Gość: leń śmierdzący
IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl
12.08.14, 19:50
Tyle czasu miałem wolnego na urlopie lecz nic nie zrobiłem pożytecznego. Było wiele rzeczy do zrobienia przez te ponad 2 tygodnie jednak oczywiście wszystko zostawiłem na ostatnią chwilę... Przeczytanie jakiejś książki, naprawienie samochodu, wyremontowanie części mieszkania - nic z tego nie wyszło. Jedynie jedno mi wychodziło - picie i imprezowanie z przyjaciółmi i znajomymi. Od kilku dni nie piję bo się tak wnerwiłem na swoje postępowanie. To też nic nie pomogło - dalej mi się nic nie chce robić.
Czy da się wyleczyć takie postępowanie czy to już zostaje na całe życie?
Nie wiem może zmiana pracy, znalezienie dziewczyny która by mi zastąpiła alkohol i zabawy wpłynęło by pozytywnie na sposób mego postępowania? Da "POWERA" ?
Mieliście a może macie takiego lenia jak ja? Poradźcie co zrobić bo już nie chce tak żyć a jednak To Coś jest odemnie silniejsze.