Ja wolę SUPERMARKETY w moim mieście !!!!!!!!!

IP: *.tarnobrzeg.sdi.tpnet.pl 06.01.04, 17:14
Dzisiaj się przekonałem do tego w 100%, byłem w jednym z takich osiedlowych
sklepików /sok który kupiłem w sobotę w Albercie, tu widziałem prawie o 70
grosszy droższy! Poszedłem do innego sklepu- podobna sytuacja/tak jest z
większością produktów Normalnie SKANDAL ! a sklepikarze sobie myślą że mają
monopol na klientów, radny Golik walczy o swoje bo sam pewnie ma z tego
przyzwoite profity, a zapomina że jego "podopieczni" kpią sobię normalnie z
ludzi. Niech to sobie następnym razem weźmie do serca zanim wystąpi znów jako
wielki obrońca "pokrzywdzonych". Ja chcę kupować tam gdzie jest taniej, to
chyba normalne - dlatego jestem za supermarketami w Tarnobrzegu.
    • Gość: blessmaster Re: Ja wolę SUPERMARKETY w moim mieście !!!!!!!!! IP: *.tarnobrzeg.sdi.tpnet.pl 07.01.04, 14:33
      >Ja chcę kupować tam gdzie jest taniej, to
      > chyba normalne - dlatego jestem za supermarketami w Tarnobrzegu.

      Nazwany przez Ciebie supermaketem (tak naprawdę to daleko mu do tego
      miana) "Albert" już któryś rok z rzędu korzysta z wakacji podatkowych (jak sie
      poprzednie zwolnienie kończyło to zmienili nazwą z "Szalony Max" na "Albert"
      właśnie,btw to oddzielny temat,ale to IMO skandal z tymi "tax holliday'ami").
      Tak więc moje 3 czy 5 złotych ,wydane tamże na Twój sok ląduje w kieszeni
      własciciela i nawet grosz nie trafia do budżetu w formie podatku.
      Małe,osiedlowe sklepiki nie mają ulg podatkowych i to może czasami (ale wcale
      nie musi)przekładać się na wyższe ceny.
      Nie musi,ponieważ w najbliższym sklepiku znajduję interesujący mnie towar po
      porównywalnej cenie,a jesli go aktualnie nie ma,to właściciel mi go za pare
      godzin przywiezie i skóry nie zedrze.
      Do cen w "Albercie" natomiast musze sobie doliczyć koszty dojazdu samochodem,że
      o czasie nie wspomnę.Poza tym jak tam kiedyś kupowałem,to szlag mnie trafiał,bo
      albo nie mogłem rozmienic pieniedzy na drobne ,aby wziąść wózek,albo przy kasie
      wręcz żadano ode mnie dokładnej kwoty ("no ja z tego nie wydam" albo "2 grosiki
      bedę winna").
      Nie kupuje tam już ze 3 lata,po tym jak kiedyś miałem w wózku towar za parę
      stówek i prosząc o torby do spakowania tych dóbr otrzymałem odpowiedź "nie mam
      w tej chwili reklamówek,no co pan tam patrzy,przecież panu nie stworzę".
      Ponieważ jeszcze nie zapłaciłem,zostawiłem im ten cały bajzel i odszedłem ze
      słowami "no to ja nie mam w tej chwili pieniędzy,co pani tak patrzy,przecież
      pani nie stworzę".
      Od tego czasu jak wybieram się na większe zakupy to 1-2 razy w miesiącu do
      prawdziwego hipermarketu i tu ,popełniając małą kryptoreklamę :-),przyznam
      się,że preferuję "Geant" - nie ze wgledu na ceny,ale za ogólny wystrój,łatwośc
      dostępu do towaru i jakość obsługi.

      Poza tym,w poruszanej kwestii pt."w jakich sklepach robić zakupy?" nie ma
      ewidentnych racji,bo wszystko IMHO decyduje sie w relacji klient-
      sklep,niezależnie od zamożności tego pierwszego i wielkości drugiego:D

      Pozdrawiam
      bm
      • guyritchie Re: Ja wolę SUPERMARKETY w moim mieście !!!!!!!!! 07.01.04, 16:35
        drogi <bm> czy ALBERT ma wakacje podatkowe to ja nie wiem...wiem natomiast, ze
        ALBERT to siec naleząca do AHOLD POLSKA sp. z o.o. z siedziba w
        Krakowie...czyzby oni przez tyle lat korzystali z wakacji podatkowych?...Druga
        sprawa to juz udzial podatku CIT w dochodach budzetu...jest nieznaczny co jest
        sprawa oczywista wszak firmy przeznaczaja wypracowane zyski głownie na
        inwestycje...nie demonizowalbym tez tzw. "transferow zysków za granice"...
        Najwazniejszym podatkiem jest VAT - ten placa wszyscy...a ten prosty mechanizm
        jest trudny do unikniecia...
      • guyritchie ...SUPERMARKETY sa wygodniejsze 07.01.04, 17:18
        drogi <bm> czy ALBERT ma wakacje podatkowe to ja nie wiem...wiem natomiast, ze
        ALBERT to siec supermarketów (w odroznieniu od hipermarketów HYPERNOVA)
        naleząca do AHOLD POLSKA sp. z o.o. z siedziba w Krakowie...czyzby oni przez
        tyle lat korzystali z wakacji podatkowych?...Druga sprawa to juz udzial podatku
        CIT w dochodach budzetu...jest nieznaczny co jest sprawa oczywista wszak firmy
        przeznaczaja wypracowane zyski głownie na inwestycje...nie demonizowalbym
        tzw."transferow zysków za granice"... Najwazniejszym podatkiem jest VAT - ten
        placa wszyscy...a prosty mechanizm jest trudny do unikniecia...

        Sprawa marketow to raczej problem rynku... Nie wszyscy sa przedsiebiorcami a
        wszyscy sa konsumentami wiec chcemy kupowac tanio... Silowe odpychanie marketow
        w Tbg to wylacznie sprawa polityki i dziwacznego pogladu ze to utrata miejsc
        pracy...Market tworzy miejsca pracy oczywiscie i oczywiscie sa to miejsca pracy
        innego charakteru niz samozatrudnienie we wlasnym sklepie...
        Spolecznie pozadane jest raczej samozatrudnienie niz etat u wielkiego
        pracodawcy znanego ze sztywnego podejscia do spraw pracowniczych...i dlatego
        rozumiem przeciwnikow marketow... Ale brak supermarketu w miescie 50 tys. to
        juz paranoja... Niewatpliwie ceny w miescie by spadly, a sa niestety
        wysokie...wiekszosc artykulow kosztuja w Tbgie drozej niz w hedonistycznej
        Wawie...

        <bm> zachowanie w ALBERCIE jest spowodowanie glownie brakiem konkurencji...nie
        ma sie po co starac...bedac w Tbgie wpadam do ALBERTA i mam jak najgorsze
        zdanie o nim...ale to juz lokalna TBGowska specjalnosc...bylejakosc nie mogla
        wszak ominac i flagowego okretu handlu tarnobrzeskiego...

        <bm> numer ktory wywinoles a ALBERCIE jest sliczny i w ten sposob trzeba
        tresowac sprzedawcow i kasjerki i to nie tylko w marketach...a brak toreb i
        niewydawanie reszty to juz lamanie prawa...hehe...rozporzadzenia rady
        ministrow...no w sumie jak nie wydaja ci paru groszy to jeszcze spoko...nie
        przeplacasz....
        Male sklepy maja jeszcze ta wade ze jest tam malo towarow...brak wynalazkow za
        ktorymi akurat ja przepadam...lubie i umiem gotowac a wielu rzeczy w Tbgie
        zapewne bym nie przygotowal...oczywiscie bez jakis wynalazkow wloskich,
        tajskich czy chinskich mozna sie obejsc...ale dlaczego jesli moga byc...

