dla głupich wielbicieli JPiłsuskiego

IP: *.smsiarkowiec.pl 22.06.14, 22:06
Historia Polskiego Obozu Koncentracyjnego

Utworzony 12 lipca 1934 w Berezie Kartuskiej na mocy rozporządzenia z mocą ustawy prezydenta Ignacego Mościckiego z dnia 17 czerwca 1934 roku w sprawie osób zagrażających bezpieczeństwu, spokojowi i porządkowi publicznemu. Pomysłodawcą utworzenia obozu był premier Leon Kozłowski, a jego pomysł zaakceptował wódz Józef Piłsudski. Leon Kozłowski (1892-944) w młodości był szpiclem inwigilującym wolnomularzy Wielkiej Loży Narodowej Polski, a później latem 1938 był autorem jednej z głośniejszych w historii II Rzeczypospolitej politycznych kampanii antymasońskich. Kozłowski od 1941 do śmierci w 1944 roku był kolaborantem gestapo w Niemczech, skazany zaocznie na śmierć przez sąd gen. Andersa, jednak w 1943 roku bierze udział w odkryciu grobów w Katyniu.

Rozporządzenie zezwalało na utworzenie wielu takich miejsc odosobnienia, ale utworzono oficjalnie tylko jedno - w Berezie, a raczej tylko o tym obozie mówi się otwarcie. Obiekt ten nosił oficjalną nazwę "Miejsce Odosobnienia" i był przeznaczony dla osób, "których działalność lub postępowanie daje podstawę do przypuszczenia, że grozi z ich strony naruszenie bezpieczeństwa, spokoju, lub porządku publicznego". Określano go jako "nieprzeznaczony dla osób skazanych lub aresztowanych z powodu przestępstw". Konstrukcja przepisu prawnego z 17 czerwca przypomina stworzoną w Niemczech instytucję "Schutzhaft", czyli aresztu ochronnego (właściwie prewencyjnego) wprowadzonego zarządzeniem z 28 lutego 1933 roku o ochronie narodu i państwa. Dało to początek hitlerowskim obozom koncentracyjnym.

Bezpośrednim impulsem, który rzekomo skłonił wodza Józefa Piłsudskiego do podjęcia decyzji o utworzeniu obozu, było - dokonane przez działaczy Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN) – zabójstwo ministra spraw wewnętrznych Bronisława Pierackiego. Osadzano w obozie na podstawie decyzji administracyjnej bez prawa apelacji na okres 3 miesięcy. Osadzenie mogło być przedłużone na kolejne 3 miesiące acz znane są przypadki osadzenia trwającego rok. Oprócz podejrzanych o działalność wywrotową i przeciwników politycznych sanacji więziono w nim także przestępców gospodarczych lub podejrzanych o takie przestępstwa a wśród nich znaczną część stanowili Żydzi, pospolitych przestępców - zwłaszcza recydywistów, a w końcowej fazie istnienia także podejrzewanych o dywersję i szpiegostwo na rzecz III Rzeszy. Więziono i torturowano za samo podejrzenie, a nie na podstawie dowiedzionej winy.
    • Gość: cd Re: dla głupich wielbicieli JPiłsuskiego IP: *.smsiarkowiec.pl 22.06.14, 22:07
      Więzienie w Berezie Kartuskiej organizowali: dyrektor Departamentu Politycznego w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych Wacław Żyborski oraz naczelnik Wydziału Narodowościowego w tymże departamencie płk Leon Jarosławski. Nadzór nad nim ze względu na właściwość terytorialną sprawował wojewoda poleski płk. Wacław Kostek-Biernacki, często utożsamiany z jego komendantem. Faktycznie byli nim inspektorzy policji Bolesław (niekiedy podawane jest imię Jan) Greffner z Poznania, a po nim Józef Kamala-Kurhański. Wojewoda poleski w latach 1932-1939 czyli Wacław Kostek Biernacki, wcześniej komendant twierdzy brzeskiej został po II wojnie światowej skazany za faszyzację i zwalczanie ruchu komunistycznego w okresie sanacyjnym na wieloletnie więzienie w PRL, gdzie zmarł w 1957 roku. Celem obozu było złamanie psychiczne osadzonych, aby już nigdy nie sprzeciwiali sie władzom państwowym. Zakładano, że wystarczy na to 3 miesiące, ale opornym można było przedłużyć pobyt. W obozie oprócz tortur psychicznych nieustannie znęcano się fizycznie nad osadzonymi. Taki areszt wydobywczo- prewencyjny w postaci sanacyjnego łagru.

