Lubiani nauczyciele - czy są tacy?

IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 01.06.14, 17:15
To może dla odmiany, od ciągłego narzekania, podzielicie się miłymi wrażeniami związanymi ze szkołą, a konkretniej z nauczycielami.

Kogo lubicie, szanujecie? Kto jest fajnym wychowawcą? Kogo zapamiętaliście/zapamiętacie po skończeniu szkoły?
    • Gość: wesoła studentka:) Re: Lubiani nauczyciele - czy są tacy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.14, 19:49
      Miałam na studiach fajnego n-la Ukraińca, który zawsze powtarzał "jedinicu pałucisz!" od komunizmu naukowego. Chciałyśmy go zaprosić do akademika, ale on nas zaprosił do swojego mieszkania. Poszłyśmy tam w 8, zrobił dobry obiad a myśmy go "podrywały". Pamiętam, że był ryż i kurczak. Mam piąteczkę w indeksie z komunizmu naukowego:-)
      • Gość: ja Re: Lubiani nauczyciele - czy są tacy? IP: *.smsiarkowiec.pl 02.06.14, 19:35
        A co sadzicie o matematyczce z ,,gornika p. Wandzie Torbackiej?
        • Gość: dyd Re: Lubiani nauczyciele - czy są tacy? IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 02.06.14, 19:58
          Mnie Torbacka nauczyła matematyki. Lubiłem mieć z nią lekcje.
          • Gość: uczen Re: Lubiani nauczyciele - czy są tacy? IP: *.flash-net.pl 02.06.14, 23:17
            Ale mnie uczyła ta frańca Rytwińska sfisowania stara baba tylko zawsze rani tekst dzień dsibry lekcja kolejna numerek zadańko domowe kto roboi i kur .. wyczekiwanie kogo wskaże .
            • Gość: absolwent Re: Lubiani nauczyciele - czy są tacy? IP: *.free.aero2.net.pl 03.06.14, 19:23
              Miało byc pozytywnie,a tu znowu gó...k. Nie ma innych szkół?
              • Gość: xyz Re: Lubiani nauczyciele - czy są tacy? IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 03.06.14, 19:32
                Pytanie też nie dotyczyło szkół, tylko nauczycieli.
                a jesli nawet zostać przy Górniku, to tam też nie ma żadnych fajnych nauczycieli? Kadra się zmienia, sporo młodych z tego co wiem - chociaz czasami ci mlodzi gorsi niz ci starsi... :)
          • Gość: gość Re: Lubiani nauczyciele - czy są tacy? IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 03.06.14, 09:27
            Pani Torbacka była bardzo wymagająca ale trzeba przyznać, że sprawiedliwa. Miałem z Nią ten trudny dla mnie przedmiot ale wspominam dobrze. Miała duuużo cierpliwości do mnie i innych.
            • Gość: już emerytka Re: Lubiani nauczyciele - czy są tacy? IP: 62.244.135.* 03.06.14, 19:49
              A ja bardzo miło wspominam Panią Ziembę od polskiego.Kiedyś była nawet moją wychowawczynią na koloni i nazywała się Ogryzek.Bardzo miło wspominam tamte lata. Oczywiście mowa o szkole podstawowej nr3
              • Gość: ag Re: Lubiani nauczyciele - czy są tacy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.14, 22:08
                Ja miło wspominam Panią Marię Zielińską od WF z LO Jachowicza.
    • Gość: Zuzia P. Re: Lubiani nauczyciele - czy są tacy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.14, 15:05
      A ja najmilej z Górnika wspominam moją nauczycielkę polskiego Panią Ewę Kawalec.
      • Gość: gość Re: Lubiani nauczyciele - czy są tacy? IP: *.adsl.inetia.pl 04.06.14, 19:41
        temat szeroki. Fajnie ale nie wymieniajcie nazwisk tych nielubianych.
        • Gość: absolwent 1992 Re: Lubiani nauczyciele - czy są tacy? IP: *.flash-net.pl 04.06.14, 20:27
          Ja byłem w dużej mniejszości bo lubiłem Konia czyli Nielipińskiego, miło też wspominam Marysie Pietrow.
          • Gość: uczeń Re: Lubiani nauczyciele - czy są tacy? IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 05.06.14, 07:08
            Jeśli już mówimy o Górniku to oczywiście Ewa Kawalec i obowiązkowo Tadek Machała.
            • Gość: 1976 Re: Lubiani nauczyciele - czy są tacy? IP: *.adsl.inetia.pl 05.06.14, 08:45
              Kończyłam podstawówkę w 1976r, oczywiście mowa o SP.nr3. Kto z Was pamięta Pana Kruka ? Uczyła mnie Pani Strzępek, Pani Gmyrek , to były miłe czasy, pozdrawiam wszystkich z tamtych lat.
              • Gość: , Re: Lubiani nauczyciele - czy są tacy? IP: *.free.aero2.net.pl 05.06.14, 09:48
                A zielone ławki z dziurami na kałamaż w klasie Pani Gmyrek?
              • Gość: W.K. Re: Lubiani nauczyciele - czy są tacy? IP: *.szybszyinternet.pl 05.06.14, 21:18
                Do 1976 Ja pamiętam bardzo dobrze Pana Zygmunta Kruka. Bardzo zabawny pan. Uczniowie żartowali z Niego, ale chyba wszyscy Go lubili. O p. Zygmuncie do dzisiaj krążą legendy Też uczyła mnie p. Strzępek - cudowna, p. Gmyrek - cudowna, potem p. Rak - matematyka. Bardzo miło wspominam p. Ziębę - j. polski i wszystkich nauczycieli z dawnej TRÓJKI 1976. Pozdrawiam koleżanki i kolegów z 1976
                • Gość: rocznik 1961 Re: Lubiani nauczyciele - czy są tacy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.14, 05:59
                  Pan Kruk też mnie uczył. Pamiętam, że cały rok chodził w berecie. Czy to w zimie, czy to w lecie, poznasz Kruka po berecie. Pamiętacie?
      • Gość: Iwonne Re: Lubiani nauczyciele - czy są tacy? IP: *.free.aero2.net.pl 09.06.14, 21:16
        pani polonistka...
        bardzo mądra kobieta,ambitna,uwrazliwiona na literaturę,zakochana w epoce antyku,:))) (niestety na inne epoki nie starcza czasu przed maturą),
        baaardzo wymagająca (pierwsze klasy strasznie "szczuje" na dzien dobry:) surowo oceniająca i podkreslająca ze to dla naszego dobra:(
        ,ze specyficznym poczuciem humoru,jako wychowawca-krótko trzyma swoich uczniów,(chyba za krótko)ale kobieta ma swoje zasady,fajnie wspolpracuje z rodzicami -nie robi dobrej miny do zlej gry jak inni nauczyciele,jest bezposrdnia,
        moim zdaniem marnuje się w liceum,powinna wykładac studentom (z nimi byloby o czym gadac),
        nie raz i nie dwa i nie 10 starała sie nas zmuszac do interpretacji tekstow poetyckich ktorych nikt z nas ni w ząb nie kumał;,no niestety takie czasy....pokolenie nastolatków wpatrzonych w fejsbuka,operujacych wlasnym podworkowaym slangiem nie ma tej wrazliwosci poetyckiej i zamiłowania do kultury.



