Dodaj do ulubionych

kto zwyciezy, ksiadz - czy wiara w boga ??

IP: 83.53.139.* 01.03.10, 20:27
Witam, poznając Europe można powiedzieć ze upadek kościoła dotrze i do polski. Proszę nie mylić instytucji kościoła i wiary w boga .

Jak długo w Polsce księża firmy kościelnej będą czuć się bezkarnie ?? jak długo polski ksiądz będzie prowadził interes na chrzcinach, komuniach , ślubach, pogrzebach , drodzy kaplanowie opamiętajcie się !!! czy Jezus tak chciał ? ogłaszać wiarę za pieniądze ??
Obserwuj wątek
          • Gość: znajoma Re: kto zwyciezy, ksiadz - czy wiara w boga ?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.10, 22:19
            a ja też będę wspierać kościół,a Maryja jest dla mnie drugą matką i
            wie tyle rzeczy o mnie ,o których nie wie moja mamusia.Będę ją
            wielbić do końca moich dni za te łaski ,które ubłagałam u niej dla
            mnie,mojego rodzeństwa ,za te cuda ,których doświadczam dzięki jej
            wstawiennictwu.Będę jeździć przed planowanymi wczasami do
            sanktuarium i modlić się o bezpieczny wypoczynek ,a później opalać
            się na plaży ze spokojem i wracać do domu szczęśliwie.Będę
            przekazywać swoją wiarę dzieciom i wnukom,których jeszcze nie
            mam.Jestem osobą pogodną,wiara dodaje mi siły i radości w każdym
            dniu.W przeciwnym razie jaki sens miałoby zawieszanie krzyży w domach
            ( dla dekoracji ?,żeby rodzice nie marudzili?,dla kapłana?)A tak
            było już miło na tym forum.Jeśli masz coś do księdza ,to mu to
            powiedz.Ja to zrobiłam niedawno,przyznał mi rację i jakoś się na
            mnie nie pogniewał.Po co dajesz księdzu pieniądze i potem wygadujesz
            na nich .Nie daj i nie wygaduj,Czy ksiądz zabrał Ci kiedyś sam
            pieniądze z portfela?Na pewno nie zwycięży twoja
            głupota.Pozdrawiam.Pomodlę się dzisiaj za Ciebie,może błądzisz nie z
            własnej winy.
          • Gość: Nie da rady z nimi Re: kto zwyciezy, ksiadz - czy wiara w boga ?? IP: *.smsiarkowiec.pl 11.03.10, 16:30
            Nowe afery pedofilskie w Kościele katolickim wybuchają niemal codziennie w różnych krajach Europy. Watykan już pracuje nad reformą reguł postępowania z przestępcami w sutannach.
            Brat papieża przeprasza
            Berlin krytykuje Watykan
            Molestowanie i sadyzm w chórze w Ratyzbonie. Georg Ratzinger: Nie wiedziałem o tym
            Skandal pedofilski w niemieckim Kościele. Watykan chce wyjaśnienia sprawy
            SONDAŻ
            Jeśli chodzi o skandale związane z molestowaniem, Kościół...

            Próbuje tuszować afery i chronić winnych
            Walczy z patologiami, ale to musi zająć trochę czasu
            Nie stara się wystarczająco

            Lawinę oskarżeń uruchomił niemiecki tygodnik "Der Spiegel", który w styczniu napisał o regularnym molestowaniu chłopców w elitarnej jezuickiej szkole w Berlinie w latach 70. i 80. Tuż potem posypały się zarzuty wobec niemieckich księży diecezjalnych, kapucynów oraz benedyktynów. Do wczoraj niemieckie media opisały blisko 180 przypadków gwałtów i molestowania dzieci w dwóch trzecich diecezji do lat 80.

            Jeszcze szybciej rośnie liczba oskarżeń w Holandii, gdzie najpierw pojawiły się zarzuty molestowania dwojga wychowanków salezjańskiego internatu. Tu w ciągu kilkunastu dni media zliczyły już do 350 przypadków do lat 70.

            Na początku tygodnia do dymisji podał się też przełożony benedyktynów w austriackim Salzburgu, gdzie również dochodziło w przeszłości do seksualnego krzywdzenia dzieci.

            Benedykt XVI niedawno przymusił biskupów Irlandii do publicznego rozliczenia się z masowym maltretowaniem i molestowaniem wychowanków w męskich i dziewczęcych szkołach od lat 30. Teraz twardo broni zasady publicznego prania brudów także w przypadku niemieckiego Kościoła, z którego się wywodzi.

            Kiedy biskup Ratyzbony Gerhard Ludwig Mueller doniósł w ub. tygodniu papieżowi o prawdopodobnie uzasadnionych oskarżeniach o molestowanie i bicie chłopców należących do chóru, którym kierował starszy brat papieża ks. Georg Ratzinger, Watykan nakazał władzom tej diecezji przyznanie się do dawnych skandali. Światowe media dowiedziały się więc o zamieszaniu wokół chóru z otwartego listu bp. Muellera.

            Sam brat papieża wygłosił już publiczne przeprosiny, podkreślając, że nie wiedział o przypadkach molestowania. Przyznał, że samemu zdarzyło mu się karać cieleśnie (policzkować) wychowanków, co jednak - jak przypominają niemieckie media - było legalną i powszechnie stosowaną praktyką w niemieckich szkołach do lat 60.

            Nie tylko nacisk Watykanu, lecz także twarda postawa mediów opisujących przestępstwa księży sprawiają, że obecnie Kościół - to wielka różnica w porównaniu do początków afer pedofilskich w USA czy Australii w początkach tej dekady - zgadza się, a nawet inicjuje śledztwa w sprawie zarzutów pedofilii.

            Holenderski episkopat zdecydował dwa dni temu o powołaniu niezależnej komisji śledczej pod przewodnictwem byłego ministra edukacji Wima Deetmana. Deetman jest protestantem. Śledztwo zapowiedział też wczoraj episkopat Niemiec oraz ratyzbońska diecezja, gdzie do dziś mieszka brat papieża.

            Ks. Karl Juesten, który pośredniczy w kontaktach rządu Niemiec i episkopatu dotyczących afer pedofilskich, zapewniał wczoraj, że niemieckie śledztwo obejmie także czas biskupich rządów obecnego papieża w Monachium w latach 1977-82. - Oczywiście, obecny bawarski biskup Reinhard Marx będzie sprawdzał, czy do kardynała Ratzingera docierały wówczas skargi na molestowanie. A jeśli docierały, to jak na nie reagował - mówił wczoraj ks. Juesten.

            W przeciwieństwie do USA, Australii czy nawet Irlandii biskupi holenderscy deklarują teraz pełną współpracę z pozarządowymi organizacjami, które pomagają ofiarom molestowania. Wcześniej Kościół często oskarżał je o antyklerykalizm oraz wyolbrzymianie oskarżeń. Kiedy jednak niemiecka minister sprawiedliwości Sabine Leutheusser-Schnarrenberger wezwała niemiecki Kościół, by zasiadł do okrągłego stołu z ofiarami, to episkopat odrzucił ten pomysł. Zmienił zdanie dopiero po dyskusjach z Watykanem.

            Niemiecka minister zarzuciła też Kościołowi, że zasady postępowania z zarzutami pedofilii określone przez Watykan (a dokładnie - przez ówczesnego kardynała Ratzingera) w 2001 r. mogły być wykorzystywane do tuszowania przestępstw dzięki klauzulom tajności.

            Choć oficjalne motywy dokumentu "De delictis gravioribus" były inne, a Kościół zaprzecza zarzutom pani minister, to w Watykanie trwają już ponoć prace nad reformą obecnych zasad. Po reformie kościelne śledztwa miałyby zostać przyspieszone, a winni księża byliby błyskawicznie wykluczani ze stanu kapłańskiego. Nowe zasady wprost narzucałyby też kościelnym przełożonym przekazywanie pedofilskich spraw prokuratorom i świeckim sądom.
    • sp1962 Re: kto zwyciezy, ksiadz - czy wiara w boga ?? 01.03.10, 23:39
      w naszym kraju ludzi żyjących według 10 przykazań Bożych jest bardzo
      mało
      trudno mi szacować może około 10%, pozostali to fanatycy religijni,
      których napędza kościół katolicki i tu pisać o tym powstała by
      powieść w kilku tomach, wielebni są wszędzie gdzie forsa, łupią
      Państwową kasę w szerokość i długość, głosząc herezje np.o in vitro,
      przed II wojną głosili, że radio to szatański wynalazek.
      Upadek hierarchów kościelnych nastąpi i w Polsce bo
      kłamstwo,pazerność, życie na koszt Państwa i obłuda
      ma krótkie nogi.
      • Gość: ciekawy Re: kto zwyciezy, ksiadz - czy wiara w boga ?? IP: *.anonymouse.org 02.03.10, 06:57
        Jak czytam co wypisuje niejaki sp1962 to widzę, że Pan Bóg jest niespotykanie
        cierpliwy. Widuję w kościele nie tylko w niedzielę większych niby ateistów co za
        czerwonego walczyli z Kościołem a teraz klęczą i proszą Boga o zmiłowanie i
        wybaczenie sprośności. Zmityguj się więc bo jeśli 1962 jest rokiem urodzenia to
        masz już parę lat i niedługo możesz potrzebować księdza by pomógł ci się
        przeprowadzić na lepszy ze światów a rodzinie przetrwać trudne chwile. Uwierz,
        wiem co mówię.
          • Gość: Diabeł Re: kto zwyciezy, ksiadz - czy wiara w boga ?? IP: *.smsiarkowiec.pl 10.03.10, 23:44
            Kapłan zna tylko jedno wielkie niebezpieczeństwo: naukę — zdrowe pojęcie przyczyny i skutku.Zatem trzeba człowieka w jego dążności do pogłębiania wiedzy unieszczęśliwić i zniechęcić!— taka była zawsze logika kapłana. — Łatwo już zgadnąć, co dzięki tej logice przyszło na świat: — „grzech"... Pojęcie winy i kary, cały „etyczny porządek świata" został wynaleziony przeciwko nauce — przeciwko uwolnieniu się człowieka od kapłana. Człowiek nie powinien patrzyć poza siebie, powinien patrzyć w siebie; nie powinien, jako uczący się, roztropnie i przezornie wglądać w rzeczy, w ogóle nie
            powinien wglądać: powinien cierpieć... Powinien tak cierpieć, by cały czas potrzebował kapłana. —
            Precz z nauką! Człowiek potrzebuje zbawiciela. Pojęcie winy i kary, włącznie z doktryną„łaski", „odkupienia", „przebaczenia"są wymyślone, by zniszczyć w człowieku zmysł przyczynowości.Kapłan panuje dzięki wynalazkowi grzechu.Występkiem jest wszelka sprzeczność z naturą. Najwystępniejszym zaś rodzajem
            człowieka jest kapłan: naucza on sprzeczności z naturą. Kapłana powinno się zwalczać się nie argumentami, lecz więzieniem.Kazania o czystości płciowej są publicznym podżeganiem do sprzeczności z naturą.Zaświadczają o tym w realu sami kapłani!!
            Wszelkie pogardzanie życiem płciowym, wszelkie brukanie go pojęciem nieczystości jest prawdziwym grzechem przeciwko Duchowi Świętemu życia.Chrześcijaństwo wzięło stronę wszystkiego, co słabe, co niskie, co nieudatne a sprzeciw wobec instynktu samozachowawczego, właściwego potężnemu życiu, uczyniło ideałem; zepsuło rozum nawet najpotężniejszych duchowo natur, ucząc odczuwać naczelne wartości duchowe jako grzeszne, jako błędne, jako pokuszenie. Najżałośniejszy przykład: zepsucie Pascala, który wierzył,że jego rozum jest skażony przez grzech pierworodny, podczas gdy był on skażony jedynie przez jego chrześcijaństwo!Chrześcijaństwo zabrało społeczeństwu i ludzkości jeden z najznamienitniejszych umysłów... Kontrowersyjne? czytajcie Nietschego.Daje do myślenia :-)
        • sp1962 Re: kto zwyciezy, ksiadz - czy wiara w boga ?? 02.03.10, 22:33
          odpowiadam ciekawy: nie wiadomo kto kiedy opuści ten świat i kto
          kogo tam przeprowadzi, życze Ci abyś żyła/ł do końca świata a nawet
          i dłużej.Nigdy nie walczyłem i nie będę walczył z kościołem, mam
          wielki szacunek do ludzi wierzących różnych wyznań. Uważam, że
          zwycięży wiara w Pana Boga. Jest prawdą, że Kk w Polsce żyje na
          koszt Państwa - utrzymywani katecheci,kapelani, bezpodstawnie
          zwrócone mienie, fundusze darowane wspólnotom parafialnym i
          wiele,wiele innych.
          Ot jak ksiądz pomógł przetrwać trudne chwile mojej znajomej jak
          została wdową z dwójką dzieci powiedział o zmarłym cyt." ty nie
          byłeś tu potrzebny ty byłeś tam potrzebny" i skasował za pogrzb 900
          zł był tyle miłosierny,że nie kazał płacić od razu tylko jak weżmie
          pogrzebowe
      • jk475 Re: kto zwyciezy, ksiadz - czy wiara w boga ?? 02.03.10, 07:36
        Polemizuję z twoją tezą, że u księży dominuje forsa i seks. Co rok od 40 lat
        przyjmuję księży odwiedzający domy po kolędzie i nigdy nie spotykałem się z
        jakąś presją na dawanie datków, choć zawsze daję. Dominikanin, który odwiedził
        mnie w tym roku z wielką serdecznością pochylił się nad moim problemem życiowym
        i jak na pożegnanie dawałem kopertę to kilka razy zapytał czy rzeczywiście stać
        mnie na ofiarę. Zaznaczam, że nie mieszkam w norze i problem życiowy to nie
        ubóstwo. Jeśli chodzi o seks to też nie wyglądał na swawolnika, więc nie pieprz
        waść bez sensu i nie uogólniaj. Pewnie jakbyś miał dać przykład to byś
        powiedział, że znajomy kolegi szwagra mówił itd.
        • Gość: józwa Re: kto zwyciezy, ksiadz - czy wiara w boga ?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.10, 13:25
          Mam wrażenie, że kościół w Polsce za sprawą szczególnych
          okoliczności historycznych (upadek reformacji z początkiem XVII
          wieku, rozbiory, PRL itp.) "przyzwyczaił się" do wiodącej roli w
          naszym kraju. Kiedy upadła komuna, do rządów doszli ludzie jej
          nienawidzący, więc Kościół korzystał (i korzysta nadal) obficie z
          ich dla niego życzliwości, wbrew oficjalnym zapewnieniom usiłując za
          wszelką cenę uzależnić państwo od siebie.
          Z drugiej strony na całym świecie w krajach dobrze rozwiniętej
          demokracji i wraz z postępem cywilizacji ludzie od kościoła
          odchodzą, co widać w większości krajów Europy Zachodniej. Jak
          dotychczas jest to trend stały, nie widać jego odwrotu. Na to
          nakłada się postawa znacznej części polskich księży, którzy
          zachowują się tak jakby żadnych zmian tu nie było. Najlepszym
          przykładem jest tu sprawa Stalowej Woli, gdzie pewien ksiądz mający
          ambicje postawienia kolejnej świątyni ma gdzieś prawo, głos ludzi i
          władze miasta.
          Wydaje się, że prawidłowość jest taka: rozwój demokracji + postępy
          cywilizacyjne + spadek roli kościoła. Nie mówię, że to dobrze czy
          źle, ale skoro 4 czerwca 1989 roku Polacy wybrali demokrację...
        • sp1962 Re: kto zwyciezy, ksiadz - czy wiara w boga ?? 02.03.10, 21:59
          odpowiadam:jk475 - nie było moim zamiarem kogokolwiek urazić, jest
          tysiące, setki tysięcy wspaniałych kapłanów, którzy swą posługę
          sprawują tak jak nauczał Pan Jezus, dowodem na to są w TG
          Dominikanie, może i inni których ja nie znam, natomiast znałem
          nieżyącego już
          ks.Kazimierza z Momot k/Janowa Lub. który nie miał taksy za pogrzeby,
          śluby itp. nigdy nie miał swojego samochodu zawsze lubił jeżdzić
          rowerem, a gdy parafianie złożyli się i kupili mu samochód, zrobił
          sobie prawo jazdy i powiedział: chętnie skorzystam z samochodu w
          razie potrzeby
          jednak jest to samochód parafi i niech będzie w dyspozycji nas
          wszystkich, można sobie wspomnąć "był taki ksiądz".
          Dalej odpowiadam: jk475 taksa za pogrzeb w 2007 roku 800 zł moja
          znajoma wdowa z dwójką dzieci 12 i 17lat tyle płaciła parafia koło
          Ożarowa , w parafii koło Dwikóz, kiedy zebrał ksiądz na remont
          dzwonów zawsze go okradli. Mój znajomy miał na stancji księdza gdy
          powstawała parafia nakrył swoją żonę gdy uprawiała sex z księdzem.
          Ja nie uogólniam to są fakty, a dlaczego tak jest? Odpowiadam: ten
          system w kościele kat. potrzebuje zmian , kościół Polsko-Katolicki
          zniósł celibat.


    • sp1962 Re: kto zwyciezy, ksiadz - czy wiara w boga ?? 06.03.10, 23:54
      tak się mi złożyło, że przejeżdżałem przez miasto w którym chodziłem
      do zawodowej szkoły poznawałem znajome miejsca i rozpoznałem parafie
      a przy niej sale gdzie chodziłem na religję zatrzymałem się i co
      zauważyłem sale te są przerobione na garaże po chwili otworzyły się
      automatyczne drzwi i wyjechał ksiądz super limuzyną.
    • Gość: marina Re: kto zwyciezy, ksiadz - czy wiara w boga ?? IP: 83.1.116.* 08.03.10, 18:48
      Forumowiczu! Skąd u Ciebie tyle niedbalstwa? Dokąd się śpieszyłeś?
      W samym temacie wątku nie postawiłeś polskich znaków ( nie masz?).
      No i dlaczego słowo Bóg u Ciebie jest z małej litery (celowo?).
      Masz to ode mnie pod rozwagę. Wszelką naprawę, kogokolwiek i choćby
      całego świata, zaczyna się od siebie. Tak już jest.
      Życzę powodzenia i pozdrawiam.
        • Gość: nikita Re: kto zwyciezy, ksiadz - czy wiara w boga ?? IP: *.acanac.net 08.03.10, 21:09


          lechowski - nie zapedzaj sie. Mowa o wierze a nie religi.
          Judaizm jest religia .

          Religia nie jest wiara.

          Wiara w religioznawstwie polega na przyjęciu istnienia czegoś bez żadnego dowodu wiarygodnie potwierdzającego ten fakt.


          Religia natomiast to system wierzeń i praktyk.

          masz lechowski braki w katechezie. zamiast tracic czas na bazgrolenie na forum wez do reki katechizm.
            • Gość: rea Re: kto zwyciezy, ksiadz - czy wiara w boga ?? IP: 83.1.119.* 09.03.10, 09:28
              Nasz system wartości,sposób widzenia świata, kształtuje się w dzieciństwie, dlatego kościołowi katolickiemu tak bardzo zależało na lekcjach religii od najmłodszych lat.Kler uwłaszcza się na naiwności owieczek,którym pierze się mózgi od wieku dziecięcego religijnymi bajkami i obietnicami życia wiecznego gdzieś w bliżej nieokreślonym raju wiecznej szczęśliwości. Kodeks moralny,pomagajacy zorganizować życie w społeczeństwie nie powinien opierać się na dogmatach religijnych.Religia wypacza zdolności rozumowania,prowadzi do destrukcji osobowości i oparta jest na strachu przed karą bożą w życiu po życiu.Młodzi ludzie w wiekszości to zrozumieli i lekcje religii traktują coraz bardziej lekceważąco.
              • lechowski51 Re: kto zwyciezy, ksiadz - czy wiara w boga ?? 09.03.10, 09:37
                rea pisze;
                Religia wypacza zdolności rozumowania,prowadzi do destrukcji osobowości i oparta
                jest na strachu przed karą bożą w życiu po życiu.Młodzi ludzie w wiekszości to
                zrozumieli i lekcje religii traktują coraz bardziej lekceważąco.

                Mozesz mi wytlumaczyc jak Dekalog "wypacza" prowadzi do destrukcji
                osobowosci?.Dla przypomnienia moei;nie zabijaj,nie kradnij,czcij ojcca i matke
                swoja,szanuj bilizniego swego jak siebie samego...Nie sadzisz ze w Tobie doszlo
                do destrukcji osobowosci bo o tych zasadach zapomniales?.
                • Gość: rea Re: kto zwyciezy, ksiadz - czy wiara w boga ?? IP: 83.1.119.* 09.03.10, 11:44
                  Nie mam nic do dekalogu-jest dobrym zbiorem norm moralnych pomagającym organizować życie w społeczeństwie.Jednakże postępowanie wg tych norm nie powinno wynikać ze strachu przed gniewem bożym i obietnicą nagrody w życiu po życiu, ale z wewnetrznego przekonania każdego z nas,że silny kompas moralny jest konieczny,by żyć tak,by nie czynić krzywdy innym.Żyjemy tu i teraz...
                  Odpowiadając "znajomej".Mam już dorosłe dziecko.W szkole podstawowej mój syn musiał chodzić na religie,bo małe dzieci są zbyt okrutne dla odmieńców,nie rozumieją,że ci odmieńcy też mają prawo do życia(religia antagonizuje na każdym poziomie rozwoju).W szkole średniej i na studiach syn nie chodził na religie.Za to zna podstawy innych religii świata.Od 5 lat mieszka w Londynie,ma znajomych,wyznawców innych religii i nie ma żadnych kompleksów innowiercy i sznuje innych.Ateiści mają takie same poglądy etyczne i równie silny(jeśli nie silniejszy,bo wynikający z wewnętrznego przekonania)kompas moralny,co osoby wierzące.Dla niektórych ludzi moralność bez religii nie istnieje,dla innych religia jest tylko jednym ze sposobów wyrażania przekonań moralnych.
                  Miłego dnia życzę.
        • Gość: DarkoPL Re: kto zwyciezy, ksiadz - czy wiara w boga ?? IP: *.pppoe.sistbg.net 09.03.10, 20:32
          Miejsce akcji: budynek kościoła na Serbinowie

          Petent: Chciałem zamówić trzy intencje mszalne.
          Siostra: Proszę je zapisać.
          Petent: Mam już zapisane, proszę.
          Siostra: 90 zł się należy.
          Petent: Mam tylko 70 zł.
          Siostra: To będą tylko dwie intencje. Ksiądz bierze 30 zł za mszę.
          Petent: Zależy mi na tych trzech.
          Siostra: Za tyle mogę zapisać tylko 2 intencje mszalne.
          Petent: Dobrze, nich będzie 90 zł. Doniosę z domu brakujące 20 zł.

          Na mszy zostały wymienione 4 intencje, czyli wpłacono 120 zł.
          Mam świadomość potrzeb "ościoła w potrzebie" ale chyba są jakieś
          granice.
          Lekarze od ciała i od duszy łupią nas na potęgę
          • Gość: fan Re: kto zwyciezy, ksiadz - czy wiara w boga ?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.03.10, 15:55
            Skandale pedofilskie w Kościele Katolickim to dowód, że szatan grasuje w
            Watykanie - powiedział ojciec Gabriele Amorth, oficjalny egzorcysta Państwa
            Kościelnego. Efektem szatańskiej ingerencji jest według niego walką o władzę,
            oraz "obecność kardynałów, którzy nie wierzą w Jezusa i biskupów, którzy mają
            związki z Demonem".
            Zdaniem naczelnego egzorcysty Watykanu kolejnym dowodem na obecność szatana w
            Stolicy Apostolskiej jest sprawa zatuszowania przez hierarchów zabójstwa kilku
            członków Gwardii Watykańskiej. W 1998 r. w niewyjaśnionych okolicznościach
            zginęli szef watykańskich gwardzistów Alois Estermann, jego żona oraz kapral
            Cedric Tornay. - Sprawa została natychmiast utajniona - powiedział duchowny.

