republika_polska
24.02.11, 21:31
Ponieważ ileś tam dziesiąt lat temu jeden facet w wojskowym ubraniu w okularach spawacza prosił dokładnie 13 grudnia o 90 dni spokoju a nasz "nowy" jest prezydentem również od 13 grudnia (o zgrozo) pora na połowiczne podsumowanie początku urzędowania.
Zaczęło sie jeszcze niepewnie. Nieśmiałe zapowiedzi pewnej stabilizacji, bezproblemowej współpracy z dotychczasową kadrą szybko stają siępieśnią przeszłości. Nie żebym ich żałował. Mieli swoje grzechy, często poważne. Jednak "nowy" prezydent miał przynieść lepszą jakość. Ba, starsza pani publicznie wypowiadała się, że modliła się w intencji jego zwycięstwa.
Tymczasem okazuje się, że miszkańcy Tarnobrzega dlai się zrobić w bambuko.
Zobaczmy więc, co się dzieje.
Do Urzędu Miasta na Kościuszki na tygodniu już nie wejdziecie. Straż na parterze was zastopuje. Skargi możecie pisać na Berdyczów.
Za to bez problemu wchodzą dostawcy. Dzisiaj pod Urzedem Miasta na Kościuszki zaparkowała ciężarówka. Z ciężarówki "na salony" trafiły nowe meble. Widać poprzednie były nie teges. Być może źle kompowały się z pilotem do TV. Teraz już będzie OK. W samym Urzędzie na Kościuszki nieco się pozmieniało. Jedna z łazienek została zamieniona na... palarnię. Syf niesamowity.
A jakimi problemami zajął się "nowy"? Najważniejszym problemem okazuje się to, że... poprzednicy chcieli coś zrobić. Najlepiej by było jakby przygotowali budżet bezinwestycyjny. Można byłoby zaoszczędzić i... nic nie robić. Czyli to, co ludzie Platformy lubią najbardziej. Sam ich szef stwierdził "lubię leżeć i nic nie robić". Może wśród dostarczonych mebli jest kanapa?
"Nowy" w czasie kampanii chwalił się znajomoścą brył geometrycznych. Na szczycie miała być tak prozaiczna rzecz jak praca. "Wydepczę każdą ścieżkę, zapukam do każdych drzwi". Tak miało być. A co jest? Narzekanie na każdą prorozwojową inwestycję. Po cam to, po co nam tamto... Werwy w tym nie ma żadnej, zapału żadnego, wizji żadnej. Są to być może ostatnie pieniądze z UE do wykorzystania. Odrzucenie ich równałoby się prowincjonalności miasta. Na przygotowanych inwestycjach "nowy" pojedzie jeszcze rok.
Zarzucaliśmy "staremu", że lepi dziury w jezdniach w zimie. "ECHO DNIA" wystrzeliło z artykułem na ten temat. Co robi nowy? Nie lepi ich wcale. Oszczędza? Na nowy zestaw mebli? Może na lepszego pilota do TV?
Jakie ma WŁASNE propozycje "nowy"? Wyszukał nową, ważna inwestycję miejską. Będzie nią...schronisko dla psów. Zapomijcie tarnobrzeżanie o bryłach geometrycznych!