Jak byc dobrym ateista-poradnik

08.11.12, 15:37
Jako,ze od czasu do czasu na tym forum pojawiaja sie "chrzescijanie inaczej",czyli ci co wierza,ze Boga nie ma,to jako chrzescijanim chcialbym im pomoc by byli dobrymi i wzorowymi ateistami.Mam wiec pare rad ktore uczynia ich dobrymi ateistami i zasluza na pochwale Urbana,Palikota i innych "wybitnych" polskich ateistow.

Na poczatek dwie oczywistosci;
1/Jeśli nie jesteś członkiem ateistycznej rodziny – musisz wyrzec się wiary, ale nie tylko przed samym sobą. Musisz to zrobić oficjalnie – składając odpowiednie dokumenty.

2/Ateizm zakorzeniony w rodzinie nie jest wymagany! Oczywiście dobrze by było, aby twoja rodzina była religijna w jakiejkolwiek formie – wtedy masz łatwiejszą i pewniejszą drogę do ateizmu na podstawie domowej wojny religijnej.
i uzupelnienie pkt1.
Proces dołączania do grona wyznawców ateizmu jest podobny, jak w przypadku islamu. Jest jednak jeszcze łatwiejszy, ponieważ nie wymaga świadków a jedynie, oprócz złożenia odpowiednich dokumentów, wypowiedzenia formuły. Są dwie formuły, które są praktykowane w różnych środowiskach:
Boga nie ma!
Boga nie ma, ku...! (szczególnie używane przez polskich ateistów)
Licze oczywiscie na liczne wpisy forumowych ateistow jak zyc by zaslyzyc na miano dobrego ateisty!
    • lechowski51 Re: Jak byc dobrym ateista-poradnik 08.11.12, 19:47
      Moze jeszcze pare porad dla błądzących ateistow w dążeniu do pełnej wolnosci i do uwolnienia się od pęt ciemnogrodu;

      Musisz zniszczyć w domu wszystko, co nawet luźno kojarzy się z jakimikolwiek religijnymi przedmiotami. Tak więc kolejno zniszcz:
      Wszelkie krzyże i krzyżyki.
      Ładnie oprawione książki (przypominają Biblię!).
      Obrazy z postaciami z brodą i w jednolitych szatach (przypominają / są świętymi).
      Judasza w drzwiach.
      Posążki Wesołego – albo i Smutnego – Buddy. Nawet jeśli masz kolekcję, nie możesz ich sprzedać.
      Czarne suknie (przypominają sutannę).
      Świeczniki (Menora!).
      Wszelkie złote puchary i talerze – choćby były ze szczerego złota!
      Zwoje zapisane po hebrajsku (jeśli ktoś w ogóle trzyma je w domu).
      Butelki czerwonego wina – nawet ponad stuletnie i bardzo drogie! Nie wolno ich wypić – trzeba je wylać, a butelki stłuc w imię prawdziwego ateizmu.
      Wszelaki chleb i wafle! Możesz jeść tylko bułki, choć w sumie nie – zbyt przypominają prawosławny opłatek. Musisz obejść się ryżem, kuskusem, prosem i kukurydzą. Chociaż nie – kukurydza też odpada, za bardzo kojarzy się z wierzeniami Majów. Zero popcornu w kinie. A ryż to przecież japońskie shinto. Będą problemy z jedzeniem. A może by tak... ser pleśniowy – to jest jedzenie prawdziwego ateisty! Chociaż... Na serze pleśniowym zwykle jest napisane, że jest produkowany według receptury dominikanów. Houston... mamy problem.

      Nie wolno ci się biczować ani przypalać, bo wtedy będziesz średniowiecznym, zacofanym katolikiem i będziesz musiał ukarać się za to.
      Nigdy nie wolno ci powiedzieć do kogoś: "Wierzę w ciebie".
      Zero włóczni i bębnów – skojarzenie z wierzeniami afrykańskimi. Prawdziwy ateista nie może być perkusistą.
      Żadnych fajek! Indianie też mają religie (fajka pokoju).
      Narkotyki też zakazane – a myślisz, że Indianie co palą w tych fajkach – papier?!
      Wszelkie złocone szafki i kredensy – zbyt przypominają prezbiteria.
      Zakazane jest słuchanie gospel – baptyści.
      Zakazane jest także mieszkanie w pobliżu jakichkolwiek świątyń – to może być trudne, więc mogą pozostać pustynie, bieguny i Korea Północna.
      Jeśli nie stać cię na nowe mieszkanie – wysadź świątynię – na pewno stać cię na materiały wybuchowe.
      Jakkolwiek – jeśli pozostały ci jeszcze w domu jakieś przedmioty to zatrzymaj je. Jeśli ktoś będzie się pytał, gdzie się podziały twoje rzeczy – odpowiedz, że straciłeś je przez religię.
    • Gość: Praktykujący Centrum ateizmu to ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.12, 23:00
      Badania socjologiczne prowadzone przez Kongregację ds. Wychowania Katolickiego w zakresie przekonania wiary jednoznacznie dowodzą,że najwięcej ateistów z przekonania jest wśród duchownych.
      Cecha charakterystyczną natomiast jest to,że w postępie geometrycznym wzrasta ateizm wśród duchownych jak wzrasta pełnienie funkcji prze duchownego.
      Centrum ateizmu w Europie jest Watykan.

    • Gość: odeon Re: Jak byc dobrym ateista-poradnik IP: *.play-internet.pl 09.11.12, 12:58
      Lechowski moszę ci powiedzieć że masz powazny problem ze swoim ego zresztą w środowisku lekarskim pewnej grupy lekarzy nzywane jest to-jednostką chorobową o podłożu emocjonalnym -czytaj -CHORY PSYCHICZNIE! w twoim przekonaniu tylko ty jesteś wyrocznią a inni to chłam -dobrze już dobrze ,tak pan dostał cukierka! przeczytał to i będziesz grzeczny! i nie będziesz się gniewał! i sikał w nocy na łóżeczko! ---LECZ SIĘ CZŁEKU DLA CIEBIE INTERNET I TO FORUM TO EGZYSTENCJA I PODNIECENIE EGOCENTRALNEGO UKŁADU MOZGOWEGO!-FFFEEE!!!!!!!!!!!
      • lechowski51 Re: Jak byc dobrym ateista-poradnik 09.11.12, 14:16
        Wsrod Twojego bełkotu nie wyłowiłem nieczego sensownego o tym,jak chcesz zyc,aby byc dobrym ateista a moje porady moga wCi w tym pomoc.Czy zastanawiałeś sie chociazby nad tym?-Jak bedzie wygladal Twoj grób?.Przeciez kazdego dobrego ateiste krzyz odstrasza i czyni agresywnym.Pomysl wiec wczesniej aby na Twoim nagrobku wypisano-Tu lezy dobry ateista a nie sp.Kowalski.A moze ktos widzial grob dobrego ateisty?!.Bo ja odwiedzajac ostatnio cmentarze widzialem same groby z krzyzami.Skad wiec w internecie tyle niby ateistycznego oszolomstwa i 10% na ateistycznego udawacza z Biłgoraja?!

        Mój rząd jest jak Stadion Narodowy-Donald Tusk
        www.youtube.com/watch?v=z7BKyISjSHE&feature=player_embedded
        Tak toną wszelkie nadzieje. I tak dziś wygląda Fajnapolska, budowana przez Fajnopolaków przy aplauzie Fajnodziennikarzy. Rży z nas cała Europa.
        sphotos-b.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-prn1/76199_167781113362498_370569986_n.jpg
    • Gość: :))))))))) Re: Jak byc dobrym ateista-poradnik IP: *.smsiarkowiec.pl 09.11.12, 14:44
      nawet ci się udało mnie ubawić serdecznie :)))))))) Bo poważnie wziąć tych porad nie można, gdyż ateiści nie dzielą się na dobrych i złych - oni się w ogóle nie dzielą. To katolicy bez przerwy kłócą się, który dobry
      • lechowski51 Re: Jak byc dobrym ateista-poradnik 09.11.12, 15:03
        ...a ja naiwniak myslalem ze kazdy ateista marzy o tym by byc tak dobrym ateista jak chocby Palikot czy Kwasniewski!
    • Gość: Adam Re: Jak byc dobrym ateista-poradnik IP: *.smsiarkowiec.pl 09.11.12, 16:24
      Lechowski ty powinieneś przedstawić poradnik jak zostać i być skończonym idiotą.
      Żal mi ciebie człowieku bo jak widzimy problem masz ze sobą poważny.
      Twoje pseudonaukowe wywody i dywagację nie wywołują nic poza zażenowaniem.


      • lechowski51 Re: Jak byc dobrym ateista-poradnik 09.11.12, 17:23
        Ateisci wierzą/tfu!/,ze maja ponadprzecietne IQ.Boje sie jednak ze "naukowe poznanie swiata" może ateiste zawieść.Wtedy, jeśli rodzina pochowa go wśród znienawidzonych krzyży na cmentarzu, najczęściej ryje mu na płycie napis: " Tu leży ateista, ładnie ubrany, ale nigdzie się nie wybiera."
        Ateista ma zawsze przechlapane, bo Boga nie ma, a więc po śmierci nigdy nie dowie się, że miał rację, a jeżeli Bóg istnieje, to znaczy, że przez całe życie się mylił.
        • Gość: ja Re: Jak byc dobrym ateista-poradnik IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 09.11.12, 19:02
          Ale ty masz, lechowski51 popie...ne pod dekielkiem!
          • lechowski51 Re: Jak byc dobrym ateista-poradnik 09.11.12, 19:14
            Ciągle czekam na cenne rady praktykujących, doświadczonych ateistów. Czy to nie wstyd, żeby chrześcijanin musiał udzielać im porad - jak skutecznie być dobrym ateistą?:)

            Musisz na każdym kroku dyskredytować wszystkie inne religie, ewentualnie zniżać je do poziomu wierzeń ludów pierwotnych.
            Musisz wyrzec się wszelkich członków rodziny wyznających jakiekolwiek religie.
            Jeżeli masz dziecko wierzące, to musisz je namawiać do porzucenia wiary i wmawiać mu, że boga nie ma. Jeśli nadal będzie plugawym, religijnym katolem lub kimś podobnym, to możesz mu spuścić manto w imię ateizmu.
            Jeśli twoja żona wprowadzi twoje dziecko w jakąś religię (chrzest, obrzezanie itp.) lub pośle na lekcje religii, to porzuć rodzinę. Opowiedz ateistycznemu środowisku o tym, że jest sadystką (zwłaszcza, jeśli obrzeza) i ośmiesz ją.
            Agnostyków traktuj jak idiotów (por. jak zostać dobrym katolikiem) – to jedyne, co będzie cię łączyć z katolikami, ale i u nich można znaleźć coś pozytywnego. Współczuj agnostykom i pamiętaj, że oni mają szansę być prawdziwymi ateistami, a katolicy nie.
            Musisz mieć w głębokim poważaniu wszystkich ludzi, którzy wyznają jakieś religie – wyrażaj to zarówno postawą jak i werbalnie.
            Kiedy masz wolne z okazji świąt religijnych (Boże Narodzenie, Wielkanoc) zawsze mów, że to dla ciebie urlop w trakcie roku pracy niemający nic wspólnego z religią.
            Lepiej, żebyś mieszkał w mieście – wieśniacy są strasznie religijni i chodzą do kościoła co niedzielę.
            Nie wierz w przesądy, to cię zrówna z wierzącymi.
            Nie chodź do rodziny na święta. Najlepiej spędzaj je samotnie, rozpaczając, czemu ateiści są tacy samotni podczas świąt.
            Nie chodź na pogrzeby członków rodziny (nawet matki), jeżeli nie byli ateistami.
            Udawaj, że nie boisz się śmierci.
            • Gość: panna monika cudna jest............. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.12, 22:36
              www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=9jdXVvGbkBo#!
    • Gość: anka Re: Jak byc dobrym ateista-poradnik IP: *.play-internet.pl 09.11.12, 20:52
      Nie odpisujcie temu baranowi bo to go właśnie podnieca! wy się pompujecie a on szczytuje! takich ludzi powinno się eliminować z urodzenia! i po cichu aby wróble nie zaczęły sr... na grobie cudaka! bo kto to wtedy posprząta-fe!
      • Gość: panna monika idiotów wszędzie pełno..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.12, 22:49
        Aniu, nie przejmuj się ich wszędzie jest pełno, sami się mnożą, , nie zrobisz nic na to BURACTWO
        polecam Wałkowanie Ameryki Marka Wakuskiego, tam mają jeszcze gorzej (na zadupiu bardziej niż MY)
        PS. buractwo na prowincji USA jest porażąjące, wystarczy posłuchać country, masakra, syf, wyobrażzcie sobie że tam jeśżcze kmioty uczą kreacjonizmu
        PS. Psychocountry Macka Malenczuka
        • Gość: panna monika Re: idiotów wszędzie pełno..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.12, 22:53
          www.youtube.com/watch?v=U3TL8kXOSto
          • lechowski51 Re: idiotów wszędzie pełno..... 09.11.12, 23:02
            Widzę pani MOniko, że z ciebie już całkiem niezła ateistka ale powtórzmy kolejne rady dla innych, nie tak dobrych:

            - Nazywaj wierzących „debilami” i „zacofanymi głupcami”.
            - Naśmiewaj się, rób dziwne miny i wywracaj oczami, gdy ktoś wspomni przy tobie, że był w kościele.
            - Jeżeli komuś ateizm kojarzy się z komunizmem lub satanizmem, to wyjeb mu!
            • Gość: Jaja cek Re:oszołomów wszędzie pełno..... IP: *.formlessnetworking.net 09.11.12, 23:07
              A dlaczego mamy być katolami panie Lechowski51 jak pan...
              Kościół katolicki to wstrętna, zacofana instytucja, rządzona przez ludzi o
              silnych skłonnościach sekciarskich, jednocząca nieznoszących
              współczesnego świata. Kiedy można było, Kościół zabijał (mordował ludzi
              w sensie dosłownym), kiedy jeszcze można było popierał niewolnictwo
              Murzynów, kiedy można było (do 1820 roku!) uznawał, że Ziemia stoi w
              centrum Wszechświata (walka z koncepcją kopernikańską, Galileuszem,
              zamordowanie G. Bruna itd.), kiedy jeszcze można było atakował wolność
              wypowiedzi, demokrację, prasę, książki bez cenzury katolickiej, pluralizm
              i inne wartości dzisiaj oczywiste (Syllabus papieża Piusa IX, wariata, który
              ustanowił dogmat o nieomylności papieża w sprawach wiary i
              moralności). Kiedy można (czyli dzisiaj) potępia inne formy rodziny niż
              heteronormatywne, potępia seks dla przyjemności a więc - co logiczne -
              antykoncepcję.
              Karl Rahner, katolicki teolog, który w końcu zwymiotował na to wszystko,
              co w Kościele zobaczył, wymyślił koncepcję "anonimowych chrześcijan" -
              ludzi, którym Jezus się podoba, a jednocześnie ludzi, którzy mają gdzieś
              proboszczów, jeśli mogę tak to ująć. Odrzucających religię
              instytucjonalną.
              Prosty lud katolicki? Przykro mi, że czują się zranieni, ale nikt im nie karze
              siedzieć bezmyślnie w tych kościelnych ławkach, a są bezmyślni. Dzisiaj w
              Kościelnych ławach zostali już praktycznie tylko ludzie bezmyślni. Dla
              samodzielnie myślących w Kościele miejsca nie ma.
              • lechowski51 Re:oszołomów wszędzie pełno..... 09.11.12, 23:19
                Niestety nie jestes dobrym ateista,bo kradniesz mysli "dobrego ateisty" z portalu gdzie szkoli sie tych co chca zasluzyc na to miano.



                kadykianus
                8 godzin temu

                Oceniono 237 razy 139

                Kościół katolicki to wstrętna, zacofana instytucja, rządzona przez ludzi ludzi o silnych skłonnościach sekciarskich, jednocząca nieznoszących współczesnego świata. Kiedy można było, Kościół zabijał (mordował ludzi w sensie dosłownym), kiedy jeszcze można było popierał niewolnictwo Murzynów, kiedy można było (do 1820 roku!) uznawał, że Ziemia stoi w centrum Wszechświata (walka z koncepcją kopernikańską, Galileuszem, zamordowanie G. Bruna itd.), kiedy jeszcze można było atakował wolność wypowiedzi, demokrację, prasę, książki bez cenzury katolickiej, pluralizm i inne wartości dzisiaj oczywiste (Syllabus papieża Piusa IX, wariata, który ustanowił dogmat o nieomylności papieża w sprawach wiary i moralności). Kiedy można (czyli dzisiaj) potępia inne formy rodziny niż heteronormatywne, potępia seks dla przyjemności a więc - co logiczne - antykoncepcję.

                Karl Rahner, katolicki teolog, którzy w końcu zwymiotował na to wszystko, co w Kościele zobaczył, wymyślił koncepcję "anonimowych chrześcijan" - ludzi, którym Jezus się podoba, a jednocześnie ludzi, którzy mają gdzieś proboszczów, jeśli mogę tak to ująć. Odrzucających religię instytucjonalną.

