Zagrożenie duchowe

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.08.07, 12:48
Witam
Mam synka u którego rozpoznano zagrożenia duchowe. Czy lepiej leczyć
go u lekarzy, czy u księdza Egzorcysty. Jeśli u księdza to czy
egzorcyzm ma potwierdzenie w nauce, bardzo się boję aby ci
specjaliści duchowi nie pogorszyli choroby u synka. Nigdy wcześniej
nie mialam styczności z tym problemem, czy mają oni wyższe
wyksztalcenie o wyuczonej specjalności egzorcysta, czy są tylko
samoukami lub po kursach w Kościele?
Proszę o pomoc
    • Gość: jASNIAK Re: Zagrożenie duchowe IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.08.07, 12:59
      Kler od zawsze walczył z ludzkim rozumem. Ubezpieczał się przed myślącymi i poszukującymi prawdy wiernymi na różne sposoby, choćby wprost zakazując czytania Biblii w czasach, kiedy była już ona tłumaczona na języki narodowe. W zamian ukuto i wcielono w życie nowe pojęcie - Biblii dla ubogich. Papieże i biskupi dbali o piękno architektury sakralnej - wysokie, strzeliste świątynie, witraże, rzeźby, rozbudowane malowidła itp. Tak powstały największe kościoły gotyckie, później barokowe i rokokowe cacka, a współcześnie Licheń i temu podobne kicze. Prawidłową reakcją katolickiego pospólstwa na te cudeńka jest wywalenie gałów z podziwu. Zamysł jest jednak głębszy - cała ta pozłacana szata Kościoła miała wystarczyć ludziom za Słowo Boże, którego czytanie było zastrzeżone dla duchownych. Dzięki zdobyczom humanizmu takie zakazy i zastrzeżenia - podobnie jak palenie czarownic na stosach - są już niemożliwe, mimo niewątpliwego, nostalgicznego żalu ze strony katolickiego kleru.
      Oto ile jest warte zbawienie po katolicku - to pozłacana figa z makiem, pobożne marzenie przy dźwiękach muzyki organowej, bajka o bogu przedstawiona na witrażu, inkrustowane jajko zbuczałe w środku. Jezus mówił też o grobach pobielonych na zewnątrz. Dlatego wybierz lekarza i nie propaguj tu CIEMNOTY
      • Gość: leszek Re: Zagrożenie duchowe IP: 80.51.252.* 19.08.07, 19:16
        no, no. Ale sie jASNIAK opisał. I przez 10 minut od wrzucenia watku
        to wszystko wymyslił. To tak jak z Trybunałem Konstytucyjnym w 1993
        roku jak po raz pierwszy obalał lustracje kapusiów i ubeków. W 30
        minut po wyroku miał napisane uzasadnienie na 50 stronach.
      • Gość: do ciemnoty Re: Zagrożenie duchowe IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 29.07.13, 00:06
        jezeli nie spotkałeś sięz def. egzorcyzm to nawet nie wiesz czym jest uśmiałem się z komenta gostka co pisze wiara w rozum ludzki haha! tak? internetowy łowco wiedzy piszesz na komputerze który jest dziełem przypadku? i skoro rozum ludzki tworzy przypadek to co tworzy przypadek rozum ludzki?pisze to do gostka o zyje pewnie na tym świecie z 15 góra 16lat, a do autora założonego wątku piszę:przypadek 50 na 50 tak więc warto sprawdzic dziecko i u lekarza i u egzorcysty teraz mamy trudne czasy (o czym świadczą niektóre odpowiedzi na forum) przeraza mnie niewiedza niektórych wiek zmienia cóż :-) życzę rozwiązania problemu, a do malkotentów budynki nie buduja się same, rozum ludzki tez nie ...
        • Gość: celebrysta Re: Zagrożenie duchowe IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 29.07.13, 00:14
          Tym pisaniem bez ładu i składu wydałeś opinie o sobie ciemniaku z zakutym łbem.
        • Gość: W.R Re: Zagrożenie duchowe IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 29.07.13, 00:21
          Biedny człowiek dla ciebie nie ma ratunku masz swój świat swoje klocki i ok. co mi do tego. Ale mam dwie prośby. Pierwsza tak na próbę odłóż te prochy co je łykasz może ci się polepszy, jeżeli ich nie łykasz to może zgłoś się do lekarza i on ci pomorze może nawet bez prochów. I druga kiedy już sobie pomożesz napisz ten teks jeszcze raz tak by był zrozumiały. Bo puki co to brzmi jak bełkot wariata, którym pewnie jesteś.
    • Gość: doradca Re: Zagrożenie duchowe IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.08.07, 13:03
      „...obwieszamy różańcem”
      By sprawdzić czy to faktycznie sam „zły” raczył zagnieździć się
      w „opętańcu” można z znienacka chlusnąć mu w twarz wodą święconą i
      walnąć go na odlew gromnicą.
    • Gość: marysia Re: Zagrożenie duchowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.07, 15:19
      zadzwoń do Kurii w Sandomierzu.Jest tam ksiądz, który zajmuje się tą
      problematyką.Zresztą w każdej diecezji powinien być taki
      ksiądz.Zapytać zawsze można, bo wbrew pozorom nie są to błahe
      problemy.
      • Gość: wicek Re: Zagrożenie duchowe IP: *.wdm.pl 27.07.13, 16:18
        Jest na parafii w Parafia pod wezwaniem Chrystusa Dobrego Pasterza
        Gm. Tarnobrzeg, pow. Tarnobrzeg, woj. podkarpackie
        39-400 Tarnobrzeg, ul. Sienkiewicza 213, tel. (+48) 15 8236046
        Ks. mgr Artur
    • aflower Re: Zagrożenie duchowe 19.08.07, 22:37
      zastanawia mnie kto ci to powiedzial i niby czym sie objawia to zagrozenie ?
      • Gość: ona Re: Zagrożenie duchowe IP: *.leek1.gr.home.nl 20.08.07, 12:04
        to jest brutalna reklama egzorcysty(stki)który(a)chce zarobić na ciemnocie.
        • ja-tarzan Re: Zagrożenie duchowe 27.07.13, 09:25
          wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,14344124,Lubisz__Gwiezdne_wojny___uprawiales_joge__Wedlug_Kosciola.html#BoxWiadTxt

          Gwiezdne wojny, PINK FLOYD ... niebawem satanizmem będzie kupno ostrego ketchupu, bo ma na etykiecie ogień ... piekielny.

          Ten autor tych rewelacji, to chyba trochę chory ...
          • Gość: Fachman Re: Zagrożenie duchowe IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 27.07.13, 09:47
            Wanda! Weź kubeł zimnej wody, najpierw polej sobie po głowie a później synowi a złe moce same odejdą.
    • Gość: apage Re: Zagrożenie duchowe IP: *.smsiarkowiec.pl 27.07.13, 13:46
      jaja se robisz?????? "rozpoznano zagrożenie duchowe" znaczy kto postawił taką diagnozę?
      • Gość: W.R Re: Zagrożenie duchowe IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 27.07.13, 13:57
        Pewien Ksiądz co ciekawe ma chłopak nawet tytuł doktora.
        Masz tutaj listę tych zagrożeń, szczególnie podoba mi się punkt 35 i 53
        newage.pingwin.waw.pl/dokumenty/ks.dr.Sawa-Zagrozenia.pdf
        • ja-tarzan Re: Zagrożenie duchowe 27.07.13, 14:16
          Wg tej listy nie ma człowieka na Ziemi, który by nie był zagrożony satanizmem. Wiele z tych "grzechów" jest nałogowo popełnianych przez ... również gorliwych wiernych.

          Niektóre punkty śmieszne, niektóre nawet nielogiczne, Leszek Bubel to publikuje? ;)
          • Gość: W.R Re: Zagrożenie duchowe IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 27.07.13, 14:56
            No cóż warto jeszcze spojrzeć na punkt dotyczący muzyki gdzie autor wykazał się całkowitym brakiem wiedzy. A i jeszcze przy filmach okazał się być bardziej katolicki od papieża który odyseje Kosmiczną wpisał na listę filmów które katolik powinien oglądnąć. Jest tam także punkt dotyczący znaków smoka okazało się, że był papież pieczętujący się tym znakiem, a Watykan cały ocieka od jego oznaczeń. Ale i tak żółwie nindża jako symbol satanizmu biją u mnie wszystko. A co do osoby która to wydaje ten ksiądz jest związany z diecezją Warszawsko-Praską czyli dosyć wartościowa i liczna diecezja, żeby było śmieszniej ze swojej strony już zdjęli te zagrożenia.
            • mar1mar1 Re: Zagrożenie duchowe 27.07.13, 15:26
              Bzdurka, ten film został wpisany tylko w kategorii "walory artystyczne" i tylko tyle!
              W dodatku chłopcze, była to ocena wysoce sugestywna, co to znaczy dla katolików raczej tego nie wiesz!
              Nie siej fetoru bo sam się zaśmierdzisz...
              • Gość: W.R Re: Zagrożenie duchowe IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 27.07.13, 15:37
                Czyli papieżowi się podobał czyżby to znaczyło, że papież jest zagrożony duchowo. Lista ma całą masę równie absurdalnych i nielogicznych punktów, czyżbyś się pod nimi podpisywał. A smrodek to ty tutaj zasiałeś znowu nic mądrego nie pisząc.
              • ja-tarzan Re: Zagrożenie duchowe 27.07.13, 18:49
                > Bzdurka, ten film został wpisany tylko w kategorii "walory artystyczne" i tylko
                > tyle!

                Nie rozumiem, co mają walory artystyczne filmu do zagrożenia opisywanego przez tego księdza?

                > była to ocena wysoce sugestywna, co to znaczy dla katolików raczej tego nie wiesz!

                Jak bardzo odmiennie katolicy odbieraja sugestywność oceny od wyznawców innych religii, czy niewierzących?
    • Gość: michooo Re: Zagrożenie duchowe IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 27.07.13, 14:35
      masakra w XXI wieku isc z dzieckiem do egzorcysty? To jest zart co nie?
    • mar1mar1 Re: Zagrożenie duchowe 27.07.13, 14:47
      Co to znaczy "mam synka u którego rozpoznano zagrożenia duchowe"?
      @wanda uściślij temat a nie pisz ogólnikami.
      Nie ma czegoś takiego jak "rozpoznano zagrożenia duchowe"
      • ja-tarzan Re: Zagrożenie duchowe 27.07.13, 18:46
        > @wanda uściślij temat a nie pisz ogólnikami.

        Niejaka Wanda napisała ten post w 2007 roku. ;)
        • Gość: piekiełko Re: Zagrożenie duchowe IP: *.smsiarkowiec.pl 27.07.13, 21:17
          czyli że sytuacja przez 6 lat dramatycznie się pogorszyła i teraz wszyscy jesteśmy zagrożeni duchowo (wg dra Sawy)
          • Gość: ozzy Re: Zagrożenie duchowe IP: *.rzeszow.vectranet.pl 27.07.13, 23:20
            Jeśli pranie mózgu religijnymi bredniami się powiedzie, to dysonans poznawczy spowoduje nerwicę eklezjogenną, którą leczy się trudno. A może to schizofrenia paranoidalna?
            • ja-tarzan Re: Zagrożenie duchowe 28.07.13, 07:34
              > Jeśli pranie mózgu religijnymi bredniami się powiedzie

              Nie powiedzie się, bo:
              a) takie teksty nie są kolportowane powszechnie w pełnym brzmieniu,
              b) większość wiernych - szczególnie młodych - patrzy na nie z przymrożeniem oka.

              Niezgodność z niektórymi treściami nauki Kościoła, a postępowaniem wiernego to norma, niektóre grzechy popełniane są świadomie, w "recydywie", bo "przecież się wyspowiadam i po sprawie". Po drugie, wierni potrafią patrzeć i słuchać krytycznie, nie wszyscy traktują człowieka w sutannie jak chodzącą wyrocznię i świętość.
    • Gość: gość Re: Zagrożenie duchowe IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 29.07.13, 09:43
      XXI wiek !!!

      Dawno się tak nie ubawiłem, pozdrowienia dla Ciemnogrodu!
    • Gość: Jurek Ogórek Re: Zagrożenie duchowe IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.07.13, 09:53
      Założycielka wątku naprawdę jest tak walnięta, czy to prowokacja?
    • Gość: bolo Re: Zagrożenie duchowe IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 29.07.13, 17:24
      Kobito a kto Ci tej ciemnoty nawciskał?
      • ja-tarzan Re: Zagrożenie duchowe 02.08.13, 08:13
        Czyżby "specjalista" sie pomylił?

        Czy tez może oznacza to, że rację maja ludzie, którzy nie traktują go i jego pisaniny powaznie:

        Choć duchowny zaznacza, że dokument został już poprawiony (w sieci krąży nadal w pierwotnej wersji), krytykują go nie tylko znawcy popkultury, ale i ludzie związani z Kościołem. Broszura zawiera 60 pytań adresowanych do ludzi przygotowujących się do modlitwy i uzdrowienia wewnętrznego.

        Jak pisze "Dziennik Zachodni", ciekawie prezentuje się lista zespołów, które, według ks. Sawy, promują satanizm. To m.in. The Beatles, Iron Maiden czy Metallica. Nie zostały także oszczędzone dzieła światowej kinematografii. Filmy okultystyczne i satanistyczne to według ks. Sawy np. "Gwiezdne wojny", "Indiana Jones" czy "Odyseja kosmiczna 2000". Treści duchowo szkodliwe zawierają gry komputerowe, komiksy, gry RPG.

        Ks. Sawa mówi, że w nowej wersji dokumentu zniknął m.in. katalog satanizujących zespołów, choć duchowny nie zmienił zdania o wpływach wymienionych grup na kondycję duchową człowieka.



        Czytaj więcej na fakty.interia.pl/prasa/news-dziennik-zachodni-kontrowersyjna-broszura-ksiedza-egzorcysty,nId,1005719?utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox
        • ja-tarzan Re: Zagrożenie duchowe 14.08.13, 17:24
          Kolejne ostrzeżenie:

          www.fronda.pl/a/dominik-tarczynski-nie-przywoz-demona-z-wakacji,30040.html
          ... choć raczej powinno znaleźć się w wątku o absurdach ... nie dlatego, że autor wierzący, ale stawia znak równości w bezsensowny sposób.

          Dla niego zakup maski, jako ozdoby przedstawiającej po prostu gębę = złamaniu pierwszego przykazania.
          Przywiezienie zatem figurki Baby Jagi z Gór Świętokrzyskich jest również grzechem oddania się okultyzmowi, czy nie poddaniem się zakazowi politeizmu.


          ... równie logiczne jest w islamie oskarżanie ofiary gwałtu o cudzołóstwo.

          Fundamentalizm niejedno ma imię ... ale (bez)sens ten sam.

          • mar1mar1 Re: Zagrożenie duchowe 14.08.13, 19:54
            @tarzan nie kpij, zamiast tego czytaj ze zrozumieniem, te maski są poświęcone i biorą udział w rytuałach czrnej magii stąd zgrożenie, jeżeli jesteś taki chojrak to postaw sobie taką maskę w domu zobaczymy czy później będziesz taki skory do filozofowania albo kiepskich żartów o ile w ogóle będziesz!
            • ja-tarzan Re: Zagrożenie duchowe 14.08.13, 23:04
              > @tarzan nie kpij, zamiast tego czytaj ze zrozumieniem, te maski są poświęcone i
              > biorą udział w rytuałach czrnej magii stąd zgrożenie

              Nie zrozumiałeś słów z wywiadu Marmarze drogi.

              Na pytanie o sytuację, gdy ktoś przywozi maskę jako zwykłą ozdobę BEZ ŻADNEJ ŚWIADOMOŚCI RELIGIJNEJ ten człowiek bredzi o łamaniu pierwszego przykazania.
              Czyli kuopno "ozdoby" po to by wypełnić lukę między kalendarzem a licznikiem energii oznacza czczenie bóstw.

              Ja nie pisałem nic o mocy masek.

              Zresztą w ich moc nie wierzę, wiara ma moc ... u wierzących. Skoro nie wierzę w żadnego mambo z buszu, który ma osiem nóg i 3 penisy, to ani on sam, ani jego maska krzywdy mi nie zrobi.

              > ak to postaw sobie taką maskę w domu zobaczymy czy później będziesz taki skory
              > do filozofowania albo kiepskich żartów o ile w ogóle będziesz!

              Mam takową od lat nastoletnich.

              Nie modlę się do niej, życia mi nie łamie, nie wpędza mnie w ramiona szatana.

              Została przywieziona, podarowana, została w rodzinie ... kultywującej chrześcijańskie tradycję, składającej się z osób wierzących i dążących do wypełniania Dekalogu najlepiej jak potrafią.

              ... czarna magia... dajże spokój chłopie.

              Wiara ani religia nie może przyćmić zdrowego rozsądku i logiki myślenia.

              Zaraz może będziemy rozważać moc tej maski wyrażoną w metrach ... no bo jak sąsiad ją ma na ścianie, to jest groźna i dla mnie?;)

              • ja-tarzan Re: Zagrożenie duchowe 14.08.13, 23:30
                Dodam jeszcze Marmarze, że ta sytuacja jest kuriozalna, bardziej wyrazista jest ta z pentagramem o którym też "mędrcy" pisują a sami przemilczają, że znak ten jest obecny w kulturze człowieka od stuleci ... i zmieniał znaczenie.

                Jaki promil "katolików wrzeszczących" wie, że za znak szatana uznano pentagram, ale odwrócony tylko, wtedy przypomina kozła.
                jaki promil "prawdziwych katolików" wie, że pentagram miewał w naszej historii bardzo pozytywne znaczenie, oczywiście w czasach zamierzchłych ... wtedy gdy "Boga nie było na świecie" - tak rozumują krzykacze.

                Jaki promil prowadzących te forumowe rekolekcje wie, że pentagram był znakiem wczesnych chrześcijan i dopiero w XIV wieku uznano go za symbol zła ...
                ... i to oczywiście uznano go za zło za przyczyna boskiej interwencji poprzez "natchnionych Duchem Świętym" hierarchów.;)

                Im dłużej trwa rodzaj ludzki tym mniej "boskiej woli" w wierze i religii, a więcej ludzkiej interwencji, inwencji i manipulacji.

                Jeszcze trochę i przy Dekalogu zaczną majstrować...


                czy ma byc czarna magia? czy moja wiara to hokus pokus, czary mary?

                Skoro wierzę w Boga, Jego moc, co dodaje mi sił, by byc dobrym, to czy mam sie obawiać jednego z setek afrykańskich, czy południowoamerykańskich "bożków" czczonych przez jakiś lud?

                Jaka jest moja wiara, skoro boję się, że mój wszechmocny Bóg nie jest w stanie obronić przed "mocą maski bożka" z Ugandy?

                czy nie widzisz w tym sprzeczności, że z jednej strony ksiądz trąbi o mocy wiary, Boga, Dekalogu, a jednocześnie wymienia kilkanaście tysięcy zagrożeń w postaci piosenek heavy metalowych, durnych bajeczek dla dzieci, Harry'ego Pottera i masek z hebanu?

                ... toż to bzdura ... no chyba, że tak naprawdę to wszechmocne sa te maski i AC/DC, a nie Bóg ...

                Pomyśl ... myślenie, zastanawianie się to nie grzech ... ba to nawet nie jest wbrew Twej religii;)
                • mar1mar1 Re: Zagrożenie duchowe 15.08.13, 10:45
                  Ja o tym wszystkim wiem, nie wiem czy inni katolicy zdają sobie z tego sprawę - bo powinni!
                  O dekalog się nie martw, tysiące lat jego sens pozostaje ten sam i napewno nic mu nie grozi.
                  Wierzyć to jedno ale jest jeszcze wolna wola i wolność wyboru. Co pisze św.Paweł w 1 liście do Koryntian. Czy może ty jesteś mądrzejszy od Słowa Bożego i wiesz lepiej gdzie jest granica "zabawy" ze złem?!
                  Bóg zachowa cię od złego ale tylko wtedy gdy będziesz przy nim trwał a nie urządzał sobie "dożynków" ze złym licząc równocześnie na protekcję Boga którego ty bezczelnie wystawiasz na próbę!
                  Misjonarze w Afryce nieraz byli obkładani klątwami przez tamtejszych szamanów i co?
                  Obecnie żaden z czarowników nie chce "rzucić" uroku, klątwy czy innych tp a to ze względu na, jak mówią magię wody! Szamani afrykańscy nazywają katolickich misjonarzy "szamanami wody" i chcą żeby uczyć ich tych czarów którymi rzekomo władają kapłani. Po prostu żadnemu z kapłanów tam pracujących nie stała sie krzywda (w przeciwieństwie do miejscowych) za to nie jeden szaman zakończył tragicznie swój żywot bo klątwa raz rzucona musi się dopełnić!
                  Mało @tarzanku wiesz o tych sprawach i kpisz jak dziecko ale zapewniam cię jak to już pisałem, gdy kiedyś staniesz twarzą w "twarz" z tym czymś (katolicy mówią o demonie) to wtedy dopiero zobaczysz do czego zdolny jest zły i ze tak szybko nie odpuszcza!
                  Czego absolutnie ci nie życzę ale głupota niestety obliguje do spotkania wcześniej czy później.
                  • ja-tarzan Re: Zagrożenie duchowe 15.08.13, 14:36
                    > Wierzyć to jedno ale jest jeszcze wolna wola i wolność wyboru. Co pisze św.Pawe
                    > ł w 1 liście do Koryntian. Czy może ty jesteś mądrzejszy od Słowa Bożego i wies
                    > z lepiej gdzie jest granica "zabawy" ze złem?!

                    Marmarze, nie obracaj w pył mego wyobrażenia o ludzkiej inteligencji ...

                    Absurd, który wyśmiewam dotyczy sytuacji, gdy nie ma ŻADNEJ ZABAWY ze złem.

                    Zło nie tkwi w przedmiotach?

                    Chyba, że wierzysz w gusła ... ale tego Twój Kościół zabrania.

                    > Misjonarze w Afryce nieraz byli obkładani klątwami przez tamtejszych szamanów i
                    > co?
                    > Obecnie żaden z czarowników nie chce "rzucić" uroku, klątwy czy innych tp a to
                    > ze względu na, jak mówią magię wody! Szamani afrykańscy nazywają katolickich mi
                    > sjonarzy "szamanami wody" i chcą żeby uczyć ich tych czarów którymi rzekomo wła
                    > dają kapłani. Po prostu żadnemu z kapłanów tam pracujących nie stała sie krzywd
                    > a (w przeciwieństwie do miejscowych) za to nie jeden szaman zakończył tragiczni
                    > e swój żywot bo klątwa raz rzucona musi się dopełnić!

                    Chcesz powiedzieć, że nie obronił ich Bóg, ich wiara, a tylko woda święcona?

                    Woda święcona, która jest takim samym narzędziem szamańskim jak te lalki voodoo i maski z afrykańskiej dżungli?

                    > Mało @tarzanku wiesz o tych sprawach i kpisz jak dziecko ale zapewniam cię jak
                    > to już pisałem, gdy kiedyś staniesz twarzą w "twarz" z tym czymś (katolicy mówi
                    > ą o demonie) to wtedy dopiero zobaczysz do czego zdolny jest zły i ze tak szybk
                    > o nie odpuszcza!

                    Kiedy stanąłeś z nim twarzą w twarz ostatnim razem? ;)

                    bez względu na to jak rozumieć zło - wg własnego światopoglądu - to moim zdaniem zło się ima ludzi słabych.

                    Ja mam siłę.

                    > Czego absolutnie ci nie życzę ale głupota niestety obliguje do spotkania wcześn
                    > iej czy później.

                    Chcesz powiedzieć, że silna wiara i ufność w siłę Boga to głupota?

                    Czy ty czerpiesz inspirację z opowieści babcinych, wg których grzechem było nie zrobić znaku krzyża na każdym bochenku?

                    Podkreślę to od czego uciekasz. Jakiś głupek twierdzi, że jeśli kupie afrykańską ozdobę, to ryzykuję (nieświadome?) złamanie pierwszego przykazania.

                    Wg tej logiki kupno podhalańskiego diabołka, czy Baby Jagi pod Łysicą jest tym samym grzechem.

                    I to jest idiotyzm.

                    KROPKA.



                    • mar1mar1 Re: Zagrożenie duchowe 15.08.13, 18:57
                      @tarzan, krótko, ogólnie pier...isz jak potłuczony.
                      A dalej, to możesz i z samym diabłem podpisać pakt, twoja broszka.
                      • ja-tarzan Re: Zagrożenie duchowe 15.08.13, 20:19
                        > @tarzan, krótko, ogólnie pier...isz jak potłuczony.