    • Gość: Stara dwójka Re: Lubiani nauczyciele - czy są tacy? IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 05.06.14, 10:13
      Pamiętam panią Alę Kot-wspaniałego wychowawcę i człowieka, nauczycielkę geografii ze starej SP 2 (Kopernika). Pamiętam Pana Darka Popka - i jego słynne "macie gacie na wacie?" super matematyk, super człowiek. Niestety od lat związany nie ze szkołą a PZU:) Po latach miło wspominam panią Kopernok, dzięki której po polsku mówię jako tako; choć wtedy ortografia była moją (i nie tylko moją zmorą), no i Małgosia Nowacka - biologia - super nauczyciel.
      W Liceum Ekonomicznym w Tbg fajnych nauczycieli nie było, niestety. Poza zakręconą p. Elą Domoradzką, ale matematyki nie nauczyła.
      Dziś moje dzieci same chodzą do podstawówki, i w sumie tylko panią Dąbek od biologii chwalą, że choć wymagająca, to jednak uczciwa.
      O reszcie n-li nie bede mówiła, bo szkoda słów i nerwów.
      • Gość: tez SP2 wspomnę... IP: *.free.aero2.net.pl 07.06.14, 18:55
        to ja dorzucę swoje 3grosze...baaardzo milo wpsominam ukonczoną podstawowkę SP2,(wieki temu) ale tylko naszą dziecięcą beztroskę,przyjaznie,nieprzyjaznie,rywalizację,wyglupy,to jak wazne bylo dla nas byle konkurs,wycieczka,apel,jakies cudawianki na ZPT,pierwssze przygody z internetem byly magiczne...:) wieczne utarczki z chlopakami,dluga przerwa o 12:45 na boisku,ptyś w szklanej butelce po wuefie :D ,przepisywanie zadania domowego w kiblu,zethapówka w szatni itp.
        ta radośc ostatniego dzwonka w piątki :)
        niezapomniane...


        a teraz subiektywnie,bez urazy:
        ponad połowa belfróww SP2 nie miala podejscia do dorastającej mlodziezy...
        dla nich tez to bylo trudne ,rewolucja,początki gimnazjum,booom rocznikowy.
        1.pani czarna wdowa,stara polonistka,znerwicowana baba,ma jakąs tam wiedze (wyklladała studentom),ma jakies tam zaplecze i wrazliwosc na swoj zawoód-robi teatrzyki i prowadzi roznorodną tematykę zajeć....ale zadnego podjescia do ucznia,jest mściwa,niesprawiedliwa,zlosliwa i wiedżmowata,miala swoich teatralnych pupilkow ktorych stawia na piedestale.
        (pan polonista z wąsem w trzesczących trzewikach był fajny,podobnie jak pan "Zeus",obydwaj z twardą ręką ktora czesto uderzała o stół,ale poczucie humoru zacne)

        2.wymieniony przez kogoś pan matematyk z wąsem-super gosc:)
        3.nauczycielka geografi,pani .S.wiecznie znerwicowana baba ze slowotokiem niczym karabin....ta w tych starych kiczowatych sweterkach z reniferami,koralikami itp,choc wiedza imponująca to kobieta nie powinna pracowac z grupą wiekszą niz 5 osob.,miala masę niby smiesznych powiedzonek,ale była gestapowcem numer 1 (nie ruszaj,wyprostuj sie,rece na stól,odkupisz to,sratattata).
        4.starzy 2 wuefisci po 50 tce-aroganccy,leniwi,spoznialscy,wydawalo sie ze mają koronę na glowie...albo sa nałogowcami,mlode wypacykowame wuefistki w nienagannym makijazu tez ciągle tylko siatkówka...starsza Jolka byla super pedagogiem.

        5.wymieniona biologica..M.N..podobnie super wiedza,fajna organizacja,co do minuty...fajnie prowadzone lekcje,ciekawie,roznorodnie,dyskusje na tematy...ale baba baaardzo znerwicowana,(wtedy rozwódka po powaznej operacji?)
        darła pyska nonstop,wyzywała uczniow od siersciuchów(!),nie pozwala wchodzic i wychodzic przed dzwonkiem...mówila do uczniow po przezwisku,nie interesowała sie problemamii swojej klasy (konflitky byly,powinna je godzic),oczywiscie duzyry przy zwierzetach i szkolnym sklepiku migli tylko jej pupile ze starszej klasy.,nie zapomne jak upokorzyla pewnego biednego ucznia oglaszając coś na forum klasy... nie zapomnę jak uderzyla uczennicę batem.

        6.milo wspominam dwie nauczycieli plastyki...choc mozna im bylo wejsc na glowę,czasem nikt olewczo nie mial przyborów,one z uporem robily swoje,bez nerwów,z usmiechem,pomagały kazemu jednakowo.

        7.fizyk,bardzo mądry czlowiek,opanowany,z pasją do swojej dziedziny...
        traktował uczniow po partnersku,niestety..niedoceniony.za malo wymagał od gimnazjum,rozmawiał chyba tylko z 2 uczniami,reszta spała, nigdy nikogo nie wołał do tablicy,
        nie sprawadzał prac domowych itp.Przeniósł sie potem do liceum i tam chyba był doceniony.
        8.ksiądz Marzec-najlepszy:D
        9.panowie informatycy-"rób co chcesz tylko nie ogladaj pornosów",nie wiem czy pan M. poswiecil nam kiedyś dluzej niz 1 minuta z 45?zadanie jakies tam koniec semetru i czesc.





        • Gość: tez SP2 Re: wspomnę... IP: *.free.aero2.net.pl 07.06.14, 19:28
          bezaplacyjnie moją ulubioną nauczycielką była polonistka sp2 ,pani Danusia P.,
          pedagog z powołania,nienaganna perfekcjonistka,zyczliwa,empatyczna,sprawiedliwa...kreatywna,poporstu taka mądra,ciepla ,serdeczna,kobieta,
          uczyla nas tylko 3 lata,cudowne lata,klasa 4 ,5,6:)
          Potrafila nas sluchac ale nie dala sobie wejsc na glowę...
          kazdde otwaracie podrecznika jej przedmiotu na jej lekcji bylo magiczne to poznawanie tekstów,te wszystkie historie,wierszyki,czytanki,(wiele pamietam do dzsiaaj) zabawa slowem,wspolne szukanie wniosków,formuowanie,burza mózgów...cwiczenia ortograficzne,prowadzenie zeszytu do kaligrafii...czesto kazdemu sprawdzała prace domową-nie każąc czytac na glos,ale chodząc od lawki do lawki (uczen czul sie wazny i doceniony),byla sprawiedliwa.,roznorodnosc zajęc-lektury,ortografia,podrecznik,poznawanie kultury polskiej-przyslowia,powiedzenia itp.
          byla kreatywna,robila teatrzyki z nami,uczyła tez pozniej muzyki i plastyki,spiewałaz nami ,malowała,uczyla wyszywac,wyklejac,...była idealnym wychowawcą,byly nagrody i kary,byly wycieczki,byly dyskoteki,ogniska,jazda konna,zielone szkoly,konkurs "wygraj sukces",mikołajki....wychowywała (z dwoma trudnymi uczniami- bardziej pracowała),super dogadywała sie z rodzicami-potrafiła ich zaaganzowac w coś...
          pamietam ze baardzo protestowalismy gdy sie okazało ze na koniec roku odchodzi do Lo...
    • Gość: taka jedna Re: Lubiani nauczyciele - czy są tacy? IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 06.06.14, 20:07
      ciekawe, że większość wypowiadających się to starsze roczniki - nikomu nie chcę dokuczyć, tylko wychodzi na to, że docenia się dopiero po latach :)
      • Gość: W.K. Re: Lubiani nauczyciele - czy są tacy? IP: *.szybszyinternet.pl 06.06.14, 22:28
        To co napisałem powyżej napisałbym także w 1976 roku jeżeli miałbym taką możliwość. Myślę, że dzisiaj głównie szuka się krytyki, a nie chwali dobrego i to jest problem. A co dalszych moich lubianych nauczycieli to niezapomniana pani Barbara Osetek i pan Mieczysław Żarnowski, ale to już w liceum
        • Gość: kkk Re: Lubiani nauczyciele - czy są tacy? IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 08.06.14, 09:29
          mnie też uczyła Pani Osetek. Takich nauczycieli już nie ma... Z kolei wspaniałym historykiem był Pan Wompel. I bardzo dobra nauczycielka łaciny Pani Zielińska.
          • Gość: sp3 Re: Lubiani nauczyciele - czy są tacy? IP: *.adsl.inetia.pl 08.06.14, 11:49
            A ja miło wspominam Pana Bugajskiego od fizyki w SP3.Nie kumałam tego przedmiotu ale za to że systematycznie chodziłam na lekcję to zawsze miałam 3.
            • Gość: Release Re: Lubiani nauczyciele - czy są tacy? IP: *.36-6-213.static.cable.virginmedia.com 09.06.14, 14:43
              Moim zdaniem jest wielu fantastycznych nauczycieli w Tarnobrzegu.
              Przede wszystkim docenia się tych dla których nauczanie było/jest pasją.

              We mnie pasję do łaciny zaszczepiła Pani Jarzyna która obecnie uczy w SLO-czego nie mogę powiedzieć o Pani Zielińskiej z Jachowicza....strasznie nawiedzona była :|

              Jeśli chodzi o polski to baaardzo mile wspominam małżeństwo-Państwo Tyburskich :)

              Na temat matematyki nie będę się wypowiadać bo po prostu nie była nigdy to moja mocna strona ale lekcje z Panem Łysiakiem zapamiętam do końca życia :)

              Za to za jednego z lepszych historyków uważam Pana G.Kobylskiego. Ma gość po prostu wiedzę-wszechstronną.

              Brakuje mi po latach WFu z Panią Dorotą Skórską-ehhh ale się po jej lekcjach miało wysportowaną sylwetkę.... :D


              W Podstawówce wychowawczynią była Pani Szczęch-bardzo zacna kobieta :)




    • Gość: uczeń Re: Lubiani nauczyciele - czy są tacy? IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 15.06.14, 20:34
      to może przy okazji napiszecie, które nauczycielki (lub którzy nauczyciele) są ładne (przystojni)? :)
Pełna wersja