Dodaj do ulubionych

Jeszcze o rodaku z Plymouth

29.01.21, 20:32
I znowu życie pokazało z jaką bandą idiotów i umysłowych imbecyli trzeba żyć w naszym kraju . "Dyplomata z Plymouth" ( za sarkazm przepraszam ) zmarł na zawał połączony z niewydolnością płucno oskrzelową, co wykazała sekcja zwłok ; nie zagłodzili go , nie pobili , nie spadł im z łóżka . Nic z tych rzeczy które wypisywali tu forumowy cymbał i jego "apologeta" w spódnicy
Obserwuj wątek
    • a.sdf.gh.kl Re: Jeszcze o rodaku z Plymouth 29.01.21, 22:02
      "I znowu życie pokazało z jaką bandą idiotów i umysłowych imbecyli trzeba żyć w naszym kraju"
      Nareszcie dotarło do ciebie kim jesteś i w dodatku cymbał.
      Ciało człowieka to mechanizmy wzajemnie połączone i może trzeba było pomóc człowiekowi w trakcie zawału i niewydolności płucno oskrzelowej, a nie odcinać go od pożywienia skazując na śmierć? Poza tym pomyśl, jeżeli masz jeszcze mózg debilu, co by się stało gdyby napisali, że zmarł z wycieńczenia, bo nie dostał pożywienia? Sprawa przybrała charakter międzynarodowy, tak to nazwę, więc we wpisie z sekcji znalazło się to co chcieli lekarze z UK by rodzina nie występowała o odszkodowanie do sądów. Poza tym to nie znasz tego dziwnego kraju jak UK i społeczeństwa jak angole. Myślenie ciebie przerasta, a kiedy czytam twoje wpisy to widzę człowieka pobudzonego, chwiejnego emocjonalnie stukniętego wręcz wariata pałającego nienawiścią. Na leczenie twojej sparciałej główki za późno ale możesz mniej chlać, mniej ćpać 😠
      Był taki przypadek w Polsce, że człowiek po ponad 20 latach śpiączki odzyskał świadomość.
      • wislocki12 Re: Jeszcze o rodaku z Plymouth 29.01.21, 22:33
        "Polski obywatel mieszkający w Wielkiej Brytanii, w dokumentach sądowych przedstawiany jako RS, 6 listopada doznał rozległego zawału i zatrzymania krążenia. Przez 45 minut serce nie dostarczało tlenu do jego mózgu. Trafił do szpitala w Plymouth, gdzie nie odzyskał przytomności. Zajmujący się jego przypadkiem specjaliści uznali, że nie ma szans na poprawę jego sytuacji i zarekomendowali zaprzestanie uporczywej terapii. Według brytyjskich regulacji oznacza to również rezygnację z dostarczania choremu pozajelitowo pożywienia i płynów."
        To już prawie 3 miesiące bez odżywiania. Opamiętajcie się! I nie obrażajcie lekarzy, że o zdrowym rozsądku nawet już nie wspomnę! A tego Warchoła pogońcie! ;-)
        PS Może więcej o tym dwudziestolatku? ;-)

        oko.press/czym-kierowal-sie-sad-w-sprawie-polaka-w-plymouth-tlumaczymy-co-jest-w-aktach-sadowych/
      • exbenek Re: Jeszcze o rodaku z Plymouth 30.01.21, 02:55
        Jak jełop napisał . Był taki "przypadek" .Nie aksjomat . Mój ojciec mawiał ; Nie dyskutuj z idiotami , bo to ich nobilituje i zdaje się im że mają rację . Dlatego; pomny rad ; piszę o jełopie i jego pomocnicy ; nie "do" jełopa . W tym konkretnym przypadku "gów...o" pozostanie "gówn...m"

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka