Pingpongistki z TBG.Kogo rajcują ich sukcesy?

IP: 83.1.123.* 25.04.10, 23:38
Mam pytanie i proszę o szczere odpowiedzi;

1. Czy sukcesy drużyny pingpongistek (praktycznie same Chinki)rzeczywiście
rajcują ludzi w TBG, czy rajcują tylko ojca tej drużyny i autora niewątpliwych
jej sukcesów?


Pytam, bo nie wiem. Parę lat nie bylem na meczu i się nie wybieram.
    • Gość: zip Re: Pingpongistki z TBG.Kogo rajcują ich sukcesy? IP: 83.1.115.* 26.04.10, 06:25
      Jest mi to całkiem obojętne podobnie jak ewentualne sukcesy naszych importowanych z Rumunii zawodników w bierki.
      • Gość: troche kibic Re: Pingpongistki z TBG.Kogo rajcują ich sukcesy? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.04.10, 07:50
        Gratuluje wielkiego sukcesu, a malkontenci zawsze sie znajda. W
        zyciu panowie trzeba czyms sie zajac, bo najgorszym zajeciem to
        jaczenie i krytykowanie innych.
        Pimpongistki to piekny zespol rozslawiajace Tarnobrzeg. Prawo Panier
        Trenerze.
        • Gość: Józwa Re: Pingpongistki z TBG.Kogo rajcują ich sukcesy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.10, 08:18
          Dzisiejszy świat oszalał na punkcie sportu. Prawda jest jednak taka,
          że autentycznie popularnych jest tylko kilka dyscyplin, co przekłada
          się na liczbę kibiców, jacy je oglądają. W Polsce najpopularniejszy
          jest żużel (polska liga żużlowa jest najsilniejsza na świecie -
          mecze ligowe śledzi największa liczba kibiców), potem piłka nożna.
          Nie zmienia to jednak faktu, że na świecie żużel jest sportem albo
          niszowym (przyzwoite ligi żużla są jeszcze w Szwecji, Danii i
          Anglii), albo... nieznanym. Z pozostałymi dysplinami bywa różnie -
          widomo, że w USA pierwsze miejsca zajmują koszykówka, futbol
          amerykański, w Kanadzie hokej itd. Sport wyczynowy na najwyższym
          poziomie kosztuje i dlatego ośrodki takie jak Tarnobrzeg nie mają
          wielkich drużyn. Np. na swoje nieszczęście piłkarze "Siarki" weszli
          do ekstraklasy, gdy upadał przemysł siarkowy, a tym samym brak
          mocnego sponsora przekreślał możliwość utrzymania się w njwyższej
          lidze. Można i trzeba cenić osiągnięcia naszych pingpongistek i
          wspaniałego trenera p.Z.Nęcka, ale nie jest to dyscyplina sportu
          jaka może przyciągać tysiące kbiców. Jeśli koszykarze wejdą do
          ekstraklasy basketu, będą mieli na pewno więcej kibiców.
          Wrcając do spraw ogólniejszych - dzięki olimpiadom jest wiele
          dyscyplin, których nikt by nie uprawiał, ani oglądał, bo nie są
          porywające (np. chód sportowy, który tak naprawdę jest zupełnie
          nienaturalny, w przeciwieństwie np. do biegów). Istnieją tylko
          dlatego, że można w nich zdobyć olimpijskie medale i tym samym wejść
          do historii.
      • Gość: ja Re: Pingpongistki z TBG.Kogo rajcują ich sukcesy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.10, 11:12
        Dyscyplina ta jest popularna tylko w wiadomosciach sportowych przy
        okazji jakieś wielkiej imprezy sportowej typu olimpiada i itp.
        Natomiast klub nie robi zawodniczkom zadnej reklamy, cisza jak
        makiem zasiał - może dlatego ze nie ma zapotrzebowania na takie
        info?? w Stanach zawodniczki tej rangi co nasze miałby duzy kłopot z
        utrzymaniem swojego zycia prywatnego w tajemnicy a unas kazdy na
        to "leje" nikogo to nie obchodzi co robi jakaś Jing czy Jang poza
        treningiem, może to i dobrze?..
Pełna wersja