            Niemoralnym jest Lechowski-51 który żyje na koszt ogółu -prof.Cycek
    • Gość: O BOZE <a href="https://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,765" targe IP: *.smsiarkowiec.pl 11.03.10, 17:26
      Skandale pedofilskie w Kościele Katolickim to dowód, że szatan grasuje w Watykanie - powiedział ojciec Gabriele Amorth, oficjalny egzorcysta Państwa Kościelnego. Efektem szatańskiej ingerencji jest według niego walką o władzę, oraz "obecność kardynałów, którzy nie wierzą w Jezusa i biskupów, którzy mają związki z Demonem". Słowa duchownego cytuje brytyjski dziennik "TheTimes".85- letni ojciec Gabriele Armorth od 25 lat sprawuje funkcję naczelnego egzorcysty Watykanu. Duchowny twierdzi, że w trakcie swojej posługi miał do czynienia z ponad 70 tys. przypadkami opętania przez Demona. - Mają rację ci, którzy twierdzą, że dym szatana unosi się w świętych miejscach - powiedział ojciec Armorth, cytując słowa papieża Pawła VI. Dowodem na to są skandale, których sprawcami są księża i biskupi. W ostatnim czasie kościołem w Niemczech wstrząsnęło ujawnienie przypadków molestowania dzieci i młodzieży przez katolickich duchownych. Podobną aferę ujawniono także w irlandzkim kościele.

      Zamachy na papieży i tuszowanie zbrodni

      Zdaniem naczelnego egzorcysty Watykanu kolejnym dowodem na obecność szatana w Stolicy Apostolskiej jest sprawa zatuszowania przez hierarchów zabójstwa kilku członków Gwardii Watykańskiej. W 1998 r. w niewyjaśnionych okolicznościach zginęli szef watykańskich gwardzistów Alois Estermann, jego żona oraz kapral Cedric Tornay. - Sprawa została natychmiast utajniona - powiedział duchowny. - Nikt tutaj nie widzi zgnilizny - dodał.
          • Gość: nikita Re:szatan IP: *.acanac.net 11.03.10, 20:03
            Kosciol jest taki jak ludzie: zeby wiedziec jaki jest polski odlam kosciola katolickiego wystarczy poczytac lechowskiego, darko i bekalosz. Wypisz, wymaluj szatan w trzech osobach.

            Penis to atrybut meskosci, na krzyzu powiesili mezczyzne wiec symboliczny penis na krzyzu to mezczyzna na krzyzu. A penis i gwiazda dawidowa - zadne skojarzenia. Chybiony pomysl darko. Mysl dalej i pros pieklo o pomoc. A tak na marginesie to czy ty bekalosz i lechowski nie macie czasem ochoty zastapic trojce przenajswietsza. Bo to niby trzech a jeden...czarci pomiot rzecz jasna.
          • sp1962 Re: kto zwyciezy, ksiadz - czy wiara w boga ?? 11.03.10, 21:48
            BEKALOSZ i inni ... mnie nie przeszkadzają kościoły niech ich
            będzie jak najwięcej.Mam szacunek dla ludzi wierzących, wszystkich
            bez wyjątku wyznań.Natomiast niech papierze, biskupi i inni
            hierarchowie i cały kościół katolicki:
            1.Nie żyje na koszt Państwa/tzn. wszystkich podatników/ utrzymywane
            uczelnie, szkoły katolickie.
            2.Oddane bezpodstawnie tysiące hektarów ziemi, budynków,parków czyli
            ograbiony majątek narodowy.
            3.Symbole religijne w instucjach państwowych szkołach, urzędach,
            sejmie itp. Państwo neutralne religijnie.
            4.W TVP utrzymywana z abonamentu wszystkich Polaków transmisje mszy,
            orędzia itp.
            5.W każdej uroczystości państwowej biorą udział hierarchowie kk.
            6.Wpływ na polityków/ zapisy w konstucji, uchwały ,konkordat /
            wszystko na koszt Państwa.
            7.Głoszenie bredni o in vitro, politycy boją się kk do tej pory nie
            zajeli jasnego stanowiska w tej sprawie.
            8.Wieszanie "psów" na WOŚP J.Owsiaka chociaż ostatnio dali spokój.
            9.Utrzymywanie kapelanów, katechetów z państwowej kasy.
            10. I wiele innych spraw.
            Pazerność gubi, wszystko kiedyś wróci do normalności potrzeba więcej
            takich ludzi jak Pan Prezydent Stalowej Woli. Precz z państwowej
            ziemi.Nie pomogły oszczerstwa, nagonki ani prośby.
            Ja nie atakuje kk, nie jestem na niczyich usługach, ale chciałbym żyć
            i pracować w normalnym Państwie,płacić podatki i patrzeć jak
            przybywa dróg, mieszkań, domów, obiektów sportowych i czuć się
            bezpiecznie itp.




            • Gość: kleryk Re: kto zwyciezy, ksiadz - czy wiara w boga ?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.03.10, 17:55
              Trudno jest ocenić ile przestępstw o charakterze seksualnym jest popełnianych
              przez księży i zakonników, ponieważ wymiar sprawiedliwości nie prowadzi takich
              statystyk. Choć wydawać by się mogło, że sądy mają doskonałą wiedzę na temat
              skali zjawiska, to okazuje się, że nie dysponują takimi zestawieniami. – Nie
              opracowujemy statystyk dotyczących przynależności zawodowej osób, w sprawie
              których toczy się postępowanie. Zbieramy jedynie dane na temat rodzajów
              przestępstw – mówi Katarzyna Szeska, rzeczniczka Prokuratury Krajowej.

              Takich danych nie ma również polski episkopat. – Każda diecezja czy zakon
              prowadzi takie sprawy, jeśli zaistnieją, we własnym zakresie, ale nie musi
              informować nas o tym. Nie jesteśmy biurem statystycznym, aby zbierać takie dane
              – mówi ks. Józef Kloch, rzecznik Konferencji Episkopatu Polski. Ks. Kloch dziwi
              się jednocześnie, że prokuratura nie ma takich liczb. – Kto, jeśli nie
              prokuratura, ma wobec tego ma takie „twarde” dane? Trudno mi uwierzyć, że takie
              statystyki nie istnieją – konkluduje rzecznik. Dodaje jednak, że słyszał o
              pojedynczych przypadkach molestowania, ale nie przypuszcza, by podobny raport na
              temat skali tego zjawiska w Kościele miał powstać w Polsce.
              Niemoralnym jest KRK który żyje na koszt ogółu-prof.Lechoś
            • lechowski51 Re: kto zwyciezy, ksiadz - czy wiara w boga ?? 12.03.10, 23:00
              ad.1.Kosciol zyje na koszt swoich wyznawcow-ponad 90% Polakow jest katolikami
              ad.2.Panstwo oddaje to co komunistyczni okupanci zrabowali prawowitym
              wlascicielom/zakonom,stworzyszeniom katolickim itd/
              ad.3.Usuniecie symboli religijnych z instytucji publicznych to nie neutralnosc
              panstwa a panstwo ateistyczne
              ad.4.Utrzymmywana z abonamentu 90% katolikow TVP zaledwie kilka godzin w
              tygodniu poswieca religii.W tym czasie ateisci Sroda,Senyszyn i inni maja
              udostepnione kilkanascie godzin
              ad.5.Jak ich zapraszaja to biora udzial.Sa tak samo obywatelami tego kraju jak Ty
              ad.6.Jak zdobedziesz razem z SLD i innymi lewackimi oszolomami wladze to
              zmienisz konstytucje.Rzadzi na szczescie wiekszosc wybrana w demokratycznych
              wyborach.
              ad.7.Kazdy ma prawo do gloszenia pogladow,komunistyczna dyktatura i cenzura
              odeszla w niepamiec 20 lat temu
              ad.8.Czyzby Owsiak nie podlegal krytyce?.
              ad.9.Kapelani i katecheci sa oplacani z podatkow 90% katolickich Polakow.
              ad.10.Zanim zaczniesz pisac antykatolickie bzdury wez sie za historie Polski i
              poznaj role Kosciola w budowaniu polskiej kultury i tozsamosci.
              • sp1962 Re: kto zwyciezy, ksiadz - czy wiara w boga ?? 13.03.10, 21:32
                lechowski po co te emocje 90% tzw. katolików to ludzie, których
                ochrzcili nie pytając o ich zgodę. Państwo Polskie za czasów II RP
                wyburzyło prawie 130 prawosławnych cerkwi działo to się w okresie
                V-VII 1938 r.wszystko to było pod nadzorem wojska, akcją dowodził
                dowódca 3 Dywizji Piechoty Legionów gen.Brunon Olbrycht, ówczesne
                władze, w tym premier Felicjan Sławoj-Składkowski i prezydent Ignacy
                Mościcki,przemilczały protesty prawosławnych posłów i cerkwi
                prawosławnej.Dzisiejsi Posłowie Lewicy ,PSL chcą za to przeprosić,
                natomiast Posłowie PiS są przeciwni.
                Lechowski naiwniaku a czy te 90% Twoich Katolików płaci abonament
                RTV.
                RZADNA partia po 1989r. nie miała takiego poparcia jak Lewica w 1999,
                2001r i rzaden prezydent prawicy nie uzyskał większości w pierwszej
                turze wyborów.
                Lechowski bez obrazy ... twoje wypowiedzi świadczą o twojej marności.
                Tacy katolicy jak ty nie przynoszą chluby Kościołowi, to jest tzw.
                skrajny katolicyzm.
                Jestem pasjonatem historii Polski i uważam, że o naszej przeszłości
                należy pamiętać,a w ludziach odkrywać to co jest dobre.
                Lechowski.. prawdziwy katolik to ma krzyż na piersi i to wystarcza,
                nie używa krzyża jako broni.





          • Gość: nikita Re: kto zwyciezy, ksiadz - czy wiara w boga ?? IP: *.acanac.net 13.03.10, 04:04
            lechowski co ty wlasciwie chcesz udowodnic ta statystyka. Kosciol to ludzie a jesli ludzie s...ny to i taki sam kosciol i nie zmienia tego zadne liczby. polski katolicyzm to zdeprawowana odmiana tej pseudo religii. Ty mienisz sie byc katolikiem a jestes siedliskiem wszelkiego mozliwego zla co na wszelkie mozliwe sposoby starasz sie udowodnic na tym forum. Takich jak ty jest 99 % w kosciele od prostakow poczynajac a na klechach wszelkiej masci konczac. Ten jeden procent to ci o rzetelnej i glebokiej wierze ktora przejawia sie realizacja jednego z najwazniejszych nakazow jakie bog skierowal do czlowieka " miluj blizniego swego jak siebie samego". Oczywiscie problemem dla ciebie i tobie podobnych jest zrozumienie pojecia milosci.
              • lechowski51 Re: kto zwyciezy, ksiadz - czy wiara w boga ?? 13.03.10, 09:02
                katolik pisze;
                pan Lechowski pisze 90%katolików.Na pewno nie fanatyków religijnych i
                ubezwłasnowolnionych przez Radio M. A co z resztą????????????????.
                Na stos !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

                Ty oczywiscie wiesz kto jest fanatykiem religijnym!.Pytasz co z 10%
                ateistow?.Maja poprostu szanowac prawa i zwyczaje wiekszosci a nie sciagac
                krzyze z miejsc publicznych.
                • Gość: nikita Re: kto zwyciezy, ksiadz - czy wiara w boga ?? IP: *.acanac.net 13.03.10, 15:34
                  lechowski - za czasow tzw.komuny, nie bylo narkotykow, napadow, gwaltow, mordow, i przekretow na taka skale jak to ma miejsce w twojej demokratycznej, pisowsko rydzykowej polsce. Byly szkoly , przedszkola, swietlice i biblioteki, ludzie pracowali, cieszyli sie kazdym dniem a koscioly pekaly w szwach. Powiedzmy ze obaliliscie komune ale razem z nia wypedziliscie boga. Dzis masz pelne sklepy, burdele i k..wy na kazdym skrzyzowaniu, wszelka mozliwa nieprawosc ale czy w tym narodzie jest bog ? Kosciol wikla sie w swieckie sprawy zwiazane z babska d..pa, mamona , zadza posiadania a przedewszystkim polityka. To jest ta nowa ewangelizacja. Lechowski, w tym narodzie nie ma juz miejsca dla boga, jest miejsce na coraz cudaczniejsze budowle zwane kosciolami, wypasione bryki ojcow pasterzy i dyktat rozpasanych proboszczow. Powtarzam, jestes przykladem antypolaka, antykatolika, antysemity , rasity slowem w kazdym miejscu, piszac jako lechowski, dada, kaziuk czy ch.. cie tam wie kto jeszcze, pokazujesz jakim polak i katolik NIE POWINIEN byc.
                  Lechowski, jest bog i jest szatan , tak pismo powiada - boga juz nie ma , ostal sie tylko szatan.

                  Lechowski mnie nie bawi pisanie na tym forum, to raczej socjologiczny eksperyment i ciekawosc , jak mozna byc tak straszliwie zaklamanym, dwulicowym i nienawistnym a jednoczesnie kreowac sie na dobrego katolika i patriote. Mysle ze trzeba byc chorym, bardzo chorym albo byc czlowiekiem ktory opuscil boga bo nie wiem czy wiesz bog nikogo nie opuszcza. Dam ci rade, przed kazdym zasnieciem powtorz pare razy jedyna i najwazniejsza modlitwe , ta ktorej nauczyl cie chrystus pan slowami apostola. Jaka ? a to juz sam musisz na to wpasc ...albo przeczytac nowy testament od dechy do dechy. Pewnie go nie zrozumiesz ale sprobowac mozesz..
                    • Gość: Bekalosz Re: kto zwyciezy, ksiadz - czy wiara w boga ?? IP: 83.1.120.* 13.03.10, 16:15
                      Katolicy źli, Kościół Katolicki zły, Papież zły, Biskupi źli,księża
                      i zakonnicy jeszcze gorsi. To czego się ich boicie i z ogromną
                      zawźiętością ich atakujecie? A może to Wy jesteście źli i chcecie to
                      ukryć po płaszczykiem cynizmu i nichilizmu. Czas si opamiętać. Tak
                      zrobili juz Wasi poprzednicy. Przecież Kościół jest atakowany od
                      samego początku."A bramy piekielne Go nie przemogą" bo jest Boski a
                      nie ludzki.
                      • Gość: kleryk Re: kto zwyciezy, ksiadz - czy wiara w boga ?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.03.10, 18:43
                        Do bekalosza, kaziuka66 vel Lechowski51 tw. Pajac
                        Ksiądz wykorzystywał seksualnie 13-letnią dziewczynkę. Ten skandal nie wydarzył
                        się gdzieś poza granicami Polski, lecz w jednej z parafii nieopodal Stargardu w
                        województwie zachodniopomorskim. Pedofilowi w sutannie grozi 12 lat więzienia.
                        Na razie najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie.
                        "Księdzu już postawiono zarzut - utrzymywania stosunków seksualnych z
                        dziewczynką w wieku 13 lat" - wyjaśnił prokurator Marcin Lorenc z Prokuratury
                        Okręgowej w Szczecinie.
                        Pedofil wykorzystywał dziewczynkę prawdopodobnie od roku. Domyśliła się tego
                        nauczycielka dziecka i powiadomiła policję. Jej podejrzenia się potwierdziły.
                        Prokuratura nie chce udzielać szczegółowych informacji o tej bulwersującej
                        sprawie. Tłumaczy to dobrem dziecka.

                        Lechoś poczytaj może ci jajogłowy rozum pozwoli coś z tego zrozumieć.........((((
                          • Gość: nikita Re: zydowska madrosc IP: *.acanac.net 13.03.10, 19:26
                            lechowski - to nie problem zboczenia ale tego ze katolicki ksiadz ktory slubowal czystosc grzebal w kroczku dziewczynki lamiac po drodze przykazania i prawo. Kazdy zakon, kazde meskie czy zenskie zgromadzenia wypelnione jest zastepczymi praktykami seksualnymi. Nie przyszlo ci do glowy ze to odpowiedz na idiotyczne prawa kosciola katolickiego i reakcja na czysto fizyczne potrzeby czlowieka ? Moze na tej samej lawie oskarzonych powinien zasiasc caly kosciol jako ten ktory doprowadza do takich sytuacji. lechowski , klania sie zerowa znajomosc bibli ale uwazaj bo czytac mozesz tylko wydania bibli opatrzone pisemna akceptacja twojego kosciola, oczywiscie zakazana jest wlasna interpretacja tego zydowskiego dziela. Popatrz , popatrz lechowski, to zydzi napisali dla katolikow przewodnik przez zycie i instruktarz zbawienia. Madre te zydki, czyz nie tak ?
                            • Gość: kaziuk66 Re: zydowska madrosc IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.03.10, 20:11
                              Zgorszenie jakich mało.Kara powinna byc surowa.Jeżeli oczekujesz,ze
                              po tym zdarzeniu wystapie z Koscioła,czy pogniewam sie na Boga
                              jestes w błędzie. Czy policjant nie przysiega,ze będzie przestrzegał
                              prawa i bronił mnie przed złoczyncami a mimo to dochodzi w tej
                              instytucji czasami do czynów niegodnych i łamane jest prawo. Czy
                              wówczas mam cała policje stawiać przed sądem czy tego który
                              zbładził.Nie zmienia to mojego zdania,ze policja jest potrzebna i
                              trzeba ja wspierac bo czyni dobro scigajac złoczyńców. Z Kosciołem
                              jest podobnie.Dobro które czyni Kościół jest godne najwyższego
                              uznania.Piszesz,ze idiotyczne prawo kościoła katolickiego jest
                              przyczyna tego typu niegodnych zjawisk.Czy nie słyszałeś o tym ,ze
                              do tego typu praktyk dochodzi w kazdej społeczności niekoniecznie
                              kierujacych sie naukami Koscioła.Jakie jest wówczas prawo winne ?
                              • Gość: nikita Re: zydowska madrosc IP: *.acanac.net 13.03.10, 21:00
                                nie zgadzam sie z twoim rozumowaniem. sluga kosciola sklada sluby przed bogiem. jesli tych slubow nie dotrzymuje to winny jest caly kosciol bo to on z woli pana nadzoruje, kontroluje i ustala zasady dla swych i slug i owieczek. kosciol nie jest nic wart jesli jego sludzy i jego owieczki nie podazaja za glosem pana.


                                wewnatrzkoscielni homoseksualisci czy pedofile gdzies sie spowiadaja wiec ktos wie o ich grzechach, jesli sie z tego nie spowiadaja to kosciol jest zepsuty od srodka a to nie ma nic wspolnego z bogiem.

                                porownanie policji z kosciolem nie wydaje mi sie wlasciwe.kosciol to gromada ludzi ktora z wlasnej i nieprzymuszonej woli wierzy i wypelnia przykazania boze. bladzenie jest rzecza ludzka jak powiada pismo ale jest w kosciele spowiedz i poprawa. czy kosciol kiedykowliek walnal sie w swoja szeroka piers i przyznal do wojen krzyzowych, inkwizycji, burdeli ktore zakladal i kierowal, malwersacji finansowych, homoseksualizmu, pedofili, pewnie trafilyby sie przypadki wszelkich mozliwych zboczen seksualnych. Nie, nigdy sie nie przyznal. Dopiero wrzask " pokrzywdzonych " i ich nadzieje na duze pieniadze ujawnily te praktyki. Mnie jest wszystko jedno kto czyja d..pe obrabia ale kosciol katolicki jest jak cala ludzkosc, zachlanny na wladze , mamone, bezlitosny i okrutny. Pamietasz co dobry bog zrobil z Sodoma i Gomora, a czy dzisiejszy kosciol ukaral choc jednego zloczynce ?

                                Daj jeden przyklad na to co kosciol robi dobrego i co zasluguje na najwyzsze uznanie, tylko bez ogolnikow i frazesow .





                      • sp1962 Re: kto zwyciezy, ksiadz - czy wiara w boga ?? 13.03.10, 19:45
                        Bekalosz... czytaj uważnie, ludzie na tym forum wyrażają swoje zdanie
                        co widzieli,co usłyszeli i czego doświadczyli nie mają powodu aby
                        czegoś i kogoś się bać/ przepraszam za swoje zdanie w imieniu ogółu/
                        prawdy nik nie ukryje jak oliwa wypłynie do wierzchu, przerażająca
                        jest historia tej 13-letniej dziewczynki.
                      • Gość: Olbigatorius Re: kto zwyciezy, ksiadz - czy wiara w boga ?? IP: *.smsiarkowiec.pl 23.03.10, 17:41
                        1978 r. Papiezem zostaje Albino Luciani , czlowiek niezwykle skromny,postepowy i uwielbiany przez masy , ktorego pontyfikat trwal tylko 33 dni.
                        Zgadzal sie na stosowanie srodkow antykoncepcyjnych, dopuszczal kaplanstwo kobiet, sprzeciwial sie celibatowi.
                        Postanawia zniszczyc mafijne struktury watykanskich finansow, a nastepnie oczyscic Watykan i Kosciol z oszustow i
                        aferzystow. Sporzadza liste 121 purpuratow watykanskich do natychmiastowego zdymisjonowania. Tuz przed rozpoczeciem zaplanowanych czystek umiera 28 wrzesnia po "zjedzeniu niestrawnego posilku" (zostaje otruty). Nie przeprowadzono sekcji zwlok. Jego testament ginie w tajemniczych okolicznosciach.
                        Prawie każdy dogmat, czyli `niepodważalna prawda' kościelna, jest kłamstwem wymyślonym przez któregoś z papieży dla pomnożenia kościelnej fortuny lub zakresu własnej władzy

