Gość: bianna IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 17.02.11, 15:35 Słyszeliście, jakieś samoloty czy cuś, przerażające to było, ale nic nie mogłam wypatrzeć. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: @ Re: Co to za hałasy nad miastem? IP: *.play-internet.pl 17.02.11, 15:42 F-16 nad miastem a w Dębie GROM z Ministrem Odpowiedz Link Zgłoś
lin-ux Re: Co to za hałasy nad miastem? 17.02.11, 16:12 Nad miastem przeleciało UFO, a w N.Dębie ćwiczą ufoludki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: @ Re: Co to za hałasy nad miastem? IP: *.play-internet.pl 17.02.11, 16:16 Ale głupi jesteś lin-coś tam, do nauki i odrabiania lekcji, dzieci i ryby głosu nie mają! Odpowiedz Link Zgłoś
lin-ux Re: Co to za hałasy nad miastem? 17.02.11, 17:03 Posłuchaj @, głupi to ty jesteś nieuku, "ministrem" piszemy z małej litery, chyba, że zaczynamy zdanie. Ja ci nie ubliżyłem, ale skoro masz tylko takie argumenty, to jesteś cienki sieroto. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pisuar Re: Co to za hałasy nad miastem? IP: *.pppoe.sistbg.net 17.02.11, 18:34 Jaro do PISu namawia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: prl Re: Co to za hałasy nad miastem? IP: *.adsl.inetia.pl 17.02.11, 20:09 Normalnie… przyleciało do Was… po prostu UFO… Widziałem… rano było nad Warszawą… Leżę sobie w łóżku z małżonką, ale jakoś nie mogę spać… Rano już chyba… Za oknem szaruga… Słyszę dzwon bijący na 6?... 7?... Trochę bolą mnie plecy po wczorajszym treningu i chyba dlatego tak się przekładam z jednego boku na drugi... Najgorsze jest to… że wiem, że już nie zasnę i tak czy siak będę musiał wstać … a to oznacza cały dzień do tyłu… przepykanie do wieczora na takim pół zmęczeniu… co to ani coś zrobić… ani położyć się spać… a wiadomo robota czeka… trzeba zarobić na valbona i na coś tam jeszcze... Tylko skąd ten dźwięk buczący… To chyba sąsiad grzeje silnik przed wyjazdem do pracy… No, ale ma Vento, a Vento tak nie buczy… bo by chyba musiało być V szóstką… Sąsiadka też, zdaje się, ma tylko Oktavię 1.6…a ostatni wóz jaki stoi na podwórku to Szaran… A huczy i buczy... No nie chce mi się wstawać…. Co to może być?... Może coś robią… jakieś roboty drogowe przy użyciu ciężkiego sprzętu…. Jakiś dźwig, albo pogłębiarka... Nie, no skąd, o tej porze?!... Pogłębiarka też oczywiście odpada bo co ona miała by niby pogłębiać???... Taa… Chyba wstanę, bo jaśniej się zrobiło... No i podchodzę do okna i widzę na niebie obiekt wielkości, żeby nie skłamać…Tarnobrzega... więc robię zdjęcie, bo może nikt by mi nie uwierzył… a tak jest i już… poniżej… img135.imageshack.us/img135/2999/ufo1s.jpg Niestety z szybkością grzmotu uzmysławiam sobie, że nie zrobiła go ludzka ręka i na pierwszy rzut oka, ludzka ręka go też nie strąci… Obracam głowę do wnętrza pokoju i widzę śpiącą żonę… Idę do następnych pokoi… dzieci śpią… jakby nigdy nic… a tu huczy i buczy… Co tu kujwa robić?!... Gdzie uciekać?!... Znów przyglądam się przerażony tej wiszącej w powietrzu masie żelastwa… Tej stalowej chmurze... Wisi i nic…tylko huczy… ale jest to huczenie całkiem ciche… jak na coś tak gigantycznego… Tylko takie buczenie… Nie widzę też zbytniego niepokoju za oknem bo wszyscy jeszcze śpią… Ale zaraz przyleci sąsiad z dołu i będzie wył jak wtedy podczas powodzi… panikarz jeden... Cholera, lepiej zrobię sobie kawy… Może zdążę zanim obca cywilizacja zacznie napierdzielać…. Cały jestem mokry… ……………. W tej chwili minęło ponad dziesięć miesięcy od kiedy przylecieli… Część ludzi usiłuje dojść do tego ki czort… ale większość przestała już się tym interesować… Ruskie w mediach tłumaczą jacy to polscy piloci w lataniu precyzyjnym… Tłumaczą i tłumaczą, a naród ciemny nie potrafi ich zrozumieć… że raz … tego nie ma, a dwa, że jak nawet coś jest, to nie będzie napierdzielać… No ja nie wiem… Co prawda idzie się przyzwyczaić, ale my się już zaczęliśmy z żoną na serio zastanawiać gdzie tu uciec… Kumpel z USA mówi, że do Chile... Coś w tym jest… Patagonia… ale Chile?!... Wszystko jednak wskazuje, że czasu będzie mało na decyzję, bo za chwilę rocznica przylotu…10 kwiecień… i jeśli ich zegary chodzą jak nasze to w końcu chyba zdecydują się zatankować… albo zrobić jubileuszowy zapas prowiantu, a wtedy po nas… Odpowiedz Link Zgłoś
4vardtramp Re: Co to za hałasy nad miastem? 18.02.11, 08:47 Tp prl ma małżonkę? Musi być tak samo jak on przekręcona żeby dzieląc łoże i stół z takim fanatykiem zmysłów nie postradać, a ten tzw. trening, to nic innego jak wyszukiwanie w internecie tekstów pro PISowskich w pozycji klęcząc obleczony jeno we włosienicę na niewygodnym bądź co bądź dla kolan grochu. A stąd już tylko krok do porannych bóli pleców i schizofrenicznej paranoi. Odpowiedz Link Zgłoś