A ja tam Mastalerza lubię.

IP: *.smsiarkowiec.pl 24.11.11, 16:41
A ja tam Mastalerza lubię, wiem że zaraz napiszecie że pewnie mi coś załatwił- no i tu muszę was rozczarować bo akurat nic ale jak słucham jego wystąpień to przynajmniej się facet nie zacina na tzw. yyyyy jak to robił Dziubiński. Pozdrawiam i niech się Pan nie przejmuje tymi ochydnymi wpisami.
    • Gość: Ateista Re: A ja tam Mastalerza lubię. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.11, 17:24
      Ja też go lubię , bo coś w końcu robi dla mnie . A mianowicie chodniki i drogi .
      Pozdrawiam !
      • Gość: norbert Re: A ja tam Mastalerza lubię. IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 24.11.11, 17:32
        chodniki i drogi zrobione są dzięki poprzedniej władzy, to że umie płynnie gadać nie oznacza że jest dobrym prezydentem, a zamiast yyy mlaska i dziwnie wykrzywia usta. mistrz lania wody.
    • Gość: Ateista Re: A ja tam Mastalerza lubię. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.11, 17:38
      To jakaś skaza narodu polskiego bo najpierw kogoś wybierają a za jakiś czas obrzucają go błotem .
      Dajcie szansę aby się wykazał , czy jest dobry czy zły ?
      A przy następnych wyborach zdecydujcie , ok?
      • Gość: obo Re: A ja tam Mastalerza lubię. IP: *.adsl.inetia.pl 24.11.11, 21:00

        Ty robo. W czasie gdy piszesz hymny pochwalne pod adresem Mastalerza trwa właśnie sesja . Główny aktor mówi i mówi i cały czas mlaska. Trochę krytycycmu i odwagi. Podporządkowanie bezkrytyczne kończy sie klęską . zapamiętaj bufonie jeden.
    • Gość: sufler Re: A ja tam Mastalerza lubię. IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 24.11.11, 18:46
      Robcio, dziecko kochane, odrób ty najpierw lekcję z ortografii. Ohyda pisze sie przez samo h, a twój ulubieniec zamiast yyyyyyyyyyyyyyyy mówi eeeeeeeeeeeeeeeeeee i obrzydliwie mlaska.
    • Gość: bob Re: A ja tam Mastalerza lubię. IP: *.torservers.net 24.11.11, 21:10
      @obo
      Kochamy cię i twoje fobie też

      :-***
      • Gość: onanista Re: A ja tam Mastalerza lubię. IP: *.tktelekom.pl 24.11.11, 21:23
        oglądając fotki pewnego pana N pewnie walisz se gruchę albo walisz palcuwę
        • Gość: już wiem Re: A ja tam Mastalerza lubię. IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 24.11.11, 21:40
          A ja znam faceta który pięknie mówi, jest mądry i doświadczony a w dodatku już się sprawdził, ma czyste ręce i mocny kręgosłup. I co? niedługo Wam powiem, czekajcie cierpliwie. To dopiero będzie prezydent!. A najważniejsze, nie jest mściwy ale pamięć ma doskonałą.
          • Gość: wiedzący Re: A ja tam Mastalerza lubię. IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 25.11.11, 12:10
            Ja też wiem o kim mówisz.
    • sp1962 Re: A ja tam Mastalerza lubię. 24.11.11, 21:39
      jestem starym komuchem, z niejednego pieca chleb żarłem, uważam: władzę należy szanować niezależnie z jakiego jest rozdania /wybrana demokratycznie/
      • Gość: witek Re: A ja tam Mastalerza lubię. IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 24.11.11, 21:44
        Jak jestes komuch i to stary to skad znasz sie na demokracji?.
        • bart0sh Re: A ja tam Mastalerza lubię. 24.11.11, 22:30
          on zna dupokrację w wersji demokracji ludowej.
          • Gość: aldona Re: A ja tam Mastalerza lubię. IP: *.adsl.inetia.pl 25.11.11, 00:04
            witek i bart0sh do szkoły, nie zrozumieliście o czym napisał stary komuch, ale do szkoły z czasów komuny , bo po dzisiejszych demokratycznych to bije od was tumanizm
    • Gość: z boku Re: A ja tam Mastalerza lubię. IP: 213.76.178.* 26.11.11, 06:23
      No własnie nareszcie jest ktoś , kto robi dobrą robotę, robi porządek w urzędzie i w innych placówkach przecież stołki nie są dożywotnie. Taki czlowiek był potrzebny. Pan Preydent jest bardzo miły fajny człowiek w dodattu da się lubić. Każdy ma wady nie ma człowieka bez wad zapamiętajcie sobie raz na zawsze. Zazdrościcie mu tego ze tak mlodym wiekiem jest prezydentem. Według mnie zasłuzył sobie na tą funkcję. Dość był upokarzany. zZAPAMIĘTAJ!!!!! Kto pod kim dołki kopie to sam w nie w pada. Przyjdzie czas wcześniej czy póżniej na ciebie jak dołki kopiesz pod kimś.Uważam, że wy jesteście mściwi nie możecie zaakceptowac zmain. Ludzie dajcie mu wreszcie spokój niech spokojnie pracuje . Panie prezydencie tak trzymaj.
      • Gość: a ja nie lubie Re: A ja tam Mastalerza lubię. IP: *.rivalhost.com 26.11.11, 06:58
        "z boku" czyzby amnezja ??? A to juz sie nie pamieta jak Mastalerz kopal i nadal zreszta kopie dolki pod innymi. Zapytaj sie go jakie posty wysylal na forum miedzy innymi z telefonu prezia TSM-u. Moze jemu przynajmniej pamiec wroci. To juz lepiej niech siedzi i pornole oglada bo on nigdy nic nie zrobil i zawsze pokazywal jakim jest wielkim fachofcem (ale nauczyl sie w koncu co to jest termomodernizacja). Bravo.
        Bo moze zechcesz przesledzic kariere wielkiego wodza:
        - wielki dziennikarz (pewnie niektorzy pamietaja widaomosci sportowe Norbert Mastalerz - a w wiadomosciach to wynik nie ten, to znow druzyny inne graly ...)
        - potem nagle gosc z ulicy zostaje dyrektorem w "Ruchu" - przypadek lub nieslychane predyspozycje
        - z rekawa wyciagniety nowy prezes TSM-u (w konkursie udzialu nie bral)
        - pozniej schorowany Mastalerz nagle zdrowieje tuz przed konkursem na prezesa TSM-u (cud) - niestety zapytali co to jest termomodernizacja (i jak sam stwierdzil nie zdazyl sie wszystkiego nauczyc, no co ???)
        - kolejne osiagniecie - jako pierwszy prezes w dziejach TSM-u nie otrzymal absolutorium i na nic zddalo sie ze J*** sie zaplul,
        - i jedyne co mozna zapisac na plus zostal wybrany na prezydenta (tak sobie mieszkancy chcieli tak maja),
        - a potem to juz kazdy widzi jak jest - interpretacje rozne, rzeczywistosc ta sama.
        Ale kazdy ma prawo odbierac ja jak mu sie podoba.
        I ty "robo" masz prawo lubic Mastalerza swego.
        Nalezaloby jeszcze przedstawic taka ladna tabelke: Mastalerze za radnego i za prezydenta i mozna by sie od niesc do jego stwierzdzenia jak to sie nie zmienia punkt widzenia od punktu siedzenia. Ale po co, kto chce to to widzi a reszta bluzga na tych co nie daja sie robic w konia i nie nabieraja sie na stekanie eeee wodza eee naszego eeee.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja