Na rower

IP: *.smsiarkowiec.pl 27.03.11, 17:47
www.rowerkitbg.fora.pl/tutaj-sie-umawiamy,4/nowy-sezon,29.html#76
    • Gość: ala Re: Na rower IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 27.03.11, 19:01
      jestem chetna, to kiedy i gdzie zbiorka?
      • Gość: bikeowiec Re: Na rower IP: *.wapgw.era.pl 27.03.11, 21:22
        proponuję używać , naszego, forum rowerowego
        • fimbus Re: Na rower 27.03.11, 21:36
          Witam.... rowerek....super. Troche zimno ale myśle że w niedziele będzie już cieplutko.
    • e-ftalo Re: Na rower 27.03.11, 23:01
      no nie ,sezon jeszcze nie jest,no chyba że ktoś lubi jeździć w zimno.To normalne,sam wielokrotnie w czasie mrozu i śniegu wyruszałem na rower po mieście,to jest atrakcja,ale nie można tego nazwać jazdą sezonową
      • Gość: dziadek mróz Re: Na rower IP: *.tktelekom.pl 28.03.11, 07:27
        pewnie w samych stringach, rękawiczkach, sandałkach i ze słuchawkami w uszach przy -15 sobie śmigasz ulicami, mniejszy ruch wtedy bo malo ludzi wychodzi na zimno
        • Gość: znajoma Re: Na rower IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.11, 08:06
          Byłam w pracy w piątek rowerem w samej bluzie, zmarzłam jak diabli, ale w końcu wiosna, kurtki już schowałam. Już pora na rowery!
    • e-ftalo Re: Na rower 28.03.11, 12:30
      Oczywiście w kurtce zimowej.Miejmy nadzieję że wiosna,jak narazie mamy przedwiośnie
      • Gość: ulala Re: Na rower IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 28.03.11, 15:43
        Trochę z innej beczki ....Ja zaczęłam tydzień temu bieganie, ostrzegała mnie znajoma pielęgniarka,że nie sezon, oczywiście nie posłuchałam, wybiegłam w bluzie i bluzce z długim rękawem.Tak się załatwiłam, że wylądowałam na pogotowiu z podejrzeniem zapalenia opon mózgowych. Poczekajcie lepiej kochani, w przyszłym tyg ma się sporo ocieplić.
        • Gość: Lusi Re: Na rower IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 28.03.11, 21:51
          ja też zaczęłam już dosyć dawno i jak narazie mam za sobą zapalenie płuc,zastrzyki i bańki ale nie poddaję się i już od nowa jezdżę...wkońcu wiosna wiosna, wiosna ach to ty!
          • Gość: znajoma Re: Na rower IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.11, 22:04
            Ja jeżdżę do -5 stopni. Nie chorowałam od 10 lat(poza kontuzjami,ale to nie z zimna) Trzeba się hartować i lepiej zmarznąć niż się przegrzewać. Dzieci dojeżdżały do szkoły rowerami przez 3 lata, 3.5 km w jedną stronę do -5 stopni i nie chorowały. Na wsi dzieci dojeżdżają rowerami do szkoły po kilka kilometrów nawet przy -10. Nie przesadzajcie, już jest ciepło. Większość n-li nadal chodzi w puchowych kurtkach do szkoły. Ciekawe, kiedy zaczną chorować? (przepraszam, i na dodatek autami dojeżdżają). Złego licho nie bierze, kurde, coś nie tak ze mną. Dzisiaj byłam ubrana tak: krótki rękaw(podkoszulek) plus bluza polarowa + rowerek i miałam na 8.Objawów choroby nie stwierdza się. Dobranoc.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja