kościółkowi ile się da..

01.08.12, 17:53
polska nie ma środków na pomoc dla ofiar klęsk żywiołowych, a jednocześnie instytucje kościelne przeżerają setki miljonów publicznych złotówek, wygląda na to, że kościół katolicki
jest najbardziej dotkliwy dla naszych portfeli niż trąby powietrzne !!!!
    • Gość: ben Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.12, 19:05
      Uwaga TROLL!!! Nie karmić gnoja !!!
      • Gość: uncleben Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.tktelekom.pl 01.08.12, 21:31
        W Polsce jest specjalny fundusz dla pedofili, a oprócz tego ludzie co niedziela dają im dobrowolne datki...
        • Gość: ateusz Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 02.08.12, 05:53
          Jak sądzisz dlaczego tak wielu ludzi daje co niedziela na tacę tym "niedobrym" klechom?
          Może jednak są to ludzie, którzy się utożsamiają ze swoim Kościołem wbrew bęcwałom bredzącym o jakiś rzekomych przewinach duchownych. Miliony ludzi popierają o.Rydzyka mimo oszczerczej kampanii w mendiach polskojęzycznych a może dlatego. Pamiętam z zajęć z kowalstwa, stal dlatego się kuje by była twardsza. Tak samo jest z Kościołem, w czasach komuny był gnębiony i dlatego był mocniejszy. Teraz będzie tak samo. Wyłącz TVN a GeWu użyj do owijania śledzi a będziesz mądrzejszy.
        • Gość: xellex Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.40.253.61.threembb.co.uk 04.04.13, 17:46
          Ludzie narzekaja i dalej daja.
          Nie mam w zwyczaju placic im,ale ostatnio zycie zmusilo mnie do "co laska".
          W obliczu osobistej tragedii jak smierc ojca,nie bylam w stenie negocjowac "laski".Ksiadz czekal niecierpliwie na kwote,jaka ujrzy za oddanie ostatniego sakramentu mojemu tacie,dostal niewielkie sto zlotych.Oczy mu zmalaly.Pogrzeb odbyl sie ciagu jednej godziny,msza z pochowkiem.Nie oczekiwane byly fanfary i rzymskie placzki obok,ale wywazone,spokojne pozegnanie.Aby ksiadz sie w biegu nie przewrocil nalezy podobno dac mu 500 zl,organiscie 200zl i osobie,ktora niesie krzyz 150 zl.
          Podobno nie zeruje sie na cudzym nieszczesciu.
          Kosciola Meki Panskiej w Tarnobrzegu to nie dotyczy.
          Kwiecien 2013
          Pozdrawiam.
          • Gość: córka Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.13, 18:14
            Przykro mi z powodu śmierci ojca. U nas na pogrzebach krzyż niesie ktoś z rodziny lub sąsiadów za darmo. Uważam, że pogrzeb powinien być za darmo:-)
      • Gość: ccc Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.sdl.vectranet.pl 24.10.13, 03:55
        Policjant nadział się na szosie na przewodniczącego episkopatu Polski arcybiskupa Józefa Michalika. To gorsze, niż gdyby przejechał go samochód.
        Sierżant Paweł S. Harcerz. Kolekcjoner. Idealista. Były policjant. Obecnie aresztant.
        W sierpniu zeszłego roku Paweł S., policjant drogówki w Ustrzykach Dolnych, zatrzymał samochód. Kierował nim watykański ksiądz Stival Cianciarello. Jadąc na wycieczkę po Bieszczadach, nie zapalił świateł i przekroczył prędkość o przeszło 30 km/h. Sierżant postanowił wlepić mu 200 zł mandatu i pouczył, że na bieszczadzkich serpentynach trzeba jechać ostrożnie. Do rozmowy włączył się pasażer. Krzyczał na policjanta i machał rękoma. Wysiadł też z samochodu, zachowywał się agresywnie. Ty nie wiesz, kim ja jestem! - powtarzał wielokrotnie. Ponieważ sierżant nieraz już słyszał takie teksty, nie zareagował, tylko polecił siwemu krzykaczowi wsiąść do auta. Wypisał mandat, życzył szerokiej drogi i pożegnał panów uprzejmie. Zapomniał o tym zdarzeniu jak o tysiącu innych kontrolach drogowych.
        Ludzie z góry
        Po miesiącu został wezwany na dywanik do szefa: Ty naprawdę nie wiesz, z kim zadarłeś? Wtedy dowiedział się, że ów agresywny pasażer to arcybiskup Józef Michalik. Szef Kościoła katolickiego w Polsce zadzwonił do komendy wojewódzkiej, skarżąc się na sierżanta. Ponoszony miłością bliźniego poprosił o ukaranie `nadgorliwego' policjanta. Prośba najważniejszej osoby w kraju to więcej niż rozkaz. Sprawą zajął się ówczesny zastępca komendanta wojewódzkiego w Rzeszowie Jan Zając. Zapytał sierżanta S., jakiego jest wyznania, dlaczego uderza w Kościół katolicki i czemu zwracał się niegrzecznie do biskupa, nazywając go `proszę pana', a nie `wasza eminencjo' (w rzeczywistości abepe Michalik jest ekscelencją zaledwie. Przy tym skoro do Boga mówi się Panie, to wypada podobnie do jego urzędników). Wicekomendant zażądał też anulowania mandatu. W trzy tygodnie potem Paweł S. został przeniesiony z wydziału ruchu drogowego do plutonu patrolowego, czyli na posadę krawężnika.
        - Komendant powiedział, że musiał go przenieść, żeby `uciszyć tych *** z góry' - mówi mi ojciec sierżanta S. Kogo miał na myśli, strach się domyślać.
        W noc sylwestrową, gdy sierżant miał interwencję za interwencją, zauważył, że z radiowozu zginął jego zasobnik z bloczkami mandatów karnych oraz część pieniędzy i prawo jazdy. Szybko złożył raport, a pieniądze wyjął z własnej kieszeni i wpłacił w kasie komendy. Myślał, że to koniec kłopotów. To jednak był dopiero początek.
        Ryzykowny incydent
        Niedługo potem usłyszał podobno od przełożonego, komendanta Stanisława Dziedzica, że albo odejdzie ze służby, albo zostanie wyrzucony dyscyplinarnie. Taką wersję potwierdzają też anonimowo jego koledzy policjanci. Chłopak złożył rezygnację, a Dziedzic złożył doniesienie do prokuratury, że S. zniszczył mandaty po to, by przywłaszczyć sobie pieniądze. Te pieniądze, które oddał z własnej kieszeni. Prokuratura w parę dni potem postawiła byłemu już policjantowi zarzut niedopełnienia obowiązków i przekroczenia uprawnień.
        - Nie mam sobie nic do zarzucenia - mówi Dziedzic. - Tam były uchybienia.
        Co prawda przyznaje, że podobnych uchybień w policji jest wiele i kończą się jakąś karą porządkową, a nie doniesieniem do prokuratury, ale pamięta też o kłopotach policji po `incydencie' z arcybiskupem Michalikiem.
        - Policjant musi zachowywać się godnie i z szacunkiem do zatrzymanego - komentuje tamto zdarzenie. Zapewnia jednak, że `incydent' nic go nie obchodzi, a ukaranie mandatem kościelnego dygnitarza nie ma związku z postępowaniem prowadzonym przeciwko S. Mówi też, że nikt `z góry' nie interweniował. Co innego twierdzi Komenda Główna Policji: ...interwencja w Komendzie Powiatowej Policji w Ustrzykach Dolnych spowodowana była ustną skargą na `wulgarne' zachowanie się policjanta wobec abp. Michalika w trakcie kontroli drogowej.
        Kto, z kim, gdzie i kiedy
        Prokuratura zdawała sobie sprawę, że postawione Pawłowi S. zarzuty nie utrzymają się w sądzie. Bo jak ukarać za zniknięcie zwiń
        dzisiaj 20:25 | ocena: 89% | odpowiedzi: 24
        odpowiedz Twój głos
        ~emeryt podkarpacki : wrogiem kościoła jest sam kościoł i jego faraonowie
        NIE MOŻNA SŁUŻYĆ DWOM PANOM BOGU I MAMONIE

        Mercedes i pastorał JUŻ NIE WYSTARCZA POLSKIM FARAONOM-OTO PRAWDA O BISKUPACH!!
        Koś... rozwiń całość
        dzisiaj 20:22 | ocena: 86% | odpowiedzi: 13
        odpowiedz oceń: -1 +1
        ~a przymusowy celibat ??? :

        a przymusowy celibat i życie poza naukami PANA JEZUSA ???? _____"Biskup zaś ma być nienaganny, mąż jednej żony, trzeźwy, umiarkowany, przyzwoity, gościnny, dobry nauczyciel, (3) nie oddający się pijaństwu, nie zadzierzysty, lecz łagodny, nie swarliwy, nie chciwy na grosz, (4) który by własnym ... rozwiń całość
        dzisiaj 20:24 | ocena: 85% | odpowiedzi: 14
        odpowiedz oceń: -1 +1
        ~emeryt podkarpacki : BÓG HONOR I OJCZYZNA w rozumieniu kościelnych dygnitarzy :)
        Tekst znaleziony w internecie.
        1772 - trawiona ciągłymi spiskami, zdradą i ''liberum veto'' Rzeczpospolita padła ofiarą I. Rozbioru. Nie mniej interesy kleru i magnaterii nie zostały zagrożone.

        3. maja 1791 - po dziesięcioleciach bezhołowia, panoszenia się szlachty i kleru sejm Najjaśniejszej uchwalił nową konstytucję, która była pierwszą w Europie i drugą na świecie (po konstytucji amerykańskiej z 1787) nowoczesną, spisaną na papierze ustawą zasadniczą.

        Kuria rzymska i polski kler wpadła w panikę. Obawiano się, że Polacy nie poprzestaną na Konstytucji, lecz pójdą dalej i pozbawią kler wszelkich funkcji państwowych i zlikwidują jego przywileje, a także położą rękę na jego majątku, a księży przeniosą na państwowe etaty (co już częściowo miało miejsce po uchwaleniu w roku 1789 przez Sejm Wielki ustawy przeznaczającej dochody z diecezji krakowskiej na wojsko polskie).

        24. lutego 1792 - przerażony papież Pius VI dał Rosji zielone światło do wojny z Polską i jej kolejnego rozbioru, kierując brewe dziękczynne do Katarzyny II, w którym nazywał ją ''heroiną stulecia'' i sławi jej podboje. Wśród nich wymienił I. Rozbiór Polski.
        Grzegorz XVI powstańców Powstania Listopadowego nazwał warchołami, wichrzycielami i buntownikami i ekskomunikował ich, a klerowi polskiemu nakazał, by przekonywał Polaków, że władza cara pochodzi od Boga i należy ją uznawać. Księża zaczynają denuncjować co bardziej rewolucyjnych Polaków zaborcom.

        Katarzyna II zareagowała niezwłocznie wspierając polskich przeciwników reform, magnatów (ultrakatolicki beton) i dostojników kościelnych, którzy 27 kwietnia 1792 zebrali się w Petersburgu (!) i wkrótce ogłosili manifest unieważniający Konstytucję 3-go maja oraz wzywają Rosję do zbrojnej interwencji w Polsce. W celu zatajenia faktu, że spisek zawiązano w Petersburgu manifest opatrzaja datą 14 maja i ogłaszają w Targowicy na Ukrainie.

        Siedmiu biskupów i Prymas należy do "Targowicy" (w proteście przeciw Konstytucji 3-go Maja). Prymas Michał Jerzy Poniatowski, bp. Chełmski Wojciech Skarszewski, bp. Żmudzki Jan Stefan Giedroyć, bp. Poznański Antoni Onufry Okęcki, bp. Łucki Adam Naruszewicz, bp. Wileński Ignacy Jakub Massalski, bp. Inflancki Józef Kossakowski, bp. Przemyski Michał Sierakowski.

        O takich kreaturach jak Szczęsny Potocki, Xawery Branicki, czy Seweryn Rzewuski lepiej nie wspominać! A całej tej bandzie błogosławi i życzy powodzenia na tzw. Konfederacji Obojga Narodów - Targowiczan Litwy i Polski, papież Pius VI. W kościołach warszawskich czytano list pasterski biskupa Okęckiego z 2. września 1792, w którym wzywał do modłów ''ażeby Bóg błogosławił pracom konfederacji generalnej dla dobra ojczyzny podjętym''.
        Podczas insurekcji kościuszkowskiej dnia 9 maja 1794 wokół ratusza warszawskiego zebrał się kilkutysięczny tłum do którego przemawiał sekretarz Hugona Kołłątaja Kazimierz Konopka, nawołując do powieszenia zdrajców.
        Powstańcy Kościuszki okazali swoją dojrzałość i patriotyzm, gdyż powiesili na szubienicy tylko biskupa Kossakowskiego oraz biskupa Massalskiego, a prymas Poniatowski zażył truciznę w cieniu budowanej dla niego szubienicy. Wszyscy trzej b
        • Gość: cd Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.sdl.vectranet.pl 24.10.13, 04:01

          ~emeryt podkarpacki : BÓG HONOR I OJCZYZNA w rozumieniu kościelnych dygnitarzy :)
          Tekst znaleziony w internecie.
          1772 - trawiona ciągłymi spiskami, zdradą i ''liberum veto'' Rzeczpospolita padła ofiarą I. Rozbioru. Nie mniej interesy kleru i magnaterii nie zostały zagrożone.

          3. maja 1791 - po dziesięcioleciach bezhołowia, panoszenia się szlachty i kleru sejm Najjaśniejszej uchwalił nową konstytucję, która była pierwszą w Europie i drugą na świecie (po konstytucji amerykańskiej z 1787) nowoczesną, spisaną na papierze ustawą zasadniczą.

          Kuria rzymska i polski kler wpadła w panikę. Obawiano się, że Polacy nie poprzestaną na Konstytucji, lecz pójdą dalej i pozbawią kler wszelkich funkcji państwowych i zlikwidują jego przywileje, a także położą rękę na jego majątku, a księży przeniosą na państwowe etaty (co już częściowo miało miejsce po uchwaleniu w roku 1789 przez Sejm Wielki ustawy przeznaczającej dochody z diecezji krakowskiej na wojsko polskie).

          24. lutego 1792 - przerażony papież Pius VI dał Rosji zielone światło do wojny z Polską i jej kolejnego rozbioru, kierując brewe dziękczynne do Katarzyny II, w którym nazywał ją ''heroiną stulecia'' i sławi jej podboje. Wśród nich wymienił I. Rozbiór Polski.
          Grzegorz XVI powstańców Powstania Listopadowego nazwał warchołami, wichrzycielami i buntownikami i ekskomunikował ich, a klerowi polskiemu nakazał, by przekonywał Polaków, że władza cara pochodzi od Boga i należy ją uznawać. Księża zaczynają denuncjować co bardziej rewolucyjnych Polaków zaborcom.

          Katarzyna II zareagowała niezwłocznie wspierając polskich przeciwników reform, magnatów (ultrakatolicki beton) i dostojników kościelnych, którzy 27 kwietnia 1792 zebrali się w Petersburgu (!) i wkrótce ogłosili manifest unieważniający Konstytucję 3-go maja oraz wzywają Rosję do zbrojnej interwencji w Polsce. W celu zatajenia faktu, że spisek zawiązano w Petersburgu manifest opatrzaja datą 14 maja i ogłaszają w Targowicy na Ukrainie.

          Siedmiu biskupów i Prymas należy do "Targowicy" (w proteście przeciw Konstytucji 3-go Maja). Prymas Michał Jerzy Poniatowski, bp. Chełmski Wojciech Skarszewski, bp. Żmudzki Jan Stefan Giedroyć, bp. Poznański Antoni Onufry Okęcki, bp. Łucki Adam Naruszewicz, bp. Wileński Ignacy Jakub Massalski, bp. Inflancki Józef Kossakowski, bp. Przemyski Michał Sierakowski.

          O takich kreaturach jak Szczęsny Potocki, Xawery Branicki, czy Seweryn Rzewuski lepiej nie wspominać! A całej tej bandzie błogosławi i życzy powodzenia na tzw. Konfederacji Obojga Narodów - Targowiczan Litwy i Polski, papież Pius VI. W kościołach warszawskich czytano list pasterski biskupa Okęckiego z 2. września 1792, w którym wzywał do modłów ''ażeby Bóg błogosławił pracom konfederacji generalnej dla dobra ojczyzny podjętym''.
          Podczas insurekcji kościuszkowskiej dnia 9 maja 1794 wokół ratusza warszawskiego zebrał się kilkutysięczny tłum do którego przemawiał sekretarz Hugona Kołłątaja Kazimierz Konopka, nawołując do powieszenia zdrajców.
          Powstańcy Kościuszki okazali swoją dojrzałość i patriotyzm, gdyż powiesili na szubienicy tylko biskupa Kossakowskiego oraz biskupa Massalskiego, a prymas Poniatowski zażył truciznę w cieniu budowanej dla niego szubienicy. Wszyscy trzej byli płatnymi kolaborantami cara Rosji (znaleziono u nich pokwitowania za pieniądze od carskich agentów). Podczas Powstania Styczniowego, na wschodnich kresach zniewolonej Polski, powstańcy powiesili kilkudziesięciu księży katolickich, którzy zdradzili ich carskiej „ochranie”.

          Prymas Jan Paweł Woronicz koronował na króla Polski cara Mikołaja!

          Przez cały okres rozbiorów zarówno zwykli księża jak i hierarchowie regularnie kolaborowali z zaborcami denuncjując nieposłusznych ich interesom mieszczan i chłopstwo. Wielu podobnie jak Kościuszko uszło za granicę lub zostało wywiezionych na Sybir.

          W latach 1881 - 1885 Watykan zawarł konkordaty z trzema zaborcami Polski: Austrią, Rosją i Prusami. Stały się one dla Polaków pod zaborami ponurą zasadą trójlojalności, co stawiało naszych rodaków w tragicznej sytuacji. W zależności od zaboru, Polacy musieli być wierni i posłuszni swoim panującym, nie wyłączając tu służby w ich armiach i strzelania do siebie.

          Zadziwia zgodność negatywnej polityki kolejnych papieży wobec Polski. Papież Leon XIII (1878 - 1903) ściskając i błogosławiąc Wilhelma II (1888 - 1918) ślubował mu dozgonną wierność w imieniu katolików. Osobną encykliką zobowiązał biskupów do wierności wszystkim zaborcom w zależności od właściwości miejscowej.

          Wezwania Leona XIII do umierania w interesie zaborców Polski: Niemiec i Austrii, ponowił papież Pius X (1903 - 1914) encykliką z 3 grudnia 1905. Powtórzył on za swoim poprzednikiem, że ''poddanych obowiązuje cześć i wierność swoim książętom tak, jak Bogu''.

          Po wybuchu I wojny światowej, Watykan absolutnie nie był zainteresowany odrodzeniem niepodległej Polski w jej historycznych granicach. W obozie państw centralnych istniały dwa projekty odnoszące się do sprawy Polski. Watykan popierał koncepcję austriacką, mówiącą o połączeniu Galicji i ziem zaboru rosyjskiego w odrębne królestwo, pod berłem Habsburgów. Ponieważ wojna, (wbrew pobożnym życzeniom papieża), przyniosła klęskę Austro - Węgrom, wówczas Stolica Apostolska zaczęła popierać zamiary niemieckie, optujące za utworzeniem państwa polskiego, powiązanego bardzo ściśle z niemiecką monarchią, ale ograniczonego do obszarów byłego zaboru rosyjskiego, a więc zgodnie z niemieckimi planami tzw. Królestwa Polskiego. Watykan kierował do narodu polskiego będącego pod zaborami apele o dochowanie wierności i posłuszeństwa ''prawowitej władzy'', propagując przy tym zasadę trójlojalizmu, czyli bezwzględną uległość wobec zaborców.

          Sytuacja militarno - polityczna w Europie wskazywała, iż niepodległość Polski to kwestia czasu. Aktem z 5 listopada 1916 zostało utworzone z części ziem byłego zaboru rosyjskiego kadłubowe Królestwo Polskie, ściśle związane z cesarstwem niemieckim. Utworzono Tymczasową Radę Stanu, przekształconą następnie w Radę Regencyjną, która w istocie swej była narzędziem w rękach niemieckich. Abp. Aleksander Kakowski znany z lojalności wobec rosyjskiego zaborcy, dla ''dobra'' Polski łaskawie przyjął urząd Regenta, w roli którego wykazał się jako gorący zwolennik Niemiec.

          Nie można nie zauważyć uzależnienia Rady Regencyjnej od papieża Benedykta XV, skoro uznała ona za ''najpierwszy i najświętszy obowiązek'' zapewnić go o lojalności i uległości. Słowa pełne pokory i poddaństwa zawarte zostały w liście Rady Regencyjnej do papieża w dniu 29 października 1917. Papież docenił zasługi Kakowskiego dla polityki Watykanu. Orędziem z 15 października 1918 poinformował go, że na najbliższym konsystorzu otrzyma kardynalską purpurę, co miało być ''nowym węzłem, który jeszcze ściślej złączy Polskę ze Stolicą św. Piotra''.

          Po 125 latach niewoli, Polska odzyskała niepodległość 11 listopada 1918 roku. Stolica Apostolska darząc szczerą nienawiścią Józefa Piłsudskiego, znacznie później niż państwa zachodnie uznała ''de iure'' odrodzoną Polskę, a mianowicie dopiero 30 marca 1919 roku.

          Jeszcze bohaterska Warszawa broniła się, a już 13 września 1939, biskup śląski, Stanisław Adamski, wydał do swoich parafian odezwę w języku niemieckim: ''Mili chrześcijanie! Współpracujcie uczciwie z władzami niemieckimi. Dopilnujcie jak dobrzy chrześcijanie i obywatele wszystkich ustaw i rozporządzeń niemieckich władz wojskowych i cywilnych. Zajmijcie się spokojnie waszą pracą domową. Ufajcie bezwzględnie organom mianowanym w waszej gminie przez władze niemieckie''. Aby Niemcy docenili jego gorliwość, Adamski zniósł liturgię, kazania oraz śpiewy w języku polskim. Nawoływał też do podpisywania volkslisty.

          Podobną postawę przyjął biskup ordynariusz kielecki, Czesław Kaczmarek. ''Wzywam was,
          • Gość: cd Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.sdl.vectranet.pl 24.10.13, 04:04
            odobną postawę przyjął biskup ordynariusz kielecki, Czesław Kaczmarek. ''Wzywam was,
    • ciul81 Re: kościółkowi ile się da.. 03.08.12, 00:56
      tupolew ogrodowy tak ludność kałkowa mówi o swym przybyszu,
    • Gość: @ Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.12, 04:15
      Ci, którzy płacą księżom za mszę zbawiającą duszę- to naiwniacy.Myślą że Pana Boga da się przebłagać klepaniem pacierzy.Bóg potrzebuje dobrych uczynków i naprawienia tego co się źle uczyniło.
      Przecież gdyby za płatną mszę można by pójść do nieba,to jedynie bogacz miałby szansę tam trafić.Biedacy tak na ziemi jak i w niebie byliby sługami przebiegłych cwaniaków.
      Pan Bóg w przeciwieństwie do księży nie wymaga pieniędzy.Księża każą za wszystko płacić, począwszy od chrztu, na pogrzebie kończąc.I nie są to małe kwoty,w stosunku do wkładu pracy( gadanie i machanie kropidłem ).
      Jak ktoś zbyt mało da księdzu, bo go po prostu nie stać to odprawi taką chałturę że uczestnicy mszy bez pytania będą wiedzieli że ksiądz miał za mało dane - co łaska.

      Kościół jest jak urząd skarbowy - nie popuści nikomu !
      • Gość: znajoma Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.12, 08:23
        "Bóg potrzebuje dobrych uczynków i naprawienia tego co się źle uczyniło".
        Zgadzam się z tym, pozdrawiam, miłego dnia.
        • Gość: zeus Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.tktelekom.pl 04.08.12, 14:56
          Księża prześladują naród, oni go niszczą, a bronią się atakiem i obrażają naród z którego żyją w luksusie ! wystarczy popatrzeć , jak żyją księża innych religii ! Kto myśli zrozumie, a kto nie myśli pozostanie głupcem ! amen
          • Gość: rex Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.rzeszow.vectranet.pl 06.12.12, 20:31
            Wmawia się nam, że Kościół zawsze stał na straży polskści. Jest to wierutne kłamstwo, bo Kościół od zawsze stał na straży własnych interesów.
            Aż prosi się tu o przytoczenie pewnej historycznej wzmianki o biskupie Józefie Kazimierzu Kossakowskim. Na pytanie dlaczego podpisał rozbiór Polski biskup Kossakowski odpowiedział bezczelnie: Dlategom podpisał abym pieniądze wziął. Pytany co ma na swoją obronę, oznajmił: Dupa każdego biskupa święta jest i nietykalna - ... to i zawisł niestety nie w kościele ;)
        • podkarpaciak Re: kościółkowi ile się da.. 05.04.13, 00:27
          Gość portalu: znajoma napisał(a):

          > "Bóg potrzebuje dobrych uczynków i naprawienia tego co się źle uczyniło".
          > Zgadzam się z tym, pozdrawiam, miłego dnia.

          I ja się zgadzam.
          A swoją drogą jak to jest z tym funduszem kościelnym?? Komu i ile?? Kto i ile dostaje??
          • ja-tarzan Re: kościółkowi ile się da.. 05.04.13, 21:26
            Optymistyczne wieści:

            Papież zapowiedział, że "z pełną determinacją" będzie walczył z przypadkami nadużyć seksualnych w Kościele. Deklaracja ma potwierdzać stanowczą linię wobec skandalu pedofilii przyjętą przez Benedykta XVI.

            wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,13684767,Franciszek_wypowiada_wojne_pedofilii_w_Kosciele.html#BoxWiadTxt
            Po słowach czekam na czyny.

            Mam nadzieję, że Kościół będzie Kościołem ludzi prawych, którzy nie będą chować po kątach "domów spokojnej starości" chować zboczeńców, a raczej się ich pozbędą lub pomogą w leczeniu, ale z dala od wygód finansowanych przez wiernych.

      • Gość: dssss Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.13, 17:12
        Te czarne mendy nawet w czasie pogrzebu zbierają na tacę.To wystarczy bym miał o nich takie zdanie jakie mam.
        • Gość: fiś Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.adsl.inetia.pl 11.03.13, 17:35
          to chcecie zatuszować???

          antysyjon.wordpress.com/2013/02/27/rostowski-rozdal-gigantyczne-nagrody-jakie-nagrody-daje-minister-rostowski-fakt-pl/
          • Gość: bekalosz Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 11.03.13, 18:32
            Kościół to instytucja Boska składająca się z grzeszników,stąd podlega też krytyce, ale rzeczowej i opierającej się na prawdzie. Pamiętajcie że zawsze należy przy dyskusji stosować piękno polskiego języka.Bo to że umiecie coś napisać wcale nie oznacza macie o czym pisać.Pozdrawiam!
            Wasz idol"Soso" też pytał o dywizje w Kościele!
            • Gość: ozzy Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.rzeszow.vectranet.pl 11.03.13, 19:53
              Bóg nie zakładał żadnej instytucji z prostego powodu, że nic nie może.
            • Gość: Kaszalot Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.rzeszow.hypnet.pl 22.03.13, 00:51
              Nic dodać, nic ująć:
              "Te czarne mendy nawet w czasie pogrzebu zbierają na tacę.To wystarczy bym miał o nich takie zdanie jakie mam."
              • Gość: znajoma Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.13, 07:08
                Uczestniczyłam w tym tygodniu w pogrzebie matki przyjaciółki, u nas nie zbierają. Odkąd sięgam pamięcią, to nigdy nie zbierali. Pozdrawiam.
      • Gość: tcMoThY3X Re: koĹ?ciĂłĹ?kowi ile siÄ? da.. IP: *.neiinvestments.com 19.04.14, 19:32
        accounting assignment help australia helpmewriteessay.com homework help mymedsaccess.com
      • Gość: DW58z5SH Re: koĹ?ciĂłĹ?kowi ile siÄ? da.. IP: 119.31.123.* 20.04.14, 02:36
        help me write my essay viagra online assignment writing service cialis buy cheap
      • Gość: E8YjlJ6v Re: koĹ?ciĂłĹ?kowi ile siÄ? da.. IP: 182.93.225.* 20.04.14, 08:10
        click here to get started essay writing service gialis cialis buy cheap do my essays
      • Gość: MgyQ2QOWH Re: koĹ?ciĂłĹ?kowi ile siÄ? da.. IP: 182.93.240.* 20.04.14, 15:41
        report writing english online college courses thewardrobewanderer.com i don\'t want to do my assignment psychology assignments
      • Gość: Ky0px9okjHie Re: koĹ?ciĂłĹ?kowi ile siÄ? da.. IP: 186.95.205.* 21.04.14, 00:15
        mobile news auto owners insurance florida write my dissertation uk
    • Gość: druga @ Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.13, 19:01
      Popieram @ w 100 % .
      • sp1962 Re: kościółkowi ile się da.. 21.03.13, 21:09
        co uratowało Jasną Górę przed Szwedami ? oczywiście pełny skarbiec, do którego ludzie wiekami znosili co mieli najcenniejszego, braciszkowie po prostu przekupili Szwedów, a to co opisuje Sienkiewicz to jego wizja pisarska
        • Gość: bekalosz Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 24.03.13, 21:11
          sp1962 Ty się zajmij raczej Marksem, Engelsem, Leninem i Stalinem i ich wizjami pisarskimi!
          • Gość: znajoma Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.13, 21:24
            Mamy cudne palmy w kościele, jutro wezmę aparat i zrobię im zdjęcie. Pozdrawiam:-)
            • Gość: Podatnik Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.amd.co.at 24.03.13, 21:43
              Ile jeszcze upokorzeń dla Polaków może nam ukochany rząd dostarczyć :
              Z danych spisu kadrowego nauczycieli EWIKAn wynika, iż ogółem we wszystkich szkołach i placówkach w kraju jest zatrudnionych około 42.770 Osób.ile jest obecnie Przyjmując 1700zł miesięcznie to rocznie skarb państwa wydaje na katechetów 56,milionów
              W Ordynariacie Polowym (Kościół Katolicki) - 131, w tym 111 żołnierzy zawodowych,
              - w Prawosławnym Ordynariacie Wojska Polskiego (Polski Autokefaliczny Kościół Prawosławny) - 19, w tym 14 żołnierzy zawodowych,
              - w Ewangelickim Duszpasterstwie Wojskowym (Kościół Ewangelicko-Augsburski) - 14, w tym 9 żołnierzy zawodowych.
              Z tytułu utrzymania kapelanów resort ponosi następujące wydatki (w skali rocznej):
              - w Ordynariacie Polowym - ok. 6, 8 mln zł,
              - w Prawosławnym Ordynariacie Wojska Polskiego - ok. 1, 1 mln zł,
              - w Ewangelickim Duszpasterstwie Wojskowym - ok. 0, 8 mln zł.
              W Biurze Ochrony Rządu służbę pełniło trzech księży kapelanów wyznania rzymsko-katolickiego. Biuro Ochrony Rządu wypłaciło kapelanom należności w łącznej kwocie około 160.202 zł brutto.ile jest obecnie????
              Ponadto uprzejmie informuję, że - zgodnie z art. 19 ust. 3 pkt 3 ustawy z dnia 30.8.1991 r. o zakładach opieki zdrowotnej (Dz. U. Nr 91, poz. 408 z późn. zm.) - pacjent przebywający w zakładach opieki zdrowotnej przeznaczonych dla osób wymagających całodobowych lub całodziennych świadczeń zdrowotnych ma prawo do opieki duszpasterskiej. W 28 zakładach opieki zdrowotnej MSWiA posług duszpasterskich udziela 26 kapłanów zatrudnionych na 14, 65 etatu. Placówki ponoszą z tego tytułu miesięcznie łącznie koszty w wysokości 26.553,41 zł (koszty wynagrodzeń oraz pozostałe koszty leżące po stronie pracodawcy

              Jakie uposażenie i przywileje otrzymał kapelan Wojska Polskiego gen. Sławoj Głódź?
              Biskup Polowy ks. bp gen. dyw. Leszek Sławoj Głódź pełnił zawodową służbę wojskową do dnia 2.10.2004 r. W ostatnim okresie pełnienia czynnej służby wojskowej - od dnia 1.7.2004 r. do dnia zwolnienia z zawodowej służby wojskowej - wymieniony oficer otrzymywał uposażenie miesięczne w wysokości 9.271,18 zł. Z tytułu zwolnienia z zawodowej służby wojskowej gen. dyw. Lechowi Sławojowi Głódziowi wypłacono - na zasadach dotyczących ogółu żołnierzy zawodowych - odprawę w wysokości 360% kwoty ostatnio należnego uposażenia, dodatkowe uposażenie roczne (za 10 miesięcy służby wojskowej w 2004 r.) oraz gratyfikację urlopową i ekwiwalent za niewykorzystany przejazd w roku zwolnienia.
              W związku z dokonanym zwolnieniem z zawodowej służby wojskowej gen. dyw. Leszek Sławoj Głódź skorzystał również z przysługującego mu prawa do jednorazowego pobrania uposażenia należnego, co miesiąc przez okres roku po zwolnieniu z zawodowej służby wojskowej, zgodnie z art. 18 ust. 1 ustawy z dnia 17.12.1974 r. o uposażeniu żołnierzy niezawodowych (tj.: Dz. U. z 2002 r. Nr 76, poz. 693 z późn. zm.), w brzmieniu obowiązującym do dnia 30.6.2004 r.
              Gen. dyw. Leszek Sławoj Głódź nabył również uprawnienia do emerytury wojskowej w wysokości 74, 72% kwoty ostatnio należnego uposażenia. Realizacja wypłaty tego świadczenia zawieszono jednak w związku z jednorazowym pobraniem należności, o której mowa w art. 18 ust. 1 ustawy o uposażeniu żołnierzy

              W Straży Granicznej było 16 kapelanów, których łączny koszt uposażeń, świadczeń i innych należności w 2004 r. wyniósł 909.188 zł. Spośród 16 kapelanów 10 jest wyznania rzymsko-katolickiego, 4 wyznania prawosławnego i po jednym wyznania ewangelicko-augsburskiego i greko-katolickiego. Ile jest obecnie???
          • sp1962 Re: kościółkowi ile się da.. 25.03.13, 10:35
            nawet jest związek między: Marksem, Engelsem,Leninem, Stalinem a JP II, Benedyktem XVI
            kiedyś o tych pierwszych nie wolno było mówić prawdy dzisiaj o tych drugich

            • Gość: bekalosz Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 25.03.13, 22:39
              Jeśli odważasz się porównywać BANDYTÓW z Błogosławionym Janem Pawłem II i jego następcą to radzę Ci siąść i gorzko zapłakać puki jeszcze nie jest za późno!
              • Gość: nie bekaloszowi Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.adsl.inetia.pl 26.03.13, 00:21
                a wiesz kto wywołał ludobójczą wojnę na Bałkanach bekaloszku? Nie wiesz, to nie pisz tutaj umoralnień i farmazonów judaszu i nieuku
                • ja-tarzan Re: kościółkowi ile się da.. 26.03.13, 19:47
                  Dlaczego w Kościele dochodzi do nadużyć, a ich sprawcy często czują się bezkarni? Dlaczego niektórzy księża awansują mimo braku kompetencji? To pytania warto zadać po tym, czego dowiedzieliśmy się o abp. Głódziu, który - jak napisał "Wprost" - pił i poniżał podwładnych, a sama kuria gdańska ma długi.

                  "Ustrój feudalny", na który żalił się jeden z księży z archidiecezji gdańskiej, to nie jest wymysł abp. Głódzia. Biskup jest w swojej diecezji praktycznie królem. W skrajnych przypadkach mógłby usunąć go papież, ale to tylko teoria. Szkoda, że na ogół nic do powiedzenia nie mają świeccy, a rady parafialne to fikcja - albo nie ma ich wcale, albo nie działają. Z kolei tworzone ostatnio w diecezjach tzw. rady społeczne najczęściej złożone są z cieni biskupa, a ich zadaniem jest powtarzanie jego myśli. Podobne rady celują w oświadczeniach broniących Kościoła przed bliżej nieokreślonym wrogiem albo przypominających katolicką naukę, np. o tym, jak złe jest in vitro czy antykoncepcja.

                  Feudalny bywa sam mechanizm awansów. Autorami oświadczenia w obronie abp. Głódzia byli księża awansowani za czasów rządów abp. Głódzia w Gdańsku na dziekanów. Reporterzy "Gazety" opisali historię ks. Bużana, byłego proboszcza skazanego za rozpijanie i molestowanie 15-letniej dziewczyny. Abp. Głódziowi nie przeszkodziło to w ulokowaniu księdza na stanowisku dyrektora budownictwa sakralnego w archidiecezji. Bo "trzymają się go pieniądze".

                  Z kolei mechanizm awansów samych biskupów daje szerokie możliwości - niestety, bardzo rzadko są wykorzystywane. Biskupa mianuje papież, ale jak wiadomo, kandydatów wskazuje nuncjusz apostolski - po konsultacjach z Episkopatem. Ordynariuszem diecezji czy metropolitą może zostać zwykły ksiądz - tak było w przypadku roztropnego kard. Franciszka Macharskiego. Teraz praktycznie to się nie zdarza - biskupi są przenoszeni zwykle z mniejszej diecezji do większej, nieistotne, czy w tej poprzedniej się sprawdzili.

                  Sam abp Głódź idzie w polskim Kościele jak burza. Mimo ewidentnych zastrzeżeń do jego działalności, jawnego bratania się z politykami od lewa do prawa (a może właśnie także dlatego?) sprawuje w Episkopacie rekordową liczbę funkcji. A w kościelnych kuluarach już mówi się o jego kolejnym awansie - być może do archidiecezji wrocławskiej.

                  Zapewne ostatnie artykuły mu w tym nie przeszkodzą. Stosunek części Kościoła do drażliwych problemów duchowieństwa dobrze pokazują komentarze w Radiu Maryja po publikacjach na temat abp. Głódzia. Jeden z czołowych autorytetów mediów o. Rydzyka prof. Bogusław Wolniewicz: "Mówi się tam - jako zarzut - że ks. arcybiskup lubi wypić. Tylko co z tego? To przecież nie grzech".

                  Nałogi duchownych zbyt często są bagatelizowane, bo to najprostszy sposób na pozbycie się odpowiedzialności za błędy duchownego. Skoro "to nie grzech" (z zadziwiającą gorliwością bronili tej "słabości" arcybiskupa politycy od prawa do lewa), to nie trzeba nic z tym robić, wystarczy otoczyć ekscesy hierarchy dyskrecją, złożyć na karb żołnierskiej fantazji. Wysyłanie księży na leczenie to ostateczność, tylko wtedy gdy np. skompromitują parafię, bo przyjdą pijani na własną mszę, albo - jak bp Jarecki - rozbiją samochód na drzewie. Kto zresztą miałby zasugerować terapię metropolicie czy ordynariuszowi diecezji? Przecież nie papież, a nikt stojący niżej się nie ośmieli. Bo może wylecieć.

                  Prof. Wolniewicz mówił też w Radiu Maryja: "Ksiądz arcybiskup myślał wyczarterować samolot, by polecieć z szerszym gronem na inaugurację pontyfikatu nowego papieża. Przecież żyjemy w epoce komunikacji lotniczej. Do czarteru zresztą nie doszło, ale gdyby - co w tym złego?".

                  Wszystko dlatego, że w polskim Kościele na ogół aprobowane są zachowania hierarchów w stylu "zastaw się, a postaw się". Dlatego abp Głódź nie miał oporów przed wydaniem milionów na odbudowę zabytkowego dworu w Gdańsku, w którym mieszka. A w ramach "duszpasterskich" inicjatyw marzy mu się potężne sanktuarium - "wotum dziękczynne" za dar Jana Pawła II, chociaż papież Polak podobnych pomników i pustych gestów szczerze nie znosił.

                  Sprawa arcybiskupa pewnie wkrótce ucichnie. Tym bardziej warto patrzeć na nią nie jak na jednorazowy skandal, ale opowieść o wadach instytucji nieradzącej sobie z wieloma nadużyciami.


                  Cały tekst: wyborcza.pl/1,75478,13629092,Biskup_krolem.html#ixzz2OfnJ4mBO


                  Cały tekst: wyborcza.pl/1,75478,13629092,Biskup_krolem.html#ixzz2Ofn5si2p
    • Gość: Itakpłacisz Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.rzeszow.hypnet.pl 25.03.13, 23:16
      Tak czy siak, chcesz czy nie chcesz i tak płacisz!
      • lechowski51 Re: kościółkowi ile się da.. 26.03.13, 19:55
        W bolszewickim szambie wciąż ten sam fetor.Co tutaj bekalosz robisz razem ze znajomą?!
        • Gość: znajoma Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.13, 20:20
          Odpowiem za siebie. Mam ładny modlitewnik z pielgrzymki do Łagiewnik. W rachunku sumienia są między innymi pytania dotyczące bliźniego.
          Zaczyna się tak:
          "Miłujcie się wzajemnie, jak Ja was umiłowałem" ( J 15,12).
          Czy kocham drugiego człowieka?

          Jest tych pytań 4 strony. Odpowiadam, kocham drugiego człowieka. Dziadkowie i rodzice swoim życiem i przykładem nauczyli mnie kochać ludzi. Pozdrawiam, miłego wieczoru.
          • Gość: bekalosz Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 26.03.13, 20:48
            Kochać przyjaciół to łatwa rzecz-kochać przeciwników trudniej a najtrudniej kochać wrogów, szczególnie tych którzy plują za pieniądze. Już Wielki Wtorek czas na refleksje. Ja Wam wybaczam a co Wy zrobicie to Wasza wolna wola, która obdarzył Was Bóg.
            • Gość: Skromny Donek Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.boingboing.net 26.03.13, 20:59
              co za cholernie niewdzięczny naród, będziecie żałować że nie miłujecie tego rządu
              za rok 2011 rząd przydzielił swoim 80 mln zł na nagrody
              za rok 2012 rząd przydzieli swoim 100 mln zł na nagrody
              za karę za rok 2013 rząd przydzieli swoim 200 mln zł na nagrody a co, stać rząd na to, sam się wyżywi !!!
              APEL DO PRAŁATÓW, KARDYNAŁÓW I BISKUPÓW !!!!!!!!!!!!
              Nadchodzi w
              Polsce fala mrozów. Mrozy w sposób szczególny dotykają ludzi
              bezdomnych, ubogich, opuszczonych. Chciałbym zaapelować do Was, duchownych o
              otwarcie drzwi swoich pałaców, domów parafialnych przypominających
              czasami rezydencje milionerów, o otwarcie drzwi bezdomnym. Albowiem byłem
              głodny a nakarmiliście mnie, byłem chory a uleczyliście mnie, byłem w
              więzieniu a odwiedziliście mnie. Niech słowa płynące z ambon z Waszych
              ust, nie będą tylko pustymi frazesami. Pokażcie temu społeczeństwu, że
              potraficie też dawać a nie tylko brać i brać. Otwórzcie drzwi
              Chrystusowi. Wolna Polska to pokolenie rodzących się bezdomnych
              dzieci. Wolna Polska to bieda, nędza, upokorzenie najsłabszych. Miliardy
              złotych przekazywane przez budżet państwa na utrzymywanie Waszych
              posiadłości, dostatnie życie nie licuje w kraju gdzie 26%dzieci idzie
              rano bez śniadania do szkół. Wydawanie na Was miliardów złotych w kraju
              gdzie emeryci nie wykupują leków ,gdzie renciści głodują nie jest zgodne
              z moralnością tak ludzką jak i chrześcijańską. Wy, ubrani w złocone
              ornaty, obwieszeni krzyżami z brylantami odganiacie żebraków od swoich
              kościołów żebrzących na chleb bo robią Wam konkurencję. Obłudne są Wasze
              działania w których rzekomo prowadzicie ochronki dla dzieci, domy dla
              samotnych matek. Zapominacie dodać ze za wszystkie Wasze działania płaci
              państwo, co więcej dając Wam w ten sposób utrzymanie. Nie ma co ukrywać-to
              rządzący naszym krajem od 1989r sprawili ze staliście się
              pazerni, obrzydliwie wręcz nachalni w pozyskiwaniu majątku. Nie interesuje
              Was ze w danym budynku mieści się żłobek, dom opieki społecznej czy
              przedszkole. Odbieracie wszystko co Wam się należy jak i wiele innego
              majątku z którym nic nie mieliście nigdy wspólnego. To rządzący tym
              krajem pozwalają Wam bezkarnie okradać ten kraj. Duchowni, moralnie
              jesteście puści. Jesteście pasożytami których utrzymuje głodujący emeryt, rencista. Wasza bezczelność, nie liczenie się z niczym i nikim sprawia że
              młode pokolenie odchodzi z kościoła. Stajecie się obiektem
              drwin. Dzielicie ludzi siejąc nienawiść wśród nich. Chcecie decydować o
              standardach moralnych społeczeństwami nie mając z moralnością nic
              wspólnego. To jest właśnie Wasza obłuda, fałsz, zakłamanie. Nie od dzisiaj
              wiadomo ze kler katolicki jest siedliskiem pedofilii na
              świecie. Zbrodniarze w sutannach są chronieni przez swoich
              przełożonych. Miliardy dolarów które wierni przekazali Wam na Waszą
              działalność, na pomoc ludziom biednym, ubogim ,musieliście wypłacić w
              wyniku wyroków sądowych za pedofilie księży. Ludzie dając na kościół dają
              na opłacenie wyroków. Trzeba o tym mówić głośno i wyraźnie. Pokory, pokory
              i jeszcze raz pokory. Tak nam dopomóż Bóg.. Alleluje i do tacy marsz..
            • Gość: Dla Bekalosza Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.13, 22:10
              www.youtube.com/watch?v=H7ooci-qypE
              Dobranoc:-)
              • Gość: wazelinka znajoma Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.tktelekom.pl 26.03.13, 22:32
                "znajomka" jak przeczytasz to może coś ci w pustej główce zaświeci :
                Najniżej upadło społeczeństwo, które w milczeniu wysłuchuje, jak jawni dranie prawią mu kazania o moralności.
                (Marie von Ebner-Eschenbach)
                • ja-tarzan Re: kościółkowi ile się da.. 27.03.13, 06:45
                  To jest bolszewickie szambo, bo krytykuje tych, którzy - jako hierarchowie Kościoła - postępują wbrew jego oficjalnej nauce. ...Kościół ubogich ... będzie, he he.

                  Krytyka LUDZI, którzy mając władze w tym Kościele postępują niemoralnie, a niekiedy łamią nakazy dekalogu, to jest bolszewickie szambo. ;)

                  Żądanie zdecydowanych działań w przypadku tych, którzy łamią prawo i krzywdzą dzieci jest bolszewickim szambem. ;)


                  Co bolszewickim szambem nie jest?