      Obóz zaczął funkcjonować oficjalnie 6 lipca 1934 roku. Dnia tego przyjęto pierwszych pięciu więźniów: o godz. 20 przywieziono dwóch endeków z Krakowa, a o godz. 21 trzech komunistów z Nowogródka. Pierwszymi osadzonymi działaczami ONR (Obóz Narodowo-Radykalny) byli: Zygmunt Dziarmaga, Władysław Chackiewicz, Jan Jodzewicz, Edward Kemnitz, Bolesław Piasecki, Mieczysław Prószyński, Henryk Rossman, Włodzimierz Sznarbachowski i Bolesław Świderski. Później trafiali do łagru Berezy przede wszystkim komuniści, nacjonaliści ukraińscy oraz przedstawiciele skrajnej prawicy, w mniejszym zakresie członkowie opozycyjnych wobec piłsudczyków - Stronnictwa Ludowego i Stronnictwa Narodowego, sporo antyfaszystów i pacyfistów, a także czasami może działacze organizacji zagrażających rzeczywiście bezpieczeństwu państwa, np. szpiedzy na rzecz hitlerowskich Niemiec, a właściwie podejrzani o szpiegowstwo.
      • Gość: cd Re: dla głupich wielbicieli JPiłsuskiego IP: *.smsiarkowiec.pl 22.06.14, 22:08
        Wśród około 16 tysięcy osób, które przewinęły się przez obóz w Berezie Kartuskiej, znajdowali się działacze uważanych za nielegalne Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN), Komunistycznej Partii Polski (KPP), Obozu Narodowo-Radykalnego (ONR), ale także ludzie związani ze Stronnictwem Ludowym (SL) i Polską Partią Socjalistyczną (PPS). Przetrzymywani tam byli m.in. Bolesław Piasecki oraz przez kilkanaście dni publicysta Stanisław Mackiewicz, który został tam osadzony za krytykę polityki zagranicznej państwa. Obóz funkcjonował do końca II Rzeczypospolitej w 1939, więźniowie zostali wypuszczeni przez Armię Czerwoną, którą traktowali jak zbawienie i dobrodziejstwo. Już wkrótce po swym powstaniu był nazywany obozem koncentracyjnym, a jego istnienie często jest wykorzystywane w celach propagandowych by wykazać, że istniały rdzennie polskie obozy koncentracyjne, co jest prawdą.

        Początkowo w Berezie Kartuskiej pracowało niewielu, bo zaledwie kilkudziesięciu funkcjonariuszy policji, przed wybuchem II wojny te liczbę zwiększono do 300, gdyż przewidywano, że obóz stanie się obozem dla internowanych i potrzebny będzie liczniejszy personel. Osoba, która miała być umieszczona w Berezie, była zatrzymana w ciągu 48 godzin od momentu podjęcia decyzji o jej odosobnieniu przez policję, której zadaniem było także dostarczenie tej osoby do miejsca odosobnienia. Więzień był przekazywany przed bramą personelowi obozu, a policjant dostarczający więźnia otrzymywał przy bramie potwierdzenie dostarczenia. Taki proceder sprawiał, że żaden z dostarczających więźniów policjantów nie wszedł na teren obozu. Po zarejestrowaniu, więźniów wielokrotnie przetrzymywano w areszcie blokowym, dopiero potem wysyłano ich do cel aresztanckich. Trzeba pamiętać, że cele aresztanckie były przepełnione, panował tam okropny zaduch i smród. Betonowe posadzki cel polewano zimną wodą aby więźniowie nie mogli usiąść ani się położyć, bo w celach było 15 miejsc leżących, ale nawet 70 osadzonych na detencji. Nie było w celach ani stołów ani taboretów. Więźniowie zwolnieni z Berezy często mieli zaburzenia psychiczne, epilepsje, psychozy, szybko umierali, co może wskazywać tak na wyniszczenie jak i na podtruwanie.
        • Gość: cd Re: dla głupich wielbicieli JPiłsuskiego IP: *.smsiarkowiec.pl 22.06.14, 22:08
          Każdy nowy więzień miał zakładaną swoją kartę personalną, która była następnie umieszczana w archiwum obozowym. W karcie znajdowały się: imiona i nazwisko zatrzymanego, imiona rodziców, wyznanie, datę i miejsce urodzenia, zawód, miejsce zamieszkania oraz obywatelstwo. Zaznaczano przyczynę umieszczenia w obozie, inną działalność, za którą umieszczony był karany oraz datę umieszczenia w obozie i datę zwolnienia (planowanego lub rzeczywistego). Zaraz po przybyciu do obozu więzień był kierowany do komendanta obozu, potem przeprowadzana była rewizja, konfiskowano na czas pobytu w obozie większość przedmiotów osobistych. Nie był ten obóz w Berezie miejscem masowej zagłady, jakimi była większość obozów hitlerowskich, ale był ośrodkiem wyrafinowanego terroru, przy pomocy bezprzykładnego bicia, katorżniczej pracy, ćwiczeń fizycznych przekraczających siły człowieka, nieustannego maltretowania tak pod względem fizycznym, jak i moralnym - to jest całkiem pewne.

