 23:09
                      No czesc. Juz jakis czas nie pisalem ale obecnie przebywam u brata w
                      Kanadzie ,no i wiecie ..ryby smidy i takie tam jeszcze wiec na
                      internet nie zawsze jest czas.W srode wyjezdzam do stanow ,(pierwszy
                      raz) to mozemy Infinity, POZNIEJ PODYSKUTOWAC NA TEMAT dzikiego
                      kapitalizmu a bede przejezdzal do granicy Meksyku.
                      Wydaje mi sie ,ze tylko Arusik i my Infinity istniejemy na tym forum
                      a moze sie myle ( gdzie na tej klawiaturze jest znak zapytania) moze
                      Kanadole go nie maja.Pozdrawiam
                      Marek
                      • arusik11 Re: "Dzis prawdziwych Cyganow juz nie ma" 16.10.07, 17:01
                        No tak, ty światowy człowiek.Przebywasz w Kanadzie,w stanach a ja siedzę w
                        Polsce którą czekają wybory i mam jak pragnę zdrowia mętlik w głowie.Mętlik ten
                        polega na tym, że nie wiem już na kogo oddać głos.Wybuchają bomby jedna za
                        drugą,są debaty głównych liderów partii,każdy kusi swoim programem i nasuwa się
                        pytanie:kto ma racje?Na kogo oddać głos aby nie był zmarnowany?Kto nie bajeruje
                        a mówi prawdę?Sam nie wiem i tu jest problem.Problem mały czy duży? o to jest
                        pytanie.POZDRAWIAM.
                        • ifinity Re: "Dzis prawdziwych Cyganow juz nie ma" 21.10.07, 00:37
                          No wlasnie ta polska scena polityczna. Koresponduje z kolegami ze
                          studiow i dochodzi miedzy nami, czy raczej miedzy nimi do roznych
                          wasni, bo jedni sa za obecna ekipa rzadzaca, a drudzy tej ekipy
                          nienawidza. Nawet nie probuje byc mediatorem, bo sie na sprawach
                          polskiej polityki nie znam. Za to do mnie, jedni na drugich
                          narzakaja w stylu: "A ja zawsze myslalem, ze Heniek jest
                          madrzejszy". Na to Heniek: "Zapytaj sie Kamila kiedy zapisal sie do
                          partii i czy sie przyzna, ze jeszcze na studiach." Staram sie nie
                          zabierac strony, choc gdybym wiecej wiedzial o polskiej polityce to
                          wtedy i wybory byly by inne. I wiem, ze najbardziej Polakowi
                          odpowiada system rzadzenia socjaldemokratyczny, tj. taki gdzie
                          socjalne minimum musi byc zapewnione, a gospodarka kapitalistyczna
                          niech sie rozwija bez przeszkod. Tylko, ze to socjalne minimum
                          zawsze wprzeksztaca sie z czasem w socjalne maximum. A to socjalne
                          maksimum zrujnuje gospodarke wolnorynkowa, czyli kapitalizm,
                          poprzez coraz to wieksze podatki i marnotrastwo.
                          Tam gdzie istnieje prawdziwa wolnosc, nie ma czegos takiego jak
                          utytulowanie do kieszeni blizniego. Nie ma czegos takiego, jezeli
                          chce sie miec to niepodwazalne prawo do wlasnosci. Bo przeciez nasz
                          przychod, nasze pensje, czy stawki godzinne, to nasza prywatna
                          wlasnosc. Niestety, gdy sie chce miec zapewnione minimum, czy
                          maksymum socjalne, to obywatelowi sie jego wlasnosc prywatna
                          podatkami likwiduje. A poza tym takiemu panstwu Opiekunczemu,
                          towarzyszy powiekszajacy sie systematycznie etatyzm, czyli
                          biurokracja, ktora kosztuje sporo pieniedzy podatnika na jej
                          utrzymanie. Tak wlasnie bylo np. w Nowej Zelandi, kiedy cele
                          socjalne stawaly sie Priorytetowe, gospodarka kulala, kapital sie
                          wynosil za granice, przewaznie do USA, bo tam kapital mial lepsze
                          zyski. Dobrze, ze w N. Zelandii, Panstwo Opiekuncze skonczylo sie
                          ilomas tam samobojstwami, a nie Czerwona Rewolucja i mordowaniem
                          businessmanow, dyrektorow korporacyjnych i ludzi, ktorzym sie
                          lepiej powodzilo, tylko dlatego, ze nie czekali na panstwowe
                          ochlapy, jak tylko mysleli i pracowali dniami i czesto nocami, jak
                          to we wlasnym byznesie czesto bywa.
                          Jednak, gdy sie mlodziez juz w podstawowce, w liceum i na
                          studiach nie przygotuje do wolnorynkowych perspektyw
                          filozoficznie, to wczesniej czy pozniej nowe wraca do tego samego
                          tj. do coraz wiekszych wydatkow na cele socjalne.
                          Glownie w tej filozofii chodzi o moralnosc. Tam gdzie religia
                          chrzescijanska, czy wogole jakiekolwiek religie mialy gleboki wplyw
                          na zycie mieszkancow, tam trudno sie "wybawic", od moralnosci
                          altruizmu tj. poswiecania sie jednych dla drugich. I jezeli taka
                          moralnosc zastosuje sie w instytucjach panstwowych, wtedy
                          domagajacych sie darmowego leczenia, darmowej edukacji, darmowych
                          wczasow, kublow na smieci i co by czlowiek nie pomyslal, bedzie
                          coraz wiecej. I tak to jest u czlowieka, ze apetyty na "darmoche"
                          rosna wraz ze zwiekszeniem konsumcji ( w miare jedzenia).
                          No tak tylko gdzie znalezc takich edukatorow aby wyjasniali,
                          nawet i wdrazali do szkolnych programow na czym polega ten
                          kapitalistyczny, racjonalny egoizm? Kazdy z nas jest egoista, w
                          mniejszym czy wiekszym stopniu, bo przeciez nikt nie dzieli sie
                          swoimi zarobkami z siasiadem czy nedzarzem, ktoremu nie chce sie
                          isc do roboty. Owszem, daje sie tam gdzies do kosciolow na
                          charytatywnosc. Jednak trzeba odroznic te dwie rzeczy tj.
                          charytatywnosc i altruistyczne nakazy moralne. Charytatywnosc jest
                          ochotnicza, a moralnosc altruizmu "zainstalowana" w panstwowych
                          instytucjach to nawet juz nie nakaz moralny, ale nakaz pod grozba
                          dlugich lat wiezienia i konfiskaty majatku, a w drastyczniejszych
                          przykladach dyktatury w imie proletariatu, czy w imie Pana Boga,
                          czy Allaha krwawo moga sie objawiac, na co sa przyklady z historii.
                          A tymczasem mlodziez nie czeka na zolwie zmiany w kraju, jak
                          tylko wyjezdza za granice aby przezyc to zycie lepiej niz im wlasny
                          kraj szanse oferuje, bo przeciez tylko jedno ma sie zycie, a nie
                          dwa czy trzy. Moze nieslusznie opisuje tu same negatywy. Jednak
                          kraj sie od czasow prl-u dzwignal i rozwinal.
                          Ciekawe i niezwykle wazna lektura, ktora powinna byc w szkolach
                          obowiazkowa, jest niezwykla w swej tresci, w moralnej, czy raczej
                          filozoficznej wymowie, wyjasnieniach podejscia do zycia, do
                          pieniadza, do pracy, do wlasnosci prywatnej i do wolnosci - powiesc
                          fikcyjna amerykanskiej autorki Ayn Rand pt. Atlas Zbuntowany.
                          Powiesc ta jest dostepna w Polsce w dobrym przekladzie z jez.
                          angielskiego na jezyk polski.
                          Z Pozdrowieniami. Infinity
                          • arusik11 Re: "Dzis prawdziwych Cyganow juz nie ma" 23.10.07, 13:18
                            Scena polityczna nigdy nie będzie identyczna.Jedni wolą kapitalizm a inni
                            socjalizm.Za to demokrację chcą wszyscy i to jest najważniejsze.Kapitalizm wolą
                            ludzie przedsiębiorczy,socjalizm ludzie którzy wolą żyć na koszt państwa.Już
                            ktoś próbował szukać trzeciej drogi i tym kimś był Wałęsa,któremu jednak to się
                            nie udało.Trzeciej drogi nie ma ale może powstanie?
                            • ifinity Re: "Dzis prawdziwych Cyganow juz nie ma" 23.10.07, 15:24
                              "Jedni wola kapitalizm, a inni socjalizm. Za to demokracje chca
                              wszyscy i to jest najwazniejsze." I co to jest ta demokracja?
                              Demokracja to opresja wiekszosci nad mniejszoscia. Co wiekszosc
                              zapragnie to mniejszosc nie moze sie temu sprzeciwic. W pierwszej
                              demokracji w dziejach ludzkosci tj. tej atenskiej, wiekszosci
                              Atenczykom nie podobalo sie to, co nauczal Sokrates i w glosowaniu
                              skorupkowym, wiekszosc skazala Sokratesa na smierc, mimo iz nic
                              zlego nie uczynil, jak tylko ze nauczal mlodziez rzekomo
                              wywrotowych idei, czy nowych idei. W demokracji rzymskiej,
                              przekupywano tluszcze wstepem na arene walk gladiatorow,
                              przekupowano ich darmowym zarciem, rzadowa pomoca, zeby zdobyc jak
                              najwieksza ilosc glosow. I z tamtych czasow pochodzi pojecie "byc
                              na czyjejs doli (dole)" tj. na czyims utrzymaniu, pochodzi pojecie
                              opiekunczej roli panstwa. Oczywiscie to wszystko kosztem podatnika,
                              przez nakladanie na niego podatkow. I juz wtedy robiono inflacje
                              zlotego pieniadza, do ktorego stopow dokladano zwykle metale. Takie
                              pieniadze emitowano, ale panstwo nie chcialo ich akceptowac w
                              podatkach i takie najrozniejsze inne, demokratyczne przekrety.
                              Rowniez i zlotego brzegi okrajano, zeby zmniejszyc jego
                              wage/wartosc. Krwawa konkluzja najnowszej w historii demokracji,
                              bylo wybranie Hitlera do wladzy, wlasnie w demokratycznych wyborach
                              wiekszosci, mimo iz Hitler nie kryl, jakie podbojowe mial plany. I
                              wszyscy go wybrali wiekszoscia glosow do wladzy i komunisci,
                              socjalisci, Katolicy, Ewangelicy. Kto sie sprzeciwial (mniejszosc),
                              ten zostal zamordowany, albo spedzil lata w obozach
                              koncentracyjnych. Niestety, jezeli prawa jednostki nie sa
                              konstytucyjnie zagwarantowane, a jednostka jest na lasce glosow
                              wiekszosci, wtedy mozna sie wszystkiego i najgorszego spodziewac,
                              od demokratycznego gangu rzadzacego pod wplywem emocjonalnych
                              impulsow np. Walesy, czy innych emocjonalnych nonsensow. Przeciez
                              Walesa nie byl ani filozofem, ani nie mial pojecia o filozofi
                              politycznej, czy pojecia o rzadzeniu panstwem.
                              Alez trzecia droge juz sie praktykuje, bo nie ma idealnie
                              wolnorynkowego tj. kapitalistycznego panstwa na swiecie. Nawet w
                              USA, jest pelno najrozniejszych socjalnych programow opieki nad
                              biedniejszymi, ktore to programy podwazaja i pogwalcaja
                              konstytucyjne prawa jednostki do wlasnosci, no bo na te programy
                              obywatelowi zabiera sie jego wlasnosc, czy on chce czy nie chce,
                              podatkami. Jednak w USA kapitalizmu, czyli wolnosci, jest
                              stosunkowo najwiecej, a przeto i stopa zyciowa stosunkowo
                              najwyzsza, wynikiem silnej gospodarki. O socjalizmie nie bede juz
                              pisal, bo to juz przerabialismy w historii, i to z oplakanymi
                              skutkami. Trzecie drogi koncza sie przewaznie tym samym tj.
                              bankructwem narodowym, ktore poprzedza moralna inflacja, przed
                              fizyczna inflacja pieniadza i innym, emocjonalnymi srodkami
                              zapychania dziur w tonacym okrecie, jak to bylo w Niemczech po
                              pierwszej wojnie swiatowej. To tyle tych slow kilka Arusik, z
                              samego ranka. Przyjemnego i cieplego dzionka zycze. Pzdr. Infinity.
                              • arusik11 Re: "Dzis prawdziwych Cyganow juz nie ma" 24.10.07, 09:48
                                Demokracja to taki ustrój,który ma i plusy i minusy,ale jednak ludzie chcą tej
                                demokracji,chcą decydować o tym kto nami będzie rządzić i to wyrazili w
                                ostatnich wyborach.Wiadomo że zawsze będzie mniejszość i większość.Mniejszość
                                poddaje się woli większości i tego nikt niestety nie zmieni.Ktoś zawsze będzie
                                uciskany,tylko że demokracja pozwala na ucisk w majestacie prawa.Jednak do tej
                                pory nikt lepszego ustroju nie wymyślił i musimy a może chcemy żyć w tym ustroju
                                bo oto przecież do tej pory walczyliśmy.
                              • joli17 Re: "Dzis prawdziwych Cyganow juz nie ma" 24.10.07, 09:53
                                Zapoznałam się z waszymi wcześniejszymi wpisami poruszacie jakby nie było
                                kontrowersyjny temat,na polityce się nie znam, wiem tyle ile muszę i staram się
                                na bieżąco śledzić polityczną scenę choć tak naprawdę to mnie nie
                                interesuje.Może byście chcieli wiedzieć co w powiecie rypińskim jakie zmiany
                                zaszły w naszym jakże rozwijającym się mieście? Na ten temat mogłabym coś
                                szerzej napisać pozdrawiam wszystkich tu zaglądających
                                • arusik11 Re: "Dzis prawdziwych Cyganow juz nie ma" 24.10.07, 12:13
                                  Joli17,polityka jest ciekawa ale i brudna,niestety taka jest prawda.Mamy
                                  przykład z ostatnich dwóch lat.Pokonaliśmy kaczynizm i musimy teraz dać szansę
                                  nowej ekipie.Co będzie nikt nie wie,musimy po prostu poczekać i zobaczyć czy
                                  nasz wybór był słuszny.Pozdrawiam i czekam aż zjedziesz chociażby z małej
                                  górki,ale musimy poczekać jeszcze na śnieg a wtedy wszystko przed nami.
                                  • ifinity Re: "Dzis prawdziwych Cyganow juz nie ma" 24.10.07, 17:28
                                    Zawsze jest ta nadzieja, ktora jakos ludzkosc, czy krajan trzyma w
                                    optymizmie. Chociaz powiem Wam, ze to moje pokolenie jest raczej
                                    pesymistycznie nastawione do zycia, czesto nihilistycznie, ktore w
                                    zyciu nie widzi nic pieknego. Ja jakos bylem zawsze optymista,
                                    nawet i wtedy kiedy sie zupelnie stoczylem na dno i szukalem drogi
                                    wyjscia, ktore zawsze znajdywalem. Staczanie sie na dno nie bylo z
                                    powodu jakiegos pograzania sie we wlasnych slabosciach. Bylo to
                                    raczej skutkiem zbyt pochopnych decyzji, czesto innego wyjscia nie
                                    bylo, ani jeszcze doswiadczenia, wiec z tej przyczyny skutki byly
                                    oplakane, jako ze cudow nie ma, Pan Bog nie pomaga, ale za to dal
                                    nam Rozum i Wolna Wole, czyli skarby niezastapione do aktywnosci w
                                    swiecie Ziemskiej Stacji Gwiazd, gdzie panuje to nieublagalne Prawo
                                    Przyczyny Skutku, gdzie "aby rzadzic Natura, to trzeba przestrzegac
                                    Jej prawa. Dzieki Joli za info o Burmistrzu, ktore to nazwisko
                                    kojarzy mi sie z kilkoma osobami, ale nie imie.
                                    Arusik, Arusik, nie krytykuje Demokracji, ale takiej w ktorej
                                    prawa jednostki (nie grup) sa konstytycyjnie i rozwaznie
                                    zagwarantowana, a zwlaszcza prawo do wlasnosci i do wolnosci slowa,
                                    bo jedno nie moze istniec bez drugiego. Jak sie skonfiskuje
                                    wlasnosc przewaznie Pro Publico Bono, to uprzedza ten fakt
                                    konfiskata wolnosci slowa. Tak zawsze w histori bywalo i wciaz bywa
                                    w roznych czesciach swiata, chyba ze sie jest obywatelem rosyjskim,
                                    wtedy to wolnosc slowa jest zagwarantowana. Czesciej jednak w tej
                                    rosyjskiej teraz "demokracji", mozna sie udlawic promieniotworczym
                                    pierwiastkiem i to niekoniecznie w Moskwie, bo mozna w Londynie,
                                    czy w Nowym Jorku. I nie ma to jak doczekac teraz zywota w Rypinie,
                                    Lipnie, czy w Golubiu Dobrzyniu, a zwlaszcza teraz w dobie, kiedy
                                    ma sie natychmiastowy kontakt z calym swiatem.
                                    • joli17 Re: "Dzis prawdziwych Cyganow juz nie ma" 25.10.07, 09:36
                                      Arusik jak czytam Twoje wpisy to uśmiech pojawia się na mojej buzi wiesz co,
                                      zjadę na tych sankach jak tylko pojawi się śnieg ale może nie z Mławskiej
                                      (zagrożenie życia mojego i innych)ale w parku miejskim jest taka fajna górka
                                      gdzie dzieciaki zimą zjeżdżają i opowiem ci jak było ok? Oczywiście pójdę z moim
                                      synem bo sama z sankami przez całe miasto nie wypadałoby mi nawet iść a na pewno
                                      wzbudziło by to zainteresowanie przechodniów,pozdrawiam
                                        • ifinity Re: "Dzis prawdziwych Cyganow juz nie ma" 26.10.07, 17:46
                                          Zimowa pora, wieczorami, tuz przed polnoca,kiedy ruch zamieral
                                          gramolilismy sie na takie dluuuugie i waskie sanki. wchodzilo tam
                                          chyba z 10 osob. Sanki mialy strukture metalowa, a na niej dluga
                                          lawke przymocowana do struktury. Kiedy napadalo sporo sniegu, a
                                          ulice Kosciuszki objezdzily i wygladzily dobrze i na slisko
                                          pojazdy, wtedy tymi waskimi, ciezkimi i dlugimi saniami
                                          zjezdzalismy od poczatku prawie ulicy Kosciuszki nabierajac rozpedu
                                          az do mostu na Rypienicy. Jeden kierowca siedzial z przodu. Na
                                          nogach mial lyzwy i tymi lyzwami wlasnie kierowal saniami. W razie
                                          potrzeby hamowania, to wszyscy hamowali sanie butami. Bylo to
                                          niebezpieczne, bo sanie pedzily szybko i z duza innercja. Gdyby
                                          nastapilo jakies zderzenie to z pewnoscia bylyby i ofiary. No ale
                                          jakos uszlo bez wypadkow. Mniejsza gork przy ul. Kosciuszki, byla
                                          na Swietym Duchu, albo za ulica Kosciuszki, powyzej Swietego Ducha
                                          i zjezdzalo sie w strone Rypienicy, czy raczej bagien przed
                                          Rypinicy, ktore to bagna pewnie nie juz nie istnieja. Rowniez
                                          narciana i sankowa gorka byla tuz za zakladem mleczarski, przy
                                          drodze do Lasku Rusinowskiego.