                        Weźmy czyściec `założony' przez papieża Grzegorza I. Wkrótce po jego ustanowieniu skarbiec `ojców świętych' oraz trzosy biskupów zaczęły pękać w szwach. Bo równocześnie z czyśćcem papież wymyślił płatne odpusty od jego mąk - najdroższe zwalniały nawet od 1000 lat cierpienia, ale były i takie dla mniej zamożnych - na 100, 50, 20 i 10 lat. Zasobność portfela decydowała o zbawieniu, dokładnie odwrotnie niż jest to ujęte w Piśmie Świętym, w którym jest zresztą jasno zapisane, że żywi nie mogą w niczym pomóc umarłym i odwrotnie. Dogmat o kontaktach pozaziemskich obowiązuje do dzisiaj w postaci modlitw, cmentarnych wypominków oraz mszy za zmarłych. Nie określa się tylko czasu czyśćcowej amnestii, żeby co bardziej światli katolicy nie wybuchnęli w kościele śmiechem.
                        Albo jeden z ostatnich dogmatów z 1870 roku o nieomylności papieża w kwestiach wiary i obyczajów. Cała historia papiestwa zaprzecza tej humoresce. Po drodze jest jeszcze dogmat o eucharystii - powtarzalnej ofierze z Jezusa, choć według Biblii - niepowtarzalnej i jedynej. Podobnie jest z ubóstwieniem Marii, matki Jezusa, którą uczyniono `współodkupicielką', po raz kolejny deprecjonując ofiarę jedynego odkupiciela - Jezusa.
                        Całe odstępstwo Kościoła rzymskiego zaczęło się od tego, przed czym przestrzegał Jezus - związania wiary z państwem, mariażu dwóch przeciwieństw - ludzkich machinacji z rzeczywistością nadprzyrodzoną `Królestwa Bożego'. Fałszerstwem jest już samo źródło odstępstwa - władza absolutna apostoła Piotra i jego rzekomych rzymskich następców. Na dobrą sprawę, cała ta historia kłamstwa i zbrodni powinna zakończyć się ostatnim dogmatem - o omylności Objawienia Bożego zawartego w Biblii. Wtedy przynajmniej wielowiekowe wysiłki intelektualne `ojców świętych' nie byłyby kpiną ze zdolności człowieka do logicznego myślenia i zachowałyby pozory konsekwencji. W tej chwili o wiele bardziej wiarygodną postacią od papieża jest Joan Rowling, która - gdy czyta dzieciom napisane przez siebie przygody Harry'ego Pottera - nie ukrywa, że są to bajki...
                        Ale nie dziwmy się prostym ludziom, którzy w nie wierzą, skoro nawet część księży, zwłaszcza młodszych, stwarza takie wrażenie. Sześć lat prania mózgu w seminarium duchownym robi swoje; sam dałem się na początku omamić.
                        Oczywiście, głównym powodem, dla którego ludzie łapią się na lep katoindoktrynacji, jest pragnienie zbawienia, życia po życiu. Kler ułatwia im sprawę na każdym kroku - sam wykłada spreparowaną papkę o bogu, oferuje odpuszczenie grzechów za spowiedź i minimum pobożnych praktyk; nawet po śmierci zapewnia przebaczenie w zamian za płatne msze, modlitwy, zapisy na rzecz Kościoła itp. Dlaczego nie przyjąć takiej oferty? Jest wygodna. Jej gwarantem jest przecież wszechpotężna instytucja, postać papieża, `autorytety' tysięcy duchownych, podniebne świątynie, a nawet całe polskie, kruchtowe niby świeckie państwo. Wszyscy gną kolana przed majestatem sutanny, więc dlaczego nie ja? Tylko co bardziej dociekliwi konstatują, że słowa księdza nie zgadzają się ze słowami Boga. Bo jeśli jestem wierzący, to przecież Bóg, a nie człowiek, powinien być dla mnie wyrocznią, najwyższym autorytetem. Ale Boga nie widać, księdza zaś - jak najbardziej. Tylko słowa Jezusa o szerokiej bramie (Mt 7. 13), która wiedzie do zguby, a wchodzi przez nią wielu - brzmią w tym kontekście dziwnie znajomo...
                        Kler od zawsze walczył z ludzkim rozumem. Ubezpieczał się przed myślącymi i poszukującymi prawdy wiernymi na różne sposoby, choćby wprost zakazując czytania Biblii w czasach, kiedy była już ona tłumaczona na języki narodowe. W zamian ukuto i wcielono w życie nowe pojęcie - Biblii dla ubogich. Papieże i biskupi dbali o piękno architektury sakralnej - wysokie, strzeliste świątynie, witraże, rzeźby, rozbudowane malowidła itp. Tak powstały największe kościoły gotyckie, później barokowe i rokokowe cacka, a współcześnie Licheń i temu podobne kicze. Prawidłową reakcją katolickiego pospólstwa na te cudeńka jest wywalenie gałów z podziwu. Zamysł jest jednak głębszy - cała ta pozłacana szata Kościoła miała wystarczyć ludziom za Słowo Boże, którego czytanie było zastrzeżone dla duchownych. Dzięki zdobyczom humanizmu takie zakazy i zastrzeżenia - podobnie jak palenie czarownic na stosach - są już niemożliwe, mimo niewątpliwego, nostalgicznego żalu ze strony katolickiego kleru.
                        Oto ile jest warte zbawienie po katolicku - to pozłacana figa z makiem, pobożne marzenie przy dźwiękach muzyki organowej, bajka o bogu przedstawiona na witrażu, inkrustowane jajko zbuczałe w środku. Jezus mówił też o grobach pobielonych na zewnątrz.
                        Dlaczego wzięło mnie na te rozważania o mirażu katolickiego zbawienia? Oto kilka dni temu wybuchła afera. W kilku krajach źle (tj. niezgodnie z wolą papieża) przetłumaczono z łaciny mszał, z którego księża czytają tekst mszy. W przekładzie niemieckim, włoskim, hiszpańskim i angielskim Jezus umarł `za wszystkich' (a powinien `za wielu'). W Watykanie zdecydowano, że to zbyt optymistyczne ujęcie i nakazano - kosztem wielu milionów dolarów - zniszczyć tysiące drogocennych ksiąg. Jaki z tego wniosek? Uważam, że kler traci coraz więcej z oręża do trzymania umysłów wiernych na postronku. Zbawienie przez papieża jest możliwe, ale tylko dla tych, którzy będą posłuszni, więc staraj się, motłochu, i słuchaj swoich nieomylnych przewodników. Zobaczycie, będą nas teraz na potęgę straszyć piekłem i rogatymi diabłami. Tylko to im jeszcze zostało.

                        Czy warto ufac zmarlemu JPII....???

                        W dzungli papuasy zaklinaja amulety zanim wyruszaja na polowanie, aborygeni maluja znaki na wlasnym ciele aby sie chronic przed zlymi duchami, tance czarnoskorych z prosba o deszcz nie wymuszaja deszczu, w ameryce poludniowej smialkowie na wzor Jezusa przybijaja sie do drewnianych krzyzy, Kubica maluje sobie na kasku JPII - falszywa religia ma wiele obliczy, choc by sie wydawalo ze wcale nie jest tak trudno znalezc prawde, wystarczy zapoznac sie z wypowiedzia samego Boga Wszechmocnego:
      • Gość: alumn Re: kto zwyciezy, ksiadz - czy wiara w boga ?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.03.10, 21:32
        Panie Lechowski51czyli kaziuk66 ,pan jak zwykle wypisuje frazesy które można
        opowiadać dzieciom zamiast bajki.Od setek lat kościół kryje swoje haniebne czyny
        ,nasz kościół jest nie reformowalny i to jest zgubą w wiarę w Pana Boga. Żyje
        pan w wielkim zakłamaniu nie tylko wobec nas ale samemu w sobie.Jeżeli pan ma z
        tego profity to nie dziwię się panu,bo mamona psuje rozum jak psuje się ryba
        czyli od głowy.Jest pan jednym z tych co dziś pokazuje i głosi na kazaniach
        sługa boży opływający w złoto, które nie jest wizerunkiem ludzi skromnych lub
        biednych.W kagańcu nie utrzyma pan wszystkich ludzi wierzących i należących do
        innych kościołów, bo kiedyś nadejdzie dzień sądów i kościół odda to co zagrabił
        (przejoł bezprawnie mienie nie należące do naszego kościoła) i musi się pan z
        pogodzić.Proponuje panu modlitwę o zdrowie , bo o to drugie to już za póżno amen
            • Gość: b.wierzący w krk Re: kto zwyciezy, ksiadz - czy wiara w boga ?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.03.10, 16:31
              Watykan rozważa zniesienie 10-letniego okresu przedawnienia w postępowaniach
              kościelnych, które dotyczą m.in. pedofilii wśród księży. Obecnie okres ten liczy
              się od osiągnięcia pełnoletniości przez ofiarę, lecz często papież uchyla
              przepis i pozwala na proces po tym czasie. Ks. Charles Scicluna z Kongregacji
              Nauki Wiary ujawnił, że kongregacja od 2001 r. zajmowała się 300 przypadkami
              księży pedofilów oraz ok. 2,7 tys. przypadkami relacji seksualnych księży z
              dorastającymi chłopcami i dziewczętami - to tzw. efebofilia dotycząca
              niepełnoletnich od ok. 15 roku życia. W Kościele jest ok. 400 tys. księży.
              amen................
              • Gość: punio Re: kto zwyciezy, ksiadz - czy wiara w boga ?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.03.10, 17:29
                >Znów poszły w eter informacje o podejrzeniu księdza o pedofilię oraz o czyny
                lubieżne wobec nieletnich! Przejawiał też zachowania sadystyczne, zagrażające
                zdrowiu i życiu dzieci. Tragiczny wydźwięk tej informacji potęguje samobójcza
                śmierć trzynastolatka, który nie potrafił żyć z piętnem złodzieja oraz
                wykorzystanego dziecka! List pożegnalny tego chłopca oraz wypowiedzi innych
                dzieci rzucają oskarżenie nie tylko wobec proboszcza w ich parafii, ale wobec
                całego kleru kościoła rzymskokatolickiego w Polsce!

