Gość: ciekawy
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
14.08.14, 14:23
Było mi przykro i wstyd, kiedy w lipcu 2012 roku podróżnik i ekolog Dominik Dobrowolski, spływający kajakiem wzdłuż Wisły, skrytykował Tarnobrzeg w mediach i stwierdził, że nad Wisłą jest tu po prostu brzydko. Od tamtej pory nie zmieniło się nic, choć samorząd chwali się realizacją projektu Tarnobrzeska Dolina Wisły. Tyle że nic z niego nie wynika ani dla Wisły, ani dla terenów nadwiślańskich, a i dla zwykłego mieszkańca czy turysty też niewiele. Zresztą władze miasta z panem Dominikiem spotkać się nie chciały, bo po co im jakiś podróżnik, w dodatku ekolog. Ten skierował do tarnobrzeskich samorządowców takie przesłanie: „Chciałbym im powiedzieć, żeby pokochali Wisłę i przy niej przycupnęli, a nie przykucnęli, bo jak się kuca, to wiadomo, co się robi”.
Rzeczywiście, nasze miasto jest słabo zintegrowane z rzeką i zupełnie nie wykorzystuje możliwości, jakie niesie ze sobą taka lokalizacja. Nadwiślańskie tereny warto wysprzątać, zagospodarować i udostępnić mieszkańcom oraz przyjezdnym.
• Na co dzień mieszkańcy pobliskich osiedli chętnie skorzystaliby z placu zabaw, boisk, parku linowego, siłowni, stolików szachowych czy karcianych, ławeczek ustawionych tak, żeby o każdej porze dnia można było znaleźć i słońce, i cień - i temu podobnej infrastruktury. Trzeba też stworzyć im możliwość zakupienia napojów, lodów czy czegoś do zjedzenia; w takim punkcie gastronomicznym ktoś z kolei stworzy sobie miejsce pracy.
• Nad brzegami Wisły należy organizować ciekawe wystawy czy plenery artystyczne, ale też zabawy „pod chmurką” – raz festyn, innym razem dyskotekę.
• W sezonie mógłby kursować wycieczkowy statek pasażerski czy tramwaj wodny, przy brzegu można by przycumować barkę zaadaptowaną na kawiarnię.
• Bardzo dobrze by było, gdyby wałem można przejechać lub przebiec trasę od Baranowa przez Tarnobrzeg aż do Sandomierza – we współpracy z sąsiadami można pokusić się o dostosowanie nawierzchni do takich rekreacyjno – sportowych celów. To tamtędy biegał Alfred Freyer i przez wiele lat tamtędy prowadziła trasa Biegu Nadwiślańskiego im. A. Freyera (teraz maratończycy biegną wzdłuż Wisłostrady).
• Warto zadbać też o propagowanie proekologicznych postaw i założyć na tym terenie ścieżkę edukacyjną. Znam takie osoby w Tarnobrzegu, których pasją jest przyroda i ekologia, jestem pewien, że nie odmówiłyby współpracy przy takim projekcie.
• Tak zagospodarowany teren powinien być dobrze oświetlony i monitorowany, a przede wszystkim wyposażony w dużą liczbę koszy na śmieci oraz toalety.
Tych przedsięwzięć nie da się zrealizować natychmiast, ale po czterech latach kadencji efekty muszą być widoczne!
Grzegorz Kiełb