                                          Ulica Mlawska tez dobrze sie sankami zjezdzalo jak i z gorki od
                                          Piguly, naprzeciwko kina Baltyk, ale to odlegle czasy, ktore sie
                                          ciagle pamieta.
                                          • joli17 Re: "Dzis prawdziwych Cyganow juz nie ma" 29.10.07, 17:49
                                            Marku pamiętasz na pewno baseny w parku miejskim jak kiedyś funkcjonowały a
                                            które teraz są zasypane śmieciami i przysypane ziemią.Latem jest zasiana trawa
                                            na nich a na jednym z nich chłopcy grają w piłkę,to latem a zimą jeżdzi się tam
                                            na sankach mnóstwo ludzi tam przychodzi,jest spora górka nawet bym powiedziała
                                            że dość duża ta górka oddziela boisko które mieści się tuż przy samym hotelu ,od
                                            tego dawnego <basenu>,stoi sobie pośrodku więc można zjeżdżać po jednej i
                                            drugiej stronie.Jest dość bezpiecznie bo i tu boisko i tu boisko,więc nie ma
                                            mowy że się zderzy z drzewem czy autem jedynie między sobą sankami.Więcej nie
                                            znam miejsc w Rypinie gdzie można byłoby pozjeżdżać na sankach te o których
                                            piszesz raczej nie są już aktualne.To tyle na temat zimy u nas ,teraz są
                                            przygotowywania do Wszystkich świętych ,pielgrzymki snują na cmentarz.Byłam dziś
                                            i ja uprzątnąć groby bliskich ,wszyscy z szczotami,grabiami pieczołowicie
                                            szorują pieczary i ozdabiają w coraz bardziej wymyślne stoiki.Szczerze mówiąc
                                            lubię ten zamęt przedświąteczny nie ważne jakie są to święta to tyle na razie
                                            ,pozdrawiam
                                            • ifinity Re: "Dzis prawdziwych Cyganow juz nie ma" 30.10.07, 03:43
                                              I dzieki Ci Joli za ten niezwykle wazny dla mmnie opis rypsinskiego
                                              cmetarza, bo gdzies tam, sam nie wiem gdzie, podobno tuz przy
                                              kaplicy leza zwloki mojego ojca, ktory dozyl do 55 ciu lat, czy
                                              moze o te kilka lat mniej, lub wiecej. Odlaczon od rodziny w
                                              dziecinstwie, to jeszcze inni mowia, ze zyl podobno 150 lat hmmm,..
                                              Nie do wiary, doprawdy. "Ludzie zeeejdzcie z droogi bo Listoooonosz
                                              jedzieee" I takie to wlasnie Joli byly wtedy czasy, od ktorych
                                              ucieklem fizycznie, ale nigdy nie sentymentalnie.... Pozdrawiam
                                              Serdecznie Ifinity. Mieszkaniec Kowalk, Borzymina, Chwilowo
                                              Rypsina, Balina, Zalego, Ostowitego - Slowem - Rypsinski Obywatel
                                              Swiata, jak Kosciuszko i Pulawski, ha ha ha... Pozdrawiam
                                              Wszystkich Serdecznie, a zwlaszcza Pana Bogdana Balcerowicza, o
                                              ktorym czytam na necie, ze Rypinski Poeta, Egzystencjonalny
                                              Pisarz, rypsinski Sartr, a szkoda, bo przecie Rypsin potrzebuje nie
                                              egzystencjonalnego zawieszania sie w zyciu na negatywach, ale na
                                              tym co to najpiekniejsze w Rypsinie i w okolicach, i takiej nam
                                              sprzyjajacej Rypsionowi Poezji, Panie Bogdanie wlasnie tera
                                              trzeeeeba he he he. Mile zlego poczatki, i liczymy na Pana
                                              Balcerowicza koniec poezji Radosny. Ifinity
                                              • ifinity Re: "Dzis prawdziwych Cyganow juz nie ma" 30.10.07, 04:00
                                                Z mysla o ciekawym Arusik, Joli i o kazdym tutaj na ta strone
                                                zagladajacym. I musze sie przyznac, ze tesknie za brodniczanami, za
                                                brodnicka kultura businessu, za Drweca, za licealna miloscia
                                                wlasnie z Brodnicy, ta czarnooka i za ta bialowlosa z Bojownikow
                                                PPR, przy rypsinskim "szpytalu", ktore to dusze czlowiekowi
                                                rozrywaly, a ktora to brodnicka zwyciezyyylaaaa... Niestety gdanski
                                                marynarz zbyt czesto znikal na kilka miesiecy, tak tracac sedno
                                                zycia jak zone w postaci niesamowitej kochanki. Ale dosyc czesto
                                                nie da sie pogodzic businessu z miloscia, chodziaz ciagle wierze,
                                                ze da sie jedno z drugim pogodzic. Pozdrawiam Serdecznie
                                                  • ifinity Re: "Dzis prawdziwych Cyganow juz nie ma" 30.10.07, 13:35
                                                    Kim ja jestem? Wiesz Arusik, nigdy sie nad tym nie zastanawialem,
                                                    nigdy nie probowalem siebie okreslic i czy teraz bym to potrafil?
                                                    Byc moze, o ile dusza ludzka prosta nieskomplikowana. Marynarz,
                                                    podroznic, badacz ludzkiej psyche. Troche filozof, ktorego
                                                    interesuje otaczajaca go rzeczywistosc, odbiory wrazen tj. Zmysly i
                                                    Wola, formowanie, czy transformowanie konceptu, objektywizm,
                                                    umysl, Dobro, Cnota - znaczy ludzkie zalety, Szczescie, struktura
                                                    rzadu, Kapitalizm, Sztuka i filozoficzny pojedynek pomiedzy
                                                    arystotelyzmem, a platonizmem. Ale zeby te wszystkie rozdzialy
                                                    pojec rozwinac, zaglebic sie w nie, to pewnie nie starczyloby
                                                    zycia.
                                                    A poza tym Arusik, to lubie przyrode, lubie wypady w plener,
                                                    wedkowanie, polowanie, wyobraz sobie, ze lubie nawet gotowac, od
                                                    czasu do czasu, a zwlaszcza dania rybne i wszysto to co z morza.
                                                    Lubie historie i nie taka do zapamietywania dat, ale taka z ktorej
                                                    sie wnioski wyciaga. Lubilem Drwece, a w niej te brzany. Lublem
                                                    zatrzymywac sie przy zamku w Golubiu Dobrzyniu, a Brodnica wydawala
                                                    mi sie kiedys nie lada metropolia.
