Dodaj do ulubionych

Kilka porad dla Ateistycznych Dewotek

03.04.15, 00:30
jak prawdziwie i zgodnie ze swoimi zasadami przeżyć tak trudny dla nich okres Świąt Wielkanocnych.

Musisz zniszczyć w domu wszystko, co nawet luźno kojarzy się z jakimikolwiek religijnymi przedmiotami. Tak więc kolejno zniszcz:
Wszelkie krzyże i krzyżyki.
Ładnie oprawione książki (przypominają Biblię!).
Obrazy z postaciami z brodą i w jednolitych szatach (przypominają / są świętymi).
Judasza w drzwiach.
Posążki Wesołego – albo i Smutnego – Buddy. Nawet jeśli masz kolekcję, nie możesz ich sprzedać.
Czarne suknie (przypominają sutannę).
Świeczniki (Menora!).
Wszelkie złote puchary i talerze – choćby były ze szczerego złota!
Zwoje zapisane po hebrajsku (jeśli ktoś w ogóle trzyma je w domu).
Butelki czerwonego wina – nawet ponad stuletnie i bardzo drogie! Nie wolno ich wypić – trzeba je wylać, a butelki stłuc w imię prawdziwego ateizmu.
Wszelaki chleb i wafle! Możesz jeść tylko bułki, choć w sumie nie – zbyt przypominają prawosławny opłatek. Musisz obejść się ryżem, kuskusem, prosem i kukurydzą. Chociaż nie – kukurydza też odpada, za bardzo kojarzy się z wierzeniami Majów. Zero popcornu w kinie. A ryż to przecież japońskie shinto. Będą problemy z jedzeniem. A może by tak... ser pleśniowy – to jest jedzenie prawdziwego ateisty! Chociaż... Na serze pleśniowym zwykle jest napisane, że jest produkowany według receptury dominikanów. Houston... mamy problem.

Nie wolno ci się biczować ani przypalać, bo wtedy będziesz średniowiecznym, zacofanym katolikiem i będziesz musiał ukarać się za to.
Nigdy nie wolno ci powiedzieć do kogoś: "Wierzę w ciebie".
Zero włóczni i bębnów – skojarzenie z wierzeniami afrykańskimi. Prawdziwy ateista nie może być perkusistą.
Żadnych fajek! Indianie też mają religie (fajka pokoju).
Narkotyki też zakazane – a myślisz, że Indianie co palą w tych fajkach – papier?!
Wszelkie złocone szafki i kredensy – zbyt przypominają prezbiteria.
Zakazane jest słuchanie gospel – baptyści.
Zakazane jest także mieszkanie w pobliżu jakichkolwiek świątyń – to może być trudne, więc mogą pozostać pustynie, bieguny i Korea Północna.
Jeśli nie stać cię na nowe mieszkanie – wysadź świątynię – na pewno stać cię na materiały wybuchowe.
Jakkolwiek – jeśli pozostały ci jeszcze w domu jakieś przedmioty to zatrzymaj je. Jeśli ktoś będzie się pytał, gdzie się podziały twoje rzeczy – odpowiedz, że straciłeś je przez religię.
Obserwuj wątek
    • genia50 Re: Kilka porad dla Ateistycznych Dewotek 03.04.15, 00:40
      Ja mam dla Ciebie tylko 1porade: udaj sie do lekarza.
    • wislocki12 Katolicki dewot 03.04.15, 01:24
      Mam wrażenie, niestety, że po raz kolejny powtarzasz się, kopiując ową Nonsensopedię. Ile razy można powtarzać ten sam kretyński chwyt?
      Zastanów się zatem, dlaczego, np. mam zniszczyć czarne suknie. Przecież sukni w żadnym zresztą kolorze, nie używam, ponieważ wolę spodnie.
      A kto używa owych czarnych sukni, to zapewne nie masz żadnych wątpliwości... ;-))
    • wislocki12 Religijny przedmiot? 03.04.15, 01:44
      "Musisz zniszczyć w domu wszystko, co nawet luźno kojarzy się z jakimikolwiek religijnymi przedmiotami. Tak więc kolejno zniszcz: Wszelkie krzyże i krzyżyki."
      Czy mam zatem rozumieć, że krzyż to religijny przedmiot? Tylko co na to Rzymianie? Pewnie im to nawet do głowy nie przyszło... ;-))
    • wislocki12 Kilka porad dla Ateistycznych Dewotek 03.04.15, 01:49
      "Musisz zniszczyć w domu wszystko, co nawet luźno kojarzy się z jakimikolwiek religijnymi przedmiotami. Tak więc kolejno zniszcz:
      (...)
      Ładnie oprawione książki (przypominają Biblię!)."
      No tak, każda ładnie oprawiona książka przypomina Biblię. Chyba rzadko bywasz w księgarniach, niestety! ;-))
    • wislocki12 Porady dla dewotów 03.04.15, 01:55
      "Musisz zniszczyć w domu wszystko, co nawet luźno kojarzy się z jakimikolwiek religijnymi przedmiotami. Tak więc kolejno zniszcz:
      (...)
      Obrazy z postaciami z brodą i w jednolitych szatach (przypominają / są świętymi)."
      A JP2 nie miał brody, ale szatę jednolitą miał i owszem...
    • edekzgredek99 Re: Kilka porad dla Ateistycznych Dewotek 03.04.15, 07:28
      Lechowski ty jestes powaznie zaburzony. Radze udac sie do lekarza zanim cos wysadzisz albo podpalisz. Cos albo kogos. Bo do tego zmierzasz chory fanatyku. A i tak bramy raju sa zamkniete dla takich jak ty
    • ja-tarzan Re: Kilka porad dla Ateistycznych Dewotek 03.04.15, 08:36
      >jak prawdziwie i zgodnie ze swoimi zasadami przeżyć tak trudny dla nich okres Świąt Wielkanocnych.

      Kabaret na poziomie gimbusa. Lechowski, zmień lekturę.
      Zupełnie nie śmieszne, żałośnie słabe.
      Dorzuć coś o Kuroniu lepiej. ;)
      • palacz67 Re: Kilka porad dla Ateistycznych Dewotek 03.04.15, 08:47
        Witam, przeczytałam dokładnie tekst, który zapodał w Wielki Piątek założyciel wątku. Nie śmieszy mnie to. Nie siej zamętu podczas Triduum Paschalnego. Prawdziwy katolik ma w tym czasie w sercu pokój i zgodę. Pozdrawiam, szczególnie tych, którzy poszukują Boga.
        • ursi51 Re: Kilka porad dla Ateistycznych Dewotek 03.04.15, 10:04
          Tresura różańcowo-jasełkowa nie zostawia miejsca miejsca na refleksję, tym bardziej subtelną.
          • smieszekleszek Re: Kilka porad dla Ateistycznych Dewotek 03.04.15, 10:26
            Ja radzę żeby sobie kupił gruby sznurek. Ha ha, inne lekarstwo nie pomoże.
          • americano2014 Re: Kilka porad dla Ateistycznych Dewotek 03.04.15, 10:28
            Jak wisłocki czy inne forumowe Ateistyczne Dewotki poszujują Boga to ja jestem Indianinem.Wystarczy popatrzeć na ich prymitywne wypowiedzi dotycxzące religii czy KK nawet w wątku rowerowym.Walczą z Bogiem,więc rady jak to robić dobrze,uczynią ich jeszcze lepszymi Ateistycznymi Dewotkami.

            Musisz na każdym kroku dyskredytować wszystkie inne religie, ewentualnie zniżać je do poziomu wierzeń ludów pierwotnych.
            Musisz wyrzec się wszelkich członków rodziny wyznających jakiekolwiek religie.
            Jeżeli masz dziecko wierzące, to musisz je namawiać do porzucenia wiary i wmawiać mu, że boga nie ma. Jeśli nadal będzie plugawym, religijnym katolem lub kimś podobnym, to możesz mu spuścić manto w imię ateizmu.
            Jeśli twoja żona wprowadzi twoje dziecko w jakąś religię (chrzest, obrzezanie itp.) lub pośle na lekcje religii, to porzuć rodzinę. Opowiedz ateistycznemu środowisku o tym, że jest sadystką (zwłaszcza, jeśli obrzeza) i ośmiesz ją.
            Agnostyków traktuj jak idiotów (por. jak zostać dobrym katolikiem) ? to jedyne, co będzie cię łączyć z katolikami, ale i u nich można znaleźć coś pozytywnego. Współczuj agnostykom i pamiętaj, że oni mają szansę być prawdziwymi ateistami, a katolicy nie.
            Musisz mieć w głębokim poważaniu wszystkich ludzi, którzy wyznają jakieś religie ? wyrażaj to zarówno postawą jak i werbalnie.
            Kiedy masz wolne z okazji świąt religijnych (Boże Narodzenie, Wielkanoc) zawsze mów, że to dla ciebie urlop w trakcie roku pracy niemający nic wspólnego z religią.
            Lepiej, żebyś mieszkał w mieście ? wieśniacy są strasznie religijni i chodzą do kościoła co niedzielę.
            Nie wierz w przesądy, to cię zrówna z wierzącymi.
            Nie chodź do rodziny na święta. Najlepiej spędzaj je samotnie, rozpaczając, czemu ateiści są tacy samotni podczas świąt.
            Nie chodź na pogrzeby członków rodziny (nawet matki), jeżeli nie byli ateistami.
            Udawaj, że nie boisz się śmierci.

            • edekzgredek99 Re: Kilka porad dla Ateistycznych Dewotek 03.04.15, 10:49
              Takis glupi ze az dymi. Co na to lekarz? Dal jakies tabletki czy skierowanie do szpitala?
            • wislocki12 Jak być dobrym katolikiem 03.04.15, 11:58
              Nonsensopedia, z której Klechowski zerżnął (oczywiście, bez podania źródła, że o cudzysłowie nie wspomnę) porady dla owych ateistycznych dewotek (sic!) nie zapomina również o dobrych katolikach.

