Dni otwarte w SP 4

IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 03.03.11, 20:22
Miłe zaskoczenie z tą kawą i ciasteczkami było, chociaż dzisiaj najadłam się pączków w pracy:) Fajnie tam...
    • Gość: rodzic Re: Dni otwarte w SP 4 IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 04.03.11, 08:05
      w SP4 było super
      • Gość: marika Re: Dni otwarte w SP 4 IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 04.03.11, 20:50
        ja tez się podpisuje:) Było super, a co najważniejsze przyszłemu pierwszoklasiście się baaardzo podobało:))
    • Gość: gość Re: Dni otwarte w SP 4 IP: *.dynamic.mm.pl 04.03.11, 21:20
      Ukończyłem w tej szkole podstawówkę z końcem lat 70-tych. To były mimo wszystko (matematyczny terror ówczesnego dyrektora szkoły) wspaniałe czasy. Gdybym mógł wybrałbym ponownie te mury...
      A później następne szkoły to był... koszmarny sen.
    • Gość: gosc Re: Dni otwarte w SP 4 IP: *.adsl.inetia.pl 06.03.11, 18:28
      szkoda ze nie odwiedziles szkoly nr 10 tez bylo ciasto kawa herbata poczestunek dla dzieci i prezenty zapraszamy do zapisania dzieci do szkoly nr 10 CZEKAMY<:)
      • Gość: gbur0 Re: Dni otwarte w SP 4 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.11, 19:54
        Chyba nauczycielki z sp 4 za bardzo się wczuwają. Zaczynacie być lekko śmieszne.
      • Gość: znajoma Re: Dni otwarte w SP 4 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.11, 19:58
        Macie problem z tymi szkołami. Ja dałam najbliżej domu, uczyły się w klasach łączonych, teraz są u Was i jestem bardzo zadowolona. Wydaje mi się (byłam w 10 i 4),obie fajne szkoły. Uważam,że dziecko powinno chodzić do szkoły najbliżej domu (przynajmniej 1-3).Mieć blisko kolegów, aby się pobawić popołudniami i bezpiecznie. Też piłam kawę w czwórce i częstowałam się ciasteczkami. Ale bez przesady. Nie oceniajcie szkoły na podstawie otwartych dni. To jest codzienna harówka nauczycieli z naucz. pocz. Rzadko, ale czasem zdarza mi się być na zastępstwie. Kiedyś byłam na plastyce. Po skończonej lekcji prosiłam, żeby się spakowały. Jeden uczeń machnął ręką i zwalił wszystko z ławki. Całą przerwę prosiłam go, by pozbierał swoje rzeczy, wył, powiedział,że nie pozbiera, bo się mu brzydko narysowało, kartkę z bloku z rysunkiem porozdzierał. To były kredki,piórnik i inne drobiazgi.Nie pozbierałam za niego, ale on też nie pozbierał. Mama przyszła i pozbierała. Takich sytuacji mają n-le na okrągło. Lubię dzieci, ale te maluchy dają popalić. Kiedyś, gdy zaczynałam pracę, były inne dzieci, bardziej zdyscyplinowane, słuchały nauczyciela. Teraz nawet buta nie zawiążą - mówią "nie chce mi się".Jeśli nie wpoicie dzieciom szacunku do nauczycieli, to nigdzie im nie będzie dobrze, czy to będzie 10 czy 4. Nawet jak Wam coś nie pasuje u danego n-la to nie mówcie tego przy dzieciach,bo może się to przeciwko Wam obrócić. Słyszę, jak przychodzą mamy po dzieci i przy pociechach mówią np "zgłupiała,tyle im zadaje" - o wychowawcy. Na drugi dzień dzieci mówią już w skrócie"pani jest głupia" i tak to leci, szkolny kabarecik:-) Miłego wieczoru.
        • Gość: gbur Re: Dni otwarte w SP 4 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.11, 21:16
          nie chce 'podbijac' tematu, bo rzeczywiscie panie z 4 chyba za bardzo weszly w role, ale musze...
          @znajoma, bardzo madrze:)
          pozdro
Inne wątki na temat:
Pełna wersja