                                                    Kim ja jestem Arusik? Wiesz, "sila by o tem" pisac. Mam te
                                                    ludzkie, czy meskie slabostki, jak kazdy z nas. Mam pragnienia jak
                                                    kazdy z nas, marzenia, niekonczonce sie plany. Postrzegam, zbieram
                                                    to co wazne, szukam we wszystkim wspolnego mianownika, bo z takimi
                                                    zasadami latwiej sie zyje i wedlug nich lepiej sie zycie buduje. Bo
                                                    wszakze Arusik most z roznych materialow sie buduje, ale wciaz na
                                                    tych samych mianownikach tj. na tych samych fizyczno-matematycznych
                                                    pryncypiach.
                                                    Zapewne ciekaw jestes mojej metafizyki. Otoz ta jest
                                                    nieskomplikowana, bez mistycyzmow, jak tylko taka, ze "byt
                                                    istnieje". Lubie swiat a w nim czlowieka. Natura bez czlowieka
                                                    (intrisnic value of Naure) mnie nie interesuje i nic nie warta.
                                                    Tylko to co odnosi sie do czlowieka ma dla mnie sens i znaczenie. A
                                                    teraz pozwol Arusik, ze sie oddale, bo miesiac i dzien zastaly mnie
                                                    na innej szerokosci i dlugosci geograficznej, gdzie ranek, gdzie
                                                    mgly sie unosza, gdzie przyroda dudni zyciem, gdzie rozrzedzone
                                                    powietrze ponad wysokim poziomem morza, gdzie luneta, gdzie cyrkle,
                                                    gdzie te kilka plaskich ekranow komputerow z dostepem do
                                                    swiatowych gield, ktore za godzine rusza pelna wrzawa. Dobrze, ze
                                                    czlowiek ma ta zdolnosc i wyobraznie udawania sie do parku kolo
                                                    starej elektrowni, gdzie most na Rypienicy, gdzie zatopic mozna i
                                                    pozbierac mysli w plynacym leniwie nurcie rzeki, przejsc sie
                                                    myslami Warszawska, Mlawska, po to zeby sie ocknac z marzen i
                                                    wrocic tam gdzie tylko dla orlow. Zycze pieknego dzionka. Infinity.
                                                  • ifinity Re: "Dzis prawdziwych Cyganow juz nie ma" 31.10.07, 04:27
                                                    Wiesz arusik.... Bylem kiedys dzwonnikiem, no moze nie tym z Notre
                                                    Damme,ale dzwonnkiem rypsinskich kosciolow sredniowiecznych. Otoz
                                                    wspinalem sie bedac szczeniakiem, po drewnianych drabinach do
                                                    zegarow rypinskiego kosciola Ewangelickiego, gdzie bylo pelno
                                                    sredniowiecznego kurzu do kichania i odchodow golebich warstwami
                                                    wiekowymi, i tam korbami tych zegarow krecilem, ustawialem
                                                    wskazowki, a Rypinanie mysleli, ze sie cuda tam jakowe dzieeeja.
                                                    Przystawali, patrzyli, dziwili sie, az zegary wskazowek przestaly
                                                    sie krecic... Uwazano arusik wtedy te moje wyglupy za interwencje
                                                    Niebios. I nie prekonasz dzisiaj starego Rypinianina, ze to
                                                    czlowiek sie zgrywal, czy raczej szczeniak dokazywal..... No, licho
                                                    tam, niech sie dzieje wola mieszkancow, a mnie wara od
                                                    interpretowania lokalnych zjawisk ha ha ha....
                                                    I pamietam owego czasu zamieszkiwal w Rypinie starszy pan, ktory
                                                    pisywal wierszem poematy. Zacnym byl on "natenczas" obywatelem
                                                    Rypina. Na konkursach poetycznych go deceniano, liczono sie z jego
                                                    filozofia i slowem pisanym. Nie byl to poeta mistyczny, ani nie byl
                                                    on poeta realistycznym. Cus pomiedzy Arystotelesem, filozoficznie,
                                                    a Platonem, czy tez wczesniejszym Kantem, wyobraz sobie arusik.
                                                    Wiec miotal sie ow poeta w granicach pomiedzy pieklem a niebem,
                                                    pomiedzy dobrem a zlem. Pomiedzy Pania Rzeczywistoscia, a Pania
                                                    Nadrzeczywistoscia... Jego poezja i utwory, bez wzgledu jak piekne
                                                    artystycznie, to jednak egzystencjonalnie nigdy nie byly dla mnie
                                                    do przyjecia, nie obrazajac owego Paanaaaa.. Balcerowicza, czy Pana
                                                    Bogdana, czy Pana Manna, Kawki, czy kogobykolwiek. Pozdrawiam
                                                    Serdecznie i sie wylaczam. Infinity.
                                                  • joli17 Re: "Dzis prawdziwych Cyganow juz nie ma" 31.10.07, 08:45
                                                    Wiesz co <arusik> ja Ci, odpowiem kim jest Ifinity .Ma ciekawą lecz dość
                                                    skomplikowaną osobowość,jest sentymentalny-nie da się ukryć,uważam że jest
                                                    maklerem giełdowym, mam nadzieję że Cię <infinity > nie obraziłam . Gdy po raz
                                                    pierwszy weszłam na fora ,czytałam wcześniejsze wpisy i próbowałam sobie
                                                    wyobrazić ogólny zarys osób wpisujących się gdy czytałam myśli Ifinity
                                                    pomyślałam sobie ,że chyba jestem kompletnym laikiem bo wydawało mi się trochę
                                                    to wszystko nie pojęte.Marku potraktuj moją opinię żartobliwie a swoja drogą to
                                                    jestem ciekawa (taka już natura kobieca) czy trafiłam z zawodem ,pozdrawiam
                                                    wszystkich i gnam do obowiązków pa pa pa
                                                  • arusik11 Re: "Dzis prawdziwych Cyganow juz nie ma" 31.10.07, 13:52
                                                    Maklerem? Nie,to nie jego osobowość.On coś ma z historyka,filozofa a może tylko
                                                    coś z emigranta,który kiedyś mieszkał w Rypinie lub okolicach Rypina i tak sobie
                                                    facet wspomina dawne dzieje.Dzieje piękne bo z jego kawałka życia i dlatego u
                                                    niego tyle sentymentu do dawnych stron.