              "Jak być dobrym katolikiem – poradnik.
              Po pierwsze, musisz się urodzić w rodzinie co najmniej od sześciu pokoleń katolickiej, jeśli w linii prostej masz choć jednego heretyka – odpuść sobie – nie będziesz dobrym katolikiem.
              Po drugie, musisz być ochrzczony jako nierozumne niemowlę, abyś był zindoktrynowany od urodzenia. To musi być decyzja odgórna – twoich rodziców. Jeżeli ochrzcisz się jako dorosły, będziesz anabaptystą!!!
              Chyba że dasz księdzu w łapę, żeby na świadectwie chrztu wypisał starszą datę. Nie martw się, to nie zaszkodzi twojej katolickiej duszy, bo ksiądz to osoba święta, a za wspomaganie świętego idzie się do nieba!
              Jeśli twoje rodzeństwo to mniej niż sześcioro ludzi lub – nie daj Boże – jesteś jedynakiem, odpuść sobie. Nie wiedzą, jak to się robi po Bożemu albo nie robią tego wcale (wariaci – przyp. redaktor). Jeżeli więc rodziciele udupili się na cacy, to trudno – nie będziesz dobrym katolikiem.
              Jeśli spełniasz powyższe warunki – przejdź do kolejnych punktów. Jeśli nie – odpuść sobie.
              (...)
              Życie codzienne katolika
              Módl się tak często jak możesz, ale nie przeginaj, bo będziesz baptystą, a to niedobrze.
              Nie możesz tolerować ludzi innego wyznania, innej narodowości, o innych poglądach niż ty.
              Hitler był wzorem do naśladowania. Rób to, co on, a zagwarantujesz sobie miejsce w niebiosach.
              W domu musisz mieć co najmniej 3 egzemplarze Biblii, w tym jedną wysadzaną złotem i diamentami. Ale nie możesz jej czytać ani rozumieć (o zgrozo!), bo będziesz Świadkiem Jehowy!!!
              W piątki nie wolno ci jeść mięsa! Nawet gdyby była to jedyna rzecz, jaką masz do zjedzenia. Głoduj.
              Drogi krzyżowe, gorzkie żale etc. – opuścisz – idziesz do piekła. Koniec i kropka.
              Nikt ci nie wybaczy, bo nie wrzuciłeś wtedy stówy do skarbony! Jesteś heretykiem!
              Wszczep sobie różaniec w dłoń – nie zgubisz go, a będziesz ukazywał swoją wiarę pośród heretyków i bluźnierców!
              Każdy grzech zapisuj w specjalnie do tego przygotowanym notatniku (do nabycia w lepszych parafiach). Nie przegap żadnego grzechu.
              Spowiedź to podstawa, zawsze co najmniej raz w miesiącu musisz doń się wybrać, a gdy już będzie ci wybaczone, to przelicznik jest prosty. Każdą minutę spędzoną w konfesjonale pomnóż razy 4, dodaj do tego kwadrat liczby zdrowasiek i otrzymasz tacową."

              Ciąg dalszy na stronie:
              nonsensopedia.wikia.com/wiki/Poradnik:Jak_by%C4%87_dobrym_katolikiem
              • americano2014 Re: Jak być dobrym katolikiem 03.04.15, 12:17
                Jak zwykle wisłocki jesteś wtórny o odtwórczy.Pomijam fakt,że jest to cieniutkie i głupie,jak wasza wiara,ze Boga nie ma.
                • americano2014 Re: Jak być dobrym katolikiem 03.04.15, 12:18
                  ... i jeszccze pare porad dla Ciebie i Twoich byłych kumpli z IV Wydz.SB

                  Krzew ateizm zawsze i wszędzie. Przy każdej okazji. Mów, że ateizm jest ?czoko?.
                  Zapisz się na co najmniej piętnaście forów internetowych dotyczących ateizmu i mów tam, że ateizm jest wporzo, a religie są głupie. To samo rób na forach religijnych. Ubaw po pachy i ban w dziesięć minut gwarantowane.
                  Każdą rozmowę sprowadzaj na temat ateizmu ? wyjaśniaj, czemu bóg/bogowie nie istnieją ? przedstawiając całą masę argumentów niebędących do podważenia. Ewentualnie mów: Boga nie ma, więc nie ma się nad czym zastanawiać albo To nie ja muszę tu cokolwiek tłumaczyć, tylko ty.
                  Gdy wierzący odpowie, że religia to kwestia wiary ? odpowiedz, że jest zindoktrynowanym frajerem.
                  Gdy wierzący wyprosi cię z domu, powiedz mu, że twoja stopa nie ma zamiaru stanąć w tym plugawym religijnym domu. Możesz też mu spalić ten dom, aczkolwiek przypomina to muzułmanina i możesz wyjdziesz na fanatyka.
                  Ostatnich trzech punktów nie stosuj wobec przyjaciół-milionerów będących religijnymi. Jako ateista musisz być egoistą i oportunistą. Musisz myśleć o sobie, a przyjaźń milionera zawsze może się przydać. To jedyna dopuszczalna sytuacja, aby udawać wierzącego.
                  • wislocki12 Jak walczyć z herezją 03.04.15, 12:37
                    W rewanżu kilka porad pomocnych w zwalczaniu "ateistycznych dewotek", co by nie miał znaczyć. ;-))

                    "Walka z herezją
                    Walka z herezją jest podstawą życia katolika.
                    Oglądaj tylko telewizje stricte katolickie, słuchaj stricte katolickiego radia i czytaj stricte katolickie gazety, które w przeciwieństwie do innych stacji nie szerzą herezji i bluźnierstw. Głosuj też tylko na stricte katolickie partie polityczne, które w przeciwieństwie do innych nie chcą propagować herezji! Popieraj klerofaszystów i skrajną prawicę!
                    Myślisz, że wszystko, co dobre, to zasługa Boga, a wszystko, co złe, to zasługa Szatana? Tak mówią tylko heretycy, luteranie i koty! Wszystko, co złe, to wina Żydów, masonów, komunistów, satanistów, homoseksualistów, ateistów, antyfaszystów i liberałów, a Kościół jako jedyna, właściwa instytucja walczy z tymi2!!!
                    Pamiętaj, że każdy protestant, baptysta czy mormon to heretyk, a każdy prawosławny to schizmatyk! Nie myl pojęć! Heretyków się pali na stosie po torturach, a schizmatycy mają szansę na nawrócenie!
                    Pamiętaj, że każdy ateista to bluźnierca i heretyk jednocześnie! Takich się pali od razu!
                    Pamiętaj, że każdy deista to też bluźnierca i heretyk. Mniejszego stopnia, ale też się ich pali od razu.
                    Pamiętaj, że każdy agnostyk to po prostu idiota. On nie wie, więc ciężko go winić... Tak czy inaczej święty ogień go oczyści, a Bóg rozpozna czy to swój, czy nie swój.
                    Każdy chrześcijański komunista to też bluźnierca i heretyk. Aż żal o nich wspominać!
                    Zabijaj każdego satanistę na swojej drodze – to nie będzie złamanie dekalogu, ale przybliżenie zbawienia!
                    Wplataj słowa z Biblii we wszystko, co mówisz. Albo nie, tak robią tylko protestanci...
                    Kłóć się do końca o to, że Bóg istnieje i jest katolikiem!
                    Kłótnię kończ świętym ogniem, spalając twoich przeciwników, którzy są oczywiście heretykami.
                    Nikt się nie spodziewa hiszpańskiej inkwizycji! Nie zasypiaj na mszy!
                    Pamiętaj, że ateizm nie istnieje – to tylko herezja!
                    Na dżihad odpowiadaj krucjatą!
                    Na zamach bombowy odpowiadaj świętym ogniem (napalm może być)!!!"

                    Źródło:
                    Nonsensopedia, link jak w poprzednim moim wpisie.
                  • exbenek Re: Jak być dobrym katolikiem 03.04.15, 12:42
                    czy was Bozia opuściła ? po co odpowiadacie na wpisy troglodyty ? te jego "perełki" sa naprawde same w sobie śmieszne - trochę dystansu - bo np " Zapisz się na co najmniej piętnaście forów internetowych dotyczących ateizmu i mów tam, że ateizm jest wporzo, a religie są głupie. To samo rób na forach religijnych. Ubaw po pachy i ban w dziesięć minut gwarantowane...." czyż to nie jest "perełka" ? przecie to do niego pasuje jak ulał .....no ale w cytatach było o "ateistach" - a on jest wojujący WASP - bez ASP
    • genia50 Re: Kilka porad dla Ateistycznych Dewotek 03.04.15, 13:29
      Przesledzilam fragmenty niektorych watkow z udzialem lechowskego51 i zauwazylam,ze nie da sie z nim dyskutowac.Nie przyjmuje do wiadomosci niczego ,czego sam nie zapoda.Nawet faktow historycznych,ani zadnych innych informacji nie bierze pod uwage.Teraz wiem dlaczego duzo odpowiedzi lechowskiemu jest bardzo krotkich,bo po prostu szkoda czasu,gdyz rozmowa z nim,to jak rzucanie grochem o sciane.
      • ursi51 Re: Kilka porad dla Ateistycznych Dewotek 03.04.15, 14:33
        W dotychczasowej historii ludzkości, żaden bóg nie przeżył utraty wiernych, a atak Lechowskiego na niewierzących , nie powstrzyma procesu laicyzacji . Coraz bardziej wszechstronny, racjonalny i krytyczny ogląd rzeczywistości, cechujący człowieka XXI wieku powoduje, że bajki religijne przestają przemawiać do coraz większej rzeszy ludzi. Lechowski, wyluzuj i przekaż bliźnim znak pokoju. Twój bóg lada moment zmartwychwstanie, a umarł za Twoje grzechy. Nie grzesz więc nienawiścią.
        • americano2014 Re: Kilka porad dla Ateistycznych Dewotek 03.04.15, 15:47
          Mylisz Prawdę z Nienawiścią.To wy ateiści wszelkimi sposobami,często chamskimi i prostackimi,włazicie w nasze życie religijne i w nasz świat wartości.To wy Ateistyczne Dewotki znaliżiście sobie tutaj miejsce na upowszechnianie swojej religii bez Boga.ja do tego mam swoje świątynie i nie zamierzam was ewangelizować poprzez forum
          • peres3 Re: Kilka porad dla bigotów i Dewotek 03.04.15, 17:02
            Lechowski vel americano-pacano :
            Radna PiS: Moja córka broniła majestatu Pana Boga i oto artykuł instruktażowy
            trojmiasto.gazeta.pl/trojmiasto/1,35636,17692780,Radna_PiS__Moja_corka_bronila_majestatu_Pana_Boga.html
            coraz mniej miejsca zostaje dla ateistów , bo nawiedzeni zawładnąć chcą wszystko co jest nie po ich myśli ?
            • edekzgredek99 Re: Kilka porad dla bigotów i Dewotek 03.04.15, 18:58
              Nie gadaj z tym jelopem. To zakuty leb i nic do niego nie dotrze.
              • peres3 Re: Kilka porad dla bigotów i Dewotek 03.04.15, 19:42
                OK! edek(nie)zgredek ,wesołego alleluja i do przodu (---)
          • wislocki12 My jesteśmy za demokracją.... 03.04.15, 20:00
            Piszesz:
            "To wy ateiści wszelkimi sposobami,często chamskimi i prostackimi,włazicie w nasze życie religijne i w nasz świat wartości."
            Prezerwatywa, jak podejrzewam, również jest naruszaniem twojego życia religijnego, że o świecie wartości nie wspomnę. Analogicznie zresztą antykoncepcja na życzenie, aborcja na życzenie, gender, in vitro na życzenie czy eutanazja na życzenie. Nie przypominam sobie jednak, abym kiedykolwiek namawiał Cię, że nie powiem zmuszał, do ich stosowania. ;-))
            A może to właśnie Wy usiłujecie narzucić innym świat swoich wartości. :-((
            No tak, "My jesteśmy za demokracją, ale oni nie chcą nas słuchać... ;-))
          • ursi51 Re: Kilka porad dla Ateistycznych Dewotek 03.04.15, 20:53
            Póki co, żyjemy w kraju w którym ludzie niewierzący w paranormalne i irracjonalne mity religijne, bronią się, a nie wojują. Ba, ateiści nawet nie chcą z nikim i niczym wojować, tylko chcą w spokoju żyć z własnym rozumem i sumieniem, a nie pod dyktat kościoła i jego gorliwych wyznawców. Ty, Lechowski, nie chcesz, albo nie umiesz dostrzec, że to właśnie religianci nie mają umiaru w szerzeniu swojej religijnej ideologii. Wepchaliście się do przedszkoli i szkół, by tresować umysły dzieci i zarażać je swoją wiarą, która z Prawdą mija się w przestrzeni życia. Nie widzisz dysproporcji?
            • smieszekleszek Re: Kilka porad dla Ateistycznych Dewotek 03.04.15, 22:35
              Szkoda słów,przestańcie karmić trolla.
          • ja-tarzan Re: Kilka porad dla Ateistycznych Dewotek 07.04.15, 08:13
            >>Mylisz Prawdę z Nienawiścią.

            ty tego nie mylisz, gdy obrażasz nazywasz to prawdą ... a nie godzącym w fundament wiary złamaniem przykazania miłości bliźniego ;)
    • wislocki12 Głosuj na Dudę 03.04.15, 20:04
      Głosuj na Dudę, a Americano, że o Lechowskim i Rzeszowskim nie wspomnę, sam do Ciebie przyjdzie... :-((
      • genia50 Re: Głosuj na Dudę 03.04.15, 20:28
        Balabym sie ,ze w sprzyjajacym klimacie pewne osoby slowne nawracanie moglyby zamienic na silowe.
    • wislocki12 Jak przeżyłeś Wielkanoc? 07.04.15, 01:06
      Czy aby nie zniechęca Cię dość średnie wsparcie forumowiczów w sprawie porad dla "ateistycznych dewotek" w obliczu Świąt Wielkanocnych? ;-))
      PS. Jak sam przeżyłeś owe Święta?
      • ursi51 Re: Jak przeżyłeś Wielkanoc? 16.04.15, 10:23
        o Ze wszystkich plag, jakie nawiedzają ludzkość, tyrania kleru jest najgorsza. (Daniel Defoe)

        o W demokracji żadna religia nie powinna obowiązywać jako prawo. (John Irving)

        o W większości religii kapłana uważa się za ważniejszego od boga. (Nicolae Iorga)

        o Wiara jest złem dlatego, że nie wymaga uzasadnienia i nie toleruje sprzeciwu. (Richard Dawkins)

        o Nie ufam ludziom, którzy wiedzą, czego chce Bóg, bo dziwnym trafem zawsze pokrywa się to z tym, czego oni sami chcą. (Susan B. Anthony)

        o Nie znam większego grzechu niż uciskanie słabszych w imieniu Boga. (Mahatma Gandhi) Tam, gdzie zaczyna się ideologia, religijny fanatyzm, tam się kończy człowiek. (Katarzyna Groniec)

        o Religia jest dla ludzi bez rozumu. (Józef Piłsudski)

        o Religia jest obrazą ludzkiej godności. (Steven Weinberg)

        o Religia nigdy nie zreformuje ludzkości, ponieważ sama jest zniewoleniem. (Robert Green Ingersoll)

        o Religii chrześcijańskiej nie tylko od pierwszej chwili towarzyszyły cuda, ale i dzisiaj trzeba cudu, żeby ktokolwiek rozsądny w nią wierzył. (David Hume)

        o Rozliczne wyznania stają się dopiero wówczas szkodliwe, gdy jedno z nich rości sobie prawo prześladowania i uciskania innych. (Paul Henry Thiry d?Holbach)

        o Rzeczą prawie niemożliwą jest bycie dobrym chrześcijaninem. (Eugen Drewermann)

        o Najniżej upadło społeczeństwo, które w milczeniu wysłuchuje, jak jawni dranie prawią mu kazania o moralności. (Marie von Ebner-Eschenbach)

        o Latarnie morskie są znacznie pożyteczniejsze od kościołów. (Abraham Lincoln)

        o Najtańszym podziękowaniem jest B ó g z a p ł a ć. (Adolf Jończyk)

        o Największe zagrożenia dla Polski to nacjonalizm i klerykalizm. (Jerzy Giedroyc)

        o Chrześcijaństwo to wynalazek szatana. (S?ren Kierkegaard)

        o Klerykalizacja pogłębia się nie z powodu religijności Polaków, ale z powodu strachu. (Olga Lipińska)

        o Kontakt nie jest możliwy wszędzie tam, gdzie zdrowy rozum zaślepia fanatyczna ideologia. (Manuela Gretkowska)

        o Kościelna filantropia ma prawie zawsze źródło w dotacjach państwowych i zwolnieniach podatkowych. (Maria Szyszkowska)

        o Kościół to najbogatsza firma na świecie, choć handluje towarem, którego nikt nigdy nie widział. (Bohumil Hrabal)

        o Księża i prałaci, wy oczekujecie zbawienia tylko od złota. (Adam Mickiewicz)

        o Katolicyzm polski jest religią najbardziej pieniężną. (Jerzy Urban)

        o Każda religia trwa tylko dwa tysiące lat. (George Byron)

        o Gdyby Bóg istotnie liczył się dla swych kapłanów wielokroć więcej od wartości doczesnych, nie zabiegaliby o nie aż tak łapczywie. (Friedrich Wilhelm Nietzsche)

        o Historia Polski zaczęła się od Mieszka i skończy się na mieszku ? tylko pustym. (Joachim Mielke)

        o Ile korzyści przyniosła nam i naszym ludziom bajeczka o Chrystusie, wiadomo. (Leon X)

        o Dzisiaj ci, którzy idą na kolanach, szybciej docierają do celu. (Tadeusz Józef Maryniak)

        o Jednemu bogowie dają zdolności, drugiemu szczęście. (Lion Feuchtwanger)

        o Jedynym usprawiedliwieniem Boga jest to, że nie istnieje. (Stendhal)

        o Naród powinien być panem własnego losu i jego prawa powinny być nadrzędne wobec praw Kościoła. Żadna religia nie może im przeczyć, odwołując się do prawa boskiego; przeciwnie każda religia powinna być posłuszna prawom ustanowionym przez naród. (Tadeusz Kościuszko)
        • franekkochanek Re: Jak przeżyłeś Wielkanoc? 16.04.15, 11:10
          o Zgrozo,mądry mądroscia innych?
      • edekzgredek99 Re: Jak przeżyłeś Wielkanoc? 16.04.15, 11:13
        Nie wiesz jak Lechowski przeżył Wielkanoc. Na zmywaku przecież.
        • genia50 Re: Jak przeżyłeś Wielkanoc? 16.04.15, 13:10
          Moze sie cieszy,ze w ogole przezyl,w swieta jest tyle do zmywania.
          • americano2014 Re: Jak przeżyłeś Wielkanoc? 16.04.15, 20:06
            Jak widzę Ateistyczne Dewotki dalej nie rozwinęły skrzydeł,więc jeszcze kilka porad...