        O innych dziedzinach handlu w Tbgie mam jak najgorsze zdanie...dlaczego tak
        handlowcy-wlasciciele podchodza do sprawy jak wszak pracuja u
        siebie...hmmmm...bylejakosc, brak ambicji i co tu ukrywac malo pomyslow na
        prawdziwy i cywilizowany handel...we wszystkim trzeba byc
        profesjonalnym...nawet w sprzedawaniu majtek zwlaszcza wtedy gdy jest to
        tzw "moj biznes"...
        • Gość: blessmaster Re: ...SUPERMARKETY sa wygodniejsze IP: *.tarnobrzeg.sdi.tpnet.pl 07.01.04, 19:07
          > <bm> zachowanie w ALBERCIE jest spowodowanie glownie brakiem konkurencji.
          > ..nie
          > ma sie po co starac...bedac w Tbgie wpadam do ALBERTA i mam jak najgorsze
          > zdanie o nim...ale to juz lokalna TBGowska specjalnosc...bylejakosc nie mogla
          > wszak ominac i flagowego okretu handlu tarnobrzeskiego...

          Ritchie (btw świetnie,że jesteś znów na forum:-) ),ja od
          wieków...hehe...wierzyłem,że nie ma czegoś takiego jak lokalne (czy nacyjne)
          przywary.
          Uważałem zawsze,że wszędzie ludzie są ,suma sumarum,tacy sami (podobny procent
          np.ponuraków i wesołków,narwanych i spokojnych,mądrzejszych i głupszych etc.).
          Jednakże tylko krowa nie zmienia zdania (bo go nie ma:P) i coraz częściej mam
          jednak wrażenie,że istnieje coś takiego jak "tarnobrzeszczyzna" ;-(.
          I powiem szczerze,takie impresje wcale mnie nie cieszą,choć nie jestem
          rodowitym tarnobrzeżaninem.
          Nie szukając daleko przykładów-nasze forum - bardzo duży odsetek postów
          zawierających złośc ,zawiść i frustrację (nie twierdzę,że zarzuty są
          nieprawdziwe,ale sposób ich przedstawiania jest IMHO daleki od ideału:P)
          Stali użytkownicy wielu grup dyskusyjnych spotykają sie ,prędzej czy później, w
          realu,rodzą się z tego długoletnie przyjaźnie ,ludzie się integrują ,udaje im
          sie wcielić w życie wiele pomysłów omawianych uprzednio na forum (przypomina mi
          sie znów wątek clubbing'owy,choć to nie jest moja muza:D)
          A jak my,piszący na tym forum, wyglądamy ? :-)
          Na razie IMO tak ,jak rzeczony "duży tarnobrzeski sklep" w porównaniu do H-
          marketu z prawdziwego zdarzenia,ale...to nie musi trwać w nieskończoność:P
          Jak myslisz (myślicie-to do wszystkich na tym forum),czy pomysł jakiegoś
          spotkania w realu jest....realny?:-))

          >...oczywiscie bez jakis wynalazkow wloskich,
          > tajskich czy chinskich mozna sie obejsc...ale dlaczego jesli moga byc...

          Jak ja dawno nie pichciłem chińszczyzny,wok mi w domu rdzewieje:D


          Pozdrawiam

          bm
    • Gość: samuraj Re: Ja wolę SUPERMARKETY w moim mieście !!!!!!!!! IP: *.tarnobrzeg.sdi.tpnet.pl 08.01.04, 14:28
      Ja osobiście jestem za Faraonem, panie są miłe no i reklamóweczki zawsze są
      dostępne :). Do tego ceny o niebo lepsze niż w sklepach osiedlowych. Można
      wszystko kupić naraz, można nabyć rzeczy o które trudno w takim sklepiku. Rzecz
      jasna! po bułki czy mleko nie będę od razu leciał do takiego Faraona,Alberta
      czy czegoś tam jeszcze, jednak nowe supermarkety spowodują że "kupcy" zaczną
      wreszcie dbać o klientów a i ceny też będą musiały polecieć w dół. A i jeszcze
      taka myśl: Echo Dnia mogłoby przestać już lizać tyłek panu G. i mogło by zacząć
      wreszcie myśleć trochę o swych czytelnikach, dla których niższe ceny są
      ważniejsze niż interesy panów u góry.
Pełna wersja