                Jezus jest wszystkim i NICZEGO więcej nie potrzeba. Dlatego Magdalena Środa nie powinna się czuć jakoś specjalnie źle, że wyśmiewa Kościół. Spokojnie można, bo nie ma nad czym się litować. A ludzie urażeni krytyką? Prosty lud katolicki? Przykro mi, że czują się zranieni, ale nikt im nie karze siedzieć bezmyślnie w tych kościelnych ławkach, a są bezmyślni. Dzisiaj w Kościelnych ławach zostali już praktycznie tylko ludzie bezmyślni. Dla samodzielnie myślących w Kościele miejsca nie ma.
                www.tokfm.pl/Tokfm/1,103454,12825000,Sroda__Halina_Bortnowska_ma_racje__Ze_wstydem_pochylam.html
                • lechowski51 Re:oszołomów wszędzie pełno..... 10.11.12, 09:20
                  Widze tu na forum paru juz dobrych ateistow jak anka czy monika ale dla pozostlych nie tak dobrych mam pare niezłych rad;
                  Krzew ateizm zawsze i wszędzie. Przy każdej okazji. Mów, że ateizm jest „czoko”.
                  Zapisz się na co najmniej piętnaście forów internetowych dotyczących ateizmu i mów tam, że ateizm jest wporzo, a religie są głupie. To samo rób na forach religijnych. Ubaw po pachy i ban w dziesięć minut gwarantowane.
                  Każdą rozmowę sprowadzaj na temat ateizmu – wyjaśniaj, czemu bóg/bogowie nie istnieją – przedstawiając całą masę argumentów niebędących do podważenia. Ewentualnie mów: Boga nie ma, więc nie ma się nad czym zastanawiać albo To nie ja muszę tu cokolwiek tłumaczyć, tylko ty.
                  Gdy wierzący odpowie, że religia to kwestia wiary – odpowiedz, że jest zindoktrynowanym frajerem.
                  Gdy wierzący wyprosi cię z domu, powiedz mu, że twoja stopa nie ma zamiaru stanąć w tym plugawym religijnym domu. Możesz też mu spalić ten dom, aczkolwiek przypomina to muzułmanina i możesz wyjdziesz na fanatyka.
                  Ostatnich trzech punktów nie stosuj wobec przyjaciół-milionerów będących religijnymi. Jako ateista musisz być egoistą i oportunistą. Musisz myśleć o sobie, a przyjaźń milionera zawsze może się przydać. To jedyna dopuszczalna sytuacja, aby udawać wierzącego.
                  • lechowski51 Wątki o pedałach sutannach. 10.11.12, 18:00
                    i innych ksiezach cieszyly sie na tym forum duza popularnoscia.Bylem wiec przekonany,ze dobrych ateistow pełno ci w Tarnobrzegu.Tymczasem jak widac sa tutaj ateisci ale nie sa wystarczajaco dobrzy aby walczyc z polskim zacofaniem i religijnymi przesadami.
                    Dlatego tez kontynuuje porady aby zostali dobrymi ateistami.

                    Musisz zrezygnować ze wszystkich kumpli, którzy nie są ateistami (ew. agnostykami) i nie dali się przekonać do porzucenia wiary.
                    Zacznij szukać kumpli wśród ateistów. Prawdziwych.
                    Będziesz się mógł z nimi kłócić o to, kto jest bardziej pewny, że bóg nie istnieje.
                    Po takiej kłótni będziesz musiał znaleźć nowego kumpla. Poszukaj jakiegoś emo – wesprzyj go tym, że to nie bóg go porzucił i dlatego jest nieszczęśliwy, ale że to wyłącznie jego wina.
                    Gdy emo się zabije – poszukaj jakiegoś satanisty.
                    Co prawda satanizm uznawany jest za religię, ale mają w dupie Kościół katolicki, więc ujdą w tłoku.
                    Kiedy ci się wymsknie, że nie wierzysz w Boga, a więc i w Szatana – uciekaj najszybciej, jak potrafisz. Zanim zostaniesz zgwałcony zbiorowo i spalony podczas jakiegoś rytuału.
                    Jeśli dalej nie masz kumpli – poszukaj jakiegoś prawnika. To ostatnia deska ratunku. Prawnicy są pozbawieni moralności, więc się nadadzą.
                    • lechowski51 Re: Wątki o pedałach sutannach. 11.11.12, 09:02
                      Ide na msze a pozniej na pochod z okazji Dnia Niepodleglosci.Wiem ze tam dobrego ateisty nie spotkam bo oni dzisiaj zajeci sa sprzataniem lisci,myciem psow,kopaniem ogrodkow itd.
                      Gdyby sie oderwali od tych waznych prac to jeszcze pare uwag dla innych o tym jak mysli i widzi swiat dobry ateista.

                      W religii ateistycznej Bóg nosi imię Wybuch. Wybuch pojawił się sam z siebie, po czym zniknął tworząc przy tym świat. Pierwszymi istotami stworzonymi przez Wybucha były jednokomórkowce, później powstały rośliny i zwierzęta. Proces twórczy trwał miliardy lat, a wydarzeniem przełomowym było cudowne przekształcenie się małpy w człowieka. W przeciwieństwie do przedstawicieli innych religii ateiści nie wierzą w życie pozagrobowe. Fakt, że Wybuch zniknął zaraz po stworzeniu świata sprawia, że wyznawcy ateizmu nie muszą składać hołdu swojemu bogu, co nie oznacza, że nie mogą prowadzić wojen religijnych, wyznawcy ateizmu bardzo często lubią narzucać swoje zdanie.
                      • mar1mar1 Re: Wątki o pedałach sutannach. 11.11.12, 11:28
                        Ateizm z tą całą swoją "otoczką" ideologiczną to czysta głupota i nonsens. Po prostu ludzie którzy zwą się "ateistami" to tak naprawdę ludzie chorzy moralnie, ludzie którzy zapewne zdają sobie sprawę ze swojej niemoralności i taplanie się w błocku grzechu ale właśnie przez strach przed sądem i karą tego którego tak gwałtownie negują - właśnie Jego istnienie odrzucają. Daje im to jakąś namiastkę spokoju i bezkarności ale to tylko głupie samookłamywanie swojego ja!
                        Na marginesie, ciekawe gdzie jest @rea, że też do tej pory nic nie "wysmarowała"?!
              • Gość: znajoma Re:oszołomów wszędzie pełno..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.12, 10:38
                Cieszę się, że moja "bezmyślna" wioska wydała tyle "bezmyślnych" ludzi, którzy "bezmyślnie" siedzieli wczoraj w kościele i śpiewali "Boże, coś Polskę" i "Nie rzucim Chryste..." Byli wśród nich nauczyciele, lekarze, prokuratorzy, policjanci i takie tam "bezmyślne" ludziska. Nikt nam nie wmówi, że jesteśmy miernotami. Tworzymy tu, na tym zadupiu naszą małą ojczyznę i dobrze nam z tym. Ojczyzna, to ludzie zgromadzeni, by wspólnie z młodzieżą zaśpiewać pieśni patriotyczne. Radość w duszy i wzruszenie, a nawet łzy, szczególnie w oczach starszych ludzi, którzy pamiętają wojnę. Pozdrawiam, miłej niedzieli:-)
                • lechowski51 Re:oszołomów wszędzie pełno..... 11.11.12, 13:11
                  Ty znajoma piszesz o pieknych emocjach.Tymczasem dobrzy ateisci ciagle powołuja sie na "niezaprzeczalne fakty".Niezaprzeczalne fakty? A przecież te wszystkie teorie nie są weryfikowalne. Trzeba w nie wierzyć.:)
                  Nawet jeśli tak było to otwarte pozostają pytania co było przed Wielkim Wybuchem, co jest poza przestrzenią, skąd się wzięły prawa przyrody, dlaczego jest coś, a nie nic.
                  Ateista po prostu odrzuci te wszystkie pytania. W zamian doradzi nie dokonywać żadnej refleksji, zatopić się w szczęśliwym życiu i czerpać z niego garściami.
                  Słysząc takie rady, warto zwrócić uwagę, że taki bezrefleksyjny, „szczęśliwy” żywot do złudzenia przypomina życie zwierzęce. Zwierzęta jednak są na taki żywot skazane, a człowiek może wybrać.
                  • Gość: znajoma Re:oszołomów wszędzie pełno..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.12, 14:49
                    To zależy od wychowania i wartości, jakie przekazali dziadkowie i rodzice. Ja akurat miałam to szczęście, że w moim domu dziadkowie i rodzice żyli zgodnie z dekalogiem i wyrosłam w tym, że należy być uczciwym, szanować dzień święty, pomagać innym itp. Nigdy nie usłyszałam od dziadka żadnego przekleństwa, nigdy nie widziałam Go zdenerwowanego ani pijanego. Zmarł, gdy byłam w liceum. Zawsze był uśmiechnięty, zadowolony z życia, próbuję Go naśladować, ale kiepsko mi to idzie. Wiarę trzeba pielęgnować i wzmacniać, bo inaczej po prostu się ją gubi gdzieś po drodze. Ja mieszkam między swymi, ludzie zapracowani, skromni, uczciwi. Koleżanka siostry spotkała mnie po 20-u latach i powiedziała, że nic się nie zmieniłam, ta sama radość, spontaniczność, uśmiech. Każdy musi sam wybrać życiową drogę. Oceniam ludzi wg tego czy są uczciwi i dobrzy, nie pytam, czy chodzą do kościoła, nawet się nie rozglądam, czy mają w domu krzyż. Czuję ich serdeczność i to jest dla mnie ważne. Wiem, że wiara jest darem, którym powinniśmy się dzielić z innymi. Dzielę się tym z Wami z różnym skutkiem. Tak samo bywa np. z przyjaźnią. Nie można jej zaoferować komuś na silę, jeśli ktoś tego nie potrzebuje. Tak samo bywa z miłością. Polacy jako naród mogliby się choć trochę szanować. Jak jest, każdy widzi choćby na tym forum. Wystarczy zmienić nick, by od "wrogów" dowiedzieć się, że jest się dobrym człowiekiem:-) Pozdrawiam ,miłego popołudnia Katolikom, Ateistom i Nikicie;-)
                  • Gość: nikita Re:katolik lechowski IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 11.11.12, 15:31
                    lechowski - ty nie rozumiesz czym jest wiara. Wiara to przyjmowanie za prawdziwe to co nie jest sprawdzalne i nie podlega zadnym zasadom i regulom naukowym. Wiara nie wymaga opisow i wyjasnien. Ateizm to tez wiara, wiara w to ze nie ma boga czy bogow. Katolicyzm to wiara w kosciol i papieza a nie w boga. Chrzescijanstwo to wiara w chrystusa itd, itd.