                                                  • ifinity Re: "Dzis prawdziwych Cyganow juz nie ma" 31.10.07, 21:35
                                                    Poniekad, poniekad Joli, ale nie calkowicie. I rzeczywiscie moglem
                                                    takie wrazenie sprawiac moimi ostatnimiwpisami, jednak takich jak ja
                                                    to na swiecie sa miliony. Nie nie jeste maklerem gieldowym, ale
                                                    korzystam z tego kapitalistycznego zjawiska jakim jest gielda i
                                                    pracuje z zacisza wlasnego domu, gdzie mam kilka komputerow, zeby
                                                    szybko reagowac, czy zeby rozne wykresy obserwowac. Nie, nie
                                                    potrafilby sedziec iles tam godzin dziennie w pracy, przychodzic na
                                                    okreslona godzine. Nie dalbym rady psychiczne. Jestem wolny i
                                                    niezalezny od nikogo Ptak. Angazowaie sie w gielde, czy raczej w
                                                    bezpieczne spekulacje gieldowe to jedno z moim zyciowych pasji, a
                                                    jest ich wiele. Nadaje z malenkiego latopa, gdzie klawisze malenkie
                                                    i nie moge szybko pisac wszykimi palcami jak na wiekszej
                                                    klalwiaturze. Pozdrawiam Serdecznie.Infinity, co znaczy
                                                    Nieskonczonosc. I nie wiem dlaczego wybralem sobie taki wlasnie
                                                    nick. Byc moze dlatgo, ze wierze w nieskonczone mozliwosci czlowieka
                                                    do dobra.
                                                  • ifinity Re: "Dzis prawdziwych Cyganow juz nie ma" 01.11.07, 21:39
                                                    Taaaa... Pamietam jak dzisiaj tamte wtedy Swieta Zmarlych, gdzie
                                                    przez rypinski, ten stary cmentarz przy ulicy na Lipno przewijaly
                                                    sie masy ludzi. Spotykalo sie wtedy kolegow licealnych, ktorzy
                                                    wybrali inne drogi zycia. Spopykalo sie nawet i swiatowe slawy jak
                                                    np. Pania Ewe Decowna, znana aktorke. Zapach palacych sie swiec,
                                                    zniczow, kwiaty, wience, odswietnie ubrani ludzie. Jacy w tym
                                                    wlasnie dniu Rypinianie byli dla siebie przychylni. I juz mnie
                                                    zimnem po nogach zawialo, mimo iz tutaj ciepla, sloneczna pogoda. I
                                                    chyba dlatego, ze pamietam iz wtedy w Dzien Zaduszny bywalo
                                                    przewaznie juz chlodno, a nawet i mrozno. Zapewne "zyje na zawsze
                                                    ten,kto zyje w naszej pamieci." Podzielam Nastroj. Infinity.
                                                  • ifinity Re: "Dzis prawdziwych Cyganow juz nie ma" 24.02.09, 05:21
                                                    I ile to musi odplynac wody w Rypsienicy, zanim ktos tam, jakis
                                                    ifninty, odpowie ciekawej i mistycznej Joli17
                                                    Otoz Jolu nie jestem zadnym maklerem, bo maklerzy przewaznie maja
                                                    nikla wiedze o fachu. Jestem raczej drobniuuutkim inwestorem,
                                                    spekulatorem, czlowiekiem ktory interesuje sie nie tylko wlasnym
                                                    zyciem, ale rowniez ekonomia, jak i polityka. Ten ktory zagladal
                                                    kiedys do Piguly i do kawiarenki w Katoliku, ale to juz antyczne
                                                    czaaasy. Ten ktory wlazil po drabinach na wieze kosciola
                                                    Ewangelickiego i tam krecil korbami sredniowiecznych zegarow, ku
                                                    zdziwieniu Rypsinian, bo wskazowki owych zegarow zaiwanialy jak
                                                    zwariowane. I tak wlasciwie to nie wiem juz, czy ktokolwiek wchodzi
                                                    tutaj na ta rypsinka strone jeszcze.
                                                    Zapewne przyjemnie by bylo, gdyby sie ta strone ciagle
                                                    kontynuowalo. I pewnie ja sam dolozlylbym tych kilka z daaawnych lat
                                                    opowiadan o tym naszy Rypsinie... Ifinity
                                                  • ifinity Re: "Dzis prawdziwych Cyganow juz nie ma" 03.06.09, 06:45
                                                    No ale Basiu jak tych prawdziwych cyganow juz nie ma, w koncu gdzie
                                                    juz ich nie mozna ich odnalezc, czy moze zupelnie nie warto ich
                                                    szukac, bo moze Cygany wcale nie Polacy, a gdbyby nawet, to cuz w
                                                    tym zlegoo....? Niech sobie szukaja swojego miejsca w swiecie jak
                                                    kazdy z nas. Z Pozdrowieniami. Ifinity
                                                  • ifinity Re: "Dzis prawdziwych Cyganow juz nie ma" 02.10.10, 05:33
                                                    Zapomnialem hasla do wejscia na ta strone Basia. I zabralo mi to gdzies te kilka lat, zanim nie znalazlem owego w osobistych notatkach. Wiec jestem, chce bywac, przebywac i wpadac do Rypsinskiej gospody na jednego lub dwa drinki.. Ale szczegolnie na wypozyczonym motocyklu to chcialbym odbywac podroze z Rypsina do Glowinska czy Bozymina, aby znowu zobaczyc ten drewniny, zabytkowy Wiatrak, w drodze do Nadroza, do Balina jak i nad jezioro Huta Nadrozka.
                                                    Z licealanych lat kojarzy mi sie z Zalego i chyba obecnie z Nadroza to kolezanka z domu, niezwykle sympatyczna Molinska. Nie pamietam jej imienia, ale zawsze pamietam jej niezwykla osobowosc, staly charakter i wartosci wyniesione z gospodarczego domu poczucia wolnorynkowych idei. Nie pamietam jej mamy, ale doskonale pamietam jej ojca, szanownego, szczuplego gospodarza z bezwglednym, tym moralnym poszanowaniem prawa do wlasnosci.. Moze trza by to bylo inaczej wyrazic, opisac, ale szczegolnie i dobitnie zawsze pamietam owego, niezwykle dystyngowanego Pana, ojca mojej licealnej kolezanki Molinskiej. Pozdrawiam Wszystkich Serdecznie. Alaskanski Nataniel
                                                  • ifinity Re: "Dzis prawdziwych Cyganow juz nie ma" 01.08.11, 04:23
                                                    Trafilas blisko Centrum, chociaz nie jestem gieldowym maklerem, ale pod tym wzgledem to jestem "sam sobie sterem zeglarzem, okretem", co znaczy ze investuje w gielde, czy raczej uzywam niezwykle wyrafinowanych gielodowych deryvatyw opcyjnych na gieldzie, aby zarabiac, tracic i na nowo zarabiac.
                                                    Jednak nie jestem absolutnie ryzykantem. Wiec nie nie chodze do Kasyna, bo na gieldzie to ja jestem Kasynem, zamiast chadzac do kasyna. Znaczy sprzedaje opcje akcji, zamiast sprzedawac akcje, za co otrzymuje comiesieczna, ale te systematyczne premie i to mi wystarcza na zycie i na dalsze inwestycje. "Dzis prawdziwych Cyganow juz nie ma". Pozdrawiam Serdecznie.