          Historycy PRL dowodzili, że większość, 80-90 procent więźniów przetrzymywanych w Berezie stanowili komuniści i socjaliści różnych narodowości. Z początkiem 1938 roku osadzono w Berezie Kartuskiej na politycznej detencji ponad 4,5 tysiąca Ukraińskich nacjonalistów, co wskazuje, że obóz rozbudowywano. Od wiosny 1939 roku zaczęto osadzać w obozie również kobiety. We wrześniu 1939 roku w obozie przebywało 7 tysięcy internowanych na rządowej detencji: 4,5 tysiąca Ukraińców i 2 tysiące Niemców, w tym wszystkim 360 kobiet. Byli wśród uwięzionych także kryminaliści, nie tylko komuniści i socjaliści czy skrajni, radykalni narodowcy i ukraińscy nacjonaliści. Wszystko to świadczy o faktycznie bardzo dużej pojemności obozu i daje podstawy do podejrzeń, że liczba więźniów z lat poprzednich była zaniżana, a oficjalne raporty podawały tylko np. liczbę tych co ich zwolniono czy zwerbowano do współpracy lub byli niegroźni dla ustroju sanacji, podczas gdy reszta formalnie "zaginionych" mogła być zabijana i grzebana w okolicy. Problemem jest to, że o Berezie Polacy wiedzą tyle, co Rosjanie o Katyniu, czyli prawie nic.

          • Gość: cd Re: dla głupich wielbicieli JPiłsuskiego IP: *.smsiarkowiec.pl 22.06.14, 22:22
            Istniała możliwość szybszego niż po trzech miesiącach opuszczenia obozu pod warunkiem podpisania tzw. deklaracji lojalności czyli "lojalki" wobec sanacji. Wiele osób, które podpisały tą deklarację, po opuszczeniu obozu kontynuowało działalność polityczną, za co z powrotem były umieszczane w obozie. Po 1938 roku wprowadzono nową deklarację, która zakładała, że, aby zostać zwolnionym z odbywania kary, należy złożyć szczegółowe i zweryfikowane zeznania dotyczące dotychczasowej działalności oraz wyrazić zgodę na penetrację środowiska, w którym się dotychczas działało. Inna drogą do wcześniejszego opuszczenia obozu było uzyskanie zgody na zwolnienie ze strony MSW, wydawanej na podstawie próśb rodziny czy współpracowników uwięzionego. Teraz już wiemy skąd areszt wydobywczo- śledczy na 3 miesiące, tyle, że przdłużany, jak dotąd w Polsce nawet do 5-7 lat w praktyce śledczej.