                  Przemilczanie pedofilii, bo to "taki problem seksualności, zresztą kościół ma poważniejsze problemy".
                  Przemilczanie materialnych żądzy, bo przecież biskup nie będzie jeździł byle czym.
                  Chamskie traktowanie ludzi jest "wojskową dyscypliną", a pijaństwo "pomówieniem" bolszewickiego szamba.
                  Odrzucanie jakiejkolwiek krytyki, bo przecież każdy kto nosi koloratkę jest już świętym.
                  A krytykowanie księdza, to walka z Bogiem.
                  Jeśli wierzysz w Boga, to oczywiście zaakceptujesz każde działanie księdza, bo to namiestnik Boga na ziemie. Nie ważne, czy chleje, czy kasę trzepie, a może gmera dziecku w spodniach.
                  Ani słowa!!!

                  ....

                  A ja to widzę inaczej.

                  Każdy, kto czuje się częścią tego Kościoła ma prawo, a nawet obowiązek krytykować tych, którzy na taki szacunek i honory nie zasługują.
                  Każdy członek Kościoła ma prawo rozliczać, oczekiwać działań, gdy dzieje się źle.
                  Bo Kościół to ludzie, a nie folwark.

                  ... i jakże dziwi mnie to, że to takiej bezwolności namawiają ci, którzy krzyczą o "obudzeniu się", o "bezmyślności lemingów", którzy bezkrytycznie poddają się czyjejś woli.
                  Nie potrafią myśleć...

                  Oczywiście są przeciwko pedofilom, bo nei ważne, czy pedofil jest osobą świecką, czy członkiem kleru ... ale jesli to ksiądz, to nie wolno o tym mówić! ;)
                  Co innego, gdy to ktoś inny ... a jeśli jeszcze zwolennik PO, to już super ... ;)

                  Hipokryzja i bigoteria.









                  • lechowski51 Re: kościółkowi ile się da.. 27.03.13, 07:29
                    ...a bolszewickie szambo dalej wybija.
                    • Gość: ozzy Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.rzeszow.vectranet.pl 27.03.13, 08:42
                      Lechowski przyspawany do kiecki proboszcza nie widzi katolickiego szamba, bo zanurzony jest w nim po uszy.
                      • Gość: olo Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.03.13, 09:31
                        Jak już kiedyś pisałem, klerofile w szambie się nurzają, nauczyli się nim oddychać, stąd pos.ane pomysły i wpisy ...
                    • ja-tarzan Re: kościółkowi ile się da.. 27.03.13, 12:13
                      > ...a bolszewickie szambo dalej wybija.

                      Możesz mnie porównywać do gówna, przyzwyczaiłem się do twojego chamstwa.
                      Rozumiem, że nie miałeś szczęścia wychowywać się w środowsiku, gdzie kultura osobista była ważna.

                      Ale to nie zmienia faktu, że na temat nie potrafisz albo nie chcesz się wypowiedzieć.

                      Tak prymitywne i chamskie odzywki nie zmienią też faktu, że niemoralne zachowania niektórych ludzi, w tym księży, są faktem.

                      Nie uciszysz głosów wołających o sprawiedliwość, a może nawet karę.

                      Jesteś hipokrytą, potrafisz pisać o bieli i czerni, potrafisz kategorycznie odmawiać ludziom szacunku, gdy popełniają coś złego, ale jeśli robi to ksiądz, to krytyk jest bolszewickim szambem?

                      Śmieszny jesteś ... albo raczej żałosny.
                      Nie stać cię na normalną kulturalna rozmowę, nie stać cię na szczerość w tejże rozmowie.
                      Stać cie jednak na opluwanie ... katoliku od siedmiu boleści.;)
                      Wiara w Boga jest dla ciebie pustym hasłem, odrzucasz dekalog i naukę Kościoła, którego ponoć jesteś członkiem.

                      Jednym słowem nie widzisz nic złego w tym, że ten, czy ów pseudo-pasterz obmacuje nieletnich, inny molestuje kleryków, a jeszcze inny chleje, jednocześnie trąbiąc z ambony o moralności.

                      Jednym słowem Lechowski, pochwalasz przestępczość, niemoralne prowadzenie się, krzywdzenie dzieci i alkoholizm.

                      To jest moralność bolszewicka, to bolszewicy chlali samogon i gwałcili.

                      Lechowski, jesteś Wielkim Patriotą ... i obrońcą zboczeńców i pijaków.

                      • lechowski51 Re: kościółkowi ile się da.. 27.03.13, 14:56
                        Jesteś nudny i monotonny.Sto razy juz tutaj pisałem ze dla mnie każdy pedał czy pedofil niezależnie czy jest w garniturze jak Biedroń czy w sutannie jest zbokiem,ktorego należy izolować od normalnych ludzi.Jednak ktoś taki ktory jak Ty,bezustannie epatuje innych tymi zbokami tylko w sutannach,ma jakiś problem emocjonalny,badż tezm jak bolszewiccy poprzednicy ma obsesję i w kościele widzi samych pedałow,pedofili i przestępców.
                        Babraj się więc dalej,z takimi jak Ty,w tym bolszewickim szambie i używając sofistycznych tyrad usprawiedliwiaj swoje zboczenie.
                        • Gość: Restituta Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.tktelekom.pl 27.03.13, 18:14
                          No poczytaj sobie bratku Lechowski ten artykuł o swych braciszkach śmiesznie ubranych w koronki:
                          racjonalizm.nowyekran.pl/post/42018,prawdziwsza-historia-katolickiej-org-religijnej-jej-dzialalnosci-wzgledem-polski-cz-2
                        • ja-tarzan Re: kościółkowi ile się da.. 28.03.13, 18:49
                          > Jesteś nudny i monotonny

                          Nie produkuje nawet jednej trzeciej liczby twoich postów, które są bardzo monotonne. Dzielą się na dwie grupy. Ciągła krytyka rządzących i opluwanie tu piszących.

                          > Sto razy juz tutaj pisałem ze dla mnie każdy pedał czy
                          > pedofil niezależnie czy jest w garniturze jak Biedroń czy w sutannie jest zbok
                          > iem,ktorego należy izolować od normalnych ludzi.

                          Nie sto. Piszesz to może trzeci raz.
                          Znacznie częściej opluwasz mnie, bo ja o tym piszę.

                          Znacznie częściej pisałeś o walce z Kościołem, bolszewizmie krytykującego itp.
                          Nawet w tym wątku o moim bolszewizmie napisałeś dwa razy, a krytykę zboczeńca tylko raz. ;)

                          >Jednak ktoś taki ktory jak Ty,bezustannie epatuje innych tymi zbokami tylko w sutannach,ma jakiś problem emocjonalny

                          Głupio piszesz.

                          Nie zarzucaj mi "epatowania", bo sam produkujesz wielokrotnie więcej postów na ten sam temat. jakoś o chorobę psychiczną nie oskarżam.

                          Po drugie, o tzw. zbokach np. z partii Palikota piszesz chętnie, nie widzisz problemu, by kilkadziesiąt razy na tym forum wklejać te idiotyczne "ruchalikota".

                          Nie widzisz problemu w ciągłym kopiowaniu krytyki i to w różnych wątkach, nie zawsze nawet z polityka związanych, a moje wpisy na ten temat - to 1-2 wątki - określasz jako epatowanie?

                          Lechowski, jesteś jak dziecko , masz wrażenie, że jak coś będziesz powtarzał wielokrotnie, to stanie się faktem i wszyscy uwierzą ;)

                          Ani razu nie napisałeś wprost krytyki:
                          a) tego, czy owego księdza, który gmerał chłopakom w spodenkach. Ograniczasz się do suchego stwierdzenia, że zbok to zbok. Co więcej takie oświadczenie składasz po kilku wpisach o bolszewizmie tych, którzy tych zboków krytykują.
                          BOLSZEWICKIE JEST KRYTYKOWANIE PEDOFILII?
                          CZY BOLSZEWIZMEM JEST TO, ŻE MAM ZA ZŁE PEDOFILOWI W SUTANNIE?

                          b) Ani razu nie odniosłeś się do kwestii kary, czy odpowiedzialności tych księży, którzy za pedofilię zostali w ramach kary "przeniesieni do innej parafii".

                          Fakt, że ktoś krytykuje i oczekuje działania ze strony Kościoła, a nie zamiatania pod dywan traktujesz jako bolszewizm.

                          OŚMIESZASZ SIĘ ...

                          >badż tezm jak bolszewiccy poprzednicy ma obsesję i w kościele widzi samy
                          > ch pedałow,pedofili i przestępców.

                          Prymitywny politykieryzm.

                          Naprawdę jesteś tak głupi, czy gierki prowadzisz?

                          Nie walczę z Kościołem, nie widzę w nich samych pedałów, czy przestępców.
                          I ty dobrze o tym wiesz.

                          NIGDY NIE NAPISAŁEM, ŻE KOŚCIÓŁ JEST TAKI, CZY OWAKI.

                          Zarzucam konkretne grzechy konkretnym ludziom.

                          > Babraj się więc dalej,z takimi jak Ty,w tym bolszewickim szambie i używając so
                          > fistycznych tyrad usprawiedliwiaj swoje zboczenie.

                          Aleś ty prymitywny chłopek. Inteligencji brakuje, nauczyłeś się dwóch wyrazów i jak kretyn będziesz je powtarzał?

                          Lechowski, pokaż swoje wychowanie i wykształcenie.
                          Pokaż to pochodzenie z patriotycznej rodziny, okaż to obycie światowe ;)
                          Bo o tym jedynie opowiadasz ..

                          Co nazywasz moim zboczeniem?

                          Zboczeniem nazywasz to, że żądam odpowiedzialności pedofilów?

                          Lechowski, ty ich JAWNIE BRONISZ!!!

                          Dopóty tacy pedofile się będą czuć bezkarni, dopóki będą mieć takich obrońców...

                          Skoro pedofil, to pedofil, czemu ich nie piętnujesz?
                          A gdy ja to robię, to nazywasz zboczeniem...

                          Myślę Lechowski, że skleroza się nasila, ty już nie wiesz co piszesz... ale rozumiem i współczuję... będę się za ciebie modlił...

                          P.S. A co do szamba, to jesteś jego tu głównym twórcą. Bo szambem nei jest fakt krytykowania pedofilów, materializmu, czy choćby pijaństwa niektórych księży.
                          SZAMBEM jest język, którym się posługujesz.

















                          • ja-tarzan Re: kościółkowi ile się da.. 28.03.13, 18:50
                            "1. Od pięciu lat idziemy wspólną drogą uświęcenia i służby Ludowi Bożemu Archidiecezji Gdańskiej. Służba to także wyzwania. Budujemy razem Królestwo Boże w rzeczywistości, która nam jest dana. Publikacje medialne zapoczątkowane przez Tygodnik "Wprost" (począwszy od dnia 18 marca 2013 r.) podważyły godność urzędu i mojej posługi biskupiej w Archidiecezji Gdańskiej. Dlatego czuję się w obowiązku podzielić się z duchowieństwem Archidiecezji pasterskim odczuciem tej sytuacji.

                            2. Trudno zaprzeczyć, że sprawa dotyczy mnie osobiście. Zostałem przesadnie pomówiony i to w sposób, który nie odpowiada relacjom wewnątrzkościelnym. Każdy ma swoje słabości. Ale myślę, że wszyscy musimy też mieć świadomość, że wielka krzywda została wyrządzona przede wszystkim Kościołowi i Archidiecezji Gdańskiej. Odnawiamy dziś przyrzeczenia Kapłańskie. Czynię to i ja, znając swoją małość i grzeszność przed Bogiem. Mam nadzieję, że taką samą świadomość mają i ci, którzy wybrali tę niewłaściwą drogę.

                            3. Wiele wskazuje, że pomagali w tym niektórzy z naszych kapłanów. Niestety szukali oni rozwiązań poza praktyką właściwą Kościołowi. Wybrali sposób najgorszy z możliwych - samozwańczy sąd na łamach prasy. Nie rzucę kamieniem, bo wiem co o tym powiedział nasz Pan Jezus Chrystus. Przebaczam i proszę o to samo jeśli ktoś uważa, że moim postępowaniem go skrzywdziłem! Wszyscy jesteśmy dłużnikami Bożego Miłosierdzia.

                            4. Z otwartą przyłbicą staję przy Was, Kapłani. Wiedzcie, że o całości sprawy poinformowałem osobiście Nuncjaturę Apostolską w Polsce, która jest organem Stolicy Apostolskiej. Jestem gotów na dialog z Wami. Jeśli ktoś z różnych powodów nie chce lub uważa, że nie może tej drogi dialogu podjąć tu, w Gdańsku, to wskazuję inną drogę kościelną. Nuncjusz Apostolski potwierdził mi, iż jest on gotów przyjąć i ocenić wraz ze zwierzchnimi kompetentnymi władzami kościelnymi każdą Waszą uwagę, skargę czy zarzut. Możecie to zrobić osobiście, czy też na piśmie. Od naszego dialogu tutaj w Archidiecezji i od decyzji kompetentnej władzy zwierzchniej, nie zaś od samosądów, zależy droga naszego wspólnego posługiwania. W tym duchu się modlę i o modlitwę proszę Was i wszystkich ludzi dobrej woli.

                            Sławoj Leszek Głódź, Arcybiskup, Metropolita Gdański".
                            • Gość: concordia:-) Re: życzenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.13, 20:21
                              Niech z okazji Wielkiej Nocy
                              w Wasze życie pokój wkroczy.
                              Niech jajeczko Wam smakuje,
                              zając uśmiechem czaruje.
                              Kurczaczek spełnia marzenia,
                              zwaśnionym zaś pogodzenia.
                              Lechowskiemu mokrej głowy
                              w poniedziałek dyngusowy:-)
                              Tarzanowi zmoczę spodnie-
                              w gatkach będzie Ci wygodniej:-)
                              O spokój Was dzisiaj proszę,
                              bo za bródkę wytarmoszę :-)

                              • Gość: marzenie Re: życzenia IP: *.tktelekom.pl 28.03.13, 20:53
                                Młody chłopak wstąpił do zakonu. Zakonnik go oprowadza po klasztorze i mówi:
                                - Tu jest sala gimnastyczna, możesz z niej korzystać kiedy chcesz oprócz czwartku.
                                Następnie pokazuje mu stołówkę i mówi że też może jeść w niej kiedy chce oprócz czwartku.
                                Potem jest sypialnia i też że może tu się zdrzemnąć kiedy chce ale oprócz czwartku. Następnie wchodzą do pomieszczenia a tam jest szafa a w niej wypięta goła d*pa.
                                Zakonnik mówi:
                                - Jak będziesz miał potrzebę to możesz tu przyjść i sobie bzyknąć ale oprócz czwartku.
                                Tamten zaciekawiony pyta zakonnika czemu wszystko może oprócz czwartku?
                                A zakonnik mu odpowiada:
                                - Bo w czwartek masz dyżur w szafie...
                                • lechowski51 Re: życzenia 29.03.13, 10:01
                                  "Poradnik pozytywnego myślenia" ze swietną rola de Niro i J.Lawrence.Polecam!
                                  • ja-tarzan Re: życzenia 29.03.13, 14:10
                                    > "Poradnik pozytywnego myślenia"

                                    Może być twoim światełkiem w tunelu, może da ci siłę, byś przeszedł pomyślnie resocjalizację, dorósł do przekonania, że ludzie maja prawo mieć odmienne poglądy, przypomniał sobie co w szkole mówiono o manierach i uda ci się porzucić imaż forumowego kmiotka.

                                    Czego ci z całego serca życzę.

                                    • ja-tarzan Re: życzenia 29.03.13, 20:08
                                      wiadomosci.onet.pl/wideo/papiez-franciszek-moze-sprawic-klopoty-ksiezom,124246,w.html
                                      Straszliwie śmiesznie to wygląda, gdy jakiś ksiądz musi odczytywać oświadczenie "Króla", który siedzi kilka metrów od niego na tronie ...

                                      a ... "przesadne pomówienia" są lepsze od "przekonania graniczącego z pewnością".

                                      Czy jest ktokolwiek, kto wierzy jeszcze w jego niewinność?

                                      Caritas ma takie dobre ośrodki leczenia uzależnień ... zlazłby z tego trony, ściągnął te 5 kilo złota z siebie i dał się odwieźć biskupią limuzyną do jednego z nich.







                                • Gość: UNDkaCRRBPQY Re: Ĺźyczenia IP: *.dclient.hispeed.ch 18.04.14, 23:31
                                  the best essay writing service buyfirstmedication.com here essay writing service
                                • Gość: cgZcvO1pcGj Re: Ĺźyczenia IP: 124.180.46.* 19.04.14, 08:18
                                  personal statement for cardiology fellowship sample essayheleper college admission essay writing service cheapest essay writing service usa
                                • Gość: 1qo5QLQVLus Re: Ĺźyczenia IP: *.vdc.vn 19.04.14, 13:00
                                  do my assiment paper for me online top ghostwriters custom essay what website can write m paper for cheap
                                • Gość: jYpOeyKfLKqU Re: Ĺźyczenia IP: 200.84.2.* 19.04.14, 23:44
                                  viagra vs cialis site of people who do homework impotence women online degree programs accredited
                                • Gość: RASsepOcf Re: Ĺźyczenia IP: *.ivu-intern.de 20.04.14, 02:20
                                  buy generic cialis online technology homework help custom written dissertation buy essay
                                • Gość: g6hOKPszgF8a Re: Ĺźyczenia IP: 61.132.81.* 20.04.14, 17:23
                                  accounting homework help buy viagra research paper writing onlinecollegedegreesjdw.com catholicandlovinit.com
                                • Gość: ia7Nqnbbo Re: Ĺźyczenia IP: 94.205.172.* 21.04.14, 00:55
                                  buyfirstmedication.com essay writing service dissertation questionnaire pfizer viagra
                                • Gość: IUZUkKHv Re: Ĺźyczenia IP: *.wolf1.us 21.04.14, 13:16
                                  cheap car insurance in pennsylvania top online colleges buy cymbalta sample auto insurance rates
                                • Gość: vgVdrLw5b Re: Ĺźyczenia IP: *.lpr.com.pl 21.04.14, 13:34
                                  generic viagra auto mobile insurance quotes link online pharmacy no prescription cealis
    • Gość: gość Re: kościółkowi ile się da.. IP: 74.63.112.* 29.03.13, 13:38
      praca.wp.pl/title,Cala-prawda-o-zarobkach-ksiezy,wid,15455093,wiadomosc.html
      • ja-tarzan Re: kościółkowi ile się da.. 29.03.13, 14:06
        Oczekiwanie obiektywizmu, uczciwości i poniesienia konsekwencji za błędy nie zna kolorów partyjnych, czy światopoglądowych ... wbrew prymitywnym oskarżeniom o bolszewizm.



        wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/ks-isakowicz-zaleski-bylo-juz-wiele-sygnalow-ze-ab,1,5449139,wiadomosc.html
        - Ksiądz nie jest wolnym człowiekiem, bo pozostaje pod rygorem posłuszeństwa. Zbieranie podpisów od księży, którzy są podwładnymi arcybiskupa, jest kompletnie bez sensu. To tak, jakby generał kazał szeregowcom podpisywać. Jest dyscyplina. Szef każe - każdy podpisuje - tak w rozmowie z Onetem wsparcie dla abpa Sławoja Leszka Głodzia ocenia ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski.

        Związany z Krakowem ksiądz zwraca jednocześnie uwagę, że "wielokrotnie już się pojawiały sygnały, że nie jest on (abp Głódź) osobą wylewającą za kołnierz".

        Na zarzuty - opublikowane we "Wprost" - wobec metropolity gdańskiego on sam, jak do tej pory, nie zareagował. W jego obronie wystąpili jednak księża z kierownictwa gdańskiej kurii i dziekani archidiecezji. Nazwali zarzuty powrotem do praktyk z czasów PRL-u.

        - (…) Wyrażamy nasz protest i oburzenie na tak skandaliczny tekst przeciwko osobie księdza arcybiskupa (…). Publikacja (…) wyczerpuje znamiona zniesławienia prawnie ustanowionego biskupa diecezjalnego Kościoła Rzymsko-Katolickiego - głosi oświadczenie księży: wikariusza generalnego ks. infułata Stanisława Bogdanowicza, kanclerza kurii ks. Grzegorza Śwista oraz dziekanów 24 dekanatów archidiecezji.

        To reakcja na tekst we "Wprost", który - opierając się na wypowiedziach anonimowych księży - napisał o abp. Głodziu, że "pił, wyzywał, poniżał i dręczył księży".

        Według duchownych w artykule tygodnika "widać wyraźny zamiar poniżenia hierarchy, który w swych wypowiedziach odważnie broni wolności mediów i promuje wartości patriotyczne". Metropolita głosu do tej pory nie zabrał.

        W ocenie ks. Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego - który znany jest z często idących pod prąd poglądów - milczenie metropolity działa na jego niekorzyść, bo osoba niesłusznie o coś posądzona powinna szybko odpowiedzieć za nieprawdziwe zarzuty.

        Duchowny podkreśla, że najgorszą rzeczą, jaką można by zrobić, byłoby zamiecenie sprawy oskarżeń pod dywan. A tak w innych przypadkach - wskazuje - już się działo: choćby przy skandalu wokół abpa Juliusza Paetza. Wtedy jednak nuncjuszem apostolskim w Polsce był Polak (co stanowiło ewenement na skalę światową) - dziś już prymas Polski abp Józef Kowalczyk. Obecnie nuncjuszem jest Włoch - abp Celestino Migliore.

        Ks. Isakowicz podkreśla, że właśnie od wyjaśniania podobnych kwestii jest reprezentant Watykanu. - Od tego jest nuncjatura papieska, aby powołać komisję i jasno odpowiedzieć: tak albo nie. Kościół jest w stanie to wyjaśnić - podkreśla.

        Tak czy nie? - Na temat abpa Głodzia było już tyle mniej niż bardziej nieoficjalnych informacji, że nikt teraz Ameryki nie odkrył. Wielokrotnie już się pojawiały sygnały, że nie jest on osobą wylewającą za kołnierz, jest też znany ze specyficznego zachowania wobec innych księży - rządzi bardzo autorytatywnie. Traktuje Kościół jak wojsko, zachowuje się jak generał wobec wojska i przenosi ten najgorszy styl na teren Kościoła. Ale diecezja nie może być koszarami - mówi Onetowi ks. Isakowicz.

        Związany z Radwanowicami duchowny jest przekonany, że nowy papież Franciszek nie pozostawi sprawy arcybiskupa nierozwiązanej, choć na wyjaśnienie i decyzje być może będzie trzeba poczekać, bo zmiany najpierw dotknąć mogą Kurii Rzymskiej, a potem dopiero Kościołów lokalnych.

        Rozmówca Onetu podkreśla, że papież Franciszek przyjął absolutnie odmienny styl - oparty o służbę, pokorę i skromność. Stąd - mówi ks. Isakowicz - należy się spodziewać "niesłychanej konfrontacji" dwóch stylów zarządzania, z ten polski - choć nie ze wszystkich diecezji - jest "feudalny" - szeregowi księża traktowani są "z buta". Z tym właśnie autorytarnym i feudalnym stylem duchowny łączy np. serię samobójstw księży w diecezji tarnowskiej.

        Jednocześnie ks. Isakowicz wskazuje na karierę metropolity gdańskiego, który jest "watykańskim spadochroniarzem", a swoje szybkie awanse - najpierw w wojsku, potem w diecezji warszawsko-praskiej i gdańskiej - zawdzięcza towarzyskim znajomościom i układom w gronie watykańskich dostojników - np. abpa Józefa Kowalczyka. Wedle ks. Isakowicza grono "spadochroniarzy" dobrze się zna z Watykanu, w którym ma znajomości i układy, więc zostało "przerzucone" do ważnych polskich diecezji.

        - Kolejne awanse abpa Głodzia nie wynikały ze zdolności duszpasterskich, ale z tego, że był popierany przez różne układy - podkreśla.

        Sprawa zarzutów wobec abpa Głodzia trafi na biurko Franciszka? - Nuncjusz wykonując swoje obowiązki musi o tym poinformować stolicę apostolską - ocenia.
      • Gość: fanek ubogich Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.tktelekom.pl 29.03.13, 20:58
        a gdzie tym czasem zaszył się Watykański domokrążca sługus czarnych kiecek Lechowski ?
        • ja-tarzan Re: kościółkowi ile się da.. 30.03.13, 08:35
          Franciszek chce być nie tylko "ubogim biskupem" Rzymu mieszkającym w dwóch pokojach zamiast w Pałacu Apostolskim. Chce też głęboko zreformować kurię watykańską, by przestała być monarszym dworem
          Papież Franciszek nie przestaje łamać watykańskich zwyczajów wciąż nowymi gestami na rzecz Kościoła biednego, o który apeluje od początku swego pontyfikatu.

          Na razie nie zamierza przeprowadzać się do papieskiego apartamentu w Pałacu Apostolskim. - Mogłoby tu zamieszkać trzysta osób - komentował jego wielkość. Jak wyjaśniał rzecznik Watykanu, Franciszek "eksperymentuje" ze znacznie skromniejszym mieszkaniem w watykańskim hotelu Domus Sanctae Marthae w Ogrodach Watykańskich.

          Papież, który najwyraźniej boi się stracić łączność z rzeczywistością, ponoć ceni sobie kontakty z innymi księżmi i hierarchami, którzy zatrzymują się w tym hotelu. A także możliwość odprawiania tam mszy, na które niemal codziennie są zapraszani zwykli pracownicy Stolicy Apostolskiej - z ogrodnikami i sprzątaczami włącznie.

          Franciszek, któremu podczas inauguracji pontyfikatu nałożono pozłacany srebrny Pierścień Rybaka (Benedykt XVI nosił pierścień ze złota), już wrócił do swego starego, srebrnego pierścienia biskupiego i wciąż nosi swój biskupi krzyż zrobiony z żelaza. Nadal sam wykonuje telefony, w tym do kioskarza w Buenos Aires, by zakończyć prenumeratę gazet, które kupował jako tamtejszy arcybiskup.

          „To papież niewygodny. W Watykanie otaczają go należnym szacunkiem jako nowego szefa. Ale jego upór, by zachowywać się jak » biskup ubogi «, zaczyna drażnić co bardziej konserwatywnych prałatów - pisze włoski watykanista Marco Politi. - Papież, który głosi ubóstwo, jest w porządku. Ale papież, który chce zamieszkać w zaledwie dwóch pokojach, już nie”.

          Po Rzymie krążą anegdoty o wysokiej rangi urzędnikach kurii rzymskiej, którzy przestali pokazywać się publicznie ze złotymi krzyżami i podobnie jak papież unikają luksusowych limuzyn. - Prostota stała się modna - twierdzi amerykański watykanista John Allen.

          Jednak i sceptycy, i zwolennicy nowego stylu papieża zdają sobie sprawę, że gesty ponad 76-letniego jezuity nie są czystą improwizacją, którą wystarczy naśladować, lecz wyrazem przemyślanego kierunku reform na wyżynach Kościoła.

          "Franciszek dopełni reformy Ratzingera na rzecz Kościoła służącego ludziom. Dymisja Benedykta XVI jest aktem założycielskim tej reformy" - napisał Carlo Di Cicco, wicenaczelny watykańskiego dziennika "L'Osservatore Romano".

          Istotnie, choć styl Franciszka łatwo przeciwstawić Benedyktowi XVI, to decyzja tego ostatniego o odejściu z urzędu z końcem lutego może się okazać - co zobaczymy dopiero po dłuższym czasie - rewolucyjnym w skutkach odarciem papiestwa z nimbu zbędnej sakralności. A także przynajmniej częściowym oczyszczeniem Watykanu z atmosfery monarszego dworu kręcącego się wokół osoby króla/papieża.

          W krótkim fragmencie sobotniej rozmowy Franciszka i Benedykta XVI w Castel Gandolfo, którą uchwyciły mikrofony, słychać było słowa nowego papieża o "wielu znakach pokory", które dał jego poprzednik. Niewątpliwie pokory wymagała dymisja.

          - Bergoglio to był przełożony wymagający, niecierpliwy wobec biurokracji, wybierający sobie utalentowanych pomocników - tak José Poirier z katolickiego miesięcznika "Criterio" mówił niedawno argentyńskim mediom o rządach kardynała Jorge Bergoglia w Buenos Aires.

          Był tam ponoć dość sprawnym administratorem diecezji i dlatego teraz w Watykanie mało kto spodziewa się, że Franciszek pozostawi kurię rzymską swojemu biegowi. Dominuje przekonanie, że nowe nominacje mogą zostać ogłoszone nawet już w kwietniu. Wprawdzie papież zatwierdził najwyższych urzędników odziedziczonych po Benedykcie XVI (w tym sekretarza stanu Tarcisia Bertonego, na którego rządy skarżyło się wielu innych hierarchów), ale zarazem jasno zasygnalizował, że to tymczasowe.

          We włoskich mediach już trwa odgadywanie, kto zastąpi kardynała Bertonego. W sprawie zmian w kurii papież mocno konsultuje się m.in. z kanadyjskim kardynałem Markiem Oullettem (jednym z głównych papabile przed ostatnim konklawe) i kardynałem Joao Brázem de Avizem z Brazylii, który podczas obrad poprzedzających konklawe stanowczo wzywał do uzdrowienia kurii.

          Jednak w sprawie kurii rzymskiej nie chodzi tylko u ukrócenie intryg i walk o wpływy, które zaowocowały w 2012 r. aferą z przeciekami poufnych dokumentów. Chodzi też o modyfikację czy też po prostu o osłabienie jej roli i zwiększenie znaczenia biskupów z różnych krajów kosztem watykańskiego centrum administracyjnego.

          Podwaliny pod instytucję regularnych synodów biskupów, którzy reprezentują różne kraje, dał już Sobór Watykański II w latach 60. XX w. Sęk w tym, że choć synody się odbywały, to biskupi coraz bardziej narzekali, że są traktowani jak "ministranci papieża", a nie partnerzy dla szarogęszącej się kurii.

          - Kuria rzymska potrzebuje bardziej międzynarodowych kadr, by przezwyciężyć dominację włoskich duchownych - twierdzi George Weigel, katolicki intelektualista z USA.

          Kardynał Bergoglio podczas obrad przed konklawe mówił - według ujawnionych przed kilku dniami notatek - o dwóch modelach Kościoła. Pierwszy i pożądany model to Kościół ewangelizujący "wychodzący poza siebie", na peryferie geograficznie i życiowe. Drugi to Kościół skupiony na sobie, "żyjący dla siebie, w sobie i z powodu samego siebie" oraz cierpiący na "teologiczny narcyzm", który prowadzi do jego choroby.

          Do tego samego tematu Franciszek wrócił wczoraj w trakcie porannej mszy Krzyżma Świętego, podczas której biskupi w Wielki Czwartek święcą krzyżmo, czyli olej używany m.in. przy święceniach kapłańskich. - Kapłan, który mało wychodzi z siebie do innych, traci to, co najlepsze z naszego ludu. Staje się stopniowo najemnikiem i zarządcą - mówił papież. - Niektórzy księża stają się smutni, zamieniają się w pewien rodzaj kolekcjonerów antyków albo nowinek, zamiast być pasterzami przesiąkniętymi zapachem swych owiec.

          Zwracał też uwagę, że szaty liturgiczne nie mogą być jedynie dekoracją i wyrazem upodobania do bogatych strojów, lecz że powinny wyrazem obecności chwały Boga. - Dobrego kapłana poznaje się po tym, jak namaszczony jest jego lud. To jest jasny dowód. Zauważamy, kiedy nasi wierni zostaną namaszczeni olejkiem radości, gdy na przykład wychodzą z mszy z obliczem osoby, która otrzymała dobrą wiadomość - tłumaczył Franciszek.

          Przed południem papież Franciszek powiedział, że księża powinni iść aż na peryferie ludzkich spraw, a wieczorem przez umycie nóg dwanaściorgu młodym więźniom wytłumaczył, co to znaczy: że trzeba pochylać się nad każdą ludzką niedolą. Pochylił się bardzo nisko.

          Jan Turnau


          Cały tekst: wyborcza.pl/1,75248,13649828,Franciszek_to_papiez__apos__apos_niewygodny_apos__apos__.html?utm_source=HP&utm_medium=AutopromoHP&utm_content=cukierek1&utm_campaign=wyborcza#Cuk#ixzz2P0SFFIdu
          • lechowski51 Re: kościółkowi ile się da.. 30.03.13, 09:25
            „To papież niewygodny. W Watykanie otaczają go należnym szacunkiem jako nowego szefa. Ale jego upór, by zachowywać się jak » biskup ubogi «, zaczyna drażnić co bardziej konserwatywnych prałatów - pisze włoski watykanista Marco Politi. - Papież, który głosi ubóstwo, jest w porządku. Ale papież, który chce zamieszkać w zaledwie dwóch pokojach, już nie”.

            No prosze!.Teolog Michnika wykrył ze bezrozumni kardynałowie wybrali sobie na "szefa",kto ich drażni i jest niewygodny.
            • ja-tarzan Re: kościółkowi ile się da.. 30.03.13, 11:28
              >>Teolog Michnika wykrył [...]

              Lechowski, biedaku, kiedy ty będziesz w stanie obiektywnie podejść do wypowiedzi.

              Niewazne, czy Turnau pisze rozsądnie, czy nie, wazne, że w michnikowej gazecie.

              Krytyka Kurii rzymskiej pojawia się u wielu publicystów, w tym księży, Pierwszym Jej Krytykiem jest Papiez Franciszek.

              Może Jego też nazwiesz bolszewikiem?

              >>bezrozumni kardynałowie wybrali sobie na "
              > szefa",kto ich drażni i jest niewygodny.

              Jak sądzę, to raczej ci, dla których jest niewygodny na Nie go nie głosowali lub nie mieli wyjścia.

              Po drugie, te niewygodne podejście do swej posługi dotyczy wielu księży, nie tylko z grupy elektorów.

              Potrafisz uczciwie i szczerze odpowiedzieć na kilka prostych pytanie:

              Czy ciebie nie kluje w oczy ta kapiąca złotem celebra?

              Czy wg ciebie nie jest tak, że to nie jest Kościół jaki Jezus tworzył?

              Czy nie widzisz analogii między handlowcami, których w świątyni rozgonił, a obecnym kościelnym biznesem?

              Czy w końcu naprawdę walkę z takim - niewłaściwym - postrzeganiem swej roli w kościele, że o łamaniu prawa i moralnych zasad uważasz za bolszewizm?

              • lechowski51 Re: kościółkowi ile się da.. 30.03.13, 12:09
                Zanim Ci odpowiem,to powiedz kiedy ostatnio byłeś w kościele?.
                • ja-tarzan Re: kościółkowi ile się da.. 30.03.13, 14:12
                  > Zanim Ci odpowiem,to powiedz kiedy ostatnio byłeś w kościele?.

                  Dziś.

                  ... a gdybyś chciał wiedzieć więcej, to bywam, nie w każdą niedzielę, nie zawsze w niedzielę, ale bywam.

                  Więc?
                  • ja-tarzan Re: kościółkowi ile się da.. 01.04.13, 08:19
                    Szykuje się w Kościele spór, jakiego dawno nie było: co to właściwie znaczy ubóstwo w Kościele? Sprowokował go nowy papież.
                    Polski Kościół ma kłopot, jak interpretować wizję Franciszka, który wzywa Kościół do radykalnego ubóstwa, a sam uparcie rezygnuje z wszelkich oznak papieskiego przepychu.

                    Co z tym papieżem?! Gdy po konklawe jeden z księży chciał go udekorować obszytą gronostajami pelerynką, usłyszał, że "karnawał się skończył". Nie głosi enigmatycznej i wygodnej (bo mało wymagającej) "idei ubóstwa", zamiast tego mówi z serca: "Jak ja bym chciał biednego Kościoła, Kościoła dla biednych".

                    Co to znaczy? Niby oczywiste, ale jednak wizja papieża naszym biskupom wydaje się mocno skomplikowana. I ryzykowna. Coś jak granat, który trzeba rozbroić. Stąd różne, nieraz kompletnie sprzeczne pomysły na interpretację słów papieża.

                    Oto, jak wizję Kościoła ubogiego rozumie sekretarz Episkopatu bp Wojciech Polak: "Kościół zawsze i w każdym czasie jest wzywany do tego, by być solidarnym z ludźmi ubogimi. Trzeba jednak pamiętać, że Kościół nie jest jedną z wielu organizacji charytatywnych, ale to wspólnota, która przede wszystkim głosi zbawienie ludziom ubogim. Oczywiście, Kościół jest wezwany do niesienia konkretnej pomocy, ale przede wszystkim do głoszenia Ewangelii. Tak więc nie chodzi tylko o zaspokajanie materialnych potrzeb człowieka, bo to robią różne organizacje, niejednokrotnie lepiej niż Kościół".

                    Trudno się z tym nie zgodzić, ale czy to nie za mało? "Solidarność z ubogimi", "głoszenie im zbawienia" nie wystarczy, jeśli Kościół własnym przykładem nie dowiedzie, że jest bliski ubogim. O to właśnie chodzi papieżowi, który ciągle mieszka w watykańskim hotelu - Domu św. Marty; nie wiadomo, czy w ogóle przeprowadzi się do Pałacu Apostolskiego, bo - jak komentuje - pomieściłoby się w nim trzysta osób. Kościół, który głosi potrzebę ubóstwa, a sam pławi się w bogactwie, nie jest wiarygodny. Tymczasem bp Polak umyka od wskazywania, że lekcja ubóstwa - takiego prawdziwego, nie metaforycznego - przydałaby się wielu duchownym, także niektórym biskupom, którzy wydają miliony na swoje rezydencje (przykład archidiecezji gdańskiej i jej Pasterza ).

                    Ksiądz, który głosi na kazaniu "ubóstwo", a potem wsiada do audi, wypada mniej przekonująco niż taki, który jeździ wysłużonym samochodem i mieszka na skromnej plebanii.

                    Nie jest to wcale demagogia wycięta z tabloidu: papież, jeszcze jako kardynał, zamiast snuć piękne metafory o ubóstwie, sam jeździł komunikacją miejską. Tyle że to mniej komfortowe niż księżowskie ubóstwo na czas (np. 15-minutowe, tyle ile trwa kazanie).

                    Wizję papieża interpretował też kard. Kazimierz Nycz. I stwierdził, że nie oznacza ona, że "papież wypisze z Kościoła ludzi zamożnych?", czy "jak niektórzy myślą, że papież będzie pozbywał się tych wszystkich zabytków i dzieł dwóch tysięcy lat Watykanu". Tłumaczył, że "Istota tego ubóstwa polega na tym, jakie ma człowiek ręce, czy one się nie kleją zbytnio do rzeczy materialnych, do których się przywiązuje".

                    To prawda, problem w tym, że niezależność od dóbr materialnych może być pozorna, także w Kościele. Opływający w luksusy o. Tadeusz Rydzyk rozbawił wszystkich, gdy w wywiadzie powiedział niedawno, że nie posiada nic, bo wszystko jest majątkiem zakonu. Co z tego, że formalnie miał rację, skoro powszechnie wiadomo, że to zakon redemptorystów żyje z Rydzyka, a nie na odwrót?

                    Absurdem byłoby oczywiście nawoływanie Kościoła do wyprzedaży zabytków, ale już stosunek do ludzi zamożnych, o którym wspomina kard. Nycz, pozostawia nieraz wiele do życzenia. Od znajomego wiem o parafii, w której księża wprost wyrażają niezadowolenie ze zbyt małej tacy, z kolei media pisały ostatnio o "kupowaniu" dobrych parafii przez księży bogatych z domu (to znów przykład archidiecezji gdańskiej ).

                    Dobrze papieską wizję rozumie bp Wiesław Śmigiel, który niedawno w pelplińskim Radiu Głos stwierdził, że Kościół "jeśli zagubi się w przepychu, jeśli zajmie się sam sobą i pomnażaniem swoich dóbr materialnych, to jego misja ewangelizacyjna będzie bardzo utrudniona, a może nawet być niemożliwa".

                    Nie brak jednak pomysłów, jak zepchnąć niewygodną papieską wizję gdzieś na innych. Na przykład sugerując, że apel papieża o ubóstwo wcale nie dotyczy Kościoła.

                    Abp Głódź w marcu, po wyborze kard. Bergoglia na papieża, komentował: "Nazywano go kardynałem ubogich. Papież Franciszek przynosi to doświadczenie do papieskiego Rzymu. Ukaże zapewne jego wartość Kościołowi. Szczególnie Europie, sytej, zamożnej, wpatrzonej w siebie, której brakuje wyobraźni miłosierdzia". Wątpię, żeby abp Głódź miał na myśli sytych europejskich księży - to raczej klasyczne utyskiwanie na świeckich Europejczyków.

                    A chyba nie o to chodziło papieżowi. W podobny sposób papieską wizję łagodził abp Stanisław Gądecki: "Perspektywa europejska, która wydaje nam się jedyną z możliwych, zostanie poszerzona i zwrócona ku temu, czego ludzie sami nie chcą praktykować, ale od innych chętnie się domagają, to znaczy ku ubóstwu i pokorze. Także od papieża wszyscy domagają się, aby był pokorny, ubogi i otwarty, co często niczego nie zmienia w naszym nastawieniu". Czyli winni są ludzie, którzy nie wiedzieć czemu czepiają się Kościoła, a sami biegną do banku zakładać nowe lokaty. Ale czemu w takim razie Kościoła czepia się ten papież Franciszek?!


                    Cały tekst: wyborcza.pl/1,75968,13659753,Apele_papieza_o_ubostwo_nie_w_smak_polskim_hierarchom.html?utm_source=HP&utm_medium=AutopromoHP&utm_content=cukierek1&utm_campaign=wyborcza#Cuk#Cuk#ixzz2PBq17KfO
                    • ja-tarzan Re: kościółkowi ile się da.. 01.04.13, 08:22
                      Lewak jakiś, czy co?

                      - Po kilkaset metrów kwadratowych mają mieszkania niektórych kardynałów z Watykanu. Po wyborze papieża Franciszka, który na każdym kroku głosi idee skromności i minimalizmu, purpuraci coraz bardziej niezręcznie czują się w swych apartamentach - podkreśla prasa.
                      "Styl Bergoglio" - jak zauważają komentatorzy - może zmusić wielu kardynałów z Kurii Rzymskiej i Gubernatoratu Państwa Watykańskiego do rezygnacji z olbrzymiego metrażu. Ogromne mieszkania zachowują także niektórzy purpuraci, którzy przechodzą na emeryturę i pozostają za Spiżową Bramą.

                      Papież niczego nie narzuca, ale...

                      Watykanistka dziennika "Il Messaggero" Franca Giansoldati podkreśla, że nowy papież nie może nikomu narzucić trybu życia pod znakiem umiarkowania i skromności. Zaznacza zarazem, że styl, jaki wybrał nowy papież, zmusza do poważnej refleksji, czy wręcz stawia lokatorów pełnych przepychu mieszkań w trudnej sytuacji.

                      Skromne potrzeby papieża Bergoglia stoją w dużej sprzeczności ze stylem życia powszechnym wśród rzymskich kardynałów i niekiedy najwyższym standardem ich apartamentów, a także ich oczekiwaniami. Przypomina się, że były archiprezbiter bazyliki Matki Bożej Większej kard. Bernard Law nie chciał swego czasu przyjąć 250-metrowego apartamentu na Zatybrzu, gdyż uznał, że jest zbyt skromny.

                      Franciszek nie chce luksusowego apartamentu

                      Franciszek nie chce przeprowadzić się do papieskiego apartamentu w Pałacu Apostolskim, bo - jak przypomniał - w Buenos Aires mieszkał dotychczas w małym lokalu i nie ma większych potrzeb. Także teraz nie chce zmienić swych przyzwyczajeń. Na razie nowy papież odmawia przeprowadzenia się do gotowego już i odświeżonego mieszkania, jakie zajmował wcześniej Benedykt XVI. Od początku konklawe mieszka w watykańskim Domu Świętej Marty, mając do dyspozycji prywatne pokoje oraz salonik dla gości i gabinet do pracy. Nie wyklucza się, że nigdy nie przeniesie się do czekającego na niego apartamentu i wybierze małe mieszkanko osobistego sekretarza jego poprzednika, arcybiskupa Georga Gaensweina.

                      Zauważa się, że niektórzy kardynałowie, którzy czasem otrzymują rezydencje o powierzchni przekraczającej 250 metrów kwadratowych, korzystają tylko z części pokojów. Dziennik "Il Messaggero" pisze, że ogromny apartament z wieloma łazienkami ma gubernator Państwa Watykańskiego kardynał Giuseppe Bertello, ale też nie wykorzystuje całej powierzchni.

                      Nieoficjalnie wiadomo, że papież Bergoglio rozważa możliwość racjonalizacji powierzchni mieszkaniowej w Watykanie, na przykład po to, by więcej hierarchów rezydowało w jednym pałacu. Zgodnie z tym planem przeprowadzka czeka obecnego, mieszkającego w wielkim apartamencie na pierwszym piętrze Pałacu Apostolskiego sekretarza stanu kardynała Tarcisio Bertone, gdy tylko zostanie mianowany jego następca. Bertone już wyraził zainteresowanie historyczną Wieżą Świętego Jana w Ogrodach Watykańskich, ale spotkał się z odmową, bo gmach ten jest do dyspozycji papieża.


                      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,13660322,Papiez_zawstydza_kardynalow__Wybiera_male_mieszkanko.html?lokale=rzeszow#BoxWiadTxt


                      • lechowski51 Re: kościółkowi ile się da.. 01.04.13, 11:45
                        tarzan pisze;
                        > Zanim Ci odpowiem,to powiedz kiedy ostatnio byłeś w kościele?.

                        Dziś.

                        ... a gdybyś chciał wiedzieć więcej, to bywam, nie w każdą niedzielę, nie zawsze w niedzielę, ale bywam.

                        Więc?

                        W mojej rodzinie przyjęliśmy taką zasadę,że "brudy pierzemy we własnym gronie".Widocznie u Ciebie obowiązują inne zasady,stąd też chcesz naprawiać własny kościół,wraz z jego ewidentnym wrogami jak sp 1962.Dalej!.Zadziwiająca jest ta Twoja "troska" poprzez pokazywanie ksieży dewiantów i oszustów.Mógłbyś chociaż raz na dziesięć pokazać księdza działajacego na misjach,wsrod biednych,głodujących,kalekich itd
                        Byłem w różnych świątyniach na świecie.Widziałem meczety i synagogi.Wszystkie charakteryzują sie wspaniała architekturą,malarstwem i zdobnictwem.Tylko dwie luteranskie,w Genewie i w Lozannie wyróżniały się surowością i brakiem jakichkolwiek ozdob.
                        Co innego gdy mowimy o bogactwie duchownych.Byłem w roznych salach parafialnych.U bardzo ubogiego proboszcza w Krasiczynie i w nowoczesnej z przesadnym wystrojem i wyposażeniem w sąsiedniej do mojej parafii.
                        W`czasie ostatnich odwiedzin biskupa ordynariusza celowo wybrałem sie na parking przed parafią,bo oprocz niego zjechało sie wowczas mnóstwo księży.No i najbardziej "luksusowy" samochod jaki tam spotkałem była Skoda Felicia.
                        W kraju o realnym bezrobociu ok 25%,gdzie tysiące głodnych dzieci chodzi do szkoły,Twoim podstawowym zajęciem na tym forum jest popularyzowanie księży pedałow,pedofili itd.Sprobuj napisac co o filmie,muzyce,sporcie czy swoich podróżach.Przestaniesz być nudny i monotonny...
                        • ja-tarzan Re: kościółkowi ile się da.. 01.04.13, 12:51
                          > W mojej rodzinie przyjęliśmy taką zasadę,że "brudy pierzemy we własnym gronie".

                          Czemu tej zasady nie stosujesz w stosunku do naprawiania rządu?

                          ... bo oczywiście to co dotyczy spraw prywatnych, intymnych to jedno, a co dotyczy spraw publicznych to drugie.

                          Nie ma mowy o praniu brudów w tajemnicy przed społeczeństwem, skoro doszło do nadużycia zaufania społecznego.

                          Kapłan nie jest wujkiem Mietkiem, którego alkoholizm leczymy w tajemnicy przed ciocią Lusią, ani wujkiem Józkiem, który za lepkie łapki wpychane siostrzeńcowi do spodenek dostanie po ryju od chłopaków ze wsi.
                          Kapłan jest osobą publiczną, osobą którą obdarza sie szczególnym zaufaniem.

                          Zastanów się co ty wypisujesz.

                          > Widocznie u Ciebie obowiązują inne zasady,stąd też chcesz naprawiać własny kośc
                          > iół,wraz z jego ewidentnym wrogami jak sp 1962

                          Tak, u mnie obowiązują inne zasady, zło się piętnuje.

                          Gdy ktoś kradnie, nazywam to złodziejstwem i mówię głośno, że to zło.

                          Gdy ktoś kogoś opluwa, nazywam to chamstwem i głośno mówię, że to zło.

                          Gdy ktoś molestuje seksualnie nieletnich to nazywam to pedofilią i głośno o tym mówię.

                          Bo:

                          1. Od wizerunku tego Kościoła ważniejsza jest krzywda ofiar ... również potencjalnych, ważniejsza jest sprawiedliwość.
                          2. Ten wizerunek ucierpi bardziej, gdy to zło będzie się ukrywać.
                          Księża są ludźmi, jak twierdzą niektórzy hierarchowie, mogą mieć swoje słabości, ale odpowiedzialnośc ponieść muszą.

                          Jakaż to odpowiedzialność, kara i pranie brudów w swoim gronie, skoro pedofila przenosi sie na inna parafię, nie odbiera prawa do pracy z dziećmi?

                          Jakież to pranie we własnym gronie, jakaż to kara spotkała Paetza? NO jaka?

                          ŻADNA.

                          >Zadziwiająca jest ta Twoj
                          > a "troska" poprzez pokazywanie ksieży dewiantów i oszustów.Mógłbyś chociaż raz
                          > na dziesięć pokazać księdza działajacego na misjach,wsrod biednych,głodujących,
                          > kalekich itd

                          Lechowski, nie bądź hipokrytą.

                          Ty nigdy nie ząłożyłeś wątku pokazującego jakieś dobre działania kogokolwiek, a mnie to wyrzucasz?

                          Powtarzam po raz kolejny.

                          Znakomita większość księży, których znam, osobiście lub ze słyszenia, mediów itd to zacni ludzie.

                          Niektórzy z przedstawicieli kleru to materialiści, na których obecny Papież chce widać wpłynąć.
                          Niektórzy hierarchowie są niemoralni - to ten bizantyjski blichtr i kasa.
                          Wśród kleru zdarzają się przestępcy.

                          Należy - dla dobra Kościoła - takich jednostek się pozbywać.


                          > Co innego gdy mowimy o bogactwie duchownych.Byłem w roznych salach parafialnyc
                          > h.U bardzo ubogiego proboszcza w Krasiczynie i w nowoczesnej z przesadnym wystr
                          > ojem i wyposażeniem w sąsiedniej do mojej parafii.
                          > W`czasie ostatnich odwiedzin biskupa ordynariusza celowo wybrałem sie na parki
                          > ng przed parafią,bo oprocz niego zjechało sie wowczas mnóstwo księży.No i najba
                          > rdziej "luksusowy" samochod jaki tam spotkałem była Skoda Felicia.

                          O takim bogactwie przecież piszę, nie o wyposażeniu zabytkowych kościołów.

                          O życiu w luksusie, nie chodzi tylko o samochody za 100, czy 200 tysięcy.

                          Również o rezydencje - Głódź - wystawne.

                          Tacy wśród hierarchów, a i nawet proboszczów są - i należy ich piętnować.


                          > W kraju o realnym bezrobociu ok 25%,gdzie tysiące głodnych dzieci chodzi do s
                          > zkoły,Twoim podstawowym zajęciem na tym forum jest popularyzowanie księży pedał
                          > ow,pedofili itd

                          Policzyłeś moje posty na ten temat? ;)

                          Nie sądzę ...

                          Tak jak ty czujesz ciągłą potrzebę zwalczania zła wśród rządzących, tak ja widzę potrzebę zwalczania zła wśród tych, którzy dobro mają zasiewać ... ;)

                          >Sprobuj napisac co o filmie,muzyce,sporcie czy swoich podróżach

                          Wypowiadam się w różnych wątkach.

                          >> .Przestaniesz być nudny i monotonny...

                          Lechowski, to ty wsadzasz krytykę PO gdzie się tylko da.
                          To ty upychasz swoje chamskie obelgi o bolszewizmie, lewactwie itd gdzie się da, nie ważne gdzie, w jakim wątku i dlaczego.
                          To wciskasz politykę do każdego wątku.
                          Ten promil twoich wypowiedzi o filmie, czy muzyce (choć i te wątki wolne od polityki i obelg nie są) listkiem figowym nie będą...

                          ... belki nie widzisz ... ;)




                          ... czyli w kwestii pedofilów wśród kleru masz tylko tyle do powiedzenia, że nie powinno się ich brudów prać publicznie, a w tajemnicy ...




















                          ...
                    • sp1962 Re: kościółkowi ile się da.. 02.04.13, 11:04
                      po jaką cholerę świąteczna taca na KUL, tę budę w 100 % finansuje Państwo, załatwił to Prezydent IV RP ? a inne uczelnie to co, może ktoś zna odpowiedż, pozdrawiam
                      • Gość: z sieci Cała prawda... IP: *.rzeszow.vectranet.pl 02.04.13, 19:43
                        Z sieci:Ile dziady jeszcze będziecie ciskać kit, że europejskie korzenie, wycinane od dwóch tysięcy lat przez Kościół, leżą w chrześcijaństwie? Czy my wszyscy mówimy po hebrajsku?

                        1. Języki indoeuropejskie (ponad 5 tysięcy lat ewolucji, bez związku z chrześcijaństwem), chyba najważniejszą cechą kultury jest język.
                        2. Filozofia grecka - początki, 500 lat przed Jezusem.
                        3. Prawo rzymskie, podstawa wszystkich systemów prawnych w Europie, bez związku z chrześcijaństwem.
                        4. Religie, które dały początek bajkom, rozmaitym mitom, mądrościom ludowym, które leżą u źródeł rozwoju nauk przyrodniczych u Greków i Rzymian (nie dla każdego jest to oczywiste, ale taki właśnie był ciąg przyczynowo-skutkowy, Kościół poszedł w metafizykę).
                        5. Demokracja - starożytna Grecja, bez Jezusa
                        6. Teknolodży - architektura: Rzym i Grecja, metalurgia: Celtowie, bez Jezusa.
                        7. Prawa kobiet: Celtowie, Skandynawowie, ludy indoirańskie nad Morzem Czarnym (Scytowie i Sarmaci).
                        8. Pismo - Fenicjanie, nie wiem, czy dacie wiarę, ale wynaleźli je bez Jezusa.
                        9. Sztuka - no cóż, pewnie również w to nie uwierzycie, ale w Lascaux, kilkadziesiąt tysięcy lat temu, twórcy kultury magdaleńskiej malowali bizony, nosorożce, mamuty i konie, zupełnie bez związków z Jezusem. Podobnie rzecz się miała aż do średniowiecza, kiedy nastąpił rozwój i dyktat sztuki sakralnej, zatrzymany dopiero w Renesansie.

                        10. To, co w Średniowieczu Kościół zrobił dla rozwoju ludzkości, można nazwać tylko więzieniem. Czy więzienie ma jakiś wpływ na więźnia? To oczywiste, z więzienia wychodzi się zazwyczaj z traumą. Takie to własnie korzenie.
    • Gość: bekalosz Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 02.04.13, 20:25
      Wolnym człowiekiem trzeba chcieć BYĆ - Wolnym i odpowiedzialnym, nie płatnym sługą obcych.
      Z Waszych "czytanek" wynika że udajecie mądrali, bo każdy dzień zaczynacie od lektury "Gazety Wybiórczej" i to co tam piszą uznajecie za własne. Proponuję trochę własnych przemyśleń.
      I dajcie już spokój Kościołowi, który zaręczam miał już znacznie potężniejszych o Was wrogów.
      A może Wy jesteście obokrajowcy polskojęzyczni?
      • ja-tarzan Re: kościółkowi ile się da.. 02.04.13, 20:45
        > Wolnym człowiekiem trzeba chcieć BYĆ - Wolnym i odpowiedzialnym, nie płatnym sł
        > ugą obcych.

        Skoro drogi Bekaloszu Twoim wyborem "wolnego człowieka" jest wiara,topozwól również innym dokonac ich wyboru.

        Twoja wolność jest taka sama jak ich.

        Ich "płatna służba obcym"może być za taka samą uznana.

        > Z Waszych "czytanek" wynika że udajecie mądrali, bo każdy dzień zaczynacie od l
        > ektury "Gazety Wybiórczej" i to co tam piszą uznajecie za własne. Proponuję tro
        > chę własnych przemyśleń.

        Czy twoje wypowiedzi są własnymi przemyśleniami jedynie, czy możliwe jest zarzucenie Ci, że kopiujesz jedynie Terlikowskiego, Cejrowskiego?

        > I dajcie już spokój Kościołowi, który zaręczam miał już znacznie potężniejszych
        > o Was wrogów.

        Rozumiem Twoje zniecierpliwienie, ale czy nie jest tak, że i ateiści nie mają spokoju? ;)

        > A może Wy jesteście obokrajowcy polskojęzyczni?

        No to już zupełnie bez sensu...

        czyżbyś chciał użyć argumentu, że Polak to katolik i basta?
        A każdy,kto krytykuje Kościół ten zdrajca narodu albo obcy szpieg? ;)

      • Gość: Jakimchciećbyć Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.rzeszow.hypnet.pl 02.04.13, 22:05
        Ty chyba już zrezygnowałeś, bo przecież zaręczasz, że Kościól "miał już znacznie potężniejszych o (od?) Was wrogów." W podtekście - nie ma sensu protestować! Lepiej poddać się.
        Tylko nie zapomnij, że jak nasz wspólny znajomy (zgadnij, kto?) stwierdził "Wolnym człowiekiem trzeba chcieć BYĆ - Wolnym i odpowiedzialnym..."
        Jeszcze jedno, czy watykański to zawsze polskojęzyczny?

    • Gość: gość Re: kościółkowi ile się da.. IP: 83.238.199.* 03.04.13, 20:53
      wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Wielkie-sledztwo-ws-molestowania-seksualnego-dzieci-w-Australii,wid,15464927,wiadomosc.html
      • ja-tarzan Re: kościółkowi ile się da.. 04.04.13, 08:23
        Jakże pokrzepiająca jest twarda (mam nadzieję,że nie tylko słowna) reakcja:

        Wrocławski ksiądz Paweł K., zatrzymany w piątek pod zarzutami pedofilii, może zostać karnie przeniesiony do stanu świeckiego. Kuria wydała stanowcze oświadczenie w jego sprawie. - Jeżeli skutkiem działalności księdza Archidiecezji Wrocławskiej jest krzywda uczyniona dzieciom nie znajdujemy odpowiednich słów by wyrazić ból i współczucie ofiarom. W modlitwie przed Bogiem będziemy prosić o naprawę powstałego zła i zaleczenie ran serca tych, którzy zostali dotknięci cierpieniem - stwierdził ks. Stanisław Jóźwiak, rzecznik kurii.

        Co cieszy w takich słowach?

        1. możliwość stania się zwykłym pedofilem, a nie uświęconym zboczeńcem.

        2. Wreszcie otwarcie i głośno przedstawiciel Kościoła mówi o cierpieniu ofiar, a nie jak ten idiota Pieronek, że "kościół ma ważniejsze problemy niż pedofilia".

        3. W końcu mówi się o tym, a nie próbuje ukrywać, przemilczać, czy ZAMIENIAĆ ROLĘ KATA NA ROLĘ OFIARY I PISAĆ O BRUDNEJ WALCE Z BOGIEM, KOŚCIOŁEM I INNYM BOLSZEWIZMIE.

        dowodem przeciwko księdzu jest m.in. pendrive z pornograficznymi zdjęciami trzynastoletniego chłopca. Pendrive dostarczył policji jeden ze współpracowników kapłana.


        Wreszcie może przestaniemy czytać idiotyzmy o praniu brudów we własnym gronie i Kościelni hierarchowie, księżą, a i publicyści zastępujący niektórym ludziom samodzielne myślenie zrozumieją, że nie tędy droga.



        A teraz mniej optymistycznie:

        Zatrzymany w piątek ks. Paweł K. już kilka lat temu był karany za podobne przestępstwo.


        Czyli gdyby nie patyczkowano się wcześniej, to może nie byłoby kolejnej ofiary?

        - Jeżeli okaże się, że pomimo wyroku oraz wynikających z niego konsekwencji kościelnych, jego postępowanie nie zmieniło się i potwierdzi się zarzut dopuszczenia się czynów, o których mówi prokuratura, konieczne będzie podjęcie konkretnych decyzji, nie wykluczając prośby skierowanej do Stolicy Apostolskiej o karne przeniesienie do stanu świeckiego - napisał rzecznik kurii ks.

        O jakich konsekwencjach ten rzecznik pisze?
        Czy tymi konsekwencjami było pogrożenie paluszkiem?
        A może urlop w domu księdza seniora, czy jakoś tak?


        Kościół ma dwie opcje, moim zdaniem.
        Albo weźmie się za ludzi w swoich szeregach, pozbędzie się zboczeńców, pijaków i innych łamiących prawo, pokaże ludziom, że nie ma w nim miejsca dla hipokryzji, że człowiek, szczególnie ten skrzywdzony jest ważniejszy niż inne problemy Kościoła albo ...
        pozostanie mu wysprzedawanie kolejnych pałaców, zbudowanych jako wotum dziękczynne...



        www.gazetawroclawska.pl/artykul/730215,kuria-przeprasza-za-wroclawskiego-ksiedza-podejrzanego-o,id,t.html?cookie=1


        • ja-tarzan Re: kościółkowi ile się da.. 04.04.13, 08:28
          Że też trafili się rodzice-bolszewicy,którzy nie rozumieją, że brudy pierze się w we własnym gronie ;)

          Tak duża ilość alkoholu spowodowała u jednego z chłopców utratę przytomności. Mimo to dyrektor gimnazjum nie chciał wezwać pogotowia w obawie przed nadaniem sprawie rozgłosu. Zawiadomiono rodziców dzieci, którzy mieli przyjechać i je zabrać. Stan, w którym znajdował się jeden z chłopców, stanowił bezpośrednie zagrożenie życia. Wymagał on pomocy szpitalnej i odtrucia, rodzic odwiózł go do szpitala

          Czy przed władzami kościelnymi dyrektor odpowie tak jak to stało by się z dyrektorem publicznej szkoły?

          wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,13672155,Pijani_uczniowie_w_de_La_Salle__Rzecznik_odpytuje.html#BoxWiadTxt
          ...




          • Gość: Jo Franuś I Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.privacyfoundation.ch 04.04.13, 09:30
            Po wyborze nowego papierza skandale w Kościele Australii
            Tylko w stanie Victoria 40 ofiar kapłanów-pedofilów popełniło samobójstwo. Raport policji na ten temat skłonił władze australijskiego stanu do powołania parlamentarnej komisji śledczej. Katolicka archidiecezja Melbourne przyznała, że od 1930 r. doszło do 620 przypadków seksualnego wykorzystywania dzieci przez kapłanów, zaś w 45 innych sprawach Kościół wciąż prowadzi dochodzenie. Według organizacji obywatelskich, ofiarą księży-pedofilów w archidiecezji Melbourne padło nawet 10 tys. dzieci.

            Według organizacji obywatelskich nawet 10 tysięcy dzieci
            padło ofiarą księży pedofilów w archidiecezji Melbourne czytaj dalej w podanym linku:
            www.przeglad-tygodnik.pl/pl/artykul/skandale-kosciele-australii
            • ja-tarzan Re: kościółkowi ile się da.. 04.04.13, 15:03
              Święta własność ... czy po prostu pęd ku bogactwu?
              Przecież czy oni te działki złodziejowi odbierają?
              Kto na tym ucierpi, a kto zyska i ile?

              Dwa lata temu parafia pw. Matki Bożej Częstochowskiej na Naramowicach zażądała zwrotu czterech działek o łącznej powierzchni 7,5 tys. m kw. Stwierdziła też, że jeśli nie będzie to możliwe, to zadowoli się działkami o podobnej wartości lub 7 mln zł odszkodowania.

              wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,13674177,Kosciol_zada_zwrotu_dzialek_na_os__Lokietka__Albo.html#BoxWiadTxt
              • lechowski51 Re: kościółkowi ile się da.. 04.04.13, 15:07
                Ty masz jednak chyba człowieku problemy?!.Natręctwa i maniakalne powtarzanie tego samego przez miesiące,wymagają jednak interwencji lekarza....
                • Gość: Fan FARY Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.tktelekom.pl 04.04.13, 18:32
                  Do bardzo niecodziennej bójki doszło w Perth w Australii. Uczestnikami sporu byli bowiem dwaj katoliccy księża - informuje "Huffington Post".
                  wiadomosci.wp.pl/kat,1329,title,Ksiadz-odgryzl-ksiedzu-ucho-w-Australii,wid,15086120,wiadomosc.html?ticaid=1105a2
                  Uważaj Lechosiu 51 bo tobie odgryzie biskup ucho (gumowe)
                • ja-tarzan Re: kościółkowi ile się da.. 04.04.13, 22:16
                  > Ty masz jednak chyba człowieku problemy?!.Natręctwa i maniakalne powtarzanie t
                  > ego samego przez miesiące,wymagają jednak interwencji lekarza....

                  Gdybym nawet 20 takich postów produkował dziennie, to i tak nie przekroczę połowy twojej normy.

                  Nie oskarżaj mnie o natręctwa, bo tym samym udowodnisz swoją schizofrenię.

                  ... i jak zwykle, na temat ani słowa, raczej analiza psychologiczna autora.

                  lechowski, jesteś nudny jak flaki z olejem i ... tak przewidywalny.

                  Dodaj jeszcze coś o poziomie dziennikarstwa autora artykułu, bo to jest ważniejsze.

                  Gdybym wkleił zdjęcie księdza sięgającego ręką do spodenek dziecka, to ty byś napisał, że fotka do dupy, bo źle skadrowana, a w ogóle to bolszewizm przeze mnie przemawia.

                  śmieszny jesteś ... taki chłopek, "wesoły romek", ;)





                  • lechowski51 Re: kościółkowi ile się da.. 04.04.13, 22:28
                    Myślisz,że od mnożenia epitetów przybędzie Ci argumentów?.
                    • Gość: Smiesznyinudny Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.rzeszow.hypnet.pl 04.04.13, 22:58
                      "Epitet – wyraz (przymiotnik, rzeczownik lub imiesłów) określający rzeczownik: "brzydkie kaczątko", "słodki cukierek" ,"zły bandyta", "tętniące myśli". Jest figurą stylistyczną stosowaną w retoryce i poezji."

                      Znalazłeś tu epitety? Ja dwa: śmieszny i nudny! Oba trafne! Bez komentarza!
                      • Gość: z sieci Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.rzeszow.vectranet.pl 04.04.13, 23:05
                        30 marca 1689 w Warszawie został zamordowany pierwszy, polski ateista, Kazimierz Łyszczyński, który ośmielił się napisać książkę pt. De non existentia Dei, czyli, O nieistnieniu Boga . Historyczny opis tego morderstwa:
                        "...Ale śmiertelne widowisko rozpoczęło się tak naprawdę już 10 marca. Skutego Łyszczyńskiego wprowadzono na obitą czerwonym suknem scenę, ustawioną specjalnie do tego celu na warszawskim rynku, i rozkazano uklęknąć. Następnie podsądny był biczowany przez samego biskupa i pytany, czy na powrót wierzy w Boga Jedynego i Przenajświętszą Panienkę. Spektakl oglądało podobno ponad 20 tysięcy osób. Kilka dni później Kazimierz Łyszczyński w tym samym miejscu miał osobiście spalić na stosie wszystkie swoje dzieła. Dwa tygodnie później wykonano wyrok na ich autorze. Najpierw kat rozżarzonymi szczypcami wyrwał skazańcowi bluźnierczy język, później szablą odciął mu dolna wargę i górną wargę, czyli usta, które herezje wypowiadały. Następnie na wolnym ogniu przez blisko godzinę palono mu prawą rękę, którą antykościelne bezeceństwa pisał. Jeszcze później.., I tu następuje rozbieżność w kronikarskich relacjach. Według jednych kat litościwie odciął toporem głowę nieprzytomnemu już z bólu skazańcowi, a według innych (np. zgodnie z opisem biskupa Załuskiego) Łyszczyński płonął na stosie żywcem. Po egzekucji prochy skazańca starannie zebrano i rozrzucono (według innych wystrzelono z armaty) za miastem.[strona 202 Marek SZENBORN "Czarownice i heretycy. Tortury, procesy, stosy"

                        Fragmenty z książki Kazimierza Łyszczyńskiego "De non existentia Dei, czyli O nieistnieniu Boga, :

                        "I ... Zaklinamy was, a teologowie, na waszego Boga, czy w ten sposób nie gasicie Światła Rozumu, czy nie usuwacie słońca ze świata, czy nie ściągacie z nieba Boga waszego, gdy przypisujecie Bogu rzeczy niemożliwe, atrybuty i określenia przeczące sobie.

                        II ... Człowiek jest twórcą Boga, a Bóg jest tworem i dziełem człowieka. Tak więc to ludzie są twórcami i stwórcami Boga, a Bóg nie jest bytem rzeczywistym, lecz bytem istniejącym tyko w umyśle, a przy tym bytem chimerycznym, bo Bóg i chimera są tym samym.

                        III ... Religia została ustanowiona przez ludzi bez religii, aby ich czczono, chociaż Boga nie ma. Pobożność została wprowadzona przez bezbożnych. Lęk przed Bogiem jest rozpowszechniany przez nielękających się, w tym celu, żeby się ich lękano. Wiara zwana boską jest wymysłem ludzkim. Doktryna bądź to logiczna, bądź filozoficzna, która się pyszni tym, że uczy prawdy o Bogu, jest fałszywa, a przeciwnie, ta, którą potępiono jako fałszywą, jest najprawdziwsza.

                        IV ... Prosty lud oszukiwany jest przez mądrzejszych wymysłem wiary w Boga na swoje uciemiężenie; tego samego uciemiężenia broni jednak lud, w taki sposób, że gdyby mędrcy chcieli prawdą wyzwolić lud z tego uciemiężenia, zostaliby zdławieni przez sam lud.

                        V ... Jednakże nie doświadczamy ani w nas, ani w nikim innym takiego nakazu rozumu, który by nas upewniał o prawdzie objawienia bożego: Jeżeli bowiem znajdowałby się w nas, to wszyscy musieliby je uznać i nie mieliby wątpliwości i nie sprzeciwialiby się Pismu Mojżesza ani Ewangelii; co jest fałszem i nie byłoby różnych sekt ani ich zwolenników w rodzaju Mahometa itd. Lecz [nakaz taki] nie jest znany i nie tylko pojawiają się wątpliwości, ale nawet są tacy, co zaprzeczają objawieniu, i to nie głupcy, ale ludzie mądrzy, którzy prawidłowym rozumowaniem dowodzą czegoś wręcz przeciwnego, tego właśnie, czego i ja dowodzę. A więc Bóg nie istnieje"
                        • Gość: zwykły kowalski Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 07.05.13, 00:07
                          życie bez Boga jest łatwe a trudne przy umieraniu, kiedyś byłem człowiekiem twoich poglądów nasz umysł jest potęgą to fakt, ale umysł nie tłumaczy faktu naszego bytu, i nigdy nie pojmie pewnych rzeczy, jeżeli próbowałeś kiedyś wyobrazić sobie wieczność, że coś trwa trwa i jeszcze trwa to aż zakręci ci się w głowie bo to nieogarnięte, jeżeli zamiast takich książek weźmiesz poczytasz pismo św. (ps ja nie czytałem) to wówczas zaczniesz składać myślowe puzzle, tak za pomocą swojego wspaniałego umysłu i stwierdzisz jak fantastyczny ma to sens, uwierz kiedyś sam się śmiałem z tego i teraz to co poznałem to coś fantastycznego, nieogarniętego, ja musiałem wiele pytań przebrnąć by spojrzeć na siebie inaczej i nie obchodzi mnie to że ktoś zaraz napisze " idź stary się lecz " z wiarą idę przez życie łatwiej i z całego serca ci to życze, a nauka niech w końcu idzie za pan brat z wiarą, niektórych rzeczy nie da się pojąć naszymi wspaniałymi rozumami, miłość to niesamowita moc (nie chodzi koniecznie żeby poznać fajną laskę bo i dziewczyny potrafią zawieść) masz wybór wierzę lub nie, podejmij właściwą decyzję pozdro :-)
    • Gość: gość Re: kościółkowi ile się da.. IP: 74.63.112.* 05.04.13, 00:03
      www.fakt.pl/Tak-mieszka-koscielna-wladza-Jak-mieszkaja-polscy-biskupi-Mieszkania-polskich-biskupow-ZDJECIA,galeria-artykulu,206471,15.html
      • Gość: ozzy Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.rzeszow.vectranet.pl 06.04.13, 16:38
        Budują, budują, a bozia jakaś niewdzięczna, bo nie pomaga w tym dziele wiadomosci.onet.pl/raporty/deutsche-welle-w-onecie/niemiecka-prasa-pisze-o-swiatyni-opatrznosci-bozej,1,5460621,wiadomosc.html
        • Gość: bekalosz Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 06.04.13, 18:27
          Dobrzy ludzie i niuńki opanujcie się. Przestańcie forować neobolszewizm! Energię jaką przeznaczacie na szkalowanie Kościoła,księży przeznaczcie na budowę społeczeństwa obywatelskiego, które będzie patrzeć na ręce każdej władzy, zarówno świeckiej jak i Kościelnej. Wymądrzanie anonimowe nie przynosi żadnych pozytywnych efektów a jedynie obnaża Waszą małostkowość, ordynarność i niestety też głupotę.
          • ja-tarzan Re: kościółkowi ile się da.. 06.04.13, 20:22
            >Przestańcie forować neobolszewizm

            czy neobolszewizmem jest żądanie ukarania pedofilów?

            >szkalowanie Kościoła,księży

            Ja nie szkaluję Kościoła, ani księży.

            Świadomie i z rozmysłem szkaluje księży, którzy uprawiają pedofilię, molestują kleryków, są alkoholikami oraz niektórych z ich mocodawców, którzy ukrywają ich grzechy zamiast napiętnować.

            > eczeństwa obywatelskiego, które będzie patrzeć na ręce każdej władzy, zarówno ś
            > wieckiej jak i Kościelnej.

            No to właśnie wynika z tego patrzenia.

            Chyba, że masz na mysli jedynie dosłowne patrzenie, a przyzwolenie na "pranie brudów w swoim gronie", czyli ukrycie.

            >Wymądrzanie anonimowe nie przynosi żadnych pozytywny
            > ch efektów a jedynie obnaża Waszą małostkowość, ordynarność i niestety też głup
            > otę.

            Jeśli negujesz sens wypowiadania sie na forum internetowym, to co tu jeszcze robisz? ;)

            Każda Twoja wypowiedź jest "anonimowym wymądrzaniem się" przecież.





            • ja-tarzan Re: kościółkowi ile się da.. 07.04.13, 08:23
              www.bibula.com/?p=67781
              No cóż, już się zaczyna:

              Co kraj to obyczaj, ale w Argentynie chyba nie odróżnia się skromności od dziadostwa.

              Skromność, nie przywiązywanie wagi do oprawy, kapiącego złota nie jest doktryną naszego Kościoła.

              Bo przynależność do Kościół, nasza wiara, wiara w Boga objawia się suknami, biżuterią, ornamentami, "świątynią budowaną jako wota dziękczynne" na każdym kroku.

              ... nie czynem, miłością do drugiego człowieka, uczciwością i chartem ducha ... ręka, która dotyka prącia kleryka i wznosi kolejne toasty może nosić pierścień symbolizujący "zaślubiny z diecezją", który jest przez "poddanych" całowany...

              Rozumiem tradycję, zwyczaje, ale na miłość boską jak to jest, że wszelkie zło, które członkowie tego kościoła popełniają jest "znacznie mniejszym problemem"?

              Pokolenie tych, dla których to co ksiądz powie jest święte, a każde słowo krytyki jest pogwałceniem sacrum wymiera... co potem?

              ... ale oczywiście winnymi tego, że ludzie odchodzą od Kościoła są ci, którzy krytykują ... bo jakby dał ciche przyzwolenie na wszechobecny biznes, molestowanie i pedofilię, pijaństwo, "prał brudy we własnym gronie", to ludzie byliby bliżej Boga... ;)



              • ja-tarzan Re: kościółkowi ile się da.. 07.04.13, 08:43
                Dlaczego w rozmowie nie wspomina się o molestowaniu dzieci przez księży? Czemu? Proponuje quiz:

                1. Bo to nieprawda, oszczerstwa rozwydrzonego gó...arstwa lub bolszewickich lemingów.
                2. Bo są ważniejsze problemy.
                3. Bo to nie przystoi i jest przejawem nienawiści do Boga.

                www.fronda.pl/a/homo-zbrodnie-na-dzieciach,27311.html
                • Gość: z sieci Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.rzeszow.vectranet.pl 07.04.13, 10:20
                  Z sieci:Ile dziady jeszcze będziecie ciskać kit, że europejskie korzenie, wycinane od dwóch tysięcy lat przez Kościół, leżą w chrześcijaństwie? Czy my wszyscy mówimy po hebrajsku?

                  1. Języki indoeuropejskie (ponad 5 tysięcy lat ewolucji, bez związku z chrześcijaństwem), chyba najważniejszą cechą kultury jest język.
                  2. Filozofia grecka - początki, 500 lat przed Jezusem.
                  3. Prawo rzymskie, podstawa wszystkich systemów prawnych w Europie, bez związku z chrześcijaństwem.
                  4. Religie, które dały początek bajkom, rozmaitym mitom, mądrościom ludowym, które leżą u źródeł rozwoju nauk przyrodniczych u Greków i Rzymian (nie dla każdego jest to oczywiste, ale taki właśnie był ciąg przyczynowo-skutkowy, Kościół poszedł w metafizykę).
                  5. Demokracja - starożytna Grecja, bez Jezusa
                  6. Teknolodży - architektura: Rzym i Grecja, metalurgia: Celtowie, bez Jezusa.
                  7. Prawa kobiet: Celtowie, Skandynawowie, ludy indoirańskie nad Morzem Czarnym (Scytowie i Sarmaci).
                  8. Pismo - Fenicjanie, nie wiem, czy dacie wiarę, ale wynaleźli je bez Jezusa.
                  9. Sztuka - no cóż, pewnie również w to nie uwierzycie, ale w Lascaux, kilkadziesiąt tysięcy lat temu, twórcy kultury magdaleńskiej malowali bizony, nosorożce, mamuty i konie, zupełnie bez związków z Jezusem. Podobnie rzecz się miała aż do średniowiecza, kiedy nastąpił rozwój i dyktat sztuki sakralnej, zatrzymany dopiero w Renesansie.

                  10. To, co w Średniowieczu Kościół zrobił dla rozwoju ludzkości, można nazwać tylko więzieniem. Czy więzienie ma jakiś wpływ na więźnia? To oczywiste, z więzienia wychodzi się zazwyczaj z traumą. Takie to własnie korzenie.
                  • ja-tarzan Re: kościółkowi ile się da.. 07.04.13, 10:53
                    > Z sieci: [...]

                    Kultura chrześcijańska nie istniała obok tego.

                    Ona czerpała garściami z tego co "zastała", wiele zwyczajów chrześcijańskich, tak żywo dziś kultywowanych i całkowicie określanych jako chrześcijańskie, bronione jak największy dogmat maja korzenie w czasach "pogańskich".
                    Nie można skutecznie "skolonizować", czy "nawrócić" narodu pozbawiając go zupełnie wszystkich dotychczasowych zwyczajów i bogactwa kulturowego.

                    Poza tym społeczeństwa europejskie, czy inne, który przyjęły wiarę chrześcijańską rozwijały się, więc de facto o korzeniach chrześcijańskich obecnej Europy jak najbardziej moim zdaniem można mówić.

                    ... co nie neguje ogromnych dokonań innych kultur...





                • sp1962 Re: kościółkowi ile się da.. 08.04.13, 09:46
                  jeśli tylko mówi się prawdę o kościele, np. komisja majątkowa- przekazano bezpodstawnie majątek skarbu państwa co ujawnił poseł lewicy ,natychmiast reakcja rzecznika episkopatu polski
                  cyt: "dokonano ataku na kościół stalinowskimi metodami" to jest właśnie retoryka kościoła
                  • ja-tarzan Re: kościółkowi ile się da.. 08.04.13, 14:49
                    > cyt: "dokonano ataku na kościół stalinowskimi metodami" to jest właśnie retory
                    > ka kościoła

                    Niektórzy świeccy taką tez stosują.

                    Przecież i tu na forum napisanie, że niektórzy księża zasługują na potępienie ze względu na pedofilię, czy alkoholizm jest zrównywane z bolszewizmem.

                    Hierarchowie - zakładam,że nie tacy głupi - stosują ten zabieg socjologiczny moim zdaniem świadomie.
                    Skoro jedyną alternatywą jest przyznanie, że ksiądz X jest pedofilem, ksiądz Y pijakiem, a ksiądz Z trzepie kasę ... to dla "ratowania twarzy" mówi się, że to zwykłe pomówienia stalinowskich wyznawców ...

                    • Gość: bekalosz Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 08.04.13, 16:13
                      To nie retoryka, to są fakty. Atakowany jest Kościół i księża wyjątkowo brutalnie od jakiegoś czasu, jak za dawnych stalinowsko-gomułkowskich czasów. Nic dodać nic ująć!
                      • sp1962 Re: kościółkowi ile się da.. 08.04.13, 21:12
                        ot i odezwał się " bekalosz'' kiedyś nawet ''Trybuna Ludu" nie odważyła sie napisać o kardynałach i biskupach nie mówiąc aby zaglądać im do kieszeń, dziś mówią o tym politycy piszą gazety np.Angora cyt; duchowieństwo stało się tak bogate, że w 1635 r.katolicki Sejm zakazał zapisowania ziemi Kościołowi, dziś nawet ateiści nie mieliby odwagi wprowadzić podobnej regulacji"
                        • Gość: znajoma Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.13, 21:38
                          Mój Czarodziej chodził w pocerowanym swetrze do pracy, ostatnio w Jego mieszkaniu byłam kilka miesięcy temu, nie było w Nim złota. Miał serce złote, poryczałam się, był wspaniałym człowiekiem, dobranoc:-)
                          • Gość: Józef Kumaty Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.lu 08.04.13, 21:41
                            Po czytaj sobie o traktowani Watykańskiej mafi Polaków w swoim państwie POLSKIM :
                            wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,13674177,Kosciol_zada_zwrotu_dzialek_na_os__Lokietka__Albo.html#BoxWiadTxt
                            • Gość: bekalosz Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 22.01.14, 13:28
                              Gazecie Wyborczej nie wierzę-Tobie też to radzę!
                      • ja-tarzan Re: kościółkowi ile się da.. 09.04.13, 21:33
                        > To nie retoryka, to są fakty. Atakowany jest Kościół i księża wyjątkowo brutaln
                        > ie od jakiegoś czasu, jak za dawnych stalinowsko-gomułkowskich czasów. Nic dod
                        > ać nic ująć!

                        Może kiedyś nie było możliwości - brak internetu - a może nie mówiło sie tak powszechnie o pewnych sprawach.

                        Pomijam kwestię ataków "pseudo-ateistów", są na tym świecie ludzie, którzy lubią epatować agresją, chcą zwalczać Kościół. Jeśli wrogiem nie był Kościół, to była by nim inna instytucja.
                        To nie oni są problemem, bo bezmyślne klepanie o zboczeńcach w sutannach, powtarzane stereotypy i idiotyczne hasła - analogiczne do kretyńskiego legendarnego tu na forum hasła ruchalikota.

                        A co jeśli są ludzie, którzy chcą ten Kościół uzdrawiać? Którzy chcieliby go zmienić, bo jest w nim coś, co im przeszkadza, bo wg ich przekonania stoi w sprzeczności z nauką tegoż Kościoła, dogmatami, które kierują wiarą w Boga?

                        O tych samych problemach, o których tu można poczytać pisali i księża, publicyści bliscy Kościołowi, nie Palikot.
                        Mówi o nich jeden Papież, mówi i drugi.

                        Co Ty drogi Bekaloszu uważasz o sprawie pedofilii, alkoholizmu i biznesowego zacięcia niektórych oczywiście księży?

                        Należy o tym mówić, czy należy milczeć?

                        Chciałbyś mieć wpływ na to, jakim jest Twój Kościół, czy też w ciemno podporządkujesz się wszystkiemu co tylko życie przyniesie?





                        • sp1962 Re: kościółkowi ile się da.. 27.04.13, 09:56
                          na utrzymanie polskiej ambasady przy stolicy apostolskiej rocznie z kasy polskich podatników wierzących i tych niewierzących idzie 608 709 euro czyli 2,4 mln zł obok pani ambasador Suchockiej jest jeszcze czterech ambasadorów na pobory całej piątki idzie 230 tys. euro wszystko to dla dobrych stosunków Polski z kieszonkowym państwem watykańskim.
                          • Gość: bekalosz Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 27.04.13, 20:24
                            O wszystkim można mówić, można krytykować, wskazywać błędy, proponować nowe rozwiązania. Ma się to jednak odbywać z poszanowaniem ludzi i instytucji. Kościół przecież modli się za swoich wrogów. A już wulgaryzmy nie powinny zaśmiecać jakikolwiek wątek, z tąd moje wcześniejsze odnoszenie do języka naszych klasyków.
                            • Gość: ozzy Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.rzeszow.vectranet.pl 27.04.13, 21:51
                              A laicyzacja trwa... Każdy następny myślący, oświecony człowiek to kolejny kamyczek zbliżający nas do lawiny, która na trwałe obali religijne nonsensy i przywróci normalne, świeckie państwo, w którym będzie przestrzegana konstytucja, a prawo stanie się prawem ustanawianym na rzecz społeczeństwa obywatelskiego bez dyktatu kościelnych czarowników.
                              • Gość: ozzy Molestowanie religijne IP: *.rzeszow.vectranet.pl 28.04.13, 14:34
                                Molestowanie religijne od dziecka czyni z nas niewolników szamanów i pozbawia godności: wiadomosci.onet.pl/swiat/richard-dawkins-dzieci-nie-powinno-sie-uczyc-relig,1,5473829,wiadomosc.html
                                • mar1mar1 Re: Molestowanie religijne 28.04.13, 19:27
                                  Bredzisz niezgorzej niż ten twój guru od głupoty!
                                  www.fronda.pl/a/jak-przystalo-na-swiatowego-naukowca-dawkins-bredzi-jak-opetany,27812.html
                                  • Gość: olo Re: Molestowanie religijne IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.04.13, 19:57
                                    Brak ci argumentów, przyrównuj do hitlera :-) Ot frondziarze się popisali :-) Zresztą jak zwykle ...
                              • Gość: sp1962 Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.flash-net.pl 29.04.13, 12:13
                                do ozzy.... jest już jakieś światełko w tunelu, np. gdy oddawano fillię politechniki w st.woli odbyło się bez kropidła
                                • mar1mar1 Re: kościółkowi ile się da.. 29.04.13, 17:40
                                  Wy wszyscy zaczadzeni głupotą i nienawiścią do Boga i jego Kościoła pozbądźcie się tego pasożyta z umysłu bo kiedyś może być za późno!
                                  www.fronda.pl/a/nowa-nauka-memetyka-czyli-pasozyty-umyslu-w-sluzbie-ateizmu,27813.html
                                  • Gość: ozzy Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.rzeszow.vectranet.pl 29.04.13, 19:14
                                    Biedny marmar zarażony wodą święconą i uczepiony kiecki szamana wiedzę o świecie czerpie tylko z religijnych bajek. Wyrazy głębokiego współczucia z powodu wąskich horyzontów myślowych. No, ale jak się tylko studiuje Frondę, to się siedzi w kościółkowym zaścianku i prawdziwego świata nie widzi.
                                    • Gość: bekalosz Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 01.05.13, 20:34
                                      Płatni krzykacze przeciwko Kościołowi, porozmawiajcie z Rosjanami, Ukraińcami, Białorusinami, Litwinami, Łotyszami i innymi, którzy kilkadziesiąt lat żyli w państwie "bez kropidła". Możecie jeszcze popatrzeć na kilka nieco oddalonych od Polski państw, "bez kropidła" jaki mają świecki raj. Dobrzy ludzie odrzućcie srebrniki zaglądnijcie w sumienia, myślę ze je macie?!
                                      • Gość: betreperk anty Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.tktelekom.pl 01.05.13, 21:02
                                        gdyby głupota miała skrzydła to "bekalosz " być latał jak gołębica pachołku Watykanu . Masz trzy zwoje mózgowe po Lechuju51 i tylko nimi się posługujesz:
                                        Naród powinien być panem własnego losu i jego prawa powinny być nadrzędne wobec praw Kościoła. Żadna religia nie może im przeczyć, odwołując się do prawa boskiego; przeciwnie każda religia powinna być posłuszna prawom ustanowionym przez naród.
                                        (Tadeusz Kościuszko)
                                        "bekaloszku" kropidełko to sobie wsadż w du_pę tylko nie pomyl końca najpierw wpychaj cienkie póżniej to miękkie i dalej grubą część KROPIDEŁKA hej.......
                                        • Gość: bekalosz Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 02.05.13, 19:02
                                          Betreperku anty -masz murowaną nagrodę Nobla za wspanialy tekst GRATULACJE !
                                          • mar1mar1 Re: kościółkowi ile się da.. 02.05.13, 19:39
                                            Proponuję nie odpisywać trolowi z kolejowego internetu - to schizofrenik z zaburzoną osobowością piszący idiotyzmy pod wieloma nickami, po prostu go ole..my, naprawdę szkoda czasu na głupków "błyskających" resztkami intelektu w necie!
                                    • mar1mar1 Re: kościółkowi ile się da.. 02.05.13, 19:46
                                      Czasami zastanawiam się jak można być tak zapartym w swojej głupocie i zaczadzeniu! Chłopie nawet o WIELE "inteligentniejsi" wyznali w końcu to o czym zwykły dziadziuś czy babcia z zabitej dechami dziury gdzieś na krańcach wiedzą od dawna! Tym inteligentnym zabrało to nieraz prawie całe życie a ty ucz się od nich bo w końcu masz chyba "szerokie" choryzonty myślowe!?
                                      Ucz się na błędach innych zamiast powtarzać oklepane brednie które o kant tyłka można rozbić.
                                      • Gość: ozzy Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.rzeszow.vectranet.pl 02.05.13, 20:34
                                        6 mld złotych nieopodatkowanego dochodu wpływa do Kościoła od ogłupionych owieczek i ciągle im mało: wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,13841931,Nycz__Z_Funduszu_Kosciol_dostanie_symboliczna_kwote_.html?lokale=rzeszow#BoxWiadTxt
                                        • mar1mar1 Re: kościółkowi ile się da.. 02.05.13, 23:36
                                          Tacy jak ty o wiele więcej wydają na np.zbrojenia, zabijanie nienarodzonych, promocje dewiacji i rozpusty itd, itp.
                                          Kościół powinien dostawać przynajmniej ze trzy razy tyle, napewno byłoby o wielu mniej głodnych, bezdomnych, samotnych itp
                                          Ale ty i tak tego nie zrozumiesz bo dawkins, lentiki czy hokej nakładą ci do główki starych bredni a ty to i tak bezkrytycznie łykniesz!
                                          Szkoda klawiatury.
                                          znakiczasu.pl/o-tym-sie-mowi/109-urojenia-dawkinsa
                                          • ja-tarzan Re: kościółkowi ile się da.. 03.05.13, 17:33
                                            > Kościół powinien dostawać przynajmniej ze trzy razy tyle, napewno byłoby o wiel
                                            > u mniej głodnych, bezdomnych, samotnych itp

                                            No ale po co?

                                            Przecież jak powiedział Bp Polak "Kościół jest wezwany do solidarności z ludźmi ubogimi, ale nie jest jedną z wielu organizacji charytatywnych; jego najważniejszym zadaniem jest głoszenie zbawienia i Ewangelii"

                                            na głoszenie Ewangelii nie potrzeba fortuny ...

                                            Skoro tak chętnie krytykujemy włodarzy miejskich, regionalnych, czy państwowych za przepych, zbyt wygodne życie i trwonienie publicznych pieniędzy, to może czas otwarcie powiedzieć o trwonieniu pieniędzy wiernych przez hierarchów.

                                            Chyba dla chwały Boga, czy głoszenia Ewangelii nie potrzeba milionów na utrzymanie pałaców.

                                            Prawda, czy nie?
                                            • mar1mar1 Re: kościółkowi ile się da.. 04.05.13, 01:48
                                              A oto cała wypowiedź Biskupa Polaka:
                                              "Kościół zawsze i w każdym czasie jest wzywany do tego, by być solidarnym z ludźmi ubogimi. Trzeba jednak pamiętać, że Kościół nie jest jedną z wielu organizacji charytatywnych, ale to wspólnota, która przede wszystkim głosi zbawienie ludziom ubogim. Oczywiście, Kościół jest wezwany do niesienia konkretnej pomocy, ale przede wszystkim do głoszenia Ewangelii. Tak więc nie chodzi tylko o zaspokajanie materialnych potrzeb człowieka, bo to robią różne organizacje, niejednokrotnie lepiej niż Kościół."
                                              Jakże inaczej brzmi od tego co raczyłeś albo bardziej, czego nie raczyłeś wkleić w całości.
                                              Nieładnie @tarzanku tak wyrywać zdania z kontekstu!
                                          • Gość: olo Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.05.13, 10:59
                                            Niech dostaje i 100 razy tyle o ile zostanie wprowadzony niemiecki model finansowania :-)
                                            • Gość: bekalosz Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 04.05.13, 17:29
                                              olo- Bądź tak dobry i nie wprowadzaj w tym kraju wzorów niemieckich. Bo tu się jeszcze z krzykiem budzą ludzie, których kultura niemiecka dopadła!
                                              • Gość: olo Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.05.13, 21:53
                                                O Niemcach można wiele złego powiedzieć, ale katabasów i im podobnych wzięli za pysk wzorowo, również w kwestiach finansowych. Takie rzeczy trzeba bezwzględnie naśladować ...
                                                • mar1mar1 Re: kościółkowi ile się da.. 05.05.13, 01:58
                                                  Skoro wzięli jak to piszesz za pysk wzorowo to po co żebrają później o kapłana przy zgonie?
                                                  Masz tu linka, żebyś nie marudził że to na Frondzie to łap do lewaków.
                                                  Swoją drogą ciekawy był z niego "wierzący" pewnie taki sam jak ty @łolo i podejrzewam że przy końcu pewnie też tak "zaskamlesz" - o ile zdążysz!
                                                  metromsn.gazeta.pl/Wydarzenia/1,126477,13843480,Byl_wierzacy__ale_nie_placil_podatku_na_Kosciol__wiec.html
                                                  • Gość: olo Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.05.13, 10:36
                                                    No i widzisz, same katabasy robią z tego biznes - nie płacisz, nie otrzymasz usługi. Jak sam widzisz miejsca na wiarę pozostaje niewiele ....
                                      • Gość: kościelny Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.blue.kundencontroller.de 02.05.13, 21:37
                                        jak można być tak wymużdżonym ? mar1mar1 napisał:

                                        > Czasami zastanawiam się jak można być tak zapartym w swojej głupocie i zaczadze
                                        > niu! Chłopie nawet o WIELE "inteligentniejsi" wyznali w końcu to o czym zwykły .. dalszej pisanej głupoty nie cytuję .
                                        Przejrzyj na oczy zaslepiony KATOLYKU .Takie wynaturzenie to moze pisac tylko dyżurny opluwacz katolicki lechuj51.
                                        Religia to niebezpieczny nonsens, który uczy wrogości wobec innych ludzi.
                                        (Richard Dawkins)
                                        • mar1mar1 Re: kościółkowi ile się da.. 02.05.13, 23:25
                                          Zaiste, autor cytatu tak samo mądry jak i reszta tej menażerii. Żałosne!
                                          • Gość: Żałosny Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.rzeszow.hypnet.pl 03.05.13, 01:07
                                            "Jeśli Bóg jest ojcem Jezusa, to jak wygląda jego DNA? Czy Bóg ma spermę? Jeśli nie, to skąd Maria wzięła DNA potrzebne do stworzenia Jezusa? To czyni Marię aseksualną, a Jezusa dziewczynką, gdyż nie było chromosomu Y." - chris_crispy@hotmail.com and Rebe2amble@aol.com
                                            • Gość: bekalosz Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 03.05.13, 20:03
                                              Jak to dziwnie się składa że podając pseudonim "żałosny" podajesz tekst rzeczywiście żałosny. Jeśli chcesz wiedzieć to o co pytasz to zwróć się do Ducha Świętego On da Ci pełną jasność we wtem pakiecie tematów!
                                              • Gość: Żałosny Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.rzeszow.hypnet.pl 03.05.13, 23:32
                                                Zwróciłem się, "ale we wtem pakiecie tematów" nadal żadnej jasności nie dostałem. Odpowiedzi zresztą też. Nie będę też mówił o pakiecie... Może pisemnie trzeba? Tylko jak adresować? Na Berdyczów?
                                                Masz rację, jestem żałosny, jak ten tekst... No cóż, dam Ci jeszcze jedną szansę: Czemu Bóg stworzył niewierzących i karze ich za bycie takimi, jakimi ich stworzył? Tylko nie odsyłaj mnie do Ducha Świętego. Też tak potrafię!
                                                • mar1mar1 Re: kościółkowi ile się da.. 04.05.13, 01:41
                                                  To kiepsko się zwróciłeś! Próbuj ponownie, tylko pod jednym nickiem bo chyba ten twój pytany nie wie któremu ma odpowiedzieć!
                                                  • Gość: Żałosny Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.rzeszow.hypnet.pl 04.05.13, 11:06
                                                    Sugerujesz, że Duch Święty korzysta z Internetu? W kontaktach z Bogiem Ojcem i Synem Bożym też?
                                                    Nicka nie zmieniam. Nadal "Żałosny".
                                                  • mar1mar1 Re: kościółkowi ile się da.. 04.05.13, 12:04
                                                    Teraz może nie zmienisz ale w innych wątkach trolujesz pod innymi a nawet i w tym!
                                                    ip to samo nicki inne, rzeczywiście żałosny!
                                                  • Gość: Żałosny Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.rzeszow.hypnet.pl 05.05.13, 01:03
                                                    Mam wrażenie, że nie końca pojmujesz pojęcie "trollowanie". Spróbuj sprawdzić. Chętnie podyskutuję.
                                                    "Żałosny" to był prowokacyjny żart, szkoda, że nie stało poczucia humoru.
                                                  • mar1mar1 Re: kościółkowi ile się da.. 05.05.13, 02:01
                                                    ...ano szkoda...
                                                • Gość: bekalosz Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 04.05.13, 17:25
                                                  Żałosny - zapamiętaj że Miłosierdzie Boże jest wielkie i obejmuje również niewierzących, oczywiście do czasu. TO WIELKIE MIŁOSIERDZIE rozsławione prze Świętą Faustynę i przekazane przez Jana Pawła II (tak pięknie z Łagiewnik) światu, jest dobrem, które Kościół Katolicki daje swoim przeciwnikom. (ZŁO DOBREM ZWYCIĘŻAJ)
                                                  • Gość: Żałosny Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.rzeszow.hypnet.pl 04.05.13, 21:33

                                                    Skoro Miłosierdzie Boże jest tak wielkie, to dlaczego Bóg nie otworzył bram obozów koncentracyjnych? A przecież cofnął morze, tak by Mojżesz i Żydzi mogli uciec przed Egipcjanami.
                                                    Dlaczego nie wstrzymał upadku bomby atomowej? Miłosierdzie Boże jest tak wielkie? Zło dobrem zwyciężaj? Dziękuję.
                                                  • mar1mar1 Re: kościółkowi ile się da.. 05.05.13, 01:33
                                                    Marne pojęcie o realiach religi i doktryny Kościelnej. Poszperaj w necie, poszukaj szczerym sercem a gwarantuję że bardzo szybko znajdziesz odpowiedź na dręczące cię pytania o ile tylko będzie to wypływać z twojej doberj woli.
                                                  • Gość: ozzy Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.rzeszow.vectranet.pl 05.05.13, 09:57
                                                    Miłosierdzie boskie jest niezmierzone - wiedzą coś o tym umierający w katuszach, ginący w różnych katastrofach, cierpiący z powodu okrutnych chorób, umierający z glodu ... Dziękuję za takie miłosierdzie i życzę sobie, żeby bozia nie okazywała mi swojego miłosierdzia - nie jestem masochistą.
                                                  • mar1mar1 Re: kościółkowi ile się da.. 05.05.13, 11:13
                                                    Jak chcesz tak będziesz miał. Według twojej wolnej woli.
                                  • sp1962 Re: kościółkowi ile się da.. 06.06.13, 10:30
                                    ja /odpowiadam za siebie/ jestem daleki od nienawiści do Boga i Kościoła/ jestem za świeckim państwem
                              • Gość: lli Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 22.02.14, 22:09
                                Nic tak w oczy nie kole jak zbieranie na tace od dzieci na mszy o 11.15 na Serbinowie . To msza dla dzieciakow wiec oszczedzili by sobie tego
                                • sp1962 Re: kościółkowi ile się da.. 25.02.14, 21:35
                                  dlaczego Kościół w Polsce milczy ? pyta ks. Jerzy Galiński, który po 60-latach odszedł z zakonu redemptorystów, więcej nt. w tygodniku powszednim, o. Rydzyk przepycha się z prezesem Kaczyńskim w obsadzie jedyne do UE,
                                  • sp1962 Re: kościółkowi ile się da.. 26.02.14, 09:15
                                    sprostowanie: jedyne = jedynek
    • Gość: 8miliardów Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.rzeszow.hypnet.pl 02.05.13, 23:35
      Przecież to tylko 8 miliardów...
    • Gość: olo Abdykacja z wątkiem finansowym :-) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.05.13, 11:02
      www.himavanti.org/pl/c/artykularnia/papiez-benedykt-xvi-skazany-na-25-lat-pozbawienia-wolnosci
      Artykuł o tym dlaczego członek Hitlerjugend abdykował z funkcji papieża. Generalnie polecam zapoznać się z całą stronką, pokazuje sqrwienie hierarchów tej zbrodniczej organizacji jaką jest kk.
      • mar1mar1 Re: Abdykacja z wątkiem finansowym :-) 04.05.13, 11:36
        No toś se @olo ciekawą stronkę wynalazł- nie ma co...
        • Gość: olo Re: Abdykacja z wątkiem finansowym :-) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.05.13, 12:28
          Może jakiś wielbiciel katolickiej gadzinówki pt. fronda przejrzy na oczy i zobaczy komu d.py nadstawia :-)
          • mar1mar1 Re: Abdykacja z wątkiem finansowym :-) 04.05.13, 13:10
            Fronda pewnie za trudna do ogarnięcia albo co gorsza kością stoi!? Na lewackich albo "bajkowo-mitycznych" portalach nie znajdziesz nic poza stekiem bzdur co wkleiłeś wyżej. No ale jaki intelekt takie zainteresowania, trudno wymagać czegoś głębszego po wielbicielu takich portali!
            • Gość: olo Re: Abdykacja z wątkiem finansowym :-) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.05.13, 13:58
              Oczywiście, wszak fronda głosi prawdę objawioną, którą klęczniki łykają jak pelikany :-) Ja nikogo do czytania nie zmuszam, mam tylko nadzieje, że osoba która trafi na tą stronę i poczyta co nieco zaciekawi się na tyle, że zacznie szukać potwierdzenia w innych źródłach aż w końcu zobaczy naprawdę co to takiego ten kk i dlaczego warto się trzymać od niego z daleka :-) Oczywiście na osobników którzy klęczą na stojąco nie liczę ...
              • mar1mar1 Re: Abdykacja z wątkiem finansowym :-) 05.05.13, 01:52
                Fronda nic nie głosi, tam tylko piszą o tym co wiadomo od ponad 2 tys. lat. Ale skoro ty o tym nie słyszałeś to rzeczywiście wydaje ci się że Fronda coś tam głosi!
                Stron szkalujących Kościół jest w internecie masa więc mogłeś wklepać jakąś "bardziej" poważniejszą bo to to co tu wkleiłeś to nawet nie warto otwierać.

                • Gość: olo Re: Abdykacja z wątkiem finansowym :-) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.05.13, 09:04
                  Interpretacje domorosłych teologów ciężko nazwać "tym co wiadomo od ponad 2 tys. lat". Treści z tej "mniej" poważnej strony są prawdziwe i potwierdzone, nie bój się otworzyć na prawdę :-)
                  • mar1mar1 Re: Abdykacja z wątkiem finansowym :-) 05.05.13, 11:35
                    @olo mam wrazenie ze jesteś bardzo dziecinny. Przeczytaj chłopie jeszcze raz to co napisałeś!
                    • Gość: olo Re: Abdykacja z wątkiem finansowym :-) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.05.13, 13:04
                      Napisałem fakty :-) Ale nic to, wypada mi życzyć tobie klęczniku, aby wstał i stał na wyprostowanych nogach jak człowiek, a nie klęczał przygarbiony zachowując się jak kleszy podnóżek ...
                      • mar1mar1 Re: Abdykacja z wątkiem finansowym :-) 06.05.13, 01:28
                        Szkoda z tobą dyskutować nie te choryzonty, niestety. Jak zmądrzejesz to może podyskutujemy bo to co teraz reprezentujesz swoją personą to dziecinna głupota!
                        • Gość: Zmadrzejesz? Re: Abdykacja z wątkiem finansowym :-) IP: *.rzeszow.hypnet.pl 06.05.13, 23:04
                          "Horyzont" należ pisać właśnie tak! Pewnie dlatego to nie te choryzonty! I gzie jest tak naprawde ta dziecinna głupota? Zmądrzejesz?
            • Gość: Żałosny Re: Abdykacja z wątkiem finansowym :-) IP: *.rzeszow.hypnet.pl 04.05.13, 21:37
              A te 8 miliardów, których życzy sobie Kościół katolicki ustami swoich hierarchów to też "stek bzdur"? Tym razem masz rację - stek bzdur!
              • Gość: ozzy Ku pamięci IP: *.rzeszow.vectranet.pl 05.05.13, 10:56
                Z sieci: (...) Przypomnijmy tylko najważniejsze zbrodnie oprawców w sutannach oraz uświęcone akty terroru dokonywane przez katolików świeckich pod przewodem kapelanów. Zasada była taka sama, jak w islamskim dżihadzie – wieczne zbawienie za mordowanie niewiernych. Szacunkowe liczby ofiar uśredniam, biorąc za podstawę kilka źródeł.
                1096 – pierwsza wyprawa krzyżowa. Wymordowanie Żydów nad Renem i Dunajem – ponad 20 tys. ofiar;
                1099 – krzyżowcy zdobywają Jerozolimę – 50 tys. ofiar;
                1202–1204 – czwarta krucjata na rozkaz papieża Innocentego III – 100 tys. ofiar;
                1207 – armia Innocentego III wycina w pień katarów (30lat) – 100 tys. ofiar;
                1226 – (pocz.) – Krzyżacy mordują Prusów – 300 tys. ofiar;
                1453 – z inicjatywy świętego Jana Kapistrana wymordowano Żydów na Śląsku – 30 tys. ofiar;
                1450–1750 – polowanie na „czarownice” na podst. bulii Innocentego VIII – 150 tys. ofiar;
                1478 (pocz.) – papież Sykstus IVwysyła do Hiszpanii inkwizytora Torguemadę – 250 tys. ofiar;
                1492–XVII w. – katolicy wyniszczają ludność Wysp Karaibskich – 3,5 miliona ofiar;
                XVI–XVIII w. – misjonarze i żołnierze mordują Indian Amazonii – 5,5 miliona ofiar;
                XVI–XVIII w. – porwania niewolników w Afryce – 100 milionów ofiar;
                1555–1559 – inkwizycja za czasów papieża Pawła IV – 800 tys. ofiar;
                1568 (pocz.) – na rozkaz papieża Piusa V (późniejszy święty) inkwizycja hiszpańska zaczyna mordować protestanckich Niderlandczyków – 2 miliony ofiar;
                1573 – noc św. Bartłomieja (23/24.08), czyli rzeź hugenotów; Papież Grzegorz XIII odprawia mszę dziękczynną, wybija medal pamiątkowy i organizuje radosne festyny na ulicach (por. radość Palestyńczyków) – 25 tys. ofiar;
                1648 – koniec wojen religijnych w Niemczech podsycanych przez papiestwo. (Innocenty X protestuje przeciwko ugodzie z protestantami) – 13 milionów ofiar;
                1648 (pocz.) – pogromy żydów w Polsce – 100 tys. ofiar;
                1941– 1945 – w Chorwacji rządzi Ante Pavelić popierany przez Piusa XII – 800 tys. ofiar.
                (...) Czarne wilki dopiero niedawno przybrały owczą skórę i nawołują teraz do pokoju, miłości bliźniego, przebaczania win. Modlą się za ofiary islamskiego terroryzmu zapominając o własnym... (...)
                Jonasz. ................................................................................................................................. . List Papieża Marcina V do Jagiełły . Nie mogąc sobie poradzić z Czechami, Marcin V wezwał Jagiełłę na pomoc w eksterminacji
                Husytów. W liście do Władysława Jagiełły (w r. 1429) napisał: Wiedz, że interesy Stolicy Apostolskiej, a także twojej korony czynią obowiązkiem eksterminację Husytów. Pamiętaj, że ci bezbożni ludzie ośmielają się głosić zasadę równości; twierdzą, że wszyscy chrześcijanie są braćmi, i że Bóg nie dał ludziom uprzywilejowanym prawa władania narodami; utrzymują, że Chrystus przyszedł na świat aby znieść niewolnictwo; wzywają ludzi do wolności, to znaczy do unicestwienia królów i kapłanów. Teraz, kiedy jeszcze jest czas, zwróć swoje siły przeciwko Czechom, pal, zabijaj i czyń wszędzie pustynię, gdyż nic nie jest bardziej miłe Bogu, ani bardziej pożyteczne dla sprawy królów, niż eksterminacja Husytów. (Cytat z The Papacy and the Civil Power
                • mar1mar1 Re: Ku pamięci 05.05.13, 11:34
                  Tak na początek
                  lukas40000.blog.onet.pl/2010/04/08/ludobojstwa-ateistow-w-xx-wieku-2/
                  Polecam również oglądnąć film "Pola śmierci"
                  O tym pewnie nie wiedziałeś
                  www.bibula.com/?p=65754
                  No i na koniec jeszcze to
                  www.bibula.com/?p=41597oraz
                  www.historycy.org/index.php?showtopic=16416
                  Na marginesie to ładną wykaz wkleiłeś (pewnie z portalu Gawlika vel Agnosiewicza) ale niestety niewiele, muszę cię rozczarować, mającego wspólnego z prawdą!



                  • Gość: ozzy Re: Ku pamięci IP: *.rzeszow.vectranet.pl 05.05.13, 16:39
                    Nie podniecaj się tak Mar1mar1, bo z bogiem, w imię boga i dla boga zginęło i ginie więcej ludzi niż w imię najkoszmarniejszych reżimów. Boga wymyślili cwani czarownicy, aby żyć na koszt naiwnych. Kto nie zna boga, ten go nie potrzebuje. Nie lękaj się Mar1mar1 - odważ się samodzielnie myśleć, wychyl się poza koszmar religijnej indoktrynacji, a zobaczysz, że świat bez boga jest piękniejszy niż z bogiem i jego dogmatami.
                    • Gość: bekalosz Re: Ku pamięci IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 05.05.13, 22:15
                      Delikatnie mówiąc mylisz się. Świat bez Boga to obozy koncentracyjne,łagry, masowe mordy itp.
                      Nawet dzisiaj wyznawców Boga morduje się bez żadnych zahamowań. I to ma być Twoje piękno?
                      • Gość: olo Re: Ku pamięci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.05.13, 22:26
                        Ależ skąd to zdziwienie? Wraca do katolików ta cała "miłość", którą obdarowywaliście ludzi całymi wiekami na wszystkich kontynentach ...
                      • Gość: bronek Re: Kupą święci IP: *.tktelekom.pl 05.05.13, 23:06
                        bekalosz napisał(a):
                        > Delikatnie mówiąc mylisz się. Świat bez Boga to obozy koncentracyjne,łagry, mas
                        > owe mordy itp.
                        Łżesz chłopcze jak twoi łgarze i przeklęci biskupi którzy kropidełkiem i woda ognistą kropili
                        zabawki Hitlera do zabijania i mordowania Polaków katolików wierzących w istnienie jakiegoś
                        Żyda , który chodził po wodzie i prowadził swoje owieczki (innowierców) na rzeż dla swojej idei
                        wiary w siebie samego !
                      • Gość: DziękujcieMu Re: Ku pamięci IP: *.rzeszow.hypnet.pl 06.05.13, 00:53
                        "Delikatnie mówiąc, mylisz się". Świat z Bogiem to np. SIDS, rak i parę innych przypadłości, np. Auschwitz, Hiroschima, Gułag, Katyń. Listy nie uda się zamknąć, niestety. ON stworzył ten raj! Dziękujcie MU!
                    • mar1mar1 Re: Ku pamięci 06.05.13, 01:40
                      Dzięki za propozycję ale nie skorzystam. Niczego więcej nie potrzebuję do szczęścia oprócz tego co aktualnie posiadam. I możesz wierzyć lub nie ale Bóg i jego dogmaty wcale mi nie przeszkadzają, wręcz przeciwnie - pomagają żyć lepiej i pełniej!
                      Polecam, spróbuj, nic nie tracisz - w razie czego zawsze możesz wrócić w świat ułudy bo Bóg nikogo na siłę nie trzyma przy sobie!
                      • Gość: Czyrozumiem? Re: Ku pamięci IP: *.rzeszow.hypnet.pl 06.05.13, 23:36
                        Czy dobrze rozumiem?
                        Świat realny, dotykalny, w którym istniejemy, to świat ułudy, a światem autentycznym jest świat Boga, który w swojej łaskawości nikogo nie trzyma przy sobie. A może powinien? W imię Boga!
                        Czy dobrze rozumiem?
                        Wolisz zatem trwać w tym świecie ułudy, w którym "Bóg i jego dogmaty wcale mi (Ci) nie przeszkadzają", niż przejść do tego autentycznego świata?
                        Czy dobrze rozumiem?
                        "Polecam, spróbuj, nic nie tracisz - w razie czego zawsze możesz wrócić w świat ułudy bo Bóg nikogo na siłę nie trzyma przy sobie!"
                        • mar1mar1 Re: Ku pamięci 07.05.13, 00:52
                          Po prostu klęknij i pomódl się tym co zacznie płynąć z twego serca a zobaczysz o co mi chodzi! Wtedy zrozumiesz i zobaczysz.
                          • Gość: Nierozumiem,aTy? Re: Ku pamięci IP: *.rzeszow.hypnet.pl 07.05.13, 01:03
                            To ciekawe! Klękam, modlę się tym, co zacznie płynąć - nic nie płynie, z serca też. Może i dobrze. I nie widzę, o co Ci chodzi. Nadal nie rozumiem i nie widzę! A Ty? Chyba coś źle ze mną, a... może z Tobą?
                            • mar1mar1 Re: Ku pamięci 07.05.13, 02:13
                              Więc radzę zainteresować się na poważnie swoim zdrowiem i koniec dyskusji jak napisałem w innym wątku!
                              • Gość: Nierozumiem?ATy? Re: Ku pamięci IP: *.rzeszow.hypnet.pl 07.05.13, 13:40
                                Dziękuję za niezwykle precyzyjne, mądre i wyczerpujące odpowiedzi!
                            • ja-tarzan Re: Ku pamięci 08.05.13, 12:15
                              > To ciekawe! Klękam, modlę się tym, co zacznie płynąć - nic nie płynie, z serca
                              > też. Może i dobrze. I nie widzę, o co Ci chodzi. Nadal nie rozumiem i nie widzę
                              > ! A Ty? Chyba coś źle ze mną, a... może z Tobą?

                              A ja myślę, że ani z Tobą ani z Marmarem nic złego nie jest w tej kwestii.

                              On tę wiarę ma, Ty nie i kropka. ;)

                              Ty uszanuj fakt, że on wierzy, a on powinien uszanować Twój światopogląd.



                  • Gość: SIDS Re: Ku pamięci IP: *.rzeszow.hypnet.pl 06.05.13, 00:47
                    No tak PB tak ukochał swoje ludzkie dzieci, że obdarzył je tzw. "śmiercią łóżeczkową, zespołem nagłego zgonu niemowląt (ang. Sudden Infant Death Syndrome - SIDS) – nagła śmierć zdrowego niemowlęcia w czasie snu).
                    Czy to juz można nazwać sadyzmem?
                  • Gość: Misja? Re: Ku pamięci IP: *.rzeszow.hypnet.pl 06.05.13, 01:09
                    Musisz wklejać? Czy to jakiś wewnętrzny przymus?
                    Coś takiego mają katoliccy "kapłani". W swoje homilie nieustannie wklejają wyniki najczęśćiej anonimowych, a najlepiej amerykańskich uczonych, dopasowane, oczywiście, do tez owych kazań.
                    Może masz jakieś przemyślenia - własne! Napisz! Chętnie pogadałbym z kimś.
                    • mar1mar1 Re: Ku pamięci 06.05.13, 01:31
                      Może kiedyś,jak ci zdrówko dopisze i przestaniesz cierpieć na internetowe rozszczepienie jaźni!
                      • Gość: Misja Re: Ku pamięci IP: *.rzeszow.hypnet.pl 06.05.13, 20:48
                        Ale przecież Doktor Jekyll i pan Hyde byli na innym wątku i pisał o nich nich niejaki Ex Łowca. Chyba już zupełnie nie panujesz nad swoimi kolejnymi kreacjami. Jak myślę, dlatego, że ich ilością znacznie przekroczyłęś standard 3D Szefa.
                        • ja-tarzan Re: Ku pamięci 06.05.13, 21:03
                          Dogmaty wiary, jej sens i cel nie mają w sobie niczego złego.

                          nie rozumiem tych, co na siłę próbują wmówić, że wiara nie niesie niczego ponad bajdurzenie o brodatym starcu.

                          Myslę, że wynika to z niezrozumienia problemu i nie oddzielenia wiary, dobra Dekalogu,którego chyba nikt z nich nie zechce zaprzeczyć, od instytucji, hierarchów i całego blichtru "średniowiecznego folwarku".

                          Ciekawy moim zdaniem tekst Żakowskiego:


                          "Znane są narody bogate, wykształcone i kulturalne, które znikły, ponieważ zabrakło im mocy ducha, woli życia etycznego, moralnego" - mówił 3 maja abp Józef Michalik podczas jasnogórskiej mszy pontyfikalnej. Jego zdaniem "antykościelne media wmawiają nam, że głównym tematem przepowiadania papieża Franciszka jest bogactwo Kościoła. Oni wyraźnie chcą w ten sposób papieżem walczyć z Kościołem".
                          Nie wiem, jakie narody miał na myśli przewodniczący Episkopatu Polski. Wiem, jakie narody mają teraz kłopoty i są zagrożone upadkiem, a jakie dobrze sobie radzą.

                          Wśród krajów starej Europy, które mają zbliżony poziom rozwoju, najgorzej radzą sobie: Grecja, Cypr, Włochy, Hiszpania, Portugalia, Irlandia. Z kolei najlepiej radzącymi sobie narodami są Skandynawowie, Holendrzy i Niemcy. Tak się składa, że w pierwszej grupie są kraje prawosławne oraz katolickie, a w drugiej tylko protestanckie.

                          Gdybym był katolickim hierarchą, tobym się zastanowił nad tą prawidłowością. Najpierw pewnie poszukałbym przykładów, które ją osłabiają. Katolickie Austria i Bawaria radzą sobie dobrze. Protestancka Anglia - słabo. To by znaczyło, że prawidłowość jest, ale determinacji nie ma.

                          Potem zapytałbym, jak w epoce nowoczesnej radziły sobie głównie katolickie i głównie protestanckie państwa Nowego Świata. Po jednej stronie zdominowane przez kulturę protestancką USA, Kanada, Australia, Nowa Zelandia. Po drugiej kraje katolickiej Ameryki Łacińskiej, Filipiny, Korea Południowa. Znów nie ma determinacji (Korea to tygrys), ale tendencję widać.

                          Popatrzyłbym też na różnice rozwojowe między regionami Polski należącymi kiedyś do różnych zaborców - prawosławnej Rosji, katolickiej Austrii i głównie protestanckich Niemiec. Porównałbym bogatą Wielkopolskę z biednym Podlasiem i Podkarpaciem.

                          Zgadzam się z arcybiskupem, że ważna jest "wola życia etycznego, moralnego". Ale prawosławni oraz katolicy przegrali XX wiek nie tylko politycznie i ekonomicznie. Gorzej dla krajów katolickich wypadają indeksy korupcji, oszustw podatkowych, obywatelskiego zaangażowania, solidarności międzynarodowej, równości ekonomicznej, emancypacji kobiet, praworządności, dbałości o środowisko. Także zdecydowana większość wielkich wynalazków i odkryć nowoczesności - od maszyny parowej po internet i od teorii ewolucji po teorię względności - powstała w krajach protestanckich. Coś musi katolikom i prawosławnym przeszkadzać.

                          Gdybym był katolickim hierarchą oraz patriotą, tobym się zastanowił, co zrobić, żeby mój Kościół, kraj, naród uchronić przed "zniknięciem", chciałbym uwolnić je z gorsetu, który od początku nowoczesności ciąży katolikom moralnie oraz ekonomicznie. Bo nie wiąże się on z dogmatami wiary. Nie istota katolicyzmu (ciągłość apostolska) jest źródłem problemów katolickiego świata, ale feudalna mentalność Kościoła instytucjonalnego, którą nasiąka kultura katolickich społeczeństw.

                          Franciszek zdaje się wiedzieć, że katolicy ryzykują dalszą marginalizację i laicyzację, jeśli nie uporają się z dziedzictwem średniowiecza. Papież zmierza więc do dokończenia rozpoczętego przez Sobór Watykański II zerwania z dziedzictwem feudalizmu. Nosi stare buty, wytarte spodnie, plastikowy zegarek, mieszka w hotelu zamiast w Pałacu Apostolskim, żeby likwidując wyrażany przez zbytek dystans między Kościołem a społeczeństwami, zerwać ze średniowiecznym gorsetem hierarchii. Bo to ze średniowiecza wyrasta ład, w którym papież jest monarchą w czerwonych pantofelkach, biskupi - zamieszkującymi pałace książętami Kościoła, księża pasą świeckie owce, nędzy społeczeństw towarzyszy kapiące bogactwo domów bożych, a hierarchia bardziej się liczy niż eksponowana przez protestantów wspólnota równych ludzi, z której wyrosła potęga nowoczesności. Nie chodzi o to, żeby dokuczyć duchowieństwu, lecz żeby wzmocnić Kościół, modernizując kultury katolickiego świata.

                          By wygrać XXI wiek, polskość potrzebuje reformy tak jak inne katolickie kultury. Papież ją stymuluje. Abp Michalik próbuje ją hamować w imię feudalnej tradycji, która dla niego chwilowo jest wygodniejsza, ale szkodzi katolicyzmowi, Kościołowi i Polsce. To nie media chcą papieżem walczyć z Kościołem. To arcybiskup walczy za pomocą podległego mu Kościoła z odnową katolicyzmu i z przyszłością Polski.
                          • Gość: Zantar Re: Ku pamięci IP: *.rzeszow.hypnet.pl 06.05.13, 21:17
                            To już nawet Tarzan wkleja! Koniec świata! Pewnie myśli, że już nikt do wyborcza.pl nie zagląda. Czy na tym polega sens i idea forum? Całkowicie zgadzam się z Żakowskim, ale co do tego ma Tarzan! Bo wkleił? I już zupełnie nie wiem, kogo wspierać, z kim polemizować, ewentualnie,...
                            • ja-tarzan Re: Ku pamięci 08.05.13, 12:14
                              > To już nawet Tarzan wkleja!

                              A miałbym podpisać się pod cudzymi słowami?

                              Co mam ja do tego, co powiedział Żakowski? To samo co Ty ... czyli tyle, że jego tekst mi sie podoba.

                              >I już zupełnie nie wiem, kogo wspierać, z kim polemizować, ewentualnie,...

                              A może nie tyle kogo wspierać, czy z kim polemizować, a z jakim zdaniem i jakie opinie popierać? ;)
                  • Gość: Taknapoczątek Re: Ku pamięci IP: *.rzeszow.hypnet.pl 06.05.13, 23:14
                    Coś Ci się pomyliło - ja nie wklejam! Warto zatem zgłębić logikę i sens internetowych forów!
                  • Gość: Taknapoczątek Re: Ku pamięci IP: *.rzeszow.hypnet.pl 06.05.13, 23:18
                    Nie wklejam, oczywiście, w odróżnieniu od Ciebie!
                    • sp1962 Re: Ku pamięci 08.05.13, 23:16
                      na KUL -u w Lublinie odbyło się sympozium, z którego wnioski Nasz Dziennik Rydzyka skreślił tytułem tekstu "karać za blużnierstwo'' środowiska katolickie, które bardzo pragną takich represji muszą jednak wziąść pod uwagę, że to broń obosieczna wszak kościelny kult obrazów też łatwo uznać za obrazę boską, w końcu jest zabroniony przez samą Biblię!
                      • Gość: Taknapoczatek Re: Ku pamięci IP: *.rzeszow.hypnet.pl 08.05.13, 23:42
                        Myślę, że "wziąć" to lepszy wariant.
                        A po za tym całkowicie zgadzam się z Tobą. A może warto zastanowić się nad ilością, historią, ewolucją i obecnym, że tak powiem, kształtem, tzw. Przykazań Bożych (Dekalogu, czy na pewno?)
                        • ja-tarzan Re: Ku pamięci 11.05.13, 08:21
                          >A może warto zastanowić się nad iloś
                          > cią, historią, ewolucją i obecnym, że tak powiem, kształtem, tzw. Przykazań Bo
                          > żych (Dekalogu, czy na pewno?)

                          Co to znaczy zastanowić się? Coś zmienić? Inaczej interpretować?



                          • Gość: Taknapoczątek Re: Ku pamięci IP: *.rzeszow.hypnet.pl 11.05.13, 20:49
                            Chociażby zastanowić się, czy aby np. "Nie kradnij" i "Nie pożądaj żony bliźniego twego" (a męża wolno?) i "Ani żadnej rzeczy, która jego jest" to nie jest to samo. Tyle, że "Nie pożądaj" idzie dalej. Grzechem jest samo pożądanie (stan psychiczny, myśl, nawet nie zamiar), a nie czyn! "Nie kradnij" dotyczy już czynu. Czyn zaś muśi zawierać sobie również motyw (pożądania).
                            • ja-tarzan Re: Ku pamięci 12.05.13, 21:41
                              > Chociażby zastanowić się, czy aby np. "Nie kradnij" i "Nie pożądaj żony bliźni
                              > ego twego" (a męża wolno?) i "Ani żadnej rzeczy, która jego jest" to nie jest t
                              > o samo. Tyle, że "Nie pożądaj" idzie dalej. Grzechem jest samo pożądanie (stan
                              > psychiczny, myśl, nawet nie zamiar), a nie czyn! "Nie kradnij" dotyczy już czyn
                              > u. Czyn zaś muśi zawierać sobie również motyw (pożądania).

                              A jakie to ma znaczenie w praktyce?
                              • Gość: Taknapoczątek Re: Ku pamięci IP: *.rzeszow.hypnet.pl 12.05.13, 23:23
                                W praktyce to może i nie ma (chociaż o pożądaniu żony i rzeczy bliźniego można byłoby owocnie podyskutować), ale myślałem, że PB jest bardziej przenikliwy....
                                • ja-tarzan Re: Ku pamięci 13.05.13, 07:12
                                  > W praktyce to może i nie ma (chociaż o pożądaniu żony i rzeczy bliźniego można
                                  > byłoby owocnie podyskutować),

                                  No może i tak, ale jakie ma znaczenie to czego lub kogo pożądamy, kto lub co należy do bliźniego?
                                  Zazdrość jest zła, bo prowadzić może do niegodziwości.

                                  Czy może masz wątpliwości, że same fantazje powinny być uznane za grzech? To się z nich nie spowiadaj, nie pobudzaj wyrzutów sumienia i tyle.

                                  >ale myślałem, że PB jest bardziej przenikliwy....

                                  Kim lub czym jest PB?

                                  • Gość: DlaczegoPB? Re: Ku pamięci IP: *.rzeszow.hypnet.pl 13.05.13, 22:56
                                    Jak zapewne zauważyłeś, i jak tego chciałeś, ja nie piszę o tym "czego lub kogo pożądamy, kto lub co należy do bliźniego", a o Dekalogu i jego, jakby niedoróbkach... A pożądanie nie musi wynikać z zazdrości... I, rzecz jasna, nie uważam, "że same fantazje powinny być uznane za grzech." Pozwolę sobie tylko powtórzyć, że chodzi o owe boskie niedoróbki, i to jakby w tym fundamencie - Dekalogu!
                                    A PB? Skoro JPII i BXVI, to dlaczego nie PB?
                        • Gość: byk Re: Ku pamięci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.13, 22:51
                          poza tym:-)
    • Gość: anty Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.05.13, 09:02
      0,00
      • ja-tarzan Re: kościółkowi ile się da.. 02.06.13, 11:33
        W tej chwili jest realizowany program rewizji blisko dziewiętnastu tysięcy kont. Do tej pory zamknięto już sześć tysięcy, głownie z powodu podejrzeń wobec ich właścicieli. Operacja powinna zakończyć się do 31 lipca.
        wiadomosci.dziennik.pl/swiat/artykuly/429080,bank-watykanu-ujawnia-dzialalnosc.html
        Ale pytanie o Bank watykański, wskazywanie, że sa tam jakies nieprawidłowości jest "walką Bogiem", "niszczeniem Kościoła", "lewactwem".
        ... pewnie i zresztą Papież zasłużył na to miano. ;)
        • Gość: bekalosz Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 02.06.13, 19:34
          Żal mi Was domorośli teolodzy i ekonomiści. Dajcie sobie spokój z ta niewybredną walką z Kościołem (moim zdaniem za srebrniki). Kościół OO Dominikanów jest w remoncie i mam nadzieje że parafianie włączą się w jego realizację.
          • ja-tarzan Re: kościółkowi ile się da.. 02.06.13, 20:24
            >Dajcie sobie spokój z ta niewybredn
            > ą walką z Kościołem (moim zdaniem za srebrniki)

            Czemu utożsamiasz walkę z nieprawidłowościami w Kościele z walką z nim samym i to jeszcze nie dla idei, a dla kasy?

            >Kościół OO Dominikanów jest w
            > remoncie i mam nadzieje że parafianie włączą się w jego realizację.

            Widzisz jakiś związek między machlojkami księży,a remontem tego kościoła?

          • Gość: Bechamel Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.rzeszow.hypnet.pl 02.06.13, 21:32
            "Kościół OO Dominikanów jest w remoncie i mam nadzieje że parafianie włączą się w jego realizację."
            Przepraszam, czy ktoś w tym wątku pisał o kościele OO Dominikanów? Dlaczego Ty o nim piszesz? Tam pracujesz?
            • Gość: bekalosz Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 04.06.13, 12:52
              To jest od kilkudziesięciu lat moja parafia i dlatego o niej pisze. Różnica między krytyka a walką z Kościołem jest dla każdego przeciętnie inteligentnego Polaka aż nadto widoczna!
              • ja-tarzan Re: kościółkowi ile się da.. 04.06.13, 16:07
                >Różnica między krytyka a walką z Kościołem jest dla każdego przeciętnie inteligentnego Pol
                > aka aż nadto widoczna!

                Możesz podać przykład sposobu wyrażenia niezadowolenia / niepokoju / protestu przeciwko materializmowi niektórych duchownych, czy np. inercji hierarchów wobec pedofilii tak, by zostało to uznane za "krytykę", a nie "walkę z Kościołem"?

              • Gość: Bechamel Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.rzeszow.hypnet.pl 04.06.13, 23:02
                Ja nie krytykuję Kościoła, tylko Ciebie! Chyba, że uważasz, że to to samo.
                • ja-tarzan Re: kościółkowi ile się da.. 05.06.13, 06:49
                  > Ja nie krytykuję Kościoła, tylko Ciebie! Chyba, że uważasz, że to to samo.

                  Skoncentruj się proszę.
                  Pytam Ciebie o sposób krytykowania negatywnych zjawisk, tak bym nie został uznany za walczącego z Bogiem, Kościołem i wiarą.

                  Jestem wierzący, nie neguję Kościoła, krytykuję i domagam się zmian w zakresie nieprawidłowości dziejących się za sprawą niektórych duchownych.

                  Dla wielu adwersarzy kontr-argumentem na np. zamiatanie pod dywan spraw pedofilów-księży czytam jedynie, że zwalczam Kościół.

                  Gdy wskazuję na chytrość, materializm niektórych hierarchów - walczę z Bogiem.

                  Gdy krytykuję sposób rozmowy ponoć katolików, wskazuję na właściwe przykazanie jestem wirtualnie chłostany różańcem, bo jestem wrogiem wiary.

                  Więc proszę pomóż,jak mogę skrytykować "kolesiostwo biskupów, którzy takiemu zboczeńcowi Petzowi zamiast kary, wygodne gniazdko i przywileje wyszykowali?
                  Jak można napisać o machlojach Banku Watykańskiego?
                  Jakich słów użyć, by skrytykować brak aktywności i zdecydowanych działań wobec pedofilów wśród swoich szeregów?
                  Jak mogę wyrazić oburzenie wobec działań Komisji Majątkowej?
                  Jak mogę wyrazić krytykę Radia Maryja, a raczej języka tam używanego w audycjach o polityce, czy sprawach społecznych?

                  Jak?



                  • Gość: Bechamel Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.rzeszow.hypnet.pl 05.06.13, 21:16
                    Chyba czegoś nie zrozumiałeś. Mój post jest odpowiedzią na post Bekalosza! Prześledź drabinkę.
                    Nie Ciebie miałem na myśli, ale Bekalosza, pisząc: "Ja nie krytykuję Kościoła, tylko Ciebie! Chyba, że uważasz, że to to samo."
                    Skoncentruj się, proszę!
                    • Gość: b Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 09.06.13, 18:52
                      Porównaj procentowo afery ( różnego rodzaju ) u świeckich i ludzi kościoła!
                      • Gość: Bechamel Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.rzeszow.hypnet.pl 09.06.13, 22:55
                        Problem głównie polega chyba na tym, że jak mi się wydaje, afer (różnego rodzaju) u ludzi Kościoła w ogóle nie powinno być...
                        • Gość: bekalosz Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 11.06.13, 20:08
                          Nigdzie ich nie powinno być - ale są. Niektóre nawet bardzo odrażające. Człowiek stworzony na obraz i podobieństwo Boże, ciągle tj od Adama i Ewy się Bogu sprzeniewierza. Nie pomógł nawet zesłany na ziemię Syn Boży. Ludzie wybrali Barabasza.
                          • Gość: Bechamel Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.rzeszow.hypnet.pl 11.06.13, 20:58
                            Skoro tak, to do czego potrzebni są owi "ludzie Kościoła"? Mówisz, stworzeni "na obraz i podobieństwo Boże"? I grzeszą, "nawet bardzo odrażająco"? Na podobieństwo? Dziękuję! Postoję!
                            Z człowiekiem to Panu Bogu też się nie udało! Jak piszesz, "Ludzie wybrali Barabasza". "Nie pomógł nawet zesłany na ziemię (Ziemię?) Syn Boży." ! to już kompletna katastrofa, Panie Boże! Powinieneś Pan podać się do dymisji, bo przecież, z założenia wszystkie narzędzia miałeś w ręku! Kompletna niekompetencja, a może... nieudacznistwo?
                            • Gość: Bechamel Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.rzeszow.hypnet.pl 11.06.13, 20:59
                              Miało być "nieudacznictwo". Przepraszam!
                          • sp1962 Re: kościółkowi ile się da.. 20.06.13, 22:06
                            czy ktoś się wie, ile kosztuje teraz ślub kościelny?
                            • Gość: Ślubkościelny Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.rzeszow.hypnet.pl 20.06.13, 22:10
                              No właśnie, Chryste, odpowiedz!
                              • sp1962 Re: kościółkowi ile się da.. 21.06.13, 08:58
                                ponoć 1 000,00 PLN w średniej parafii, w bogatszej nawet 2 000,00
                                szczęść boże !!!
                                • lechowski51 Re: kościółkowi ile się da.. 21.06.13, 09:13
                                  ...bolszewickie szambo dalej wybija.
                                  • ja-tarzan Re: kościółkowi ile się da.. 21.06.13, 12:16
                                    > ...bolszewickie szambo dalej wybija.

                                    w twoim poście chyba.

                                    Chcesz udowadniać, że tylko bolszewik miałby czelność zapytać ile kosztuje ślub, czy też bolszewizmem jest twierdzenie, że proboszcz żąda powyżej tysiąca?

                                    Świętością jest Bóg, wiara w Niego, a nie żądny kasy książulek.

                                    Tak więc daj sobie siana i wykup gregorianki ... ile biorą? ;)
    • sp1962 Re: kościółkowi ile się da.. 26.06.13, 15:51
      wczoraj Biskupi zjechali na tzw. konferencje episkopatu,przechadzali się po czerwonym dywanie mieli zająć się pedofilją w kościele ale nic z tego nie wyszło odłożyli na póżniej gdzieś na jakieś pół roku, a może i dłużej, tak im dopomógł Bóg i wszyscy święci
      • Gość: HistoriaKościoła Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.rzeszow.hypnet.pl 26.06.13, 21:59
        Nota bene, czy zdarzyło się kiedykolwiek Kościołowi zrezygnować z jakiejkolwiek darowizny lub daniny?
        • Gość: bekalosz Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 29.06.13, 20:57
          Szanowni internauci, coś mi się wydaje, że Wasza głupota osiągnęła już Czumulumgnę!!!!!!!!!!!!
          • sp1962 Re: kościółkowi ile się da.. 30.06.13, 14:53
            bekalosz,jeśli nie potrafisz dyskutowć na argumenty to sobie odpuś, nie ublżaj nikomu,
            twoje wpisy świadczą tylko o twojej głupocie,
          • Gość: nie wierny Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 04.07.13, 12:02
            Tym to zawsze mało :wiadomosci.wp.pl/kat,1342,tit…ga-prawa,wid,15786366,wiadomosc.html - 2 godz. temu -
            • Gość: nie Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 04.07.13, 12:04
              fakty.interia.pl/polska/news-…-panstwo-nie-przestrzega-,nId,990512 - 4 godz. temu -
          • Gość: Czomolungma Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.rzeszow.hypnet.pl 04.07.13, 22:50
            "Idźcie i głoście: Bliskie już jest królestwo niebieskie. Uzdrawiajcie chorych, wskrzeszajcie umarłych, oczyszczajcie trędowatych, wypędzajcie złe duchy! Darmo otrzymaliście, darmo dawajcie! Nie zdobywajcie złota ani srebra, ani miedzi do swych trzosów. Nie bierzcie na drogę torby ani dwóch sukien, ani sandałów, ani laski! Wart jest bowiem robotnik swej strawy."

            Jesteś pewien, że to "Czumulumgna"?
            Wart jesteś zatem swojej strawy? Mam wątpliwości...
            Ciekawe, czy znowu wytkniesz mi głupotę? Ponoć jesteś kapłanem, co by to nie miało znaczyć......
            • sp1962 Re: kościółkowi ile się da.. 05.07.13, 21:51
              współpraca między kościołem katolickim a państwem widoczna jest szczegółnie wyrażnie tam,
              gdzie państwo ma charakter wyznaniowy, a więc gdzie kościół wpływa na decyzje polityczne,
              gdzie kler otrzymuje przywileje materjalne, a religijna indokrynacja w szkołach publicznych dokonuje się za pieniądze państwowe, gdzie państwo podpisało konkordat z watykanem pod dyktando "ekspertów kościelnych"

              • ja-tarzan Re: kościółkowi ile się da.. 10.07.13, 16:42
                Ks. Grefkowicz ocenił, że nasila się okultyzm, bardzo popularne stają się również niekonwencjonalne formy leczenia, za którymi kryje się szatan. Przestrzegł przed traktowaniem magii jako niewinnej zabawy, wśród zagrożeń wymienił także wschodnie sztuki walki, korzystanie z wróżbiarstwa czy muzykę przekazującą treści satanistyczne. - To są wszystko sytuacje, które sprawiają, że dzisiaj problem jest poważniejszy niż kilkadziesiąt lat wstecz - zaznaczył.

                To ponoć z konferencji egzorcystów.

                ... ciekaw jestem w jaki sposób napiętnują Bashaborę ... no chyba, że odpalił tantiemy za używanie katolickich modlitw ;)
                • Gość: abc Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.rzeszow.vectranet.pl 10.07.13, 20:59
                  A czym to się wszystko różni od katolicyzmu? Katol jest jeszcze bardziej obrzydliwy, bo modli się do relikwii czyli do kosteczek, do włosów, do zębów brr... czyli do tego czego bozia w swoje dobroci nie wzięła, a nie wzięła, bo jej nie ma,albo ma wszystko w d..pie.
          • Gość: Czomolungma Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.rzeszow.hypnet.pl 25.07.13, 22:06
            Jeżeli już, to Czomolungmę;-)
            Też nie pamiętasz takich darowizn?
            • Gość: alpinista Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 25.07.13, 22:18
              A ja myslałem że to szczyt gorski w Himalajach
    • Gość: bekalosz Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 10.07.13, 22:16
      Niestety po kolejnych wpisach nie mogę zmienić swojej opinii, a szkoda bo mi Was żal. Jedno tylko zapamiętajcie że kpienie z czyjej wiary, z czyjegoś światopoglądu to "kamstwo i obuda"
      • Gość: Kamstwoiobuda Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.rzeszow.hypnet.pl 11.07.13, 23:41
        Czy Ty przypadkiem nie kpisz z czyjegoś światopoglądu? I czy to nie jest "kamstwo i obuda"?
        Ja Ci zazdroszczę... dobrego samopoczucia! Tak trzymaj!
      • Gość: kamstwoiobuda Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.rzeszow.hypnet.pl 11.07.13, 23:43
        Zastanów się, czy jesteś godzien być kapłanem?
    • Gość: gość Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 11.07.13, 06:20
      Tym, którzy chcą poniewierać czyjąś wiarą proponuję eksperyment. Proszę krzyknąć na ulicy w Rijadzie, że Boga nie ma. Sądzę, że podobna reakcja spotka eksperymentatora w Kairze i wielu innych miastach leżących pod włądzą półksiężyca. Tam się nie mówi o multikulti, tolerancji, braterstwie i poszanowaniu poglądów. Tam NASZE musi być na wierzchu! Jak się nie podoba to wypier.... I ludzie uciekają...uciekają chrześcijanie....
      • ja-tarzan Re: kościółkowi ile się da.. 11.07.13, 08:27
        Mnie osobiście nie o poniewieranie wiary chodzi, tym bardziej, że jestem wierzący.
        Wiara w Boga nie oznacza uświęcenia każdego księdza, bo wśród nich jest niestety paru głupich, żądnych kasy, czy niemoralnych, że o zwykłych złodziejach, czy zboczeńcach nie wspomnę.

        Kościół trzeba uzdrowić. Przemilczanie, strach przed "obrazą księdza" przez lata doprowadził do takiej sytuacji jak dziś, gdy ze zdziwieniem niektórzy przyjmują sugestie, że biskup nie musi mieszkać w pałacu, ksiądz nie musi jeździć autem za 100 tysięcy, a ten co molestował może jednak powinien siedzieć.

        Ci co się boją lub są zaślepieni, a dodatkowo nie potrafią myśleć samodzielnie czytając tzw. "niezależne" media, na każdy objaw krytyki skierowanej na osobe duchowną lub działania instytucji kościelnych patrzą jak na "walkę z wiarą".

        A tu przecież nie o Boga chodzi, a ludzi ....

        • Gość: OBogailudzi Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.rzeszow.hypnet.pl 12.07.13, 00:03
          A może jednak o Boga i... o ludzi!
      • Gość: Rozmodleni Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.rzeszow.hypnet.pl 12.07.13, 00:00
        Jak mi zafundujesz wyprawę do Rijadu to, kto wie? Może być też Egipt!
        Podkreślam jednak, nie mam zamiaru bynajmniej poniewierać niczyjej wiary. I nie mam zamiaru krzyczeć na 3. Maja w Rzeszowie, że Boga nie ma... Bo kogo to interesuje?
        Tam rozmodleni katolicy siedzą po drugiej stronie ulicy i w swiętej zadumie... konsumują lody! Wierzą! W lody?
        • Gość: anty Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 14.07.13, 00:25
          www.fakt.pl/Pijany-ksiadz-zabil-i-sam-zginal,artykuly,216526,1.html -
          • Gość: pro Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 14.07.13, 00:28
            www.wprost.pl/ar/308609/Pijany-ksiadz-zabil-czlowieka/ -
            • ja-tarzan Re: kościółkowi ile się da.. 14.07.13, 00:32
              To i ja dorzucę coś do "walki z Bogiem i wiarą" ;)

              Sąd w Rzymie utrzymał dziś nakaz aresztowania wobec wysokiego rangą urzędnika z zarządu dóbr Stolicy Apostolskiej, księdza Nunzio Scarano, oraz dwóch jego wspólników, podejrzanych o próbę prania pieniędzy. Aresztowani zostali 28 czerwca. Okazało się, że duchowny na nielegalnym transferze 20 mln euro miał zarobić 2,5 mln. Jak utrzymuje, działał "w dobrej wierze".

              wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,14272594,Pralat_z_Watykanu_podejrzany_o_pranie_pieniedzy_nie.html#BoxWiadTxt
              • Gość: ozzy Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.rzeszow.vectranet.pl 14.07.13, 18:33
                Kościół katolicki jest bezmyślny i uczy bezmyślności wiadomosci.onet.pl/kraj/stanislaw-obirek-wierze-ze-franciszek-odsunie-taki,1,5560627,wiadomosc.html
                • Gość: katolik Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 17.07.13, 20:02
                  Alarm:wiadomosci.onet.pl/kraj/sonda…a-duchownym,1,5562636,wiadomosc.html
                  • Gość: Katolik Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 17.07.13, 20:04
                    Sondaż: tylko 30 procent Polaków ufa duchownym
                    dzisiaj, 16:06

                    Zaledwie 30 procent Polaków ufa duchownym. To jeden z najniższych wskaźników w całej Europie. Wyniki badania European Trusted Brands przeprowadzonego przez Reader’s Digest publikuje serwis wirtualnemedia.pl.

                    Fot. Shutterstock

                    Średnio, wśród krajów objętych badaniem, zaufanie do księży deklaruje 38 procent ankietowanych. Najbardziej sceptyczni są mieszkańcy Czech i Słowenii. Jedynie 18 procent z nich uważa osoby duchowne za godne zaufania.

                    Na przeciwległym biegunie znalazła się Finlandia. Tam księżom ufa aż 72 procent osób, które wzięły udział w badaniu zorganizowanym przez Reader’s Digest. Wysoko znalazły się także: Rumunia (50 proc.), Szwajcaria (49 proc.) oraz Niemcy (48 proc.).



                    Z badań wynika również, że zaufanie do księży w Polsce od kilku lat spada powoli, aczkolwiek systematycznie. W 2010 i 2011 roku duchownym ufało 34 proc. Polaków, a w 2012 - 31 procent. Są jednak w kraje, w których ta tendencja jest odwrotna. Wśród nich znajduje się m.in. Francja czy Portugalia.

                    Badanie European Trusted Brands zostało przeprowadzona przez Reader’s Digest w 12 krajach europejskich (Belgia, Czechy, Finlandia, Francja, Holandia, Niemcy, Polska, Portugalia, Rosja, Rumunia, Słowenia i Szwajcaria). Wzięło w nim udział 18314 respondentów.

                    W Polsce badanie przeprowadzono metodą on-line. Analizie poddano 1049 ankiet.

                    (wirtualnemedia.pl, RZ;JM)
                • sp1962 Re: kościółkowi ile się da.. 19.07.13, 12:48
                  duchowny,któremu wydawało się, ż w Kaściele ma prawo do własnego zdania, a czyste sumienie przekładał nad ślepe posłuszeństwo, jest już w tej firmie skończony mowa tu o ks.
                  Wojciechu Lemańskim
    • sp1962 Re: kościółkowi ile się da.. 19.07.13, 14:39
      tegoroczny budżet Państwa to deficyt 24 mld zł, cięcia budżetach ministerstw prawie 9 mld zł
      tzn. mniej na ochronę zdrowia, ekukację, podwyżki emerytur itp. ciekawe czy z tych miliardów zostanie zabrana choć złotówka z dotacji na Kościół
      • Gość: ozzy Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.rzeszow.vectranet.pl 19.07.13, 19:23
        Lekcje religii kosztują państwo 1 mld 350 mln rocznie. A czego się uczą dzieci na religii? Przede wszystkim hipokryzji i zaklamania, a na pewno udawania, że przekazywane treści traktują poważnie. Mając do dyspozycji komputery, telewizję satelitarną i nieograniczony dostęp do wiedzy udają, że wierzą w gadające węże, wieloryby transportowe(Jonasz), świętych obcowanie i wniebowstąpienie. Dzieciaki nie są już takie głupie, żeby wierzyć bezrozumnie w religijne brednie. Reasumując: Około 15 mld zł wysysa z budżetu Kościół.
        • Gość: wierny Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 25.07.13, 18:53
          Dla lechujka:www.youtube.com/results?search_query=katabasy&oq=katabasy&gs_l=youtube.3...2028.4698.0.6857.8.8.0.0.0.0.125.696.7j1.8.0...0.0...1ac.1.11.youtube.vG8j93CJLuE
    • sp1962 Re: kościółkowi ile się da.. 29.07.13, 11:56
      takiego Papieża jeszcze nie było, to człowiek jak wielu innych, nawołuje do człowieczeństwa swoich biskupów, co zaprzedali się życiu w luksusie, zapominając do czego zostali powołani i na czyj koszt żyją, nasz Karol wpakował nas w Konkordat, ile postawiono mu pomników? jeszcze za życia, ile kosztowały Państwo jego pielgrzymki?
      • ja-tarzan Re: kościółkowi ile się da.. 29.07.13, 19:38
        wyborcza.pl/1,75478,14355288,Fronda___Papiez_wystapil_przeciw_wolnosci___Komentarze_.html?utm_source=HP&utm_medium=AutopromoHP&utm_content=cukierek1&utm_campaign=wyborcza#Cuk#Cuk

        Niebawem do grona lewaków dołączy i Papież.
        Rydzyk na papieża!!! A kibole na ministrantów.
        Sobory zastąpić konferencjami Frondy.;)

        Miłość do bliźniego to tylko takie hasło w katechizmach dla dzieci, Bóg na pewno nie kocha pedałów, czy kolorowych, a jak Papież mówi coś, co się frondowcom nie podoba i jest wbrew ich nauce, to znaczy że to manipulacja lewaków, pedałów i żydostwa.

        • ja-tarzan Re: kościółkowi ile się da.. 06.08.13, 14:10
          www.polityka.pl/kraj/analizy/1549889,1,analiza-kosciol-sam-powinien-sie-nawrocic.read
        • sp1962 Re: kościółkowi ile się da.. 06.08.13, 18:53
          dotyczy wypowiedzi bp Ryczana, na odprawie pielgrzymki w Wiślicy: to nie ks.Bonieckiemu miesza się na starość i nie red. Żakowski potrzebuje pielgrzymowania, a jednak hierarchowie Kościoła w Polsce potrzebują pielgrzymek w celu nawrócenia, bo odjechali już zbyt daleko od nauczania Jezusa, od Ewangelii i od Ludu Bożego. Jako wieżący Polak dziękuję Bogu za Papieża Franciszka, może spowoduje On choćby ciche a rzetelne rachunki sumienia w duszach Biskupów i wielu Księży.
          • ja-tarzan Re: kościółkowi ile się da.. 07.08.13, 08:17
            Proszę księdza, po co się krygować? Nie lepiej powiedzieć wprost, że księdzu bliżej do JAWNYCH wrogów Kościoła niż do Kościoła? Jak ksiądz to już powie, to nie będzie musiał ksiądz udawać, że nie widzi prawdziwych celów ludzi, których ksiądz tak sympatycznie portretuje.

            wpolityce.pl/artykuly/59727-ksiedza-bonieckiego-refleksje-po-woodstock-czytalem-ze-ktos-puszkami-po-piwie-obrzucil-krzyz-ustawiony-przed-namiotem-przystanek-jezus-to-przykre
            Zero polemiki z wypowiedzią, zero komentarza do tego co ksiądz powiedział, ślepota i głuchota na to, co powiedział o wierze.
            To dziennikarz?

            Jak powiedział Papież Franciszek, lepszy moralny ateista od niemoralnego chrześcijanina... no ale to tez pewnie tylko lewak ... na razie jego słowa są tłumaczone przez Naczelnego Imama, ale pewnie niebawem będą raczej odrzucane ... bo "tylko my rozumiemy Słowo Boże", bo "tylko my mamy prawo określać jaka ta wiara ma być".

            Nie istotne jest, że wierzysz, że kierujesz się w życiu Dekalogiem ... ważne, że nie "walczysz" i nie krzyczysz jak my...

            A my się dziwimy, że po świecie chodzą tacy talibowie ...
            • Gość: ozzy Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.rzeszow.vectranet.pl 07.08.13, 11:07
              Niewiara, ateizm, wymaga w Polsce podjęcia pewnego wysiłku i popłynięcia pod prąd wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Socjolog-dr-Radoslaw-Tyrala-ateizm-i-antyklerykalizm-w-Polsce-mocno-sie-zbiegaja,wid,15876561,wiadomosc.html
              • ja-tarzan Re: kościółkowi ile się da.. 08.08.13, 09:22
                > Niewiara, ateizm, wymaga w Polsce podjęcia pewnego wysiłku i popłynięcia pod prąd

                Wiara i wierność swojej tradycji czasem też:

                wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,14405133,Radom__Policjanci_chca_odwolania_komendanta__Bo_jest.html#BoxSlotII3img
                Bo o ile kwestia krzyży może być problemem ... administracyjnym, wynikającym z interpretacji określonych zapisów prawa - nie chcę tu się o tym teraz wypowiadać, to zniechęcanie do udziału w pielgrzymce jest niestosowną indoktrynacją.

                • ja-tarzan Re: kościółkowi ile się da.. 08.08.13, 09:25
                  Postęp w sprawie lewaka w sutannie.

                  Jest już tym "sprzyjającym profanacji krzyża" ... bolszewickie metody ...

                  wyborcza.pl/1,75968,14401718,Ks__Boniecki_przyjechal_na_Przystanek_Woodstock__I.html?utm_source=HP&utm_medium=AutopromoHP&utm_content=cukierek1&utm_campaign=wyborcza#Cuk
                  • lechowski51 Re: kościółkowi ile się da.. 08.08.13, 10:01
                    W bolszewickim szambowozie praca wre....
                    • sp1962 Re: kościółkowi ile się da.. 08.08.13, 10:39
                      Lechowski ty jak zwykle to samo, nie masz pomysłu na argumenty. Niedaleko bo w Kazimierzy Wielkiej znowu skandal, Biskup odwołał w trybie alarmowym proboszcza jak by nie mógł to zrobić normalnie z zachowaniem pewnych zasad, ale ma daleko w d... zwykłe owieczki
                      arogancja i tyle.
                    • ja-tarzan Re: kościółkowi ile się da.. 08.08.13, 15:31
                      >> W bolszewickim szambowozie praca wre....

                      No wre lechowski, wre, niemal jak w twoim pokoju w Wydziale Propagandy Internetowej.

                      Boniecki pojawił sie na Woodstocku + podczas tej imprezy ktoś rzucił puszką w krzyż, czy coś tam podobnego = Boniecki sprzyja profanacjom.

                      Niestety prasa już nie dzieli się na tabloidy i tytuły o określonej jakości publicystyki, a jest jednym wielkim tabloidem, w mniejszym lub większym stopniu, ale nie ma tytułu, który by o to się choćby nie otarł.

                      Tacy jak ty, prostaczkowie, którzy jak muchy na lep łapią się na szokujące, mocne hasła to lubią i kupują.

                      Ty wiesz to najlepiej, wszak pracujesz w tym biznesie.
                      Nie ma urlopu, nie ma sezonu ogórkowego, amplifying pełną parą? ;)

                      P.S.

                      Gdybyś jednak przypadkiem znalazł jakąś opinię o wizycie ks. Bonieckiego na rzeczonym festiwalu, to cytuj, śmiało:)
                      Posty na temat są zawsze mile widziane.








    • sp1962 Re: kościółkowi ile się da.. 10.08.13, 09:19
      według informacji jakie podają media, co roku sutannę w naszym kraju zrzuca 300 księży i trend ten jest wyrażnie wzrostowy,kiedyś księża i zakonnicy odchodzili do cywila głównie z chęci założenia rodziny, od paru lat socjologowie zauważyli, że głównym powodem zrzucania sutanny jest wstyd jaki przynosi Kościół katolicki:afery pedofilskie, chciwość księży i zakonników
      • sp1962 Re: kościółkowi ile się da.. 14.08.13, 08:12
        ojciec inwestor Rydzyk, dostał promesę kredytową w wysokości 15 mln PLN od SKOK-Stefczyka co pozwoliło mu sforsować ostatnią przeszkodę w staraniach o koncesję tzw. multipleksu
        • ja-tarzan Re: kościółkowi ile się da.. 14.08.13, 08:15
          SKOK to największy sponsor Prawdziwych Polaków-Katolików.

          M.in. za jego reklamę Rydzyk dostał karę ... bo sobie pomyślał, że w medium "misyjnym" ulga w koncesjach to za mało ... trzeba zarobić, zarobić, zarobić ... na chwałę Jezusa i jego wcielenia Tadka.
          • ja-tarzan Re: kościółkowi ile się da.. 14.08.13, 23:11
            wyborcza.pl/duzyformat/1,127823,14434568,Ile_powinien_zarabiac_ksiadz_.html?utm_source=HP&utm_medium=AutopromoHP&utm_content=cukierek1&utm_campaign=wyborcza#Cuk
            • lechowski51 Re: kościółkowi ile się da.. 15.08.13, 10:16
              Szkoda,że nie napisali ile zarabia Naczelny Kaznodzieja POstępu towarzysz Michnik?!
              • ja-tarzan Re: kościółkowi ile się da.. 15.08.13, 17:21
                > Szkoda,że nie napisali ile zarabia Naczelny Kaznodzieja POstępu towarzysz Michn
                > ik?!

                Bo to o zarobkach księży mówi.

                Gdyby był to artykuł o zarobkach górników, to byś napisał "szkoda, że nie napisali ile lekarze zarabiają"?

                zarobki księży to temat bardzo, ale to bardzo żywy ... wielu ludzi o tym dyskutuje, romawia, niejednokrotnie powiela stereotypy.
                O tym należy rozmawiać,.


                Oczywiście GW działa na Bojownika jak płachta na byka, ale cóż, Fronda, ani Gazeta POlska takich tematów nie chce podejmować.



                • ja-tarzan Re: kościółkowi ile się da.. 22.08.13, 09:30
                  www.fronda.pl/a/swad-szatana-w-kosciele-franciszek-papiez-konca-czasow,30193.html
                  Niełatwe będzie dla przyszłego papieża także utrzymanie jedności Kościoła katolickiego – podkreślał. - Między ultratradycjonalistycznymi ekstremistami a ekstremistami ultrapostępowymi, między księżmi, którzy buntują się przeciwko posłuszeństwu a tymi, którzy nie rozpoznają znaków czasu, zawsze będzie istniało niebezpieczeństwo schizm, które nie tylko zagrażają Kościołowi, ale są również sprzeczne z wolą Bożą: jedność za wszelką cenę. Ale jedność nie oznacza uniformizacji – mówił kardynał i dodawał, że każdy ma prawo wypowiadać swoje opinie na temat sytuacji w Kościoła, ale że powinny być one zgodne z depozytem wiary.

                  Czy problem księży, którzy sprzeniewierzają się idei, wierze i nauce kościoła nie istnieje?
                  Czy ksiądz niegodny swej roli to tylko ten, który jest "nieposłuszny"?

                  No i to ostatnie zdanie:

                  każdy ma prawo wypowiadać swoje opinie na temat sytuacji w Kościoła, ale że powinny być one zgodne z depozytem wiary.

                  nie przypominam sobie, by jakakolwiek krytyczna opinia została uznana za "nie sprzeczną z depozytem wiary", a więc przyjęta bez należnej atencji.

                  KKK 97 "Święta Tradycja i Pismo święte stanowią jeden święty depozyt słowa Bożego" (Sobór Watykański II, konst. Dei verbum, 10), w którym – jak w zwierciadle – Kościół pielgrzymujący kontempluje Boga, źródło wszystkich swoich bogactw.

                  • ja-tarzan Re: kościółkowi ile się da.. 22.08.13, 09:43
                    Terlikowski dołącza do grona lewactwa.

                    www.fronda.pl/a/terlikowski-na-marginesie-slow-o-madela-czyli-nie-lekcewazmy-problemu-pedofilii-w-kosciele,30211.html
                    Sugeruje, że nieposłusznego należy wysłuchać.

                    Że trzeba zastanowić się nad zarzutami.

                    W końcu stwierdza, że problem pedofilii i homolobby w Kościele istnieje.

                    Jestem w szoku.
                    • ja-tarzan Re: kościółkowi ile się da.. 23.08.13, 08:01
                      "Dobrze by było, żebyśmy tylko dlatego, że nie zgadzamy się z ojcem Mądlem, nie lekceważyli jego słów. Jeśli jego słowa są prawdziwe, to są one znakomitym przypomnieniem, że grzech pedofilii (a może lepiej powiedzieć zbrodnia kapłana, który dopuścił się molestowania) nie mija, nie traci znaczenia po latach, że ten grzech niszczy Kościół, wspólnotę, a także ofiarę przez całe lata, i to nawet wówczas, gdy nie straciła ona wiary, i pozostała w Kościele. Konserwatywni chrześcijanie, walczący katolicy, nie mogą o tym zapominać" - pisze Terlikowski.

                      Cały tekst: wyborcza.pl/1,75478,14479430,Ojciec_Madel_przyznal__ze_byl_molestowany_przez_ksiedza.html?utm_source=HP&utm_medium=AutopromoHP&utm_content=cukierek1&utm_campaign=wyborcza#Cuk#ixzz2cllEeRnO
                      • lechowski51 Re: kościółkowi ile się da.. 23.08.13, 09:05
                        Czasami Ci współczuję....
                        • ja-tarzan Re: kościółkowi ile się da.. 23.08.13, 18:54
                          > Czasami Ci współczuję....

                          Po raz ostatni odwołuje się do męskiej honorowej umowy, która proponowałem.

                          Ja nie napiszę ani jednego postu na twój temat, więc it y pozostaw mnie w spokoju.

                          Masz coś do powiedzenia o Terlikowskim, czy kimkolwiek, proszę bardzo, pisz.
                          Ale o mnie i do mnie się nie zwracaj.





                          • lechowski51 Re: kościółkowi ile się da.. 23.08.13, 20:04
                            Jak założysz sobie forum prywatne,to będziesz sobie ustalał zasady.Skoro kopiujesz swoje monotematyczne bzdety na forum publicznym,musisz dostosować sie do reguł jakie tutaj obowiązują.
                            • ja-tarzan Re: kościółkowi ile się da.. 24.08.13, 15:14
                              > Jak założysz sobie forum prywatne,to będziesz sobie ustalał zasady.Skoro kopiuj
                              > esz swoje monotematyczne bzdety na forum publicznym,musisz dostosować sie do re
                              > guł jakie tutaj obowiązują.

                              ja nie zabraniam wyrażania opinii dotyczących prezentowanych tu treści.

                              zaproponowałem umowę nie odnoszenia się do autora, czyli pisanie bez osobistych wycieczek.

                              Przecież w tym poście nie ma nic na temat prezentowanych treści, a jedynie stosunek do autora.
                              Możesz z tego zrezygnować?
                              Czy wolisz napieprzanie na okrągło?

                              Ja potrafię.
    • sp1962 Re: kościółkowi ile się da.. 30.08.13, 08:41
      pewna gazeta napisała: '' PAPIEŻ Franciszek złości nie tylko znaczną część hierarchii kościelnej, ale ostatnio podpadł mieszkańcom Castel Gandorfo, ponieważ nie przyjechał w tym roku na wakacje przez co popsuł interes resteuratorom i sklepikarzom żyjących z letniego najazdu pielgrzymów, ostatecznie Papież jest konsekwentny funduje ubustwo sobie i innym
      • lechowski51 Re: kościółkowi ile się da.. 30.08.13, 10:18
        ..ubóstwo.Grafomanie i ateistyczna dewotko!
        • Gość: <> Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.rzeszow.vectranet.pl 30.08.13, 13:13
          Nie od dzis wiadomo , ze najwiekszym zlem tego swiata sa wlasnie religie , zatruwajace umysly ludzkosci i tworzace legendy wykorzystujace odwieczny strach czlowieka przed smiercia. Tylko , ze ani jedna religia nie prowadzi do prawdziwego zbawienia , gdyz same w sobie sa zaprzeczeniem milosci Boga do czlowieka !
          • ja-tarzan Re: kościółkowi ile się da.. 30.08.13, 16:03
            Decyzja Franciszka, aby nie spędzać upalnego włoskiego lata w Castel Gandolfo, jak to czynili od 400 lat papieże, lecz pracować przez ten czas w Watykanie, rozczarowała mieszkańców miasteczka, do którego obecność papieża ściągała co roku tłumy turystów.
            "Historyczne centrum naszego miasta, a zwłaszcza bary, restauracje i sklepy z pamiątkami bardzo ucierpiały" - powiedziała w niedzielę dziennikarzom pani burmistrz Castel Gandolfo, Milvia Monachesi, o skutkach nieobecności Franciszka w letniej rezydencji papieży w Castel Gandolfo, odległym o 30 km od Watykanu.

            Castel Gandolfo nadrabia teraz straty, organizując festiwal muzyki jazzowej i rockowej oraz kursy perkusyjnej muzyki afrykańskiej, jak również degustacje miejscowych win.


            www.polskatimes.pl/artykul/971271,mieszkancy-castel-gondolfo-zaluja-ze-papiez-nie-przyjechal-na-wakacje-franciszek-woli-pracowac,id,t.html?cookie=1#czytaj_dalej
            • Gość: z sieci Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.rzeszow.vectranet.pl 01.09.13, 11:22
              PRAWDA O RELIGII W POLSKIEJ SZKOLE
              W jednym z wywiadów bp. Pieronek stwierdził, że Konkordat jest jednym z najważniejszych osiągnięć Polski po transformacji ustrojowej, że umowa ta, to wielka korzyść dla naszego kraju. Jednakże pominął już kwestię, że podpisanie konkordatu przez odwołany rząd moralnie "nie uchodzi". Biskup pominął też, że konkordat znacznie obciąża finansowo biedne państwo. Pominął także fakt, że Kościół odzyskał z wielką nawiązka ziemie zabrane po wojnie, a mimo to nadal pobiera za nie pieniądze ze Skarbu Państwa (geneza Funduszu Kościelnego). Biskup pomija cały kontekst historyczny stosunków Kościoła w Polsce z Polską. Czy według biskupa Pieronka dalej wymienieni biskupi (i nie tylko) to były okazy patriotyzmu, czy zdrady: Szczepanowski, Muskata, Kordecki, Radziejowski, Massalski, Kossakowski, Poniatowski, Feliński, Kaczmarek, Adamski, Sokołowski.

              Jeśli chodzi o edukację religijną, biskup pominął fakt, że religię wprowadzano do szkół łamiąc prawo. Kościół obiecywał naukę religii za darmo, ale po kilku latach jednak wystąpił o kasę, dzięki czemu stworzyła się taka sytuacja, że Kościół prowadzi swoją indoktrynację, a państwo mu jeszcze za to płaci. Łatwo obliczyć, ile kosztuje Polaków nauka tego zbędnego przedmiotu. Koszt zorganizowania tylko jednej lekcji w tygodniu wynosi rocznie w skali całego kraju aż 750 milionów złotych. Pensje zatrudnionych w szkołach 30 tysięcy nauczycieli religii kosztują przeciętnie budżet aż 1 miliard 80 milionów złotych rocznie! Jednak jak widać na religię się w Polsce pieniędzy nie żałuje. Oszczędza się za to na nauce etyki. Dyrektorzy szkół z reguły odmawiają zatrudniania nauczycieli tego przedmiotu i w Polsce pracuje ich zaledwie kilkuset. Nic nie zmienia tu fakt, że podręczniki etyki napisane są również przez duchownych katolickich.

              Religia w szkole i przedszkolu jest jednym z fundamentów państwa wyznaniowego. Nauczanie jej, zwłaszcza w przedszkolu i niższych klasach, jest de facto przymusowe, gdyż nie uczęszczanie przez dziecko (zwłaszcza dziecko niewierzących rodziców) na te zajęcia oznacza dla niego napiętnowanie. Nie ma bardziej wymownego przejawu dominacji ideologicznej katolicyzmu w demokratycznej Polsce i uzależnienia państwa polskiego od ideologii katolickiej, niż przymus skierowany do małych dzieci. Określenie tego stanu rzeczy jako "naruszenie zasady świeckości państwa" byłoby niestosownym eufemizmem.

              Co dała nauka religii katolickiej w szkołach? Można uczciwie stwierdzić, że dała efekty dokładnie przeciwne, niż oczekiwane. Nie zahamowała demoralizacji polskiej młodzieży szkolnej, nie powstrzymała narkomanii ani alkoholizmu. Liczba przestępstw, osób uzależnionych i samobójstw wśród nieletnich wykazuje od 1990 r. stałą tendencję wzrostową i nic nie wskazuje na zmiany. Patrząc na oficjalne statystyki nie zauważamy niestety żadnych pozytywnych skutków nauczania religii, a nawet wręcz przeciwnie. Ze statystyk wyłania się przygnębiający obraz postępującej demoralizacji i frustracji polskich nieletnich.
              A może katoliccy duchowni są jednak wzorcem moralnym dla polskiej młodzieży? Patrząc na niektórych z nich - trudno w to uwierzyć. Wielu najwyższych duchownych daje przykłady cynizmu, karierowiczostwa i chciwości. Katolicyzm uczy, że każdy grzech można odpuścić przy pomocy duchownych, oczywiście - za odpowiednią opłatą. Boga traktuje się jak przekupnego urzędnika, którego można kupić natręctwem, lizusostwem lub łapówką. Przegrani są tylko biedni albo naiwni.

              Jednocześnie katolicyzm powierzchownie naśladuje inne religie: ciągle zmienia doktrynę, naśladuje nie tylko prawosławie (np. kult ikony Matki Boskiej Częstochowskiej), protestantyzm (np. zakaz handlu w niedziele), ale nawet ekologię, szamanizm i ruch New Age (np. ekstatyczne tańce w lnianych giezłach i bicie w bębny na Lednicy) oraz tak zwane "sekty destrukcyjne" (np. bezkrytyczny kult duchowego przywódcy - papieża, rozwój dewocyjnych organizacji o strukturze totalitarnej - Focolare, Opus Dei, itp.). Katolicyzm przypomina moralnego i doktrynalnego kameleona. Nie można oczekiwać, że taki relatywizm doktrynalny i moralny da młodzieży podstawy do budowania stabilnej i odpornej osobowości.

              Od każdego nauczanego w szkole przedmiotu oczekuje się konkretnych efektów: matematyka pomaga nauczyć się liczenia, język polski-poprawnego pisania, mówienia i czytania. Religia miała dać młodzieży przynajmniej minimalne podstawy moralne. Niestety nie dała, a nawet wręcz przeciwnie - przyczyniła się do postępującej demoralizacji nieletnich.

              Przez 19 lat z pieniędzy podatników utrzymuje się w Polsce tysiące katechetów, których działalność daje efekty dokładnie odwrotne od zamierzonych. Logicznym wnioskiem powinna być natychmiastowa likwidacja religii jako zbędnego, a nawet szkodliwego przedmiotu nauczania. Byłoby to jednak oczekiwaniem logiki tam, gdzie jej nigdy nie było i nie ma.

              Każdego rozlicza się w Polsce z rezultatów jego pracy. Istnieje tylko jeden wyjątek - Kościół katolicki. On może bezkarnie obiecywać cuda, gruszki na wierzbie itp., które i tak nie spełniają się nigdy. I nie tylko nie spełniają się, ale przynoszą rezultat dokładnie odwrotny niż oczekiwano. I nikt nie ośmieli się zapytać - gdzie są pozytywne efekty tych obiecanek, modlitw i ogromnych nakładów finansowych?
              OBUDŹ SIĘ POLSKO!!! zwiń
              • sp1962 Re: kościółkowi ile się da.. 02.09.13, 11:04
                do z sieci: nic dodać, nic ująć. mam pytanie, która szkoła w tg prowadzi lekcji etyki?
                • ja-tarzan Re: kościółkowi ile się da.. 03.09.13, 17:53
                  > do z sieci: nic dodać, nic ująć. mam pytanie, która szkoła w tg prowadzi lekcji etyki?

                  W teorii każda, w praktyce ta, która ma nauczyciela. Ale to nie jest tak, że nie ma takich zajęć, bo Kościół zabrania.

                  • Gość: Franciszek KRK Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.static.gorillaservers.com 04.09.13, 21:00
                    ja-tarzan napisał: mam pytanie, która szkoła w tg prowadzi lekcji etyki?
                    W teorii każda, w praktyce ta, która ma nauczyciela. Ale to nie jest tak, że nie ma takich zajęć, bo Kościół zabrania.
                    Odp. nauczycielami etyki to przeważnie są KATECHECI (donosiciele klechowi) !
                    • ja-tarzan Re: kościółkowi ile się da.. 05.09.13, 06:39
                      > Odp. nauczycielami etyki to przeważnie są KATECHECI (donosiciele klechowi) !

                      Piszesz to na podstawie jakichś badań terenowych? ;)

                      Przeczytaj sobie rozporządzenie dot. kwalifikacji wymaganych na tym stanowisku ... i jak chcesz dyskutować o takich sprawach, to trzeba z krótkich spodenek wyskoczyć, daj sobie spokój z tekstami o donosicielach

                      • Gość: W.R Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 05.09.13, 08:22
                        Cóż w ustawie, rzeczywiście widnieje, że księża i katecheci nie mogą prowadzić katechez. W ustawie tej widnieje jeszcze sporo innych fajnie wyglądających na papierze praw. Niestety u nas w kraju prawo a ludzie sobie. Z etyką w szkołach jest ciężko i naprawdę nie jest o nią łatwo. Zaś już o niechodzeniu na żaden z tych przedmiotów zapomnij to prawo jest tak naprawdę martwe. Mamy tutaj istny paragraf 22. Nie chcesz chodzić na religię więc prosisz o etykę szkoła nie jest w stanie zorganizować etyki lub daje nauczyciela którego nie zaakceptują uczniowie. Więc prosisz o to by nie chodzić na żaden przedmiot na to szkoły się nie godzą bo muszą ci przekazać wartości etyczne i lądujesz na religii na którą nie chcesz chodzić.

                        W najnowszej polityce masz ciekawy artykuł o katechezie w polskiej szkole tutaj niestety tylko fragment.
                        www.polityka.pl/kraj/analizy/1554089,1,katecheza-w-szkole-zachowac-czy-wyprowadzic.read

                        Z wp. pochodzi jeszcze ostrzejszy teks w którym padają, rzeczywiste informacje o tym, że etykę prowadzą księża i katecheci. Jednak znając wiarygodność tego portalu nie bardzo chce mi się za bardzo wierzyć w aż taką bezczelność.
                        szkola.wp.pl/kat,121278,title,Etyka-w-szkole-alternatywa-dla-religii,wid,13820004,wiadomosc.html
                        Tutaj także masz tekst jak to z etyką jest
                        natemat.pl/73065,anty-katecheza-dlaczego-etyka-jest-gorsza-siostra-religii
                        • Gość: W.R Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 05.09.13, 09:56
                          Chodziło o rzeczywiście, a nie rzeczywiste przepraszam.
                        • ja-tarzan Re: kościółkowi ile się da.. 05.09.13, 17:34
                          >Niestety u nas w kraju prawo a ludzie sobie.

                          Artykuły opisują sytuacje patologiczne, gdy rzeczywistość jest kształtowana przez ludzi, którzy łamią przepisy i obyczaje.

                          To absolutnie nie udowadnia, że nauczycielami etyki są przeważnie katecheci.

                          Nie znam takiego przypadku, ale ok, wierzę w te opisywane ... znam jedynie sytuację, gdy ksiądz proponował lekcje religii jako "uniwersalne", tylko znów, nie traktujmy marginesu, czy patologii jak normy.


                          >Religia katolicka w polskiej szkole państwowej jest, że użyję zwrotu z lubością używanego >przez niektórych, oparta na kłamstwie założycielskim.

                          No tak, podpisano konkordat, który takie rozwiązanie przewidywał, sądzę, że rząd Suchockiej bodajże albo nie wnikał w to, czy nauka religii będzie pod kontrolą ministerstwa, czy też może tego właśnie chciał.

                          W polityce "kupowanie" sobie przychylności okreslonych grup społecznych jest na porządku dziennym.

                          Teraz, szczególnie w świetle żądań włączenia religii do przedmiotów maturlanych, jest to moim zdaniem niedorzeczne.

                          Jakim cudem można żądać, by instytucje państwowe przeprowadzały państwowy egzamin z przedmiotu, co do którego nie mają a) kontroli nad realizowanym programem, b) częściowo nauczycielami.

                          Czyli de facto jest to żądanie przyjęcia za darmo oczywiście zlecenia przeprowadzenia egzaminów i ich sprawdzenia.

                          Tu chodzi jedynie o "prestiż", pokazanie, że Polacy to katolicy i basta!, bo gdyby faktycznie miało to ułatwiać życie tym absolwentom, którzy planują studia teologiczne, to byłoby to załatwione bez całej tej administracyjnej procedury CKE.

                          Na polskich uczelniach teologicznych studiuje mniej niż pół procenta ogółu studentów.

                          Udogodnieniem dla nich byłoby przeprowadzenie selekcji, czy rekrutacji na uczelniach teologicznych lub w siedzibach instytucji kościelnych, a nie w siedzibach szkół.

                          ... zakładam, że egzaminatorów mieliby swoich, a nie wyszkolonych przez CKE, więc ... znów tylko chodzi o to, by ktoś za to zapłacił ... ale zapłacił za co? A coś, co absolutnie nie ułatwia życia albo zbyt wielkim kosztem ułatwia życie garstce.

                          Czemu nie ma tak mocnych żądań, by mieć egzamin z fotografii, robienia filmów, czy rysunku, skoro znacznie więcej ludzi składa podania do szkół artystycznych, czy na wydział architektury?





                          • Gość: W.R Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 05.09.13, 18:03
                            Nie robię absolutnie z patologii normy po prostu chciałem wykazać, że z lekcjami etyki jest ciężko, co jest niezaprzeczalnym faktem.

                            Z tym co piszesz tutaj się w pełni zgadzam matura z religii to naprawdę fatalny pomysł i mam nadzieje, że ten pomysł nie przejdzie, nie tylko ze względu na samą religię, którą egzaminy te by ośmieszały bo to mnie niejako z urzędu nie obchodzi. Ale ze względu na rangę egzaminu "dojrzałości" jakim powinna być matura, a która już teraz jest na skrajnie niskim poziomie i nie stanowi już praktycznie, żadnego wyznacznika, wiedzy danej osoby. Wyobrażam sobie, jak słaby uczeń postanawia uciec od przymusowego dodatkowego przedmiotu w postaci historii, geografii czy biologii właśnie, w kierunku religii, którą będzie prawdopodobnie o wiele łatwiej zdać. Nie bardzo wiem także z czego miałaby być taka matura, jeżeli z wiary to bardzo trudno wykonać taki test. Jeżeli z wiedzy to jakiej. Historii religii, wiedzy o biblii a może wiedzy o życiu świętych przecież to ogromna tematyka. Podejrzewam, że kościół będzie twierdził, że to właśnie egzamin z tej drugiej tematyki ale w tedy gdzie znajdą kilka tysięcy katechetów mających tak szerokie horyzonty by móc wykładać tak szerokie zagadnienia. Pewnie nigdzie a to oznacza, że przedmiot byłby prowadzony tak samo, ale kościół aby przypadkiem matura źle nie poszła dawał by odpowiednie pytania zwłaszcza, że nikt inny nie miał by wglądu w te pytania. Oczywiście do pierwszej matury ale potem były by tylko żarty z łatwych pytań ale egzaminy było by ciężko wycofać.

                            Ale ja mam dla kościoła piękną alternatywę, mogą przeprowadzać egzaminy na swoich parafiach za swoje pieniądze i na swoich zasadach. Nie była by to co prawda matura ale przecież nic nie szkodzi na przeszkodzie by po takim egzaminie dać zdającemu dyplom, który mógłby przedstawić na uczelni. Ot i problem rozwiązany, ale ponieważ tu chodzi o sprawę "honoru" raczej tak łatwo nie pójdzie.
                            • ja-tarzan Re: kościółkowi ile się da.. 06.09.13, 07:03
                              > Nie robię absolutnie z patologii normy po prostu chciałem wykazać, że z lekcj
                              > ami etyki jest ciężko, co jest niezaprzeczalnym faktem.

                              MOoja krytyka dotyczyła czyjegoś cytatu, który mówił, że "przeważnie nauczycielami etyki są katecheci".
                              Co do trudnej sytuacji z leka=cjami etyki - zgoda.

                              > Wyobrażam sobie, jak słaby uczeń p
                              > ostanawia uciec od przymusowego dodatkowego przedmiotu w postaci historii, geog
                              > rafii czy biologii właśnie, w kierunku religii, którą będzie prawdopodobnie o w
                              > iele łatwiej zdać.

                              Nie sądzę, nie można oblać matury nie zdając przedmiotu dodatkowego.

                              Słaby uczeń może na 10% napisać cokolwiek, religia mu tu nie pomoże, może nawet na taki egzamin się nie stawić.
                              Nie o to tu chodzi, to tylko sprawa prestiżu dla Kościoła i pseudo-ułatwienie dla garstki dużym kosztem.

                              > Nie bardzo wiem także z czego miałaby być taka matura, jeżel
                              > i z wiary to bardzo trudno wykonać taki test. Jeżeli z wiedzy to jakiej. Histor
                              > ii religii, wiedzy o biblii a może wiedzy o życiu świętych przecież to ogromna
                              > tematyka. Podejrzewam, że kościół będzie twierdził, że to właśnie egzamin z tej
                              > drugiej tematyki ale w tedy gdzie znajdą kilka tysięcy katechetów mających tak
                              > szerokie horyzonty by móc wykładać tak szerokie zagadnienia.

                              Każdy przedmiot jest wielokrotnie "szerszy horyzont" niż to widac po egzaminie maturalnym, co należy zdawać, określą standardy.

                              Problem nie w tym, co trzeba będzie zdawać, ale kto o tym decyduje. ;)

                              > Ale ja mam dla kościoła piękną alternatywę, mogą przeprowadzać egzaminy na swoi
                              > ch parafiach za swoje pieniądze i na swoich zasadach. Nie była by to co prawda
                              > matura ale przecież nic nie szkodzi na przeszkodzie by po takim egzaminie dać z
                              > dającemu dyplom, który mógłby przedstawić na uczelni. Ot i problem rozwiązany

                              No dokładnie, tak jak dziś "referencje od proboszcza" się dostarcza, można też egzamin wstępny przeprowadzać, to jest tak mała grupa studentów, że z palcem w d... mozna to zrobić w jeden dzień.

                              Mogą to robić uczelnie na wydziałach popularnych i obleganych, więc o co chodzi?









        • Gość: DEWOTA Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 04.09.13, 20:50
          DLACIEBIE LECHUJSKI:wiadomosci.onet.pl/kraj/media-polski-nuncjusz-na-dominikanie-odwolany-pod-zarzutem-pedofilii/zxt77
          • Gość: z sieci Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.rzeszow.vectranet.pl 05.09.13, 13:22
            Religia katolicka w polskiej szkole państwowej jest, że użyję zwrotu z lubością używanego przez niektórych, oparta na kłamstwie założycielskim.

            Nie wprowadzano religii do szkół z otwartą przyłbicą, spełniając konieczne i uczciwe wymogi prawne, lege artis, ustawowo, zasięgnąwszy właściwych rad i opinii. Zrobiono to instrukcją ministra, w czasie wakacji, by od września wszystko było bezdyskusyjnie przesądzone.
            W podobnym trybie wepchnięto krzyż do sali obrad plenarnych Sejmu: nocą, z użyciem drabiny, jak w kiepskim kinie gangsterskim.

            Nie informowano opinii publicznej, że polskie państwo w polskiej, państwowej szkole nie będzie miało nic do gadania w sprawie katechezy.

            Nie informowano opinii publicznej, że religia w szkole będzie kosztować. Wytwarzano przekonanie, że będzie uczona darmo. Biskupi siedzieli cicho i cicho siedziało polskie państwo, od ministra edukacji poczynając.

            Po kilku latach, ci sami cicho siedzący biskupi odzyskali głos. I oświadczyli: „teraz trzeba płacić za katechezę”. „Robotnika w winnicy Pana trzeba godziwie opłacić. inaczej to jest niezgodne z chrześcijaństwem”. Po prostu złodziejskie. I dalej w tym stylu.

            Miało być tak, że religia będzie na pierwszej lub ostatniej lekcji w szkole, żeby jej istnienie nie stawało się przymusem ze względu na organizację dnia uczniów.

            O stopniach z religii na świadectwie też nikt na początku nie mówił. O maturze z katechezy tym bardziej. Cisza. A potem znaną już metodą – nagłe odzyskanie głosu przez biskupów.

            Biskup decyduje kto będzie uczył katechezy, w jaki sposób, jakie kompetencje, a raczej jak bardzo niekompetentni uczący mogą być. Skargi na katechetę – wykluczone. Można pisać podania do biskupa, czyli nigdzie. Ale najlepiej nie pisać, bo to się źle odbije na karierze nauczyciela, czy dyrektora państwowej szkoły.
            W państwowej szkole powstało terytorium eksterytorialne, prywatne, podległe Episkopatowi i Watykanowi. A przez swoją ekspansywną eksterytorialność przymus, szantaż moralny, hipokryzja i podwójne standardy zakażają resztę szkoły, nauczycieli, dyrekcji, rodziców i dzieci. Zdrowa, cywilna, świecka tkanka jest zżerana od środka przez katolicki nowotwór.
            W ten sposób biskup katolicki stał się faktycznym organem założycielskim i decydującym w polskiej, państwowej szkole. Nie polskie państwo. Polskie państw nie ma nie tylko wpływu na podstawy programowe przedmiotu, ale nawet na kwalifikacje pedagogiczne katechetów.

            Szantaż moralny wobec Polski i moralny oraz ekonomiczny wobec nauczycieli, uczniów i rodziców, a z drugiej strony cynizm i niewolnicze poddaństwo wobec Kościoła kat. owocują tym, że nauczyciele namawiają i straszą dzieci, by nawet jeśli nie chcą – chodziły na katechezę, na różne kościelne imprezy, rekolekcje, przystępowały do bierzmowania itd. w czym szkoła organizacyjnie bierze jednoznacznie udział, odpowiednio adaptując grafiki zajęć, dni wolne, załatwiając transport itd.
            Wszystko to kosztuje, oczywiście nie Kościół kat., ale nie jest to publicznie przypominane.

            Polskie państwo nie chroni ani nauczycieli, ani rodziców ani dzieci nie zgadzających się na dyktat Kościoła kat i łamanie polskiej Konstytucji oraz sprzeciwianie się zasadom państwa równego dla wszystkich, demokratycznego, świeckiego, transparentnego, wolnego do korupcji zarówno finansowej jak i moralnej.
            Ci którzy się nie zgadzają na nieuczciwe stosunki muszą walczyć nie tylko samotnie, ale też nieraz przeciw polskiemu państwu zaatakowanemu przez katolicki nowotwór, będąc w jego chorej mocy.

            Katecheza w szkole państwowej wymusza na dzieciach i nauczycielach funkcjonowanie w środowisku schizofrenicznym; co innego się publicznie deklaruje, co innego się realnie dzieje, co innego mówi się, uczy i wymaga na przedmiotach naukowych, a co innego sie mówi i wymaga na katechezie.
            Na biologii wykłada się ewolucję, na religii kreację. Na fizyce wykłada się grawitację, na religii fizyczne wniebowzięcie oraz realistyczne lewitacje pod sklepieniem katedry przez pełną godzinę, codzienne, przez całe lata.
            Na przedmiotach przyrodniczych uczy się dowodzenia, weryfikowania, krytycznego stosunku do autorytetów; własnych poszukiwań, na religii – dokładnie odwrotnie: wszystko jest objawione, decyduje hierarcha, rządzi jedyna prawda, nie wolno niczego kwestionować, niczego samodzielnie poszukiwać, nie ma żadnego dowodzenia ani weryfikowania. wszystko to co niekościelne jest moralnie złe, grzeszne, dowodzi walki z Bogiem, przyłączenia się do „kultury śmierci”, a w rezultacie do zniszczenia własnej duszy i potępienia.

            Takie schizofreniczne zakłamanie nigdy nie odbywa się bezkarnie.
            • Gość: katolik Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 13.09.13, 20:14
              A to nie jest kłamstwo?
              wiadomosci.onet.pl/kraj/celibat-wsrod-polskich-ksiezy-to-fikcja/1c1x1
              • ja-tarzan Re: kościółkowi ile się da.. 14.09.13, 06:28
                Uważasz, że informacja o niedotrzymaniu celibatu przez księży jest kłamstwem?
                Chyba żartujesz...

                Statystyczny wynik tych badań może odbiegać od rzeczywistości, one zawsze są obarczone jakimś marginesem błędu, ale to, że dla wielu księży jest to "tradycja" nie do zrealizowania jest faktem.

                Celibat nie jest dobrą tradycją, ale jego zniesienie doprowadziłoby do "trzęsienia ziemi" ... z powodów majątkowych.

                Trzeba by przeistoczyć powołanie i misję w zawód.

                Gdzieżby było miejsce dla apeli jak ten:

                Zaapelował również do księży, aby dzielili się swoją pensją nauczycielską i pomogli w zakupie książek, bo dla rodziców, zwłaszcza jeśli mają kilkoro dzieci, to spory wydatek. - Myślę, że to nasz obowiązek sumienia, naszej misji kapłańskiej. Przecież mieszkanie i utrzymanie ksiądz ma na plebanii - mówił metropolita przemyski. Zachęcał, by tworzyć szkolne lub parafialne fundusze z przeznaczeniem na podręczniki.

                Cały tekst: rzeszow.gazeta.pl/rzeszow/1,34962,14599043,Abp_Michalik_apelowal__by_ksieza_dzielili_sie_pensja.html#hpnews=rzeszow#ixzz2eq1KUozK
                • sp1962 Re: kościółkowi ile się da.. 21.09.13, 09:23
                  po wycofaniu ze służby na Dominikanie skompromitowanego abp. Józefa Wesołowskiego pozostało już tylko sześciu ambasadorów z polskimi korzeniami, w rejonach niewiele znaczących politycznie, np. Konrad Krajewski wieloletni ceremoniarz papieski odsunięty z bezpośredniego otoczenia Franciszka, nasi rodacy powoli spadają z ekstraklasy kościelnej do II ligi, wygląda na to, że po każdym skandalu obyczajowym pojawiają się osoby wprowadzane przez naszego umiłowanego JP II.
    • sp1962 Re: kościółkowi ile się da.. 24.09.13, 08:45
      jak, pisze Rzeczpospolita Kościół podjął się zwalczaniem pedofilii w swoich szeregach, a jednak dosyć zamiatania pod dywan, szczęść Boże!!!!
      • prawdziwy_olo Re: kościółkowi ile się da.. 24.09.13, 12:32
        Zorganizowanie szkoleń dla kilku katabasów to nie walka z pedofilią w kościele, a jedynie pozory że cokolwiek się w tym temacie robi. Oni za mocno zasmakowali w nieletnich i za bardzo im się to spodobało ...
    • Gość: Tbg Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.13, 09:04
      Pisałem to juz wiele razy i powtórze jeszcze raz nic im nie należy dawać.
      Nawet ich wielki wódz zwraca im uwage żeby nie wyciągali swoich pazernych łap do biednych ludzi.
      Kościól to zorganizowana grupa sprytnych ludzi, którzy do czerpania zysków używają sprytnej biznesowej sztuczki którą jest religia.. a wszyscy mniej sprytni wierzą w bajki głoszone przez NICH i posłusznie jak stado baranów utrzymują swojego "pasterza".. ZGROZA.
      LUDZIE JUŻ PORA SIĘ OTRZĄSNĄĆ Z TYCH TZW. DOGMATÓW I INNYCH BZDUR GŁOSZONYCH PRZEZ KOŚCIÓŁ.
      • sp1962 Re: kościółkowi ile się da.. 26.09.13, 08:45
        leliwa bije maryję, tak pisze TN
        • sp1962 Re: kościółkowi ile się da.. 03.10.13, 09:29
          kiedy zmyjemy tą czarną pluskwę, to znaczy religja w szkołach jeśli tak, to program ustalany przez MEN , nauczyciele religii nie z rekomendacji biskupa
          • Gość: bekalosz Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 06.10.13, 14:41
            Zastanawiam się czy jest Was tak dużo czy ciągle zmieniacie pseudonimy i bezpardonowo walczycie z Kościołem i nauką "Religii" w szkołach. Po co Wam to? Jeśli jesteście "niewierzący" lub jesteście (w/g lechowskiego) DEWOTKAMI ATEISTYCZNYMI to nie powinno Was to interesować.Tyle problemów jest w kraju,bezrobocie,bezdomność,dług, zniszczony przemysł itp,itd i tylko patrzeć jak staniemy przed widmem bankructwa. Może temu też jest winien Kościół. I jeszcze jedno, nie przepisujcie mądrości gazetowych, piszcie własnymi tekstami! Pozdrawiam!
            • Gość: luto Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 06.10.13, 18:54
              wiadomosci.onet.pl/religia/prawdziwe-zycie-jezusa-chrystusa/h76k6
              • Gość: pajac Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 06.10.13, 20:31
                www.tvn24.pl/czulem-wstyd-i-ponizenie-ofiara-proboszcza-pedofila-byly-ksiadz,360593,s.html
    • sp1962 Re: kościółkowi ile się da.. 09.10.13, 11:13
      lechowski i innni mu podobni zamilki na tym forum, Michalik arc. biskup wypowieć najnowsza bez komentarza
      • mar1mar1 Re: kościółkowi ile się da.. 09.10.13, 17:47
        Bez komentarza zostawmy również ostatnią wypowiedź Środy...
        • Gość: W.R Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 09.10.13, 18:19
          Mówisz o tej wypowiedzi a komentuj proszę.

          natemat.pl/77617,magdalena-sroda-o-slowach-abpa-michalika-jest-wsciekly-ze-zostal-upokorzony-ze-musial-przeprosic
          • mar1mar1 Re: kościółkowi ile się da.. 09.10.13, 23:44
            O tej
            www.fronda.pl/a/dziecko-ze-zdrowej-rodziny-idealna-ofiara-pedofila-czyli-kretynskie-opowiesci-magdaleny-srody,31165.html
            • Gość: W.R Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 10.10.13, 00:14
              Przecież wypowiedź, którą podałem to ta sama wypowiedź, którą ty podajesz tylko moja nie jest okrojona przez Frondę, która oczywiście dodała coś od siebie i sporo zafałszowała. Na przyszłość szukaj całych wypowiedzi danej osoby i to komentuj a nie wrzucasz jakieś fragmenciki zmanipulowane przez Frondę. Ale ciebie na taki obiektywizm nie stać to za trudne łatwiej czytać tylko Frondę głowa się nie męczy. Zresztą zaraz mi wyskoczysz, że to masło maślane i ogólnie głupio piszę bo to jest twój jedyny argument, więc jeżeli znowu chcesz z tym wyskoczyć to sobie daruj.

              A tak a propos Frondy nawet ona nie broniła twojego arcybiskupa
              www.fronda.pl/blogi/contra-gentiles/tego-sie-nie-da-obronic,35661.html
              Chociaż w sumie była tam nawet lekka obrona ot Terlikowski próbował podczepić, że arcybiskupowi chodziło o rozwody rodziców, a ludzie nie do końca zrozumieli te słowa. Ale w gruncie rzeczy przyznał, że są to słowa nie do obrony.

              Co prawda zaraz się zreflektował, że jednak za ostro i ot dwie godziny później, mamy już zmianę.
              www.fronda.pl/a/arcybiskup-michalik-przeprasza-i-zapewnia-ze-zostal-zle-zrozumiany,31146.html
              No to nieźle zmieniamy zdanie nawet nie z dnia na dzień, ale z godziny na godzinę.
              • mar1mar1 Re: kościółkowi ile się da.. 10.10.13, 12:11
                Oczywiście jak zwykle piszesz głupoty ale taka już twoja uroda i chyba inaczej nie będzie co doskonale widać.
                Fronda na szczęście jest napewno bardziej obiektywna niż większość z tych które nam tutaj serwujesz. Piszę na szczęście bo widać doskonale na twoim przykładzie co takie media potrafią zrobić z umysłem człowieka. Zresztą za moment sam sobie zaprzeczasz podając linka do artu na Frondzie. Czy ten art świadczy o stronniczości tego portalu? Nie przypominam sobie żeby inne lewackie media stać było na opisywanie w tak dosadnych słowach środowisk bliskich ich swiatopoglądowi! Bredzisz człowieku bo bredzić musisz, jak pisałem taka już twoja zła wola a dodatkowo odpowiednie media i papka którą łykałeś i łykasz pozbawiła cię tego co człowiek ma najcenniejszego. Ale dość pisania na temat persony bo temat jest ogólnie znany w dodatku szkoda bitów na zajmowanie się tylko tym!
                Ks. arcybiskup Michalik ma to do siebie że czasami "palnie" coś co później przynosi opłakane efekty a różnej maści lewackie bojówki czy persony z lubością temat wykorzystują!
                Czytałem i słyszałem różne wypowiedzi ks. arcybiskupa i uważam że po prostu szybciej formułuje zdania werbalnie niż powinien przez co później wychodzą takie babole. Uważam że jest po sprawie, przeprosił, sprostował więc nie ma sie czym podniecać, bo taki np. zboczeniec Bendit dalej siedzi w parlamencie i tutaj jakoś lewackie media nie widzą problemu, nawet mimo tego że facet jawnie mówi o gwałceniu dzieci!? Może zacznij sie tutaj podniecać wuerku i podaj nam jakąś ciekawą wykładnię tego niesłychanego zjawiska!? Czekamy z niecierpliwością na wytwór twojego jakże (bez)płodnego umysłu...
                • lechowski51 Re: kościółkowi ile się da.. 10.10.13, 13:38
                  Dawno nie zaglądałem do tego szamba ale jak widzę bez zmian...
                • Gość: W.R Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 10.10.13, 16:55
                  Czyli znowu Marmarku się nie wysiliłeś i poza obelgami zero pod względem merytorycznym nic nowego. Najlepiej to jednak zabłysłeś na początku kiedy pytałem się czy o ten tekst ci chodzi wrzucając całą wypowiedź Środy ty wrzuciłeś wycinaczek z frondy mówiąc, że o ten pokazałeś gdzie masz prawdę i rzetelność, że o mądrości nie wspomnę, bo, że nie poznałeś,że Fronda odnosiła się właśnie do tego tekstu to nie zaprzeczysz. Zresztą czekam na komentarz całego tekstu a nie fragmencików powycinanych przez frondę tak by brzmiało jak im pasuje.

                  Dalej podałem ci linki do do dwóch artykułów, które różnił czas zaledwie dwóch godzin, a różniły się kompletnie pod względem tekstu. Jeden mówiący, że nie da się tłumaczyć tekstów Michalika, drugi, który jednak stara się tłumaczyć. Od obiektywizm i szczerość.
                  Środa wypowiedziała się źle o Michaliku w całej swojej wypowiedzi, którą ja przytoczyłem. To był powód dla którego Fronda wycięła fragmencik i leci tłumaczyć co ona miała na myśli znowu z obiektywizmem i rzetelnością dziennikarską to nie miało nic wspólnego.

                  Jeżeli nie widzisz związku wszystkich trzech tekstów to jesteś naprawdę mało rozgarnięty albo specjalnie udajesz głupka. Najpierw krytykujemy potem piszemy, że to lapsus słowny, a następnie przypuszczamy kłamliwy atak przy pomocy zmanipulowanego tekstu bo inaczej nie można nazwać tego co Fronda napisała na osobę która powiedziała parę słów o Michaliku.

                  A co do Michalika jeżeli naprawdę chcesz bronić wypowiedzi, która twierdzi, że pedofil nie są winni pedofile tylko rodzice a nawet dziecko gratuluje przemyśleń, ale siedź sobie sam w bajorku swoich chorych myśli ja w to nie wchodzę.
                • Gość: W.R Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 10.10.13, 17:43
                  Tu masz także dobry sposób na obronę księży przed dziećmi

                  joemonster.org/p/1106808/zagrozenie#
                • Gość: W.R Re: kościółkowi ile się da.. IP: 178.159.175.* 10.10.13, 21:14
                  I jeszcze co do Bendita nie wiedziałem, że mogę wybierać Niemcom posła o toś mi nowinę rzucił, jeżeli tak to gwarantuje ci, że zieloni nie dostaną mojego głosu to nie moja bajka i nigdy nie było mi z nimi po drodze.

                  Nijak ci nie będę go tłumaczył bo ja w przeciwieństwie do ciebie nie mam dwóch standardów i rozróżnienia świata na moi ateiści oni katolicy. Czekam na oskarżenia dzieciaków i na pewno nie będę go bronił tak jak ty Michalika i reszty kościelnych pedofilów, nie będę także twierdził, że to zemsta mafii narkotykowej jak to miało miejsce, nawet nie będę twierdził, że te dzieci są przekupione i to ich wina, że były molestowane, mogę ci także zagwarantować, że nie będę go ukrywał. Bo ja uważam, że każdy pedofil powinien pójść siedzieć już ci to tłumaczyłem. Dlatego nie będę tłumaczył Zielonych to nie moja partia ja na nich nie głosuje ja się z nimi nie identyfikuje to nawet nie mój kraj. Ty za to dalej taplaj się w błotku i tłumacz pedofilii i głupie sposoby ich obrony na wszystkie sposoby. A Michalik nie jest jako żywo arcybiskupem w Niemczech tylko w Polsce i tak skandaliczną wypowiedzią dał pokaz buty i arogancji co jeszcze bym był w stanie przeboleć ale on dodatkowo ma resztę ludzi za głupków którzy kupią jego fałszywe tłumaczenia i jeszcze fałszywsze przeprosiny.

                  I jeszcze jedno czy ukrywanie księdza pedofila, jego obrona i zarzucanie dzieciom kłamstwa i dopisywanie spisku mafijnego jest właściwym postępowaniem wobec pedofilii w kościele?
                  • mar1mar1 Re: kościółkowi ile się da.. 11.10.13, 01:38
                    Paplanina bez ładu i składu a w ogóle to z kimś mało rozgarniętym pisanie jest bez sensu!
                    • Gość: W.R Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 11.10.13, 09:33
                      Czyli znowu pokazałeś wszystkie swoje argumenty, jesteś żałosny.
                      • Gość: bekalosz Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 11.10.13, 18:55
                        W.R-chyba nie przeczytałeś mojego wpisu z 6.10
                        • Gość: W.R Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 11.10.13, 19:41
                          Ale co to ma do tematu. Nie mam prawa mówić, że coś mi się nie podoba jednocześnie dając prawo innym mówienia że im się coś nie podoba. Przecież po to jest demokracja i wolność słowa by każdy mówił co chce. Ale nasi fanatycy chcą mówić jednocześnie inni mają milczeć.

                          Nie zauważyłem także bym często podpierał się innymi tekstami staram się pisać własnymi słowami tam gdzie potrzebuje dowodów na prawdziwość swoich słów lub potrzebuje przykładu podpieram się czyimś tekstem. Jakoś nie czepiasz się Mar1Mar1 za to, że jego jedyny sposób odpowiedzi jest wrzucanie tekstów z Frondy, no i zarzucanie mi głupoty w zasadzie to koniec dialogów.

                          Więc z jakim problemem do mnie przychodzisz miłośniku dowcipów tworzonych przez byłego oficera PRL-owskiego wojska i członka PZPR, który teraz przypomniał sobie, że jednak był w opozycji i teraz wszyscy to ZOŁZy tylko on jeden nie.
                          • mar1mar1 Re: kościółkowi ile się da.. 12.10.13, 02:28
                            Pisać, jak już!
                            Pewnie że możesz byle mądrze a tobie to nie wychodzi nie wspominając nawet o tym że zdań nie potrafisz logicznie złożyć w jedną całość!
                            Twoja pisanina jest bez ładu i składu poparta własną fantazją ogólnie jest do d..y.
                            Każdy mądrzejszy, raczej nie ośmieszałby się nagminnie taką stylistyką i takimi argumentami ale tobie wydaje się że błyszczysz intelektualnie a rzeczywiście robisz z siebie głupka. Przykre ale prawdziwe, dobra rada - taką filozofię uprawiaj na działeczce z panią Manią od kapusty albo Józiem od kompostownika, pewnie prędko się zrozumiecie...
                            • Gość: znajoma Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.13, 09:37
                              Dzieci są źle wychowane. Pamiętam z podstawówki klasę córek. Koleżanki z klasy dosłownie skakały na katechetę, wieszały się na Nim, wyrośnięte panny. Trudno mu było przejść, to było żenujące, zwracałam im nieraz uwagę. Wspaniały kapłan, dużo pracował z dziećmi, szkoła była rozśpiewana. Nie obeszło się bez bajek, gdy dzieci poleciały na plebanię, by zapytać o coś księdza. Ciągle tam latały, bo go uwielbiały. Były nawet bajki "kochanych" rodziców, brak słów. Pozdrawiam. Dowalajcie kościółkowi ile da się, kiedyś to do Was wróci. Pan Bóg nierychliwy, ale sprawiedliwy.
                              • Gość: W.R Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 12.10.13, 09:53
                                Tylko dlaczego ten ksiądz nie prowadzi lekcji religii na plebanii za pieniądze wiernych tylko w szkole za pieniądze wszystkich podatników (co jest zresztą złamaniem konkordatu, który był wprowadzany pod warunkiem, że lekce religii będą bezpłatne) i dlaczego zmusza się uczniów ateistów do uczestnictwa w tych lekcjach.

                                Widać do kościoła wraca całe dobro którym obdarzał innych, że teraz to do niego wraca.
                                • Gość: znajoma Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.13, 11:25
                                  To nieprawda, córa ma ateistki w klasie i same dobrowolnie chodzą na religię a nawet dostają szóstki ze sprawdzianów. Siejesz baje, tak mi się wydaje, pozdrawiam.

                                  Ps. Kiedyś, gdy byłam w podstawówce, chodził ze mną kolega do klasy, syn Światka Jehowy, lekcje religii były na plebanii, po zajęciach lekcyjnych, nikt go nie zmuszał do uczestnictwa. Był zachwycony wiedzą naszego proboszcza ( ś. p. Czarodzieja)

                                  Koleżanka z klasy córy spała u nas kiedyś. Córa miała karteczkę przy łóżku z napisem: "powinnam się modlić". Powiedziała, że ma żal do rodziców, bo nikt Jej tego nie nauczył. Młodzież jest zagubiona, poszukuje Boga. Serce przy Bogu, ręce przy pracy, pozdrawiam, Rodacy:-)
                                  • Gość: W.R Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 12.10.13, 12:12
                                    Jeżeli chodzą same i dobrowolnie to ok. niestety najczęściej jest inaczej.
                                    I widzisz religia za twoich czasów odbywała się na plebanii nikt nikogo nie zmuszał, a ksiądz robił to za darmo. Teraz religia odbywa się w szkole za państwowe pieniądze przy częstym przymusie, a ich poziom jest żałosny. Najczęściej ksiądz przychodzi i siada, a uczniowie w tym czasie odrabiają lekcje z innych przedmiotów, uczą się na sprawdzian który ma być za godzinę lub po prostu gadają między sobą, księdza słucha może ze dwie trzy osoby. Oto religia w niemal każdej (pewnie zdarzają się wyjątki) polskiej szkole oczywiście ksiądz za taką lekcję otrzymuje pensję i jest fajnie. Religia na plebani to rozwiązanie które uwolni kościół od zarzutów w kwestii lekcji religii w szkole. Tyle tylko, że wtedy ksiądz musiał by się napracować by lekcja była ciekawa i przyciągnęła uczniów. Poco się starać lepiej ich zmusić by przyszli a potem niech robią co chcą ja pensję i tak biorę, a potem każdemu dam po piątce by każdy był zadowolony.
                                  • mar1mar1 Re: kościółkowi ile się da.. 12.10.13, 12:30
                                    Te dzieci które zostały wychowane w duchu ateistycznym same nieraz poszukują Prawdy a gdy znajdą wracają do Boga i Kościoła o czym świadczą liczne świadectwa. Młody człowiek poszukuje prawdziwej miłości w swoim młodym życiu, poszukuje pewnych wartości moralnych których utopijny światopogląd jakim jest ateizm, nie da i dać nie może. My chrześcijanie powinniśmy chyba bardziej mówić o prawdziwej miłości, wolności i radosci jaką daje wiara w Chrystusa, powinniśmy pokazywać młodym na swoim przykładzie co to znaczy żyć wiarą nie tą cukierkowatą ale tą prawdziwą która jak potrzeba to potrafi ostro potępić czy opie...yć! A dzisiaj tzw, niedzielni katolicy co? Nawet Ewangelii dobrze nie znając nie mówiac już o Piśmie sw.! Nie znają podstaw swojej wiary,chyba tylko tyle co w niedzielę na ambonie usłyszą a i to też nie zawsze bo z tym słuchaniem jak i głoszeniem to różnie bywa! Nie znając podstaw nie potrafią się bronić przed zalewem ateistycznej "współczesności". Stąd później takie dziwne wychowanie w rodzinach niby katolickich!
                                    Pozdrawiam @znajoma ciepło przy sobocie...
                                    • Gość: W.R Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 12.10.13, 12:38
                                      Więcej księży odchodzi ze stanu kapłańskiego niż ateistów wraca na łono kościoła masz tutaj żałosna istoto.
                                      fakty.interia.pl/polska/news-co-piaty-ksiadz-rezygnuje-z-kaplanstwa,nId,817028
                              • mar1mar1 Re: kościółkowi ile się da.. 12.10.13, 12:06
                                Masz rację @znajoma. Poziom wychowania dzisiejszej młodzieży jest fatalny.Wystarczy przejść się wieczorem, szczególnie w piątek żeby zobaczyć jak żenująco zachowują sie młodzi ludzie obojga płci.Oczywiście nie dotyczy to wszystkich bo są też młodzi którzy mają zaszczepione wartości, mają swoje pasje, zainteresowania ale przede wszystkim rodzice pokazali im na swoim przykładzie co to jest moralność, wiara, miłość i bezinteresowność! A czego nauczy swojego berbecia taki np. @WR albo jemu podobni?! Nienawiści do Boga, człowieka, braku szacunku do autorytetów, źle pojętej wolności, bo jak może coś dobrego przekazać swojemu dziecku skoro sam jest moralnie zgnity i śmierdzi nienawiścią na odległośc!
                                Przykre to ale prawdziwe, dopóki ludzie odwracają sie od Boga i sami chcą decydować o tym co dobre a co złe dopóty będziemy mieli taki świat jaki mamy obecnie a wszystko wskazuje że będzie jeszcze gorzej. Zresztą przykłady z historii pokazują wystarczająco dokładnie do czego prowadzi ludzka pycha i chęć stanowienia o sobie bez pana Boga i jego przykazań!
                                • Gość: W.R Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 12.10.13, 12:20
                                  A ty czego nauczysz młodzież podwójnych standardów, zakłamania, obłudy, fałszu, braku własnego zdania, bezwzględnego podporządkowania się wątpliwym autorytetom moralnych i bycia żałosnym człowieczkiem.

                                  Brak wiary w bozię nie wiąże się z nienawiścią do człowieka, czy braku zasad moralnych, ale to do ciebie i tak nie dotrze bo Fronda napisała inaczej.

                                  Jedyne z czym się zgodzę to poziom wychowania dzisiejszej młodzieży jest, rzeczywiście fatalny ale czy kościół, który ma lekcje religii (za państwowe pieniądze) i jak twierdzi, dba o duchowy rozwój swoich owieczek jest bez winy.
                                  • mar1mar1 Re: kościółkowi ile się da.. 12.10.13, 12:32
                                    Wszystko co napisałes idealnie pasuje do ciebie prostaku!
                                    Otwórz oczy i zacznij myśleć bo rozumem nigdy nie grzeszyłeś a tym bardziej teraz!
                                    • Gość: W.R Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 12.10.13, 12:35
                                      Ot i znowu pokazałeś wszystko co umiesz, dalej żałośnie. Drzazgę w oku bliźniego dostrzegasz a belki (moim zdaniem całego domu) w swoim nie dostrzegasz.
                                • Gość: znajoma Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.13, 12:37
                                  Mądry z Ciebie człowiek, Mar. Zgadzam się z Tobą, pozdrawiam Was cieplutko przy sobocie:-)
                            • Gość: W.R Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 12.10.13, 09:49
                              I znowu Marmarku nie na temat, bez argumentów, no bez niczego. Już ci to raz napisałem i powtórzę jeszcze raz żałosny jesteś. Ty możesz sobie rozmawiać z ministrantem, który ma latek 7 z nim najlepiej się dogadasz nie zawstydzi cię, albo ze stetryczałem arcybiskupem, który chlapie co mu ślina na język przyniesie to twoja krynica mądrości, ewentualnie redaktorek frondy, który ma identyczny sposób pisania o oponentach co ty ot twoje autorytety.
                            • Gość: W.R Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 12.10.13, 10:01
                              A tu masz kolejny przykład na to jak kościołek walczy z czarnymi owcami w swoich szeregach.
                              wiadomosci.wp.pl/kat,36474,title,Marek-Sulkowski-sklonnosci-ks-Grzegorza-z-parafii-na-Tarchominie-byly-znane-innym-ksiezom,wid,16067444,wiadomosc.html
                              Czy myślisz, że przenoszenie z parafii na parafię jest właściwym sposobem walki ze złymi kapłanami? Pewnie znowu oprócz nic nie wnoszących tekstów nic nie uzyskam, bo ty myślisz tylko tak jak fronda napisze bez niej nie wiesz co masz myśleć żałosny człowieku.
                              • Gość: bekalosz Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 13.10.13, 14:30
                                WR możesz sobie pozwalać, atakować Kościół, możesz obrażać wierzących. Zapewniam Cię że masz u mnie policzek jak w banku. Może wtedy otrzeźwiejesz! A ze Ci się to należy jak chłopu ziemia, to może Ci się kiedyś trafi. A może Ci śliny braknie. W zaciszu domowym przemyśl to sobie!?
                                • Gość: W.R Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 13.10.13, 14:37
                                  A wy możecie obrażać ateistów wam wolno my mamy milczeć, a jak nie to dacie nam w pysk fajne rozumienie demokracji. Może ty to sobie przemyślisz w zaciszu domowym.
                                  • Gość: bekalosz Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 13.10.13, 19:10
                                    W którym momencie Cię obraziłem?
                                    • Gość: W.R Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 13.10.13, 19:50
                                      Od na przykład w poprzednim poście grożąc, ze dasz mi po pysku. A kiedy katolicy mnie obrażają dosyć często ot na przykład odmawiając ateistom takich, rzeczy jak etyka czy prawo do bycia dobrym, że już o wtrącaniu się w sprawy innych ludzi nie wspomnę, a już teksty niektórych księży o tym, że jak nie jesteś katolikiem to nie jesteś polakiem także nie są zbyt miłe. Ale my mamy milczeć bo dacie nam po pysku dziękuje bardzo za demokrację w pana wydaniu zapatrzyłeś się na swojego idola z PZPR.

                                      I zadam ci takie pytanko czy ukrywanie, przenoszenie, zamiatanie pod dywan a jak już się nic nie da zrobić to zarzucanie ofiarom kłamstwa i przekupstwa w ostateczności wyszukiwanie spisku mafii lub uwiedzenia kapłana przez księdza jest właściwym sposobem walki kościoła z pedofilią.
                                      • Gość: W.R Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 13.10.13, 19:51
                                        Miało być przez dziecko chociaż przez księdza także się zdarza
                                        • Gość: milord Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 13.10.13, 21:34
                                          wpiszcie sobie na youtube byly ksiadz kotlinski opowiada o zyciu ksiezy moze niektorym sie otworza klapki
                                        • Gość: Do WR Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.13, 22:05
                                          Wiesz, wczoraj mąż wrócił z pracy moim autem, woził w Nim kolegę przez cały tydzień( oprócz jednego dnia, gdy byłam na basenie) a teraz zacytuję Ci, co kolega powiedział (mam to gdzieś, niech nawet przeczyta)
                                          Tak to leciało:

                                          "Nauczyciele gonią za kasą, ciągle im mało i mało, łapią każdą godzinę, nie mogą się nachłapać i takie tam. Ludzie we wsi gadają, że ciągle te same osoby gonią za kasą". Pomimo wrodzonej inteligencji:-) nie potrafię tego powtórzyć.

                                          Chodziło o to, że od ok lat 10 jeżdżę na basen raz w tygodniu, ludzie mnie znają, widzą na krzyżówkach. Myślałam, że rodzice są wdzięczni a tu taki atak. Kto jest nauczycielem to wie, że nikt nam za to nie płaci. Nie uwierzył mężowi, że robię to za darmo i tylko jeszcze dokładam paliwo i czas.

                                          Powiedz mi WR, kto Cię krzywdzi, bo takie ogólne gadanie że katolicy to o d.r.( tak się na wsi mówi)

                                          Wkurzył mnie kolega męża, bo co to znaczy: "ludzie gadają" Posyła dziecko do szkoły, mówi ładnie "db" a potem sieje ploty. Pomyśl czasem, można ranić słowem, miałam okazję się przekonać o tym wczoraj, gdzieś był, trzeba było iść na księdza, miałbyś lepiej. Nie wrzucaj do jednego worka ludzi, bo we mnie to niesmak budzi:-)
                                          Pozdrawiam, miłego wieczoru:-)
                                          • Gość: W.R Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 13.10.13, 22:49
                                            Wiesz nie mam zamiaru się tobie spowiadać, z tego kto mnie obraża (a już na pewno nikt mnie nie krzywdzi nie jestem 7 letnim dzieckiem czy drobną dziewczyną by ktoś mógł mnie skrzywdzić). Nie wrzucam także wszystkich ludzi do jednego worka i jestem daleki od generalizacji. Wiem, że są dobrzy rzetelni i uczciwi księża i również dobrzy katolicy to raczej mar1mar1, który w każdym ateiście widzi komucha bez zahamowań moralnych i masz posty gdzie tak się do mnie zwracał, nie chcą przyjąć, że nie wszyscy tacy są.

                                            Mogę ci za to napisać co mnie wkurza w kościele i to już nie raz pisałem. Masz tutaj parę rzeczy. Przede wszystkim ten powszechny przymus wiary. Naprawdę zdarzają się ludzie którzy potrafią stwierdzić, że jak nie jesteś katolikiem to i nie jesteś Polakiem. Dalej całe rzesze osób chcących ciebie na siłę nawrócić, wiele razy słyszałem no, ale dlaczego nie wierzysz przecież wszyscy wierzą (aż chciało się odpowiadać czy gdyby wszyscy skakali ja tez bym musiał), albo weź chociaż spróbuj choć na mszę (kurcze prawie jak akwizytorzy z mango). O i jest jeszcze jeden fajny tekst "tak teraz mówisz a na łożu śmierci będziesz błagać o księdza".

                                            Kolejna rzecz to wyraźne stanie księży ponad prawem. Masz tutaj przykład pewien biskup jeździł sobie po alkoholu spowodował stłuczkę i dostał 8 miesięcy prac społecznych i czteroletni zakaz prowadzenia auta. Przepraszam, ale ten człowiek mógł spowodować wypadek śmiertelny, był skrajnie nie odpowiedzialny w takim samym przypadku najczęsciej zwykły człowiek idzie siedzieć i tak znam kogoś kto dostał rok więzienia za jazdę po pijaku. Tutaj powodem tak niskiego wyroku było przyznanie się i wyrażenie skruchy. Przecież złapali go na gorącym uczynku i poddali go alkotestom które wykazały, że miał 2.5 promila to co miał zrobić zaprzeczyć i iść w zaparte. Czy to było sprawiedliwy wyrok (obawiam się, że gdyby sprawa nie była nagłośniona w ogóle unikną by kary), a gdyby zabił kogoś, a takich przykładów masz multum. Tutaj masz tekst:
                                            www.fakt.pl/Biskup-prowadzacy-samochod-po-pijaku-ukarany-Dostal-8-miesiecy-prac-spolecznych,artykuly,183381,1.html

                                            Księża maja także ciekawą tendencję do wtrącania się do osób nie wierzących i zabrania im in vitro czy eutanazji, wykazuje także nie zdrowe zainteresowanie tym kto z kim śpi.

                                            O szkole pisałem już nieraz i dalej uważam, że miejsce lekcji religii jest w salach przy parafialnych za pieniądze wiernych, a nie w szkołach za pieniądze wszystkich ludzi.

                                            Wtrącanie się kościoła do polityki i wyraźne wskazywanie którzy to "nasi" dobrzy , a którzy to "oni" źli. Nie dotyczy to nawet najwyższych szczebli, ale nieraz od poparcia lokalnego proboszcza zależy kto będzie wójtem, sołtysem, prezydentem miasta, czy tak powinno być.

                                            Rasizm także nie jest obcy tej instytucji wystarczy posłuchać ojca Rydzyka.

                                            I tak dalej i tak dalej, jest tego trochę.
                                            • Gość: Do WR Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.13, 22:57
                                              Dziękuję za wyczerpującą odpowiedź, dobranoc.
                                            • mar1mar1 Re: kościółkowi ile się da.. 14.10.13, 01:23
                                              Dalej smęcisz? Ty naprawdę jesteś jakiś ułomny!!!
                                              Polska to kraj katolicki jak ci nie pasuje to się wyprowadź, mi też nie pasują tacy jak ty co to własną głupotę i pychę chcieliby wynieś na piedestał praw stanowionych a muszę znośić takie przypadki!
                                              Poczytaj sobie z rana i jak jeszcze masz coś pod sklepieniem czaszkowym to zastanów się bo czas na ziemi jest krótki a ty wojujesz z własnym zbawieniem i z tym który za ciebie życie oddał zebyś był CZŁOWIEKIEM!
                                              www.fronda.pl/a/swiadectwo-bylem-ateista,31248.html
                                              • Gość: W.R Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 14.10.13, 01:34
                                                Dalej jesteś żałosnym człowieczkiem, bez krzty własnych argumentów umiejącym tylko kopiować teksty z frondy i obrażać innych. To jest mój kraj i nie zamierzam się z niego wyprowadzać chcesz to ty to zrób droga wolna. I nie smęć mi tu z Frondą i paroma nawróconymi ateistami, wstawiłem ci, już że więcej księży zrzuca habit niż ateistów się nawraca. Nie zmuszaj ludzi do wiary w cokolwiek ty żałosna istoto. Niby dlaczego mam uwierzyć w Jezusa, a w czym Allach z Mahometem są gorsi, a może bóg Żydów, a może Buddyzm, a może Hinduizm, a może mam uwierzyć w zielone ludziki. Naprawdę jesteś coraz bardziej żałosny.

                                                Mimo wszystko dobranoc.
                                                • mar1mar1 Re: kościółkowi ile się da.. 14.10.13, 13:33
                                                  Szkoda cię kimkolwiek jesteś no ale to twój wybór, nawet Bóg uszanuje twoją wolną wolę do końca. Skoro świadectwa ludzi którym otworzyły się oczy wywołują u ciebie sirotko taką wściekłość to raczej nic ci nie otworzy ślepi chyba tylko łaska Boża. To świadczy dobitnie jak bardzo masz zabity rozum. Po prostu topór!!!
                                                  Twoje inwektywy i wściekłość na mnie nie działają, napewno nie od kogoś twojego pokroju za cienki jesteś na dyskusję na wyższym poziomie merytorycznym.
                                                  Twoje "argumenty",filozofia, inwektywy świadczą tylko o poziomie twojej degrengolady i zwykłego prostactwa, tym samym z prawdziwymi ateistami masz tyle wspólnego co z Chrześcijanami. Idź lepiej skopać działeczkę, napewno będzie lepszy pożytek dla ciebie a forum odpocznie od następnego topora!
                                                  • Gość: W.R Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 14.10.13, 14:35
                                                    Tylko że z tobą na wyższym poziomie dyskutować się nie da. Nic do tego pustego łba nie dociera więc kończę z tobą żałosna istoto i gnij sobie w swoim kościołku ze swoimi księżmi i ze swoimi żałosnymi przekonaniami o własnej wyższości. Żegnam bez żalu.
                                                  • mar1mar1 Re: kościółkowi ile się da.. 14.10.13, 14:41
                                                    Nareszcie, chyba pierwsza mądra decyzja bo takich jak ty tutaj nie potrzebujemy, swoje frustracje i nienawiść idź wylewać gdzie indziej!
                                                    Nie zapomnij nie wracać!
                                                  • Gość: W.R Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 14.10.13, 14:50
                                                    Żegnam się z tobą nie z forum. Nie zamierzam kopać się z koniem który jest w dodatku głupi.
                                                  • mar1mar1 Re: kościółkowi ile się da.. 14.10.13, 15:45
                                                    A już myślałem ze przynajmniej raz zrobisz cos mądrego!
                                              • Gość: W.R Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 14.10.13, 01:40
                                                A i jeszcze jedno. Zdajesz sobie sprawę, że to co wrzuciłeś to śliczna bajeczka w którą tylko ktoś taki jak ty może uwierzyć.
                                                • mar1mar1 Re: kościółkowi ile się da.. 14.10.13, 13:36
                                                  Wiem od jakiegoś czasu żę twój "rozum" nie przyjmuje logicznych argumentów i faktów, reszta j.w
                                                  • Gość: bekalosz Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 14.10.13, 19:05
                                                    Bekalosz trzasnął,WR wrzasnął i już sprawa załatwiona stan symetrii czyni zadość z obu stron ma kształt melona. WR policzek to sprawa honorowa, chyba że Ty już nie wiesz co oznacz HONOR. Przepraszam ale w tej materii nie mogę inaczej. Życzę zdrowia......
                                                  • Gość: W.R Re: kościółkowi ile się da.. IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 14.10.13, 19:12
                                                    Grożenie, że da się komuś w pysk to sprawa honorowa ciekawe.
                                                  • mar1mar1 Re: kościółkowi ile się da.. 14.10.13, 20:18
                                                    Przydałoby mu się i poprawka na odlew z drugiej strony może po takim "wstrząsie" zacząłby myśleć i pisać normalnie :-))
    • Gość: W.R Oto szczerość przeprośin Michalika IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 16.10.13, 14:35
      wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,35771,14788274,Arcybiskup_Michalik_znow_wskazuje_przyczyny_pedofilii.html#BoxSlotII3img
      • lechowski51 Re: Oto szczerość przeprośin Michalika 16.10.13, 18:08
        Dla Twojej i innych Ateistycznych dewotek statystyka.Wśród księży wg wszystkich badań i statystyk jest ok1% pedofili.Wśród pedałów popieranych na różnego rodzaju paradach i sympozjach organizowanych przez lewactwo,Fuj Ruch itd jest od 30-40% pedofili.
        W ciagu 50 lat w USA skazano za pedofilie 100 księży/słownie sto/,gdy w tym czasie skazano 2000 nauczycieli i trenerów pracujących z dziećmi.
        Oczywiście Tobie i innym Ateistycznym Dewotkom,dla podtrzymania swojej wiary,potrzebna jest zbitka myślowa ksiądz-pedofil.
        • pogromca_kretynow Re: skad wiesz? jestes jednym z nich? 16.10.13, 18:10

        • Gość: W.R Re: Oto szczerość przeprośin Michalika IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 16.10.13, 18:29
          Tekst nie odnosi się do tego ilu jest pedofilów i ilu z nich to geje, zresztą jak zwykle źródełek twoich rewelacji brak ja mogę powiedzieć, że słyszałem cyfrę 4400 będzie to równie wiarygodne, zresztą już omawialiśmy twoją cyferkę tylko dla Polski więc nie będę się powtarzał. Chodzi o śmieszność osoby Michalika, który kilka dni temu rzekomo szczerze za te same słowa przepraszał, a teraz znowu je powtarza dodając kilkanaście nowych winnych. I co ma ideologia gender czy feminizm lub łatwy dostęp do pornografii z pedofilami. Większość pedofilów wychowywała się 20-30 lat temu czyli w czasach kiedy tego w Polsce tak nie było.
        • Gość: W.R Re: Oto szczerość przeprośin Michalika IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 16.10.13, 18:38
          A jeszcze odnośnie USA i w sumie wyprzedzając gdybyś chciał innymi krajami się ratować. No i najważniejsze Michalik nie jest Arcybiskupem w Stanach tylko w Polsce.

          pl.wikipedia.org/wiki/Przest%C4%99pstwa_seksualne_w_Ko%C5%9Bciele_katolickim
          Masz tam fragment dotyczący właśnie USA gdzie zarzuty przedstawiono 10 667 księżom z czego uniewinniono 4300 czyli jako żywo pozostałych 6000 było winnych. A ofiarom wypłacono 2,6 miliarda złotych. Z wieloma osobami zawarto ugody. W jednej parafii w Milwaukee molestowano 200 chłopców. To są Realne cyfry.
          • mar1mar1 Re: Oto szczerość przeprośin Michalika 16.10.13, 18:40
            Masz tu jeszcze swojego guru
            rodzina.wiara.pl/doc/1700581.Sztandarowy-ateista-broni-pedofilii
      • mar1mar1 Re: Oto szczerość przeprośin Michalika 16.10.13, 18:31
        www.nasztomaszow.pl/polityka/pedofile-sa-wszedzie/
        • Gość: W.R Re: Oto szczerość przeprośin Michalika IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 16.10.13, 18:39
          Z panem jak pisałem już skończyłem. Możesz pisać do mnie ale ja nie będę ci odpisywał. Żałosna istoto.
          • mar1mar1 Re: Oto szczerość przeprośin Michalika 16.10.13, 18:48
            Słuszna decyzja bo szkoda klawiatury na twoje głupoty, chodzi tylko o reakcję na twoje debilne wklejk!i
            • ja-tarzan Re: Oto szczerość przeprośin Michalika 16.10.13, 22:14
              Kościół nie jest "szajką pedofilów", po prostu nie dość dba o ofiary swoich przedstawicieli, nie wystarczająco troskliwie takimi sprawami się zajmuje i jednocześnie głosem swoich najznamienitszych dostojników zamiast piętnować pedofilię ze wszystkich sił - ze względu na to, że winnymi są księża - próbuje doszukiwać się idiotycznych tłumaczeń - doszukiwanie się źródeł / powodów aktów pedofilii w rodzinach ofiar, niejako usprawiedliwiając swych zboczonych księży.

              Tylko tyle albo aż tyle...

              Nie byłoby powodów do kłótni, czy oskarżania o "walkę z Kościołem", gdyby takie akty były jednogłośnie potępiane.

              P.S. To jak drogi Marmarze, odpowiesz mi na pytanie które przykazanie dekalogu złamałem, czy też to nieistotne oskarżenie, ot tak rzucane? ;)

              • lechowski51 Re: Oto szczerość przeprośin Michalika 16.10.13, 23:25
                wr pisze;
                Masz tam fragment dotyczący właśnie USA gdzie zarzuty przedstawiono 10 667 księżom z czego uniewinniono 4300 czyli jako żywo pozostałych 6000 było winnych. A ofiarom wypłacono 2,6 miliarda złotych. Z wieloma osobami zawarto ugody. W jednej parafii w Milwaukee molestowano 200 chłopców. To są Realne cyfry.

                Kłamiesz jak bura suka,celowo przestawiając zarzuty wobec księzy jak liczbę księzy ktorym postawiono zarzuty i skazano.Zacytuję więc;
                Ogłoszony w 2004 roku raport episkopatu Stanów Zjednoczonych, opisujący lata 1950-2002, donosi o 10 667 oskarżeniach o molestowanie postawionych 4392 księżom. Stanowi to 4% amerykańskich księży działający w tamtym okresie[118]. Około 4300 z nich zostało oczyszczonych z zarzutów[119].

                Jak więc umiesz dodawać i odejmować a nie tylko pluć na KK i księży,to zobaczysz,że to co napisałem,że w ciagu 50 lat skazano za pedofilę 100 księży.
                • Gość: W.R Re: Oto szczerość przeprośin Michalika IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 16.10.13, 23:59
                  Fakt pomyliłem się przyznaje się. Ale jak byś doczytał dalej to zobaczył byś, że do 2011 roku w stosunku do 6000 księży istniały podejrzenia o przestępstwa seksualne, które w wielu przypadkach uległy, przedawnieniu stąd wzięło się moje 6000, ale jeszcze raz przepraszam. Możesz mi jednak wytłumaczysz dlaczego kościół wyrzucił po tej aferze kilkuset księżny czy wcześniej nie mógł tego zrobić i dodatkowo czy płacenie pedofilom 20 000 za odejście ze stanu duchownego było właściwym działaniem. No i nareszcie czemu podejmował ugody z ofiarami dlaczego kościół wolał zapłacić niż udowodnić w sądzie, że dana osoba jest niewinna.

                  No ale wracając do tematu. Na ile szczere były przeprosiny Michalika, który po kilku dniach wraca do tego tematu wyszukując nowych winnych. I czy naprawdę tak trudno powiedzieć przepraszam i zacząć robić realny porządek zamiast szopek w postaci walki z pornografią jako głównej przyczyny pedofilii jaką to walkę niedawno rozpoczęła rada duszpasterska w Przemyślu.

                  rzeszow.gazeta.pl/rzeszow/1,34962,14778032,Rada_Duszpasterska__Przyczyna_pedofilii_jest_pornografia.html
                  Wreszcie czy dzieci rozwodników naprawdę są winne. Co mają feministki (z góry mówię nie przepadam za nimi moim zdaniem robią wielką krzywdę kobietom) ideologia gender i internetowa pornografia wspólnego z pedofilami. Już nie tylko kościelnymi ale wszystkimi. Wystarczy zauważyć, że większość z nich wychowywała się w latach 70, 80 i 90 ubiegłego wieku czyli wczasach kiedy tego wszystkiego u nas w kraju nie było nie mogło więc to wywrzeć na nich wpływu. Czy więc to co mówił Michalik miało sens czy było kolejną zagrywką my nie jesteśmy winni winni są wszyscy inni.
              • mar1mar1 Re: Oto szczerość przeprośin Michalika 17.10.13, 10:24
                Przecież już dawno odpowiedziałem!
                • lechowski51 Re: Oto szczerość przeprośin Michalika 17.10.13, 14:20
                  w.r pisze;
                  No ale wracając do tematu. Na ile szczere były przeprosiny Michalika, który po kilku dniach wraca do tego tematu wyszukując nowych winnych. I czy naprawdę tak trudno powiedzieć przepraszam i zacząć robić realny porządek zamiast szopek w postaci walki z pornografią jako głównej przyczyny pedofilii jaką to walkę niedawno rozpoczęła rada duszpasterska w Przemyślu.

                  Dla Ciebie i innych Ateistycznych Dewotek,temat księży pedofili to pożywka,dla waszych antychrześcijańskich obsesji.Nie ważne więc,że Papież mówi,że pedofilia to zdrada kościoł podobna do zdrady Judasza,że podobnie mówi abp.Michalik,że w takim toniem był odczytany we wszystkich kościołach List Episkopatu.Tobie ciągle za mało!.Bo bez malowania KK jako najwiekszego zła jakie Cię otacza,cała Twoja ateistyczna religia traci sens.
                  • Gość: cero Re: Oto szczerość przeprośin Michalika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.13, 18:46
                    Lechowski, może zajmiesz miejsce ks.Klocha, i będziesz tłumaczył wszystkim abp. Michalika, że niezbyt dobrze kleci wypowiedzi w ojczystym języku, że urywają mu się watki, że nie kończy zdań, że bełkocze bez sensu... i że w ogóle chciał powiedzieć coś zupełnie innego, niż powiedział.:))
                    Ks. Kloch miał już dość.
                    • mar1mar1 Re: Oto szczerość przeprośin Michalika 17.10.13, 19:50
                      www.fronda.pl/blogi/contra-gentiles/tym-razem-nie-da-sie-obronic-mediow-manipulacja-mocnym-kazaniem-abp-michalika,35812.html
                  • Gość: W.R Re: Oto szczerość przeprośin Michalika IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 17.10.13, 19:37
                    Czyli zgadzasz się, z Michalikiem, że winne są dzieci, rodzice, feministki i filozofia gender, fajnie.
                  • mar1mar1 Re: Oto szczerość przeprośin Michalika 17.10.13, 19:58
                    Ateistyczna rozpusta, promocja zboczeń i dewiacji robi swoje! I tutaj arb. ma rację jak najbardziej! A że lewackie media nie mogą wybaczyć mu prawdy którą głosi dlatego histerycznie atakują jego osobę oraz cały Kościół. Prawda jest taka że w swoich szeregach mają wiecej pedofili niż Kościół od początku istnienia tylko tego nie chcą widzieć. Takie jest myślenie ateistów i utopii którą promują!
                    • lechowski51 Re: Oto szczerość przeprośin Michalika 17.10.13, 21:54
                      w.r pisze;
                      Czyli zgadzasz się, z Michalikiem, że winne są dzieci, rodzice, feministki i filozofia gender, fajnie.

                      Piszesz i oceniasz niezależnie od tego co napisałem.Winni są przede wszystkim zboczeńcy wykorzystujący dzieci.Natomiast abp.Michalik mówi o podglebiu jakie sprzyja tym zboczeńcom.Na pewno jest nim pornografia lejąca sie zewsząd,z przyzwoleniem i akceptacja,wszelkiej maści lewactwa.Sprzyja temu moda na seks bez żadnych zobowiązań i akceptacja sodomii,bo skoro wśród pedofilii 40% to homoseksualiści,to wniosek jest oczywisty.Sprzyja temu również chora ideologia gender twierdząca,że płeć nie cos naturalnego a co jest wynikiem kulturowych uwarunkowań.Sprzyja wreszcie lewacka indoktrynacja w mediach,gdzie rodzina przedstawiana jako przeżytek.
                      • lechowski51 Re: Oto szczerość przeprośin Michalika 17.10.13, 22:10
                        Tu masz przykład jednego ze zboków,którzy uczą jak sie pieprzyć bez odpowiedzialności i miłości,bo najważniejsza jest przyjemność,dobra zabawa i "satysfakcja seksualna"
                        www.facebook.com/photo.php?fbid=659649664065377&set=a.505973156099696.80280141.505864632777215&type=1&theater
                        • Gość: W.R Re: Oto szczerość przeprośin Michalika IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 17.10.13, 22:23
                          I w czym problem. Kto chce pójdzie kto nie nie i tyle ot demokracja, jak powie coś głupiego to będziecie mieć używanie, ja na razie nie widzę problemu.
                      • Gość: W.R Re: Oto szczerość przeprośin Michalika IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 17.10.13, 22:17
                        Czyli zgadzasz się, że winne są dzieci, rodzice, feministki, geje, internetowa pornografia i ideologia gender?
                        Już ci pisałem, że kiedy wychowywali się pedofile to jest w latach 70, 80 i 90 w Polsce nie było feministek, internetu, a o genderstading mało kto słyszał zresztą nie tylko w Polsce w Stanach, Irlandii czy Niemczech także tego nie było (no może u nich zaczęło się 10 lat wcześniej więc lata 90 można od biedy u nich odrzucić). Czyli wniosek jest jasny to nie to jest przyczyną, a Michalik szuka wroga i to na siłę, a ty się zgadzasz z twierdzeniem, że coś czego pedofile nie mogli znać mogło mieć na nich wpływ ciekawe.

                        A co do tekstu, że wśród pedofilii 40% to homoseksualiści to masz tutaj krótkie wytłumaczenie co to pedofilia a co to homoseksualizm

                        pl.wikipedia.org/wiki/Pedofilia
                        pl.wikipedia.org/wiki/Homoseksualizm
                        I tak 25-40% pedofilów jest zakwalifikowana jako homo, ale czy widzisz różnicę między dwoma dorosłymi facetami, którzy wyrażają zgodę na stosunek seksualny a dorosłym facetem gwałcącym małe dziecko bo ja widzę ogromną.

                        No i najważniejsze, co ma stosunek procentowy gejów wśród pedofilów do działalności kościoła, który ukrywał, przenosił z parafii na parafię, zaprzeczał i twierdził, że ofiary kłamią. I wreszcie czy przeprosiny Michalika tydzień temu były szczere czy tak jak myślałem wymuszone.
                        • lechowski51 Re: Oto szczerość przeprośin Michalika 17.10.13, 22:22
                          Skończyłem z Tobą dyskusję.Bij piane dalej sam!
                          • ja-tarzan Re: Oto szczerość przeprośin Michalika 18.10.13, 06:44
                            > Skończyłem z Tobą dyskusję.Bij piane dalej sam!

                            Czemu nie odpiszesz WR szczerze na pytanie?

                            Napisz: nie, winni są księża, którzy ulegając pokusom, swej dewiacji i zatracają nie tylko swoja misję i powołanie, ale elementarną moralność i uczciwość krzywdząc niewinne dzieci.

                            Czemu nie napiszesz tego tak, a zamiast tego wypisujesz głupoty o biciu piany, walce z Kościołem itp.

                            • Gość: W.R Re: Oto szczerość przeprośin Michalika IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 18.10.13, 19:57
                              No i to jest prawidłowa odpowiedź.
                              Znalazł się także ksiądz który nie bał się Michalika i powiedział to co trzeba bez bronienia go.

                              tygodnik.onet.pl/wwwylacznie/ks-jacek-prusak-sj-mowiac-o-pedofilii-abp-michalik-myli-pojecia/ktnl5#.UmEn4etqa90.facebook
                              • ja-tarzan Re: Oto szczerość przeprośin Michalika 18.10.13, 20:36
                                > No i to jest prawidłowa odpowiedź.
                                > Znalazł się także ksiądz który nie bał się Michalika i powiedział to co trzeba
                                > bez bronienia go.

                                Robi sie z tego komedia na miarę Katarzyny W. gdy ważniejsze były jej fryzury, stan psychiczny, zniknięcie ... wazniejsze od ofiary. Ważniejsze, że zginęło niewinne dziecko.

                                Tu winne są rodziny dysfunkcyjne, feministki.

                                Pedziowaci księża, wsadzający łapy w majtki ministrantów są jedynie niewinnymi ofiarami tej całej kultury gender.

                                I to jest to co tę wspólnotę pogrąży, walka z Kościołem to domena tych, którzy sie uważają za piewców wiary i kultury chrześcijańskiej, tych, co ponoć są następcami Św. Piotra.

                                Jedyny komentarz jaki sensowny w prasie widzę, to kabaretowy artykuł:

                                wyborcza.pl/1,75478,14804392,Poker_bez_blefowania__czyli_dupa_biskupa.html?utm_source=HP&utm_medium=AutopromoHP&utm_content=cukierek1&utm_campaign=wyborcza#Cuk
                                Pójdźmy torem tej michalikowo-terlikowskiej logiki.

                                Morderstwa powoduje bezmyślność ofiar, które wychodzą z domu i bieda spowodowana działalnością Tuska.
                                Gwałty wynikają z faktu, że ofiary maja cycki.
                                A za kradzieże należy obwinić Fenicjan, bo po jaka cholerę wymyślili pieniądze.

                                Kur_a, czy ci ludzie są naprawde tak głupi, nieuczciwi i nieobiektywni?

                                Czy tak wiele kosztuje przyznanie, że czarne owce są wszędzie? Tak trudno potępić księdza, skoro niegodziwy?
                                To on jest winien niegodziwości, przestępstwa i zboczenia, a nie świat wokół.

                                Ksiądz jest osobą "natchnioną", czującą "misję", "powołanie", wykształconą i wychowaną w seminarium, przygotowaną, by przewodzić wiernym i uczyć ich jak należy żyć.

                                Jesli ksiądz nie jest winny, bo za pedofilskie zachowanie odpowiada dziecko, jego rodzina, telewizja, ale NIE ON SAM, to co sobie pomyśli w tym kościele menda, która gwałci własne córki?

                                ... że to zło?

                                Ku... mać, w dupie mam takich pasterzy, nie tylko nie są potrzebni, ale wręcz przeciwnie, szkodzą.


                      • ja-tarzan Re: Oto szczerość przeprośin Michalika 18.10.13, 06:41
                        > Piszesz i oceniasz niezależnie od tego co napisałem.Winni są przede wszystkim z
                        > boczeńcy wykorzystujący dzieci.Natomiast abp.Michalik mówi o podglebiu jakie sp
                        > rzyja tym zboczeńcom.Na pewno jest nim pornografia lejąca sie zewsząd,z przyzwo
                        > leniem i akceptacja,wszelkiej maści lewactwa.Sprzyja temu moda na seks bez żadn
                        > ych zobowiązań i akceptacja sodomii,bo skoro wśród pedofilii 40% to homoseksual
                        > iści,to wniosek jest oczywisty.Sprzyja temu również chora ideologia gender twie
                        > rdząca,że płeć nie cos naturalnego a co jest wynikiem kulturowych uwarunkowań.S
                        > przyja wreszcie lewacka indoktrynacja w mediach,gdzie rodzina przedstawiana jak
                        > o przeżytek.

                        Tak jak w tekście kazania Michalika, tak i w tym brakuje jednego słowa - ksiądz. Bo o pedofilach wśród kleru rozmawiamy.

                        Brakuje potępienia dla konkretnych osób - bo przestępca ma twarz, nazwisko, nie jest anonimowy, ani nie jest fikcyjną postacią literacką.

                        Przedstawiając warunki sprzyjające rozwojowi wszelkich odstępstw od "normy" nie mówi się wprost, że ta pornografia i propagowanie seksu bez zobowiązań popycha księdza do obmacywania dziecka, a nie na odwrót.
                        Bo takie wrażenie można odnieść.

                        I to jest brak elementarnej uczciwości ze strony ... tych pseudo kapłanów, to ponoć głowy Kościoła ...
                        Może boją się o ewentualne odszkodowania?
                        KIlka pałaców poszłoby pod młotek nie daj Boże i jeszcze biskup musiałby mieszkać w 4-pokojowym mieszkaniu.... ojej, tragedia....




                • ja-tarzan Re: Oto szczerość przeprośin Michalika 18.10.13, 06:31
                  > Przecież już dawno odpowiedziałem!

                  Może w taki sposób jak teraz, że ledwie można się domyślić do kogo piszesz.
                  Ja pamiętam jedynie, że stawiałeś warunek zamieszczenia odpowiedzi, najpierw musiałem sie tłumaczyć ze swej wiary, byś raczył powiedzieć jakie oskarżenia wysuwasz.

                  Możesz odpowiedzieć jeszcze raz?
                  • mar1mar1 Re: Oto szczerość przeprośin Michalika 18.10.13, 09:56
                    I tak się mętnie wytłumaczyłeś a ja stwierdziłem że nie ma sensu dalej wałkować bo i tak nic sensownego się nie dowiemy.
                    Nie mam w zwyczaju odgrzewać starych postów chyba że jest to ważne dla przebiegu dyskusji. W tym akurat przypadku tak nie uważam, jeżeli interesuje cię to sobie sam odkop!
                    • ja-tarzan Re: Oto szczerość przeprośin Michalika 18.10.13, 20:03
                      > I tak się mętnie wytłumaczyłeś a ja stwierdziłem że nie ma sensu dalej wałkować
                      > bo i tak nic sensownego się nie dowiemy.

                      Tylko problem w tym, że dlaczego niby miałbym sie tłumaczyć ze swej wiary i odpowiadać na pytania ... nie ja Ciebie, a Ty mnie oskarżyłeś, nie wyjaśniając tak naprawdę co masz na myśli.

                      Zostawmy to, widać w tym się różnimy, ja nie rzucam słów na wiatr i nie pomawiam ludzi ignorując pytanie "co konkretnie masz mi do zarzucenia".
                      Twoja moralność na to pozwala, ok. Twój problem.

                      • mar1mar1 Re: Oto szczerość przeprośin Michalika 18.10.13, 20:47
                        Po prostu pytałem jakiego jesteś wyznania a ty miałeś i nadal masz ogromny problem z odpowiedzią.
                        A gdy już po długich i ciężkich odpowiedziałeś to tak mętnie że równie dobrze możesz wierzyć w mzimu albo czerwonego kapturka.
                        Moje pytanie było jasne i takie jest do tej pory:
                        JAKIEGO WYZNANIA JESTEŚ?
                        Potrafisz odpowiedzieć czy nadal będziesz bredził ogólnikowo? A sprawa dotyczyła pierwszego przykazania Dekalogu, dokładniej bałwochwalstwa którym chwaliłes sie na forum.
                        • ja-tarzan Re: Oto szczerość przeprośin Michalika 18.10.13, 20:52
                          > JAKIEGO WYZNANIA JESTEŚ?
                          > Potrafisz odpowiedzieć czy nadal będziesz bredził ogólnikowo? A sprawa dotyczył
                          > a pierwszego przykazania Dekalogu, dokładniej bałwochwalstwa którym chwaliłes s
                          > ie na forum.

                          To jakiego jestem wyznania nie ma znaczenia. Problem leży w oskarżaniu.

                          Bałwochwalstwo?

                          Nigdy nie napisałem, że wyznaję jakieś bóstwa, czy fałszywych bożków. Wielokrotnie pisałem o wierze w Boga.
                          Kłamiesz.
                          Wiesz które przykazanie łamiesz?

                          A teraz udowodnij, że przyznałem się do oddawania czci komukolwiek innemu niż Bóg wskaż post, w którym to piszę albo zamilknij.
                          • mar1mar1 Re: Oto szczerość przeprośin Michalika 19.10.13, 11:42
                            No i właśnie jak pisałem, masz ogromny problem z odpowiedzią na proste pytanie!
                            Minie jakiś czas i znowu będziesz bredził na forum że oskarżam cię o coś a ty oczywiście zrobisz z siebie strasznie pokrzywdzonego!
                            I właśnie to jakiego jesteś wyznania ma bardzo duże znaczenie bo inaczej dyskutuje się z jehowcami, inaczej z zielonymi, inaczej z protest a jeszcze inaczej z różnym innym sekciarstwem!
                            @tarzan pytanie od miesięcy jest bardzo proste a ty nadal nie potrafisz odpowiedzieć
                            JAKIEGO JESTEŚ WYZNANIA?!
                            I nie bredź tutaj o jakimś swoim bogu bo i np. pastfarianie mają swojego ale czy TO jest Bóg?


                            • lechowski51 Re: Oto szczerość przeprośin Michalika 19.10.13, 11:51
                              Masz do niego cierpliwość...
                            • ja-tarzan Re: Oto szczerość przeprośin Michalika 19.10.13, 17:14
                              > @tarzan pytanie od miesięcy jest bardzo proste a ty nadal nie potrafisz odpowie
                              > dzieć

                              Po pierwsze, to odpowiedziałem Ci, że dorastałem i otrzymałem wychowanie w duchu religii rzymsko-katolickiej.

                              Po drugie, czy ma znaczenie wyznanie, gdy chodzi o złamanie Dekalogu?
                              Czym się różni złamanie pierwszego przykazania dla protestanta, czy katolika?

                              Oskarżyłeś mnie o bałwochwalstwo, czyli czczenie jakichś bożków, kiedy ja od zawsze pisze o wierze w Boga, przestrzeganiu Dekalogu itd. Nigdy nie pisałem, że wyznaje jakies bóstwa.
                              Albo jesteś głupi albo - co mimo wszystko bardziej prawdopodobne - hołdujesz zasadzie, że cokolwiek byś nie zrobił, to do błędu się nigdy nie przyznasz. Prędzej wmówisz najbardziej niedorzeczną bzdurę, ale słowo "przepraszam", "pomyliłem się", "przesadziłem" przez gardło Ci nie przejdą.
                              Już taki tu jest, którego stać na najgorsze chamstwo i kłamstwo, mataczenie i to wszystko w imię Boga ponoć, honoru i ojczyzny.
                              Nie idź jego drogą.
                              Nazywaj mnie jak chcesz, to Twoje sumienie. Nie będe do tego wracał, swoje już wiem.

                              Z Bogiem.

                              • ja-tarzan Re: Oto szczerość przeprośin Michalika 20.10.13, 09:29
                                Po jaka cholerę on tak brnie ... chyba naprawdę wierzy w to co mówi, bo inaczej oznaczałoby to, że kłamie.
                                Kościół - jako instytucja - nie dość stanowczo reagował na przypadki pedofilii księży, a teraz słowami Michalika jeszcze doszukuje się winy wszędzie, ale nie w pedofilu.

                                Kiedy powie, że "ksiądz, który dopuścił się molestowania jest niegodziwcem"? Że powinien zostać ukarany, odbyć pokutę itd?
                                Że absolutnie powinien zostać odsunięty od pracy z dziećmi, tak jak to się robi w przypadku innych profesji.

                                Czy żądanie tego jest atakowaniem kościoła? Tak jak atakowano Popiełuszkę? Co za kretyńskie porównanie.
                                Zaraz przeczytamy, że ten, kto żąda kary dla pedofila w sutannie. ... ba, ten który po prostu głośno o tym mówi jest "mordercą kościoła", szatańskim narzędziem itd.

                                Mam wrażenie, że biskupowi się wydaje, że mówi do wiernych na zapyziałej prowincji z 300 lat temu, a ciemny lud wszystko kupi.






                                wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,14809518,Abp_Michalik__Kosciol_jest_atakowany__bo_jest_niewygodny_.html#BoxSlotII3img
                                • Gość: znajoma Re: Oto szczerość przeprośin Michalika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.13, 10:17
                                  Jestem człowiekiem prawdy, więc powiem krótko. Mój mąż jest bardzo religijny, jest w RP, codziennie się modli rano i wieczorem. Nigdy nie zgodził się na to, by córy pojechały na oazę wakacyjną. Powiedział takie słowa: "jest za dużo afer, nie będę ryzykował bezpieczeństwa swoich dzieci" Zawsze opiekunowie byli z zewnątrz. Nie powiedział nigdy tego przy dzieciach. Gdyby opiekunem był kapłan z mojej parafii lub okolicy, którego znam , to podjęłabym dialog z mężem i próbowała go przekonać. Nikogo o nic nie posądzam. Zgadzam się z Tobą ,Tarzanie, w wielu sprawach ale nie mam teraz czasu, bo o tym porozmawiać, zbieram się do kościoła. Znam wspaniałych kapłanów, ale grzech jest grzechem, a kto krzywdzi dzieci nie zasługuje w moich oczach na szacunek. Pozdrawiam, miłej niedzieli.
                                  Jeszcze jedno, gdy widzimy zło, to powinniśmy o tym głośno mówić i bronić pokrzywdzonych, to nasz moralny obowiązek niezależnie od wyznania.
                                  • ja-tarzan Re: Oto szczerość przeprośin Michalika 20.10.13, 11:08
                                    > Znam wspaniałych kapłanów,

                                    Ja również, z dwoma jestem/byłem na stopie "koleżeńskiej", co znacznie ułatwia szczere rozmowy.
                                    Wierzę, że większość taka jest.
                                    Dewoci jedynie nie potrafią zrozumieć, uwierzyć, przyjąć do swych małych rozumków faktu, że źli ludzie mogą się trafić w każdym środowisku, w każdej profesji, w każdym społeczeństwie, również wśród kleru.
                                    I zanim zmuszeni napiszą/powiedzą -"tak, ten ksiądz źle postąpił", to wyprodukują 100 postów oskarżających o walkę z kościołem, zdradę, lewactwo, idee gender, zabójstwo Popiełuszki, walkę z Bogiem, rujnowanie Kościoła itd.\
                                    A wystarczy odrobina uczciwości ...
                                    Poza tym ten "ksiądz" nie jest księdzem i nie jest Kościołem.
                                    Jest jedynie zboczeńcem w sutannie.

                                    > ale grzech jest grzechem, a kto krzywdzi dziec
                                    > i nie zasługuje w moich oczach na szacunek.

                                    Dokładnie.
                                    Trudno jest relatywizować zło, wielu twierdzi, że białe jest białe, a czarne czarne.
                                    Ale nie sądzę, by ktokolwiek potrafił uniknąć "wrażenia", "odczucia" większej złości, gdy widzi zło czynione bezbronnym, czy słabszym.

                                    > Jeszcze jedno, gdy widzimy zło, to powinniśmy o tym głośno mówić i bronić pokrz
                                    > ywdzonych, to nasz moralny obowiązek niezależnie od wyznania.

                                    Oczywiście, że tak.
                                    Nawet w prawie świeckim ignorowanie jest działaniem bezprawnym, wykroczeniem.

                                    A w wymiarze moralnym nie mogę pozbyć sie uczucia ... współczucia, czasem niestety i pogardy dla tych - w tym hierarchów Kościoła - którzy dwoją się i troją, byle tylko nie "była moja mowa taka, nie nie" i potępić niegodziwców.

                                    Wypowiedzi Biskupa Michalika to podręcznikowy przykład marketingu politycznego.

                                    Miłej niedzieli Znajomo, pozdrawiam:)
                                  • mar1mar1 Re: Oto szczerość przeprośin Michalika 20.10.13, 12:21
                                    Zawsze uważałem że zło należy eliminować w zarodku bo jak się pozwoli na choćby malutkie odstępstwo od reguł to później zaraza która sie wdaje jest bardzo trudna do opanowania i eliminacji! Dotyczy to wszystkich stanów nie tylko kapłaństwa! Przykład dzisiejszego świata aż naddto dobitnie pokazuje do czego prowadzi pobłażanie i akceptacja zła - masowe morderstwo nienarodzonych, eliminacja starych, słabych i chorych, dewastacja sumień i moralności na wielką skalę, rozbijanie rodzin, propagowanie zboczeń i dewiacji, eliminacja Boga i jego odwiecznych praw z ludzkich sumień, powszechna ateizacja dzieci i młodzieży - to wszystko dowody na to że ze złem się nie pertraktuje w imię żadnych wyższych idei tylko jak mówi Ewangelia, należy natychmiast odcinać się od niego!
                                    To samo tyczy sie też Kościoła którego jestem członkiem i którego dobro leży mi na sercu. Licznie popełniane przez lata błedy dają teraz takie efekty, pertraktacja ze złem w imię wyższych celów zrobiła swoje, wyświęcanie na kapłanów ludzi chorych moralnie daje takie właśnie zgubne skutki i za to Kościół będzie musiał zapłacić! Jedynym ratunkiem jak sie wydaje pozostaje natychmiastowe wyrzucenie ze stanu kapłańskiego wszystkich dewiantów i homoseksualistów, dodatkowo przy naborze do seminarium powinno byś takie "sito" że tylko naprawdę odpowiedni kandydaci powinni kontynuować naukę, to jest zadanie dla dzisiejszych biskupów i kardynałów bo oni za to będą musieli kiedyś odpowiedzieć przed Bogiem a odpowiedzialność ich za Kościół jest ogromna!
                                    Różnej maści lewackie bojówki z "lubością" wykorzystują obecną sytuację aby rozbić Kościół albo przynajmniej utrwalić w społeczeństwie pewne stereotypy! W jakimś stopniu napewno im się to uda jednak samego Kościoła nigdy nie rozwalą bo to obiecał sam kochany Bóg a sytuacja Kościoła na przestrzeni wieków pokazuje że tak faktycznie jest. Nam wierzącym pozostaje tylko gorąca i ufna modlitwa aby niektórzy hierarchowie "przejrzeli" na oczy i podjęli stanowcze działania w tej kwestii!
                                    • ja-tarzan Re: Oto szczerość przeprośin Michalika 20.10.13, 13:31
                                      > Różnej maści lewackie bojówki z "lubością" wykorzystują obecną sytuację aby roz
                                      > bić Kościół albo przynajmniej utrwalić w społeczeństwie pewne stereotypy! W jak
                                      > imś stopniu napewno im się to uda jednak samego Kościoła nigdy nie rozwalą bo t
                                      > o obiecał sam kochany Bóg a sytuacja Kościoła na przestrzeni wieków pokazuje że
                                      > tak faktycznie jest. Nam wierzącym pozostaje tylko gorąca i ufna modlitwa aby
                                      > niektórzy hierarchowie "przejrzeli" na oczy i podjęli stanowcze działania w tej
                                      > kwestii!

                                      Niektórzy zawsze próbowali dyskredytować innych, w tym Kościół, ale to jest zupełnie inna sprawa, to nie jest powód pedofilii pewnych zboczeńców, którzy przez przypadek trafili do seminarium, a nawet zrobili "karierę" w kościele.
                                      Kościół nie upadnie, bo Kościół to ludzie wierzący, tworzący społeczność ludzi, którzy wyznają wiarę, dla których Dekalog jest drogowskazem.

                                      Dla części wiara jest umiłowaniem kleru, bezmyslnym przyjmowaniem za dobra monetę wszystkiego, co usłyszą, bo przecież głos księdza to "głos od Boga" ... choćby i popołudniami grzebał w majtkach ministrantom.

                                      To jest dewocja, której Bóg - jestem przekonany - nie akceptuje.

                                      Podzielam nadzieję, że ci, co "zbłądzili" przejrzeli na oczy ... ale dopóki tego nie zrobią, nie moga liczyć na szacunek.

                                      ... chyba, że bojowników, którzy powiedzą wszystko, byleby z "wrogiem walczyć" ... no bo wroga trzeba mieć ;)

                                      • mar1mar1 Re: Oto szczerość przeprośin Michalika 20.10.13, 13:50
                                        Ameryki to ty nie odkryłeś bo od kiedy to próby zdyskredytowania są powodem jakichś zachowań?
                                        Powodem takich zachowań jest zło na które niektórzy hierarchowie dopuścili w seminarium albo już później w trakcie pracy kapłańskiej!
                                        Nie tylko Dekalog ale i Ewangelia!
                                        To nie jest żadna wiara tylko ślepy fanatyzm. Nie myl pojęć.
                                        Wiara to nie tylko "klepanie pacierzy" ale przede wszystkim czyny miłości płynace z tej wiary!
                                        Kościół ma i zawsze miał wrogów i tutaj nic się nie zmieni bo szatan w swojej szalonej pysze cały czas "marzy" o zniszczeniu Koscioła!
                                        • ja-tarzan Re: Oto szczerość przeprośin Michalika 20.10.13, 18:19
                                          > Ameryki to ty nie odkryłeś bo od kiedy to próby zdyskredytowania są powodem jak
                                          > ichś zachowań?
                                          > Powodem takich zachowań jest zło na które niektórzy hierarchowie dopuścili w se
                                          > minarium albo już później w trakcie pracy kapłańskiej!
                                          > Nie tylko Dekalog ale i Ewangelia!
                                          > To nie jest żadna wiara tylko ślepy fanatyzm. Nie myl pojęć.
                                          > Wiara to nie tylko "klepanie pacierzy" ale przede wszystkim czyny miłości płyna
                                          > ce z tej wiary!
                                          > Kościół ma i zawsze miał wrogów i tutaj nic się nie zmieni bo szatan w swojej s
                                          > zalonej pysze cały czas "marzy" o zniszczeniu Koscioła!

                                          Zgadzam się!

                                          Powiedz mi dlaczego w takim razie, gdy mówi się to głośno, to się jest oskarżanym o lewactwo i walkę z Kościołem?

                                          Ciebie jeszcze nikt za to - choćby na tym forum - nie określił w ten sposób? ;)

                                          > Przecież wyraźnie powiedział ze takie zachowanie jest złem i nalezy to potępić!
                                          > Co, tego już nie dosłyszałes a moze po prostu media którym tak bardzo wierzysz
                                          > zapomniały nagłośnić ten fakt?!

                                          Nie opieram sie na opiniach publicystów, a czytam cytowane słowa.

                                          Ile razy potępił wprost, nazywając rzeczy po imieniu, a ile razy trąbił o spisku mającym na celu zniszczenie Kościoła, ile razy doszukiwał się powodów pedofilii nie tam gdzie trzeba?
                                          Czy kiedykolwiek powiedział, że nalezy sie zastanowić nad praca w seminariach, skoro nie potrafią "odsiać ziarna od plew"?
                                          Przeoczyłem taka wypowiedź?

                                          > Winnego należy wyrzucić ze stanu kapłańskiego i niech to on przeprasza i zadosc
                                          > uczyni a nie Kościół! Bo dlaczego ja mam kogoś przepraszać za kogoś i jeszcze m
                                          > oże mu płacić!? Śmieszne!

                                          Ilu pedofilów zostało ze stanu kapłańskiego wyrzuconych? ;)

                                          To, że przeprasza instytucja za "działalność" swego "pracownika" absolutnie nie jest niczym dziwnym.

                                          Kto decyduje o tym, kto jest proboszczem?
                                          Kto decyduje, kto pracuje z dziećmi w parafii, a nawet kto naucza te dzieci religii?

                                          Ja nie widzę powodu, byś Ty przepraszał, maja przeprosić przełożeni tego księdza, ci, którzy go na takie stanowisko powołali, w imieniu których pracował, bo to na tym stanowisku i je wykorzystując dopuścił się przestępstwa.

                                          Jeśli podczas jazdy pociągiem ulegniesz wypadkowi, bo maszynista był pijany, to od kogo będziesz oczekiwał zadośćuczynienia?

                                          Jesli Twoje dziecko ulegnie wypadkowi podczas zajęć szkolnych, bo innego dziecka ktoś nie upilnował lub doszło do zaniedbania ze strony nauczyciela, to nie będziesz oczekiwał zadośćuczynienia od szkoły lub organu prowadzącego?
                                          Jeśli pijany lekarz wytnie Ci to, czego nie trzeba, to czy nie będziesz od szpitala oczekiwał zadośćuczynienia?
                                          Też powiesz, niech lekarz odpowiada?

                                          To władze kościelne decydyują o tym, kto jest naszym parafialnym "pasterzem", kto pracuje z naszymi dziećmi, więc skoro mają nasze zaufanie, to muszą tez wziąć na siebie odpowiedzialność.

                                          > Nie można ale NALEŻY i to natychmiast opracować i wdrożyć wytyczne aby nie dopu
                                          > szcz... do stanu kapłańskiego zboczeńców a tych już wykrytych wyeliminować z kap
                                          > łaństwa!

                                          Zgadzam się w 100%.

                                          Ale skoro już do zaniedbania doszło, to czyjego? Czy to "dysfunkcyjne rodziny ofiar" prowadzą seminaria? ;)

                                          > Wszystkich wierzących, wiara obliguje do bardzo określonego zachowania a nie ty
                                          > lko kapłanów!

                                          Oczywiście, nie rozumiem po co to piszesz?
                                          Przecież nikt nie sugeruje, że tylko księdzu nie wolno molestować dzieci...

                                          Gdy czytam o seksualnym wykorzystaniu dziecka przez nauczyciela, to tak samo mi sie scyzoryk otwiera w kieszeni.
                                          Nie otwiera się ten drugi, bo żadna szkoła, żadne kuratorium, ani MEN nie staje w obronie zboczeńca trąbiąc w mediach, że pedofilię powoduje zaniedbywanie dzieci przez rodziców, a w ogóle to wszystko jest zmasowanym atakiem spisku przeciwko polskiej edukacji.





                                          • mar1mar1 Re: Oto szczerość przeprośin Michalika 20.10.13, 21:05
                                            Jeżeli używasz lewackich argumentów to tak cię postrzegają. A pamietaj ze próba generalizowania zachowań jednostki na ogół tak działa, udzie kojarzą takie zachowania z lewackimi metodami!
                                            Najlepiej posłuchaj sobie tej wypowiedzi tam wyraźnie słychać co mów i jak to powinno zostać odebrane! A że sytuacja jest permanentnie wykorzystywana do bezpośredniego szkalowania Koscioła i utrwaleniu pewnych stereotypów chyba nie zaprzeczysz. Efekty już widać w atakach na ksieży i parafian! Dobry tekst
                                            wpolityce.pl/artykuly/63884-z-pedofilia-trzeba-walczyc-niestety-w-ostatnich-dniach-nie-moge-sie-oprzec-wrazeniu-ze-to-walka-z-kosciolem-a-nie-z-patologia
                                            Dużo kapłanów suspendowano! Dokładnych danych nie ma bo takich faktów się nie nagłaśnia ale te które są wskazują że do od 2000r do 2011r. załatwiono 27 księży właśnie za pedofilię.Oprócz tego cytuję:
                                            "W marcu 2012 roku Konferencja Episkopatu Polski przyjęła dokument zawierający wytyczne związane z postępowaniem z księżmi, którzy dopuścili się pedofilii. Główne założenie tego dokumentu to brak tolerancji dla tego typu zachowań. Przewodniczący Episkopatu arcybiskup Józef Michalik mówił wtedy, że biskup, jeśli jest prawdopodobieństwo, że doszło do czynów pedofilskich, ma obowiązek odsunąć księdza od kontaktu z nieletnimi. Za zgodą Watykanu , taki ksiądz może też zostać przeniesiony do stanu świeckiego"
                                            Ciekawe jakby twój syn dobierał się do jakiegoś nieletniego i ty miałbyś za to zapłacić czy tak samo byłbyś konsekwentny?
                                            Instytucja absolutnie nie może być winna grzechu jednostki bo w takim razie skoro ktoś z wierzących i praktykujących wykorzysta małolata to niech wszyscy wierzący odpowiedzą za to zbiorowo bo wg. ciebie przecież ten co wykorzystał należy do tej wspólnoty no to niech wszyscy sie zrzucą i zapłacą. Albo niech producent samochodu zapłaci rodzinie ofiary wypadku no bo przecież ponosi odpowiedzialność za śmierć bo to przecież jego auto zabiło, nieważne że kierujący to zrobił, ważne że ty wyprodukowałeś auto wiec płać. Absurd! Konsekwencje powinien ponieść dopuszczający się występku! Przeproszenie to inna sprawa, jako forma grzecznościowa oczywiście jak najbardziej.
                                            No właśnie tyle jest przypadków molestowania w zasadzie w każdej dziedzinie życia nawet w rodzinach a o tym sie nie mówi tylko z lubością wałkuje sie temat Kościoła?! Nie dajmy się zwariować!



                                            • ja-tarzan Re: Oto szczerość przeprośin Michalika 21.10.13, 20:06
                                              > Jeżeli używasz lewackich argumentów to tak cię postrzegają. A pamietaj ze próba
                                              > generalizowania zachowań jednostki na ogół tak działa, udzie kojarzą takie zac
                                              > howania z lewackimi metodami!

                                              Chyba to Ty używasz tych "lewackihc metod", bo ja NIGDY NIE PISAŁEM O KOŚCIELE WINNYM PEDOFILII, A POJEDYNCZYCH KSIĘŻACH I POJEDYNCZYCH HIERARCHACH, KTÓRZY NIE DOŚC STARANNIE REAGOWALI.

                                              > A że sytuacja jest permanentnie wykorzystywana do bezpo
                                              > średniego szkalowania Koscioła i utrwaleniu pewnych stereotypów chyba nie zaprz
                                              > eczysz. Efekty już widać w atakach na ksieży i parafian!

                                              oczywiście, ż są osoby, które to w taki sposób wykorzystują, ale JA DO NICH NIE NALEŻĘ.
                                              Chyba umiesz czytać ze zrozumieniem.
                                              To, że jakiś głupek coś napisze, to znaczy, że moje słowa traktujesz tak samo?

                                              To jest idiotyzmem, zaślepieniem, bo nagle nie widać konkretnych argumentów, jest tylko jedno kryterium.
                                              Tez krytykujesz? Nie ważne, że w inny sposób, nie ważne, że żądasz czegos innego i do innych wniosków dochodzisz, jestes po "tamtej stronie barykady".

                                              > Dużo kapłanów suspendowano!

                                              Wiesz co to jest suspensa?

                                              Co do znaczy, że iluś "kapłanów-pedofilów" załatwiono? Suspendowano? To znaczy, że przeniesiono do stanu świeckiego?

                                              > Instytucja absolutnie nie może być winna grzechu jednostki bo w takim razie sko
                                              > ro ktoś z wierzących i praktykujących wykorzysta małolata to niech wszyscy wier
                                              > zący odpowiedzą za to zbiorowo bo wg. ciebie przecież ten co wykorzystał należy
                                              > do tej wspólnoty no to niech wszyscy sie zrzucą i zapłacą. Albo niech producen
                                              > t samochodu zapłaci rodzinie ofiary wypadku no bo przecież ponosi odpowiedzialn
                                              > ość za śmierć bo to przecież jego auto zabiło, nieważne że kierujący to zrobił,
                                              > ważne że ty wyprodukowałeś auto wiec płać. Absurd! Konsekwencje powinien ponie
                                              > ść dopuszczający się występku! Przeproszenie to inna sprawa, jako forma grzeczn
                                              > ościowa oczywiście jak najbardziej.

                                              Nie rozumiesz zupełnie odpowiedzialności w świetle prawa.
                                              To instytucja powołuje człowieka, a my - bazując na zaufaniu do instytucji, nie konkretnego człowieka - oddajemy pod opiekę swoje dzieci.

                                              To jest zupełnie powszechna zależność.

                                              Nie sądzę by s protestował przeciwko wypłacaniu odszkodowań przez władze Niemiec, a wcześniej RFN, nie postulowałeś by kasę wyłożyli sami zbrodniarze hitlerowscy.

                                              Czemu mierzwi Cię sprawa Katynia, skoro winni już nie żyją? Co masz w związku z tym do Rosji?

                                              Po drugie masz problem ze zrozumieniem.

                                              ja nie sugeruję, by odszkodowanie płacił producent samochodów, czy pociągów, o których wspomniałem, a firma, która zatrudnia maszynistę.
                                              Producent odpoiwadałby, gdyby powodem wypadku była wada pojazdu.

                                              ... no chyba, że wtedy napisałbyś, że producent niewinny, niech odpowiada Mietek z nocnej zmiany, bo to on podmienił nity ;)

                                              Nie pogrąża się Marmarze, w tej pogoni za własnym ogonem zapędzisz się w kozi róg, zaczynasz używasz coraz bardziej niedorzecznych argumentów.

                                              W kwestii pedofilii wśród księży zaczynasz mieszać Kościół - jako wspólnotę wszystkich wiernych, z kościołem-instytucją zarządzającą parafią,w której zajęcia z dziećmi prowadzi konkretny człowiek, za którego zatrudniający musi wziąć odpowiedzialność.

                                              Jak widać nawet jest to potrzebne, bo dziś dochodzi do totalnej patologii, gdy ofiara znów schodzi na plan dalszy, zaczyna sie doszukiwać wszelkich prób usprawiedliwiania lub szukania winnych gdzie indziej zamiast takiego zboczeńca przegonić ze stanu duchownego.
                                              PRZEGONIĆ, NIE ZAWIESZAĆ, odmawiając co prawda pracy, probostwa, ale pozostawiając sporo ;)

                                              Ja szczególnie krytykowałem przypadki nie dość dobitnego traktowania tych winnych, pisałem o przenosinach do innej parafii, więc nawet o suspendowaniu nie było mowy.

                                              Głośne suspensy dotyczą tych księży, którzy maja czelność krytykować hierarchów.

                                              Nigdy nie krytykowałem procedur watykańskich, które istnieją, one sa OK ... ale fakt, że niektórzy polscy hierarchowie sie do nich nie stosują lub stosują nie dość skrupulatnie.
                                              Zresztą z wypełnianiem zaleceń obecnego Papieża będą mieć poważny problem, głównie w zakresie skromności ...









                                • mar1mar1 Re: Oto szczerość przeprośin Michalika 20.10.13, 12:37
                                  Spokojnie @tarzan, przemyśl jeszcze raz. Arcybiskup ma rację tylko niezręcznie wyraził to werbalnie.
                                  Prawdą jest że dzieciaki z rodzin rozbitych, albo wychowywane w duchu współczesnej niby tolerancji są o wiele bardziej podatne na ataki różnej maści zboków, prawdą jest też że różne środowiska przeciwne Bogu i sumieniom nie szczędzą wysiłków aby współczesnego człowieka obedrzeć z jego godności (pornografia, powszechna erotyzacja prawie wszystkich dziedzin życia) a to na dłuższą metę napewno nie zaprocentuje niczym dobrym!
                                  A media szczególnie te lewackie z lubościa chwyciły temat szczególnie niezręczną wypowiedź arcybiskupa i będą jeszcze jakiś czas wałkować! Nie dajmy się ogłupiać bo napewno hierarcha nie miał na myśli tego co mu się zarzuca i co jest oczywistą nieprawdą, zresztą wyjaśnił to - tylko jakoś nikogo to nie interesuje, dwulicowość i zakłamanie lewackich srodowisk nie zna granic!
                                  Tylko ciekawe że jakoś w swoim łonie mają o wiele wiecej wszelkiego rodzaju zboków a o tym cisza sza! Chociażby taki Bendit - jawnie mówi o gwałceniu dzieci albo Dawkins któremu już się całkiem we łbie pomieszało i w wykorzystywaniu dzieci nie widzi nic złego?! Przykładów można mnożyć i tutaj jakoś media nie reagują, dlaczego? Odpowiedz sobie sam.
                                  • ja-tarzan Re: Oto szczerość przeprośin Michalika 20.10.13, 13:39
                                    > Spokojnie @tarzan, przemyśl jeszcze raz. Arcybiskup ma rację tylko niezręcznie
                                    > wyraził to werbalnie.
                                    > Prawdą jest że dzieciaki [...]

                                    Napiszę to po raz chyba 5-ty.

                                    Nie przeczę, że w ten sposób można określić "środowisko pedofilo-genne", nie przeczę, że jedno dziecko potrafiło by sie przed tym bronić, a inne nie.

                                    Mnie chodzi o to, że biskup zamiast POTĘPIENIA ZŁOCZYŃCY mąci sprawę, unika prostej mowy "tak tak, nie nie" i więcej wysiłku wkłada w "obronę wizerunku" niż w troskę o ofiary i upewnienie się, by tego typu przestępstwa się wśród jego podwładnych nie powtórzyły.

                                    Najpierw należy zająć się winnym, by poniósł zasłużoną karę, by nie miał możliwości recydywy.
                                    Potem należy ofiary przeprosić i spróbować zadośćuczynić.
                                    Na końcu można pracowac nad tym, by takie problemy zlikwidować, nie tylko w swoim środowisku.

                                    Biskup zaczyna od końca, nie dochodzi do początku, stąd wrażenie - graniczące z pewnością - że jedynie marketingowo dba o wizerunek.

                                    Dopóki nie będzie - zgodnie z nauką swego Kościoła - uderzyć się w pierś, postąpić uczciwie i obiektywnie, nie ma szans na poważne traktowanie.

                                    Ryzykuje natomiast, że coraz więcej ludzi nauki płynące z ambony - o dobroci, uczciwości, moralności skwituje: "a wsadź sobie te przemowy głęboko hipokryto".

                                    To samo dotyczy pijaństwa, materializmu i innych spraw niegodnych osób, których rzekoma misja i powołanie od Boga zobowiązuje do bardzo określonego zachowania.

                                    To zło jest marginesem w Kościele, ale jeśli tyle osób - wraz z hierarchami - bronią rękami i nogami niegodziwości, to znaczy, że ją akceptują.







                                    • mar1mar1 Re: Oto szczerość przeprośin Michalika 20.10.13, 14:03
                                      Przecież wyraźnie powiedział ze takie zachowanie jest złem i nalezy to potępić! Co, tego już nie dosłyszałes a moze po prostu media którym tak bardzo wierzysz zapomniały nagłośnić ten fakt?!
                                      Winnego należy wyrzucić ze stanu kapłańskiego i niech to on przeprasza i zadoscuczyni a nie Kościół! Bo dlaczego ja mam kogoś przepraszać za kogoś i jeszcze może mu płacić!? Śmieszne!
                                      Nie można ale NALEŻY i to natychmiast opracować i wdrożyć wytyczne aby nie dopuszczać do stanu kapłańskiego zboczeńców a tych już wykrytych wyeliminować z kapłaństwa!
                                      Wszystkich wierzących, wiara obliguje do bardzo określonego zachowania a nie tylko kapłanów!

                              • mar1mar1 Re: Oto szczerość przeprośin Michalika 20.10.13, 11:43
                                Ja nie pytałem i nie pytam w jakiej religii ty dorastałes ja pytam jakiego wyznania ty jestes teraz czy jest to wyznanie Rzymsko-katolickie? Odpowiedz w końcu do jasnej a nie matacz i zaciemniaj odpowiedzi!
                                Dekalog jest różnie pojmowany mimo tego że jest jasny jak słońce i właśnie tutaj wyznanie ma znaczenie!
                                Więc czekam, czy w końcu przestaniesz tchórzyć i stać cię będzie na odważne przyznanie się do wiary!
                                • ja-tarzan Re: Oto szczerość przeprośin Michalika 20.10.13, 13:25
                                  > Ja nie pytałem i nie pytam w jakiej religii ty dorastałes ja pytam jakiego wyzn
                                  > ania ty jestes teraz czy jest to wyznanie Rzymsko-katolickie? Odpowiedz w końcu
                                  > do jasnej a nie matacz i zaciemniaj odpowiedzi!
                                  > Dekalog jest różnie pojmowany mimo tego że jest jasny jak słońce i właśnie tuta
                                  > j wyznanie ma znaczenie!
                                  > Więc czekam, czy w końcu przestaniesz tchórzyć i stać cię będzie na odważne prz
                                  > yznanie się do wiary!

                                  Wierzę w Boga i nie tchórzę, a się otwarcie do tego przyznaję.
                                  Dekalog rożnie interpretowany??? Chyba żartujesz. On może być w rożnym brzmieniu zapisany.

                                  Wierze w Boga, a nie w religię takiego, czy innego odłamu.
                                  Żyję tu, do takiego kościoła chodzę, więc możesz mnie nazywać katolikiem, OK?

                                  PRZESTAŃ SAM TCHÓZYĆ, WYKRĘCAC SIE DRĘCZĄCYMI PYTANIAMI, TYLKO UDOWODNIJ MI, ŻE ZGRZESZYŁEM BAŁWOCHWALSTWEM, CZY WIARA W BOŻKÓW.

                                  JESTES PONOĆ WIERZĄCY, DEKALOGU PRZESTRZEGASZ, A TAKIE OSKARŻENIE JEST DLA CIEBIE JAK PUSZCZENIE BĄKA, ŻE O SUGESTIACH O NALEŻENIE DO SKESTY NIE WSPOMNĘ.

                                  ALBO ODNIEŚ SIĘ DO TEJ KWESTII ALBO ZAMILKNIJ NA TEN TEMAT.


                                  • mar1mar1 Re: Oto szczerość przeprośin Michalika 20.10.13, 13:38
                                    Ja pi...le co za ciężki typ!
                                    Zamyka ci gębę jak chcę się dowiedzieć jakią wiarą się podpierasz?!
                                    Jak nie chcesz odpowiadać, mało tego jak jesteś zwykłym tchórzem i boisz się przyznać do swojej wiary albo jej braku to po prostu spadaj i nie oczekuj jakiegokolwiek szacunku bo tacy tchórze nie zasługują u mnie na nic poza pogardą!
                                    • Gość: znajoma Re: Oto szczerość przeprośin Michalika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.13, 17:47
                                      Przeczytałam Waszą rozmowę, emocje na bok:-) Macie podobne zdanie, rozmawiajcie kulturalnie, bez obrażania, pozdrawiam:-)

                                      Wg mnie Tarzan jest tego samego wyznania co ja, liczne Jego wpisy o tym świadczą:-)
                                      • ja-tarzan Re: Oto szczerość przeprośin Michalika 20.10.13, 18:23
                                        > Przeczytałam Waszą rozmowę, emocje na bok:-) Macie podobne zdanie, rozmawiajci
                                        > e kulturalnie, bez obrażania, pozdrawiam:-)

                                        Na razie powód do obrazy mam jedynie ja, bo zostałem oczerniony i pozostało bez wyjasnienia, pomimo kilku próśb.

                                        > Wg mnie Tarzan jest tego samego wyznania co ja, liczne Jego wpisy o tym świadcz
                                        > ą:-)

                                        A czy to wg Ciebie ma jakiekolwiek znaczenie?

                                        Czy nie istotne jest, że człowiek kieruje się Dekalogiem i ze wszystkich sił chce być dobrym człowiekiem, niosącym pomoc, a nie szkodzącym bliźnim?
                                        Czy w tych dążeniach ważne jest, czy chodzę do takiego kościoła, czy może do cerkwi lub bożnicy?

                                        • Gość: znajoma Re: Oto szczerość przeprośin Michalika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.13, 18:31
                                          Dla mnie to nie ma znaczenia:-) Właśnie chodzi mi o to, by Ciebie szanowano, pozdrawiam:-)
                                          • lechowski51 Re: Oto szczerość przeprośin Michalika 20.10.13, 19:38
                                            Dla mnie też nie ma znaczenia jakiego ktoś jest wyznania.Tylko nie rozumiem dlaczego on wstydzi się powiedziec jaka jest jego religia,do jakiego należy kościoła.To,że jestem katolikiem,jest dla mnie przedmiotem dumy i nigdy tego nie ukrywałem i nie ukrywam.
                                            • ja-tarzan Re: Oto szczerość przeprośin Michalika 21.10.13, 19:33
                                              Jest różnica między stwierdzeniem, że wyznanie nie ma znaczenia, a wstydem z powodu przynależności do takiego, czy innego Kościoła

                                              A Marmar nawet po moim dwukrotnym stwierdzeniu, że wychowałem się i żyję w Kościele rzymsko-katolickim czuł niedosyt ... albo po prostu unika odpowiedzi.

                                              Na pytanie o to, które przykazanie wg niego złamałem nie odpowiadał, choć pytałem wielokrotnie.
                                              Ostatnio rzucone nonszalancko oskarżenie o bałwochwalstwo też pozostaje bez echa.

                                              Ja osobiście mam gdzieś, co ktoś tam klepie w internecie, ale ciekawi mnie stosunek "prawdziwego katolika" do kwestii osądzania innych i ewentualnego złamania przykazania zabraniającego dawania fałszywego świadectwa.

                                              Innych oceniać łatwo, samemu się odnieść do własnych czynów trudniej ... a tego Marmar nie chce zrobić, bo musiałby się ze swych słów wycofać, a wtedy stanąć przed dylematem, czy "stać mnie na przeprosiny".
                                              Dowodzi tego unikanie odpowiedzi jak ognia, dowodzi tego mataczenie o "innej interpretacji Dekalogu", co zresztą jest nonsensem. Nie ma chyba religii chrześcijański, która by odmiennie interpretowała pierwsze przykazanie.
                                              Jedyną kwestią budząca kontrowersje jest brak zapisu o nie tworzeniu obrazu Boga.

                                              Jakby na to nie patrzeć, ja już swoje wiem. Nie pierwszy to raz, gdy "prawdziwy katolik" stosuje podwójne standardy, posługując się nauką Kościoła, do którego należy ... wybiórczo, traktuje innych, bo inaczej siebie samego ;)









                                      • mar1mar1 Re: Oto szczerość przeprośin Michalika 20.10.13, 20:34
                                        Tu nie chodzi @znajoma o żadne obrażanie ale o tok dalszych dyskusji, zresztą dlaczego wstydzi się napisać o swojej wierze w ten sposób jest śmieszny, przecież moja wiara i to że należę do Kościoła Rzymsko-katolickiego jest dla mnie powodem do dumy. Nie wystarczy samo prawienie morałów o wierze w Dekalog, Boga, miłość etc bo i sataniści kochają swoich, jehowici oraz różnej maści sekciarze mówią to samo a co z tego wynika to wiadomo. Ba, nawet muzułmanie mówią o miłości i Bogu a co robią?
                                        Facet prawi morały o miłości, Bogu o tym jak bardzo szanuje Dekalog a z drugiej strony dopuszcza zabijanie nienarodzonych, propagowanie rozpusty, stara się być poprawny politycznie i salonowo, nie widzi niczego złego w kultywowaniu bałwochwalstwa- więc co to za Kościół do którego nalezy, bo napewno nie katolicki pod przewodnictwem Ojca św. Dlatego moje pytanie nie o jego wiarę ale o to do jakiej wspólnoty należy a @tarzan konsekwentnie unika odpowiedzi równocześnie bredząc o jakichś wyimaginowanych oskarżeniach wobec niego. Pytanie bardzo proste a on od kilku miesięcy nie potrafi na nie odpowiedźieć tylko serwuje jakieś głodne kawałki!
                                        • Gość: bekalosz Re: Oto szczerość przeprośin Michalika IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 21.10.13, 15:02
                                          DOBRZY ludzie opanujcie, jak się wyciszycie, to sobie przypomnijcie:
                                          Kościół to siedlisko szpiegostwa na rzecz imperialistów i odwetowców,
                                          Kościół to siedlisko zabobonów,
                                          Kościół to szpiedzy Watykanu,
                                          Kościół niszczy drogi stawiają dekoracje,
                                          Kościół przez pielgrzymki Jana Pawła II ruinuje finanse państwa
                                          Kościół stawiając kościoły zabiera materiały budowlane potrzebne na szkoły, przedszkola,
                                          Kościół jest za bogaty,
                                          Kościół to pedofile i homoseksualiści,
                                          Kościół to oaza wstecznictwa,itp,itd. Na Podkarpaciu pogrobowcy Kruczka nie mogą żyć by nie pluć na Kościół i ludzi Kościoła. Żal mi Was!?
                                        • ja-tarzan Re: Oto szczerość przeprośin Michalika 21.10.13, 19:45
                                          > Tu nie chodzi @znajoma o żadne obrażanie ale o tok dalszych dyskusji, zresztą d
                                          > laczego wstydzi się napisać o swojej wierze w ten sposób jest śmieszny, przecie
                                          > ż moja wiara i to że należę do Kościoła Rzymsko-katolickiego jest dla mnie powo
                                          > dem do dumy. Nie wystarczy samo prawienie morałów o wierze w Dekalog, Boga, mił
                                          > ość etc bo i sataniści kochają swoich, jehowici oraz różnej maści sekciarze mów
                                          > ią to samo a co z tego wynika to wiadomo. Ba, nawet muzułmanie mówią o miłości
                                          > i Bogu a co robią?
                                          > Facet prawi morały o miłości, Bogu o tym jak bardzo szanuje Dekalog a z drugiej
                                          > strony dopuszcza zabijanie nienarodzonych, propagowanie rozpusty, stara się by
                                          > ć poprawny politycznie i salonowo, nie widzi niczego złego w kultywowaniu bałwo
                                          > chwalstwa- więc co to za Kościół do którego nalezy, bo napewno nie katolicki po
                                          > d przewodnictwem Ojca św. Dlatego moje pytanie nie o jego wiarę ale o to do jak
                                          > iej wspólnoty należy a @tarzan konsekwentnie unika odpowiedzi równocześnie bred
                                          > ząc o jakichś wyimaginowanych oskarżeniach wobec niego. Pytanie bardzo proste a
                                          > on od kilku miesięcy nie potrafi na nie odpowiedźieć tylko serwuje jakieś głod
                                          > ne kawałki!

                                          Nie wstydzę się, a po raz setny chyba piszę, że to nie ma znaczenia dla Twojego oskrżenia o złamanie pierwszego przykazania.
                                          Nie ważne, czy jestem katolikiem, protestantem, grekokatolikiem, czy prawosławnym.
                                          Pierwsze przykazanie dotyczy wyznawania wiary nie w Boga, a jakieś bożki.
                                          Jakie znaczenie ma przynależność do takiego, czy innego Kościoła, skoro mówimy o wierze w Boga i poddaniu się Dekalogowi?

                                          Czy jeśli napiszę, że jestem protestantem, czy katolikiem, to oskarżenie o bałwochwalstwo będzie miało inny wymiar?

                                          NIE.

                                          Nie pisz o sekciarstwie, czy satanizmie, bo to są brednie, ja jedynie piszę o wierze w Boga i Dekalogu, więc trzeba by być idiotą, by podejrzewać o sekciarstwo, czy satanizm, Marmar nie pogrążaj się!!!

                                          WYIMAGINOWANE OSKARŻENIA????

                                          TO TY NAPISAŁEŚ O ZŁAMANIU PIERWSZEGO PRZYKAZANIA!!! CHCESZ DOWODU?
                                          MAM WSKAZAĆ TWÓJ POST, SKORO NIE PAMIĘTASZ?
                                          Masz zamiar teraz KŁAMAĆ???!!!

                                          Nawet gdybym faktycznie nie chciał ujawniać swej wiary, a ja jej nie ukrywam, a wręcz przeciwnie, ciągle ja podkreślam, to Ciebie nadal obowiązuje Dekalog, a ten mówi o fałszywym świadectwie.
                                          O tym nie będziesz pisać, bo niewygodne, tak?

                                          Będziesz chlapał głupoty o odmiennym interpretowaniu Dekalogu, o moim unikaniu odpowiedzi na pytanie o wyznanie, choć Ci odpowiedziałem.

                                          Ty będziesz co rusz wymyślał kolejne argumenty, teraz jest to przewodnictwo Watykanu. Śmieszny jesteś Marmarze, daj sobie spokój ...

                                          Za chwilę napiszesz, że skoro ktoś jest innego wyznania albo wyznania Ci nieznanego, to Cię uprawnia do łamania 10 Przykazań ;)

                                          Prezentujesz dość typowy sposób odnoszenia sie do zarzutów, wyprodukujesz jeszcze z 5 postów, w których rozwodzić się będziesz na temat mojej osoby, ale nie swoich oskarżeń.
                                          Będziesz mnożył warunki, kryteria, byle tylko nie odpowiedzieć na proste pytanie:

                                          CZEMU OSKARŻASZ MNIE O BAŁWOCHWALSTWO I NAWET SUGERUJESZ, ŻE BYĆ MOŻE JESTEM SATANISTĄ.

                                          TY JESTEŚ KATOLIKIEM? ;)











                                          • mar1mar1 Re: Oto szczerość przeprośin Michalika 22.10.13, 04:44
                                            Bredzisz @tarzan i po staremu odlatujesz niezdrowo! Doszukujesz sie słów których nie napisałem i nie miałem nawet na myśli.
                                            Szkoda ze nie stać cię na otwarte napisanie "tak należę do takiego Kościoła i takiego albo nie, nie należę do żadnego ,jestem wierzący ale niepraktykujący etc", naprawdę dziwię się bardzo ze przez palce nie moze ci przejsć tak proste wyznanie, ciekawe jak przez gardło. Jestem bardzo ciekawy @tarzan jak prezentujesz sie w bezpośredniej rozmowie w realu?! Bardzo mnie to ciekawi!
                                            Twoje szczere wyznanie bardzo dużo by zmieniło, niestety dalej brniesz w matactwo i krętactwo, zastanawiająca jest przyczyna twojego strachu?!
                                            • ja-tarzan Re: Oto szczerość przeprośin Michalika 22.10.13, 20:00
                                              > Szkoda ze nie stać cię na otwarte napisanie "tak należę do takiego Kościoła

                                              Przecież już chyba z pięć razy napisałem, że należę - z powodu wychowania w takiej, a nie innej rodzinie - do Kościoła katolickiego, jednocześnie podkreślając, że to nie ma to dla mnie znaczenia, ponieważ Dekalog jest Dekalogiem, a Bóg, w którego wierzę jest jedynym Bogiem.

                                              > Bredzisz @tarzan i po staremu odlatujesz niezdrowo! Doszukujesz sie słów który
                                              > ch nie napisałem i nie miałem nawet na myśli.

                                              Czyli nie oskarżałeś mnie o złamanie żadnego przykazania?
                                              Tak więc wymyśliłem sobie, że oskarżasz mnie o bałwochwalstwo?
                                              • mar1mar1 Re: Oto szczerość przeprośin Michalika 23.10.13, 05:13
                                                Czyli nadal, aktualnie jesteś członkiem Kościoła Rzymsko - Katolickiego?
                                                Nie jakiegoś katolickiego ale właśnie Rzymsko - Katolickiego?
                                                • ja-tarzan Re: Oto szczerość przeprośin Michalika 23.10.13, 13:55
                                                  > Czyli nadal, aktualnie jesteś członkiem Kościoła Rzymsko - Katolickiego?
                                                  > Nie jakiegoś katolickiego ale właśnie Rzymsko - Katolickiego?

                                                  Marmar, Chryste, jesteś wg mnie winny fałszywego świadectwa wobec bliźniego swego, a ty masz zamiar mataczyć i kręcić, onanizować się problemem mojego poczucia przynależności do takiego, a nie innego kościoła?

                                                  WYMYŚLIŁEM SOBIE TO, ŻE MNIE OSKARŻASZ O BAŁWOCHWALSTWO, CZY NIE?

                                                  MASZ ODROBINĘ ODWAGI, BY SIĘ PRZYZNAĆ, CZY STAĆ CIĘ JEDYNIE NA OCENIANIE INNYCH I GMATWANIE WSZYSTKIEGO TAK, BY STWORZYĆ PRZEKONANIE, ŻE TO NIE MARMAR OSKARŻYŁ NIESŁUSZNIE, A TARZAN JEST TCHÓRZEM, BO UKRYWA FAKT, W CZYICH AKTACH FIGURUJE?

                                                  WYMYŚLIŁEM SOBIE TWOJE OSKARŻENIE, CZY NIE?
                                                  CZCZĘ TYCH BOŻKÓW WG CIEBIE, CZY TO OSKARŻENIE O ZŁAMANIE PIERWSZEGO PRZYKAZANIA JEST MOIM WYMYSŁEM?

                                                • ja-tarzan Re: Oto szczerość przeprośin Michalika 23.10.13, 13:59
                                                  Poza problemem Twojego tchózostwa, matactwa i braku dbałości i odpowiedzialności o swoje słowa ...

                                                  > Nie jakiegoś katolickiego ale właśnie Rzymsko - Katolickiego?

                                                  Jako znawca tematu, mentor wszystkich wierzących powinieneś wiedzieć, że (za sprawą m.in. Soboru Watykańskiego II) ustalono równość wszystkich kościołów katolickich, więc to zdanie jest zupełnie bezsensu dla problemów samej wiary, obrządku, że o wspomnianej przez Ciebie INTERPRETACJI DEKALOGU nie wspomnę. ;)

                                                  • mar1mar1 Re: Oto szczerość przeprośin Michalika 23.10.13, 18:18
                                                    Zadałem ci po raz chyba 20 bardzo proste pytanie!
                                                    Odpowiedz, jak dorosły facet z jajami o ile je masz!
                                                    Czy należysz do Kościoła Rzymsko - Katolickiego, po raz 21- szy?!!!
                                                    Będzie cię w końcu stać na jedną konkretną i zwiezłą odpowiedź?!

                                                    Co do dokumentów Soboru to nie masz kompletnie żadnego pojęcia w tym temacie i łżesz jak burek. Sobór Watykański II nigdy nie ustalał żadnej równosci wszystkich kościołów chyba że w twojej głowie. Nie wypisuj głupot, odpisz lepiej konkretnie i w zgodzie ze swoim sumieniem na zadane pytanie! O ile takowe masz!

                                                  • ja-tarzan Re: Oto szczerość przeprośin Michalika 23.10.13, 22:38
                                                    > Zadałem ci po raz chyba 20 bardzo proste pytanie!

                                                    Co jest dla Ciebie ważniejsze?
                                                    Wiedza o mojej przynależności do takiego, czy innego kościoła, czy to, czy czasem fałszywie nie oskarżasz?

                                                    Poza tym odpowiedziałem już na to pytanie dość dawno temu, więc odpowiedz teraz Ty:

                                                    CZY WYMYŚLIŁEM SOBIE OSKARŻENIE O ZŁAMANIE PIERWSZEGO PRZYKAZANIA, CZYLI WG CIEBIE ZGRZESZYŁEM BAŁWOCHWALSTWEM?
                                                    O WYZNAWANIE JAKICH BOŻKÓW MNIE POMAWIASZ?

                                                    Odpowiesz, czy będziesz dalej się rozwodził o rzekomym braku odpowiedzi?

                                                    Będziesz teraz udowadniał, że twoja wiara jest najmojsza ... zamiast po prostu udowodnić, że jesteś niewinny?
                                                    Bo może wg Ciebie przynależność do kościoła katolickiego oznacza bałwochwalstwo? ;)
                                                    Wg Ciebie przyznałem się do bałwochwalstwa, więc...

                                                    Oskarżyłeś mnie o to, czy sobie te oskarżenia zmyśliłem?

                                                    Dlaczego ciągle powtarzasz to samo zamiast napisać tak tak, nie nie - "oskarżyłem cie o złamanie pierwszego przykazania albo nigdy nic takiego nie napisałem".

                                                    BĄDŹ UCZCIWY I SZCZERY, JA NIE ŻĄDAM OD CIEBIE ŻADNYCH DEKLARACJI, POZA JEDNĄ, BO DOTYCZĄCĄ MOJEJ OSOBY, MNIE NIE ZALEŻY BY WIEDZIEĆ, CZY JESTEŚ KATOLIKIEM, CZY PROTESTANTEM, SKORO PONOĆ WYZNAJESZ DEKALOG, TO SIĘ DO NIEGO STOSUJ!!!

                                                    Masz odwagę, czy ci jej brak?
                                                    Ja mam odwagę otwarcie mówić o mej wierze, o moich przekonaniach i w każdym momencie mogę odnieść się do swoich własnych słów.

                                                    Ty tego nie potrafisz?

                                                    Jeśli tchórzysz albo nie chcesz mówić szczerze daruj sobie pytanie nr 22, tylko zamilknij, ja wiem swoje w takim razie...

                                                    P.S. A co do Soboru, to przeczytaj sobie Dekret o Ekumenizmie. On mówi o tym, by nie zajmować się różnicami w obrządku, a szukać jedności, w Bogu.





                                                  • mar1mar1 Re: Oto szczerość przeprośin Michalika 24.10.13, 05:07
                                                    A jednak nie masz tego co czyni mężczyznę tym kim jest, no chyba ze za tym nickiem ukrywa się kobieta albo jeszcze inne coś!
                                                    Dyskutuje na różnych forach, na różne tematy szmat czasu. Jeszcze nigdy nie zdarzyło sie żeby ktoś był w takim stopniu tchórzliwy jak ty aby bał się napisać do jakiej wspólnoty należy. Jakim trzeba być kundlem zeby tak podkulić ogon i spie..ać!
                                                    Dlatego twoje przemyślenia i farmazony oraz "filozofia" którą nam tutaj serwujesz jest tyle samo warta co i twoja odwaga w jasnych kwestiach TWOJEJ wiary i wspólnoty do której należysz!
                                                    Najlepiej incognito szkalować Kościół, jego wyznawców, pokazywać niby to drogi prawdy być takim układnym i niby to tryskającym wiarą aż do wywoływania mdłości a jak trzeba dać świadectwo prawdy to podkulić kitę i spiern...czać w elaboraty pustych oskarżeń i konfabulacji!
                                                    Mówią ze najlepszą obroną jest atak ale nie w tym przypadku @tarzan, dopóki nie napiszesz prawdy o sobie dopóty jesteś tyle samo wart co koziołem w Wólce. Nadal oczekuję twojej odważnej deklaracji do jakiego Kościoła należysz? Czy jest to KOCIÓŁ RZYMSKO - KATOLICKI ?
                                                    Ekumenizm to nie ustanowienie równości wszystkich Kościołów tylko otwarcie na dialog z innymi religiami. I tylko tyle a ty dalej brniesz w kolejne kłamstwa bo o Soborze i jego dokumentach gó..o wiesz! Tyle razy dostawałeś dobrą radę żeby nie powoływać sie na argumenty których do końca nie znasz i nie rozumiesz i dalej nic cię to nie nauczyło! Nie wszyscy są durniami "łykającymi" każdą brednię albo kłamstwo które zaserwujesz, po raz któryś z kolei piszę!!!
                                                  • ja-tarzan Re: Oto szczerość przeprośin Michalika 24.10.13, 21:53
                                                    > A jednak nie masz tego co czyni mężczyznę tym kim jest, no chyba ze za tym nick
                                                    > iem ukrywa się kobieta albo jeszcze inne coś!

                                                    Zakładam, że nie uważasz kobiet za coś;)

                                                    Po drugie, odpowiedziałem szczerze i koniec.

                                                    Więc teraz pokaż Prawdziwego Mężczyznę w sobie, niechaj popatrzę i odpowiedz szczerze, oskarżyłeś mnie o bałwochwalstwo, czy nie?

                                                    > Dyskutuje na różnych forach, na różne tematy szmat czasu. Jeszcze nigdy nie zda
                                                    > rzyło sie żeby ktoś był w takim stopniu tchórzliwy jak ty aby bał się napisać d
                                                    > o jakiej wspólnoty należy. Jakim trzeba być kundlem zeby tak podkulić ogon i sp
                                                    > ie..ać!

                                                    Odpowiedziałem, że wychowałem się i żyję we wspólnocie kościoła rzymsko-katolickiego, dodałem szczerze, że nie ma to dla mnie znaczenia, bo Bóg jest jeden.

                                                    Cóż jeszcze Ci mogę napisać?

                                                    Czego oczekujesz? W jaki sposób spierd...am?

                                                    > Dlatego twoje przemyślenia i farmazony oraz "filozofia" którą nam tutaj serwuje
                                                    > sz jest tyle samo warta co i twoja odwaga w jasnych kwestiach TWOJEJ wiary i ws
                                                    > pólnoty do której należysz!

                                                    O swojej wierze otwarcie i konkretnie piszę, wierze w Boga, kieruje sie Dekalogiem, cóz jest w tym dla Ciebie niejasnego?

                                                    > Najlepiej incognito szkalować Kościół, jego wyznawców, pokazywać niby to drogi
                                                    > prawdy być takim układnym i niby to tryskającym wiarą aż do wywoływania mdłości
                                                    > a jak trzeba dać świadectwo prawdy to podkulić kitę i spiern...czać w elaborat
                                                    > y pustych oskarżeń i konfabulacji!

                                                    Nigdy nie szkalowałem kościoła, zmyślasz.

                                                    Krytykuję pedofilów, ich zwierzchników, którzy nie dość stanowczo sie temu sprzeciwiają i tych księży, którzy sa materialistami zamiast osobami oddanymi misji.

                                                    O niczym innym krytycznie nie piszę.

                                                    Może nazwij lewakiem spierniczającymw elaboraty samego Papieża, który sam takich samych krytykuje, a nawet stawia do pionu.

                                                    > Mówią ze najlepszą obroną jest atak ale nie w tym przypadku @tarzan, dopóki nie
                                                    > napiszesz prawdy o sobie dopóty jesteś tyle samo wart co koziołem w Wólce. Nad
                                                    > al oczekuję twojej odważnej deklaracji do jakiego Kościoła należysz? Czy jest t
                                                    > o KOCIÓŁ RZYMSKO - KATOLICKI ?

                                                    Mam po raz 10-ty pisać?

                                                    Poza tym ja nie walczę o to, byś mnei pochwalił, byś w jakikolwiek sposób mógł patrzeć na mnie w przychylny sposób.

                                                    Mnie chodzi tylko o jedno:

                                                    OSKARŻYŁEŚ MNIE O BAŁWOCHWALSTWO, CZY NIE?

                                                    CZY Z WYIMAGINOWANEGO POWODU "MOJEGO UKRYWANIA PRAWDY" CZUJESZ SIE ZWOLNIONY Z CHRZEŚCIJAŃSKIEGO OBOWIĄZKU PRZESTRZEGANIA DEKALOGU (FAŁSZYWE ŚWIADECTWO) LUB ZWYKŁEJ UCZCIWOŚCI I ODPOWIEDZIALNOŚCI?


                                                    > Ekumenizm to nie ustanowienie równości wszystkich Kościołów tylko otwarcie na d
                                                    > ialog z innymi religiami. I tylko tyle a ty dalej brniesz w kolejne kłamstwa bo
                                                    > o Soborze i jego dokumentach gó..o wiesz!

                                                    Ja nie kłamię, a jedynie interpretuję jego ustalenia. Dla mnie odezwa, by nie patzreć na różnice, a szukać jedności w Bogu, Jezusie Chrystusie i Dekalogu własnie to oznacza.

                                                    Możesz co najwyżej wyrazić to, że Twoje mniemanie jest inne.
                                                    czy ty oby używasz tylko jednego nicka na tym forum?


                                                    Tyle razy dostawałeś dobrą radę żeby
                                                    > nie powoływać sie na argumenty których do końca nie znasz i nie rozumiesz i da
                                                    > lej nic cię to nie nauczyło! Nie wszyscy są durniami "łykającymi" każdą brednię
                                                    > albo kłamstwo które zaserwujesz, po raz któryś z kolei piszę!!!

                                                    Może i inaczej rozumiem pewne sprawy, ale w kwestiach wiary, czy interpretacji słów nie ma jednej słusznej wersji.

                                                    Zwróć uwagę, że ja o tym mówię podkreślając wagę Dekalogu i bycia dobrym człowiekiem.
                                                    Ja nikogo nie namawiam do popierania mojego zdania, nikogo nie przekonuję, że mam rację.
                                                    Jedynie twierdzę, że wszyscy powinniśmy kierować się Dekalogiem.

                                                    Ty dla udowodnienia swych racji, tego że lepiej wiesz, co mówi Sobór, że twoja wiara jest lepsza (sic!) piszesz:

                                                    spierd...
                                                    gó...o wiesz
                                                    kundel
                                                    itp.

                                                    Czy to jest dialog kierowany nauką twojego kościoła?

                                                    Tak więc masz odwagę odpowiedzieć skundlonemu, spierd...jącemu, gów...o wiedzącemu na małe proste pytanie?

                                                    Czy oskarżyłeś mnie o złamanie pierwszego przykazania, że zamiast wiary w Boga, grzeszę bałwochwalstwem?
                                                  • lechowski51 Re: Oto szczerość przeprośin Michalika 24.10.13, 22:09
                                                    tarzan pisze;
                                                    Nigdy nie szkalowałem kościoła, zmyślasz.

                                                    Krytykuję pedofilów, ich zwierzchników, którzy nie dość stanowczo sie temu sprzeciwiają i tych księży, którzy sa materialistami zamiast osobami oddanymi misji.

                                                    To inaczej!.Może pokażesz jeden Twój wpis wyrażający Twoja dumę z przynalezności do Kościoła Katolickiego i też jeden wpis w,którym pokazujesz pozytywna postać kapłana KK?
                                                  • ja-tarzan Re: Oto szczerość przeprośin Michalika 24.10.13, 22:29
                                                    > To inaczej!.Może pokażesz jeden Twój wpis wyrażający Twoja dumę z przynaleznośc
                                                    > i do Kościoła Katolickiego i też jeden wpis w,którym pokazujesz pozytywna posta
                                                    > ć kapłana KK?

                                                    Wielokrotnie piszę o Bogu, Dekalogu, to chyba raczej nie jest spowodowane wstydem...
                                                    niejednokrotnie otwarcie i bez strachu piszę o swej wierze w wątkach, gdzie pojawia się sporo bezmyślnego plucia.
                                                    Moich postów tego typu jest wiele, wklep w wyszukiwarkę słowa dekalog, wiara + ja-tarzan.
                                                    nie chce mi się szukać. Oświadczenie powinno wystarczyć.

                                                    nie rozumiem, czemu muszę czytać pytanie "do jakiego Kościoła należysz" 30 razy, skoro niejednokrotnie pisałem:

                                                    Wychowałem się w tradycji rodziny katolickiej, żyję w takiej społeczności, więc tak mnie można określić, ale jednocześnie SZCZERZE I OTWARCIE POWTARZAM, ŻE TO NIE JEST DLA MNIE ISTOTNE, BO BÓG JEST JEDEN I TO ON POZOSTAWIŁ NAM DEKALOG, KTÓRYM SIĘ KIERUJĘ.

                                                    to jest kundlowate spierd...nie?

                                                    Marmar mnie oskarżył o bałwochwalstwo, a potem napisał, że sobie oskarżenia zmyślam.
                                                    I TO JEST W TYM WSZYTKIM ISTOTNE.
                                                    TO PRZESŁUCHANIE W SPRAWIE PRZYNALEŻNOŚCI MA NA CELU MATACZENIE, BY WIDAĆ BYŁO NIE KŁAMSTWO MARMARA, ALE MOJE KRĘCENIE.
                                                    UBECKA METODA, RZEKŁBYŚ, PRAWDA?

                                                    Ty kiedyś zrobiłeś rzecz podobną, gdy nazwałeś moje wpisy o karach dla homoseksualistów bredniami i zmyślaniem.
                                                    gdy udowodniłem, wycofałeś się po angielsku twierdząc, że w ogóle czemu mam pretensje, przecież po prostu o takich karach nie słyszałeś ... ;)

                                                    macie trochę wspólnego ;) więc zapewne nie widzisz w tym nic złego.
                                                    Można nagadać, można oskarżyć, ale odpowiedzialność i uczciwość?

                                                    Mnie wychowano inaczej, a i innymi zasadami się w życiu kieruję.


                                                    Wielokrotnie tłumaczyłem, że nie walczę z Kościołem, a z niegodziwością niektórych jego przedstawicieli.
                                                    Sam Papież odwołuje tego hierarchę, który widać ukochał mamonę.
                                                    O kapłanach wspominałem kilkakrotnie, że pedofilia, czy materializm dotyczy części, marginesu.
                                                    nie krytykuję też wszystkich hierarchów a tych "pałacowych" oraz tych, co zamiast stanąć po stronie ofiar mówią wszystko, byle nie prawdę.
                                                    takich krytykują nawet tuby "mediów katolickich", nawet tych "prawdziwych, z Terlikowskim na czele.

                                                    Wspominałem o kapłanach, których znam osobiście, również i dość blisko. Pisałem, że wielu jest oddanych.
                                                    Nie czyń zarzutów o coś, co sam robisz, bo przecież nie trąbisz na okrągło o kapłanach niosących pomoc bliźnim.... a tacy są.
                                                    90% twoich wpisów o kościele, to krzyk na tych, "co z kościołem walczą"

                                                    ... a teraz możesz pluć ...



                                                  • mar1mar1 Re: Oto szczerość przeprośin Michalika 24.10.13, 22:27
                                                    Dobra, daje sobie spokój z dużym dzieciakiem! Twoje pierdoły przerosły mistrza.
                                                    Jeżeli kiedyś będziesz chciał podyskutować służę radą ale tylko wtedy kiedy przestaniesz być tchórzliwym kundlem :))
                                                  • ja-tarzan Uczciwość Marmara 24.10.13, 22:43
                                                    > Dobra, daje sobie spokój z dużym dzieciakiem! Twoje pierdoły przerosły mistrza.
                                                    > Jeżeli kiedyś będziesz chciał podyskutować służę radą ale tylko wtedy kiedy prz
                                                    > estaniesz być tchórzliwym kundlem :))


                                                    Gdy wspomniałeś, że rzekomo złamałem pierwsze przykazanie, wielokrotnie pytałem cię czemu zarzucasz mi złamanie pierwszego przykazania.

                                                    (Dnia 18.10.13, o godzinie 20:47 napisałeś), pozwolę sobie wytłuścić część Twoich słów:

                                                    "Po prostu pytałem jakiego jesteś wyznania a ty miałeś i nadal masz ogromny problem z odpowiedzią.
                                                    A gdy już po długich i ciężkich odpowiedziałeś to tak mętnie że równie dobrze możesz wierzyć w mzimu albo czerwonego kapturka.
                                                    Moje pytanie było jasne i takie jest do tej pory:
                                                    JAKIEGO WYZNANIA JESTEŚ?
                                                    Potrafisz odpowiedzieć czy nadal będziesz bredził ogólnikowo? A sprawa dotyczyła pierwszego przykazania Dekalogu, dokładniej bałwochwalstwa którym chwaliłes sie na forum."


                                                    ZACYTUJĘ RAZ JESZCZE:

                                                    CHODZI O PIERWSZE PRZYKAZANIE, DOKŁADNIEJ BAŁWOCHWALSTWO KTÓRYM CHWALIŁES SIE NA FORUM.

                                                    Potem, gdy kilkakrotnie pytałem czemu mi to zarzucasz, pisałeś do znajomej:

                                                    "@tarzan konsekwentnie unika odpowiedzi równocześnie bredząc o jakichś wyimaginowanych oskarżeniach wobec niego. Pytanie bardzo proste a on od kilku miesięcy nie potrafi na nie odpowiedźieć tylko serwuje jakieś głodne kawałki!"


                                                    ZACYTUJE RAZ JESZCZE:

                                                    BREDZĄC O JAKICHŚ WYIMAGINOWANYCH OSKARŻENIACH WOBEC NIEGO.


                                                    KŁAMIESZ.

                                                    To twoje słowa Marmarze-katoliku:

                                                    sprawa dotyczyła pierwszego przykazania Dekalogu, dokładniej bałwochwalstwa którym chwaliłes sie na forum

                                                    i jednocześnie twierdzisz, że oskarżenie sobie zmyśliłem.

                                                    Odpuszczam, nie widzę przyjemności rozmowy z kłamcą i manipulatorem, który zrobi wszystko, nawet wbrew nauce swego kościoła, wbrew Dekalogowi, który ponoć uznaje, tylko po to, by prowadzić jakąś walkę …

                                                    Ty jesteś prawdziwym katolikiem, wszak w Dekalogu zapisano, że można bez żadnej odpowiedzialności powiedzieć o bliźnim wszystko, szczególnie takim kundlu, który spied...la i gówn...o wie o Bogu, z którym zapewne walczy i chce zniszczyć kościół.

                                                    Życzę zdrowia, bo na uczciwość i honor, to chyba liczyć nie można

                                                    ZŁAMAŁEŚ PRZYKAZANIE BOŻE, ÓSME PRZYKAZANIE DEKALOGU, BO JA NIGDY NIE PISAŁEM O TYM, BYM WIERZYŁ W KOGOKOLWIEK, CZY COKOLWIEK POZA BOGIEM, PISZĄC Z DUŻEJ LITERY, BOGIEM JEDYNYM.

                                                    PO DRUGIE, OKAZAŁEŚ SIĘ KŁAMCĄ I MANIPULATOREM, KTÓRY WIDZĄC, ŻE SIE ZAGALOPOWAŁ ZAMIAST PO PROSTU PRZYZNAĆ SIE DO BŁĘDU I PRZEPROSIĆ - TAK JAK TO ROBIĄ LUDZIE HONORU WOLAŁEŚ ZAMIEŚCIĆ KILKANAŚCIE POSTÓW Z PYTANIAMI O MOJA PRZYNALEŻNOŚĆ KOŚCIELNĄ, STAWIAC WARUNKI, AŻ W KOŃCU SUGEROWAĆ, ŻE BEZ ODPOWIEDZI (CHOĆ ZOSTAŁA UDZIELONA) NIE ODNIESIESZ SIĘ DO MOJEGO PYTANIA.

                                                    PO TRZECIE OKAZAŁEŚ SIE TCHÓRZEM I CZŁOWIEKIEM BEZ HONORU, BO ODWOŁUJESZ SIĘ DO CZEGOŚ, CZEGO SAM NIE CZYNISZ.

                                                    PO CZWARTE NAWET KULTURY - JAK SIĘ OKAZUJE - CI BRAK, BO UŻYWASZ RYNSZTOKOWEGO JĘZYKA. ZUPEŁNIE BEZ POWODU.
                                                    JA NIE POSŁUGUJĘ SIE TAKIMI EPITETAMI WOBEC CIEBIE, NIE NAZYWAM CIE KUNDLEM, GÓWNOWIEDZĄCYCM, CZY SPIERDALA....JĄCYM.

                                                    CZYŻBYŚ MARMARZE CHCIAŁ POKAZAĆ PRAWDZIWA TWARZ "POLSKIEGO KATOLIKA"?

                                                    jesteś żenujący ... współczuje ci i będę się za ciebie modlić.






                                                  • Gość: Do Mar1 Re: Oto szczerość przeprośin Michalika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.13, 22:18
                                                    Nie porównuj człowieka do kundla. Z Bogiem.
                                                  • mar1mar1 Re: Oto szczerość przeprośin Michalika 24.10.13, 22:35
                                                    No sorry, jakoś mi się tak kojarzy z pieskiem który ma podkulony ogon.
                                                    Zresztą nie porównuję człowieka ale zachowanie a to wielka różnica! Pozdrawiam z Bogiem. Przeczytaj emaila!
                                                  • Gość: znajoma Re: Oto szczerość przeprośin Michalika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.13, 22:42
                                                    Nie mam od Ciebie maila, szanuj Tarzana, bo z kim będziesz dyskutował?
                                                  • mar1mar1 Re: Oto szczerość przeprośin Michalika 24.10.13, 22:58
                                                    Zawsze @znajoma o wszystkim można podyskutować a @tarzan coraz bardziej traci w moich oczach! Jak to nie masz maila?!
                                                  • Gość: znajoma Re: Oto szczerość przeprośin Michalika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.13, 23:04
                                                    Już doszedł, odpisałam Ci , dobranoc:-) Dziękuję:-)
                                                  • ja-tarzan Re: Oto szczerość przeprośin Michalika 24.10.13, 23:15
                                                    >a @tarzan coraz bardziej traci w moich oczach!

                                                    Czemu mnie to nie martwi? Możesz mną pogardzać, możesz trąbić o "niesłuszności mej wiary", możesz krzyczeć, żem kundel i gó... wiem o wierze.

                                                    Mimo wszytko ważniejsze jest dla mnie by zachować uczciwość i prawdomówność ... nawet jeśli komuś się to nie podoba.

                                                    Marmarze, kłamiesz, manipulujesz, a teraz będziesz robił wszystko by posty z tekstem o beznadziejności tarzana podbić tak z pół metra powyżej dowodów swego kłamstwa.
                                                    ... nie spadną za nisko ;)
                                                  • Gość: bekalosz Re: Oto szczerość przeprośin Michalika IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 25.10.13, 17:49
                                                    Ja tam nie wiem ale ludzie gadają.
                                                    Mężczyzna pisze-Będę się za Ciebie modlił.
                                                    Kobieta pisze będę się za Ciebie modlić.
                                                    Pozdrawiam!?
                                                  • Gość: Do Tarzana:-) Re: Oto szczerość przeprośin Michalika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.13, 18:13
                                                    Mam pytanko, umówiłbyś się na piwo z Mar1 i Danką? :-)
                                                  • Gość: ozzy Re: Oto szczerość przeprośin Michalika IP: *.rzeszow.vectranet.pl 27.10.13, 10:55
                                                    A laicyzacja trwa... Bozia odchodzi do bajek...
                                                  • ja-tarzan Re: Oto szczerość przeprośin Michalika 27.10.13, 11:36
                                                    > A laicyzacja trwa... Bozia odchodzi do bajek...

                                                    Czym jest wg Ciebie laicyzacja, a czym wiara w Boga?
                                                  • sp1962 Re: Oto szczerość przeprośin Michalika 28.10.13, 10:00
                                                    "bozia odchodzi do bajek''...
                                                    ministrantów ubywa, - dowód namacalny
                                                    ja nie szydzę, nareszcie coś pęło
                                                    pedofilia to nie jedne oblicze Kościoła, patologii ile ? czas pokaże
                                                    wolne media
    • Gość: ada Re: kościółkowi ile się da.. IP: 80.51.96.* 28.10.13, 18:22
      Kościół weźmie tyle, ile dasz. Po co takie larum?
      • ja-tarzan Re: kościółkowi ile się da.. 30.10.13, 21:47
        wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,14870435,Dzwig_posadzil_zlota_korone_na_kosciele_o__Rydzyka.html#BoxWiadTxt
        W imię Boga?
        Na chwałę Pana?
        czy może by lepiej żyć i polecenia Dekalogu wypełniać?

        ... ach, zapomniałem, że by na niebo zasłużyć trzeba na tace dawać w kapiących złotem pałacach. Poza tym, to tylko skromne kilka milionów...

        To się do absurdów nadaje, to taka "kościelna wiocha" zastaw się, a postaw się ;)

        • lechowski51 Re: kościółkowi ile się da.. 31.10.13, 08:47
          Dałeś chociaż złotówkę?.A smrodzisz!
          • ja-tarzan Re: kościółkowi ile się da.. 31.10.13, 16:26
            > Dałeś chociaż złotówkę?.A smrodzisz!

            Po pierwsze piszę, a nie smrodzę, gó...arzu ... bo chyba jesteś gnojkiem, który się onanizuje takim ciągłym epatowaniem pseudo-smiesznych tekstów.

            Po drugie, masz jakieś zdanie na temat wydawania przez kościół milionów na blichtr?
            Ja mam, cieszę się, że obecny Papież głośno mówi coś, co popieram.
            A ty?

            Masz coś do powiedzenia, czy twoje zdanie ogranicza się do bij pianę, dyniowej dupy i tekstów: nie dałes ani złotówki, to nie smrodź.

            Oczywiście, że nie dałem i nie dam świadomie na takie pierdoły, bo uważam, że Bóg tego nie chce.

            Uważasz, że potrzebuje złotych kopuł?

            ... czy ty w ogóle cokolwiek uważasz ;)

Pełna wersja