Szpital w Nowej Dębie

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.14, 19:40
Witam wszystkich , mam pytanie dotyczące bezpieczeństwa pacjentów w jednym z Oddziałów szpitalnych w Nowej Dębie. Dziś po kilku miesiącach starań udało mi się umieścić tam babcię , jednak moje zdumienie nie miało granic kiedy dowiedziałam się , że na NOCNYM dyżurze jest tylko jedna , jedyna pielęgniarka i to wszystko! Budynek w którym znajduje się w/w oddział jest oddalony od głównego budynku szpitalnego ponad kilometr , oddział w nocy nie ma lekarza ani nikogo innego ! Czy jedna pielęgniarka ( z całym szacunkiem dla niej ) jest w stanie zapewnic bezpieczeństwo tylu chorym? A co sie stanie kiedy ta jedyna pielęgniarka zasłabnie??? Budynek jest na noc szczelnie zamykany , a z tego co sie dowiedziałam do oddziału szpitalnego nie ma prawa przyjechać Pogotowie Ratunkowe! Czy to wszystko jest zgodne z przepisami o ochronie zdrowia lub innymi ? Nie znam się na tym , nie wiem kogo o to zapytać ! Proszę o pomoc.
    • Gość: dr Re: Szpital w Nowej Dębie IP: *.free.aero2.net.pl 13.08.14, 19:54
      Trzeba było oddać babcię do tarnobrzeskiego szpitala!!!
      • Gość: Wnuczka Re: Szpital w Nowej Dębie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.14, 20:03
        wTarnobrzegu niestety nie ma Rehabilitacji!
    • Gość: anka Re: Szpital w Nowej Dębie IP: *.play-internet.pl 13.08.14, 20:13
      Ja akurat mam dobre zdanie o tym szpitalu no ale jak nie masz pewności co do bezpieczeństwa udaj się do dyrektora tej placowki i wyjaśnij mu swoje obawy i niepokoje na pewno w jakiś dzień przyjmuje tak jak napisałam sama tam rodziłam i ciotka tam leżała i babcia i nie spotkały ich jakieś powiedzmy niedogodności prędzej powiedziała bym to szpitalu w Tebeku no ale udaj się na rozmowę do dyra albo zgłoś osobiście do NFZ-u,znam wiele osób z Tarnobrzegu co wolą np.rodzić czy leczyć się w Dębie niż u nas no ale masz odmienne zdanie masz do tego prawo więc jak powyżej!
      • Gość: Wnuczka Re: Szpital w Nowej Dębie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.14, 20:27
        Ja też rodziłam w Nowej Dębie , byłam bardzo zadowolona z opieki ale na moim oddziale było kilka , pielęgniarek i lekarz a tam jest tylko jedna pielęgniarka! Jak to możliwe? Przecież tam są ludzie o których trzeba naprawdę się troszczyć . Ubierać , rozbierać , karmić , kąpać! Jak jedna osoba może to zrobić?
        • Gość: Do Wnuczki Re: Szpital w Nowej Dębie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.14, 20:33
          Podzielcie się obowiązkami, takie są realia, niestety. Mam znajomą pielęgniarkę i odpowiada za ok 30 pacjentów, ostatnio na nocnej zmianie jeden zwiał ze szpitala, bo miał pragnienie na wodę ognistą. Wyszedł w piżamie ok 23:-)
          • Gość: Wnuczka Re: Szpital w Nowej Dębie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.14, 20:40
            Dobrze , wszystko rozumiem ale to nie są konstruktywne porady . Jak jedna osoba może odpowiadać za stan i bezpieczeństwo kilkunastu lub kilkudziesięciu chorych ludzi???
            • Gość: anka Re: Szpital w Nowej Dębie IP: *.play-internet.pl 13.08.14, 21:49
              Widzę że dalej brniesz w temat więc powiedz jak internauci i to nie wszyscy normalni mają ci w tym pomóc,napisałam ci po trochę jak i co możesz uczynić jak za mało nie wiem naślij powiedzmy policję niech sprawdzi jaki stan osobowy jest na zmianie bo powiedzmy masz poczucie zagrożenia zdrowia lub życia drugiej osoby-masz do tego prawo tylko potem licz się z konsekwencjami.
              A najlepiej jak ci to nie odpowiada to przenieś tą osobę np.do Stalowej
              Nie ma innej opcji ,z drugiej strony wydaje mi się to dziwne no ale skoro tak mówisz!
    • Gość: anka Re: Szpital w Nowej Dębie IP: *.play-internet.pl 13.08.14, 21:57
      Dopowiem iż zgodnie z obowiązującym prawem i regulaminem większości szpitali nie można zamykać na klucz na noc oddziału no chyba że to psychiatryk są obostrzenia ,właśnie to czytałam na portalu szpital ale za to jest odpowiedzialny ordynator i oddziałowa albo pielęgniarka dyżurna ,poza tym jedna pielęgniarka może opiekować się paroma pacjentami na raz nie stosuje się sytuacji typu jeden na dziesieć-tak jak napisałam zgłoś to i po strachu ech idź ty lepiej dziś spać jutro jest nowy dzień może przyniesie wytchnienie i nowe pomysły na problemy dobrej nocy
    • Gość: obserwator Re: Szpital w Nowej Dębie IP: *.dynamic.chello.pl 14.08.14, 10:04
      nie rozumiem twoich obaw.
      TO JEST ODDZIAŁ REHABILITACJ RUCHOWEJ.pobyt polega głownie na ćwiczeniach fizycznych,prądach ,masażach itp.Pacjentami są głownie rencisci chorzy na reumatyzm czy ewentualnie kalecy po jakiś urazach.\Nie tzreba tam nikomu zmieniąć pieluch,nie przyjmują tez ludzi obłoznie chorych,sparalizowanych,ułomnych itp.(sassiadka chciała isc po wylewie ale nie przyjel,bo przyjmują samodzielnychi ).Nniestety Pobyt tam ludzie traktują trochę jak wczaasy,turnus,rozrywkę.,za bardzo mają luzy.Kolejki na te wczaasy i tak są dluuugie bo, papierek zawsze sie kazdemu przyda w celch rentowych.

      Mam tam bliską osobę 2 razy w roku więc wiem co mówię.
      Opieka jest bardzo dobra,pielęgniarki miłe.\Jedna w nocy spokojnie wystarczy.
      Gdyby była nagła potrzeba-pielęganiarka potrafi udzielić pomocy przed- medycznej i potrafi wezwac pogotowie.Nie rozumiem tego czarnowidztwa,ze jej mialobyc sie cos stac.

      co do bezpieczenstwa to faktycznie trzbea chronić pacjentów przeed samym sobą i tępić żuloswto.W nocy przydałby sie tam konkretny ochroniarz z batem.Jakim tzreba być bydlakiem żeby bedąc pacjentem szpitalnym isc do sklepu i wrócić pijanym?narzekać na jedzenie,opiekę lub wdzierać sie w nocy do pokoju innej pajcentki.
      To nie Ciechocicnek.



      • Gość: ... Re: Szpital w Nowej Dębie IP: *.dynamic.chello.pl 14.08.14, 10:15
        nie znam sie na przepisach,ale to nie dom wczasowy....przyjmujac na odzial zakladają ze jestes dorolsy,odpowiedzialny i bedziesz przestrzegac regulaminu.jak Nie bedziesz-wylatujesz!
        budynek powinien byc zamykany na noc na 4 spusty,spacerowac sobie w wyznaczonej godzinie po obiadku,a nie wieczorno-nocne rozrywki i wychody kiedy kto chce.Nosi ich z nudów,ale niech se graja w szachy czy czytaja ksiązkę.Nikt z personelu nie ma w obowiazkaach liczenia pacjnetow co godzinę,nianczenia,dbania by poza oddzialem nic sie nie stalo itp.
        Kto by za to pryknął gdbyby pacjent wracajacy z biedronki wpadl pod samochod?

        mnie sie nie podoba tylko ,,symboliczna oplata za pobyt,,

Pełna wersja