                    Ateizm jest tak samo dobry jak katolicyzm z ta roznica ze tobie jako katolikowi twoj katolicyzm nakazuje milowac blizniego swego jak siebie samego, ale nie mowi by wykluczyc z tej milosci zyda czy ateiste.
                    Ateista ma szacunek dla innowiernosci, katolik tego szacunku nie ma. Z twojego pisania zieje nienawiscia. Ale nic z tego, nie masz na tym czy jakimkolwiek innym forum poplecznikow, klakierow czy nasladowcow. Jestes sam, sam ze swoja zloscia. Nikt cie nie kocha i ty nikogo nie kochasz, nawet bog sie od ciebie odwrocil i ukaral cie w prosty sposob, skazal na intelektualna banicje i pozbawil przyjaciol. Ale na swoj sposob jestes potrzebny, jestes dowodem upodlenia czlowieka i przykladem jakim nie powinno sie byc.
                    • lechowski51 Re:katolik lechowski 11.11.12, 22:42
                      ...a obiecywales zydku ze juz bedziesz mnie olewal i nie bedziesz pisal o lechowskim a o problemach poruszanych na forum.Nikt nie powinien czuć się obrażonym. Wpisy kierowane są małej grupki tzw. wojujących ateistów bo przecież nie do tych z nich którzy z takich czy innych względów zmienili poglądy bądź stali się ateistami i to im wystarcza. Bez hałaśliwej agresji, histerycznych i wściekłych ataków na osoby o innych poglądach. Zaryzykuję twierdzenie, że ci ateistyczni wojacy są bardzo podobni do niegdysiejszej św. inkwizycji a już na pewno można ich utożsamiać z antyreligijnymi działaczami sowieckiej Rosji z lat dwudziestych i częściowo trzydziestych XX wieku. Gdyby mieli do dyspozycji możliwości i środki bolszewickich działaczy oraz wolną rękę nabijali by na pale wszystkich inaczej myślących. To pewne. Kościoły zamieniliby na muzea ateizmu a wszystkim z mocy ustawy kazali zmienić wyznanie na ateizm. A opornych pod ścianę lub do nowego Auschwitz.Typowi, niebezpieczni dla demokracji stalinowscy terroryści. Całe szczęście, że wśród ateistów stanowią tylko mały, choć niezwykle hałaśliwy, procent. Państwo gdzie bez problemu mogliby realizować swoje teorie to bez wątpienia reżimowa Korea Północna.
    • Gość: jjj Re: Jak byc dobrym ateista-poradnik IP: *.smsiarkowiec.pl 11.11.12, 22:45
      Lechosiu idź kanarki doic
      • lechowski51 Re: Jak byc dobrym ateista-poradnik 12.11.12, 14:39
        cd.porad jak byc dobrym ateista i dobrym kumplem Ruchali Kota i Urbana.
        W religii ateistycznej Bóg nosi imię Wybuch. Wybuch pojawił się sam z siebie, po czym zniknął tworząc przy tym świat. Pierwszymi istotami stworzonymi przez Wybucha były jednokomórkowce, później powstały rośliny i zwierzęta. Proces twórczy trwał miliardy lat, a wydarzeniem przełomowym było cudowne przekształcenie się małpy w człowieka. W przeciwieństwie do przedstawicieli innych religii ateiści nie wierzą w życie pozagrobowe. Fakt, że Wybuch zniknął zaraz po stworzeniu świata sprawia, że wyznawcy ateizmu nie muszą składać hołdu swojemu bogu, co nie oznacza, że nie mogą prowadzić wojen religijnych, wyznawcy ateizmu bardzo często lubią narzucać swoje zdanie.
        • lechowski51 Re: Jak byc dobrym ateista-poradnik 15.11.12, 16:17
          ...a jak juz wiekszosc Polakow zostanie wraz z Urbanem i chamem z Biłgoraja Dobrymi Ateistami,gdy katole schronia sie jak przed wiekami w katakumbach to zapanuje raj na ziemi....
          www.bibula.com/?p=63455
          • Gość: nikita Re: czy katolicyzm jest uleczalny IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 15.11.12, 19:44
            lechowski - domyslam sie ze twoj poradnik to parafraza poradnika dla katolikow bo porady jakie serwujesz to wypisz wymaluj postepowanie rasowych katolikow. Pisz dalej, warto wiedziec jak szkoli sie mlodych katolikow w nienawisci do innych wyznan.
            • lechowski51 Re: czy katolicyzm jest uleczalny 29.11.12, 20:04
              Bylo juz troche porad jak byc Dobrym Ateista to teraz moze pare porad jak ateista godnie rozstaje sie z tym i dla niego jedynym swiatem.

              Jeżeli rodziny zmarłych ateistów zdecyduja sie postawic im znienawidzony krzyż na grobie,to na taką dyskryminację i upodlenie zmarłego ateisty jest rada. Powinni przed śmiercią powierzyć tę sprawę jakieś niezależnej organizacji ateistycznej, która dopilnowałaby aby rodzina nie ważyła się stawiać na mogile krzyża, bo zmarłemu może to przeszkadzać.
              Ponieważ na cmentarzach trudno spotkać mogiły bez krzyża to zastanowmy sie gdzie pochowac Dobrego Ateiste?. Wersji jest kilka:
              - rodzina gwałci wolę zmarłego i stawia mu krzyż,
              - ateista przed śmiercią nawraca się,
              - ateista jest chowany na oddzielnym cmentarzu - tylko dla ateistów (coś w rodzaju - nur fuer Deutsche)
              - ateista jest chowany w ogródku przydomowym lub na działkach bo brzydzą się licznego towarzystwa chrześcijańskich krzyży na cmentarzach,
    • Gość: wezyr Re: Jak byc dobrym ateista-poradnik IP: *.play-internet.pl 29.11.12, 20:18
      Lechowski ty jednak jesteś głupi a nawet tyran, negujesz a wręcz zabraniasz cytatami wierzyć ludziom lub nie w swoją wiarę lub niewiarę, kim ty cudaku jesteś poniewiercą obrzezanym przez kościół a za razem nawrocony debil! ktory wie wszystko i wie co jest dobre dla każdego?
      Może zaczniesz pisać super nowe pismo święte według lechowskiego i nową doktrynę kościoła bo ty jesteś wielki, zacznij od tego że są na świecie wierzący i niewierzący i nie twoja gęba będzie to oceniać co jest lepsze dla normalnego człowieka! każdy ma prawo do wolności religi i nie ty będziesz tu katem!
      • lechowski51 Re: Jak byc dobrym ateista-poradnik 29.11.12, 20:52
        ... a Ty jestes wierzacym czy Dobrym Ateista?.Tylko n ie pisz o mnie tylko o sobie i o tym co w poscie powyzej.
        • lechowski51 Re: Jak byc dobrym ateista-poradnik 12.12.12, 22:11
          Zaniedbalem troche tek kacik porad a tu Swieta w zanadrzu i ateistyczne dewotki beda mialy problemy jak sie zachowac.Wiec kontynuuje nauke jak byc Dobrym Ateista.

          Jak Boże Narodzenie spędza ateista? – Traktuję ten czas jak kilka dni wolnych od pracy, ferie, podczas których mogę trochę odpocząć czy nadrobić zawodowe zaległości. W przyszłości mam zamiar spędzać Wigilię na plaży pod palmami – mówi w rozmowie z Wirtualną Polską Jarosław Milewczyk, który formalnie wystąpił z Kościoła katolickiego. Przyznaje, że niektórzy ateiści czy niewierzący chodzą w święta do kościoła, bo takiego zachowania oczekuje od nich rodzina. Nie ma to jednak żadnego religijnego wymiaru.
          wiadomosci.wp.pl/kat,1347,title,Co-ateista-w-Wigilie-moze-ale-nie-musi,wid,11801607,wiadomosc.html
          Dzieli się Pan opłatkiem?

          – Nie, bo nie czuję takiej potrzeby. Zresztą zanim jeszcze identyfikowałem się jako zadeklarowany ateista, było to dla mnie sztucznym zachowaniem, z którym nie potrafiłem się zidentyfikować.

          Pan Milewczyk nie powiedział niestety czy przyjmuje prezenty czy też je ze wstrętem odrzuca.
          Moze forumowi Dobrzy Ateisci podziela sie swoimi planami jak spedza Wigilie?.Siądą z rodzina przy stole czy pojda do kina albo z drugim Dobrym Ateista zagraja w szachy?.
    • Gość: Śnieg w Betlejem Re: Jak byc dobrym ateista-poradnik IP: *.rzeszow.hypnet.pl 12.12.12, 22:40
      Nie wiem, czy jestem ateistą, ale po prostu nie wierzę, że jest jakiś Bóg. Dlatego też, oczywiście, Boże Narodzenie w najmniejszym stopniu nie rajcuje mnie. Naprawdę!

      "Według wielu opinii dzień 25 grudnia, uznawany w Kościele katolickim za święto upamiętniające narodzenie Jezusa Chrystusa, nie ma nic wspólnego z rzeczywistym dniem jego narodzin. Ewangelista Łukasz wspomina, iż w dniu urodzin Jezusa pasterze nocowali ze zwierzętami na polach, a w grudniu w okolicach Betlejem o tej porze roku może nawet padać śnieg, a owce spędzają ten czas w owczarniach. Tak więc najpóźniejszym możliwym miesiącem narodzin Jezusa Chrystusa jest październik. Wielu chrześcijan ewangelikalnych wyraża pogląd niektórych Ojców Kościoła, że Jezus przyszedł na świat w okresie żydowskiego Święta Namiotów."

    • Gość: dobra rada Re: Jak byc dobrym ateista-poradnik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.12, 03:27
      Ty Lechowski, powinieneś zapytać na forum jak stać się dobrym katolikiem .
      Twoja zajadłość, zawziętość i nienawiść do ludzi niewierzących przeczy wszelkim założeniom i deklaracjom kościoła katolickiego .
      Okazuje się że zasad twojej wiary przestrzegają ateiści a ty i tobie podobni jedynie klepiecie pacierze i na tym koniec .
      Razem z Kaczyńskim, Hofmanem, Brudzińskim itp. naucz się wybaczać jak i oni wam wybaczają !
      A tak w ogóle lecz się u psychiatry .

      • lechowski51 Re: Jak byc dobrym ateista-poradnik 13.12.12, 15:33
        No i dalej nie wiem jak Dobrzy Ateisci spedza znienawidzone Swieta Bozego Narodzenia?.Czyzby ja katodebil mam za was zglaszac kolejne propozycje?!
        • Gość: Dobry jak katolik Re: Jak byc dobrym ateista-poradnik IP: *.rzeszow.hypnet.pl 13.12.12, 20:15
          Dobrzy to mogą być tylko dobrzy katolicy. Ateista jest taki jaki jest!
          A dlaczego uważasz, że Święta Bożego Narodzenia są znienawidzone dla ateisty? Bardzo przecież miłe Świeto. Może rzeczywiście jesteś katodebilem, skoro nie jesteś w stanie pojąć, że w tym dniu (i nastepnym) nie muszę się zrywać do roboty (ani do koscioła) o godz. 06.00. Mogę natomiast spać do 10.00, potem zaś pospacerować, zjeść obiad, uciąć sobie drzemkę, pojechać na narty, posiedzieć przed telewizorem, pobawić się z dziećmi i posłuchać (oczywiście, ateistycznych kolęd).
          A Ty jak spędzisz twoje, jak twierdzisz, moje znienawidzone Swięta?
          • Gość: 123 Re: Jak byc dobrym ateista-poradnik IP: *.tktelekom.pl 14.12.12, 02:26
            Nie wierzę w to,że są ateiści, a jeśli to tylko do czasu, do kiedy służy zdrowie jest się młodym, pięknym i bogatym,
            Jednak z chwilą zachorowania na nieuleczalną chorobę, wyniszczeniu organizmu, braku możliwości leczenia bo" co można było zrobić zrobiono wszystko " pojawia się ból nie do wytrzymania, brak siły, i jest się zdanym na łaskę drugiego człowiek,kiedy żyć się nie da,a i umrzeć nie łatwo wtedy nie ma " ateisty" wtedy błaga się o pomoc P Boga,Jezusa i Wszystkich Świętych,wtedy jest wielki żal,że nie żyło się po Bożemu.
            Do wiary nie można zmuszać bo "przymuszony pacierz do Boga nie idzie".
            Nie ma ateistów to są wywrotowcy ale do czasu....
            • Gość: rea Re: Jak byc dobrym ateista-poradnik IP: *.toya.net.pl 15.12.12, 18:25
              " Ja tylko nie wierzę w jednego więcej boga niż Ty. Gdy zrozumiesz, dlaczego nie wierzysz we wszystkich pozostalych, zrozumiesz, dlaczego ja nie wierzę w Twojego". (Stephen Roberts)

              Ateizm odrzuca świat urojeń na rzecz świata realiów, świata, w którym najwyższą wartością, a więc podmiotem, jest człowiek, a nie wyimaginowane bóstwo. Daruj więc sobie, Lechowski, deprecjonowanie ateistów i to jeszcze w tak prymitywny sposób, bo oni, w przeciwieństwie do Ciebie, znają lepiej religię przez Ciebie wyznawaną i doskonale wiedzą od czego odeszli.
              A 123 odpowiem tak: Nie wszyscy ateiści załamują się psychicznie i w sytuacji podbramkowej zaczynają wierzyć. Szanowany Zbigniew Religa umierał na naszych oczach, ale nie zdradził swego ateistycznego światopoglądu. Miał w sobie tyle godności, że nie poniżył się płaszczeniem przed iluzorycznym bogiem.
              • lechowski51 Re: Jak byc dobrym ateista-poradnik 15.12.12, 19:25
                A Ty rea jak spedzisz Swieta Bozego Narodzenia?.Wejdziesz wraz z innymi Dobrymi Ateistami np. na Tarnice aby podziwiwac jak Matka Natura zrownała dzien z noca?.Czy tez poswiecisz te wolne dni na studiowanie dziel Urbana i Lenina?.
                Wiem ze Ty jestes Dobra Ateistka i obce Ci jest nawrocenie.Czy zatem wiec na wypadek smierci spisalas swoja wole aby nad Twoim grobem nie stawiano znienawidzonego przez Ciebie krzyza?.
              • mar1mar1 Re: Jak byc dobrym ateista-poradnik 15.12.12, 19:57
                No a te wszystkie "ikony" ateizmu które odrzuciły świat realiów na rzecz jak to piszesz świata urojeń u schyłku życia - to co? Pewnie sfiksowali na starość - wg. ciebie?! I zapewne ty i tobie podobni też "sfiksujecie" u schyłku o ile doczekacie - mam rację?
                A prof.religa nigdy nie był "wojującym" ateistą jak sam mówił. On po prostu nie wierzył i nie starał się na siłę nikogo do tego przekonywać a tym bardziej ośmieszać tego w co wierzą katolicy!
                Niby drobna rzecz a jakże różni was od niego!
              • Gość: 123 Re: Jak byc dobrym ateista-poradnik IP: *.tktelekom.pl 17.12.12, 21:08
                Nie mam zamiaru nikogo pouczać ani nawracać.Jest wiele książek i publikacji gdzie opisane jest jak zachowują się ludzie niedługo przed śmiercią lub w godzinie śmierci.Nie dawno umierał ateista i zachowywał się "książkowo" rozmawiał ze mną przytomnie, trzeżwo i w sekundzie patrząc wzrokiem obok mnie miał" widzenie " mówił co widzi ,zwrócił się do mnie po imieniu i pytał " czy widzę to co on ? .........,a potem przekonywał mnie,że są "cuda".Dodam, że nie był pijany ani pod wpływem narkotyków. Nie wiem co to było ..? Pewnie po prostu bredził............ lub "załamał się psychicznie.".......... ? Stary ateista powiedział do mnie umierając,"że są cuda".
            • ja-tarzan Re: Jak byc dobrym ateista-poradnik 15.12.12, 19:24
              > Jednak z chwilą zachorowania na nieuleczalną chorobę, wyniszczeniu organizmu, b
              > raku możliwości leczenia bo" co można było zrobić zrobiono wszystko " pojawia s
              > ię ból nie do wytrzymania, brak siły, i jest się zdanym na łaskę drugiego człow
              > iek,kiedy żyć się nie da,a i umrzeć nie łatwo wtedy nie ma " ateisty" wtedy bł
              > aga się o pomoc P Boga,Jezusa i Wszystkich Świętych,wtedy jest wielki żal,że ni
              > e żyło się po Bożemu.

              W takich sytuacjach idzie się wszędzie, człowiek łapie się każdej "możliwości". Nawet najzagorzalsi katolicy pędza do znachorów, czarodziejów, uzdrowicieli, choćby przywołujących kosmitów na pomoc.

              Jeśli "żyć po Bożemu" oznacza przestrzeganie Dekalogu, to najbardziej zatwardziały ateista jest w stanie 8 z przykazań dochować ... chyba nie tak źle, co? ;)



              • lechowski51 Re: Jak byc dobrym ateista-poradnik 15.12.12, 20:01
                Nie 8 a 7...

                Dziesięć przykazań Bożych:
                Ja jestem Pan, twój Bóg, który cię wywiódł z ziemi egipskiej, z domu niewoli.

                Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną.
                Nie będziesz brał imienia Pana, Boga swego, nadaremnie.
                Pamiętaj, abyś dzień święty święcił.
                Czcij ojca swego i matkę swoją.
                Nie zabijaj.
                Nie cudzołóż.
                Nie kradnij.
                Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu.
                Nie pożądaj żony bliźniego swego.
                Ani żadnej rzeczy, która jego jest.
                • ja-tarzan Re: Jak byc dobrym ateista-poradnik 15.12.12, 20:06
                  > Nie 8 a 7...

                  8.

                  Święcić dzień można na wiele sposobów.

                  I co najważniejsze pisałem do Marmara, nie do ciebie, więc się oddal z łaski swojej.
                  • mar1mar1 Re: Jak byc dobrym ateista-poradnik 15.12.12, 20:11
                    Coś ci się pomyliło bo to nie mój post!
                    A na marginesie już to kiedyś przerabialiśmy.
                    • ja-tarzan Re: Jak byc dobrym ateista-poradnik 15.12.12, 22:14
                      > Coś ci się pomyliło bo to nie mój post!
                      > A na marginesie już to kiedyś przerabialiśmy.

                      Masz rację, pomyliłem wpisy, przepraszam.

                      ...a skoro przerabialiśmy, to czemu wciąż powtarzasz to samo? ;)

                      • mar1mar1 Re: Jak byc dobrym ateista-poradnik 16.12.12, 10:02
                        Z tobą tak, ale z innymi nie...
                  • lechowski51 Re: Jak byc dobrym ateista-poradnik 15.12.12, 20:13
                    Nie pisalem do Ciebie a do innym forumowiczow aby sprostowac Twoja niewiedze.Chrzescijanie nie swieca dnia swietego na wiele sposobow a maja obowiazek zwiecic go zgodnia z nakazami swojej religii.I tak Zyd nikita w Toronto w szabas czyli w sobote nie bierze do rak pieniedzy,nie prowadzi samochodu,nie gotuje potraw a nawet nie moze zaswiecic swiatla.Z kolei moj sasiad a pastor zielonoswiatkowcow ma dzien swiety w sobote.My katolicy wraz z prawoslawnymi czcimy Boga w niedziele.Jak swietuja Dobrzy Ateisci probuje dowiedziec sie ale zacieli sie i tylko pluja jadem na katolikow.
                    • mar1mar1 Re: Jak byc dobrym ateista-poradnik 15.12.12, 20:21
                      Coś to kiepsko z tą wiarą u niego bo w sobotę smoli głupoty na klawiaturze!
                      I że sie nie boi że mu paluch odpadnie?!
                    • Gość: Plują jadem... Re: Jak byc dobrym ateista-poradnik IP: *.rzeszow.hypnet.pl 16.12.12, 00:35


                      Twój szacunek do języka polskiego jest zaiste wprost niesanowity. Rzadko zdarza się trafiać na takie próbki. Przykładowo: "Chrzescijanie nie swieca", "Żyd nikita" itd.
                      Tak tak często maja jednak owi "prawdziwi patrioci"! Nie zawracają sobie głowy jakimiś zasadami! Czy Ty "uczęszczasz" w ogóle do jakiejś szkoły? A może tylko studiujesz internet i to Ci wystarcza. Wszystko na to wskazuje!
                      Zastanawiam się tylko, dlaczego uważasz, że są jakieś święte dni, które trzeba czcić? Dlaczego sądzisz, że każdy powinien czcić jakiegoś Boga, wszystko jedno jakiego, byle był! Nawet, jak inteligentnie zauważasz, "Żyd nikita".
                      Ja nie wierzę, że Bóg istnieje i dlatego nie widzę powodu, aby czcić jakiś dzień, jakiegoś świętegoc, czy jakiegoś Boga!
                      Nie ma dobrych ateistów, oni po prostu są ateistami. A "jedynie dobrzy" są tylko katolicy! Ale nie są dobrymi ludźmi... I nie pluję na katolików. Sami wystarczająco skutecznie plują na siebie - jak Ty.
                    • Gość: Nie wierzę Re: Jak byc dobrym ateista-poradnik IP: *.rzeszow.hypnet.pl 18.12.12, 00:43
                      Nie pisałeś do mnie. Szkoda. A chciałem wreszcie z prawdziwym katolikiem pogadać...
                • Gość: nkita Re: bog kocha ateistow IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 15.12.12, 20:09
                  lechowski - bog nie wywiodl cie z ziemi egipskiej, z domu niewoli. Jak widzisz nie masz boga bo ten o ktorym piszesz to moj bog.