                                  • ifinity Re: "Dzis prawdziwych Cyganow juz nie ma" 09.05.14, 05:48
                                    Pokonalismy Kaczynizm i musimy teraz dac szanse nowej ekipie. Co bedzie nikt nie wie, musimy po porostu poczekac i zobaczyc czy nasz wybor byl sluszny.
                                    Co za nonsesny polityczne bez uprzednio sprecyzowanych wartosci tj. politycznej filozofii. Nie da sie takiej postawy po prosty zdzierzyc, gdzie jedno zlo obojetne na wtlaczanie sie drugiego zla. I jak to pewna, amerykanska filozofka zauwazyla, ze "Na kompromisie Jadla z Trucizna, tylko Smierc Zwyciezy". Infinity
    • ifinity Re: "Dzis prawdziwych Rypiniakow juz nie ma" 12.02.09, 07:25
      A ja przypuszczam, ze coraz wiecej prawdziwych rypiniakow, jak
      kiedys prawdziwych cyganow przybywaaa. I nie dlatego, ze Cyganie
      zli, ale dlatego, ze wiecej przybywa prawdziwych Rypsiniakow niz
      Cyganow. Od wieki Wiekow tak bywalo, i oby Cyganie sie z
      rypsiniakami i Polska coraz bardziej asyminowali, o ile pamietam
      polski...Ifinity
        • ifinity Re: "Dzis prawdziwych Rypiniakow juz nie ma" 19.02.09, 06:30
          Witaj Sauber 1. Chetnie podejme dyskusje, rozmowe, wspomnienia z
          mojego rypinskiego liceum i nie tylko. Chetnie powspominam Golub
          Dobrzyn, Brodnice, Suwalki, Rypalki, Sierpc i wszelakie Szwanc
          Parady.. Wspominam pola brodnickie tuz po pierwszej wojnie
          swiatowej, kiedy to z tych pol startowaly nasze przecie pierwsze
          polskie dwuplatowce, opisane we wspanialej ksiazce ku wspomnieniom,
          pt. Sprawa Honoru. Dywizjon 303 Kosciuszkowski. Zapomnieni
          Bohaterowie II wojny Swiatowej. Ciekawego autorstwa Lynne Olson i
          Stanley Cloud. Niezwykla historia Polakow w walce o Wolnosc...
          Tylko tak prywatnie Sauber, to ile Polakow zdaje sobie sprawe na
          czym polega Wolnosc??? Z mojego doswiadczenia filozofia moralnosci
          jest osmieszana i ze rzekomo taki koncept nie istnieje. Pozdrawiam.
          Ifinity.
      • ifinity Re: "Dzis prawdziwych Rypiniakow juz nie ma" 22.01.10, 08:22
        Ja rowniez pozdrawiam nie tylko Rypsiniakow, jak rowniez i
        mieszkanckow okolic Rypsina, jak np. Skrwilna, Urszulewa, Bozymina,
        Zalego, Huty Nadroskiej i gdzie sie to wtedy na grzyby jesienia
        chadzalo...czyzby do Skudzaw moze? A moze na rydze i prawdziwki,
        gdzies tam pod Skrwilno. Myla sie nazwy i daty, ale wciaz ciaaaagnie
        do tego niesamowitego Rysssssiiiinaaa. Infinity
        • ifinity Re: "Dzis prawdziwych Rypiniakow juz nie ma" 13.02.10, 04:17
          Dzis Prawdziwych Rypiniakow juz nie maaaa.. Ale czyzbyyy???
          Popatrzcie chociazby na mnie. Niby ja tam z Rypsina jakie te 40
          lat temu wyjechal, wracal na swieta Bozego Narodzenia, Zaduszki i
          inne swieta w ciagu roku, mimo iz pracujac na morzach i oceancach. A
          jednak, mimo iz bedec poza granicami kraju, jakies te juz chyba ze
          25 lat, to wciaz wracam myslami do tego niesamowitego Rypsssiina, do
          Katolika, do ulicy Kosciuszki, Warszawskiej, obok kina Baltyk, w
          gore do Mlawskiej od Znicza do tej Kapliczki drewnianej, pod gorke
          do szpitala i podstawowki, gdzie sie szlo dalej mijajac osiedle do
          Stacji Kolejowej.
          Pamietam rowniez i te zabawy Sylwestrowe w Domu Katolika,gdzie
          przygrywala Okrestra Adam Deca, i kiedy o Polnocy pojawiala sie ta
          slawna w w Zjednoczonej Europie aktorka Ewa Decowna, a po niej
          jeszcze slawniejsza aktorka teatralna Kretownaaaa..
          I ten kto powie, ze Rypsin to zascianek czy zadupie... Ten nie wie
          o czym gadaaaa...
        • kris-1979 Re: "Dzis prawdziwych Rypiniakow juz nie ma" 15.02.10, 10:04
          Witam serdecznie
          Chociaż i ja wyprowadziłem się z Rypina to było to kilka lat temu
          więc pamięć o Rypinie jest bardzo świeża. Tym bardziej iż mam okazje
          tam wracać klilka razu w roku aby zobaczyć jakie to zmiany miały
          miejsce.Myśle że nie jestem w stanie kojarzyć niektórych
          przedstawianych miejsc i sytuacji ponieważ po prostu nie mogę tego
          pamiętać ze względu na mlody wiek. Mogę natomiast służyć aktualnymi
          informacjami na temat Rypina.Forum to nie jest zbytnio oblegane a
          osoby piszące o Rypinie mieszkają głownie poza nim więc moim zdaniem
          docenić można tą atmosferę która tam panuje dopiero kiedy jej
          zabraknie.
          • ifinity Re: "Dzis prawdziwych Rypiniakow juz nie ma" 06.03.10, 04:46
            Maslo Maslane kris 1979. Rypsinianie z mojego zycia wtedy, tj. z
            moich lat wyrazali sie nie tylko dobitnie, jasno, ale tez i bez
            niepotrzebnych ogrodek, tak jak to te nasze, wtedy licealne Tango
            Argentynskie Bessame.. Bessame Muchio ( Caluj mie caluj mnie
            namietnie) Odnosi sie to do tych niesamowitch, tych rypsinskich
            Lasencji Goracych z tamtych lat. Nataniel well/Ifinity
          • ifinity Re: "Dzis prawdziwych Rypiniakow juz nie ma" 06.03.10, 04:52
            Ciekawe to co piszesz Kris, wiesci o Rypsinie, zawsze mile moim
            wspomnieniom z tamtych, tych licealnych lat, mimo iz miszkam nieco
            dalej od Brodnicy. Ifinity.