            Krzew ateizm zawsze i wszędzie. Przy każdej okazji. Mów, że ateizm jest ?czoko?.
            Zapisz się na co najmniej piętnaście forów internetowych dotyczących ateizmu i mów tam, że ateizm jest wporzo, a religie są głupie. To samo rób na forach religijnych. Ubaw po pachy i ban w dziesięć minut gwarantowane.
            Każdą rozmowę sprowadzaj na temat ateizmu ? wyjaśniaj, czemu bóg/bogowie nie istnieją ? przedstawiając całą masę argumentów niebędących do podważenia. Ewentualnie mów: Boga nie ma, więc nie ma się nad czym zastanawiać albo To nie ja muszę tu cokolwiek tłumaczyć, tylko ty.
            Gdy wierzący odpowie, że religia to kwestia wiary ? odpowiedz, że jest zindoktrynowanym frajerem.
            Gdy wierzący wyprosi cię z domu, powiedz mu, że twoja stopa nie ma zamiaru stanąć w tym plugawym religijnym domu. Możesz też mu spalić ten dom, aczkolwiek przypomina to muzułmanina i możesz wyjdziesz na fanatyka.
            Ostatnich trzech punktów nie stosuj wobec przyjaciół-milionerów będących religijnymi. Jako ateista musisz być egoistą i oportunistą. Musisz myśleć o sobie, a przyjaźń milionera zawsze może się przydać. To jedyna dopuszczalna sytuacja, aby udawać wierzącego.
            • edekzgredek99 Re: Jak przeżyłeś Wielkanoc? 16.04.15, 20:09
              Lepiej mi powiedz pierdoło saska dlaczego Jarek i Antek jeszcze w pierdlu nie gniją.
            • wislocki12 "Kardynał też nie żywi się energią słoneczną" 16.04.15, 20:23
              Może i nie rozwinęły skrzydeł, ale znalazły za to pożyteczne porady dla katolików z zakresu finansów:
              "Pieniądze
              Pamiętaj, że chodzenie do kościoła w niedzielę nie wystarcza Bogu, phi... co tam Bogu... Nie wystarczy księdzu! Ksiądz chce, abyś w niedziele wrzucał na tacę, a w pozostałe dni do skarbony. Przecież, to ofiara dla Boga, będzie On Ci przez to błogosławił, także w pracy.
              Pamiętaj, że nie możesz się opędzić paroma groszami. Musisz wrzucać pieniążki papierowe, a dziesiątki tylko z rzadka. Preferowane są dwusetki.
              Jeśli nie masz wystarczająco pieniędzy, to dlatego, że Bóg wiedział, że nie będziesz dawał dwusetek i odebrał sobie zawczasu.
              Gdy ksiądz chodzi po kolędzie, przygotuj co najmniej czterocyfrową kwotę, inaczej pochłonie cię piekielny ogień skąpstwa.
              Biskup nie wyżywi się sam. Raz w miesiącu powinieneś mu coś wysłać.
              Kardynał też nie żywi się energią słoneczną.
              Watykan też biednieje, a papież chciałby nowy diamentowy żyrandol zamiast starego szmaragdowego. Wyślij mu trochę pieniędzy, najlepiej pięciocyfrową sumę.
              Jeśli uważasz, że to nie fair i nie spełniasz powyższych warunków – odpuść sobie, nie jesteś i nie będziesz dobrym katolikiem." ;-))
              • peres3 Re: "Kardynał uczciwy czyli bied..) 16.04.15, 21:10
                tu jest przykład POLSKIEGO patriotyzmu (PiS-u) i wiary w Boga rodem z Watykanu :
                wyborcza.pl/1,75478,17754775.html#MTstream
              • americano2014 Re: "Kardynał też nie żywi się energią słoneczną" 16.04.15, 23:20
                Marne ...jak i wasza wiara,że nie ma Boga
                • wislocki12 Prawdziwe nasze bogactwo... 16.04.15, 23:29
                  No tak, bo prawdziwe nasze bogactwo to abp Paetz, abp Wesołowski, ks. Gil, że o ks. Michale M. z Tylawy, protegowanym abp. Michalika nie wspomnę! :-((
                • edekzgredek99 Re: "Kardynał też nie żywi się energią słoneczną" 17.04.15, 09:27
                  Skoro lechowski jesteś tak bardzo wierzący to zakładam, że wierzysz w niebo i piekło. Pewnie masz świadomość, że ty to się jednak w ogniu piekielnym usmażysz, bo ty z gruntu jesteś złym człowiekiem, zapiekłym w nienawiści i nietolerancji.
                  • e-zyleta Re: "Kardynał też nie żywi się energią słoneczną" 17.04.15, 10:55
                    Tam pedałujących nie puszczają, jedynie do naszego uwielbianego kościo-a.
    • genia50 Re: Kilka porad dla Ateistycznych Dewotek 16.04.15, 23:29
      Teraz demonstrujesz swoja wiare,bo tak jest korzystniej ,wrecz modnie.Ciekawe ,czy tez bys tak sie obnosil z poboznoscia,gdybys dla wiary musial pozbyc sie dobr doczesnych i zyc b.biednie.
      • americano2014 Re: Kilka porad dla Ateistycznych Dewotek 17.04.15, 15:22
        Gienia!.Wiekszego kretyństwa dawno nie słyszałem.pomyliłaś katolicyzm a buddyzmem.Dzięki chrześcijaństwu zbudowano najpotężniejszą i najbardziej rozwinieta cywilizację łacińską/zachodnią/,bo nasz religia-co boskie Bogu a cesarskie cesarzowi.Polecam "O wielości cywilizacji" prof.Konecznego albo "zderzenie cywilizacji prof.HuntightonaZamiast czytać idiotyzmy w Faktach i Mitach czy Racjonaliście,poczytaj te dzieła a może przestaniem pluć jadem nienawiści do katolików i jak małpa podcinać gałąź na której siedzisz.
        • wislocki12 Jak to się nazywa? Obłuda! 22.04.15, 00:08
          No tak, "nasz religia-co boskie Bogu a cesarskie cesarzowi." Szczególnie w "Radio Maryja", że o "TV Trwam" i "Naszym Dzienniku" nie wspomnę! ;-))
          No tak, kliniczna, bezczelna obłuda, jak cały katolicyzm, który reprezentujesz na tym forum! :-((
          • ja-tarzan Re: Jak to się nazywa? Obłuda! 22.04.15, 07:28
            >>No tak, kliniczna, bezczelna obłuda, jak cały katolicyzm, który reprezentujesz na tym forum! :-((

            On reprezentuje katolicyzm,ale w wersji customized.
        • edekzgredek99 Re: Kilka porad dla Ateistycznych Dewotek 22.04.15, 18:54
          Jadem nienawiści to plujesz ty.
    • genia50 Re: Kilka porad dla Ateistycznych Dewotek 17.04.15, 15:50
      "Predzej wielblad przejdzie przez ucho igielne ,niz bogaty wejdzie do Krolestwa Niebieskiego",sluby ubostwa i czystosci dla wyswiecanych ksiezy i zakonnikow,obzarstwo i pijanstwo jako 1 z grzechow glownych,rozdanie majatku biednym i pojscie za Jezusem,badzcie jako te ptaki niebieskie,oraz wiele innych slyszalam na religii i w kosciele katolickim.Moze i Budda tez tak nauczal,ale niestety,nie znam jego nauk.Poza tym nie bede ci juz nic tlumaczyc,bo i tak nie zrozumiesz,a ja nie nadaje sie do pracy z trudnym uczniem.
      • e-zyleta Re: Kilka porad dla Ateistycznych Dewotek 21.04.15, 23:34
        Oto taki jest nasz kościoł<polska.newsweek.pl/krzysztof-madel-zmuszony-zamknac-konta-na-facebooku-i-twitterze-nakaz-prowincjala,artykuly,361514,1.html
        • wislocki12 Chocholi taniec 22.04.15, 00:48
          Jeszcze jeden Hozer dzisiaj! ;-))
          • ursi51 Re: Chocholi taniec 22.04.15, 11:41
            Jeśli Bóg faktycznie by istniał i stworzył ten okrutny i tak niesprawiedliwy świat, to nie jest godzien naszych hołdów.
    • americano2014 Re: Kilka porad dla Ateistycznych Dewotek 22.04.15, 19:17
      Musisz zrezygnować ze wszystkich kumpli, którzy nie są ateistami (ew. agnostykami) i nie dali się przekonać do porzucenia wiary.
      Zacznij szukać kumpli wśród ateistów. Prawdziwych.
      Będziesz się mógł z nimi kłócić o to, kto jest bardziej pewny, że bóg nie istnieje.
      Po takiej kłótni będziesz musiał znaleźć nowego kumpla. Poszukaj jakiegoś emo ? wesprzyj go tym, że to nie bóg go porzucił i dlatego jest nieszczęśliwy, ale że to wyłącznie jego wina.
      Gdy emo się zabije ? poszukaj jakiegoś satanisty.
      Co prawda satanizm uznawany jest za religię, ale mają w dupie Kościół katolicki, więc ujdą w tłoku.
      Kiedy ci się wymsknie, że nie wierzysz w Boga, a więc i w Szatana ? uciekaj najszybciej, jak potrafisz. Zanim zostaniesz zgwałcony zbiorowo i spalony podczas jakiegoś rytuału.
      Jeśli dalej nie masz kumpli ? poszukaj jakiegoś prawnika. To ostatnia deska ratunku. Prawnicy są pozbawieni moralności, więc się nadadzą.
      • genia50 Re: Kilka porad dla Ateistycznych Dewotek 22.04.15, 19:32
        Zapomniales dodac:poddaj sie egzorcyzmom,bo juz nawet male dzieci sa z tym zaznajamiane na lekcjach religii,szkoda ,ze jestes juz posuniety w latach to nie zobaczysz skutkow psychicznych takiego oddzialywania na dzieci.Ja bardziej boje sie nadgorliwych wyznawcow,Ojciec bardzo wierzacy,szafarz nawet, spalil swoja rodzine,,,rodzenstwo zabilo matke ,bo byla zbyt malo wierzaca,Muzulmanie tez zabijaja niewiernych w imie wiary,nie chce mi sie juz podawac przykladow,bo to na nic ,szkoda tylko mojego czasu.Dziwnym trafem ci nadgorliwcy,bojac sie piekla robia je juz na ziemi.
      • edekzgredek99 Re: Kilka porad dla Ateistycznych Dewotek 22.04.15, 19:42
        Podobno z idiotami nie gadasz, ale sam produkujesz takie idiotyczne teksty, że głowa boli. Jesteś wierzący? No i OK. Twoja sprawa ale o niewierzących niech cie doopa nie boli. Bo to nie twoja sprawa. A jak masz z tym problem to zalecam wizytę u specjalisty. Teraz takie fobie i urojenia się leczy. A jeśli nie wierzysz w farmakologię do polecam seans u egzorcysty.
      • genia50 Re: Kilka porad dla Ateistycznych Dewotek 22.04.15, 19:53
        Nie wiem czy przypadkiem A,Duda nie jest prawnikiem,a to co wypisales o prawnikach nie jest pochlebne.(w ostatnim wpisie)
      • wislocki12 "Jak z koziej dupy", że zacytuję... 22.04.15, 20:23
        W rewanżu, niejako, kilka porad dla katolików aspirujących do rangi prawdziwych katolików:
        "Atencja wobec władz kościelnych
        Tego masz słuchać
        Kochaj Boga swego bardziej niż Allaha cudzego.
        Kochaj papieża swego bardziej niż Boga swego.
        Kochaj kardynała swego bardziej niż papieża swego.
        Kochaj biskupa swego bardziej niż kardynała swego.
        Kochaj biskupa swego bardziej niż cudzego.
        Kochaj księdza swego bardziej niż wyżej wymienionych razem wziętych.
        Ksiądz z lokalnej parafii jest twoim jedynym autorytetem w sprawach religii. On zawsze wie lepiej, co miała na myśli wyższa instancja. Słowo księdza – świętym słowem.
        Pamiętaj, że ksiądz jest kimś wyższym niż ktokolwiek inny na tej ziemi. W związku z tym księża nie załatwiają potrzeb fizjologicznych.
        Pamiętaj, aby twój ksiądz/biskup/kardynał/papież nie musieli klepać biedy. Jeśli nie wiesz, o co chodzi, wróć do punktu związanego z pieniędzmi.
        Ksiądz ma zawsze rację. Ksiądz tak mówi!
        Księża nie molestują dzieci. Nie są homoseksualistami. Nie łamią celibatu. Nigdy!
        Księża to ludzie święci.
        Jeśli nie zgadzasz się z powyższymi warunkami – odpuść sobie. Katolik z ciebie jak z koziej dupy trąba." (Nonsensopedia):
        Amen! ;-))

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka