Gość: Addaa
IP: *.play-internet.pl
10.06.14, 15:54
To jakiś cyrk. Nie ma żadnych efektów. Wczoraj ok. godziny 20-stej stałam i rozmawiałam ze znajomą w okolicach głównej biblioteki miejskiej. Ludzie! nie da się wytrzymać! W kilka sekund chmara komarów pojawia się wokół człowieka, wlatują nawet nawet do ust i oczu! Mam rodzinę w dolnośląskim, miasteczka poprzecinane rzekami (m.in Nysa Kłodzka), pełno stawów, zbiorników w mieście - idealne warunki do wylęgu komarów , a miasto co roku sobie z tą zarazą radzi bez problemów..