Gdzieś w Urzędzie Miasta w styczniowy wieczór

IP: *.flash-net.pl 24.11.10, 14:02
Jest styczniowy wieczór. Co prawda dopiero 17. Dzień jednak szybko się kończy. W końcu to styczeń. Pracownicy poszli już do swoich domów. Nie wszyscy jednak. Blada poświata od minitora na pierwszym piętrze wskazuje, że ktoś tam przebywa. Młoda postać pochylona nad laptopem. Po męczącym dniu - w końcu to wtorek, dzień przyjęć interesantów z miasta w Urzędzie Miasta - kiedy to trzeba było "służbowo" wyjechać, by mieć spokój - można nieco się rozerwać. Monitor laptopa ukazuje kolejne obrazy. Kolorowe. Dwa kliknięcia i włącza się film. Młody człowiek elektryzuje się. Jeszcze chwila i wstrząsają nim dreszcze. Rozładowane napięcie powoduje ogólne odprężenie. Buja się w obrotowym fotelu pokrytym skórą. Uśmiecha się. Osiągnął SZCZYT. Bierze komórkę i dzwoni po kierowcę. Jedzie do domu. Jutro przecież trzeba przyjść do pracy.
    • autoexec.bat Re: Gdzieś w Urzędzie Miasta w styczniowy wieczór 24.11.10, 14:18
      Hi hi widze ze mamy do czynienia z expertem. Robisz coś jeszcze oprocz walenia konia przed ekranem?
    • Gość: hm... Re: Gdzieś w Urzędzie Miasta w styczniowy wieczór IP: 10.40.0.* 24.11.10, 14:30
      każdy sądzi po sobie
    • Gość: Władysław Re: Gdzieś w Urzędzie Miasta w styczniowy wieczór IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.10, 14:38
      starej postaci już nie staje*?

      *-w sensie jak w przemówieniu Zycha w Sejmie.
      • tygrys_2 Re: Gdzieś w Urzędzie Miasta w styczniowy wieczór 25.11.10, 11:58
        Kto jest głównym bohaterem wątku ?
Pełna wersja