                >Mała podkarpacka miejscowość Hłudno. Zapewne jest to wieś podobna do wielu w
                tej okolicy. Tak jak w większości rodzin, w rodzinie Bartka były to dni
                przedświątecznej gorączki. Dla dorosłych była to ciężka praca, dla dzieci
                radosny czas oczekiwania na prezenty świąteczne.

                >Dramat ten, jak się okazuje, dotknął nie tylko najbliższych Bartka ale całej
                społeczności wsi, okolicy oraz prawych ludzi kościoła rzymskokatolickiego, nie
                tylko w Polsce! Niewyobrażalne cierpienie, rozpacz, uczucie bezsilności i żalu
                na pewno pozostanie tam na zawsze! Zdecydowana postawa większości mieszkańców
                wsi doprowadziła do usunięcia proboszcza z ich parafii. Jednak to co stało się
                później poraża swoją wymową. Dotyczy to zachowania przedstawicieli kleru.

                >Podczas spotkania z mieszkańcami wsi, ksiądz dziekan w sposób obrzydliwy
                zasugerował, że Bartek mógł być niezrównoważony psychicznie dlatego dopuścił się
                tego czynu. Natomiast w kurii biskupiej podano informację, że ksiądz proboszcz
                został wysłany w inne miejsce do dalszej posługi duszpasterskiej. Słuchając
                wypowiedzi przedstawicieli Kościoła ma się wrażenie, że cofnęliśmy się do epoki
                ciemnogrodu. Jednak należy przypomnieć, że przypadki molestowania nieletnich
                przez księży Kościoła rzymskokatolickiego nie należały do rzadkości. Mało tego,
                czynów tych dopuszczały się nawet osoby wysoko postawione w hierarchii kościoła.
                bu ha ha(((((((((.
        • Gość: nikita Re: kto zwyciezy, ksiadz - czy wiara w boga ?? IP: *.acanac.net 17.03.10, 18:32
          to co soba prezentujesz to wylacznie tradycja i nie ma to nic wspolnego z twoim bogiem. powinnas wiedziec ze matka chrystusa nie byl i byc nie moze matka boska (matka boga), bo chrystus nie byl bogiem a tylko synem boga. Po drugie maria jego matka byla prosta kobieta, miala meza , uprawial z nim seks i rodzila dzieci ( chrystus mial braci i siostry z tej samej matki).kolejny absurd to to ze matka chrystusa zostala fizycznie zabrana do nieba. To dogmat, informacja wymyslona i dostarczona katolikom przez jeden z soborow.

          Bog nie oczekuje od ciebie bezmyslnego klepania zdrowasiek czy innych tekstow bo to balwochwalstwo. On oczekuje od ciebie prostej w slowach i szczerej rozmowy bez ucha ksiedza dobrodzieja. Skad to wiem ? wystarczy odrobina zainteresowania biblia, potem praktyka.

          Polacy sa rozmodleni ale te modly nie przynosza efektow. Polska ani nie jest silna, ani bogata, ani bogobojna a to pozwala sadzic ze modlicie sie zle albo do niewlasiwego "boga".
          • Gość: znajoma Re: kto zwyciezy, ksiadz - czy wiara w boga ?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.10, 19:02
            chcesz być mądrzejszy od Boga ,skoro wiesz lepiej ode mnie ,czego
            Bóg ode mnie oczekuje.Ja się będę modlić do Matki Boskiej i nie
            przestanę.Dla mnie Ojcze nasz i Zdrowaś Mario są zrozumiałe więc nie
            muszę ich zastępować innymi słowami,a Tobie powiem ,że jesteś
            najbardziej wulgarnym człowiekiem i chociaż jestem już po 40-ce ,to
            twoje teksty mnie gorszą.Chciałam Ci już dawno o tym powiedzieć ,ale
            jakoś nie miałam odwagi.Ja się nie tylko modlę ,ale stać mnie na
            to ,by natychmiast wyskoczyć z piżam w ubrania i ulanego ,uchlanego
            człowieka zawieźć do domu,a na stwierdzenie ,że prawdopodobnie
            uratowałam mu życie odpowiadam ,,nie jemu życie ,lecz sobie
            sumienie".( nawet jeśli to jest 12 w nocy)Nie mam powodu ,by
            rezygnować z,, tradycji ",skoro dzięki tej,, tradycji" moją rodzinę
            omijają nieszczęścia.Teraz modlę się w myśli słowami,,Boże ,daj temu
            nieznajomemu Nikicie trochę rozumu"Pozdrawiam.( są to proste
            słowa ,zgodnie z twoimi wskazówkami)
            • Gość: nikita Re: nie sadzcie abyscie nie.... IP: *.acanac.net 18.03.10, 00:00
              Pisze tak by wzbudzac emocje, pobudzac do myslenia slowem tak by potrzasac pustymi glowami , z nadzieja ze cos tam sie w pustych lbach wykluje. nie zauwazylas ale bog pisze mala litera, oznacza to ze to moze byc kazdy bog albo zaden. Powiadasz ze sie modlisz, pieknie tylko twoj bog pisany duza litera zabrania ci sie modlic do obrazkow, wszystkich swietych i koronek. To pierwsze z dziesieciu przykazan. Nie pros swojego boga by dal nikicie wiecej rozumu bo obrazasz nim boga poddajac w watpliwosc to w jaki sposob stworzyl nikite. Daleka droga przed toba, mysle jednak ze wychowana na rozancu i i zawilym belkocie ksiezowskich kazan nie masz szans by podjac rzeczowy dialog. Bog powiedzial " masz wolna wole" , w innym miejscu " milujcie nieprzyjacil waszych" a w jeszcze innym " kiedy dostaniesz w ryja z jednej strony, nadstaw i strone druga". Czuj sie zaszczycona ze nikita poswiecil ci nieco uwagi.
          • Gość: nikita Re:wiara na wesolo IP: *.acanac.net 20.03.10, 15:47
            zeus - niczego nie rozumiesz. Wiara to przyjmowanie za prawde bez dowodu. Mozesz wierzyc w boga . Mozesz rowniez i w to ze napychajac zoladek mozgiem dziecka bedziesz wiecznie zdrowy, mozesz wierzyc ze prasa zawsze podaje prawde, mozesz rowniez wierzyc ze nikita nie ma nigdy racji a zeus ja ma. Nie zapominaj rowniez i o tym ze wiara czesto balansuje na krawdezi rownowagi psychicznej czlowieka. Hitler wierzyl w to co robil, Stalin i Lenin, Pilsudzki, i Kaczynscy, lechowski i wasz Mastalerz. Tak sie sklada ze wiara i logika nie maja ze soba nic wspolnego.

            Badz ostrozny w przyjmowaniu za prawde wszystkiego co podaje prasa, zwlaszcza polska prasa.
            • Gość: co podaje nikita Re:wiara na wesolo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.10, 19:41
              >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>Gość portalu: nikita napisał(a):

              > zeus - niczego nie rozumiesz. Wiara to przyjmowanie za prawde bez dowodu. Mozes
              > z wierzyc w boga . Mozesz rowniez i w to ze napychajac zoladek mozgiem dziecka
              > bedziesz wiecznie zdrowy, mozesz wierzyc ze prasa zawsze podaje prawde, mozesz
              > rowniez wierzyc ze nikita nie ma nigdy racji a zeus ja ma. Nie zapominaj rownie
              > z i o tym ze wiara czesto balansuje na krawdezi rownowagi psychicznej czlowieka
              > . Hitler wierzyl w to co robil, Stalin i Lenin, Pilsudzki, i Kaczynscy, lechows
              > ki i wasz Mastalerz. Tak sie sklada ze wiara i logika nie maja ze soba nic wspo
              > lnego.
              >
              > Badz ostrozny w przyjmowaniu za prawde wszystkiego co podaje prasa, zwlaszcza p
              > olska prasa.<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<

              Ale to co podaje nikita trzeba przyjmować na wiarę w całości, jak leci!