            Trafnie to okresliles kris, ze Forum to nie jest zbytnio oblegane a
            > osoby piszące o Rypinie mieszkają głownie poza nim więc moim
            zdaniem
            > docenić można tą atmosferę która tam panuje dopiero kiedy jej
            > zabraknie.
          • ifinity Re: "Dzis prawdziwych Rypiniakow juz nie ma" 11.09.10, 03:36
            ty mlody kris, a ja stare tera zagraniczne juz chyba od gdzies 27 lat zagraniczne wapno. Nie narzekam. Ale Rypin zawsze kojarzy mi sie nie tylko intelektualnie, ale szczegolnie rekreacyjnie, gdzie przecie nawet w tej zapadlej rzekomo " Rypsinicy" lapalo sie na "siatke" przybrzerzna te niesamowite okazy szczupakow, okoni, a rakow rzecznych i jeziorowych to juz bylo w Rypsienicy do zaspakajania rypsinskiej konsupcji wtedy.
            Wprawdze w prlowskim rezimie nie bylo standardow rzekomej biedy, nie bylo samochodow, a i owszem, ktos mial tam motocykl, to jednak jeziora byly naturalnymi zasobami zywnosci. I nie lowio sie wtedy ryby legalnie, ale sie, ze tak powiem klusowalo. Pozdrawiam Wszystkich Rypsinian i Brodniczan Serdecznie. Ifinity. Do milego nastepnego.
            • ifinity Re: "Dzis prawdziwych Rypiniakow juz nie ma" 02.10.10, 04:48
              Nie kojarza mi sie prawdziwi Rypsiniacy obecnie, ale pamietm Marka Kusztala, pamietam, Adnrzeja Bednarskiego, rodzine Baranskich, ktorzy zamieszkiwali naprzeciwko kuzni Goslika, przy ulicy Kosciuszki. Pamietam rowniez i delikates tej niesamowitej Pani Rygielskiej tuz przy gospodzie, przed mostem na Rypsienicy. Pamietam rowniez i tego niesamowitego profesora Suszynskiego od fizyki i od matematyki, mniej pamietaj i raczej nie chce pamietac niezwykle zlosliwego i niezwykle destruktywnego mentalnie profesora od matematyki Kranca Kosinskiego.
              Mile wspominam polonistow jak i historykow z podstawowski, jak rownie i z Ogolniaka, a szczegolnie Pania od Biologii, i tego niezwyklego profesora od jezyka Polskiego Szatkowskiego. Wielu z nich to jeszcze wczesniej pamietam ta niesamowita Polonistke z podstawowki Pania Guminska, przecie i profesora od fizycznej kultury z ogolniaka Wazona... Pamieta sie wiele, i zalow tez jest wiele, ale staram sie z tamtych lat zawsze chadzac etycznie i kulturalnie po tej Slonecznej Stronie Ulicy. Pozdrawiam Rypsinian. Jan z Kolna, ten gdzies az tam spod Alaski
              • ifinity Re: "Dzis prawdziwych Rypiniakow juz nie ma" 10.10.10, 05:56
                Zapewne, tych samych Rypiniakow juz nie ma i nie bedzie, ale za to powstaje to nowe pokolenie i oby z odpowiednia nie tylko eytka zycia, ale i z okreslona filozofia zycia. A wiadomo, ze etyka zawsze z jakiejs tam filozofii sie bierze, wiec oby Rypsinianie kierowali sie badz to filozofia Sw. Tomasza z Akwinu, ktory tak po prawdzie to wprowadzil Arystotelesa do kultury europejskiej, badz to wlasnym rozsadkiem, ktorego Rypsinianom zawsze brakowalo. I jak mawial slawny Magellan " Tak Trzymac, kierujac sie filozofia i logika Navigacji ( Steady As She Goes, czyli Tak Trzymac..) No ale dlaczego tak uporczywie czepiam sie Rypsina....? I chyba dlatego iz to drugie, to nastepne Odrodzenie, tudziez Oswiecenie moze wlasnie z tamtego Rejonu Europy Nadejsc. Pozdrawiam Rypsinian Serdecznie, a szczegolnie tych zamieszkalych w Nadrozu, w Skrwilnie, w Rypalkach i Starorypinie. Ifinity
                • ifinity Re: "Dzis prawdziwych Rypiniakow juz nie ma" 10.10.10, 06:13
                  Mile zlego poczatki i byc moze koniec zalosny, gdy sie ktos wlacza do dyskusji nad Rypsinem, ktory, moze to i uczeszczal do tej niesamowitej Gimai, a ktory to juz nie powinien miec juz nic lokalnego do gadania byc moze o tym co sie w Ryspinie, czy generalnie w Polszczej dzieje.. Chociaz moge zupelnie sie mylic, spogladajac wciaz na ten Niesamowity Ciagle Rypsin. Wciaz ten sam i wcale nie farbowany Ifinity@gazeta.pl
      • ifinity Re: "Dzis prawdziwych Rypiniakow juz nie ma" 12.01.11, 04:44
        Moze nie pamietam innych Markow, ale zapewne pamietam Wielu licealistow z moich lat, jak np. Danusie Dabrowska, jak Basie Meler, jak Jurka Kolczynskiego, jak Zosie Gielet, jak Czarka Kosmalskiego. Jak i niezwykle zasluzonych braci Andrzeja i Wieska Swiniarskich, jak rowniez i Szanownego Pana Wazooona, ktory tak nas zachecach do Kultury Fizycznej, a jakze, i profesora Pufacza od geografii, ktoren to od zarania nalegal na nas aby sie orientowac w politycznej i nie tylko Geografii. I inne Panie Profesorki od wlasciwej ortografii.
        I nie wiem czy to dzieki nim jako tako potrafie sie poslugiwac jezykiem polskim, wladajac rowniez i innymi jezykami. Czy to Krysia, Basia, Hania, albo i brytyjska Ester, to jednak porozumiewanie sie europujskich , jak i tych pozaoceanicznych kultur wcale nie sprawia nam tutaj zadnego klopotu. Pozdrawiam Serdecznie Rypsinian gdziekolwiek sie oni znajduja Ifinity.
    • ifinity Re: "Dzis prawdziwych Rypiniakow juz nie ma" 01.08.11, 04:07
      od tamtych czasow wszystko sie zmienia tak w Rypinie jak i w gazeta.com... Ty jestes o wiele mlodszy, chociaz wedlug statystyk, to ja powinienien juz byc te kilka lata temu pod Lopata Szanowneggo Pana Tredewicza Grabarza.
      Wciaz Rypin zyje naturalnym i tym dobrze gospodarczo prosperujacym powiatem. Takie wrazenia z Zagranicy jak i z za Oceanow. Mrk.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka