Gość: MMT
IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl
01.05.14, 15:52
26 kwietnia 2014 na terenie byłej bazy PKS przy ul. Sikorskiego w Tarnobrzegu otwarty został market budowlany „Mrówka”. Właściciel tego terenu Pan Arkadiusz Rak, pomimo rzucanych mu pod nogi kłód urzędniczej niekompetencji, po ponad trzyletniej batalii z Prezydentem Mastalerzem swój cel połowicznie zrealizował.
Na razie tylko połowicznie, bo od przeszło 16 miesięcy a dokładnie od 21 grudnia 2012 roku inwestor czeka na wydanie warunków zabudowy na przebudowę, rozbudowę, nadbudowę i zmianę sposobu użytkowania istniejącego budynku byłej stołówki PKS na budynek usługowy , gdzie ma mieścić się centrum konferencyjno-gastronomiczne i biurowe. Mastalerz złośliwie zwleka z wydaniem decyzji o warunkach zabudowy, żądając bezpodstawnie od inwestora zbędnych dokumentów, czy też wymuszając na inwestorze spełnienia wyimaginowanych warunków. Za nic też ma decyzje wydawane w tych sprawach przez Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Tarnobrzegu, które podkreśliło, że organ prowadzący postępowanie nie może uzależnić wydania decyzji od zobowiązania się wnioskodawcy od spełnienia nieprzewidzianych odrębnymi przepisami świadczeń lub warunków. Zapewne działania wykonywane przez Mastalerza w stosunku do inwestora wzmacniają „ego” prezydenta, który czuje się panem czyjegoś życia. Takie działania niestety szkodzą jednocześnie miastu i jego mieszkańcom, docelowo, cała inwestycja miała generować 70 nowych miejscy pracy, jednakże na dzień dzisiejszy jest ich 27.
Prezydent Mastalerz przechodzi sam siebie ze swoją dwulicowością. Z jednej strony robi wszystko, żeby inwestor nie zrealizował swoich zamierzeń, z drugiej zaś strony usilnie, razem z Przewodniczącym Rady Miasta Tarnobrzega Dariuszem Kołkiem zabiegał o oficjalne zaproszenie na otwarcie nowego marketu budowlanego. Zapewne po to, by na otwarciu opowiadać, jak to sprzyjając inwestorom „tworzy z nimi nowe miejsca pracy”. Panowie musieli się jednak obejść smakiem, gdyż nie zostali na otwarcie zaproszeni.