jk471
26.08.12, 08:32
Jestem już dość stara i pewnie dlatego nie rozumiem dlaczego niektórzy ludzie po wypiciu piwa muszą butelkę rozbić najlepiej na chodniku, bo twardy a jeszcze lepiej o kamień w trawie. W tym roku już 3 razy musiałam zapłacić za naprawę koła bo sama nie potrafię. Gość, który mi naprawia twierdzi, że w oponę były wbite drobiny szkła. Inna znajoma powiedziała, że u nich na działkach odbywają się imprezy i młodzież rozbija butelki gdzie popadnie również na alejkach i po sąsiednich działkach. Można sobie wybieranie kawałków szkła z gleby i trawy. Również w "dobrym tonie" jest kopanie po sztachetkach co kończy się ich połamaniem. Dlaczego to robią?