            Jedynym dniem wolnym od pracy była niedziela. Tylko wtedy więźniowie mogli pisać listy do rodzin, ale były ostro cenzurowane i często niszczone. Ponieważ listy można było pisać tylko po polsku, to proceder ten był niedostępny dla umieszczonych w obozie Ukraińców, którzy nie znali polskiego. Taki to był nacjonalistyczny patriotyzm wobec Ukraińców, którzy do dzisiaj to Polakom pamiętają. W niedzielę odbywało się także religijne nabożeństwo rzymskokatolickie, można było korzystać z biblioteki, w której znajdowały się wszystkie dzieła wodza Józefa Piłsudskiego, mówiące m. in. o taktyce wojennej. Istniał okrutny przymus uczestniczenia w niedzielnych mszach w obrządku rzymskokatolickim, mimo że większość więźniów była grekokatolikami bądź ateistami. Sporo więźniów sanacyjnego "dołka" było także wyznania mojżeszowego. Wszyscy musieli poświęcić co najmniej pół godziny tygodniowo na propagandową lekturę, np. "Pism" wodza Piłsudskiego. Tak uczono trzech wartości sanacji: Bóg, Honor, Ojczyzna.

            Najbardziej bodaj znani więźniowie Berezy, to autorzy wspomnień- Edward Wreciona i Władysław Makar, a także Osyp Kohut, poseł na sejm 1928-1930 czy Arseniusz Ryczyński, lekarz z Wołynia. We wrześniu 1939 roku, kiedy Bereza przestała istnieć, na 7 tysięcy więźniów ponad połowę stanowili Ukraińcy. Może to świadczyć o kondycji stosunków polsko- ukraińskich w tym okresie. Obóz owiany był tajemnicą, a publiczne opowiadanie o nim przez byłych więźniów mogło skończyć się powrotem do Berezy i „specjalnym traktowaniem” oznaczającym uśmiercenie. Stanisław Cat Mackiewicz, były łagiernik używa wobec Berezy określenia „ogród tortur”. Zwraca także uwagę na zakazy modlitw i noszenia symboli religijnych, chociaż było prawo do niedzielnych mszy, oczywiście tylko rzymskokatolickich. Żydzi nie mieli tam jednak prawa do religii, a przynajmniej nic o tym nie wiadomo, podobnie grekokatolicy.
            • Gość: cd Re: dla głupich wielbicieli JPiłsuskiego IP: *.smsiarkowiec.pl 22.06.14, 22:24
              Więźniowie z najcięższych więzień w Polsce mówili, że wolą tam siedzieć rok, niż w Berezie Kartuskiej miesiąc, a przecież w Berezie nikt na prawdę nie wiedział ani za co siedzi, i jak długo będzie jeszcze siedział. W Berezie było mnóstwo ludzi kompletnie niewinnych, tak samo wśród kryminalnych jak politycznych, wystarczała zemsta jakiegoś przodownika policyjnego lub pisarza gminnego, aby osadzić kogoś w Berezie. Członkowie Stronnictwa Narodowego porównywali do Berezy nawet słynną Bastylię, więzienie dla przestępców politycznych i osób niewygodnych dla państwa z okresu Francji Burbonów. Złą sławę w pamięci więźniów pozostawiali zwłaszcza posterunkowi Mieczysław Sitek - podczas wojny w Policji Polskiej w Generalnej Guberni, Mieczysław Markowski - stracony w Miednoje i starszy przodownik Szymborski. Wielu funkcjonariuszy i oprawców z Berezy to dzisiaj wielcy bohaterowie straceni w Katyniu czy Miednoje, co warto także pamiętać, kto za co i kiedy zginął. Policjanci z nadzoru łagru w Berezie zdążyli we wrześniu 1939 roku opuścić obóz, gdy nadeszła Armia Czerwona lecz większość z nich trafiła później i tak do Ostaszkowa - w drodze na Katyń, a większość więźniów, zwłaszcza komunistów i Niemców, Sowieci uwolnili robiąc w tym wypadku na pewno za dobroczyńców.

              O łagrze w Berezie Kartuskiej niewiele się mówi w Polsce po 1989 roku, bo istnieje obawa, że laikowi słowo „obóz” skojarzy się z Oświęcimiem lub z Dachau albo Katyniem. Poleski obóz koncentracyjny można i trzeba oceniać negatywnie, można i trzeba jego władze winić za szykany, za trudne warunki, rząd za podjęcie morderczej decyzji w 1934 roku, ale nie da się skali przedsięwzięcia Berezy Kartuskiej porównywać do Auschwitz-Birkenau. W obozie koncentracyjnym w Berezie Kartuskiej oficjalnie zginęło na pewno 20 osób. Celem obozu koncentracyjnego takiego jak Oświęcim było masowe wyniszczanie ludności. Bereza miała głównie na kilka miesięcy usuwać osoby niebezpieczne dla zachowania spokoju w państwie i zastraszenia ich oraz zmuszenia do współpracy z Ojczyzną. Nigdy nie stawiała sobie za cel masowego mordowania ludzi niewygodnych dla II RP i sanacji, chociaż w kilku przypadkach można mówić o docelowej likwidacji.
              • Gość: cd Re: dla głupich wielbicieli JPiłsuskiego IP: *.smsiarkowiec.pl 22.06.14, 22:25

                Organizacja Obozu w Berezie

                Ten rozdział o organizacji obozu został opracowany głównie na podstawie raportu komisji powołanej w związku z wynikami kampanii wojennej z 1939 roku, pod kierownictwem prof. Bohdana Winiarskiego, która w 1940 na emigracji zajmowała się między innymi przypadkami łamania praw człowieka przez rządy sanacji w Polsce. Liczebność jednorazowo osadzonych w Berezie wahała się od 100 na początku do ponad 600 więźniów w rozkwicie łagru. Przy trzech miesiącach pobytu to od 400 do 1200 osób rocznie, ale wielu wracało ponownie. Numery, które otrzymywali przybyli w 1939, zbliżały się do 3000, ale nie wiadomo czy to rzeczywiście była numeracja od początku istnienia obozu. W 1936 było wedle oficjalnych danych 369 osadzonych, w tym 342 uznanych za komunistów. W całym okresie istnienia Berezy można się doliczyć 71 narodowców z imienia i nazwiska. Żydów wysyłano do Berezy przede wszystkim za rzekome nadużycia finansowe, w tym za niepłacenie podatków. W ostatnim okresie wysyłano tam też Niemców. Do Berezy trafiali ci, których z braku dowodów winy nie można było postawić przed sądem. Groźba wysłania do Berezy była też formą wymuszania zachowań korzystnych dla władz. Niektórzy badacze uważają te dane za zaniżone. W jednej izbie czyli celi znajdowało się około trzydziestu więźniów.


                Przyjęcie do Obozu (Łagru)

                Przybywający, po wstępnych formalnościach, w czasie których obrzucano ich wyzwiskami, pobierano im odciski palców, kierowani byli do izby przejściowej na kwarantannę, która trwała 3 dni. Izba przejściowa była nieumeblowana, okna do połowy były zabite dyktą, a górne były otwarte, przez co w zimie panowała tam zawsze temperatura poniżej zera. Podłoga była betonowa. Przez cały dzień więźniowie musieli stać zwróceni twarzami do ściany. W nocy mogli położyć się bez przykrycia na betonowej podłodze, jednak co pół godziny policjant budził osadzonych, każąc im wstawać, stawać pod ścianą w szeregu, odliczać, biegać, padać, skakać. Po tym więźniowie mogli znowu położyć się na pół godziny. Jakiekolwiek uchybienie w postawie, które dowolnie oceniał policjant, powodowało natychmiastowe bicie pałką. Zresztą w izbie tej bito więźniów stale bez jakiegokolwiek powodu oraz masakrowano ich do krwi.


                Gimnastyka w Obozie Odosobnienia

                Gimnastykę prowadzili policjanci lub „instruktorzy" rekrutujący się z więźniów kryminalnych. Chcąc się zasłużyć, byli często okrutniejsi niż sami policjanci. Była ona jednym z największych udręczeń zarówno ze względu na długotrwałość (siedem godzin dla tych, których nie kierowano do pracy, i brak przerw), jak i prowadzenie jej systemem karnych ćwiczeń wojskowych, stosując ciągle komendy »padnij«, »czołgaj się«, urządzając całe godziny biegów itd. Celem tych ćwiczeń było osiągnięcie największego zamęczenia i udręczenia więźnia. Spośród »ćwiczących« wybierano specjalną grupę, ironicznie nazywaną "podchorążówką". Kierowano do niej opornych tj. tych, których policjanci uznali za opornych i nowo przybyłych. Grupa ta ćwiczyła albo na sali służącej w lecie za pracownię betoniarską gdzie każde poruszenie podnosiło z podłogi tumany betonowego kurzu leżącego grubą warstwą do 5 cm i powodowało duże trudności w oddychaniu lub za rogiem bloku mieszkalnego, w miejscu, gdzie z ustępów wypływała uryna, rozlewając się w wielkie kałuże. W dniach odwilży ćwiczono tam czołganie się. Więźniowie musieli poruszać się biegem. Nie wolno im było ze sobą rozmawiać. Policjanci zwracali się do nich per „sku...synu", „ku... mać", „świńskie ścierwo". Palenie było zabronione.
                • Gość: mleczna droga Re: dla głupich wielbicieli JPiłsuskiego IP: *.free.aero2.net.pl 23.06.14, 06:03
                  Przewraca się w główce komuchowi z siarkowca,proponuję wczasy na Łubiance,bądź na Kołymie.
                  • Gość: mrok Re: dla głupich wielbicieli JPiłsuskiego IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 23.06.14, 08:36
                    jakby nie Piłsudski to juz w 1920 roku bylibysmy Polska Socjalistyczna Republika Radziecką. W 1945 to juz bylo co innego zachowalismy jakas tam suwerennosc co by nie mowic. A jakby komunisci w 1920 roku zajeli Polske to by nie bylo jakiegos smiesznego oboziku w berezie i przetrzymywanie 16 tysiecy tylko z kula w potylicy skonczylby milion. W gulagach wyladowaloby z 5 milionow a kilka milionow byloby przesiedlonych.
                    • Gość: gość Re: dla głupich wielbicieli JPiłsuskiego IP: 78.129.148.* 23.06.14, 21:08
                      > w 1920 roku bylibysmy Polska Socjalistyczna Republika Radziecką.<
                      W 2022 roku możemy być w REPUBLICE UNIJNEJ a słowo Polska, być może, przestanie istnieć.

                      Nie wykluczam tez że będziemy mieli sąsiada po lewej zwanego zamiast NIEMCY Islamską Republiką Niemiec. Wówczas słowo Polska będzie istnieć.

                      Skomplikowane są dzieje Polski i nikt tak naprawdę nie wyciągną z nich wniosków. Tak czy inaczej Polak przed szkodą i po szkodzie głupi.
                      • Gość: Elektryk 50V Re: dla głupich wielbicieli JPiłsuskiego IP: 198.204.237.* 23.06.14, 21:17
                        gość napisał(a): w 1920 roku bylibysmy Polska Socjalistyczna Republika Radziecką.<
                        W 2022 roku możemy być w REPUBLICE UNIJNEJ a słowo Polska, być może, przestanie
                        istnieć.
                        Nie ważne Polska biedna czy bogata , ale KATOLYCKA !!! ha ha ha ....cyt. Kobra Goryszewski ZCHN
                      • Gość: EUROPEJCZYK Re: dla głupich wielbicieli JPiłsuskiego IP: *.sdl.vectranet.pl 26.06.14, 04:14
                        BARDZO BYM CHCIAŁ ŻEBY SŁOWO POLSKA było słowem historycznym bo po prostu czuję się EUROPEJCZYKIEM.Co nie przeszkadza mi być dumnym z dokonań Polaków.Ale małe kraiki w nadchodzącej dekadzie będą miały coraz mniejsze szanse na dobrobyt i bezpieczeństwo więc to jest JEDYNY KIERUNEK!!!!!!!Poza tym w przypadku większej integracji zagłosuję na NIEMCÓW!!!!!!!!!!!!!!!!!Tylko oni zagwarantują normalność w naszym kraju i w całej UNII oraz zadbają o nasz interes.Inaczej nie mamy szans przy tych wrchlakach z Pisu i PO
                        • Gość: gość Re: dla głupich wielbicieli JPiłsuskiego IP: 67.159.36.* 26.06.14, 19:54
                          W Niemczech rodzi się ISLAM. Tak chcesz żyć?
                          Jedyny kierunek to wystąpienie z EUROKOŁCHOZU i twarde myślenie o interesach Polski i Polaków. Ten rząd nie myśli o nas.
                          Te warchlaki z PISu 7 lat temu dały polakom: 30+40zł do pensji z funduszu rentowego, zaczęły dzielić się z obywatelami, sprzedawały Polakom mieszkania za 10% wartości na własność, chciały gangsterstwo w białych kołnierzykach siedzące przy korytach pozamykać w pierdlu, chciały by przeciętny polak mógł niedrogo skorzystać z usług radców prawnych, chciały porządku i dyscypliny w szkołach itp itd. Odrzuciłeś buraku ludzi którzy myśleli o takich jak ty przeciętniakach a wybrałeś takich którzy zabierają ci ostatni kęs chleba i patrzą czy jeszcze dychasz i czy czegoś nie ukryłeś co mogliby ci zabrać.
                          Nie porównuj tych 2 partii bo to świadczy o twoim wyjątkowo wypranym mózgu (jeżeli go jeszcze masz)
                    • Gość: PATRIOTA POLSKI Re: dla głupich wielbicieli JPiłsuskiego IP: *.sdl.vectranet.pl 26.06.14, 04:17
                      Gdyby nie wprowadzenie stanu wojennego takoż.O dzięki ci WIELKI WOJCIECHU JARUZELSKI.Domagam się pomnika dla WIELKIEGO POLAKA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                      • Gość: bekalosz Re: dla głupich wielbicieli JPiłsuskiego IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 26.06.14, 15:00
                        Moi drodzy------------Głupich nie sieją,sami się rodzą!
                        • lechowski51 Re: dla głupich wielbicieli JPiłsuskiego 26.06.14, 20:05
                          Taki on polski patriota jak ja Chinczyk.A Pilsudski powinien stanac przed plutonem egzekucyjnych za zamach stanu i uzycie wojska polskiego,prze iwko demokratycznie wybranemu Prezydentowi i parlamentowi.
                           <a href="www.facebook.com/NarodowaRewolucjaPolski/photos/a.403976416316234.79562.403970606316815/665506830163190/?type=1" target="_blank">www.facebook.com/NarodowaRewolucjaPolski/photos/a.403976416316234.79562.403970606316815/665506830163190/?type=1</a>
                          Gdyby prezydent Ukrainy Wiktor Janukowycz był odpowiedzialny za państwo i za naród, jak 25 lat temu generał Wojciech Jaruzelski, to Ukraina byłaby teraz w innym miejscu A.Michnik
                          scontent-b-atl.xx.fbcdn.net/hphotos-xpf1/t1.0-9/10369125_648180315264582_941792263977030317_n.jpg 
                          • Gość: pospolity Re: dla głupich wielbicieli JPiłsuskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.14, 22:16
                            Bardzo ciekawe - szczególnie w końcówce
                            www.regnumchristi.com.pl/index.php?pa=14&nID=1854&ses=5dec9b76d73d7ea7a1a3d0d99e88e94f
                            • lechowski51 Re: dla głupich wielbicieli JPiłsuskiego 26.06.14, 22:43
                              • Gość: bekalosz Re: dla głupich wielbicieli JPiłsuskiego IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 27.06.14, 19:22
                                Moi drodzy-dyskutujecie podobnie jak Ci z restauracji Sowa i Przyjaciele!
                                • lechowski51 Re: dla głupich wielbicieli JPiłsuskiego 27.06.14, 20:59
                                  Z calym szacunkiem bekalosz ale tutaj nie rzucamy ch...ami i ku...mi.Pilsudski byl jednym z najwazniejszych politykow II Rzeczpospolitej.Nie znaczy to jednak,ze krytykujac go stajesz w jednym szeregu zbylymi towarzyszmi z PZPR.Dla mnie duzo wieksze zaslugi w zdobyciu i utrwalaniu naszej niepodleglosci mial Dmowski.I powtorze jeszcze raz,.Pilsudski za zamordownie kilkuset Polakow,ktorzy staneli w obronie prawowitych wladz Polski,w maju 1926,powinien stanac przed plutonem egzekucyjnym'podobnie zreszta jak jego wspolczesny odpowiednik Jaruzelski.
                                   www.facebook.com/NarodowaRewolucjaPolski/photos/a.403976416316234.79562.403970606316815/665506830163190/?type=1
                                  Gdyby prezydent Ukrainy Wiktor Janukowycz był odpowiedzialny za państwo i za naród, jak 25 lat temu generał Wojciech Jaruzelski, to Ukraina byłaby teraz w innym miejscu A.Michnik
                                  scontent-b-atl.xx.fbcdn.net/hphotos-xpf1/t1.0-9/10369125_648180315264582_941792263977030317_n.jpg 
    • Gość: Ciekawe Re: dla głupich wielbicieli JPiłsuskiego IP: *.smsiarkowiec.pl 28.06.14, 19:54
      Wreszcie ktoś coś ciekawego tu napisał
      • Gość: gość Re: dla głupich wielbicieli JPiłsuskiego IP: 67.159.36.* 28.06.14, 19:59
        Nie napisał tylko skopiował. To różnica ale dobrze zrobił bo naród otumaniony przez TVN ufa bezgranicznie tym którym nie powinien.
        • Gość: pospolity Re: dla głupich wielbicieli JPiłsuskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.14, 21:55
          ość: EUROPEJCZYK IP: *.sdl.vectranet.pl 26.06.14, 04:14
          BARDZO BYM CHCIAŁ ŻEBY SŁOWO POLSKA było słowem historycznym bo po prostu czuję się EUROPEJCZYKIEM.Co nie przeszkadza mi być dumnym z dokonań Polaków.Ale małe kraiki w nadchodzącej dekadzie będą miały coraz mniejsze szanse na dobrobyt i bezpieczeństwo więc to jest JEDYNY KIERUNEK!!!!!!


          A co sądzisz o państwie Izrael? Mają coaz mniejsze szanse? czy chciałbyś żeby słowo Izrael było historycznym? Toć małe
          • Gość: cc Re: dla głupich wielbicieli JPiłsuskiego IP: *.sdl.vectranet.pl 23.07.14, 23:22
            Izrael jest państwem bandyckim.wiec nie mozesz tam pojechac
        • Gość: bekalosz Re: dla głupich wielbicieli JPiłsuskiego IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 09.07.14, 21:07
          Masz prawo tak myśleć Lechowski-Ja jestem wielbicielem "dziadka".Od małego gdy odwiedzałem Wawel i Kryptę Srebrnych Dzwonów przy trumnie Marszałka Józefa Piłsudzkiego zawsze były świeże kwiaty, to o czymś świadczy-Pozdrawiam!
          • lechowski51 Re: dla głupich wielbicieli JPiłsuskiego 09.07.14, 21:19
            Polecam Mysli nowoczesnego Polaka i Polityka polska i odbudowanie panstwa polskiego R.Dmowskiego.To na tym,czytajac go w stanie wojennym nauczyłem sie myśleć o Polsce,jako czymś co mnie konstytuuje i sprawia,że jestem dumny ze swojej polskości.Dmowski nauczył mnie mysleć w kategoriach polskiego interesu narodowego.Czego nauczyłeś sie od Piłsudskiego?
            • Gość: bekalosz Re: dla głupich wielbicieli JPiłsuskiego IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 20.07.14, 10:14
              Nie mam nic przeciw Dmowskiemu jest On współtwórcą II Rzeczpospolitej!
              Piłsudski nauczył mnie romantyzmu,odwagi i uczciwości!
              • Gość: pospolity Re: dla głupich wielbicieli JPiłsuskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.14, 10:52
                Gość portalu: bekalosz napisał(a):

                > Nie mam nic przeciw Dmowskiemu jest On współtwórcą II Rzeczpospolitej!
                > Piłsudski nauczył mnie romantyzmu,odwagi i uczciwości!

                W swoim czasie powiesiłem nad łóżkiem portrety Piłsudskiego i Dmowskiego. (dziadka po lewej).
                Ale jakem wyczytał u Ojca Maximiliana Marii Kolbe iże Piłsudski na rozkaz ...WIADOMO kogo.. przewrót majowy zrobił ( informowano o tym Ojca Kolbe przed zamachem)...

                Ale to też nie jest proste takie. Zastanówcie się -
Pełna wersja