                  lechowski, marmar i cala madra reszta, pytanie: czy chrzescijanie i katolicy powinni przestrzegac dziesieciu przykazan. Odpowiedz uzasadnic.
                  • mar1mar1 Re: bog kocha ateistow 15.12.12, 20:29
                    A czy @nikita i tacy sami, powinni w SOBOTĘ już nie tylko brednie ale w ogóle coś wypisywać?
                    Uzasadnij swoje wypociny - pamiętając że dokładasz sobie do winy :))
    • Gość: mohan Re: Jak byc dobrym ateista-poradnik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.12, 20:20
      Porażka te pana posty P.lechowski żal.pl
      • Gość: Wierzący Re: Jak byc dobrym czarownikiem IP: *.tktelekom.pl 15.12.12, 22:34
        Czytaj moralisto katolicki Lechosiu51:
        Józef Putek- działacz ruchu ludowego- prawnik i publicysta. Żył w latach 1892- 1974. Wydał książkę „Mroki Średniowiecza”, która w okresie dwudziestolecia była jedną z prac przedstawiających w śmiały sposób relikty średniowiecza. Autor porusza w niej problematykę prawie zawsze pomijaną, a więc taką jak: rola Kościoła w życiu dawnej wsi polskiej, obyczaje, przesądy, fanatyzm, okrucieństwo i ucisk społeczny. „Mroki Średniowiecza” spełniają pozytywną role poznawczą ukazując problematykę czarów, tortur i kaźni.
        Wiara w gusła i czary jest tak dawna jak ludzkość. W pewnej formie przetrwała ona po dzień dzisiejszy. W znachorów, w kabałę i pasjanse wierzyli politycy, wojskowi, a nawet duchowni. Przeróżni astrologowie, jasnowidze, chiromantki, obiecywały za parę złotych odkryć przyszłość w najbardziej dokładnych szczegółach. Tępieniem czarownic zajmowali się już w początkach XIII wieku, sędziowie trybunałów Św Inkwizycji. Im więcej wysiłku wkładali w swoją pracę, tym mniej było z niej pożytku, ponieważ ilość czarownic nie zmniejszała się lecz zwiększała. Współczesne prawo, urzędy i sądy patrzą na czarownice jak na oszustki albo na osoby chore, natomiast członkowie trybunałów Św Inkwizycji wierzyli, że czarownice sprowadzają klęski elementarne np.: ulewy. Wierzono, że czarownica może zepsuć nabiał, mordować dzieci, aby wytworzyć z nich maść czarodziejską i tym podobne niedorzeczności. Wiara w to, że czarownica to zły demon, dyktowała im najpotworniejsze wyroki jako akt zemsty za nieszczęścia które spadły na ludzi.
        Prawo niemieckie, zawarte w „saksonie”, przyjęte również w Polsce postanawiało: „Każdy chrześcijanin, który jest heretykiem lub trudni się czarostwem, lub truciem ma być na stosie spalony”.
        Wiarę w istnienie czarów i czarownic ugruntował papież Innocenty VIII. Stwierdzał on, że wiele osób zapominając o zbawieniu duszy i wierze katolickiej wdaje się w kontakty z demonami, co prowadzi do wielu zniszczeń za pomocą czarów: giną nowo narodzone dzieci, na polach nie ma plonów. Ksiądz Piotr Skarga napisał wiele słów o czartach, czarnoksiężnikach i czartowskich służebnicach. W roku 310 Żyd- czarownik Zambro wprowadził rozmowę z papieżem Sylwestrem I. Żyd kończąc rozmowę szepnął w ucho woła jakieś magiczne słowo, pod wpływem którego wół ryknął i zdechł. Żyd z dumą powiedział, że papież nie jest zdolny uczynić takiego cudu. Papież zaproponował Żydowi aby swoją mocą przywrócił życie wołowi, niestety Żyd nie potrafił tego uczynić. Wtedy papież wezwał imię Boże, rozkazał aby wół wstał i tak się też stało. Widząc to Rzymianie przyznali zwycięstwo Sylwestrowi I, a Żydzi wszyscy przyjęli świętą wiarę itd..... link:
        www.sciaga.pl/tekst/7717-8-mroki_sredniowiecza_jozef_putek
        Na zdrowie Lechowski51 na zdrowie ..!!!!
        • lechowski51 Re: Jak byc dobrym czarownikiem 16.12.12, 09:42
          ...i niestety nadal nie wiem jak Dobrzy Ateisci i ateistyczne dewotki beda spedzac znienawidzone przez siebie Swieta Bożego Narodzenia?!
          • Gość: Dobry jak katolik Re: Jak byc dobrym czarownikiem IP: *.rzeszow.hypnet.pl 16.12.12, 21:28
            13 grudnia odpowiedziałem Ci:
            "w tym dniu (i nastepnym) nie muszę się zrywać do roboty (ani do kościoła) o godz. 06.00. Mogę natomiast spać do 10.00, potem zaś pospacerować, zjeść obiad, uciąć sobie drzemkę, pojechać na narty, posiedzieć przed telewizorem, pobawić się z dziećmi i posłuchać (oczywiście, ateistycznych kolęd)."
            Nie czytałeś? Pewnie tak zasuwasz, że nie masz czasu naładować. Współczuję!
            • lechowski51 Re: Jak byc dobrym czarownikiem 17.12.12, 15:52
              Mozesz czy bedziesz ogladal Kevin sam w domu?!.Nie siadziesz tez oczywiscie z rodzina do Wigilii i nie bedziesz łamał sie z katolami opłatkiem?
              • Gość: ps."Pajac" Re: Jak byc dobrym złodziejem KrK IP: *.heldenvannu.net 17.12.12, 18:37
                w prl płatnym propagandzistom dawali etaty, mieszkania i przywileje - a ty, gołodupcu na śmieciówce, za co się prostytuujesz? za pajdkę chleba żeby wieprzom biskupim dogodzić?
                Antykomunizm to jedna z najbardziej zbrodniczych ideologii w dziejach świata. Antykomunizm był drugim po antysemityźmie motorem napędowym hitleryzmu. Po IIWŚ w imię prymitywnej antykomunistycznej ideologii wymordowano najwięcej ludzi. W imię prymitywnego antykomunizmu prowadzona była zbrodnicza wojna w Wietnamie, w imię antykomunizmu USA wspierało zbrodnicze faszystowskie junty w Ameryce Południowej których głównym celem było zwalczanie wszelkich ruchów uznawanych za komunistyczne, w imię antykomunizmu Zachód wspierał takich zbrodniarzy jak Pinochet, Suharto, Pol-Pot, Mobutu Sese Seko. W XX wieku tylko hitlerowski antysemityzm był bardziej morderczą ideologią od antykomunizmu.
                "Lechowski51 pan z wami" i do piekła będziesz się smażył jak skwarek słoniny bufonie !
                • lechowski51 Re: Jak byc dobrym złodziejem KrK 17.12.12, 19:26
                  Niezłe!.Nawet Urban razem z bimbrownikiem z Biłgoraja takiej tyrady by nie wymyslili.
                  • Gość: miki Re: Jak byc dobrym katolikiem IP: *.rzeszow.vectranet.pl 17.12.12, 20:46
                    Dobry katolik grzeszy na potęgę, żeby mieć się z czego spowiadać, po spowiedzi odklepie pokutę i zresetowany grzeszy od nowa... do następnej spowiedzi... reset... i tak dookoła.
                  • Gość: pieprzyć przecinki Re: Jak byc dobrym złodziejem KrK IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 17.12.12, 21:52
                    po pierwsze lechowski! na forum zawsze wywołujesz tematy sporne które podnoszą oglądanie gazety forum lecz wierzący w ateizm ateista to temat bezsensowny wymykający się z racjonalnego myślenia. znam ateistów którzy co ciekawe nie wierzą ale obchodzą święta. i tu zaczyna się problem lecz nie na forum...religia religią a ateizm ateizmem jednakże twierdze iż nie jesteśmy cholerną kupą mięsa panoszącym się po świecie. naukowcy naukowcami od lat wpieprzają mi temat że człowiek wylądował na księżycu a zdj z lądowania są gorszej jakości aniżeli te z drugiej wojny, czasami lepiej nie poruszać i nie udowadniać rzeczy nie udowodnionych przez umysł ......
              • Gość: Niewierzący Re: Jak byc dobrym czarownikiem IP: *.rzeszow.hypnet.pl 17.12.12, 22:39
                Kevina w Wigilię nie nadają! Nigdy zresztą nie oglądałem, nie miałem szczęscia trafić. Może opowiesz?
                Oczywiście, połamię się z rodziną opłatkiem. Wyobraź sobie, nie odwracają się ode mnie. Ani ja ich nie lekceważę. Szanujemy się i kochamy. Mówisz, niemożliwe? Zjem pierogi, gołąbki, kapustę z grochem, smażonego karpia, nawet kompot z suszonych owoców. Nawet kielicha walnę! Juz wolno! I będę pamiętał, że tradycja kolacji wigilijnej nie wywodzi się betlejemskiego żłobka.
                Nawet przy kolacji nie walczymy z Donaldem Matołem, ateizmem, komunizmem i lewactwem , a nawet katolicyzmem (co się rozumie samo przez się).
                Życzymy sobie wzajemnie wszystkiego najlepszego!
                Podejrzewam też, że prawda i szczęście człowieka jest całkiem w innym miejscu niz Tobie się się wydaje.

          • Gość: Nie wierzę Re: Jak byc dobrym czarownikiem IP: *.rzeszow.hypnet.pl 18.12.12, 00:41
            Kevina w Wigilię nie nadają! Nigdy zresztą nie oglądałem, nie miałem szczęscia trafić. Może opowiesz?
            Oczywiście, połamię się z rodziną opłatkiem. Wyobraź sobie, nie odwracają się ode mnie. Ani ja ich nie lekceważę. Szanujemy się i kochamy. Mówisz, niemożliwe? Zjem pierogi, gołąbki, kapustę z grochem, smażonego karpia, nawet kompot z suszonych owoców. Nawet kielicha walnę! Juz wolno! I będę pamiętał, że tradycja kolacji wigilijnej nie wywodzi się betlejemskiego żłobka.
            Nawet przy kolacji nie walczymy z Donaldem Matołem, ateizmem, komunizmem i lewactwem , a nawet katolicyzmem (co się rozumie samo przez się).
            Życzymy sobie wzajemnie wszystkiego najlepszego!
            Podejrzewam też, że prawda i szczęście człowieka jest całkiem w innym miejscu niz Tobie się się wydaje.
    • Gość: A rebour Re: Jak byc dobrym ateista-poradnik IP: *.rzeszow.hypnet.pl 18.12.12, 00:28
      Przed chwilą jakiś lechowski51 deklarował, że na tym forum nigdy żaden katolik ani prawosławny nie zachęcał wyznawców innych religii do zmiany poglądów. A tym czasem, jak pisze ów lechowski, 51 zresztą, ateistom, którzy przecież nie wierzą, że Bóg jest "chcialby pomóc by byli dobrymi i wzorowymi ateistami."
      To już nie wystarczy być ateistą? Trzeba być jeszcze dobrym ateistą. Czy dobry ateista to coś takiego jak dobry katolik. Tyle, że a rebour?

      • lechowski51 Re: Jak byc dobrym ateista-poradnik 18.12.12, 09:26
        Dobry Ateisty to taki co nie wierzy w katolickie przesady a tez ma odwage przeciwstawiac sie katolickiemu ciemnogrodowi w narzucaniu mu chrzescijanskiej tradycji.Jak jestes Dobrym Ateista to w Wigilie Bozego Narodzenia powienienes raczej pojsc na lodowisko czy na spacer a nie siadac z katodebilami do Swiatecznego Stołu.
        Czy chcialbys rowniez aby na Twoim grobie postawiono znienawidzony przez Ciebie "tradycyjny chrzescijanski krzyż"?!
        • Gość: sandy Re: Jak byc dobrym ateista-poradnik IP: *.rzeszow.vectranet.pl 18.12.12, 10:34
          Krzyż przez ateistów nie jest znienawidzony, oni go tylko traktują tak, jak na to zasługuje tzn. jako narzędzie do wykonywania wyroków i z tego powodu ateista nie uważa, aby krzyż, szubienicę czy gilotynę rozsiewać po całym kraju szerząc cywilizację śmierci.
          • lechowski51 Re: Jak byc dobrym ateista-poradnik 18.12.12, 10:58
            Czyli Dobrzy Ateisci to "narzedzie do wykonywania wyrokow" stawiaja sobie na grobach?!Masochisci czy jaka cholera?!
            • Gość: sandy Re: Jak byc dobrym ateista-poradnik IP: *.rzeszow.vectranet.pl 18.12.12, 14:36
              Ateista nie ma nic do gadania, co mu postawią na grobie, bo jak umrze to nie może gadać. To rodziny ze strachu przed katolami traktując krzyż, jako symbol śmierci, stawiają go na grobach, bo tak się już u nas przyjęło. Ateiście zwisa i powiewa, gdzie i jaki ma grób.
              • lechowski51 Re: Jak byc dobrym ateista-poradnik 18.12.12, 14:51
                Mozesz przeciez w testamencie wyrazic wole ze nie chesz na swoich grobie zadnych "narzedzi tortur".Dla mnie katodebila jest zupełnie obojetne czy bedziesz miał na grobie cyrkiel,kielnie czy tez grabie.Mam nadzieje ze dla Ciebie rowniez nie jest obojetne,wiec zrob wczesniej testament i spoczywaj wiecznie jako Dobry Ateista a nie zakamuflowany katol.
                • Gość: W proch... Re: Jak byc dobrym ateista-poradnik IP: *.rzeszow.hypnet.pl 18.12.12, 21:26
                  Chcę być zmumifikowany, a prochy bedą rozrzucone tam, gdzie na to pozwala prawo.
                  • Gość: Kremacja, jednak Re: Jak byc dobrym ateista-poradnik IP: *.rzeszow.hypnet.pl 18.12.12, 21:33
                    Przepraszam, z mumifikacji rezygnuję ze względu na koszty, poprzestanę na kremacji. I nie widzę potrzeby kremowania cyrkla, kielni, a nawet grabi, nawet kremem nivea. No bo czym potem będą grabić, Poskę, np.
                    • lechowski51 Re: Jak byc dobrym ateista-poradnik 19.12.12, 09:32
                      Jak Ci skremuja,to musza zgodnie z polskim prawem gdzies zakopac.Chcesz aby na Twoim grobie postawili krzyz i napisali Tu leży Dobry Ateista?!
                      • Gość: No bo skąd? Re: Jak byc dobrym ateista-poradnik IP: *.rzeszow.hypnet.pl 19.12.12, 22:41
                        Skremowane ciało można umieścić (w urnie) w kolumbarium (ciekawe, czy wiesz, co to takiego), nawet w tradycyjnym grobowcu. Można rozsypać prochy nad morzem, a wkrótce juz pewnie na cmentarzu.
                        Pewnie nawet nie wiesz, że Koścół katolicki nie jest przeciwny kremacji? No bo skąd? Nieprawdaż?
                        A sprawa treści napisu na mogile, to tylko kwestia poziomu próżnośći...
                        • lechowski51 Re: Jak byc dobrym ateista-poradnik 20.12.12, 08:47
                          Nie jestem wlascicielem Zakładu Pogrzebowego,aby znac wszystkie procedury zwiazane z pochowkiem.Wiem natomiast chociazby z forum michnikowej załganej szmaty ze codziennie publikuja tutaj swoje wyznania religijne ateistyczne dewotki.Dlatego tez szukam ich realnych owocow w rzeczywistosci.I stad moje dociekanie jak bedzie wygladac grob takiego wojownika z przesadami religijnymi,bo jak dotad nie udało mi sie bedac na cmentarzach spotkac grobu Dobrego Ateisty.
                          • Gość: nikita Re: obsesja lechowskiego IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 20.12.12, 12:46
                            lechowski - w grobach leza zwloki, truchla, trupy, itp a nie katolicy, prawoslawni, buddysci czy ateisci. Ateizm czy katolicyzm to stan swiadomosci czlowieka a nie jego ciala. A to ze zywi przystrajaja groby bliskich to mniej wiecej to samo co przystrajanie swiatecznej choinki.
                            • mar1mar1 Re: obsesja lechowskiego 20.12.12, 12:53
                              @nikita,truchła nie tylko leżą w grobach, one często chodzą po tym świecie, może trza by spoźreć w lustro - a nóż się okaże że coś wspólnego tam widać...
                          • mar1mar1 Re: Jak byc dobrym ateista-poradnik 20.12.12, 12:50
                            Póki co raczej żaden z tych tzw. ateistów ci nic sensownego nie napisze - bo i co mogą wysmarować - stek bzdur albo oklepanych truizmów, no chyba że Agnosiewicz coś nowego wymyśli to migiem będziesz miał tu "kopiuj wklej"!
                          • Gość: Pod rozwagę Re: Jak byc dobrym ateista-poradnik IP: *.rzeszow.hypnet.pl 20.12.12, 22:12
                            Odpowiadając, jeszcze raz przypominam, że:
                            po pierwsze: na Twoim miejscu nie ufałbym tak bezkrytycznie owej, jak malowniczo piszesz, "załganej michnikowej szmacie", przecież to prawie masochizm, ale w końcu "De gustibus...;
                            po drugie, dewocja w samym założeniu jest związana z wiarą, a ateista, jak zresztą wskazuje etymologia, nie wierzy, że Bóg istnieje. Dewotem zatem może być jedynie ten, kto wierzy, a nie ten, kto nie wierzy! Wyrażenie zaś "dobry ateista" brzmi mniej więcej tak jak wyrażenie "zły katolik". I słusznie, bo ateista nigdy nie będzie katolikiem, tak jak zresztą nawet zły katolik nie może ateistą.
                            po trzecie zaś, zechciej przeczytać to, co napisałeś i w cichości ducha odpowiedzieć sobie na pytanie, kto tu jest agresywny i wyjątkowo nieuprzejmy oraz nietolerancyjny w stosunku do myślących inaczej niż Ty ("ateistyczne dewotki", "wojownik z przesądami religijnymi"),
                            po czwarte, serdecznie dziękuję za możliwość przedstawienia nieco odmiennych od Twoich poglądów i zapewniam, że skrzętnie skorzystam z kolejnych okazji
                            PS. Grobu ateisty pewnie nie spotkasz, ale jest wiele grobów bez krzyża. Tam są pochowani ludzie, którz nie wierzyli, że Bóg istnieje. A groby z krzyżami pojawiły się zaledwie przed mniej niż dwoma tysiącami lat, a na terenach, które nazywamy dziś Polską najwyżej 1000 lat temu. A przecież do tego momentu tysiące lat ludzie żyli, kochali, umierali i byli chowani. A na ich grobach nie było i nie ma krzyża...
                            • ja-tarzan Re: Jak byc dobrym ateista-poradnik 21.12.12, 06:25
                              Do tego trzeba tolerancji, pozytywnego nastawienia do ludzi i rozumienia tego, że świat nie zaczyna się w XV wieku, gdy ustanawiano przykazania kościelne i zaczęto kształtować wiarę w Boga jako przede wszystkim wiarę "w wiążącą moc nauczania pasterskiego biskupów i zasady posłuszeństwa ich nauczaniu".

                              Ateistę nazywa się głupim dewotą, bo nie przyjmuje do wiadomości niczego innego poza swoje przekonania o nieistnieniu Boga. To zupełnie coś innego niż ... bycie zagorzałym katolikiem ;)


                              • lechowski51 Re: Jak byc dobrym ateista-poradnik 21.12.12, 21:23
                                Nikt nikogo tutaj nie dyskryminuje i nie jest nietolerancyjny.. Jeżeli już to rodziny zmarłych ateistów stawiając im znienawidzony krzyż na grobie. Ale na taką dyskryminację i upodlenie zmarłego ateisty jest rada o czym wczesniej pisałem... Powinni przed śmiercią powierzyć tę sprawę jakieś niezależnej organizacji ateistycznej, która dopilnowałaby aby rodzina nie ważyła się stawiać na mogile krzyża, bo zmarłemu może to przeszkadzać.
                                Ponieważ na cmentarzach trudno spotkać mogiły bez krzyża to prowadzimy tu rozważania gdzie są chowani. Wersji jest kilka:
                                - rodzina gwałci wolę zmarłego i stawia mu krzyż,
                                - ateista przed śmiercią nawraca się,
                                - ateista jest chowany na oddzielnym cmentarzu - tylko dla ateistów (coś w rodzaju - nur fuer Deutsche)
                                - ateista jest chowany w ogródku przydomowym lub na działkach bo brzydzą się licznego towarzystwa chrześcijańskich krzyży na cmentarzach,
                                • Gość: Pozdr. serd.! Re: Jak byc dobrym ateista-poradnik IP: *.rzeszow.hypnet.pl 22.12.12, 01:16
                                  Wesołych świąt!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja