Gość: wielbiciel wielkic
IP: *.sdl.vectranet.pl
15.05.14, 15:30
Zawsze miałem dużą radoche gdy ludzie totalnie nie ufajacy sowietom, przytaczali ich słowa by poprzeć własne tezy jako najświętszą prawdę...
Pozwolę sobie przytoczyć słowa szefów państw Zachodnich:
-Francja Mitterrand; Widzialem tylko dwie opinie, a nie trzy możliwości:
albo rząd Polski sam zaprowadzi prządek w kraju, albo uczyni to ZSRR,
-W.B. Thatcher; Sowieci wywierali coraz bardziej rosnaca presję na Polaków. Poczynając od końca 1980 roku Amerykanie byli przekonani, że ZSRR planuje BEZPOŚREDNIA interwencję wojskową.
-USA Haig(sekretarz stanu); Dla Związku Radzieckiego Polska to casus beli - sprawa, dla której gotów podjąć wojnę z sojuszem zachodnim. Nigdy nie było żadnej wątpliwości iż ten ruch(Solidarnosci) zostanie zdławiony przez ZSRR, jedynymi pytaniami było kiedy i jakim stopniem brutalności...
W listopadzie `81 r. Episkopat wydał komunikat o "groźbie wojny domowej"
Kto dla Was jest bardziej wiarygodny w tym wypadku, członkowie KPZR, czy szefowie państw Zachodnich?