wislocki12
10.07.19, 22:25
"Na co skarżą się pacjenci? – Kromka chleba z przekrojonym na pół pojemnikiem taniego pasztetu, kromka z plastrem wędliny i ogórka czy kawałek chleba z masłem i połówką parówki dla karmiącej matki z cukrzycą, i to w drugą dobę po porodzie – wylicza pani Joanna z Otwocka, która na szpitalne jedzenie skazana była przez kilka dni po urodzeniu syna. – Wkłada się matkom do głowy, by dobrze się odżywiały, a karmi się je w szpitalu codziennie białym chlebem, podaje tłuste wędliny i niewiele warzyw – dodaje pani Alicja z Poznania."
Artykuł opublikowany na stronie: naszdziennik.pl/polska-kraj/210687,dieta-dla-mamy.html