Dodaj do ulubionych

Tam policjantów nie było...

24.10.20, 23:41
"To miał być zwyczajny dzień pracy. Pan Wojciech (60 l.) załadował w piekarni samochód towarem i ruszył rozwieść go po okolicznych sklepach. Kiedy zjawił się pod delikatesami w Jaworniku Polskim na Podkarpaciu nie spodziewał się, że w mroku czai się uzbrojony bandzior. Zwyrodnialec zaskoczył ofiarę i bezlitośnie się nad nią pastwił. W amoku zadawał kijem bejsbolowym ciosy w głowę, aby spowodować jak największe obrażenia. Potem zrabował dostawcze auto i przejechał nim całą Polskę."

www.onet.pl/?utm_source=www.fakt.pl_viasg_fakt&utm_medium=referal&utm_campaign=leo_automatic&srcc=ucs&pid=b2d1aa61-b073-578b-bb5a-7e6d61000c62&sid=f13b499b-dba8-44e4-a9ae-cb9ebb087cc8&utm_v=2
Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka