Dodaj do ulubionych

Czy można wyjść z depresji bez tabletek?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.12, 14:40
Witam. Chciałam Was zapytać, czy możliwe jest wyleczenie tej choroby bez używania środków farmakologicznych? Dziękuję za każdą radę. Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • Gość: Gość Re: Czy można wyjść z depresji bez tabletek? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.12, 20:18
      Poczytaj ksiazke "Źródło wiecznej młodości". jest tam opisana prosta gimnastyka wpływajaca na czakry organizmu. Możesz spróbowac, ale stopniowo dawkowac ilosc powtórzeń (5 ćwiczeń + 1 dodatkowo jak ktos chce). Wskazana systemnatyka w ćwiczeniach. Ona naprawde zdziala cuda w organiźmie. Jestes "przyblokowana" a ta gimnastyka odblokowuje człowieka wnetrze.
    • Gość: nerwicowiec Re: Czy można wyjść z depresji bez tabletek? IP: *.smsiarkowiec.pl 30.07.12, 22:54
      Jest to możliwe w oparciu o nową technikę ćwiczeń zwaną" mindfulness" po polsku "uważność".ćwiczenia(umysłu) są niewyczerpujące jednak należy robić je codziennie przez minimum około 8 tygodni choćby po 5 minut-optymalnie 25 minut w pozycji leżącej np przed snem.
      Można wspomagać je farmakologią.
      Jeśli podasz emaila prześlę ci materiały ze szpitala w Otwocku z oddziału leczenia nerwic.
      Otp próbka: Co to jest mindfulness? Skąd się wzięła? Jak działa?
      Termin mindfulness jest tłumaczony na polski jako uważność czy też pełna/uważna obecność.
      Najczęściej cytowana definicja mówi, że jest to „szczególny rodzaj uwagi: świadomej, nieosądzającej i skierowanej na bieżącą chwilę” (Jon Kabat-Zinn, 1990). Nasze życie dzieje się w teraźniejszości, w pojedynczych, bieżących chwilach. Jedna przez większość czasu jesteśmy w kołowrocie aktywności ukierunkowanych na dane cele, a przez nasz umysł przepływa nieustanny potok myśli związanych np. z oceną tego, jak daleko znajdujemy się od ich zrealizowania. Jesteśmy mało świadomi tego, czego doświadczamy w danym momencie. W tym stanie zmniejszonej świadomości, często działamy jakby automatycznie, nawykowo kierowani przez lęki i pragnienia.
      W ramach treningu mindfulness pracujemy z ciałem, emocjami oraz myślami. Mindfulness to podejście i techniki rozwijające umiejętności świadomości naszego ciała, treści pojawiających się w świadomości. Najbardziej znanym treningiem opartym na mindfulness jest Trening Redukcji Stresu oparty na Uważności (ang. Mindfulness Based Stress Reduction) stworzony przez profesora Jona Kabata-Zinna z Uniwersytetu Massachusetts, wydziału Medycznego. Podejście i techniki mindfulness wywodzą się z tradycji buddyjskiej, można się jednak z nimi również spotkać w innych tradycjach (czego przykładem jest mnich benedyktyński Willigis Jaeger czy też ksiądz Thomas Keating). Jednym z założeń treningu mindfulness jest zaakceptowanie myśli i uczuć, które nam się pojawiają – bez oceniania ich i walki lub/i przyciągania ich.
      Celem treningu nie jest osiągnięcie relaksacji albo poczucia szczęścia, ale raczej „wolności od tendencji do bycia wciąganym w automatyczne reakcje na myśli, uczucia i wydarzenia” (Segal i in., 2002). Medytacja pomaga nam oduczyć się starych (niefunkcjonalnych) schematów funkcjonowania naszego umysłu.
      Medytacja jest formalną częścią mindfulness, jej podłożem, jest możliwością trenowania ciała i umysłu, ale najważniejsze jest przeniesienie umiejętności z praktyki formalnej do praktyki nieoformalnej – nieformalną praktyką jest zaś samo życie.
      Podstawową metodą mindfulness jest siedzenie lub leżenie w ciszy przez przynajmniej 10 minut dziennie i koncentrowanie się na czymś (najczęściej oddechu). Ważna jest systematyczność – bez niej nie będzie efektów. Osoby medytujące są bardziej skupione na chwili teraźniejszej zamiast na myśleniu o przeszłości czy przyszłości. Medytacja nie polega na tym, żeby udać się do cichego pokoju, skrzyżować nogi, zamknąć oczy i „odlecieć”. Wręcz przeciwnie – polega na dyscyplinowaniu umysłu, czyli naszych nieustannie goniących, co rusz pojawiających się myśli i pragnień („Nasz umysł to czasopismo ukazujące się co cztery sekundy” – Marshall McLuhan).
