zdjęcie krzyża czyli sprawa Palikota

IP: *.lublin.mm.pl 29.10.11, 15:39
Palikot masz już załatwione zdjęcie krzyża
www.imagic.pl/files//24603/./zdjecie%20krzyza.jpg
co powinno ci wystarczyć.Nie marnuj czasu i nerwów , najwyższy czas zająć się ważnymi sprawami.
    • Gość: myślący Polak Re: zdjęcie krzyża czyli sprawa Palikota IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.11, 23:04
      Prawdziwemu wierzącemu człowiekowi - krzyż w sejmie nie jest potrzebny by żyć jak Pan Bóg przykazał.
    • dorotakomo Re: zdjęcie krzyża czyli sprawa Palikota 04.11.11, 20:25
      Gość portalu: grażka napisał(a):

      > Palikot masz już załatwione zdjęcie krzyża
      to jest to:)))
    • Gość: Ateista Re: zdjęcie krzyża czyli sprawa Palikota IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.11, 13:57
      Może porozmawiajmy o wolności słowa w kościele. Teraz wyraźnie widać że nie wolno myśleć i wypowiadać się samodzielnie , czego przykładem jest zatkanie ust ks. Bonieckiemu .
      I co wy na to katolicy , ślepo posłuszni klerowi ?
      • Gość: kaziuk66 Re: zdjęcie krzyża czyli sprawa Palikota IP: *.tktelekom.pl 07.11.11, 19:54
        Proszę do czego to doszło,że ateista ujmuje się za ks.Boniecki.Ba, zarzuca ,że nie wolno mysleć i wypowiadac sie samodzielnie. Tylko,ze jak ojciec Rydzyk coś samodzielnie powie to wówczas tacy ludzie jak ateista krzyczą,żeby mu hierarchia kościelna zakazała mówić to co mówi .Ot taka lewacko - ateistyczna obłuda
        • sp1962 Re: zdjęcie krzyża czyli sprawa Palikota 08.11.11, 20:40
          do kaziuk66 walnąłeś jak łysy grzywką o parapet, wypowiedzi ks. Bonieckiego mają się tak do
          bełkotu Rydzyka jak dzień do nocy
          • Gość: kaziuk66 Re: zdjęcie krzyża czyli sprawa Palikota IP: *.tktelekom.pl 08.11.11, 21:57
            Ubawiłeś mnie . Przy - jak Ty to określasz - bełkocie Rydzyka, minister spraw zagranicznych Polski Radek Sikorski protestacyjna notę dyplomatyczną wystosował aż do Watykanu a teraz jak rozumiem przy sprawie dużo poważniejszej milczy .Toż to skandal nad skandale.Jak to możliwe ,że on milczy.No i kto tu strzela łysą grzywką o parapet. Ks. Boniecki składał jako zakonnik śluby posłuszeństwa a tym samym godził się na pewne ograniczenia swoich praw. Podobnie jak ktoś kto decyduje się na zostanie ,żołnierzem ,policjantem czy strażnikiem miejskim tez rezygnuje ze z części praw obywatelskich nam przysługującym np. prawa do strajku i nikt nie twierdzi,że jest to naruszenie ich praw obywatelskich.Ks. Boniecki niewątpliwie jest kapłanem zasłużonym niemniej wydaje mi się,że swoboda pomyliła mu się ze swawolą. Jak rozumiem chwilowy zakaz ,w ograniczonym zakresie wypowiadania się jest pewną metoda na przemyślenie własnego postępowania.Nie potępiam go bo każdemu zdarza się czasami pogubić na krętych ścieżkach życia. Ważne jest bo dostrzec błąd i wrócić na właściwą drogę..
            • Gość: benek Re: zdjęcie krzyża czyli sprawa Palikota IP: *.tktelekom.pl 08.11.11, 23:03
              kaziuk - nota do Watykanu była najłagodniej mówiąc potrzebna aby rydzykowi ktoś madrzejszy od niego zwrócił uwage na 2 aspekty - po pierwsze jest duchownym i takowemu nie przystoi tak pied..ć na forum miedzynarodowym , po wtóre jest obywatelem RP i tu może dostać po du..ie inaczej ,duzo boleśniej i dotkliwiej bo tu robi geszefty , a w sytuacji księdza "byznesmena" z kamieniołomami i zwirowniami - oraz odwiertami "podobno" o rewelacyjnej wydajności - narażanie sie na otwartą wojnę z "płatnikiem" jest ze wszech miar nieroztropne,szczególnie jak sie jest figurantem i za pleckami stoją niektórzxy purpuraci podobno "mocno" zaangażowani w "budowę autostrad" - podziałało - interes przede wszystkim - rydzyk "zwolnił obroty" - na koniec - rydzykowe "wypociny" maja się tak to przemyśleń ks Bonieckiego jak bulion knorra w kostce do zupy z hotelu "bristol" - niby to samo ,ale inny smak i pochodzenie , nie na darmo - jakies 25 lat wcześniej ks Tischner powiadał że głupi ksiądz w kościele zrobi więcej szkody niż cała egzekutywa partyjna - no i został niechcący prorokiem...a co do krzyża w sejmie to sie akurat zgadzam - palikot mówi to po to aby mówić - nie zdejmować - nie daj Bóg by zdjęto i co dalej - będzie krzyże palił .....?
              • elqa00 Re: zdjęcie krzyża czyli sprawa Palikota 01.12.11, 20:24
                nie sądzę by palił, ale w wielu sprawach ma słuszność. mnie osobiście przeszkadza ta katolicka wszędobylskość.
                • Gość: kibol Re: zdjęcie krzyża czyli góru wzywa bezmózgowie IP: *.users.mns.ru 01.12.11, 20:56
                  Mamy XXI wiek a kler tkwi w średniowieczu ,Polak bez mózgu to łyknie, Lechowski51 jajogłowy komuszy i jemu podobni:
                  Czy codzienne odmawianie różańca przez 6 mln Polaków zmieni nasz kraj w drugie Węgry? To cel Krucjaty Różańcowej za Ojczyznę wspieranej przez część hierarchów. Od inicjatywy dystansuje się warszawska kuria
                  Krucjata wyruszyła 15 czerwca z mieszkania w Teresinie (koło Niepokalanowa). W jej szeregi wstąpiło już 41 tys. 906 osób z całej Polski, które przesłały deklarację uczestnictwa. Liczba jest aktualizowana na stronie Krucjaty.
                  Takie brednie w dzisiejszych czasach? Krzyżyk to niech sobie wisi na fi_tku katabasom
                  • Gość: kibol Re: zdjęcie krzyża czyli góru wzywa bezmózgowie IP: *.users.mns.ru 01.12.11, 21:03
                    góru wzywa bezmózgowie do modlitwy do innego boga ,bo te wypasione buchajki mają swojego !
                    Czy codzienne odmawianie różańca przez 6 mln Polaków zmieni nasz kraj w drugie Węgry? To cel Krucjaty Różańcowej za Ojczyznę wspieranej przez część hierarchów. Od inicjatywy dystansuje się warszawska kuria
                    Krucjata wyruszyła 15 czerwca z mieszkania w Teresinie (koło Niepokalanowa). W jej szeregi wstąpiło już 41 tys. 906 osób z całej Polski, które przesłały deklarację uczestnictwa. Liczba jest aktualizowana na stronie Krucjaty.
                    O początkach ruchu opowiada tu ks. Stanisław Małkowski, kapelan obrońców krzyża z Krakowskiego Przedmieścia. Według niego w Teresinie zebrało się kilkunastu świeckich i kilku księży, a ich działania pobłogosławił obecny tam abp szczecińsko-kamieński Andrzej Dzięga.
                    Ks. Małkowski podkreśla, że to dziesiąta Krucjata Różańcowa w historii. Poprzednie zakończyły się klęską przeciwnika. Dziewiąta doprowadziła do zwycięstwa różańca na Węgrzech. "Weźmy przykład z Węgrów. Przemiany, które podziwiamy w ich ojczyźnie, nie wydarzyły się same. Oni je sobie wymodlili" - przekonują organizatorzy Krucjaty.
                    Autorzy tekstu nie zajmują się na razie najnowszymi wydarzeniami, takimi jak rating Węgier na poziomie śmieciowym. Piszą: "Rok temu sądziliśmy, że to Katastrofa Smoleńska skłoniła Węgrów, aby w wyborach odsunęli socjalistów od władzy. Nie łudźmy się. W niewielki sposób mogło to zaważyć, ale prawdziwą przyczyną jest przeoranie moralne narodu i nawrócenie dokonane dzięki Krucjacie Różańcowej".
                    W tekście "O co walczymy?" opisują węgierski cud.
                    „Kardynał Józef Mindszenty w latach 40. wiedział, że jego naród oddany w szpony bolszewizmu czeka upadek (...). Napisał, że jeśli choć 10 proc. narodu będzie codziennie odmawiać różaniec za ojczyznę, ratunek przyjdzie. Po latach komunizmu, po tzw. » transformacji ustrojowej «, wejściu do Unii Europejskiej Węgry podobnie jak Polska staczały się ku upadkowi (...). Wtedy prymas Węgier przypomniał słowa kardynała i wezwał naród do Krucjaty. Obliczono, że potrzeba dwóch milionów Węgrów, którzy zadeklarują, że codziennie modlą się za ojczyznę w różańcu. (...) Początkowo zgłosiło się ok. 200 tys. osób. (...) Potem (...) dwa miliony. Cud nie dał na siebie długo czekać. Jego skutki od roku z radością podziwiamy”.
                    Chodzi o zwycięstwo konserwatywnej partii Fidesz i przyjęcie konstytucji, która uznaje rolę chrześcijaństwa za "kluczową dla podtrzymania narodu", a jej preambuła zaczyna się od słów: "Boże, pobłogosław Węgrów!".
                    Z apelu inicjatorów Krucjaty wynika, że Węgry kwitną, a Polska stoi nad przepaścią - "Naród ginie".
                    Abp Dzięga tłumaczy, że w Krucjacie musi wziąć udział 10 proc. narodu. Zdaniem hierarchy to 6 mln, bo chodzi też o rodaków za granicą. "Sześć milionów różańców wzdłuż granic prawie dokładnie opasuje Polskę. 3511 km na granicach Polski dookoła, licząc ok. 60 cm na jeden różaniec. Jeśli będzie sześć milionów to praktycznie Polskę (...) otaczamy i parasol ochronny modlitwy nad Polską przerzucamy".
                    Na prośbę biskupów opiekę duchową nad inicjatywą sprawują paulini z Jasnej Góry. Udział w Krucjacie zgłosili m.in.: prymas senior kard. Józef Glemp, kard. Henryk Gulbinowicz, bp zamojsko-lubaczowski Wacław Depo, bp rzeszowski Kazimierz Górny, bp łomżyński Stanisław Stefanek oraz politycy PiS Jacek Sasin i Marek Kuchciński.
                    - Też wysłałem zgłoszenie, uznałem, że warto podjąć wysiłek duchowy, choć i tak codziennie odmawiam różaniec - mówi działacz konserwatywny Artur Zawisza.

                    Od Krucjaty dystansuje się Kuria Metropolitalna Warszawska. Na jej stronie czytamy: "Wobec nieupoważnionego działania tzw. sekretariatu Krucjaty Różańcowej za Ojczyznę (...) i mając na względzie dobro duchowe wiernych, informujemy, że Jego Eminencja Kazimierz Kardynał Nycz, Metropolita Warszawski, powierzył koordynowanie modlitwy różańcowej w intencji Ojczyzny na terenie Archidiecezji zakonowi Ojców Paulinów w Warszawie".
                    Podpisany pod komunikatem ks. dr Henryk Małecki wyjaśnia: - Akcje duszpasterskie prowadzone są w uzgodnieniu z biskupem miejsca. Tzw. sekretariat w Teresinie o zgodę nie występował i jej nie otrzymał.
                    Ksiądz dodaje, że powodem stanowiska kurii były też towarzyszące Krucjacie akcenty polityczne: - Zachęcamy do modlitwy, nie widzimy potrzeby łączenia jej z polityką.
                    Co na to sekretariat Krucjaty Różańcowej za Ojczyznę? Maciej Pobudkiewicz prosi o pytania mejlem. W przysłanym do redakcji oświadczeniu jest głównie ocena "Gazety":
                    „ » Gazeta Wyborcza «, która tylekroć dawała dowody wrogości wobec Kościoła, nie jest na pewno tym środkiem przekazu, z którym w jakikolwiek sposób będziemy się wdawać w wyjaśnienia, oczekując opublikowania przez » Gazetę Wyborczą «prawdy”.
                    Nasz Bóg nasz pan był bosy (może w sandałkach) i skromnie odziany , a buchaje w złocie i w dobrobycie opływają , to daje do zrozumienia , nie dla Lechowskich51 i jemu podobnym.....
Inne wątki na temat:
Pełna wersja