a.sdf.gh.kl
07.06.19, 23:42
"AleksandraZnam ten problem od marca 2018 roku. Na moim piętrze wynajmują mieszkanie Ukraińcy. Na 38 metrach kwadratowych mieszka od 8 do 12 osób. Ich zachowanie pozostawia wiele do życzenia. Przyjeżdżają bez badań i pracują zakładach związanych z produkcją żywności. Po tygodniu lub dwóch wyjeżdżają i pojawiają się nowi. Hałasują, trzaskają drzwiami i krzyczą na korytarzu. Mam pobudkę o godzinie 5.05, 5.20, 8.15 i 23.30. Prośbę o ciszę nie dają rezultatów. Na złość jeszcze głośniej się zachowują. Przez cały dzień chodzi pralka i wiecznie słychać lecącą wodę w łazience i wc. Na balkonie ciągle palą i piją. Nie można otworzyć okna, bo nieprzyjemne zapachy wlatują do mieszkania. Dziś w banku widziałam jak jeden z nich odbierał pensję za trzy tygodnie, bo wyjeżdża już do domu: 3400,- zł a ja po 23 latach pracy w szkole zarabiam: 2800,- zł. To jest chore!!! W grudniu jeden Ukrainiec miał odrę. Co zrobiła właścicielka (ma ponad 30 mieszkań dla Ukraińców) przeniosła ich na dwa tygodnie do innego mieszkania i otworzyła wszystkie okna. W moim mieście częściej słyszy się język Ukraiński niż polski. Nie ma już sklepu, zakładu pracy ani restauracji, w której by nie pracowali. Czasami myślę, że mieszkam na Ukrainie!!!"
"RzeczpospolitaninJeszcze się nie rozgościli, ale to tylko kwestia czasu. Nie wróżę Polsce spokojnej przyszłości, niestety."