    • Gość: Julita Re: Czy można wyjść z depresji bez tabletek? IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 06.08.12, 10:04
      Na własnej skórze przekonałam sie, że t y l k o bez prochów. Miałam bardzo cięzka depresję prawie dwa lata. Lekarze próbowali na mnie rózne leki - co jeden to gorszy. Nie tylko mi nie pomagały ale wrecz pogarszały moje samopoczucie: nasilenie apatii, pogłębienie lęku, no i przede wszystkim okropna ociężałość. A ja musiałam chodzić do pracy i być przytomna. Dlatego jedyne co zazywałam to bardzo łagodny lek, który niewiele mi pomagał w kwestii poprawy nastroju ale za to nie ograniczał mi przytomności umysłu. Jedna lekarka powiedziała mi bez ogródek, że depresja to choroba duszy a nie umysłu a nikt jeszcze nie wynalazł leku na smutek. Depresje moze uleczyć jedynie samo zycie, np. jesli cos dobrego nam sie przydarzy: jakaś pasja, miłość, cos co nada naszemu zyciu nowy sens. I miała rację, stuprocentową rację. Mnie cos takiego sie przydarzyło i pewnego dnia zapomniałam zazyć następna tabletke, a potem zapomniałam w ogole, że je mam. Dlatego nie wierz zadnym "filozofom", którzy naczytali się w necie o depresji i uwazają, że pozjadali wszystkie rozumy. Bzdury, bzdury i jeszcze raz bzdury. Słuchaj tylko tych, którzy depresje znaja z autopsji bo tylko tacy ludzie maja o niej pojęcie. Życze Ci takiego uleczenia jakie mnie spotkało. Wszystkiego dobrego, trzymaj się.
      • Gość: ciekawska Re: Czy można wyjść z depresji bez tabletek? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.12, 20:38
        Dziękuję, Julita za wyczerpującą i szczerą wypowiedź. Jestem Wam bardzo wdzięczna za to, że dzielicie się ze mną swoimi spostrzeżeniami i doświadczeniem. Każdy ma prawo w tym wątku powiedzieć swoje zdanie na temat, który mnie bardzo interesuje. Kiedyś Doktorek powiedział, że im cięższa praca fizyczna tym lepsza na stymulację układu nerwowego. Tak to Doktorku leciało? Jestem Ci bardzo wdzięczna za te słowa. Potwierdzam, że wysiłek pomaga. Zapomina się o bolączkach duszy chociaż na chwilę. Pozdrawiam Was bardzo serdecznie i życzę miłego wieczoru.
          • Gość: depresyjna,22 Re: Czy można wyjść z depresji bez tabletek? IP: *.play-internet.pl 06.08.12, 23:19
            Ja uwazam ze mozna.Zalezy tylko jaki masz poziom tej depresji.Jesli jest "lekka" i masz tylko chwilowe smutki,apatie,zmienne nastroje,ale zdajesz sobie sprawe z tego co ci jest,masz w sobie minimalną sile ,upor ,zaparcie ,jakies minimalne poczucie wartosci,plus grono wspanialych ludzi cie otacza ,na kotrych moszesz liczyc,masz cel z zyciu i ta depresyjka jest tylko chwilowa ,itp... to mozesz z tego wyjsc bez tabletek.Polecam ci samą psychoterapie,to bardzo pomoze,wniknac gleboko w srodek samego siebie,znalezc przyczyny,oswoic je,pokonac,zrozumiec pewne rzeczy,zrouzumiec siebie,"na nowo" sie odrodzic....
            Natomiast jesli masz gleboką depresje ,smutek od dluuzszego czasu,nie masz sily wstawac z lozka,hustawki nastrojow,wybuchy zlosci,placzu,bezsennosc,brak apetytu,nerwobole,mysli samobojcze,masz lęki,jakies omamy i urojenia....to PSYchoterapia powinna byc wspomagana lekami .Nie boj sie ich,obecnie są bezpieczne ,nei uzalezniają...Sama mam depresje od 2 lat,raz jest gorzej raz lepiej.Lekarka mnie pocieszyla ,ze nawet dzieci cierpią na depresje i ze tabletki wcale nie sa niebezpeiczne....Chodze na terapię juz 2 lata do terapeuty,bardzo mi pomógł.Tabletki niby mam brac przed snem,ale biore je w kratkę,nie widze zbyt duzej roznicy zeby jakos mi pomagały...Sen przychodzi szybciej,i mam odlotowe sny,ale w dzien nie czuje sie zbyt happi.Same tabletki nie czynia cudów.(ani tez nie wyrzadzaja zlego,mimo tej przerazajacej ulotki).Wazne jest zebys nie zamykał sie w sobie,nie poddawał sie tym smutkom,nauczyl sie cieszyc malymi rzeczami,rozwijał swoje pasje,znalazł w sobie ten upór i chcęć wyjscia z tego,jakies zajecie ktore cie wciągnie,otoaczal sie pozytywnyi ludzmi i nie bał sie mowic co ci jest.Sprobował odciąc sie od przeszlosci i pozytwynie patrzyl w przyszlosc.Oczywisice oporcz pozytywnego myslenia wazny jest higieniczny tryb zycia,zdrowa dieta,duzo ruchu(bez wzgledu na pogode)....jesli nie masz w sobie na tyle uporu zeby samemu walczyc polecam ci terapię,czy to indywodualną z psychologiem,czy grupową,gdzie ludzie tacy jak Ty,otwarcie mowią o swoich problemach,wspieraja sie,maja warsztaaty,samo przebywanie razem i akceptacja daje jakąs sile.Depresja jest chorobą ludzi wrazliwych,ale mozna ją pokonac.Pierwszym krokiem jest sam fakt zauwazenia ze ją mamy,nastepnym podjecie stosownego leczenia.



            • Gość: depresyjna,22 Re: Czy można wyjść z depresji bez tabletek? IP: *.play-internet.pl 06.08.12, 23:43
              co do uprawiania sportów...starsza Lekarka mi to odradziła.Nie pamietam czemu.Chyba dlatego ze to jest chwilowe oszukanie duszy,jednodniowe zmeczenie sprawi tylko ze wyladuje gromadzoną zlosc, frustrację,a nie wylecze sie z depresji.MojaTerapeutka mi za to zaleciła sport...a pan z kolejki mi dał najcennijeszą radę- "znajdź se chlopa" :D

              Czasami jestem "nieobecna" i zatopiona w smutkach,czasami mam ogromną energie,cchęc zmian,a czasami jestem pomiedzy i z tej bezsilnosci chce mi sie krzyczec.Dlatego staram sie regularnie byc w ruchu,czy to na fitnes,nordic walking,czy na silowni....sa dni ze nie mam sily wstac z lozka,ale zbieram sie slamazarnie i ospale i ide na fitnes.Sama nie wiem jak to robię.Wiem ze muszę.Milo jest sie zmeczyc,wyladowac,wybudzic z tego marazmu i otepienia i nabrac nowych sil.(endomorfiny czy cos tam ).Polecam wam wysilek fizyczny,zwlaszcza taki gdzue trzeba byc skupionym (gry zespolowe,basen,rower itp)


              • Gość: ciekawska Re: Czy można wyjść z depresji bez tabletek? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.12, 08:20
                Witam, wstaję szybko z łóżka, wszystko chciałabym robić naraz p. smażę naleśniki i tańczę przy tym. Nie mam problemu z brakiem apetytu. Mam niestety czasami stany apatii i przygnębienia ale sobie z tym jakoś radzę. Odpowiem, dlaczego założyłam taki wątek. Mam Przyjaciółkę, wspaniałą, wrażliwą duszyczkę. Ostatnio zajeżdżałam do Niej o różnych porach dnia. To była 11, 12 a raz nawet 12.40. Nie mogłam Jej dobudzić. Nie słyszała ani dzwonka ani telefonu. Ostatnio sobota, przed 1 po południu. Dom otwarty, weszłam na górę, mocno spała. Pytałam, czy bierze jakieś leki, czy piła alkohol. Dom wyglądał inaczej niż zazwyczaj. Wydaje mi się, że ma depresję, wszystkie objawy na to wskazują. Wtedy już nie wytrzymałam, na siłę Ją wydarłam z łóżka. Cały czas powtarzała "pachnie mi spanie". W każdym razie sama o tym mówi, że ma doła i prosi mnie, bym tam z Nią przebywała. Nawet po 3 godzinach rozmowy zatrzymuje mnie a ja mam swoje obowiązki domowe i nie mogę tam przesiadywać cały dzień. Podejrzewam też alkohol tj. piwo, bo mieszka sama a pełno jest pustych butelek po piwie, których nigdy wcześniej nie było. Już trochę Jej pomogłam, ale ciągle widzę Jej przygnębienie, niechęć wychodzenia z domu i w ogóle w rozmowie to widać. Niestety to mi się też udziela, ale nie mogę Jej tak zostawić z problemem. Mam nadzieję, że sama nie wpadnę w taką depresję, jaką widzę u Niej. Dziękuję Ci bardzo za szczerą wypowiedź, życzę powodzenia w walce z chorobą i zdrowia. Ja lubię sport, jazdę rowerem, pływanie ale jestem niesystematyczna. Pozdrawiam cieplutko i życzę miłego dnia. Przesyłam uśmiech:-)
                Aha, przyznała się kiedyś do trzech piw wypitych przed snem, ale byłam z rana u Niej i się po prostu nie mogłam się z Nią dogadać, plątał się język i jakby lekko miała problemy z równowagą. Przyjaciel, który zmarł niedawno, znał Ją dobrze i powiedział mi takie słowa, "żebym Jej pilnowała, bo ma zadatki na alkoholiczkę". Sam miał ostatnio problemy z alkoholem. Nie wierzyłam mu, ale teraz już sama nie wiem. Nie powinnam takich rzeczy pisać o Przyjaciółce ale ja nie wiem, jak Jej pomóc, nie chce iść do lekarza. Pa:-)
                • Gość: depresyjna Re: Czy można wyjść z depresji bez tabletek? IP: *.play-internet.pl 14.08.12, 13:53
                  czesto tak jest,ze na poczatku boimy sie przyznac ze mamy depresje,oszukujemyjemy sie.
                  Z tego co piszesz jej stan jest głeboko depresyjny...LEczenie smutkow alkoholem moze sie zle skonczyc.Nie zostawiaj jej samej,to bardzo wazne.
                  Nie wiem co spowodowało niej taki dół...Ale postaraj sie chocby na sile postawic ja na nogi.
                  Powiadomic jej rodzine,kogos kto moglby z nią pobyc,przypilnowac ją .Postaraj sie przywrocic ja do zycia...
                  Zmusisc do wspolego wysjcia,wciagniecia ja w jakies zajecie....Odstawienia alkoholu.Najlepiej by bylo jakby poszla do lekarza.,ale na sile jej tam nie zaprowadzisz.
                  Mowisz ze ona potrzbuje cie i nei chce byc sama,mysle ze to dobry objaw....bo czesto w depresji uciekmy przed ludzmi...

                  Trzymajcie sie,pzodrawiam
                  • Gość: Julita Re: Czy można wyjść z depresji bez tabletek? IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 15.08.12, 23:36
                    Sorry Pani Ciekawska, że się jeszcze wtrace ale wydaje mi się, ze mimo dobrych intencji, Pani nie wie czym jest naprawdę depresja. Hustawka nastroju, doły i smutki? - takie stany maja wszyscy ludzie. Depresja to poczucie totalnego bezsensu zycia, utrata odczuwania czegokolwiek poza smutkiem, zmeczeniem i pustką, ale przede wszystkim straszliwa samotnością. Jest mur i po jednej stronie tego muru jestes ty, a po drugiej cały swiat. Mogłabym jeszcze więcej i dokładniej napisać, ale po co? Tylu tu ekspertów. W jednym masz rację: od ludzi zdecydowanie się ucieka, a rady typu" wyjdź do ludzi" brzmia mniej wiecej jak "wygraj szóstke w totolotka". Na sto procent prochami nie wyleczy sie depresji!!! Mozna nimi tylko albo ogłupic człowieka albo w bardzo niewielkim stopniu złagodzić objawy. Tylko, ze w moim pojęciu uzdrowienie polega nie na leczeniu objawów ale przyczyny choroby. Nie chce mi sie juz wiecej z kimkolwiek spierać tutaj ani polemizować. Pozdrawiam.
                    • Gość: ciekawska Re: Czy można wyjść z depresji bez tabletek? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.12, 08:16
                      Witaj, Julito. Zadałam pytanie, bo potrzebowałam pomocy. Dziękuję Ci za poradę. Pozdrawiam

                      Do Depresyjnej: jest dużo lepiej, udało mi się wyciągnąć Ją wczoraj na przejażdżkę rowerową, będziemy jeździć codziennie do końca wakacji. Była wesoła i cały czas rozmawiała, dawno Jej takiej nie widziałam, może sobie poradzi bez tabletek. Rodzina była z Nią tydzień czasu i będą przyjeżdżać na weekendy. Myślę, że najgorsze już minęło.Dziękuję Ci bardzo za szczere wypowiedzi i pomoc. Trzymaj się cieplutko, miłego dnia:-)
    • Gość: gość Re: Czy można wyjść z depresji bez tabletek? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.12.12, 13:07
      To czy mozna poradzić sobie z depresja bez leków, zależy od wielu czynników, m.in. od stopnia zaawansowania depresji, jej przyczyny, osobowości człowieka i wielu innych. najlepsze efekty w leczeniu depresji przynoszą metody mieszane czyli leki i psychoterapia. ta ostatni ajest niezbedna po to by problem depresji nie pojawial sie co jakiś czas. Pozdrawiam serdecznie!
    • e-zyleta Re: Czy można wyjść z depresji bez tabletek? 02.10.14, 20:16
      Oczywiście najlepiej nie mieć depresji a jeśli przychodzą krótkie dnie jesienne należy w wolnych chwilach znaleźć sobie zajęcie, zależne od nas jakie mamy zaintersowania. równiez moze być tak ze po ciężkich przezyciach dopada nas, a wtedy tylko lekarz może nam pomóc. Natomiast ja życzę wszystkim pogodnych dni , bez depresji.
      • palacz67 Re: Czy można wyjść z depresji bez tabletek? 02.10.14, 20:56
        Masz rację, pływałam dziś godzinę i wracałam przed 20 rowerkiem z pracy a wyjechałam z domu o 7 30. Udzielałam w szkole pierwszej pomocy, dzieciak uległ wypadkowi, głaskałam Go i przytulałam, by Go uspokoić jednocześnie mając wyrzuty, że mogę mieć kłopoty. Mam to gdzieś, jakiś głupi wymyślił, że nie można dziecka przytulić. Uspokoił się i nie zemdlał, a był blady jak ściana. Mam troszkę żal do Przyjaciela, że sugerował na forum u mnie depresję. Mogą to moje dzieci przez przypadek przeczytać. Prośba do forumowiczów- uważajcie na to, co piszecie, najważniejsza dla mnie jest rodzina i potrafię z wielu rzeczy zrezygnować, by Ją chronić, dobranoc.
    • genia50 Re: Czy można wyjść z depresji bez tabletek? 25.02.15, 12:32
      nie ma sie co smiac z dziurawca ,bo to lek tylko ziolowy,ale dziala po kilku tygodniach,ale juz po pierwszych porcjach przynosi ulge.Ma tez skutek taki,ze poprawia apetyt.Dobry jest na depresje sezonowa spowodowana brakiem slonca.Natomiast przy depresji takiej silnej potrzebny jest lekarz i konkretne leki.
      • e-ftalo Re: Czy można wyjść z depresji bez tabletek? 26.02.15, 08:28
        Ja nie podważam działania medycyny naturalnej,ale depresja to nie choroba fizyczna tylko stan umysłłu.Tutaj potrzebne jest działanie innego rodzaju. Za stan nastroju odpowiada ośrodek motywacji ,a ten jest wzbudzany przez takie czynniki :światło,relaksujące zajęcie oraz presja(lekki stres lub nacisk). Obszar motywacji jest połaczony bezpośrednio z pamięcią oraz obszarem koncentracji,działając dwustronnie.Działając jednocześnie na te 2 również wspomagamy obszar motywacji.Pamięć pobudza tlen oraz aktywność umysłowa(czytanie,praca umysłowa) natomiast koncentracja to czyniki punktowe.Można układać różne procedury przy pomocy czynników,które stale będą wpływać na obszar motywacji,nie dopuszczając do obniżenia.
        Konktat z ludźmi,pocieszanie kogoś na pewno wpływa pozytywnie na obszar motywacji ,ale to działanie chwilowe,a tu niezbędna jest ciągła stymulacja,gdyż depresja ma to do siebie ,że ten nastrój automatycznie spada do zera przy braku działania i sam się nie podniesie.
        Osoba nie wie jak sobie pomóc,gdyż jak wspomniałem obszar motywacji obniżony do zera wyłącza również pamięć. Leki działają owszem ,ale żaden lek nie zastąpi samodzielnego działania.To tylko wstęp,potem jeszcze rozwinę szczegóły
            • e-zyleta Re: Czy można wyjść z depresji bez tabletek? 26.02.15, 12:36
              Pięknie się zachowujesz trollu, rzeczywiscie masz atak depresji lub choroby poważniejszej.
              Nie ty jesteś do wyrzucania z tego forum i najlepiej będzie dla ciebie, jak weźmiesz zimny prysznic(którego nie masz, a więc wiadro wody ze studnii) i mocną pigułkę. A jak nie pomoże to proszę szybko iść do lekarza, ponieważ możesz być groźny dla otoczenia. A kuku.
              • e-ftalo Re: Czy można wyjść z depresji bez tabletek? 27.02.15, 22:46
                Nie mam żadnego ataku depresji,tylko odpowiadam na agresywny post e-zylety w moim kierunku.Napisałem post,gdzie podsuwam pewien pomysł ,pewien model a tym czasem pode mną włazi troll który mnie wyzywa od "wypociny" "specjalista od wszystkiego" .
                Nie pierwszy i nie ostatni raz tak się dzieje i gdybym był konsekwetny ,tak bym reagował za każdym razem
                @palacz67 tylko tyle wyniosła z tej rozmowy,że pochwaliła e-zyleta.Brawo.@mar1mar1 pasujesz do nich doskonale,jesteście siebie warci,cała trójka. Jesteście totalnymi poje.bami i nie szanuje ani e-zylety ani mar1mar1 bo nie ma za co was szanować,zas.rani frustraci forumowi,malkontenci i wiecznie im nie pasuje.A jak ktoś coś napisze na temat,to im strasznie żal więc trzeba się zaraz dopier..lić ,bo taki e-zyleta czy taki mar1mar1 to czerpią z tego radość jak kogoś pognębią na forum. Problem w tym że ja tu rzadko wchodzę i mam was w d.pie i te wasze wpisy i teksty w moim kierunku. Nie mam zamiaru popadać w depresje przez taką chołotę.Tym się różnie od was ,że mam wpływ na to z kim utrzymuje kontakty a z kim zrywam i nikt mną nie rządzi.A wy macie złamane życie i jesteście niewolnikami i nie umiecie żyć bez forum i bez tych waszych rozrywek najniższych lotów.Jak wam tak smutno ,to może idźcie sobie pogadajcie ,zamiast tylko siedziec i klepac w klawiaturę.Chorzy umysłowo ludzie,cała trójka...
                • smieszekleszek Re: Czy można wyjść z depresji bez tabletek? 27.02.15, 23:43
                  Wydaje mi się że w przedmiocie który jest tu trollowany, najbardziej znani profesorowie, mają problemy z oceną.I warto by było najpierw zapoznać się z tymi pracami a potem nic nie mówić. Moi kochani, nie nam oceniać tak trudne zagadnienie, mając wiedzę, prawie zerową w tak trudnym tematach, jakimi są choroby psychiczne.Nawet przez fachowców bardzo często zdiagnozowanie typu choroby psychicznej jest trudne i niemożliwe do wyleczenia.
                  Do E-ftalo:Musisz zrozumieć że specjalista od "laptopów" nie może diagnozować i oceniać choroby psychicznej, a takową jest właśnie depresja.To tyle na dziś.
                  • e-ftalo Re: Czy można wyjść z depresji bez tabletek? 28.02.15, 00:22
                    kolejny mądry wpis i na temat.Fajnie że ci się wydaje.Mi się natomiast nie wydaje,tylko dokładnie poznałem mechanizm jak działa depresja.Napisałem zaledwie kilka zdań na wstęp,a tutaj już wyzwiska i oceny od troli,od specjalistów. Cały wasz bełkot po wszystkich wątkach,gadanie o wszystkim,byle nie konkretnie na temat.Tutaj mam przewagę że wypowiadam się tylko w wątkach ,gdzie coś wiem i mam coś konkretnego do powiedzenia.I to was tak boli.
                    • mar1mar1 Re: Czy można wyjść z depresji bez tabletek? 28.02.15, 09:21
                      @eftalo a co ty wiesz? Wypowiadasz się na każdy temat a gó..o wiesz! Piszesz jakieś bzdury, pleciesz jak potłuczony, nawet więcej, pierd...lisz jak nienormalny i czego niby się spodziewasz!? Że ludzie takiego głupka będą traktować normalnie? Sam z siebie robisz pośmiewisko, udajesz mądrego a jesteś głupi jak buc!
                      Może mocne słowa ale prawdziwe. Na marginesie to ktoś powinien ci ograniczyć dostęp do komputera. Nie wiem z kim ty tam mieszkasz (pewnie sam bo kto by wytrzymał z takim psycholem) ale ktoś powinien się tobą zająć. Opiekun jeszcze by na tym zarobił biorąc opiekuńcze a przy okazji mniej rzygowin byłoby na forum!
                • e-ftalo Re: Czy można wyjść z depresji bez tabletek? 28.02.15, 19:50
                  @mar1mar1 po raz kolejny obrażasz mnie od potłuczonych nie podając żadnego konkretu.Wszędzie wychwalasz się swoimi umiejętności ,a tak naprawdę jesteś niedouczony.W przeciwnym razie rozmawiałbyś na argumenty. Co chciałbyś wnieść do rozmowy o depresji,wiesz cokolwiek? Co wniosłeś do dyskusji o komputerach?
                  Jedyne na czym się znasz to dyskusje społeczno polityczno religijne i tego sie trzymaj ,nie mieszaj się do nauk ścisłych.Ja ci się nie wpier..lam w twoje wątki.Miej odrobinę kultury i nie właź butami tam gdzie cię nie proszą. Stary facet a taki niewychowany.

                  @e-zyleta, wiedzę mam ,sporo czytam ,sporo piszę,zbieram różne fakty w całość.Znam wiele technik radzenia sobie z depresją,piszę też pewną pracę.Sam przechodziłem ,do pewnego czasu nic o tym nie wiedząc do pewnego .Oczywiście nikt mi nie pomógł,nie próbował,bo jakto w życiu każdy ma koło d..y czyjeś problemy,trzeba radzić sobie z problemami. Natomiast ty,no cóż,nie masz nic do powiedzenia w temacie podobnie jak mar1mar1 ,wasz sens istnienia do obrażanie ludzi i siedzenie non stop na forum tym jednym forum i tylko tyle umiecie.Cóż jesteście żałośni,ale to już wiecie...

                  @palacz67 ,ciekawe co takiego usłyszałaś od e-zyleta i co takiego wniósł do dyskusji,bo ja tu nic nie widzę ,ani jednego mądrego zdania NA TEN TEMAT ,w tym topicu od początku dyskusji.No ale skoro imponuje ci takie towarzystwo..no cóż,.Moim zdaniem poniżasz się biorąc w ogóle udział w dyskusjach na tak marnym poziomie.Jest tyle naprawdę interesujących dyskusji na temat depresji ,z ludźmi kompetentnymi,wystarczy poszukuać ,poczytać.W ogóle cie nie rozumiem,ale to nie mój problem i nie moja sprawa
                    • e-ftalo Re: Czy można wyjść z depresji bez tabletek? 19.05.15, 11:41
                      Coprawda odszedłem z tego forum(i nie żałuje ,nie warto tu wchodzić),ale tylko zapodam jeden istotny link,ponieważ depresja ma podłoże fizyczne
                      www.akademiawitalnosci.pl/depresja-nie-to-tylko-brak-witamin/
                      I również polecam wykłady pana Jerzego Zięby
                      www.youtube.com/watch?v=4fhezw-8_pM
                        • e-ftalo Re: Czy można wyjść z depresji bez tabletek? 19.05.15, 23:37
                          Jest to wątek który śledzę,dlatego coś dodaję.Reszta mnie nie obchodzi,co piszecie
                          @mar1mar1,to że jesteś skończonym chamem,to już wiemy od dawna.Ale nie będę ci się chwalił gdzie jestem i co robię.Dla twojej wiadomości,to nie są dobre programy. Ja się dziwię że takim osobom jak ty nie odcina się internetu tylko siedzą i bezkarnie plują na innych.Wziąłbyś się do roboty,znalazł zajęcie,od razu by ci się polepszyło.Ale nie ,ty jesteś reprezentantem tego marginesu społecznego ,skonstniałego pokolenia,któremu już nic nie pomoże.Pozostało tylko wylewanie nienawiści na specjalnie do tego przeznaczonym forum internetowym żałosny cżłowieczku.Jesteś zerem w oczach 90% normalnego społeczeństwa ,tyle ci powiem.Szkoda dyskutować z takimi jak ty,a jesteście siebie warci bo razem kisicie się w tym śmietniku internetowym i aż żal patrzeć że ludzie dorośli tak się zachowują.Tragedia.Nie chce mieć nic wspólnego z tym forum ani z osobami które tu siedzą,to jest dno,te wszystkie wątki od góry do dołu,nic nie wart ani jeden.Dno.
                          Na serio,nie czytam tu nic,piszcie se co chcecie i gdzie chcecie.Dobranoc.
                  • palacz67 schizofrenia paranoidalna 28.02.15, 20:22
                    Chciałam tylko powiedzieć, że ja założyłam ten wątek pod nickiem "ciekawska" Nikogo stąd nie wyganiam ale nie rozmawiam z każdym. Interesuje mnie też temat schizofrenii paranoidalnej, bo mam do czynienia co najmniej z dwoma osobami cierpiącymi na tę chorobę. Jedna się leczy a druga uważa, że wszyscy oprócz niej są chorzy i mają poje.... w głowie. Są to choroby stwierdzone u Nich od dawna. Jeśli ktoś z Was ma na co dzień do czynienia z takimi osobami, to chętnie posłucham rad, jak się wobec nich zachowywać. Jak reagować na ich agresywne zaczepki. Zazwyczaj nie reaguję dla zdrowotności, ale boje się ich i schodzę im z drogi. Może znacie jakieś książki lub artykuły na ten temat. Pozdrawiam Życzliwych i życzę udanego wieczoru.
                    • e-ftalo Re: schizofrenia paranoidalna 28.02.15, 22:18
                      @palacz67 , nie wiem czy mam to traktować jako wycieczkę w moim kierunku? Tak odebrałem.Tym czasem nikogo tak nie określam,lecz odpowiadam na agresywne posty w moim kierunku.Jeśli uważasz to za schizofrenię paranoidalną,no to przykro mi bardzo.
                      Na temat schizofrenii są stosowne fora,stosowne artykuły.Trzeba przysiąść i po prostu czytać ,czytać i jeszcze raz czytać i zgłębiać wiedzę.To tyle ode mnie w temacie
                      • e-ftalo Re: schizofrenia paranoidalna 28.02.15, 22:21
                        jeśli człowiek nie ma prawa do obrony własnej,tylko musi znosić zniewagi i obraźliwe posty nie mające nic wspólnego z poruszanym tematem,to oznacza że ma schizofrenię paranoidalną?Łagodnym barankiem nigdy nie byłem,mam nerwicę ,bywa że komuś się dostanie za swoje.Ale bez przesady
                  • mar1mar1 Re: Czy można wyjść z depresji bez tabletek? 01.03.15, 00:19
                    Konkretem to jest twoje nienormalne zachowanie w stosunku do innych, niekontrolowane wybuchy agresji i chamstwa, brak zrozumienia uwag kierowanych pod swoim adresem. Nawet teraz pewnie nie zrozumiesz co się do ciebie pisze za to wylejesz stek pomyj i przekleństw. Wygląda to na objaw jakiejś choroby psychicznej może psychozy albo jakiegoś rodzaju schizofrenii. Zresztą nieważne, ja w każdym bądź razie nie zamierzam dłużej z tobą dyskutować bo to nie ma żadnego sensu! Żyj tam sobie gdziekolwiek jesteś no i zdrówka życzę...
                    • e-ftalo Re: Czy można wyjść z depresji bez tabletek? 01.03.15, 02:58
                      mar1mar1 , owszem kontrolowane i uzasadnione.Nie byłoby normalne,gdybym dał na siebie pluć,szczególnie w takim miejscu jak tu,gdzie każdy robi co mu się podoba.
                      Czy ty się czasem pczytasz?Uważasz swoje uwagi do mnie za normalne i standardowe? Na każdym normalnym forum zarobiłbyś ostrzeżenie z dwóch punktów regulaminu: 1)pisanie nie na temat ,2)pisanie osobistych uwag do innych użytkowników . I wystarczy. Prowadź swoje ulubione wątki i szanuj wątki innych osób.

                      Myślisz że mam jakiś obowiązek prowadzenia kulturalnej dyskusji z ludźmi którzy traktują mnie jak śmiecia i udają wielce kulturalnych ,bo używają cenzuralnych słów? Po co ci ta obłuda?Może w waszym otoczeniu wszyscy są obłudni ,cyniczni i ograniczeni mentalnie?Ale w moim nie są ,nie mieszkam w tym mieście i nie jestem niczyim niewolnikiem i nie interesuje mnie wasz teatrzyk.Jeszcze nie widziałeś pomyj i przekleństw ,ale możesz zobaczyć,wszystko przed Tobą.
    • genia50 Re: Czy można wyjść z depresji bez tabletek? 02.03.15, 20:58
      herbatka z dziurawca pomogla pewnej osobie ,bo zwiekszyla jej energie i apetyt,ale po pewnym czasie ze wzgledu na duzy apetyt z niej zrezygnowala.Kazdy czlowiek jest inny,kazdy ma inny charakter,moze miec tez inna przyczyne depresji,albo zespol depresyjny,Depresja moze wspolistniec lub byc przyczyna innej choroby.Jedna osoba chetnie slucha kogos,aby z jego doswiadczenia skorzystac ,druga nie lubi nawet wspominania przy niej o chorobie.Ja uwazam ,ze nalezy dociekac przyczyn choroby,bo lekarz nie jest w stanie nawet w godzinnej rozmowie zawsze znalezc jej przyczyny i w zwiazku z tym dobrze wyleczyc.
      • e-ftalo Re: Czy można wyjść z depresji bez tabletek? 02.03.15, 21:16
        Zgadza się,każdy człowiek jest inny i specyfiki naturalne inaczej na niego działają.Ale dlaczego nikt nie chce kontynuować wątku czynników psychologicznych oraz metod terapii?Jakieś doświadczenia,metody poprawiania nastroju?Jakieś ciekawe rzeczy? Naprawdę nikt nie ma nic mądrego do napisania w tym wątku?Aż tak źle? Cały czas liczę na konstruktywną dyskusję w temacie i sensowne wypowiedzi.