                        To pozostaw te moje brednie i odpowiedz na pytanie:

                        Kiedy stanąłeś twarzą w twarz z demonem, że tak autorytatywnie się wypowiadasz i straszysz co to takiego mnie spotka?

                        Uważasz za coś nienormalnego to, że nie czuje strachu, bo ufam Bogu?

                        >A dalej, to możesz i z samym diabłem podpisać pakt, twoja broszka.

                        A dlaczego to sugerujesz?
                        Czy ja gdzieś bronię czarnej magii, satanizmu, czy czegokolwiek w tym stylu?

                        >Bredzisz okropnie.
                        >Mamy 15 sierpnia, jedno z najważniejszych świąt Matki Bożej, również święto WP, chyba >lepiej zająć się czymś pożyteczniejszym niż pusta, nudna dyskusja.

                        Rób co chcesz, ale po raz kolejny udowadniasz, że pewne sprawy Cie przerastają.

                        Nie potrafisz o tym mówić, nie wiesz co powiedzieć, a więc ... albo straszysz tym, co mnie spotka albo nazywasz bredniami.

                        ... jak Lechowski ;)

                        >@tarzan, to jest proste do zrozumienia ale z TWOJĄ percepcją a obawiam się że ta póki co >nie ma nic wspólnego z rzeczywistością!

                        Masz prawo tak sądzić ... tylko czemu nie piszesz co konkretnie nie ma nic wspólnego z rzeczywistością, a jedynie ograniczasz się do "ogólnej psychoanalizy" rozmówcy.

                        Boisz się o takich sprawach dyskutować?
                        Nie potrafisz swojego przekonania bronić, czy wyjaśniać?

                        ... wiem wiem, gdy stanę twarzą w twarz, to zobaczę ... Ty zobaczyłeś? ;)

                        >@tarzan, po staremu, wyśmiewasz to czego nie rozumiesz, jak "dojrzejesz" (chyba ze wiek >nie pozwoli) żeby pewne rzeczy zrozumieć to docenisz wartość takich artów i zaczniesz >czerpać z mądrości innych zamiast z swojej zgubnej filozofii.

                        Ja nie wyśmiewam zła.

                        Ja wyśmiewam ludzi, konkretne słowa, konkretnych osób.

                        Podałem konkretne opinie, nie odniosłeś się do nich, a jedynie opiniujesz moją logikę, dojrzałość ... ale czy Ty dojrzałeś do rozmowy?

                        Unikasz odpowiedzi ... czyli się z opiniami podanymi w cytowanych artykułach zgadzasz.

                        A co powiesz, jeśli zamiast mnie z nimi polemizować będzie osoba duchowna, może nawet ktoś, kogo dziś za autorytet uważasz?

                        Przecież lista zagrożeń ks. Sawy ZOSTAŁA POPRAWIONA,a więc się mylił ;)

                        ... nie skorzystam z Twojej sugestii, by mądrość Twoją czerpać, bo dla mnie rozmowa jest wymiana poglądów, a nie tym co Ty czynisz.

                        Z Bogiem.







                        • mar1mar1 Re: Zagrożenie duchowe 15.08.13, 20:54
                          Dobra ostatni raz.
                          Stanąłem, może nie w tym najgorszym przypadku ale jednak i powiem ci że to o czym piszesz nie ma najmniejszego sensu bo po prostu nie wiesz z czym to się je. Myślisz że to zabawa? Że igranie ze złem to jakiś kabaret, ze można się pośmiać a później wszystko będzie ok?! Człowieku jesteś bardzo głupi że tak sadzisz a za to wcześniej czy później się płaci. Słuchaj mądrzejszych od siebie którzy wiedzą co i jak żeby być mądrym "przed szkodą" Tyle wystarczy, nie mam intencji straszenia kogokolwiek po prostu wiem jak to jest i dlatego piszę tak jak piszę.
                          Ty nie ufasz Bogu ty go traktujesz jak parasol który ma się otworzyć i ochronić kiedy ty chcesz przed gradem który sam wywołujesz własną głupotą i ignorancją!
                          Naprawdę dajmy sobie spokój, popadasz w niezdrowe majaki filozoficzne a jeżeli ty tego nie widzisz tym gorzej swiadczy to o stanie twojego ja!
                          Bywaj.
                          • ja-tarzan Re: Zagrożenie duchowe 15.08.13, 21:10
                            > Dobra ostatni raz.

                            Na temat tych demonów na pisąłem TYLKO JEDNO:

                            nie boje się, bo moja wiara daje mi odwagę - Ty to wyśmiewasz lub nazywasz złem.


                            Wyśmiewam stwierdzenia cytowanych osób, ale NIE TO, ŻE PISZA O DEMONACH, ALE TO, ŻE ZUPEŁNIE NIEŚWIADOMY ZAKUP JAKIEJŚ MORDY UTOŻSAMIAJĄ ZE ZŁAMANIEM PIERWSZEGO PRZYKAZANIA.

                            Reszta to tylko wytwór Twojej wyobraźni.

                            nie zaprzeczam istnieniu Zła,a tylko za bzdurę uważam upatrywanie go w każdej figurce wyskrobanej z drewna.

                            ---------------
                            > Myślisz że to zabawa? Że igranie ze złem to jakiś kabaret, ze można się pośmiać
                            > a później wszystko będzie ok?!

                            Gdzie ja igram ze złem? Uprawiam magię, czy co?

                            >Człowieku jesteś bardzo głupi że tak sadzisz a
                            > za to wcześniej czy później się płaci. Słuchaj mądrzejszych od siebie którzy wi
                            > edzą co i jak żeby być mądrym "przed szkodą"

                            Mądrzejsi dawno temu namówili mnie bym zaufał Bogu.

                            >Tyle wystarczy, nie mam intencji s
                            > traszenia kogokolwiek po prostu wiem jak to jest i dlatego piszę tak jak piszę.

                            Jeszcze poproszę o odpowiedź na pytanie - skąd tę swoja "mądrość" i wiedzę czerpiesz?

                            Stanąłeś twarzą w twarz z demonem?

                            > Ty nie ufasz Bogu ty go traktujesz jak parasol który ma się otworzyć i ochronić
                            > kiedy ty chcesz przed gradem który sam wywołujesz własną głupotą i ignorancją!

                            Lechowski pełna gębą:)

                            Ty wiesz lepiej czym jest dla mnie wiara ... jakże typowe dla ... talibów.

                            > Naprawdę dajmy sobie spokój, popadasz w niezdrowe majaki filozoficzne a jeżeli
                            > ty tego nie widzisz tym gorzej swiadczy to o stanie twojego ja!

                            Majaki masz Ty Marmarze, bo krytkujesz to, czego ... NIE NAPISAŁEM. ;)

                            Bywaj.
                            • mar1mar1 Re: Zagrożenie duchowe 15.08.13, 21:12
                              Niesamowite jak dalej bezdennie brniesz?! Doprawdy godne podziwu a zarazem pożałowania...
                              • ja-tarzan Re: Zagrożenie duchowe 15.08.13, 21:32
                                > Niesamowite jak dalej bezdennie brniesz?! Doprawdy godne podziwu a zarazem poża
                                > łowania...

                                A Ty dalej brniesz w wywody zamiast odpowiedziec na pytanier lub odnieść sie KONKRETAMI.

                                DLA TALIBÓW:

                                www.youtube.com/watch?v=2TSk7Pv398I
                                tak to niektórzy uważający się "Mędrców" zamieniają wiare w zabawę gadżetami.

                                Ważniejsze jest by potepić kogoś, kto nosi na szyi motylka lub pacyfkę niż dbać o to, co człek nosi w sercu.

                                Godne pożałowania.

                                Boisz się motyli Marmarze?
                                Uważasz Smerfy za zagrożenie duchowe? ;)
              • mar1mar1 Re: Zagrożenie duchowe 15.08.13, 10:25
                Jak wierzący katolik może nie mieć świadomości religijnej. Nonsens!
                Kiedyś pisałeś że jesteś wierzący teraz już nie?! Szybko zmieniasz barwy, nawet lepiej niż kameleon, nieźle.
                To że nie wierzysz w działanie zła nie oznacza że tego zła nie ma i że ono nie działa, zresztą co ja tu będe wypisywał truizmy.
                Jakoś nie wierzę z tą maską a jeżeli to prawda to pewnie podarowali ci malowaną chałę która nie została poświecona i tak naprawdę pewnie wystrugał ja jakiś lokalny strugacz wiec nie ma sie czym podniecać.
                Zdrowy rozsądek i logikę w starciu z siłami nadprzyrodzonymi i to w dodatku wrogimi człowiekowi zgubił już niejeden wiec ty raczej nie jesteś wyjątkiem jak ci się wydaje.
                @tarzan ty chyba nie zdajesz sobie sprawy o czym piszesz, jestem pewien że gdyby przyszł co do czego to inaczej byś piszczał i to bardzo cienko!
                • Gość: ozzy Re: Zagrożenie duchowe IP: *.rzeszow.vectranet.pl 15.08.13, 12:46
                  Magia religijna zaczęła zanikać. Proces laicyzacji trwa... Afrykańscy bogowie są tak samo miarodajni, jak i judeochrześcijański bóg.
                • ja-tarzan Re: Zagrożenie duchowe 15.08.13, 14:27
                  > Jak wierzący katolik może nie mieć świadomości religijnej. Nonsens!

                  Źle sie wyraziłem, chciałem wskazac na zakup bibelotu bez powiązania z religią, bez religijnego celu, bez świadomości nawet, że to przedmiot wykorzystywny przez jakichs wiernych.
                  Rozumiesz?

                  W tym jest absurd wypowiedzi tego "specjalisty", który nawet w takim nieświadomym zakupie upatruje łamania pierwszego przykazania. Rozumiesz?

                  > Kiedyś pisałeś że jesteś wierzący teraz już nie?! Szybko zmieniasz barwy, nawet
                  > lepiej niż kameleon, nieźle.

                  A gdzie ja napisałem, że jestem niewierzący?

                  > To że nie wierzysz w działanie zła nie oznacza że tego zła nie ma i że ono nie
                  > działa, zresztą co ja tu będe wypisywał truizmy.

                  Chryste, jakbym z lechowskim gadał.

                  Napisałem, że moja wiara daje mi poczucie bezpieczeństwa, więc się zła z afrykańskiej maski nie boję, rozumiesz?

                  > Jakoś nie wierzę z tą maską a jeżeli to prawda to pewnie podarowali ci malowaną
                  > chałę która nie została poświecona i tak naprawdę pewnie wystrugał ja jakiś lo
                  > kalny strugacz wiec nie ma sie czym podniecać.

                  A Ty chcesz wskazać na maski "uświęcone" przez mistrzów voodoo ... ;)

                  twoją sprawa jest, czy znak krzyża robisz i dyżurną wodą święconą krpoisz każdą figurkę.

                  Problem w tym i to JEST TEMATEM MOJEGO POSTU, że ktoś tam twierdzi, że jak sobie kupie taką maskę, choćby nieświadomie, to łąmię pierwsze przykazanie.

                  Chcesz się łapać każdej możliwości, byle by nie przyznać, że gość sie zagalopował?

                  napisz to wprost.

                  > Zdrowy rozsądek i logikę w starciu z siłami nadprzyrodzonymi i to w dodatku wro
                  > gimi człowiekowi zgubił już niejeden wiec ty raczej nie jesteś wyjątkiem jak ci
                  > się wydaje.

                  Siły nadprzyrodzone? Co Ty masz na mysli? Potworki z afrykańskich wierzeń?
                  Potwór spaghetti?

                  ja wierze w Boga, a Ty w kogo/co?

                  > @tarzan ty chyba nie zdajesz sobie sprawy o czym piszesz, jestem pewien że gdyb
                  > y przyszł co do czego to inaczej byś piszczał i to bardzo cienko!

                  nie wystraszysz mnie, bo czuje się bezpiecznie, nie będę wypisywał po 10 razy dlaczego.
                  Ty się boisz Baby jagi? Twój problem, może wiara Twoja jest zbyt słaba.;)

                  Po drugie, to skąd tak dobrze wiesz o czym piszesz?

                  Masz tendencję do "straszenia" nie chodzisz do kościoła - poczekaj, zopbaczysz, inaczej będziesz śpiewał ... ;)
                  Śmieszne to ...

                  • mar1mar1 Re: Zagrożenie duchowe 15.08.13, 19:07
                    Jedno i to samo, ble,ble,ble tylko podane na innym talerzu. Jesteś już nudny z tą swoją pokrętną filozofią. Nie chce mi się @tarzan z tobą pisać bo to ani nie ma sensu ani nie jest zabawne.
                    Bredzisz okropnie.
                    Mamy 15 sierpnia, jedno z najważniejszych świąt Matki Bożej, również święto WP, chyba lepiej zająć się czymś pożyteczniejszym niż pusta, nudna dyskusja.
                    Oglądnij sobie powtórki defilad w TV i nie sil się na nudny elaborat.
    • Gość: mak Re: Zagrożenie duchowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.13, 15:27
      temat abstrakcja...zakazy nakazy straszenie szatanem, opętanie...tylko ludzie niewierzący w siebie uwierzą w takie cuda a cudów na świecie niema jest tylko brutalna rzeczywistość, trzeba wierzyć w siebie! a nie w kościelne cuda
      • lechowski51 Re: Zagrożenie duchowe 15.08.13, 15:39
        tarzan napisał;

        Źle sie wyraziłem, chciałem wskazac na zakup bibelotu bez powiązania z religią, bez religijnego celu, bez świadomości nawet, że to przedmiot wykorzystywny przez jakichs wiernych.
        Rozumiesz?
        W tym jest absurd wypowiedzi tego "specjalisty", który nawet w takim nieświadomym zakupie upatruje łamania pierwszego przykazania. Rozumiesz?
        A gdzie ja napisałem, że jestem niewierzący?
        Chryste, jakbym z lechowskim gadał.
        Napisałem, że moja wiara daje mi poczucie bezpieczeństwa, więc się zła z afrykańskiej maski nie boję, rozumiesz?
        A Ty chcesz wskazać na maski "uświęcone" przez mistrzów voodoo ... ;)
        twoją sprawa jest, czy znak krzyża robisz i dyżurną wodą święconą krpoisz każdą figurkę.
        Problem w tym i to JEST TEMATEM MOJEGO POSTU, że ktoś tam twierdzi, że jak sobie kupie taką maskę, choćby nieświadomie, to łąmię pierwsze przykazanie.
        Chcesz się łapać każdej możliwości, byle by nie przyznać, że gość sie zagalopował?
        Siły nadprzyrodzone? Co Ty masz na mysli? Potworki z afrykańskich wierzeń?
        Potwór spaghetti?
        ja wierze w Boga, a Ty w kogo/co?
        nie wystraszysz mnie, bo czuje się bezpiecznie, nie będę wypisywał po 10 razy dlaczego.
        Ty się boisz Baby jagi? Twój problem, może wiara Twoja jest zbyt słaba.;)
        Po drugie, to skąd tak dobrze wiesz o czym piszesz?
        Masz tendencję do "straszenia" nie chodzisz do kościoła - poczekaj, zopbaczysz, inaczej będziesz śpiewał ... ;)
        Śmieszne to ...


        To nie śmieszne-to koszmarne!.Przeczytaj to jeszcze raz wiejski filozofie i przetłumacz na j.polski.
        • ja-tarzan Re: Zagrożenie duchowe 15.08.13, 17:02
          > To nie śmieszne-to koszmarne!.Przeczytaj to jeszcze raz wiejski filozofie i prz
          > etłumacz na j.polski.

          Nie do ciebie pisałem, więc odejdź.
          Pisałem do ludzi, których percepcja nie ma z tym problemu.

          I to jest proste do zrozumienia, jeśli się widzi cały post z cytatami mojego rozmówcy, do których poszczególne fragmenty odnoszę.

          Oczywiście inaczej to wygląda, jeśli ubecki manipulator starym ubeckim zwyczajem tekst zmanipuluje ... zresztą niepotrzebnie się produkuję.

          Jeśli masz coś do powiedzenia na temat, to się przeloguj i pisz.

          Nie chce mi się pyszczyć do ciebie niedorajdo intelektualna.



          • ja-tarzan Re: Zagrożenie duchowe 15.08.13, 17:17
            Kolejne wynurzenia Mistrza katotalibów, czyli jak można spotęgować znaczenie słowa dewocja.

            www.fronda.pl/a/profanacja-bajki-czyli-smerfy-2,29993.html
            ten człowiek chyba zasługuje na współczucie, bo zdaje się, że dzieciństwo spędził w izolatce i nie oglądał bajek.

            Przez setki lat dzieci wychowywały się czytając, a później i potem oglądając bajki, w których niemal zawsze pojawiała sie czarownica lub ktoś podobny, kto używał złych czarów, by zrobić komuś krzywdę.

            Nie ma na co popsioczyć, nie ma wroga, to trzeba go sobie znaleźć - to nadrzędna zasada Prawdziwego Bojownika o Prawdę.

            A Nasz Papież Terlikowski, który niebawem będzie instruował Franciszka i nawracał na właściwa drogę tej zasadzie hołduje.

            Tak przedstawiona magia jest zawsze zła, bo jest sposobem kontrolowania, panowania nad innymi. A skoro tak to niemożliwa staje się magia dobra, a tej służy Papa Smerf i sama Smerfetka. Ale w filmie wcale tak nie jest. Magia może być dobra lub zła, w zależności od tego komu służy. I to jest fałsz, który w zabawowej formie sączy się w umysły naszych dzieci, i to w sytuacji, kiedy zło jest przedstawione w tym filmie niezwykle widowiskowo, realnie, wcale nie po dziecinnemu.

            By być w stanie taka analizę spłodzić potrzeba wyjątkowego talentu.

            I wreszcie zarzut ostatni to sposób przedstawiania więzi rodzinnych. Znowu mamy tu do czynienia z rodziną patchworkową, z synem zostawionym przez ojca i fantastycznym ojczymem, który próbuje go obłaskawić. I to jest wątek, z którym mam problem, bo z jednej strony pokazuje on zło, jakie wyrządza dziecku zostawiający je ojciec (niedojrzałość bohatera, jego emocjonalne braki są przedstawione w niezwykle realistyczny sposób i zmuszają do skonfrontowania się z tą winą ojców zostawiających swoje dzieci), ale z drugiej jest kolejną próbą oswajania dzieci z tym, że nie są wychowywane przez własnych ojców i przekonywania ich, że w istocie nic się nie stało, że to norma, i że powinny zaakceptować nowego tatusia. Oczywiście ten brak nie jest winą dziecka i oczywiście trzeba je z nimi nauczyć żyć (a mężczyzna, która spełni – choćby połowicznie rolę ojca – jest konieczny) i funkcjonować. Pytanie tylko, czy lekarstwem na chorobę jest lekceważenie (a film ma takie przesłanie) więzi biologicznych i gloryfikowanie patchworkowych wujków (a taki przekaz jest miejscami zupełnie wprost formułowany w filmie), przyszywanych do rodziny? Szczerze wątpię.

            Bez komentarza raczej chyba to pozostawić ... no bo skoro pokazywanie dziecku, że odejście biologicznego ojca to "koniec świata" = brak szans na szczęście, życie legło w gruzach nie jest dobrym pomysłem, no bo przecież percepcja dziecka i jego siła psychiczna wymaga od otoczenia absolutnej delikatności i optymizmu, druga opcja z "dobrym" ojczymem tez jest zła, więc co pozostaje?

            ... no chyba otoczenie opieką duchową przez redakcję Frondy i Papieża Terlikowskiego.

            I na koniec humor. Tak nędznych, odwołujących się do najniższych instynktów, dowcipów nie słyszeliśmy dawno. W tym filmie dla dzieci śmieszyć ma to, że bohater uderzył się w jądra, albo że pokazał pośladki... Gratuluję twórcom wyczucia, a rodzicom doradzamy: oszczędźcie kasę i na ten film dzieci nie prowadźcie. A jeśli chcecie zapoznać je ze Smerfami, to wróćcie do pierwszych odcinków tej znakomitej serii, zamiast truć dzieci „Smerfami 2”.

            Już lepiej, by Naczelny Dewot RP zajął się krytyką filmową, a nie umoralnianiem ...

            Tylko teraz co?

            W pierwszej serii Gargamel rzucający uroki w celu manipulowania smerfami już nie jest BE?

            ... chcę, ale nie chcę ... dobre to, choć szkodliwe ...

            • ja-tarzan Re: Zagrożenie duchowe 15.08.13, 17:46
              GAZETA POLSKA jest passé ... jest SZKODLIWA ...

              Czemu Naczelny Papież RP Tomasz P. Terlikowski pisuje do gazety, która niesie zagrożenie duchowe!!!

              www.gazetapolska.pl/21718-kultura
              PŁYTA TYGODNIA

              „Screaming For Vengeance” to kultowa płyta zespołu Judas Priest. Po raz pierwszy ukazała się ona w 1982 r. i natychmiast zawojowała listy przebojów. Singiel z tego albumu „You’ve Got Another Thing Coming” puszczany był na okrągło nawet w tych rozgłośniach radiowych, które unikały metalu i ostrego rocka. 4 września ukaże się rocznicowe wydanie albumu. Dodatkiem do niego będzie DVD z zapisem koncertu z 29 maja 1983 r. w San Bernadino. Warto na moment powrócić do tych chwil, kiedy heavy metal święcił największe triumfy.

              (Bold ode mnie)

              Przecież nawet na POPRAWIONEJ liście zagrożeń jest demoniczny heavy metal ... no i ta nazwa!!!

              JUDAS PRIEST uważany za satanistyczny zespół ... a jego płyta jest PŁYTA TYGODNIA W GAZECIE POLSKIEJ.

              To z Frondy:

              Czy słuchanie rocka może mieć niebezpieczne skutki? Co najmniej dwa głośne zespoły mogły się o tym przekonać. Bodajże najbardziej znanym przypadkiem, był toczący się przez parę lat proces zespołu Judas Priest. Dramat rozegrał się w 1985 roku. Dwóch nastolatków z Reno w stanie Nevada: James Vance i Raymond Belknap próbowało popełnić samobójstwo, strzelając do siebie nawzajem z karabinów. Pierwszy zginął, drugi przeżył, zmarł trzy lata później. W sądzie znalazł się pozew przeciwko muzykom z Judas Priest oraz wytwórni CBS. Poszło o wydaną w 1978 r. płytę "Steined Class" oraz o umieszczony na niej utwór "Better Than You, Better Than Me". Dwóch chłopaków pozostawiło po sobie list, w którym pisali, iż do czynu tego popchnęło ich wielogodzinne przesłuchiwanie tego właśnie albumu i tego, konkretnie utworu. Zespół i wytwórnię oskarżono o stosowanie niedozwolonych przekazów na podświadomość. Wyrok zapadł dopiero w 1990 r. Grupa została uniewinniona a CBS ukarano grzywną w wysokości czterdziestu tysięcy dolarów. Podobnież ten właśnie proces był powodem odejścia z zespołu, jego głównego lidera Roba Halforda. W każdym razie to od tej sprawy, problem satanizmu i niejasnego oddziaływania rocka, a szczególnie heavy metalu został szczególnie nagłośniony.
            • mar1mar1 Re: Zagrożenie duchowe 15.08.13, 19:22
              @tarzan, po staremu, wyśmiewasz to czego nie rozumiesz, jak "dojrzejesz" (chyba ze wiek nie pozwoli) żeby pewne rzeczy zrozumieć to docenisz wartość takich artów i zaczniesz czerpać z mądrości innych zamiast z swojej zgubnej filozofii.
          • Gość: szczera Re: Zagrożenie duchowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.13, 17:36
            Kur...la la chyba tu komuś odwala:-)
            • Gość: Do Tarzanka:-) Re: Zagrożenie duchowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.13, 14:24
              Przepraszam, to było do Ciebie, puściły mi nerwy. Postaram się omijać z daleka wszelkie "zagrożenia" Ślę serdeczne pozdrowienia:-)
          • mar1mar1 Re: Zagrożenie duchowe 15.08.13, 19:15
            @tarzan, to jest proste do zrozumienia ale z TWOJĄ percepcją a obawiam się że ta póki co nie ma nic wspólnego z rzeczywistością!
            • Gość: Biskup Pancerny Re: Zagrożenie duchowe IP: 199.19.105.* 15.08.13, 21:48
              mar1mar1 vel Lechuj51 to teraz zobacz naszą armię z kartonów , brezentu i farby ! tymi makietami ma wojsko Talibów walczyć z Rosją , kropideł pancernych Głódzia Pijaka nie pokazano o to link:
              wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/5,114944,14443968,Oddzialy_wojskowe__rekonstruktorzy_w_historycznych.html#Cuk
              • Gość: ozzy Re: Zagrożenie duchowe IP: *.rzeszow.vectranet.pl 15.08.13, 21:53
                A po co nam wojsko skoro wierzymy w opatrzność boską?
              • Gość: Obserwator Re: Zagrożenie duchowe IP: 109.232.241.* 15.08.13, 22:08
                ten facio na fotce głównej to chyba za karę (pokutę) dostał się do od twożenia historii ?
                Armia ma tak wyglądać ? spasione jełopy sprawność fizyczna na ocenę +2 ! i kto nas chroni i broni FIRMY OCHRONIARSKIE ! zatrudnienie to 99% renciści . Oj fajne czasy !!!
                • Gość: ozzy Wkrótce pogrzeb religii IP: *.rzeszow.vectranet.pl 16.08.13, 11:40
                  Naukowiec Nigel Barber twierdzi, że do 2040 roku religie wymrą i zastąpi je ateizm. Wyższy poziom nauki i wykształcenia, lepsze zabezpieczenie socjalne, mniej liczne rodziny, niższy poziom niepewności i obaw o przyszłość sprawią, że zapotrzebowanie na religie będzie spadać, bo ludzie zabezpieczeni ekonomicznie nie muszą modlić się do boga o zdrowie i strawę.
                  • Gość: gość Re: Wkrótce pogrzeb religii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.13, 13:03
                    Spadaj trolu!
                  • ja-tarzan Re: Wkrótce pogrzeb religii 16.08.13, 14:55
                    > Naukowiec Nigel Barber twierdzi, że do 2040 roku religie wymrą i zastąpi je ate
                    > izm. Wyższy poziom nauki i wykształcenia, lepsze zabezpieczenie socjalne, mniej
                    > liczne rodziny, niższy poziom niepewności i obaw o przyszłość sprawią, że zapo
                    > trzebowanie na religie będzie spadać, bo ludzie zabezpieczeni ekonomicznie nie
                    > muszą modlić się do boga o zdrowie i strawę.

                    Nie wierzę ani w jego tezę, ani w bycie naukowcem, skoro "potrzeba religii" wynikać ma jedynie/głównie z potrzeby modlenia się o zdrowie i strawę. To zbyt prymitywne podejście do problemu.

                    Do grona wierzących należą i umysły ścisłe, światłe, ludzie bardzo dobrze wykształceni.
                    Do grona wierzących należy osoby majętne.

                    A ci znudzeni religią nie idą w ateizm, a raczej szukają czegoś zastępczego - popatrz na tzw. kościół scjentologów.



    • Gość: hej Re: Zagrożenie duchowe IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 16.08.13, 13:49
      nie czytałam wszystkich wypowiedzi, więc może ktoś już polecał. Ostatni Tygodnik Powszechny poswięcony temu tematowi. I to nie,żeby podkrecać strach przed zagrożeniami duchowymi, tylko ukazac medialność tematu opetan, zagrożen duchowych i egzorcyzmów i...modę na to wsród księży. Zdrowy rozsądek i kontakt z kimś rozsądnym zalecany.
      • Gość: Wierzący Re: Zagrożenie duchowe IP: 192.154.107.* 16.08.13, 15:00
        skopiowane : zd46
        Biskup Hoser uzyl slowi: Bóg, Honor i Ojczyzna, a jakim prawem? Za Targowice i oddanie Polski zaborcom odpowiedzialni byli biskupi polscy, to tak mial wygladac Honor i Ojczyzna? A lupienie Polski na mocy konkordatu, to Honor i Ojczyzna? A ktora? Polska czy Watykan? Wzywa biskup imie Boga, a jakim prawem? Za wasze pedofilstwo, za sprzedaz zbawien, za szerzenie wiary mieczem, za wasze rozpasanie? Slowa te nijak nie pasuja do was szczegolnie. Niech biskupi nie czepiaja sie 1920 roku dla wybielenia siebie, niech biskupi pozostawia w spokoju polskich BOHATEROW tamtych lat, bo ONI zrobili dla POLSKI bardzo wiele, oddajac wlasne zycie za sprawe Polski!!! Dla bp Depo Konstytucja RP i panstwo swieckie jest rzekome, dla niego swieckosc to swieczkowosc. Bp Michalik, jak zwykle w swoim napastliwym tonie posluzyl sie walcem do rozmiazdzenia niewiernych oraz inaczej myslacych, dla niego Polska jest przejawem walki z kosciolem. Biskupie walec powinien was rozjechac za wasza niewiare i za wasze podlosci wobec ludzi. Bp Kowalczyk tez walnal z grubej biskupiej rury. A jak wyglada w Polsce walka z kosciolem? Papieze, glowa innego panstwa, od 1979 r. niczym szarancza lub szwedzki potop najechali 100 miejscowosci w Polsce, 94 JPII i 6 Benedykt!!!! Nie przeniosly sie one na dochody panstwa ONE PRZYNIOSLY DOCHODY KOSCIOLOWI I TO WYLACZNIE. Z kosciolow nie wychodzimy uduchowieni, z kosciolow wychodzimy politycznie rozdraznieni, zastraszeni szatanem i jego dziecmi, smokami, ciezka smiercia bez zbawienia itp. Interpretatorzy bibli, ksieza, nie rozumieja JEJ slow, nie rozumieja poslania Boga, oni walcza o swoj dobrobyt modlac sie do bozka mamony. Biskupi zdeptali wszystkie miejsca swiete i czczone przez WIERNYCH, WIERNYCH BOGU a nie biskupom, urzedasom kosciola polskiego.
      • ja-tarzan Re: Zagrożenie duchowe 16.08.13, 15:06
        tygodnik.onet.pl/32,0,81203,egzorcysci_diabel_wpromocji,artykul.html
        Bardzo ciekawa teza;)
        ... pewnie choćby ziarnko prawdy w tym jest.

        To zwiększenie popytu na ich pomoc, jak i drastyczne zaostrzenie retoryki wielu katolików ma znamiona obecnych trendów widocznych niemal w każdym aspekcie naszego życia - media, szeroko rozumiana pop-kultura itd.

        Któż się zatrzyma i zaduma nad hasłem "kieruj się Bogiem", natomiast "opętanie" robi reklamę.

        dziś większośc katolików forumowych nie mówi o Dekalogu, o bycie dobrym człowiekiem, niesieniu pomocy itd.

        Bojownicy walczący z ateizacją Polski krzyczą o konsekwencjach, a więc karze jaką poniesie każdy, kto nie przyjmuje bezmyślnie słów "pasterzy" w osobie Papieża Terlikowskiego.
        Tu już nie ma autorytetów, tu nie szacunku - do rynsztoka lewaków, promotorów New Age i każdego innego wymyślonego wroga wrzuci się każdego, kto potrzebę walki z wrogiem neguje.
        bez patrzenia na zakaz fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu - manipulacje, oszczerstwa, gry socjotechniczne - to nic niespotykanego wśród Polaków-katolików.

        Przez lata, uczestnicząc w katechezie wpajano mi miłość bliźniego, szacunek dla drugiego człowieka, poświęcenie jako źródło szczęścia, a i "przepustkę" do Nieba.

        Dziś to jest nieważne, dziś o miano Prawdziwego Katolika zasługuje się walką, identyfikowaniem wroga.

        Im głośniej, im ostrzej, im bardziej szokująco, tym lepszy biznes - widzimy to w mediach, w filmie, sztuce ... no to widzimy tez w katechezie.
        Przecież gdyby Natanek nie psioczył na biskupów, to by nikt mu tejże katechezy pod wezwaniem "narodu uciemiężonego przez żydków" nie zabraniał ;)

        ... zapewne wzorem trendów w innych dziedzinach niestety i w Kościele wierni staną sie klientami, a katecheza stanie się towarem ...


        • ja-tarzan Re: Zagrożenie duchowe 17.08.13, 09:05
          Boniecki stawia dwa zarzuty:
          a) niektórzy egzorcyści ze swojej pracy robią medialny show.
          b) zagrożenie złem - wg wiary - sprowadzac się ma do zaklętych przedmiotów (zakazana magia?)

          Krytycy tego księdza - obrońcy Kościoła atakowanego, dyskryminowanego, upodlanego itd - opierają się na stwierdzeniu, że Boniecki uważa, że w magii nie ma nic złego...

          Jakże typowa manipulacja...

          Piszemy o księdzu pedofilu = walczymy z Bogiem ;)

          • ja-tarzan Re: Zagrożenie duchowe 17.08.13, 09:06
            Do poprzedniego postu - polemiczna odpowiedź na tekst Bonieckiego:

            www.fronda.pl/a/gdzie-tkwia-podstawy-katolickiej-refleksji-na-temat-new-age,30100.html
    • Gość: W.R Re: Zagrożenie duchowe IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 17.08.13, 11:33
      Mam nowe zagrożenie duchowe do tej listy.
      Tak mniej więcej od 3 minuty
      kabaret.tworzymyhistorie.pl/11691_kabaret_czesuaf__xix_festiwal_kabaretu_koszalin_.php

      Czy przed takimi "satanistami" kościół także przestrzega? Czy słuchając ich również ulegnę sile złego?
      • lechowski51 Re: Zagrożenie duchowe 17.08.13, 12:01
        Biedny tarzan!.W POcie czoła wraz forumowymi ateistycznymi dewotakami,z takim zapałem walczy o POstęp w KK a tu nic!.Ciemnogród nie tylko,że nie ustępuje,to zaraża miliony młodych ludzi na całym świecie.
        wyborcza.pl/1,75477,14348265,Swiatowe_Dni_Mlodziezy_w_2016_r__beda_w_Krakowie_.html
        • Gość: W.R Re: Zagrożenie duchowe IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 17.08.13, 12:13
          A co to ma do tematu, i skeczu który tu zaprezentowałem.

          Zresztą, ty nie czytasz tego co sam wrzucasz masz tam taki fajny fragment w którym Franciszek upomina biskupów, a także punkt w którym wskazują na wzrastanie w Brazylii kościoła protestanckiego i pewnego spadku wśród wiernych katolickich.

          Ale wracając do tematu czy taka piosenka to także zagrożenie duchowe na miarę piosenki "Makumba".
          • mar1mar1 Re: Zagrożenie duchowe 17.08.13, 12:51
            Skecze to ty dość często prezentujesz własnymi wypowiedziami.
            Nie oglądaj takich rzeczy bo ci jeszcze bardziej zaszkodzi :)
            • Gość: W.R Re: Zagrożenie duchowe IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 17.08.13, 12:54
              E do takiego kabareciarza jak ty to mi daleko co wypowiedz to dowcip, żart i głupota.
              • mar1mar1 Re: Zagrożenie duchowe 17.08.13, 13:00
                Tylko tak ci sie wydaje, przerosłeś mnie niewypowiedzianie :)
                • Gość: W.R Re: Zagrożenie duchowe IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 17.08.13, 13:06
                  Cóż nauczono mi głupim ustępować bo sprowadzą mnie na swój poziom i pokonają doświadczeniem. A że i z psycholami psychiatrzy każą się zawsze zgadzać. Więc tak tak marmar tyś ostoją geniuszu, a każdy twój tekst to krynica mądrości. Ty zawsze dajesz odpowiedzi na wszystkie pytanie tylko my marni niewierzący nie potrafimy tego dostrzec. Miej tą swoją ułudę geniuszu, że zacytuje Franciszka "kim ja jestem by oceniać".


                  Ale wracając do tematu czy twoim zdaniem ta piosenka zagraża katolikowi tak samo jak piosenka, Makumba, czy powinien przednią iść jakiś spot uwaga oglądając oddajesz się pod opiekę złemu i grzeszysz przeciwko pierwszemu przykazaniu.
                  • mar1mar1 Re: Zagrożenie duchowe 17.08.13, 13:20
                    Wklej sobie pierwsze zdania w sygnaturce. Zobaczymy czy nauka nie poszła na manowce!
                    Wątpię żeby znalazł sie bardziej doświadczony co by mógł sie z tobą mierzyć.
                    Nie cytuj słów które nic dla ciebie nie znaczą.
                    Wyluzuj i nie podniecaj się niezdrowo nakazami i zakazami po popadniesz w jakąś jeszcze gorszą fobię.
        • Gość: W.R Re: Zagrożenie duchowe IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 17.08.13, 12:31
          A w sumie jak już tak przerzucamy się spotkaniami młodzieży. W tym roku na mocno krytykowanym przez kościół "Woodstock" było 450 tyś osób z całej Polski całkiem niezły wynik, biorąc pod uwagę raczej lokalny charakter tej imprezy.
          • lechowski51 Re: Zagrożenie duchowe 17.08.13, 12:47
            Twierdzisz,że kapłan POstepu Owsiak,zabrał 450 tys POstępowców.Bo ja myślę,że to w 90% byli zwalczani przez Ciebie katodebile,którzy przyjechali posłuchać muzyki
            • Gość: W.R Re: Zagrożenie duchowe IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 17.08.13, 13:00
              Twierdzić to ty sobie możesz, że i ziemia jest płaska czy to będzie prawda nie sadzę. Jeżeli nawet przyszli posłuchać muzyki co jest zresztą oczywistą oczywistością, to przecież zrobili to wbrew zakazom kościoła czyli wykazali, że ich nakazy nic dla nich nie znaczą.
              • mar1mar1 Re: Zagrożenie duchowe 17.08.13, 13:14
                Nie wszyscy przyszli sobie posłuchać muzyki, większość z nich z Kościołem nie ma nic wspólnego pewnie są chrześcijanami i tylko tyle.
                Ty też jesteś chrzescijaninem a w majakach na forum marzy ci się życie w ateiźmie, bez Boga, bez żadnych zasad moralnych, jak zwierzątko w błotku w dodatku niezdrowo fascynujesz sie upadłą epoką Marksa i Engelsa. O czym to świadczy? Że zobowiązania twojego chrztu nic dla ciebie nie znaczą
                • Gość: W.R Re: Zagrożenie duchowe IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 17.08.13, 13:31
                  O to w twoich szalonych wizjach jestem chrześcijaninem i będziesz mi to teraz wpierał, kurcze ale mnie awans spotkał. O komunizmie już pisałem ale jak byłeś głupi tak jesteś, o etyce do której chrześcijaństwo nie jest mi potrzebne także ci już pisałem, ale ty dalej swoje więc daruj i kończ, albo odpowiadaj na pytania.

                  A pytanie było proste czy ten skecz zagraża nam duchowo tak samo jak piosenka makumba i trzeba przednim ostrzegać ludzi.

                  Nawiasem, muzea to muszą być według ciebie istne świątynie szatana, te starożytne znaki, szczątki niechrześcijan poukrywane w magazynach, pradziejowa ceramika pochodząca z wyposażenia tychże grobów, maski i figurki demonów znajdujące się na wystawach antropologicznych i etnograficznych i tak dalej i dalej. Archeolodzy to już całkiem muszą być ludzie opętani przez złe duchy, tylko widzisz ja jestem jednym z nich i jeszcze a ni jednego łużyckiego ducha nie spotkałem ale co tam.

                  • mar1mar1 Re: Zagrożenie duchowe 17.08.13, 13:44
                    Z @tarzanem macie jeszcze jedną wspólną cechę, czym dalej trwa dyskusja tyn gorzej bredzicie -nie na temat.
                    Makumbe to ty masz w głowie, stań przed lustrem i odpowiedz sobie czy z tego powodu trzeba ostrzegać ludzi przed tobą.
                    Żeby odpowiedzieć na pytanie, musi być ono mądre i dotyczące aktualnego zagadnienia! W tym przypadku jakie pytanie taka odpowiedź bo i co można odpowiedzieć na debilne pytanie.
                    Co mają muzea do danego tematu? Zejdź na ziemię i zacznij pisać mądrze albo przestań się ośmieszać - nie pierwszy już raz zresztą. Zresztą mam wrazenie jakbym czytał posty dziesięciolatka!

                    • Gość: W.R Re: Zagrożenie duchowe IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 17.08.13, 13:51
                      To ty im dalej tym bardziej odlatujesz od tematu. A odpowiedzi nigdy nie dajesz zawsze wykręcają się w ten sam sposób, że na głupie pytania nie dajesz odpowiedzi często jednak nawet nie udowadniając mi głupoty tych pytań.

                      A co mają muzea do tego tematu bardzo dużo. W jednym poście polecałeś Tarzanowi kupić sobie maskę lub figurkę demona i powiesić na ścianie wtedy miały by się pojawić złe duch. Więc wskazuje, że w muzeach jest tego multum a archeolodzy, etnografowie i antropolodzy wciąż odnajdują sporo takich, rzeczy, ale nie znam ani jednego muzealnika, archeologa opętanego przez zło, a i w muzeach nie roi się od duchów i demonów.
                      • mar1mar1 Re: Zagrożenie duchowe 17.08.13, 15:55
                        ...masło maślane...
                        @tarzan już podobno ma taką maskę ale chyba jakąś lipną bo nie działa :)
                        Czym inny jest oglądanie a czym innym utożsamianie.
                        Nie wiem czy zrozumiesz, zresztą nieważne - twój argument z muzeami jest w tej chwili tak samo na miejscu jak kupa w pałacu!
                        • ja-tarzan Re: Zagrożenie duchowe 17.08.13, 16:09
                          >A czego mam się bać? I oczym akurat w tym przypadku dyskutować skoro moje poglądy na ten >temat są tożsame z nauką Kościoła a twoje nie. Wynik dyskusji z góry znany.

                          Zacytuj proszę mój pogląd na ten temat, który jest niezgodny z nauka Kościoła.

                          Zrób to.

                          > @tarzan już podobno ma taką maskę ale chyba jakąś lipną bo nie działa :)

                          Uważasz, że wypisuje tu kłamstwa, uprawiam jakąś grę? Maskę zakładam? ;) A po co?

                          Gdybym chciał udowadniać, że Boga nie ma, a wiara jest niepotrzebna, to bym przeciez mógł to napisać wprost.

                          Może Ty maskę chrześcijanina nosisz, a tak naprawdę nienawiścią ziejesz ...?

                          Może powinienem to napisać ze 3 razy i dodać, że uprawiasz tu jakąś dziwną filozofię, czy technikę traktowania Pisma Świętego i zaraz by stało się to Prawdą ... cóż mnie to kosztuje, przecież niczego nie muszę wyjaśniać, nie potrzebuję argumentów ani dowodów ...

                          Z Bogiem Marmar, lubię z ludźmi rozmawiać, również na tematy wiary, ale widać tu się nie da ... zrobię to gdzie indziej, nie widzę w tym problemu.
                          Nie chcesz rozmowy, odrzucasz propozycję rzeczowej dyskusji, to zakończmy tę wymianę przyjemności.









                          • mar1mar1 Re: Zagrożenie duchowe 17.08.13, 16:21
                            Wyśmiewanie zagrożeń które Kościół w zgodzie ze swoją nauką określa jako niebezpieczne.
                            @tarzan, proszę nie mów mi że i ty masz jakiś problem z kojarzeniem faktów, ręce normalnie opadają, chodziło mi chłopie o ten artefakt który niby, rzekomo, bo już nie wiem czy w ogóle pisałeś prawdę (zresztą podejrzewałem szachrajstwo) dostałeś od jakiś znajomych! I tutaj wyłazi właśnie problem z tym co wypisujesz a później nie kojarzysz co z czym!
                            Nie jestem pewny czy ten Bóg o którym piszesz ma cokolwiek wspólnego z tym prawdziwym?! Wiele razy dawałeś świadectwo ze za nic masz Jego przykazania a najchętniej to "otoczyłbyś" Go własną teologią urobioną do swoich przekonań i światopoglądu!
                            • ja-tarzan Re: Zagrożenie duchowe 17.08.13, 17:23
                              > Wyśmiewanie zagrożeń które Kościół w zgodzie ze swoją nauką określa jako niebez
                              > pieczne.
                              > @tarzan, proszę nie mów mi że i ty masz jakiś problem z kojarzeniem faktów

                              Mylisz się.

                              Żartowałem sobie z listy zagrożeń opublikowanej przez konkretnego człowieka, listy, KTÓRĄ ZMIENIONO.

                              Dlaczego zmieniono, skoro to była lista wg Ciebie pokrywająca się z nauka Kościoła?

                              Od kiedy Kościół przestrzega przed oglądaniem bajek, w których pojawiają się czarodzieje?

                              W którym katechizmie pojawiają się Pokemony i inne pierdoły?

                              Po drugie, od kiedy Kościół naucza, że jeśli przypadkiem, bez zamysłu i celu staniesz się właścicielem maski w stylu afrykańskim, to popełniasz grzech łamiąc pierwsze przykazanie?

                              WYŚMIEWAŁEM LUDZI, NIE NAUKE KOŚCIOŁA.

                              > e normalnie opadają, chodziło mi chłopie o ten artefakt który niby, rzekomo, bo
                              > już nie wiem czy w ogóle pisałeś prawdę (zresztą podejrzewałem szachrajstwo) d
                              > ostałeś od jakiś znajomych! I tutaj wyłazi właśnie problem z tym co wypisujesz
                              > a później nie kojarzysz co z czym!

                              Jakie szachrajstwo i jaki artefakt???? ja nie mogę;)

                              Dostałem maskę zakupioną na jakimś bazarze w Maroku bodajże i tyle. Wisiała sobie na ścianie dość długo, teraz leży gdzies w piwnicy może.

                              Gdzie tu demony, gdzie tu "czczenie bożków", GDZIE TU JEST ŁAMANIE PRZYKAZANIA "NIE BĘDZIESZ MIAŁ BOGÓW CUDZYCH PRZEDE MNĄ"?????

                              Dla mnie śmiechu warte jest, a może i na poważnie zupełnie niewłaściwe jest doszukiwanie się magii, bożków, mocy itd na każdym kroku.
                              To jest okultyzm.

                              >I tutaj wyłazi właśnie problem z tym co wypisujesz
                              > a później nie kojarzysz co z czym!

                              Problem polega na tym, że ja śmieje się ze słów człowieka, a nie z nauki Kościoła.

                              Te słowa zmieniono, bo "lista zagrożeń" została poprawiona.

                              To Ty nie rozumiesz, że śmiejąc się z księdza Sawy, ja nie śmieję się z wiary ani z Kościoła.

                              Oglądając Natanka sikam ze śmiechu ... to też walka z Kościołem???

                              > Nie jestem pewny czy ten Bóg o którym piszesz ma cokolwiek wspólnego z tym praw
                              > dziwym?!

                              Nie dbam o to, czy jesteś tego pewny czy nie. Grunt, że ja wiem.

                              > Wiele razy dawałeś świadectwo ze za nic masz Jego przykazania a najchę
                              > tniej to "otoczyłbyś" Go własną teologią urobioną do swoich przekonań i światop
                              > oglądu!

                              Nie lubię się powtarzać, ale poproszę:

                              ZACYTUJ choćby dwa przykłady... dwa tylko przykłady tego, że JA ZA NIC MAM DEKALOG.
                              ZACYTUJ MOJE SŁOWA LUB WSKAŻ MOJE POSTĘPOWANIE, NA DOWÓD, ŻE NIE SZANUJĘ BOSKICH PRZYKAZAŃ, WSKAŻ KTÓRE PRZYKAZANIE ŁAMIĘ.


                              czekam ... skoro jesteś szczerym i prawym chrześcijaninem, to nie ryzykowałbyś fałszywego świadectwa ... prawda? ;)

                              czekam drogi Marmarze...







                              • mar1mar1 Re: Zagrożenie duchowe 17.08.13, 17:33
                                Ja też mam do ciebie tylko jedno pytanie, które kiedyś zadałem ale nie uzyskałem nigdy, do tej pory odpowiedzi - wtedy odpowiem na twoje.
                                Jakiego wyznania jesteś? Czy jest to wyznanie Rzymsko - Katolickie? Czekam!
                                • mar1mar1 Re: Zagrożenie duchowe 17.08.13, 20:42
                                  I chyba nie uzyskam! Boisz sie przyznać do wiary która wyznajesz?
                                • ja-tarzan Re: Zagrożenie duchowe 17.08.13, 21:47
                                  > Ja też mam do ciebie tylko jedno pytanie, które kiedyś zadałem ale nie uzyskałe
                                  > m nigdy, do tej pory odpowiedzi - wtedy odpowiem na twoje.
                                  > Jakiego wyznania jesteś? Czy jest to wyznanie Rzymsko - Katolickie? Czekam!

                                  Odpowiedziałem Ci kiedyś na to pytanie Marmarze.

                                  Wierzę w Boga, a zostałem wychowany w tradycji katolickiej.
                                  Jakiego wyznania jestem obecnie? Rzymsko-katolickiego, prawosławnego, a może Kościół Koptyjski ... czy sprawia jakąkolwiek różnicę w naszej dyskusji w tym wątku lub jakimkolwiek innym?

                                  A teraz Ty, które przykazanie Dekalogu i kiedy złamałem?
                                  • mar1mar1 Re: Zagrożenie duchowe 17.08.13, 22:09
                                    Oczywiście że sprawia a odpowiedziałeś tak samo jak obecnie, bez żadnych konkretów. A więc jesteś wyznania rzymsko-katolickiego czy nie? Krótko i na temat bez zbędnych upiększaczy. A jak nie to do jakiego Kościoła należysz?
                                    • ja-tarzan Re: Zagrożenie duchowe 17.08.13, 23:08
                                      > Oczywiście że sprawia

                                      Absolutnie nie, wszak Dekalog nie różni się w przypadku poszczególnych wyznań.

                                      > bez żadnych konkretów

                                      Ależ podałem konkret przez duże K!!!

                                      Oświadczyłem, że wierzę w Boga.

                                      >A więc jesteś wyznania rzymsko-katolickiego czy nie?

                                      Bóg jest jeden i nie ma dla mnie znaczenia co kiedyś ludzie sobie powymyślani, by się wyróżnić jako katolicy, protestanci, czy prawosławni, że o innych nie wspomnę.

                                      Bóg dał nam konkretny przekaz, wskazał drogę i tym się kieruję, a to, że na przestrzeni dziejów rożne grupy podejmowały decyzje określające tzw. doktryny to sprawa dla mnie drugorzędna ... a może nawet i mniej istotna.
                                      KROPKA.

                                      To nie ma znaczenia ani dla dyskusji o zdrowym rozsądku, z którego religia nie zwalnia, ani NIE MA ZNACZENIA W KWESTII TWOJEGO OSKARŻENIA.

                                      TAK WIĘC APELUJĘ O UCZCIWOŚĆ, W JAKI SPOSÓB NIE DOTRZYMAŁEM PRZYKAZAŃ DEKALOGU.


                                      • mar1mar1 Re: Zagrożenie duchowe 17.08.13, 23:28
                                        W takim przypadku jesteś zwykłym tchórzem który boi przyznać się do jakiego Koscioła czy wspólnoty należy! Zwykły mały tchórzliwy członek swojej społecznosci.
                                        Nawet niewierzący otwarcie mówią o swojej przynalezności. Czego się boisz, swojej wiary, wstydzisz się wspólnoty którą reprezentujesz? My otwarcie wyznajemy nasz Kościół a ty nawet tego się boisz. Więc o czym tu pisać w stosunku do Boga jesteś pewnie taki sam a te wszystkie napuszone deklaracje to tylko zwykła ściema!
                                        • ja-tarzan Re: Zagrożenie duchowe 18.08.13, 08:08
                                          > W takim przypadku jesteś zwykłym tchórzem który boi przyznać się do jakiego Kos
                                          > cioła czy wspólnoty należy! Zwykły mały tchórzliwy członek swojej społecznosci.

                                          Jeszcze się nie wytłumaczyłeś z jednego oskarżenia, a już drugie rzucasz?
                                          To nie jest kwestia tchórzostwa.

                                          >My otwarcie wyznajemy nasz Kościół a ty nawet tego się boisz.

                                          "Wyznawać kościół"?
                                          Ja wyznaję swoją wiarę. Wiarę w Boga. To przede wszystkim.
                                          Tekst Wyznania Wiary mówi "wierzę w jeden powszechny kościół" ... a Ty mnie molestujesz o jakieś odmiany.

                                          Wyjaśniłem wyraźnie, że tzw. przynależność nie jest istotna, bo obrzędy, decyzje dotyczące sposobu celebrowania DECYZJE PODJĘTE I PODEJMOWANE NADAL przez ludzi nie mają dla mnie znaczenia.
                                          Oczywiście najczęściej bywam w kościołach katolickich i wśród członków tego kościoła oficjalnie figuruję.

                                          A że niby czego miałbym się bać? Nie bądź śmieszny Marmarze.

                                          > Więc o czym tu pisać w
                                          > stosunku do Boga jesteś pewnie taki sam a te wszystkie napuszone deklaracje to tylko
                                          > zwykła ściema!

                                          Kolejne oskarżenie ... jakże to łatwo przychodzi komuś kto tak wyraźnie i jawnie może określić "jaki kościół wyznaję.

                                          Ale pozostawmy pogardę, jaką masz dla mej wiary, pozostawmy jej Twoje oceny (sic!), załóżmy, że Twoja wiara jest najmojsza, najmocniejsza, najprawdziwsza i tylko Ty pójdziesz do Nieba, a ja będę się smażył w piekle.
                                          Załóżmy, żę - jak piszesz - nie ma sensu tu rozmawiać o stosunku do Boga, załóżmy, że jestem napuszony ... więc porozmawiajmy o czym innym teraz.

                                          Odpowiedz proszę na moje pytanie:

                                          KTÓRE PRZYKAZANIE DEKALOGU ZŁAMAŁEM WSKAZUJĄC MOJE SŁOWA LUB CZYNY.



                                          PROSZĘ O TO PO RAZ TRZECI I MAM NADZIEJĘ, ŻE NIE BĘDZIESZ ZNÓW ZWLEKAŁ I MANIPULOWAŁ DYSKUSJĄ, BY TEGO UNIKNĄĆ.

                                          NIE MASZ ODWAGI, CZY CO?















                                          • mar1mar1 Re: Zagrożenie duchowe 18.08.13, 17:22
                                            Jesteś tchórzem @tarzan a w dodatku pewnie jehowcem co tłumaczy twoją nienawiść do Kościoła i tchórzostwo zarazem!
                                            • Gość: Do Mar Re: Zagrożenie duchowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.13, 21:50
                                              Moja córa przyjaźni się z wyznawcami tej wiary, bywa w ich domu, uczy się razem, je tam czasem obiad, nie tak ostro Mar. Mają też wspaniałych nauczycieli, znam ich, dobranoc.
                                              • Gość: znajoma Re: Zagrożenie duchowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.13, 21:53
                                                Mój dom budował Świadek Jehowy, porządny człowiek:-)
                                                • ja-tarzan Re: Zagrożenie duchowe 18.08.13, 22:23
                                                  > Mój dom budował Świadek Jehowy, porządny człowiek:-)

                                                  Tego nie można rozumieć, jeśli wyznajesz kościół, a nie wiarę. Doktryny stworzone na potrzeby budowania potęgi nie Boga, wiary, dobroci ludzi, a kościoła prowadza do tego, że o Niebie lub Piekle stanowić ma nie to, czy przestrzegasz Dekalogu, a to czy święcisz sobotę, czy niedzielę, czy stosujesz się wyroków soboru, czy raczej innemu obrządkowi się poddajesz.
                                                  Kolejnym krokiem jest brak szacunku do innych, to zwykły szowinizm bez absolutnie żadnych podstaw w Biblii, którą ci sami stawiają jako źródło Prawdy, źródło absolutnie wiarygodne, Słowo Boże.
                                                  To ludzie dodali do wiary to co zaczęło różnić.
                                                  ... i najśmieszniejsze jest to jak na takie słowa dewoci reagują, to jest pogarda, wyśmiewanie, a nie zastanowienie ...

                                                  Bóg kiedyś zrobi z tym porządek...

                                                  Wyznawcy Jehowy to jeden z chrześcijańskich związków wyznaniowych z własnymi doktrynami i tyle ... nie rozumiem tego zakazu transfuzji, Biblia mówi zdaje się o zakazie spożywania, nie przetaczania/używania itp.
                                                  Tym bardziej, że dotyczyć może kwestii życia dziecka ... pytałaś go kiedykolwiek o to? O to, czy faktycznie zaryzykowałby życie własnego dziecka w imię takiej doktryny? Naprawdę wierzy w to, że Bóg nie chciałby, by w taki sposób ratować życie?

                                                  ... tym bardziej, że ponoć już nie są przeciwni transplantacjom (sic!)


                                                  • Gość: znajoma Re: Zagrożenie duchowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.13, 22:30
                                                    Nie miałam okazji z Nim rozmawiać, ale mieszka w mojej wiosce, blisko mojego domu.
          • mar1mar1 Re: Zagrożenie duchowe 17.08.13, 12:47
            Lokalne to są dni Tarnobrzega a nie woodstock.
            Inna sprawa że jadą tam ludzie którzy chcą się pobawić ale jadą też męty.
            Jak zwykle zadymy, bijatyki, wandalizm, promocja New Age itd itp. W ogólnym rozrachunku masowych imprez woodstock wypada raczej nieszczególnie!
        • mar1mar1 Re: Zagrożenie duchowe 17.08.13, 12:57
          Bo "biedny @tarzan" jak większość forumowych domorosłych filozofów nie myśli samodzielnie ale bezkrytycznie łyka brednie serwowane przez politycznie poprawne, postępowe media.
          Oni chcieliby zaszufladkować Pana Boga i Kościół i "dostosować" do własnych urojeń.
          A że nic z tego nie wychodzi stąd ta frustracja i złość chociażby na forach.

          • Gość: W.R Re: Zagrożenie duchowe IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 17.08.13, 13:11
            Muszę cię zmartwić ja to nie Tarzan. Nie mam jak ty i lechowski problemu ze schizofrenią, ale ponieważ jak już ci napisałem z głupim się nie trzeba kłócić. Więc tak tak wszyscy którzy tutaj piszą nie pochlebne teksty na kościół to jedna i ta sama osoba, miej to swoje przeświadczenie. Ale dla tych mądrych informacja dnia ja to ja, a Tarzan to Tarzan i nic nas nie łączy, myślę, że nawet sporo dzieli.
            • mar1mar1 Re: Zagrożenie duchowe 17.08.13, 13:28
              To nie było do ciebie ani nawet koło ciebie. Miało być uzupełnienie postu @lechowskiego ale ostatnio przegladarka wyprawia mi pewne harce pewnie przez te wszystkie filtry. Muszę się w końcu za to zabrać bo czasami na forach wychodzą niezłe jaja.
              Że ty to nie @tarzan to wiem, tamten niezdrowo filozofuje ty masz urojenia antykościelne ale w zasadzie łączy was pewna cecha, obaj chcielibyście decydować co jest dobre a co złe. I tu dwie wiadomości. Najpierw ta zła - to mrzonki dobra zaś taka że zawsze można niezdrowo pomarzyć :)
              • Gość: W.R Re: Zagrożenie duchowe IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 17.08.13, 13:45
                Że ty to nie @tarzan to wiem, tamten niezdrowo filozofuje ty masz urojenia anty
                > kościelne ale w zasadzie łączy was pewna cecha, obaj chcielibyście decydować co
                > jest dobre a co złe.

                Czyli chcielibyśmy czegoś zupełnie innego niż ty, który w ogóle nie chce decydować o tej kwestii a to mi nowość rzuciłeś. Bo widzisz ja nie bronie nikomu wierzyć byle by ta wiara nie wchodziła w moje życie od taki jeden warunek. Ty za to bardzo często decydujesz wręcz jesteś większą wyrocznią od papieża o tym co to zło a co dobro. Ale jak już pisałem z głupim się zgadzać tak tak Marmarku masz rację to ja chcę decydować o tym co jest złe i dobre a ty biedaku musisz się ze mną użerać.
                • mar1mar1 Re: Zagrożenie duchowe 17.08.13, 15:20
                  W domu sie pewnie z tobą użerają - ja nic nie muszę, po prostu mogę cię ignorować co też czynię a że odpowiadam na niektóre twoje "posty" to z racji prostowania bredni które serwujesz.
                  • ja-tarzan Re: Zagrożenie duchowe 17.08.13, 15:30
                    > W domu sie pewnie z tobą użerają

                    Nie potrafisz się powstrzymać? Czemu ma taka uwaga służyć?

                    >ja nic nie muszę, po prostu mogę cię ignorować co też czynię

                    gdyby tak było, to bym tak często nie czytał w Twoich postach jakie brednie prezentuję, jak to się ze mna użerają, czy może jaki sfrustrowany jestem ...

                    >a że odpowiadam na niektóre twoje "posty" to z racji prostowania bredni które serwujesz.

                    Prostujesz brednie nie wypowiadając słowa? ;) Nie żartuj...

                    Marmarze, być może uważasz, że dyskusja o księżach i ich słowach to grzech - Twój wybór, ja to uważam za dewocję do kwadratu, ale OK.

                    Być może nie potrafisz racjonalnie dyskutować o takich sprawach i nie potrafisz zdobyć się na obiektywne traktowanie argumentów i odpowiednie do nich się odniesienie, nawet jeśli się z nimi nie zgadzasz.

                    Pomyśl, czy wyobrażasz sobie, by np. kapłan, a nawet Papież zwracał się publicznie do ludzi, których podejrzewa o bezbożność, czy obranie złej drogi w taki sposób, w jaki Ty "rozmawiasz"?

                    Co by powiedział człowiekowi, który głosi "wiara to brednie, a Bóg jest jak krasnoludki - dobre dla dzieci".

                    Ja bym zrobił wszystko, by przekonać, że z Niego można czerpać dobroć i szczęście.

                    Ty byś napisał "ignoruję cie idioto".

                    ... tylko czy tak naucza Kościół? Tego uczy Dekalog? ;)

                    Nie odpowiadaj, jeśli na tak postawione pytanie masz jedynie tę swoja gotowa odpowiedź o "bzdurnej filozofii", zignoruj na poważnie ... bo Ty takimi słowami reagujesz na każda wypowiedź, bo rozmówca jest zaszufladkowany ... nawet jeśli w swych postach przemyca fragmenty Katechizmu Twojego Kościoła ...



                    • mar1mar1 Re: Zagrożenie duchowe 17.08.13, 15:37
                      @tarzan to nie było do ciebie, no chyba ze ty i ten cały wuer to ty w takim bądź razie pomyliłem sie wyżej, chociaz sens waszych wypowiedzi jest całkiem różny, ty łapiesz ironię, tamten za grosz nie kojarzy niczego z niczym, ciekawe?!
                      • Gość: W.R Re: Zagrożenie duchowe IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 17.08.13, 19:11
                        Tak tak ja nie kojarzę niczego z niczym oczywiście masz racje, z tym, że to raczej ja mógłbym tak napisać bo to ty biedny mój Marmarku oprócz stwierdzania, non stop że moje wypowiedzi to głupota i nic mi mądrego, nic innego nie piszesz ale żyj sobie dalej. Zresztą co do tego, że mnie ignorujesz tylko od czasu do czasu dajesz mi odpowiedzi no to ja widzę coś innego bo non stop mi odpowiadasz, ale wiem masz swój świat swoje kredki, a twoje odpowiedzi na moje pytania ociekają genialną ironią i są niezwykle trafne, tylko jakoś ciągle ich brak.

                        Zadam ci jeszcze prostsze pytanie czy lista zagrożeń duchowych, która zresztą została poprawiona naprawdę była sensowna i nie miała prawa śmieszyć każdego zdrowo myślącego człowieka.

                        Raczej już się nie dowiem jak to jest z tym szatanem w muzeach pełnych afrykańskich masek, bożków, brązowych ozdób z łużyckich grobów i tak dalej i tak dalej ale już się z tym pogodzę zwłaszcza, że odpowiedź znam i wiem, że po muzeach nie hasają demony a muzealnicy, archeolodzy, antropolodzy i etnografowie nie są opętani przez szatana. Więc tutaj jakoś ta działalność złego się nie manifestuje ale pewnie po prywatnych domach ma więcej śmiałości i ostrzej działa.
                        • mar1mar1 Re: Zagrożenie duchowe 17.08.13, 19:28
                          A co mi tam, masz wuerku
                          www.rdn.pl/~radiom/rdn/index.php/tarnow/4954-kto-straszy-w-muzeum-etnograficznym
                          www.fakt.pl/Starozytna-rzezba-w-muzeum-sama-sie-porusza-Jest-FILM,artykuly,217286,1.html
                          - uuuuhuuuhhhuu, tylko za bardzo się nie przestrasz bo a nóż komp zacznie ci się o 180 odwracać :)
                          • Gość: W.R Re: Zagrożenie duchowe IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 17.08.13, 19:55
                            E brawo jest postęp dajesz odpowiedzi na pytania. Obawiam się tylko czy w przypadku dworku nie chciano w ten sposób przyciągnąć turystów zresztą ciekawa sprawa, że duch uciekł po tańcach Indianina czyżby oni mieli lepszych egzorcystów, a ich wiara miała większą moc. Co do figurki cóż tłumaczenie fizyka są dosyć słabe, nawet mnie nie przekonują, ale ludzie chodzą po muzeum i nie widzą, że figura się kręci mamy tak naprawdę tylko nagranie z kamery gdzie można zrobić cięcie przesunąć i znowu włączyć kamerę zwłaszcza, że figura stoi już 80 lat, a dziwy zaczęły się dopiero teraz. Ja osobiście nie mam duchów w domu i nie słyszałem, by w Tarnobrzeskim, Rzeszowskim, Sandomierskim, Stalowo Wolskim, Przemyskim, Zamojskim, Berlińskim i w setkach innych muzeów straszyło. Nie znam także ani jednego archeologa, który byłby opętany. Więc niestety dla mnie jest to raczej dowód na ludzką przedsiębiorczość i próbę ratowania podupadających muzeów za wszelką cenę.

                            Ale ciesze się, że postarałeś się i dałeś odpowiedź oby tak dalej. No ale chciałbym się dowiedzieć jak z tą listą, czy nie uważasz, ksiądz się z nią wygłupił a jej obrona to wariactwo.
                            • Gość: W.R Re: Zagrożenie duchowe IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 17.08.13, 20:02
                              Zresztą co to za źródło informacji Fakt, równie dobrze mógłbyś podesłać link do jakiegoś forum paranormalnego bo fakt tworzy w podobny sposób swoje artykuły.
                              • mar1mar1 Re: Zagrożenie duchowe 17.08.13, 20:29
                                Brawo za ponadczasową reakcję! Ehhh...
                    • ja-tarzan Re: Zagrożenie duchowe 17.08.13, 15:41
                      Taka mała teoretyczna sytuacja.

                      Załóżmy, że napiszę o absurdalnej wypowiedzi Rydzyka:

                      Powinno być tyle mediów prawdziwie polskich, z polskim systemem wartości, ile jest procent Polaków w Polsce i tyle procent mediów katolickich, ile jest procent katolików - powiedział o. Rydzyk.

                      - "Katolickie" nie znaczy "pobożnościowe". Chodzi o system wartości, który media przekazują, o to, czy szanują Dekalog. Tu jest prawdziwy dramat. Niemal wszystkie media w Polsce nie są polskie, nie tylko pod względem struktury własności, ale i struktury wartości" - dodał.


                      ... spodziewałbym się kilku odpowiedzi:

                      1. Lechowski: jak każdy lewak kopiujesz te Gó...Prawdę i żydka Michnika.

                      2. Marmar: nie potrafisz mysleć samodzielnie, prezentujesz jakąś bzdurną filozofię..

                      a może by tak numer 3?

                      Np. A cóż takie bzdurnego w tym widzisz (no bo nie wyjaśniam)?

                      Zbyt wiele żądam od zupełnie nie-sfrustrowanych prawych ludzi, wychowanych w tradycji chrześcijańskiej?

                      Zakładam, że bym wyjaśnił, że takich proporcji statystycznych nie da się osiągnąć, ani też jest ona niepotrzebna... pomijając problem tego, że by nakręciła konflikt bez końca ..

                      Bo przekaz takich wartości wymaga określonej ramówki, niemożliwej w przypadku dziesiątek stacji sportowych, muzycznych, popularno-naukowych itp.

                      Jaki konflikt miałem na myśli? Ano np. taki, że gdyby taka VIVA musiała kierować się taką ideą, to co tydzień byłyby awantury o prezentowane tam piosenki, bo w nich coś o seksie, coś o miłości przedmałżeńskiej, może jakies przekleństwo padło...

                      No i konkluzja w normalnej dyskusji byłaby taka, że Rydzyk ma prawo marzyć, ale w tym wypadku jest to mrzonka.

                      Takie dyskusje, o Kościele, wierze, pracy księży, czy nawet dotyczące interpretacji Biblii zdarzają, np. na tzw. forach chrześcijańskich, gdzie udział w dyskusji biorą księża, gdzie można spokojnie dyskutować, tłumaczyć, przekonywać, a nawet różnić się w poglądach ... i nikt nikogo nie wygania, nie traktuje jak idiotę ...

                      Tu - choć zdarzało mi się spierać z "zwolennikiem ateizmu", to jakoś nie byłem wyzywany ... natomiast ci, co siebie nazywają Katolikami i "gorliwie wiary bronią przed atakami NewAge-owskiego lewactwa" jakoś robią coś, co jest niezgodne z Dekalogiem, a więc podstawą tej wiary.

                      Śmieszne, co?

                      Śmieszne, nie frustrujące, o ile potrafi się trzymać odpowiedni dystans do taki forumowych pogaduszek:)





                      • mar1mar1 Re: Zagrożenie duchowe 17.08.13, 16:08
                        @tarzan, zawsze mozna podyskutować ale co zrobić jak rozmówca "nagle" ci odlatuje i pie..rzy od rzeczy, totalnie miksując wszystko ze wszystkim. Przecież nie będziesz go jeszcze za to chwalił i gorliwie przytakiwał a że czasami wkradają się do dyskusji emocje, coż jesteśmy ludźmi nie maszynami, już to kiedyś pisałem, grunt to umieć "wyhamować" w odpowiednim momencie. (list do efezjan cudowne remedium w tym momencie)
                        Ojciec Tadeusz znany jest ze swojego "czasami kontrowwersyjnego" języka, zresztą nie tylko on, więc czemu tylko nim się podniecać he?
                        Kto i kiedy cię wyzywał, tak dosłownie (nie wliczaj trolów i psycholi) bo jakoś nie mogę skojarzyć?!
            • Gość: tbg Re: Zagrożenie duchowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.13, 15:02
              Nie jestem jedną i tą samą osobą.
              Uważam że ludzie myslący już dawno olali kościół i kler, oraz głupotę któą cały czas zasiewają w nowych pokoleniach. NIESTETY.
              Ale wracajac do meritum, mogę powiedzieć jedno. KOBIETO! szukaj dobrego psychologa lub psychiatry dla dziecka. Idz w stronę nauki a nie zabobonów i dyrdymałów głoszonych przez kościół. jak najdalej od kościoła, dzisiaj ta instytucja potrzebna jest tylko po to żeby, niestety ochrzcić dziecko aby mogło z innymi dziecmi pójsc do komuni, aby nie robić dziecku przykrości z powodu naszych z resztą słusznych pogladów.
              ps.
              Podstawowa porażajaca głupota głoszona przez kościół to brednie o stworzeniu świata, Adamie i Ewie, potem niepokalanym poczęciu.. itd. i ten kit cały czas się wciska dzieciom na religii.
              Zgroza..
          • ja-tarzan Re: Zagrożenie duchowe 17.08.13, 15:16
            > Bo "biedny @tarzan" jak większość forumowych domorosłych filozofów nie myśli sa
            > modzielnie ale bezkrytycznie łyka brednie serwowane przez politycznie poprawne,
            > postępowe media.

            Marmarze, taki sam zarzyt mógłbym Tobie postawić, że zamiast mysleć samodzielnie bezmyślnie powtarzasz rewelacje Terlikowskiego i Rydzyka.

            To Ty, a nie ja unikasz odpowiedzi na stawiane pytania, a w rozmowie nie używasz argumentów, TY nawet nie chcesz lub nie potrafisz dyskutować.

            > Oni chcieliby zaszufladkować Pana Boga i Kościół i "dostosować" do własnych uro
            > jeń.

            Ja nie chcę szufladkować Boga, a ni nawet KOściołą.

            Bóg ma dla mnie określone juz dawno znaczenie i nikt swoim głupim gadaniem tego nie zmieni.

            Zwróć uwagę, że nie krytykuję nawet nauki tego Kościoła, a konkretne wypowiedzi konkretnych ludzi.

            Natanka też grzech krytykować?

            > A że nic z tego nie wychodzi stąd ta frustracja i złość chociażby na forach.

            Wskaż mi Marmarze konkretny cytat z mojego postu, który wskazuje na złość, czy frustrację gdy [piszę o smiesznych moim zdaniem rewelacjach niektórych osób.

            ... czemu nie zacytujesz?

            Bo wzorem lechowskiego "nie mam argumentu, nie mam czym dyskutować, to chociaż napiszę, że on głupi" ;)

            Zgodziłbys sie na dyskusję o wspomnianych przeze mnie wypowiedziach na temat zagrożenia duchowego ale wg ścisłego regulaminu - ani słowa na temat rozmówcy?

            Zapraszam.

            ja sie nie boję i czuje na siłach.

            • mar1mar1 Re: Zagrożenie duchowe 17.08.13, 15:33
              Ble, ble, ble @tarzan, stara śpiewka oklepana do bólu.
              Ojca Tadeusza nie słucham, Natanka nie gloryfikuję, na Frondę zaglądam czasami bo są tam ciekawe i konstruktywne arty. Wolę to niż lewacki bełkot pozbawiony jakiejkolwiek logiki i sensu.
              Chcąc cytować twoje wypowiedzi, trzeba poświęcić czas, może kiedyś to zrobię, tak dla podkreślenia twojego światopoglądu i tego jak zaprzeczasz po pewnym czasie sam sobie :)
              Nie pisałem o głupocie ad personam ale o głupocie wypowiedzi, to jeszcze nie oznacza że jesteś głupi tylko raczej jesteś ofiarą dzisiejszego zlaicyzowanego świata z jego "produktami"
              Czasem można z tobą podyskutować o ile nie wchodzi sie w zakres religii czy polityki.
              Bo na tych dwóch płaszczyznach po pewnym czasie kompletnie odlatujesz :)
              A czego mam się bać? I oczym akurat w tym przypadku dyskutować skoro moje poglądy na ten temat są tożsame z nauką Kościoła a twoje nie. Wynik dyskusji z góry znany.

        • ja-tarzan Re: Zagrożenie duchowe 17.08.13, 15:11
          > Biedny tarzan!

          nie narzekam.

          >W POcie czoła wraz forumowymi ateistycznymi dewotakami...

          nie w pocie czoła, w przeciwieństwie do ciebie nie latam do ilus tam forach i zakładam 10 wątków o wyższości PiS-u nad PO.

          >Ciemnogród nie tylko,że nie ustępuje,to z
          > araża miliony młodych ludzi na całym świecie.

          Głupi jesteś jak but.

          Mnie nie przeszkadzają dni młodzieży, a wręcz przeciwnie.
          Mnie nie przeszkadza wiara ani nawet instytucja Kościoła, a wręcz przeciwnie.
          Mnie przeszkadza głupota i zło i to piętnuję, bez względu na kolory partyjne, czy status społeczny.

          Dla mnie nie ma świętych krów wśród ludzi ...

          • lechowski51 Re: Zagrożenie duchowe 18.08.13, 08:32
            ...a jak sie wreszcie ogłosisz Bogiem,to być może znajdę wreszcie wytłumaczenie dla Twojej forumowej tfurczości.
            • ja-tarzan Re: Zagrożenie duchowe 18.08.13, 08:51
              > ...a jak sie wreszcie ogłosisz Bogiem,to być może znajdę wreszcie wytłumaczenie
              > dla Twojej forumowej tfurczości.

              lechowski, ty już nawet nie śmieszysz ...
              W twórczości forumowej, to nikt na świecie nie przebije twoich kłamstw, manipulacji, oszczerstw i obelg ubecki propagandzisto, teraz na etacie w PiS.
              Spadaj ... odkąd uciekli z forum chłopcy, którzy lubili brędzlować się tekstami do ciebie ... głównie pruj się frędzlu ne masz do kogo pisać, ale we mnie rozmówcy nie znajdziesz.
              Idź na spacer ;)



              • lechowski51 Re: Zagrożenie duchowe 18.08.13, 09:34
                Lubie jak "chrześcijanie inaczej" uprawiają swoją POstępacką i tolerancyjną religię.No daj jeszcze raz POkaz swojej POstepackiej kultury.Przeciez tylko Ty jeden na tym forum a nie żadne tam Rydzyki,Michaliki czy Franciszki jesteś Prawdziwym Chrześcijaninem.
                • Gość: z sieci Re: Zagrożenie duchowe IP: *.rzeszow.vectranet.pl 18.08.13, 13:25
                  Zauważyliście może pewną prawidłowość w Polsce, a mianowicie, wszelakiej maści idioci znaleźli sobie szczególne upodobanie i miejsce w kościele katolickim. Że nie wspomnę już księdza bredzącego o bruzdach z in vitro po przez księdza Oko z jego absurdalnymi wykresowymi teoriami seksualnymi, niedorzecznymi księżmi egzorcystami (co jest niekwestionowanym fenomenem na skalę światową) dalej, księdza piszącego listę rzeczy które są dziełem Szatana i mogą prowadzić do opętania (a na niej min; Pokemony, Harry Potter, azjatyckie kadzidełka, joga i niemal cała muzyka rozrywkowa, której słuchacie na co dzień) skończywszy na osobliwościach pokroju Terlikowskiego, Natanka czy najsłynniejszej wojowniczki o krzyż krzyżem pani Joanny Burzyńskiej tej samej, która przywiązała się szarfa do krzyża smoleńskiego na Krakowskim Przedmieściu. Do tego cala plejada „gwiazd” stanu biskupiego począwszy od promotorów „czarnej magii i wskrzeszeń umarłych rodem z afryki (Hoser) poprzez nekrowariata rozdającego fiolki z krwią JPII (Dziwisz) skończywszy na uznanym hodowcy danieli, własnego brzucha i nałogu alkoholowego (Głódź) Mam od pewnego już czasu nieodparte wrażenie, że cała nasza narodowa głupota (umówmy się, jest ona nieodzowną częścią każdego narodu nie tylko Polski) w przypadku Polski właśnie skupia się w kościele katolickim i wokół niego. Tylu żałosnych bredni, zabobonów, ciemniactwa, beznadziejnej bezrefleksyjności i bezmyślności nie da się uraczyć nigdzie, nawt w naszym pożal się boże parlamencie.

                  Czytaj więcej na fakty.interia.pl/prasa/przewodnik-katolicki/news-o-sztuczkach-zlego-ducha-i-sile-egzorcyzmow,nId,1011169#pst64817607?utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=other
                  • ja-tarzan Re: Zagrożenie duchowe 18.08.13, 13:53
                    > Zauważyliście może pewną prawidłowość w Polsce,

                    Myślę, że to prawidłowość ogólnoświatowa.

                    Kościół od zawsze musiał dostosowywać się do zmieniającej rzeczywistości i w końcu przyznawać, że wcześniejsze podejście było złe albo, że to nowe niczemu nie szkodzi.

                    Dlatego niegdyś spalono Giordano Bruno, a Kopernika ekskomunikowano ( w sumie to nie jestem pewien, czy ta ekskomunika została zdjęta?) a dziś Watykan utrzymuje obserwatorium astronomiczne i prowadzi własne badania kosmosu.

                    Podobnie rzecz się ma moim zdaniem z kwestią spraw społecznych i obyczajowością.
                    To tez się zmieniało, 90% krzyczących w obronie życia, a więc przeciwko aborcji nawet nie wie, że Kościół ja oficjalnie dopuszczał.
                    Ci z bojaźnią czytający o egzorcyzmach i nie dopuszczający nawet najmniejszej uwagi na ten temat nie wiedzą, że pentagram niegdyś (przez kilkanaście stuleci) był symbolem pięciu ran Chrystusa.
                    Takie przykłady można mnożyć.

                    Co typowe dla świata to życie w tabloidzie. dziś w tv nie przedstawia się debiutującej aktorki a Gwiazdę ... bo raptem dupę w jednym odcinku serialu pokazała, dziś mówi sie o rewolucyjnej innowacji firmy np. Nokia, bo .... przesunęli przycisk włączania z lewej na prawą itd.

                    To dotyczy też Kościoła niestety, zwykłe mówienie o dobroci, która można z wiary czerpać to za mało, trzeba marketingu, by przyciągnąć ludzi ... a u nas w Polsce najchętniej sięgano i sięga sie niestety nadal po STRACH.
                    Strach, to ma działać, piszesz coś, co się Naczelnemu Moraliście Frondy nie spodoba lub naszym forumowym kaznodziejom?
                    To "zobaczysz co cie spotka, będziesz żałował" itp.

                    W tej pogoni za wyszukiwaniem "atrakcji", które maja ludzi przyciągnąć lub "straszaków", które maja nie pozwolić im sie oddalić niektórzy zatracają zdrowy rozsądek i logiczne myslenie, które absolutnie ani wiara, ani religia, ani nawet nauka tego Kościoła nie wyklucza.

                    ... niektórzy boja się myśleć, to i powtarzają głupoty tu i tam ...

                    Jeśli się to nie zmieni, to ludzie zaczną się oddalać od Kościoła - no bo na miłość boską jeśli wychowałem się na bajkach, w których zawsze była jakaś czarownica, czarodziej, skoro jako nastolatek oglądałem filmy których fabuła zawierała jakieś opowieści o magii, voodoo, że o horrorach z zombie nie wspomnę, to oczywistą sprawą jest, że mojemu dziecku Pokemony nie zaszkodzą, a Harry Potter w ramiona szatana nie wpędzi.

                    Niektórzy zachowują się jak kuglarze właśnie i choć ich własny Kościół tego zabrania wierzą w jakieś czary mary bojąc się dotknąć hebanowej maski, bo przecież to nie ozdóbka zwykła a narzędzie demonów.

                    Deprecjonujemy wszystko i znaczenie wszystkiego, słowa tracą znaczenie, a z przymiotników, to zostały w użyciu jedynie te o ekstremalnym znaczeniu ... chory jest ten świat, a Kościół choruje razem z nim.






                • ja-tarzan Re: Zagrożenie duchowe 18.08.13, 13:36
                  > Lubie jak "chrześcijanie inaczej" uprawiają swoją POstępacką i tolerancyjną rel
                  > igię.

                  sam jesteś tego najlepszym przykładem, gdy "inaczej miłujesz blixnich" ty kulturlany-inaczej chłopku ;)

                  >Przeciez tylko Ty jed
                  > en na tym forum a nie żadne tam Rydzyki,Michaliki czy Franciszki jesteś Prawdz
                  > iwym Chrześcijaninem.

                  gdybys był rozgarnięty nieco bardziej i choć odrobinę inteligentniejszy od kalosza to byś zauważył, że ja o swoje wierze piszę najczęściej, gdy jestem o coś oskarżany, przez ciebie bucu i teraz Marmara.
                  ja nie zakładam wątków, a swoim chrześcijaństwie to pisze jedynie to, że wierny jestem swej wierze i tyle
                  nie oceniam wiary innych, nie oceniam i własnej, nie czuję potrzeby tego robić.

                  Tyle wyjaśnienia tym, co niechcący to pierdnięcie lechowskiego rpzeczytali, bo on sam nie jest w stanie prostych słów zrozumieć.

                  Ty bucu jeden jesteś zdolny jedynie do takiego pierdzenia, byle by tylko innym dowalić, byle by innych obrazić.

                  Moja miłość bliźniego pamiętaj ogranicza się do bliźnich, a więc innych ludzi i braci mniejszych, a ty jesteś jedynie wypadkiem przy pracy internetowych propagandzistów, takim internetowym stworkiem ... może raczej potworkiem.

                  Jeśli nie masz nic do powiedzenia na temat, bo tego na publicznym forum ci nie zabronię to spadaj, bo zupełnie bezproduktywnie wycierasz klawiaturę.





                  • Gość: Do Tarzana Re: Zagrożenie duchowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.13, 14:25
                    Czy Twoja wiara podpowiada Ci, byś bliźniego nazywał "bucem" ?
                    • Gość: do Lechowskiego Re: Zagrożenie duchowe IP: 199.19.105.* 18.08.13, 14:45
                      Zakłamany wszawy propagandzisto Czarnej Cholery Watykańskiej - z równą precyzją ukaż lepiej balangi obecnych sejmowych kacyków bowiem ta gigantyczna hipokryzja - wciąż i niezmiennie zwala z nóg .

                      Lechosiu51 ; " W pizdu z Twoim zasranym " antyludzkim zbrodniczym kapitalizmem ; który wysłał w odmęt ubóstwa ten nieszczęsny Naród by garstka parweniuszy (w czrnych kieckach) rozbijała się z kur....mi i szabrowała od ponad dwóch dekad - wypracowany w pocie czoła dorobek pokoleń .
                      Przemysł to wspomnienia , tzw. służba zdrowia z faszystowskim NFZ w roli głównej - to poczekalnia w zaświaty .Pozdrów ode mnie Rockefellerów o świcie nurkujących w śmietnikach i kolesi zbijających szmal na przyjmowaniu surowców wtórnych od owych nieszczęśników .Pomachaj serdecznie licznym właścicielom pięciu aptek na jednej ulicy, klechtom i prezesom zakładów pogrzebowych - w antyludzkiej ideologii kapitalistycznej na eksterminacji Narodu można nieźle dorobić ; co też widać bez dalszych dyskusji . Mają pozostać wyłącznie zdrowi , piękni , wiecznie młodzi i nieśmiertelni ; a reszta w........ć do piachu by nie "okradać " oligarchów i kosciół by żłób był pełny .
                    • ja-tarzan Re: Zagrożenie duchowe 18.08.13, 14:56
                      > Czy Twoja wiara podpowiada Ci, byś bliźniego nazywał "bucem" ?

                      Droga Znajomo, po raz kolejny Ci wyjaśniam, że osoba, która mnie poniżała, obrażała pomimo wyraźnych próśb nie jest moim bliźnim.
                      Lechowski to nie człowiek, to twór internetowej propagandy.

                      Jeśli Cie to dziwi i uważasz za błąd OK, nie mam zamiaru przekonywać ... moja wiara podpowiada, by przekonywać takie indywidua do właściwego zachowania, ale ja to czyniłem ... bezskutecznie, a więc nie czuję potrzeby zachowania kultury wobec chama.

                      Grzech? Być może ... ale jego grzechów nie piętnowałaś ... czyżby to samo jednemu uchodziło, a drugiemu nie?
                      • Gość: Do Tarzana Re: Zagrożenie duchowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.13, 15:04
                        Dziękuje za wyjaśnienie, jak Cię Lechowski nazwie bucem to dostanie ode mnie lanie:-) Wg mnie to jest brzydkie słowo, pa:-)

                        Ps. Nienawiść zabija człowieka od środka.
                        • Gość: Do Tarzana Re: Zagrożenie duchowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.13, 15:10
                          Uważaj, żebyś się nie pogubił. Wirtualne obrażanie ludzi to też grzech. Sprawiasz wrażenie dobrego człowieka, nie rozumiem Cię, choć znam trochę, pa:-)
                        • ja-tarzan Re: Zagrożenie duchowe 18.08.13, 16:49
                          >Dziękuje za wyjaśnienie, jak Cię Lechowski nazwie bucem to dostanie ode mnie lanie:-) Wg >mnie to jest brzydkie słowo, pa:-)

                          Czyżbyś dołączyła do forum wczoraj? ;) Zakładam, że buc to nie jedyne złe słowo w Twoim mniemaniu;)

                          >Uważaj, żebyś się nie pogubił. Wirtualne obrażanie ludzi to też grzech. Sprawiasz wrażenie >dobrego człowieka, nie rozumiem Cię, choć znam trochę, pa:-)

                          Cóż tu rozumieć, cham, który obraża, a jak sie mu zwraca uwagę to odpowiada, że "on nie obraża, a tylko stwierdza fakty" nie zasługuje na własciwe traktowanie.
                          Mnie nie potrzebna jest jego persona do szczęścia, to on sie dopieprza co chwila, przecież może ignorować albo na posty odpowiadać "nie-personalnie" ... w tym swoim "stylu".



                          • Gość: znajoma Re: Zagrożenie duchowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.13, 16:52
                            Miłego popołudnia:-)
                          • mar1mar1 Re: Zagrożenie duchowe 18.08.13, 17:34
                            Widzisz @tarzan, płaczesz, jęczysz i psioczysz na niektórych forumowiczów że cię obrażają, poniżają twoją dumkę i ambicję a ty co robisz? Właśnie dałeś najlepszy i chyba prawdziwy przykład "swojej" wiary!
                            Nawet ten wasz Russel uczył inaczej, podejrzewam że zbór nie będzie zadowolony z twojego postępowania!
                      • mar1mar1 Re: Zagrożenie duchowe 18.08.13, 17:38
                        Brniesz okropnie, po raz któryś z kolei!
                        • Gość: znajoma Re: Zagrożenie duchowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.13, 17:55
                          Zabrakło mi tego słowa, brnie. Tarzan, mam na myśli nie tylko Twoją rozmowę z Lechowskim ale także z Mar. Dla mnie zasady wiary są bardzo proste, człowiek jest najważniejszy. Nie można się usprawiedliwiać czyimiś grzechami. Jak mi ktoś ukradnie rower to wezmę stojący obok? Jak usłyszę paskudne słowa od bliskich to też mam je wypowiadać. Nie! Trzeba od siebie wymagać i starać się walczyć ze swoimi słabościami. Łatwiej dać klapsa dziecku lub go zwyzywać niż okazać cierpliwość, wyrozumiałość. Wszystkie nasze zachowania wypływają z serca. Pomyśl nad tym Tarzanku przy niedzieli:-)

                          Ludzie, życie jest jedno i nie zmarnujmy go.
                          • ja-tarzan Re: Zagrożenie duchowe 18.08.13, 20:58
                            > Nie można się usprawiedliwiać czyimiś grzechami. Jak mi ktoś u
                            > kradnie rower to wezmę stojący obok? Jak usłyszę paskudne słowa od bliskich to
                            > też mam je wypowiadać. Nie! Trzeba od siebie wymagać i starać się walczyć ze s
                            > woimi słabościami.

                            Ależ masz 100% rację, jednak w tym jedynym przypadku, gdy liczne próby przekonania tego humanoida do normalnej rozmowy, do rezygnacji z manipulowania, kłamstwa i obelg nie pomogły, więc doszedłem do wniosku, że dość.
                            Wybrałem mniejsze zło ... zło oczywiście, ale tak będzie lepiej... takich trzeba uczyć metodami, które do nich trafiają, gdy ktoś będzie okładał pięściami kogoś Bogu ducha winnego, to staniesz i będziesz cierpliwie tłumaczyć, że to źle, że tak nie można? Może spróbujesz, ja bym tak zrobił, ale jeśli to nie przyniesie efektu to bym bandziora skopał. I nie miałbym wyrzutów sumienia ani potrzeby spowiedzi... a wręcz przeciwnie.

                            To prosta filozofia i sprawdza się, zresztą inna nie działa na takie indywidua, więc nie czuję potrzeby myśleć, ale Bóg zapłać za miłą rozmowę:)

                            Co do rozmowy z Marmarem, to przecież przebiega ona zupełnie bez żadnych spięć ... nie licząc niewyjaśnionego oskarżenia, więc o co chodzi?

                            > Ludzie, życie jest jedno i nie zmarnujmy go.

                            Jakże trafne:)
                            • Gość: znajoma Re: Zagrożenie duchowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.13, 21:38
                              Dobranoc, Tarzanku, popraw się:-)
                              • Gość: Katolicki Kibol Re: Zagrożenie duchowe IP: *.unifiedlayer.com 18.08.13, 22:22
                                ale , jaja panie Ferdek , nasi bardzo wierzący Katolicy pobili też bardzo wierzących Katolików innego koloru skóry ! Jak w tym państwie Watykańskich Talibów żyć bezpiecznie to jest tragedia
                                No może wszech mocny Franko Waticano da upust swoich ubogich dogmatów w państwie zła i nienawiści :
                                trojmiasto.gazeta.pl/trojmiasto/1,35636,14456274,Pseudokibice_Ruchu_Chorzow_pobili_zaloge_meksykanskiego.html#MT
                                • lechowski51 Re: Zagrożenie duchowe 19.08.13, 09:58
                                  Tak to jest,jak lewak udający katolika zrzuci z siebie szatę tolerancyjnego postępaka.Wychodzi z niego wówczas pozbawiony przyzwoitości prostak.Jeżeli spodziewałaś sie znajoma po zakompleksionym,małym tarzanie innego zachowania,to się niestety rozczarowałaś.Dla mnie nazwanie kogoś bucem jest wyrazem jego klasy,intelektu i charakteru.
                                  • ja-tarzan Re: Zagrożenie duchowe 19.08.13, 21:00
                                    > Tak to jest,jak lewak udający katolika zrzuci z siebie szatę tolerancyjnego pos
                                    > tępaka.

                                    Tylko rozpolitykowany tępak może sugerować, że absolutnie koniecznym wyznacznikiem Prawdziwości Wiary jest głosowanie na PiS i uznawanie Terlikowskiego za GURU.

                                    >Wychodzi z niego wówczas pozbawiony przyzwoitości prostak.Jeżeli spodzie
                                    > wałaś sie znajoma po zakompleksionym,małym tarzanie innego zachowania,to się ni
                                    > estety rozczarowałaś.Dla mnie nazwanie kogoś bucem jest wyrazem jego klasy,inte
                                    > lektu i charakteru.

                                    Nowa taktyka ubecki bucu?

                                    Miesiącami ci nie przeszkadzało, by oblewac forumowiczów, a mnie w szczególności gnojówką, a teraz wrażliwa dusza biednego lechosia woła o pomste do NIebia?

                                    Jeśli nazwanie ciebie bucem jest brakiem klasy, intelektu, czy charakteru, to jak miałby, ciebie okreslić?

                                    Mam zalać wszystkie twoje posty cytatami Lechowskiego z ostatnich 12 miesięcy?

                                    naprawde chcesz tego?

                                    Czy WTEDY POWTÓRZYSZ SWOJE SŁOWA O BRAKU INTELEKTU, KULTURY I CHARAKTERY, gdy udowodnię jaką stałą śpiewkę masz na każdy niemal tekst kogoś, kogo opinie sa odmienne?

                                    Lechowski, mnie to nie będzie kosztowało wiele wysiłku, to co? Zaczynamy?

                                    nie bój się, niczego nie zmyślę, wkleję i podam jeszcze link, to będa tylko i wyłącznie twoje własne słowa...

                                    • ja-tarzan Re: Zagrożenie duchowe 19.08.13, 21:08
                                      A teraz mam pytanie ( nie do ciebie lechowski):

                                      czy któryś z naszych hierarchów, a może nawet Papież stosował kiedykolwiek jakieś tabletki do ssania na gardło?

                                      ... chyba nie.

                                      Dlaczego homeopatia jest ZAGROŻENIEM DUCHOWYM:

                                      Widać tu głębokie tło spirytystyczne, gdzie moc sprawczą ma posiadać materialny przedmiot. Dla chrześcijanina to Jezus jest Panem, który ma władzę nad naszymi chorobami. Uzdrowienie uwarunkowane magicznym charakterem jest wyrazem braku ufności i sprzeciwu wobec Boga. Stosowanie homeopatii jest wyraźnym zagrożeniem duchowym – niszczy duchowość chrześcijańską i może być krokiem w kierunku kontrinicjacji. Egzorcyści mówią o ’syndromie posthomeopatycznym’, którego początki obejmują opór przed modlitwą, blokadę duchowej radości, niepokój duchowy, niechęć do spraw religijnych, a w konsekwencji otwarcie na ezoteryczny obraz świata czy zerwanie relacji z Bogiem.

                                      A jakiż to "niemagiczny" charakter ma połknięcie antybiotyku? Widzimy w nim Jezusa?

                                      P.S. Pomijając odpowiedzi w stylu "pokręcona filzofia tarzana, pseudo-katolik, leming przebrany w skórę wiernego itp. czy ktoś wierzący w to co tu napisano potrafi przedstawić argument przemawiający za tym, że łykając środek będący mieszaniną kilku ziół wpędza nas w ramiona szatana?

                                      ... tylko proszę, argument o typowym obrazie czarownicy we wszystkich szkodliwych bajkach pokazującym zołzę mieszającą magiczne mikstury do mnie nie przemawia.

                                      Marmarze, może Ty?
                                      • ja-tarzan Re: Do Marmara 19.08.13, 21:12
                                        Marmarze, mam nadzieję, że jesteś zajęty tylko, a nie uciekłeś przed pytaniem, bo to by oznaczało raczej, że ... ;)

                                        Pozdrawiam:)
                                      • ja-tarzan Re: Zagrożenie duchowe 19.08.13, 21:22
                                        A teraz najlepsze:

                                        Cytat na temat homeopatii ze strony :

                                        www.egzorcyzmy.katolik.pl/zagrozenia/new-age-homeopatia/479-koniec-homeopatii.html
                                        Jak słowo honoru, tu nawet nie ma nic na temat zagrożenia duchowego, wiary w Boga, czy niebezpieczeństwa ze strony szatana, tam nawet takie słowa się nie pojawiają ...
                                        No artykuł (przedrukowany z Gazeta.pl (sic!) brzmi jak sponsorowany przez firmy farmaceutyczne raczej ...

                                        ... chyba, że ta strona nie jest na czasie i ich lista zagrożeń nie została jeszcze poprawiona? ;)

                                        P.S. Oczywiście nie drwię z wiary w demoniczność, złe duchy, czy diabła, ani też nie chcę niczyich uczuć religijnych obrazić, a jedynie dworuję sobie z pewnych ludzi... no bo to głupie jakoś ...





                                        • Gość: znajoma Re: Zagrożenie duchowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.13, 21:41
                                          Tarzan, daj spokój, nie rozliczaj ludzi z czasu, bo oprócz rozmów z Tobą mają inne zajęcie. Dobranoc.
                                          • ja-tarzan Re: Zagrożenie duchowe 19.08.13, 22:38
                                            > Tarzan, daj spokój, nie rozliczaj ludzi z czasu, bo oprócz rozmów z Tobą mają i
                                            > nne zajęcie. Dobranoc.

                                            Nie rozliczam znajomo ani Ciebie, a nawet i nie Marmara ... tylko mu przypominam. Dobranoc.
                                            I myślę, że skoro masz inne zajęcia to nie powinnaś marnować czasu tu.

                                            • lechowski51 Re: Zagrożenie duchowe 19.08.13, 22:40
                                              Poużywaj sobie jeszcze prostaczku na dobranoc.Jak brakuje Ci chamskich odzywek,to POgadaj z podobnymi Ci kumplami pod klatka.Może Cie zainspirują do jeszcze bardziej chamskiej pisaniny?!
                                              • ja-tarzan Re: Zagrożenie duchowe 19.08.13, 23:01
                                                > Poużywaj sobie jeszcze prostaczku na dobranoc.

                                                ma tu zacytować w jak prostacki sposób gnojówkę na innych wylewa niejaki Lechowski?

                                                mam tu zacytować jak oskarżasz o kłamstwo, potem zapędzony w róg przyznajesz, że nie wiesz o tym co pisałem pojęcia, a na sugestię, że powinienes sie do błedu przyznać obrzucasz jakimś lewactwem?

                                                Mam wklejac twoje posty, w których obrzucasz obelgami?


                                                CHAMSKIEGO JĘZYKA UŻYWAM TYLKO I WYŁĄCZNIE W STOSUNKU DO JEDNEGO CZŁOWIEKA NA FORUM - LECHOWSKIEGO - BOŚ PO CHAMSKU TRAKTOWAŁ INNYCH.

                                                ... przecież możesz moją osobę ignorować, a nie będziesz tego czytał ... wystarczy, że nie będziesz komentował mojej osoby, mojego stanu umysłu, nie będziesz mnie obrażał, bo nie zabraniam brania udziału w dyskusji, możesz przedstawiać swoje poglądy ... po prostu odpieprz się ode mnie, a ja nie będę czuł potrzeby cie resocjalizować.

                                                Daję ci szansę, wyciągam rękę, choć tak naprawdę to kulturalny człowiek po pierwsze by sie na twoim miejscu wykazał skruchą, ale pal sześć, może inaczej cię wychowano, pokaż, że potrafisz brać udział w wątkach bez osobistych wycieczek ... a jeśli wolisz inną rozrywkę, to ja ci ja zapewnię ...

                                            • Gość: znajoma Re: Zagrożenie duchowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.13, 22:57
                                              Czekałam, aż się słoiki zapasteryzują i dlatego nie poszłam spać, żeby nie zasnąć:-) Masz rację, nie powinnam marnować czasu.

                                              Dobranoc, Lechowski:-)
                                              • lechowski51 Re: Zagrożenie duchowe 20.08.13, 09:25
                                                forumowy prostak pisze;
                                                ma tu zacytować w jak prostacki sposób gnojówkę na innych wylewa niejaki Lechowski?

                                                mam tu zacytować jak oskarżasz o kłamstwo, potem zapędzony w róg przyznajesz, że nie wiesz o tym co pisałem pojęcia, a na sugestię, że powinienes sie do błedu przyznać obrzucasz jakimś lewactwem?

                                                Czekam na cytaty....gdzie buc to będzie pieszczotliwe określenie.
                                                • ja-tarzan Re: Zagrożenie duchowe 20.08.13, 16:39
                                                  > Czekam na cytaty....gdzie buc to będzie pieszczotliwe określenie.

                                                  Buc nie jest obelgą, ja tylko stwierdzam fakt.
                                                  • ja-tarzan Re: Zagrożenie duchowe 20.08.13, 16:43
                                                    Dla potwierdzenia:

                                                    buc pot. «o człowieku zarozumiałym, aroganckim»

                                                    ... to ze Słownika Języka Polskiego.
                                                  • Gość: znajoma Re: Zagrożenie duchowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.13, 17:41
                                                    Tarzanku, czy mogę do Ciebie mówić "buc"?
                                                  • ja-tarzan Re: Zagrożenie duchowe 20.08.13, 18:02
                                                    > Tarzanku, czy mogę do Ciebie mówić "buc"?

                                                    A masz ochotę lub czujesz potrzebę?

                                                    Uczciwie przyznam, że masz do tego prawo, jeśli ja Ciebie nisko ocenię.
                                                    Głupek, buc, idiota, lewak itp. to słowa oczywiście nieprzystojne.

                                                    Nie używam ich w dyskusjach, zrozum wreszcie. Wobec nikogo

                                                    ... tylko wobec tego, który wielokrotnie - pomimo próśb o zachowanie kultury w rozmowie - obelgami mnie częstował.

                                                    Nie przeczytasz żadnych niemiłych słów, gdy będę kierował słowa do Ciebie.

                                                    I ponownie dziwię się Twej aktywności w obronie adresata tych słów, bo gdy mnie obrzucał "stwierdzanymi faktami", to jakoś Ci nie przeszkadzało.

                                                    Możemy zakończyć dyskusję na ten temat? Chyba moje wyjasnienia sa wyczerpujące, a jesli nie widzisz nic złego w fatalnym zachowaniu jednego, a jedynie piętnujesz rewanż drugiego, to juz trudno.

                                                    Zakładam, że w pracy potrafisz zachowac obiektywizm i każdy Twój uczeń spotyka się z dezaprobata i uwagą, a może i karą za złe zachowanie ... świętych krów nie ma, co?

                                                    Pozdrawiam:)

                                                  • Gość: znajoma Re: Zagrożenie duchowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.13, 18:20
                                                    Nie używam takich słów wobec ludzi, byłam ciekawa Twojej odpowiedzi.
                                                    Możemy zakończyć dyskusję, pozdrawiam:-)
                                                  • ja-tarzan Re: Zagrożenie duchowe 20.08.13, 19:01
                                                    > Nie używam takich słów wobec ludzi,

                                                    ja też.

                                                    Ale, gdy ktoś nieustannie słowem lewak nazywa pedofilów, zboczeńców, złodziei, idiotów, morderców itd. I tym samym słowem raczy mnie nieustannie i TO POMIMO MOICH PRÓŚB ... TAK PRÓŚB, BY TEGO NIE ROBIŁ, POMIMO PROPOZYCJI, BY ZASTOSOWAĆ REGUŁĘ BEZ AGRESJI W ROZMOWIE, BEZ OSOBISTYCH WYCIECZEK, to sorry, ale czuje sie zwolniony z "białych rekawiczek".

                                                    Do przeczytania w innej rozmowie:)
                                                  • ja-tarzan Re: Kultura a la Lechowski 20.08.13, 19:03
                                                    Lechowski,

                                                    Bulwersują cie słowa jakich używam wobec ciebie, więc zapewne zgodzisz się z niska opinią autora tych, tak na początek lotem błyskawicy przeleciałem jeden wątek:

                                                    Tobie pisdzielcu tez nalezy sie nagroda za walke z ciemnogrodem!
                                                    Takim jak Ty goownojadom-oscypek w nagrode...
                                                    Pocwicz gimbusie ortografie a potem bierz sie za pisanie na publicznych forach.
                                                    Niestety rozmowy w domu wariatow nie sa moja specjalnoscia.
                                                    --------------------------------------
                                                    No i znow belkot i bicie piany! (do mła)
                                                    przestan bic piane! (do mła)
                                                    Znow niestety bijesz piane... ITD. Razy około 200.
                                                    Jak tam widze podobnie jak kandydat na Prezydenta USA roznica jak Biedron wali w odbytnice swojego "partnera"
                                                    Widze ze jak kazdego lewaka i postepowca interesuje Cie zmodernizowany kościół
                                                    TU MOJA PROŚBA:
                                                    Po raz ostatni proszę grzecznie, byś nie używał wobec mnie określenia lewak i postępowiec, bo biorąc pod uwagę tytuł wątku wygląda na to jakbyś utożsamiał mnie z tym wszystkim, co tu opisujesz.

                                                    LECHOWSKI: > O przepraszam!.Przesledzilem Twoje posty i wylazi z nich konserwatysta,prawico
                                                    > wiec i tradycjonalista.
                                                    JA: Dokłądnie lechowski.

                                                    Jestem konserwatywny, bo trzymam się niezmiennie Dekalogu, a mój system wartości z tego powodu się nie zmienia.

                                                    Lechowski jednak nadal celowo:
                                                    Tym razem nie to tarzana,tylko do innych lewakow i postepowcow.

                                                    .. tu powinno być około setki podobnych.

                                                    Wskazałem w rozmowie, że nie temat homoseksualizmu w Afryce nie może przemilczać kar cielesnych, czy nawet śmierci za homoseksualizm, wskazując na to, że bez względu na grzech homoseksualistów chrzesciajanin nie może zaakceptować lub choćby przemilczeć stosowania nieludzkich io niezgodnych z Dekalogiem kar.

                                                    Lechowski na to:

                                                    Nie wiem o jakiej karze smierci dla homosiow w Zambii czy w innych krajach afrykanskich bredzisz?!.
                                                    Znow chcesz rozmawiac ze swoimi fobiami i zmysleniami?!

                                                    Tu wkleiłem informacje dowodzące, że nie bredziłem, zmyslałem, ani nie mam fobii.

                                                    Na to Lechowski:

                                                    Nie powiedzialem i nie napisalem ze kolegow Biedronia slusznie w Afryce kamieniuja czy zabijaja.Nie podoba mi sie karanie pedalow wiezieniem,tak samo jak i pedalskie parady.Mysle ze problemem tych biedakow w Afryce nie jest pedalstwo a brak studni,lekarstw,szkol itd.Tym nie sie zajmie jewropejskie lewactwo!

                                                    Ja: Masz na myśli to zabijanie, które z fobii sobie zmyśliłem?

                                                    Masz paskudnie prymitywny zwyczaj najpierw oskarżać, a potem sprawdzać, czy słusznie.

                                                    Na to Lechowski usprawiedliwia swoje oskarżenia wobec mnie:

                                                    Chlopie!.Nie bede sprawdzal kazdej Twojej mysli zapisanej na tym forum bo braknie mi zycia.

                                                    Ja: Ale nie przeszkadza Ci to tej niesprawdzonej informacji wykorzystać do oskarżania o kłamstwo?

                                                    Czemu, skoro nie chce Ci się sprawdzić, po prostu nie napiszesz, że nie wiesz?


                                                    A co robiłeś Ty, czy Twoja rodzina? Stróżówkę wszyscy obstawialiście, czy może obierki jedliście?
                                                    Co jest nieprawda wiejski filozofie?

                                                    Czytam te Twoje wypowiedzi i mysle ze metoda Cejrowskiego w pokazywania absurdow jakimi zyje lewacki salon jest najskuteczniejsza i jedyna...
                                                    wpolityce.pl/artykuly/23006-cejrowski-o-czubaszek-w-tak-radykalnej-sytuacji-nalezy-gnijaca-sliwke-usunac-z-kosza-by-nie-zgnily-inne-zdrowe

                                                    > Nie budzilo tez u Ciebie i innego lewactwa
                                                    Moja reakcja:
                                                    Czy znów mam tytułować Ciebie starym komuchem? Znowu buractwo i słoma z gumofilców wyłazi chamie?

                                                    ... poziom kultury lub chamstwa w rozmowach zależy od Ciebie, ja jestem za kulturalną rozmową, nie chciałbym kontynuować w Twoim stylu.

                                                    Zrozum, że dla mnie to obelga, a po drugie komuchem nie jest KAŻDY KTO NIE GŁOSUJE NA JARKA.

                                                    Lechowski: Tracisz nerwy i jak kazdy lewak gdy zdmuchnie sie z niego puder poprawnosci wychodzi z Ciebie pospolite chamstwo.Napij sie melisy!
                                                    Nieustannie prowokuje, chce obrazić.

                                                    Swiadectwo lewackiej kultury wystawiasz sobie sam.
                                                    Nie dosc ze jestes chamski,to na dodatek smieszny.
                                                    Jak na spowiedz oszalalego lewaka...calkiem niezle!
                                                    Niezle!.Niezle!.Jeszcze troche to bedziesz pisal wystapienia Niesiolowskiemu a "redaktor pie... nie rodze" przyzna Ci specjalna nagrode za upowszechnianie lewackiej kultury.
                                                    Jak na lewaka to typowy zyciorys.Chamstwo tez odziedziczyles po towarzyszach szmaciakach?.
                                                    Tatus nauczyl Cie zalatwiac przeciwnikow pałą.Niestety paly nie mozesz biedaczyno uzyc a wiec pozostaje Ci bezsilnosc i ordynarne chamstwo jakim nasiakles w domu.
                                                    ...i znow tradycyjnie bijesz piane.
                                                  • ja-tarzan Re: Kultura a la Lechowski 20.08.13, 19:03
                                                    cd.

                                                    Jezyk rodem z sbeckich szkolen,Nie i Faktow i Mitow.Niestety nienawisc do religii i chrzescijanstwa przybiera coraz bardziej cuchnace formy.
                                                    Jestes takim samym ignorantem i nieukiem,ze o chamstwie nie wspomne jak ciemniak Wojewodzki...
                                                    Ty juz zupelnie oszalales.Moze biedactwo zalozysz dla takich samych nieszczesnikow jak Ty prywatne forum gdzie bedziecie wyladowywac swoje frustracje?!
                                                    Jak kazdy lewak masz tendencje do
                                                    Tatus w tej szkole "studiowal'?.Szkoda ze syn tez wyrosl na lewackiego,niedouczonego ignoranta.
                                                    Z Twojego elaboratu zrozumialem ze mam Cie za cos przeprosic.Problem w tym ze jak to u lewactwa-krzyczysz lapcie zlodzieja a sam nim jestes bo uprawiasz chamstwo na jakie czasem sila sie tutaj chlopaki jak sobie zrobia przerwe pod budka z piwem.
                                                    To ze jestes lewackim ignorantem i marnym sofista to widac i słychać
                                                    Trudno wymagac kultury od kogos takiego jak Ty,wychowanego w takim domu..
                                                    twoje wypowiedzi są mniej eleganckie niż głośne pierdnięcia w teatrze i urągają inteligencji rozmówcy.
                                                    dyskutujesz sam ze swoimi bredniami.
                                                    Niestety tego belkotu nie daje sie czytac!.
                                                    Trudno sie czyta sieczk zlozona z kilku zdan zupelnie pozbawionych logicznego sensu i porzadkui.Widocznie inaczej chlop nie potrafi....
                                                    Jeszcze raz skopiuje Twoj belkot....
                                                    Ty i Twoi ideologiczni koledzy z Nałęczem na czele zawsze będziecie twierdzić, że homoseksualizm trzeba promować, zamiast traktować jako odmienność.
                                                    Czyż to aż tak gorsze od ru...ia kota?
                                                    I postaraj sie cos przeczytac bo Twojego bredzenia nie daje sie czytac.
                                                    Wandzia aborcjonistka od Ruchali Kota?!
                                                    Polskie lewactwo ma michnikowa zalgana szmata a amerykanskie feministki i pedaly maja zydowski NYT
                                                    Jak kazdy lewak,wpierw stawisz teze a pozniej sam z nia sie rozprawiasz.

                                                    Napisąłem znudzony jego retoryką i inwektywami:
                                                    A prośbę mam tylko jedną, taką malutką.

                                                    Odpieprz się po prostu, proszę.
                                                    Możesz pisać przecież w tych samych wątkach bez odnoszenia się do mojej osoby i moich postów bezpośrednio.
                                                    Ty dla mnie nie istniejesz, niechaj i ja zniknę z twojego świata.
                                                    Rozumiesz?
                                                    Proszę o to po raz ostatni...
                                                    W doopie mam Twoje grozby.Jestes lewakiem i to nie jest obelga a stwierdzenie oczywistosci jaka przebija z Twoje metnej pisaniny.Jest to forum publiczne i kazdy moze wyrazac swoje opinie.Jak kazdy mały i zakompleksiony człowieczek straszysz bo wiesz ze nie mozesz poniesc konsekwencji.

                                                    POTEM IGNOROWANIE LECHOWSKIEGO, NIE PISAŁEM DO NIEGO WPROST ANI SŁOWA.
                                                    PO JEDNYM Z MOIM POSTÓW LECHOŚ NIE WYTRZYMAŁ I ZNÓW POCZUŁ POTRZEBĘ:

                                                    Co ma głupi ksiadz do lewactwa to wiesz chyba tylko Ty i inne lewackie oszołomy
                                                    CIERPLIWIE ODPISAŁEM:

                                                    Zaimek TY piszemy dużą literą, czyli Ty chcąc okazać szacunek adresatowi.

                                                    Pisanie "piszę do Ciebie, Ty lewacki oszołomie" zakrawa na ... absurd.

                                                    Po drugie, sądzę, że na forum publicznym każdy może wyrażać opinie, ale nie ma obowiązku prezentowania ocen poszczególnych osób, czy odnoszenia się do nich personalnie.

                                                    Mnie byłoby wstyd, gdyby ktoś mnie wielokrotnie prosił o ignorowanie jego osoby, a ja bym nieustannie zaczepiał ...

                                                    Kilka dni spokoju i znów, Lechowski nie może obojetnie przejść obok postów Tarzana … no żeby jeszcze chciał polemizowac z czymkolwiek, pisze tylko:

                                                    Ty znowu o swoich fobiach?!

                                                    Długo spokój, około 2-3 tygodni, ale znów Lechowksiego pożądanie zmusiło do napisania:

                                                    O!.O!.Lewactwo jak widzę zaczyna wyrażać swoją troskę o pluralizm w mediach.Niedługo być może zobaczę Cie na marszu w obronie TV Trwam?!
                                                    Jako nominalny,bądz też potencalny wyborca Ruchali Kota napisz czego oczekiwałeś lub oczekujesz od tego chama z Biłgoraja i jego zgrai byłych kryminalistów i księży?!
                                                    POTEM CISZA I NIESMIAŁE WEJŚCIE W ROZMOWĘ, POWIEDZIAŁEM SOBIE, OK., NIECHAJ PISZE O TYM CO ZNAJDZIE W MOICH POSTACH, ODPISYWAŁEM, W SUMIE NORMALNA ROZMOWA…. Do niedawna.





                                                  • ja-tarzan Re: Kultura a la Lechowski 20.08.13, 19:10
                                                    Zajęło mi to całe chyba 30 minut, to absolutnie zbyt wiele, tak więc wystarczy, choć jest jeszcze kilka innych równie interesujących, a i bogatych w różne inne inwektywy wątków.
                                                    Odpuszczam i ignoruje cie jak całą masę tutejszych onanistów internetowych, którzy wpadają po to tylko, by nabluzgać, sprowokować obelgą i zniknąć.
                                                    Do trzech razy sztuka, może tym razem da ci do myślenia i odpuścisz sobie gnojotok wylewany na moja osobę.
                                                    Czego ci życzę.
                                                    Popatrz, jak wielu ludzi potrafi rozmawiać ... pomimo odmiennych poglądów.
                                                    OVER.









                                                  • Gość: Do Tarzana Re: Kultura a la Lechowski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.13, 19:22
                                                    Większość wypowiedzi przeczytałam po raz pierwszy. Idę do dzieciaków, rządzą na dole w kuchni:-) Pozdrawiam Was bardzo serdecznie:-)
                                                  • lechowski51 Re: Kultura a la Lechowski 20.08.13, 19:30
                                                    Podtrzymuję,ze uprawiasz lewacki bełkot a Twoje pisanie o Kościele Katolickim jest postawą "diabła ktory ubrał się w ornat i ogonem dzwoni".Nie nazywam ludzi bucem,chujem,kutasem itd co dla Ciebie i innych Tobie POdobnych jest wobec mnie chlebem powszednim.
                                                  • ja-tarzan Re: Kultura a la Lechowski 20.08.13, 20:17
                                                    > Podtrzymuję,ze uprawiasz lewacki bełkot a Twoje pisanie o Kościele Katolickim j
                                                    > est postawą "diabła ktory ubrał się w ornat i ogonem dzwoni".

                                                    Nie pisze tu nigdy o Kościele katolickim, poza może incydentalnym stwierdzeniem, że jest istotny dla wiernych.

                                                    Pisze tu o niektórych księżach, których postępowanie mnie szokuje.
                                                    I tyle, możesz wmawiać mi, że jest inaczej, ale to niczego nie zmieni.

                                                    Nigdy nie napisałem, że Kościół Katolicki molestuje dzieci.
                                                    Nigdy nie napisałem, że Kościół chroni pedofili, że Kościół leci na kasę ... a tylko niektórzy księża.
                                                    I tyle, gdybys miał choć odrobinę dobrej woli, to bys to zauważył, że nie walczę z Kościołem.

                                                    Najczęściej pisząc o wierze, religii pisze o Dekalogu i wierze w Boga, która ma być drogowskazem dla ludzi, by być dobrym ... co jest najczęściej wyśmiewane.
                                                    Brawo.

                                                    >Nie nazywam ludzi
                                                    > bucem,chujem,kutasem itd co dla Ciebie i innych Tobie POdobnych jest wobec mnie
                                                    > chlebem powszednim.

                                                    Z trzech słów, które napisałeś używałem jedynie jednego: "buc". Nie czyń fałszywego świadectwa, skoro swoja wiarę uważasz za tak wielką.
                                                    Nie zasłaniaj się "tobie podobnych", bo takich słów używają idioci, którzy tu wpadają dla prowokacji i rozróby.


                                                    Nazywałeś mnie w różny sposób, nie zarzucam ci używania takich wulgaryzmów jak wyżej.

                                                    Z lubością nazywasz mnie lewakiem, którego to określenia używasz w stosunku do zboczeńców i innych i choć proszę grzecznie byś w związku z tym tego nie robił, ty nadal to kontynuujesz.

                                                    czemu?

                                                    Gdybyś chciał określić na swój gust moje poglądy nazwałbyś je lewicowymi, a ja bym ci wyjaśnił, że takie nie są, bo oceniasz je na podstawie szczątkowych spraw, równie dobrze możesz tak określić księdza Prymasa, o czym piszę gdzie indziej.

                                                    Ale ty uparcie i celowo próbujesz obrazić.

                                                    Pokazałem, że próbowałem cie prosić, proponowałem swego rodzaju umowę, ostrzegałem w końcu.
                                                    Mnie nie interesują takie gierki.

                                                    Skoro nie jesteś z zdolny do obiektywnego podejścia i zrezygnowania z traktowania ludzi w tak pogardliwy sposób, to trudno, ja zrezygnuję.
                                                    Przynajmniej do czasu, gdy znów zaczniesz mnie obrażać.

                                                    I tyle w tym temacie. Przestań pisac o mnie, a nie przeczytasz ani słowa o sobie, to prosty układ.

                                                    I doceń to, że to ja po raz kolejny daję szansę na normalność.

                                                    Nie oczekuje przyznania się, nie potrafiłbyś - tak jak to ja zrobiłem - napisać, że używam słów niewłaściwych...

                                                    Z Bogiem ... cokolwiek sądzisz o moim stosunku do Niego.



                                                  • Gość: afadsf Re: Kultura a la Lechowski IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.08.13, 12:54
                                                    poszperaj w internecie
                                                  • ja-tarzan Re: Kultura a la Lechowski 25.08.13, 07:47
                                                    Jednym z zagrożeń duchowych jest ... to:

                                                    www.bonifratrzy.pl/index.php?option=18&action=articles_show&art_id=135&menu_id=20&page=4
                                                  • ja-tarzan Homeopatia 25.08.13, 07:51
                                                    Początki bowiem homeopatii bardzo mocno związane są z Kościołem i papiestwem. We Włoszech w pierwszej połowie XIX w. homeopatia była związana z katolickimi ruchami ludowymi działającymi za przyzwoleniem hierarchii kościelnej. Homeopatię i katolicyzm łączył wówczas sojusz przeciwko Oświeceniu. Papieże zaś byli gorliwymi protektorami homeopatów i jak Ostatni Mohikanie leczyli się homeopatycznie nawet wówczas, kiedy wszyscy inni już przestali.

                                                    Obrońcami i mecenasami homeopatii byli przede wszystkim papieże Grzegorz XVI, Leon XII, Leon XIII, Pius VIII, Pius IX i Pius XII.

                                                    W roczniku homeopatycznym z 1875 r. wydawanym w Nîmes bracia Peladan wystawili Kościołowi laurkę za popieranie rozwoju homeopatii – kiedy inni rządzący ograniczali ją „będąc pod wpływem przedstawicieli oficjalnej nauki”, papież oczywiście był gotów wesprzeć metodę odwołującą się do ducha, przeciwko materialistycznej nauce, którą papiestwo zawsze co najwyżej tolerowało, ale nigdy nie popierało. Jak piszą rozczulająco bracia Peladan: „papieże nigdy nie przejawiali owej nienawistnej nietolerancji, jaką zademonstrowało środowisko wykształconych medyków (...) wszyscy, którzy uznają homeopatię za prawdziwą część medycyny powinni okazać Piusowi IX ogromną wdzięczność, jaką winna jest mu nasza szkoła za wyjątkowe przywileje, które nam przyznał”.

                                                    Papież wydał zgodę na stosowanie homeopatii w Państwie Kościelnym w roku 1841. Idąc w ślad za swoim pasterzem zakon jezuitów uczynił pioniera włoskiej homeopatii, doktora Wahle, swoim oficjalnym lekarzem, przyznając mu jakby demonstracyjnie pensję podwójną w stosunku do poprzedniego lekarza. W 1852 r. bulla Piusa IX przyznała duchowieństwu uprawnienia zastępców lekarzy-homeopatów: w nagłym wypadku, kiedy nie ma w pobliżu zwykłego homeopaty, ksiądz może zaordynować „lek homeopatyczny”. Następnie pozwolenie to zostało rozciągnięte na regiony w których homeopaci nie prowadzili praktyki.


                                                    To napisali w Racjonaliście.


                                                  • ja-tarzan Re: Homeopatia 25.08.13, 07:54
                                                    I coś co się nadaje do wątku o absurdach:

                                                    Rejestrowane są przypadki niezwykłej i wcześniej nigdy nie rejestrowanej agresji u małych dzieci, które następują po podaniu specyfików homeopatycznych. I które mijają całkowicie po ich odstawieniu. Pewna matka zgodnie z sugestią homeopaty prowadziła dzienniczek, w którym rejestrowała zachowania swego półrocznego dziecka po podaniu kolejnych dawek homeopatii. Dziecko było radosne, uśmiechnięte, choroba nie wpływała na jego nastrój. Po podaniu specyfiku homeopatycznego dziecko osowiało, przestało się uśmiechać. Dopiero po trzech dniach dzięki dzienniczkowi matka skojarzyła zmianę nastroju dziecka z homeopatią. Po odstawieniu specyfiku dziecko znów stało się uśmiechnięte. Literatura krytyczna wobec homeopatii zgromadziła setki przypadków występowania negatywnych skutków "leczenia" homeopatycznego takich jak: brak radości, nieuzasadniony niepokój, zniechęcenie, brak poczucia sensu życia, opór przed modlitwą, blokada duchowej radości, niepokój duchowy, niechęć do spraw religijnych czy nawet do samego Boga.

                                                    U osób nie prowadzących regularnego życia duchowego zmiany rozpoznawane są głównie na poziomie psychicznym i somatycznym: występują lub pogłębiają się depresje, następuje przeniesienie objawów (osoba "uleczona" z choroby wątroby umiera na serce).



                                                    Syndrom bruzdy, czy zwykła głupota? ;)

                                                  • ja-tarzan Re: Homeopatia 25.08.13, 07:55
                                                    To ostatnie ze strony Archidiecezji Warszawskiej.
                                                  • ja-tarzan Re: Homeopatia 25.08.13, 07:56
                                                    ekai.pl/wydarzenia/polska/x22000/kosciol-nie-zabrania-homeopatii/
                                                  • Gość: caro Re: Homeopatia IP: *.rzeszow.vectranet.pl 25.08.13, 14:18
                                                    Kościół to rodzaj magii.
                                                  • ja-tarzan Re: Homeopatia 25.08.13, 14:36
                                                    > Kościół to rodzaj magii.

                                                    Zapewne i mnie to nie przeszkadza, ale gdy tę sama magię raz się stosuje, a innym razem uznaje za zagrożenie duchowe, to chyba coś jest nie tak...
                                                  • ja-tarzan Re: Homeopatia 25.08.13, 20:26
                                                    Pierwsze przykazanie ...

                                                    Rozumiem, że ludzie modlą sie do świętych, przyjęło się, że to prośba o np. wstawiennictwo u Boga ... ale pielgrzymki do sali, z której przez kilka godzin dziennie dokonuje się CUD ...


                                                    wyborcza.pl/1,75478,14492154,Tajemniczy_cien_w_oknie_na_Powislu___Religia_smolenska.html?utm_source=HP&utm_medium=AutopromoHP&utm_content=cukierek1&utm_campaign=wyborcza#Cuk


                                                  • Gość: znajoma Re: Homeopatia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.13, 22:04
                                                    Byłam wczoraj na Krupówkach o 19 na mszy. Byłam zaskoczona, pełny kościół młodych ludzi, z plecakami, ubrani na sportowo, prosto ze szlaków górskich, większość z Nich przystąpiła do komunii. Uśmiech radość i serdeczność na twarzach. Bardzo mnie to cieszy, dobranoc:-)
                                                    Lubię takie magiczne chwile:-)
                                                  • ja-tarzan Re: Homeopatia 26.08.13, 17:30
                                                    www.wsieci.pl/aktualne-wydanie-sieci.html
                                                  • lechowski51 Re: Homeopatia 26.08.13, 18:22
                                                    i.wp.pl/a/f/jpeg/29454/newsweek_okladka_600.jpeg
                                                    m.natemat.pl/55e8465793f1909ab3d1b20972758062,641,0,0,0.jpg
                                                    www.google.com/url?sa=i&source=images&cd=&cad=rja&docid=3mmqgYjn5boYtM&tbnid=zPwuUzzhnxZAWM:&ved=0CAUQjRw&url=http%3A%2F%2Frealiaszaraka.blogspot.com%2F2012_05_01_archive.html&ei=lIAbUvmIFdSc0wWN94DIBA&psig=AFQjCNE3kmYlSKrHy6epmRDeejah7ne-jQ&ust=1377620475721496
                                                    www.wprost.pl/G/cache/9/a/c/9acb9f02e2a6626377ac401f77f212b0b5d62ad6.jpg
                                                    cdn16.se.smcloud.net/t/photos/thumbnails/178502/szymon_holownia_okladka_newsweeka_z_640x0_rozmiar-niestandardowy.jpg
                                                  • ja-tarzan Re: Homeopatia 26.08.13, 19:24
                                                    Tabloidów mamy pod dostatkiem, wszystkie one "epatują lemingów okładkami rodem Playboya i tekstami jak jak u chama Urbana w Nie".
                                                  • ja-tarzan Re: Homeopatia 29.08.13, 07:47
                                                    "Czy nie lepiej pójść do psychologa czy kapłana swojej religii?"

                                                    A najlepiej do salonów spa zbudowanych przez ojca Rydzyka.

                                                    Im więcej takich tekstów tym więcej ludzi utożsamiać będzie wiarę w Boga z przekonaniem, że na jednym z obłoków siedzi sobie brodaty starzec, a wokół latają pulchne chłopięce bobaski ze skrzydełkami.
                                                    Pod ziemią, pewnie jeszcze niżej niż kopalnia w Wieliczce jest piekło, a tam diabeł miesza smołę w kotle.

                                                    Ja się nie dziwię sekularyzacji skoro tak wielu przedstawicieli tego Kościoła jest nadal w średniowieczu...


                                                    www.fronda.pl/a/inicjacja-lucyferyczna-na-wakacjach,30336.html
                                                    Salony Spa

                                                    Inicjację możemy spotkać także nie ruszając się zbyt daleko. Często miejscem inicjacji są salony kosmetyczne „spa”. Tutaj oczywiście trzeba zaznaczyć, że nie wszystkie salony „spa” związane są z New Age, niektóre niestety tak. Czasem określenie „rytuał” wydaje się być stosowane jako bezmyślny zamiennik słowa „zabieg” jak na przykład w sformułowaniu „Tropikalny rytuał pozwalający oczyścić i złuszczyć martwy naskórek przy jednoczesnym wygładzeniu skóry.” Czasem jednak to co mają do zaoferowania nam w „spa” brzmi naprawdę niepokojąco. Nie ma też związku z racjonalnym działaniem kosmetyków, które zgodnie z naturą fizycznie pomagają organizmowi, lecz wyraźnie zostaje przekroczona granica kultu. Cytuję z jednej ze stron „spa” „Medytacyjna podróż do wnętrza z gongiem – oczyszczenie z toksyn całego ciała i umysłu. Niezwykła podróż w głąb własnego ciała i umysłu dzięki pierwotnym dźwiękom – odprężenie, odzyskanie sił witalnych, głęboki relaks. Rytuał głębokiego poznania samego siebie, który wyostrza intuicję, wyzwala twórcze pokłady inspiracji, ożywia umysł i wspomaga proces uczenia się. To niezwykła wyprawa do nowego świata, który każdy z nas nosi w sobie: niezwykła moc dźwięku przenosi naszą świadomość do stanu błogości, bezpieczeństwa i spokoju. Dostrojony do tego rezonansu umysł wchodzi w stan głębokiej medytacji. Niezwykła podróż w miejsce, gdzie rządzi nasza podświadomość i intuicja.” Tutaj mamy typowo new Agowe stosowanie słowa „toksyna”. Człowiek już jest w stanie uwierzyć, ze coś takiego istnieje, skoro mówią mu o tym w profesjonalnym salonie kosmetycznym. Chcą nas w nim „oczyścić z toksyn”, więc się zgadzamy, nieźle jest mieć oczyszczoną skórę, a może i coś więcej w organizmie. Słowo „toksyna” brzmi zniechęcająco, nie chcemy tego mieć. Natomiast na czym polega to sięganie do naszego „umysłu”? Na czym polega sięganie do naszego „umysłu” i „intuicji”?. Czytamy dalej „Masaż dźwiękami przynosi głębokie odprężenie, redukuje stres i przywraca naturalną harmonię psychofizyczną. Unikalne rytuały oparte na holistycznej filozofii Dalekiego Wschodu odzwierciedlające czystego ducha SPA. Łączą w sobie techniki masaży relaksacyjnych, shiatsu, ajurwedy, akupunktury i refleksologii.” Te ostatnie określenia nie wymagają już komentarza. Oto pierwsze nasze kroki były skierowane do salonu kosmetycznego, a trafiliśmy w gąszcz wiary w niemożliwe do udowodnienia sprawy. Idea holizmu, jest jedną z podstaw New Age. Uprawiający medycynę holistyczną znacznie przekracza kompetencje lekarza, czy kosmetologa, w kierunku psychologa, czy kapłana. Czy nie lepiej powierzać się w tym zakresie naprawdę specjalistom? Czy nie lepiej pójść do psychologa czy kapłana swojej religii?
                                                  • lechowski51 Re: Homeopatia 29.08.13, 08:56
                                                    Dzięki taki kapłanom nowoczesności jak Ty KK nigdy nie zginie.
                                                  • ja-tarzan Msza suspendowana? 29.08.13, 17:09
                                                    "Grzech ciężki całkowicie niszczy miłość lub wiarę".

                                                    Czyż nie strzela się z armat do much?

                                                    Czy Bóg dając nam Swoją mądrość wskazywał na "wagę"? Czy wspominał o suspendowaniu pasterzy?

                                                    Rozumiem kontrolę, nadzór ... ale nie zdziwiłbym się, gdy kolejny ksiądz, który nie uregulował SPRAW FINANSOWYCH Z KURIĄ został suspendowany, a ja - ignorując postanowienie kurii - popełniał grzech ciężki "niszczący wiarę i miłość"...

                                                    Kolejny przykład wyższość prawa kanonicznego nad boskim, wyższości meandrów budowy instytucji nad Boskim Przekazem.

                                                    Jakoś nie dziwi mnie to, że mówi się w Kościele ultra-tradycyjnym i innym mu przeciwstawianym.
                                                    Pewnie niebawem część Kościoła, może nawet Watykan, będzie lewackim pokoleniem tych, co stali po stronie ZOMO, zaślepionych njuejdżem "postepowców"...

                                                    ... i dziwić się, że niektórzy maja tego dość?


                                                    Co jeśli wierni nie mają świadomości nałożonych na danego kapłana kar? Tu jest tak samo, jak z grzechem – co innego jest, kiedy człowiek popełnia zły czyn świadomie, a co innego, kiedy tej świadomości nie ma. W wypadku ks. Stasiaka, o którym ostatnio głośno w mediach, ta kwestia została wyjaśniona. Rozumiem, że w pierwszej chwili ludzie mogli nie wiedzieć o karach, jakie nałożono na ks. Stasiaka, ale kuria jednoznacznie przedstawiła już swoje stanowisko, powołując się na odpowiednie przepisy prawa kanonicznego. Trudno dziwić się ludziom, którzy nadal uczestniczą w sprawowanych przez suspendowanego księdza sakramentach. Oni są często emocjonalnie związani z danym kapłanem, wierzą mu. To niestety duchowny powoduje w takim przypadku, że ludzie są wewnętrznie rozdarci.

                                                    Not. MBW

                                                    Na temat suspensy wypowiedział się także o. Paweł Gużyński. Dominikanin przypomniał, że wierni, którzy dowiedzieli się, że jakiś ksiądz został suspendowany (zwłaszcza jeśli suspensa jest pełna i dotyczy wszelkich działań duszpasterskich, jakich NIE powinien podejmować w takiej sytuacji dany ksiądz), powinni zdystansować się i nie uczestniczyć w żadnych celebracjach ani czynnościach duszpasterskich, jakie – mimo zakazu – kapłan proponowałby wiernym. „Inaczej, wiedząc o tym, że tak się rzeczy mają, popadają w grzech ciężki” - podkreślał o. Gużyński.



                                                    www.fronda.pl/a/czy-uczestnictwo-w-liturgii-sprawowanej-przez-suspendowanego-ksiedza-to-grzech,30371.html
                                                  • ja-tarzan Re: Msza suspendowana? 30.08.13, 07:42
                                                    Już nawet nie trzeba suspendować? Wystarczą wytyczne?
                                                    Kościół, zgromadzenie wiernych, wyznawców Boga, Jezusa, pasterze zbłąkanych owieczek, nauczyciele dla tysięcy ... bawią się w takie gierki? Niemożliwe... czy w ogóle jest coś co ich odróżnia do nas zwykłych śmiertelników poza sutanną?

                                                    Kolejna przykrość spotyka ks. Wojciecha Lemańskiego. W połowie lipca został on odwołany z funkcji proboszcza parafii w Jasienicy, a teraz nie pozwolono mu poprowadzić mszy pogrzebowej, ani wygłosić homilii za zmarłą bliską mu osobę. "Bo takie dostaliśmy wytyczne" - usłyszał. Incydent opisał na swoim blogu.
                                                    "Kilka dni temu dotarła do mnie smutna wiadomość. Zaraz po operacji zmarła bliska mi osoba. Młoda kobieta, ale świadoma czyhającego na nią od dawna śmiertelnego niebezpieczeństwa. Gdy ją wieziono na blok operacyjny, poprosiła idącą obok matkę, żebym to ja, "jeśli coś się stanie", odprawił jej mszę pogrzebową. Stało się. Gdy wszedłem do kościoła, w którym stała już trumna i zebrali się przyjaciele i rodzina zmarłej, miły ksiądz powiedział mi krótko - ksiądz nie poprowadzi tej mszy ani nie wygłosi homilii. - Dlaczego - spytałem szczerze zdziwiony. - Bo takie dostaliśmy wytyczne. - Ale przecież ja nie zostałem obłożony żadnymi karami. Przecież w waszym kościele już nie raz asystowałem przy ślubach i odprowadzałem zmarłych. - Być może - powiedział równie spokojnym głosem ksiądz - ale dostałem takie wytyczne i to ja będę przewodniczył, i wygłoszę homilię.

                                                    W tych dniach przypada kolejna rocznica śmierci mojej mamy. Jak co roku pojechałem do rodzinnej parafii, by odprawić mszę za mamę. I tu miły ksiądz z Ukrainy powiedział jasno i wyraziście - to ja będę przewodniczył. Trudno, niech tak będzie. Już wyciągnąłem okulary, by przeczytać Ewangelię wyznaczoną na ten dzień, a oto drugi ubiegł mnie i stanął przy pulpicie tuż przede mną, i to on czytał Dobrą Nowinę. Czyżby i oni otrzymali podobne wytyczne?

                                                    Moi parafianie polubili rozmowy z księdzem administratorem. Stawiają mu sporo różnych pytań, a ksiądz Grzegorz cierpliwie stara się udzielać odpowiedzi. - Czy ksiądz Wojciech może być na naszym ślubie? - Zgodziłbym się na ślub z udziałem księdza Wojciecha, ale taki ślub byłby niestety nieważny. Ciekawe gdzie ksiądz administrator to wyczytał, czyżby w tajemniczych wytycznych? - A jak ja sama umrę albo będę chciała, żeby mojego starego pochował ksiądz Wojciech? - To jeśli tak będzie zapisane w waszym testamencie, to zgoda. A jeśli nie, to przykro mi, ale nie. Znów te wytyczne?

                                                    W dekrecie o odsunięciu z urzędu proboszcza mój biskup zapisał łaskawie frazę: "Jestem gotów mianować księdza rezydentem [księdzem wspierającym pracę duszpasterską w jakiejś parafii], o ile znajdzie ksiądz chętnego proboszcza". Jeśli w ślad za tym zdaniem rozesłano do proboszczów wspomniane wytyczne, to ciekawe, czego jeszcze oczekują władze diecezji od posłusznych sobie księży?

                                                    To nie pierwsza przykrość, jakiej doznaję ze strony księży w mojej diecezji. Przywykłem. Tym większą czuję wdzięczność dla tych, którzy nie bacząc na wytyczne i atmosferę, i oczekiwania władz, potrafią zadzwonić, odwiedzić, proponują wsparcie. Nieliczni, ale prawdziwi przyjaciele."

                                                    Wpis został dziś zamieszczony na blogu ks. Wojciecha Lemańskiego


                                                  • lechowski51 Re: Msza suspendowana? 30.08.13, 08:06
                                                    POstępacy w czasach Bieruta mieli księży patriotów,teraz mają Lemańskiego i Bonieckiego.Oczywiście dzielą duchownych na "dobrych" i złych w trosce o "dobro Kościoła".
                                                  • ja-tarzan Re: Msza suspendowana? 30.08.13, 16:05
                                                    Ani Lemański ani Boniecki nie wspierają żadnego reżimu.
                                                    Nie wspierają nikogo w walce o, czy w walce przeciw.
                                                    Głośno mówią do co sądzą i tyle.

                                                  • ja-tarzan Re: Msza suspendowana? 30.08.13, 21:40
                                                    wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,14518511,Arcybiskup_Canterbury__Chrzescijanie_odpokutuja_za.html?lokale=rzeszow#BoxWiadTxt
                                                    Kolejne lewactwo zatruwa Kościół ... na szczęście nie ten prawdziwy, a jakiś udawany na zgniłym zachodzie.
                                                  • Gość: z sieci Zagrożenie ! IP: *.rzeszow.vectranet.pl 01.09.13, 11:11
                                                    UWAGA!!
                                                    Niemiłosiernie nam panujący kler watykański dąży do wprowadzenia nauki religii od 2 - 4 roku życia
                                                    Będzie się to odbywać w przedszkolach od najmłodszych grup.
                                                    Okazuje się, że indoktrynacja rozpoczęta w wieku lat sześciu i później nie jest w 100% skuteczna.
                                                    Można się z niej wyzwolić posiadając dostęp do materiałów krytycznych i wiedzy ogólnej.
                                                    A tego księża nie mogą ścierpieć. Natomiast rozpoczynając religię wcześniej nie daje się żadnych
                                                    szans na opamiętanie . Dziecko dostaje się w szpony Kościoła
                                                    i wszystko odbywa się tak jak niejednokrotnie opisywała prasa
                                                    w odniesieniu do sekt.
                                                    Trzeba jednak wyraźnie powiedzieć ....metody są identyczne.
                                                    To po prostu też jest sekta tyle, że bardziej popularna. Kościół wyznaje naukę w Jehowę, antyczne bóstwo
                                                    semickie. I do tego klasyczny politeizm z elementami politeizmu i szamanizmu (Trójca, kult świętych, obrazów, posągów i fetyszyzmu). Oni już planują rozkawałkować Wojtyłę i zrobić z niego tzw. relikwie.
                                                    Tego nawet murzyni nie praktykują .
                                                    To nie jest religia. To jest szamanizm na wzór wierzeń pierwotnych.
                                                    Gdzie są w tym kraju psychologowie i psychiatrzy odpowiedzialni za zdrowie psychiczne Polaków ?
                                                    Przecież tu się już robi Afganistan !
                                                    OBUDŹ SIĘ POLSKO!!!
                                                  • ja-tarzan Re: Zagrożenie ! 02.09.13, 15:16
                                                    Ja nic z tego nie rozumiem.

                                                    "Chrześcijanin ma obowiązek poznawania Pana Boga. Gdy uczeń wybiera etykę w szkole zamiast lekcji religii, to grzeszy przeciw pierwszemu przykazaniu" - mówi ks. prof. Tadeusz Panuś, kierownikiem Katedry Katechetyki Wydziału Teologicznego Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie.

                                                    www.tokfm.pl/Tokfm/1,103085,14534769,Ks__prof__Panus___Uczen_katolik_wybierajacy_etyke.html#BoxSlotII3img

                                                    Pierwsze przykazanie:

                                                    Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną.

                                                    Jam jest Pan, Bóg twój, którym cię wywiódł z ziemi egipskiej, z domu niewoli.
                                                    Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną.

                                                    Jakiego bożka wyznaje katolik, który decyduje się uczęszczać w szkole na etykę?

                                                    Po drugie, bardzo zagorzały chrześcijanin może czerpać wiedzę o Bogu w innym miejscu niż szkoła... prawda? ;)

                                                    Czym się skończy żonglowanie Słowem Bożym?

                                                    Ile jeszcze interpretacji pierwszego przykazania mamy przyswoić?

                                                    Kupisz maskę na targu - pierwsze przykazanie złamane.
                                                    Nie pójdziesz na religię w szkole - to samo.
                                                    Weźmiesz udział w mszy suspendowanego księdza - grzech ciężki.

                                                    Wszystko jest grzechem ciężkim, co jest wbrew woli co rusz kolejnych ludzi...

                                                    Każda religia ma naukę swojego kościoła ... tyle, że to nie średniowiecze, by ludzie bez zastanowienia akceptowali każdą rewelację, jakże fajne były czasy, gdy każdy chłopek wiedział, że ma dostarczyć daninę, grzech odpuszczony będzie za kopę jaj, a grzech ciężki za krowę ... a teraz lewactwo marudzi ...





                                                  • mar1mar1 Re: Zagrożenie ! 02.09.13, 16:13
                                                    I nie zrozumiesz bo do tego potrzeba przede wszystkim wiary oraz dobrego przygotowania teologicznego a tobie brakuje i jednego i drugiego. Zamiast klepać bzdury zrób coś dobrego, wyjdzie z pożytkiem tobie i innym!
                                                  • ja-tarzan Re: Zagrożenie ! 02.09.13, 16:31
                                                    > I nie zrozumiesz bo do tego potrzeba przede wszystkim wiary oraz dobrego przygo
                                                    > towania teologicznego a tobie brakuje i jednego i drugiego. Zamiast klepać bzdu
                                                    > ry zrób coś dobrego, wyjdzie z pożytkiem tobie i innym!

                                                    To mi Marmarze wyjaśnij.

                                                    A zaraz potem odpowiedz na pytanie, które Ci kiedyś zadałem:

                                                    O ZŁAMANIE KTÓREGO PRZYKAZANIA MNIE OSKARŻAŁEŚ?

                                                  • mar1mar1 Re: Zagrożenie ! 02.09.13, 16:43
                                                    Nie da rady bo wiary "nie można wyjaśnić" :)
                                                    Dostaniesz odpowiedź jak tylko sam odpowiesz na moje bo przez kilkanaście ładnych miesięcy nie mogę się jakoś doczekać!
                                                  • Gość: caro Re: Zagrożenie ! IP: *.rzeszow.vectranet.pl 02.09.13, 17:57
                                                    "Wiary nie można wyjaśnić" - to prawda, bo wiara musi być bezmyślna.
                                                  • ja-tarzan Re: Zagrożenie ! 03.09.13, 17:50
                                                    > Nie da rady bo wiary "nie można wyjaśnić" :)

                                                    No to oznacza, że nie zrozumiałes mojej wypowiedzi.

                                                    Ja pytałem w jaki sposób "łamię pierwsze przykazanie, jeśli jako uczeń nie chodzę na religie w szkole".

                                                    Nie dlaczego powinienem jako chrześcijanin na katechezę uczęszczać, ani też, że nie uczęszczanie może być grzechem.

                                                    Ale dlaczego pierwsze przykazanie?

                                                    > Dostaniesz odpowiedź jak tylko sam odpowiesz na moje bo przez kilkanaście ładny
                                                    > ch miesięcy nie mogę się jakoś doczekać!

                                                    Przecież odpisałem. Już co najmniej dwa razy.

                                                    Trzeba napisać po raz trzeci?

                                                    OK, zostałem wychowany w tradycji katolickiej, w Kościele Katolickim jestem zarejestrowany, najczęściej biorę udział w nabożeństwach tego obrządku, ale osobiście nie sprawia mi to różnicy, więc możesz założyć, że czuję się chrześcijaninem, ale niekoniecznie konkretnie Katolikiem.

                                                    A teraz Ty, o złamanie którego przykazania mnie oskarżałeś?
                                                  • ja-tarzan Drogi Marmarze. 05.09.13, 06:44
                                                    I tym sposobem Marmarze, człowiek wieszczący apokalipsę, bo ludzie od Boga się odwracają, podkreślający swój związek z wiarą, religią ucieka przed odpowiedzialnością za swoje słowa?

                                                    "Fałszywe świadectwo" nie jest złamaniem Dekalogu, a tylko techniką prowadzenia rozmowy ...

                                                    Ech, Marmarze, myślałem, że jesteś człowiek o mocnym kręgosłupie moralnym, choć nie zgadzałem się z Tobą często, to mogłeś liczyć na szacunek za siłę i konsekwencję swych poglądów ... widziałem w tym również uczciwość... czyżby to była pomyłka?

                                                  • Gość: caro Zagrożenie! IP: *.rzeszow.vectranet.pl 05.09.13, 11:06
                                                    Uwaga! Nadmierne przywiązanie do tzw. wartości katolickich może stać się przyczyną nerwic oraz innych zaburzeń psychicznych.
                                                  • ja-tarzan Re: Zagrożenie! 05.09.13, 17:38
                                                    > Uwaga! Nadmierne przywiązanie do tzw. wartości katolickich może stać się przycz
                                                    > yną nerwic oraz innych zaburzeń psychicznych.

                                                    No wypaczenie wszystkiego prowadzić może do kłopotów, jednak nie sądzę, by przywiązanie do "dobrych wartości" miało przynieść złe skutki, zresztą trudno mi jest sobie wyobrazić "nadmierne przywiązanie do uczciwości", które mogłoby powodować nerwicę ... czyżby gwarantem zdrowia psychicznego była sporadyczna kradzież? ;)

                                                    Natomiast hipokryzja, a więc niesienie tego typu wartości "na swych sztandarach" i jednoczesne ich ignorowanie to jest zło.

                                                  • ja-tarzan Re: Zagrożenie! 30.10.13, 21:55
                                                    Dość ciekawy tekst:

                                                    wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,14869598,Strzelczyk_o_Halloween___Jestem_katolikiem__wiec_nie__.html#MT
                                                    Bezpowrotnie odeszły czasy, w których zwiastunem zbliżających się świąt były zmiany wystroju witryn sklepowych. Wystarczy mieć na Facebooku grupę "zatroskanych" katolickich znajomych, by dowiedzieć się, że nadchodzące z pierwszym dniem listopada święto już dawno przestało dotyczyć zmarłych.
                                                    Cyfrowe wydanie ''Tygodnika Powszechnego'' można kupić tutaj >>>

                                                    "Jestem katolikiem, nie obchodzę Halloween" - do takich stron i wydarzeń na Facebooku jestem zapraszany od dobrych kilku tygodni. Podobne strony mnożą się w ciągu roku tak często, jak często w głowach części katolików rodzi się potrzeba protestu. Pierwsze trzy słowa zawsze pozostają bez zmian. Dalszą część łatwo dorobić w zależności od obiektu protestu.

                                                    I tak możemy w ciągu roku spodziewać się zaproszenia na stronę "Jestem katolikiem, nie daję na WOŚP", "Jestem katolikiem, nie obchodzę amerykańskich walentynek". Po decyzji biskupów o możliwości zabawy w piątek jak grzyby po deszczu wyrastały strony "Jestem katolikiem, nie tańczę w piątek". Znalazłem nawet w internecie stronę "Jestem katolikiem, nie kupuję w IKEA".

                                                    Historia umacniania swojej wiary na podstawie doszukiwania się konfrontacji z otaczającym światem jest chyba tak długa, jak długa jest historia Kościoła. Był kiedyś na portalu Fronda.pl tekst, w którym autorka z uporem upominała "prawdziwych katolików", że nie powinni robić zakupów w sieci sklepów "Lewiatan", bo już sama nazwa może sugerować paktowanie z duchem nieczystym.

                                                    Sprawa, o której piszę, ma dwa wątki. Pierwszy dotyczy powszechnego dostrzegania wszędzie szatana. To skądinąd zaskakujące, że katolicy wolą szukać wokół siebie zła, a nie Boga.

                                                    Da się więc szatana wytropić w książkach i filmach. O złych gazetach, mediach i dziennikarzach już nie wspominam. Diabeł siedzi w jodze i ćwiczeniach gimnastycznych. Szatańską dla wielu praktyką jest medytacja chrześcijańska - bo bardziej buddyjska niż katolicka. Nie mogę oprzeć się przekonaniu, że te obawy wynikają z przekonania, że to, co katolickie, jest jedynie słuszne. Skąd się to bierze?

                                                    Mijają kolejne lata od wypowiedzi pewnego biskupa, który przekonywał, że katolik może głosować tylko na katolika. Strach pomyśleć, czy katolik może kibicować tylko katolickim drużynom piłkarskim i słuchać wyłącznie katolickiej muzyki.

                                                    Bałwan jako relikt pogański?

                                                    O popularności tematyki związanej z egzorcyzmem pisało już wielu i trudno wymyślić coś rewolucyjnego do dodania. Ksiądz Andrzej Draguła pisał kiedyś na swoim blogu, że wrażliwość na wszechogarniające zło może nawet doprowadzić do powszechnego protestu przeciwko budowie bałwanów śnieżnych. "Dopełnieniem sezonu będzie - niech tylko spadnie śnieg - lepienie bałwana. Jak podają słowniki, polski bałwan to inaczej bożek, a więc odpowiednik idola. Czy to tylko zbieżność nazw, czy może jakaś głębsza zależność semantyczna? Ja w tym widzę relikty dawnych kultów pogańskich, których przecież nie było bez lepienia bożków z czego się dało, a zimą dało się ze śniegu".

                                                    I dodaje ksiądz Draguła, którego o brak wiedzy posądzać nie można, że "doszukiwanie się satanistycznych intencji czy inklinacji u dzieci biegających z wydrążoną dynią to chyba jednak przesada. Komercyjny, przywieziony z Ameryki Halloween ma się tak do celtyckiego święta zmarłych (a nie złych duchów), jak tzw. mikołaj do św. Mikołaja, Gwiazdka do Bożego Narodzenia, a bałwan do pogańskiego bożka. Wszystkie te święta, zwyczaje czy obrzędy tracą swoją - jeśli można tak powiedzieć - moc wraz z utratą znaczenia. Wszystko bowiem zależy od tego, z jaką co robimy intencją".

                                                    Po drugie natomiast, rzecz dotyczy tej niczym nieskrywanej troski katolików, którzy bardziej od przekazywania wiary wolą ją porządkować.

                                                    Gdy tylko widzę zaproszenie do strony "Jeśli jesteś katolikiem, to...", od razu nabieram czerwonych kolorów. Kiedyś na przystanku Woodstock jadłem - przepyszne skądinąd, bo wegetariańskie - danie przygotowywane przez wyznawców Hare Kryszna. Kto był na Woodstocku, ten wie, że to najtańszy i najsmaczniejszy przystanek na kulinarnej mapie pola namiotowego. Maszerując z jedzeniem, natrafiłem na swoich katolickich przyjaciół w sutannach, którzy w ostentacyjny sposób dali mi do zrozumienia, że jestem już po drugiej stronie chrześcijańskiej mocy.

                                                    - Nie wiesz, że oni do tego jedzenia dodają jakieś specjalne specyfiki, żeby przeciągać i nawracać na swoją wiarę!? Wyrzuć to! - krzyczeli w duchu ewangelicznego upomnienia. Nic więc nie widać w tych zatroskanych działaniach, jak tylko wysublimowaną wersję szantażu.

                                                    "Zamiast zastanowić się nad istotą śmierci, wolimy mówić: dynia to zło"

                                                    "Jeśli jesteś katolikiem to..." stawia mnie pod ścianą. Nie widzę w wydrążonej dyni szatana, a jestem katolikiem. Nie bawię się w nią raczej z przyczyn estetycznych niż religijnych. Kiedy jednak ktoś szantażuje "na katolika", zaczynam nosić się z zamiarem podjęcia rękawic i pokochania Halloween. Może trochę na przekór.

                                                    Szkoda jeszcze jednej ważnej rzeczy. W tym porządkowaniu wiary innych chyba ucieka nam istota katolickiego święta. To nie otaczający nas świat widzi problem w dyni. To my - wielu katolików - zamiast przekonywać, że warto zastanowić się nad istotą śmierci, wolimi przekonywać, że dynia to zło. Pewnie przeszłoby bez echa robienie ze Wszystkich Świętych popkulturowej papki, gdyby nie stojący na straży katolicy, którym w końcu "nie jest wszystko jedno".

                                                    Śródtytuły pochodzą od redakcji.
                                                  • lechowski51 Re: Zagrożenie! 31.10.13, 11:09
                                                    ...a ja na to;
                                                    scontent-a-cdg.xx.fbcdn.net/hphotos-frc3/1378534_589456261108092_584297291_n.jpg
                                                  • ja-tarzan Re: Zagrożenie! 31.10.13, 16:22
                                                    Jeden pomyśli, dojdzie do jakichś wniosków, nawet jeśli się nie zgodzi, to reakcja będzie inteligentniejsza od pokazywania dupy.
                                                    Są i tacy, którzy na każdy post mają standardową odpowiedź: bij pianę lewaku albo teraz - w sezonie - dyniowa dupę.
                                                    Trzeba pamiętać, że dość wysoka średnia intelektu populacji to wypadkowa poziomu wyższego ... ale równoważonego tym niższym.
                                                  • e-ftalo Re: Zagrożenie! 31.10.13, 16:45
                                                    polecam pod rozwagę
                                                    to
                                                    www.prawy.pl/73-kultura/4108-goly-facet-z-genitaliami-ociera-sie-o-figure-jezusa-czyli-centrum-sztuki-wspolczesnej-zdjecia
                                                    oraz to

                                                    solidarni2010.pl/16689-centrum-nauki-kopernik-ostrzega-piescic-z-wyczuciem.html
                                                  • ja-tarzan Re: Zagrożenie! 31.10.13, 20:02
                                                    > polecam pod rozwagę

                                                    Ale jaki tu widzisz związek między "sztuką", czy ewentualnie obrazoburczym, czy po prostu obscenicznym eksponatem, a zagrożeniem duchowym, które jest tu dyskutowane? ;)

                                                    Do absurdów już trzeba było to wrzucić.
    • Gość: W.R Ludzi atakują homoseksualne demony IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 06.11.13, 00:23
      www.fronda.pl/a/homoseksualny-demon-kazal-sataniscie-ugotowac-biblie,31599.html?page=2&#comments-anchor
      Tym wpisem fronda pokazała za jakich głupców uważa ludzi. Przeżycia człowieka ewidentnie chorego psychiczne w dodatku uzależnionego od narkotyków stawia jako dowód na demony. To chyba jeden z najgłupszych wpisów tej gazety.
      • ja-tarzan Re: Ludzi atakują homoseksualne demony 06.11.13, 13:26
        Homoseksualny demon???!!!

        czekam na demony platformerskie, genderowe i lewackie.

        potem ktoś się dziwi, że są ludzie, którzy wiarę w Boga krytykują, bo dla nich to wiara w brodatego starca i latające gołe bobaski...

        niebawem sprawy wiary, czy samej religii będą omawiane w "artykułach" w dziale Niesamowite, Niewiarygodne itp ... oczywiście w periodykach a la Fakt, Superekspres i Skandale.
        No bo poważne dyskusje np. w Tygodniku Powszechnym to grajdołek lewactwa.

        • w.r.1 Re: Ludzi atakują homoseksualne demony 06.11.13, 13:53
          Przecież już są na WP w dziale niewiarygodne co i róż pojawia się tekst o egzorcystach

          No ale co innego niepoważna WP, a co innego podobno "rzetelna" i "obiektywna" Fronda.
          • ja-tarzan Re: Ludzi atakują homoseksualne demony 06.11.13, 22:11
            > Przecież już są na WP w dziale niewiarygodne co i róż pojawia się tekst o egzor
            > cystach

            Egzorcyzmy są związane z opętaniem. Nie chcę się wypowiadać o czymś, czego osobiście nie znam, ale widzę jedno.
            Ludzie doprowadzają problem zła do absurdu.

            A zło istnieje, jedni nazywają je demonem, inni nieuczciwością, wszystko jedno.

            Wiem, że z pomocą wiary w Boga można osiągnąć wiele, również w przypadkach, gdzie zazwyczaj do pracy zabiera się lekarz.
            Wiara czyni cuda, bo podnosi optymizm, wiarę w poprawę, umysł człowieka jest potęzny i niezbadany...
            Ale jeśli tej wiary się ludzi pozbawia prymitywnymi, ciemnogrodzkimi zabobonami, które niczym się różnią od guseł, które jednocześnie określa się jako zło i grzech, to sorry, ja wymiękam.

            ja się nie dziwię młodym ludziom, którym wiara w Boga kojarzy się z przymusową i nudną lekcją religii, zmuszaniem do latania przez 3 lata na nudne i małopożytecznee spotkania przed sakramentami i budowaniem więzi na strachu i przymusie.
            Nie dziwię się, że oddalają się od Kościoła, który tak naprawdę niczego im nie daje poza moralizowaniem podszytym hipokryzją.
            No bo gdy nauczający sam łamie Dekalog, to co ma uczeń pomyśleć?

            I dlatego niektórzy wpadają w przesadę, negując pracę każdego księdza, a to jest krzywdzące.



            • w.r.1 Re: Ludzi atakują homoseksualne demony 06.11.13, 22:31
              Nie zamierzam negować pracy wszystkich księży bo jak kiedyś komuś powiedziałem wszystkich nie znam. Tutaj piszę o kwestii demona homoseksualizmu, która jest kwintesencją kościelnego kija w postaci diabła, którym często próbuje się straszyć nawet nie ateistów bo oni w to nie wierzą ale właśnie wierzących.

              W demony oczywiście nie wierzę wolę myśleć, że niektórzy kierują się po prostu złą wolą (ciekawe jednak, że trudno znaleźć człowieka, który sam o sobie powiedziałby, że jest zły). Mówisz, że wiara jest potrzebna bo podnosi poziom optymizmu i pomaga przezwyciężyć problemy. Cóż tutaj stawiasz znak równości pomiędzy wiarą a tzw. efektem placebo. Nikomu nie bronie jednak mieć tej wiary jeżeli mu to pomaga proszę bardzo. Jednak jeżeli ktoś próbuje mnie w prymitywny sposób straszyć demonami wtedy oczywiście, że będę się z tego nabijał bo to jedyny sposób.

              Na koniec ciekawa sprawa kogo najczęściej opętują demony? Wierzących. Dlaczego przecież powinni być odporni, przecież pan bóg dał im wolną wolę nie może im niczego narzucić. Więc szatan tym bardziej nie powinien mieć do nich dostępu. Od tak do przemyślenia.

              • ja-tarzan Re: Ludzi atakują homoseksualne demony 07.11.13, 19:56
                >Tutaj piszę o kwestii demona homoseksualizmu, która jest k
                > wintesencją kościelnego kija w postaci diabła, którym często próbuje się strasz
                > yć nawet nie ateistów bo oni w to nie wierzą ale właśnie wierzących.

                Nie zgadzam się.

                Kwintesencją nauki Kościoła moim zdaniem jest strach przed złem, poddaniem się mu, a w konsekwencji czynieniem zła bliźnim.
                To co opisujesz to wypaczony obraz, zmanipulowany przez ludzi.

                Jeden nazwie go diabłem, inny złem, czy złą wolą, a jeszcze innym "latającym potworem", czy "demonem homoseksualizmu".
                Jutro przeczytamy o "demonie puszczania bąków".

                Toż to chore, nie zajmuj się takimi bzdurami, jeśli chcesz zrozumieć ludzi wierzących.
                Ci, którzy wierzą w Nieskończone Dobro nie będą personifikować zła w takiej postaci, oni powiedzą Ci jaką siłę czerpią z wiary, by po prostu być dobrym człowiekiem, by żyć w zgodzie z Dekalogiem, którego zasady Ty sam - choć chcesz nazywać się ateistą - wyznajesz lub wyznawać pragniesz.

                Marzysz o miłości, która nie potrzebuje zmiany partnera (żony), nie chcesz kraść, nie chcesz zabijać, a i cos tak prozaicznego jak oczernianie ludzi nie jest wg Ciebie właściwe.

                Wg prawa kanonicznego nikogo nie można zmuszać do tego, niestety niektórzy ludzie pragną być "bardziej papiescy od samego Papieża".

                Skoncentruj sie na tym, co Ci może pomóc innych zrozumieć, bo możemy się różnić, najważniejsze byśmy umieli ze sobą żyć.

                >ednak jeżeli ktoś próbuje mnie w prymitywny sposób s
                > traszyć demonami wtedy oczywiście, że będę się z tego nabijał bo to jedyny spos
                > ób.

                Sam to robię.

                > Na koniec ciekawa sprawa kogo najczęściej opętują demony? Wierzących. Dlaczego
                > przecież powinni być odporni, przecież pan bóg dał im wolną wolę nie może im ni
                > czego narzucić. Więc szatan tym bardziej nie powinien mieć do nich dostępu. Od
                > tak do przemyślenia.

                Wśród wierzących będą np. dwie opcje - choroba psychiczna lub opętanie.
                Wśród niewierzących tylko to pierwsze.

                Pomocą dla wierzących będzie modlitwa, dla tych niewierzących zaduma, zastanowienie się, czy terapia psychologiczna.

                W obu wypadkach mamy do czynienia z "niestabilnością umysłu", jakimś złem (pozwól, że spłycę temat) i w obu przypadkach "ofiara" poszukuje siły dla swego umysłu.

                ... może nawet znajduje taka samą, tylko inaczej nazwaną?
                Kto wie.




                • w.r.1 Re: Ludzi atakują homoseksualne demony 07.11.13, 20:39
                  Prawie się zgodzę tylko kilka kwestii

                  Toż to chore, nie zajmuj się takimi bzdurami, jeśli chcesz zrozumieć ludzi wierzących. Ci, którzy wierzą w Nieskończone Dobro nie będą personifikować zła w takiej postaci, oni powiedzą Ci jaką siłę czerpią z wiary, by po prostu być dobrym człowiekiem, by żyć w zgodzie z Dekalogiem, którego zasady Ty sam - choć chcesz nazywać się ateistą - wyznajesz lub wyznawać pragniesz.

                  Uważam, że wiara w boga nie jest potrzebna by być dobrym człowiekiem. Oczywiście, że nie mogę żyć według wszystkich zasad dekalogu dokładnie to tych dotyczących bezpośrednio boga. Tutaj jednak jest ciekawie bo w rzymskokatolickim dekalogu mamy tylko zdanie by nie czcić innych bogów, ale już u żydów jest także tekst by nie tworzyć wizerunków boga. Jak sobie z tym radzisz? Ale pozostałe jak nie kradnij nie zabijaj, nie pożądaj żony bliźniego swego jak najbardziej uznaje ale są to proste zasady etyki.
                  Ja widzę tutaj przewagę ateisty, który jeżeli postępuje dobrze to czyni tak ze względu na to, że tak jest dobrze i etycznie on nie oczekuje za to nagrody w niebie, w które nie wierzy. Jest także silniejszy ponieważ nie potrzebuje pomocy wiary. By czynić, dobrze nie będzie także tłumaczył się szatanem jeżeli uczyni źle. Ale jak pisałem wiem, że niektórym ludziom taka pomoc jest potrzebna i w pełni to rozumie. Drażni mnie jednak kiedy ktoś właśnie tak jak w tym artykule próbuje straszyć innych, że jeżeli nie będą dobrze postępować to napadnie na nich demon tutaj akurat homoseksualizm.

                  Wśród wierzących będą np. dwie opcje - choroba psychiczna lub opętanie.
                  Wśród niewierzących tylko to pierwsze.

                  Tutaj nie uściśliłem, że chociaż szukałem nie znalazłem przykładu ateisty opętanego przez demona. Dla mnie opętanie jest ewidentnym objawem choroby psychicznej, która dotyka wierzących którzy bojąc się szatana popadają w stan schizofrenii. Czytając artykuł pewnego egzorcysty na temat zagrożeń duchowych wyczytałem, że egzorcyzmował dziewczynę, która chodziła na Tai-Chi. Dziewczyna ta była bardzo religijna, a po powrocie do domu z tegoż Tai-Chi wyciągnęła z pod poduszki obrazek z Jezusem i go podarła. Chyba niewielu ludzi ma pod poduszkami tego typu obrazki. Tutaj stan opętania wywołały sprzeczności z jednej strony była wierząca ale poszła na Tai-Chi które kościół traktuje jako satanistyczne. Nie wykluczone, że już wcześniej miała problemy ze sobą które właśnie to Tai-Chi rozbudziło. Tutaj mamy właśnie przykład negatywnego działania kościoła, który strasząc tą dziewczynę doprowadził ją do stanu opętania, które mógł wyleczyć tylko katolicki egzorcysta. To przypomina trochę działanie truciciela który zatruwając osobę może ją także wyleczyć bo ma odtrutkę.

                  Inny przykład działalności "demonicznej" czyli spotkania z demonem. Zapewne wiesz co to jest tzw. porażenie przysenne jeżeli nie to na Wikipedii est to wytłumaczone
                  pl.wikipedia.org/wiki/Pora%C5%BCenie_przysenne
                  Pod jego wpływem człowiek pozostaje sparaliżowany i nie może się ruszyć często pojawiają się także przerażające wizje. Dawniej wizje te interpretowano jako ataki demonów i obecnie także wielu wierzących dotkniętych czymś takim dostrzega demony. Ciekawe jednak, że obecnie wzrasta liczba osób porwanych przez UFO, których to wizje także pokrywają się z wizjami demonów. Po prostu dla jednych były to demony bo w takiej wizji byli wychowani dla drugich UFO bo w to wierzyli. A naprawdę były to wizje przerażonego umysłu który nie może poruszyć ciałem.

                  Stąd akcje z opętaniem mnie szczególnie drażnią ponieważ jest to wykorzystywanie osób chorych potrzebujących pomocy do własnej propagandy, a często nawet specjalnie się ich wpędza w stan opętania co jest już nie wybaczalne.
                  • ja-tarzan Re: Ludzi atakują homoseksualne demony 14.11.13, 15:00
                    > Uważam, że wiara w boga nie jest potrzebna by być dobrym człowiekiem.

                    WR, od kilku postów staram się Ci przekazać, że jeśli Ciebie w dążeniu do bycia dobrym człowiekiem wspiera humanizm, wychowanie, "ateistyczne" podejście do życia itd. to Twój wybór, do którego masz prawo I KTÓREGO JA NIE NEGUJĘ, BO CEL OSIĄGNIĘTY.
                    Innym ludziom pomaga wiara w Boga i dlatego im jest ONA POTRZEBNA.

                    Skoro ja nie neguję Twojego wyboru, czy przekonań, Ty uszanuj moje.

                    nie próbuj przekonywać, że wiara w Boga jest bez sensu, a w szczególności nie powołuj się - szukając argumentów - na bezsensowne wypowiedzi wariatów. ;)

                    Po prostu, to co ja moge nazwać Przykazaniem Boskim, Ty nazwiesz etyką i OK ... chyba taka róznica nie przeszkadza w życiu razem ... mnie przynajmniej nie.


                    > Tutaj jednak jest ciekawie bo w rzymskokatolickim dekalo
                    > gu mamy tylko zdanie by nie czcić innych bogów, ale już u żydów jest także teks
                    > t by nie tworzyć wizerunków boga. Jak sobie z tym radzisz?

                    Bez problemu. ;)

                    Ludzie sporządzili teksty, może nieco je ubarwili, a może wypaczyli. Przekaz Dekalogu jest moim zdaniem prosty, o ile popatrzymy na cel.

                    Monoteista i ty jesteś, bo wierzysz w zasady etyki, czy humanizmu, nie robisz odstępstw od czasu do czasu opierając sie na innych zasadach.
                    To tak jak z uczciwością.
                    nie można byc uczciwym, jesli się zazwyczaj nie kradnie.

                    > Ja widzę tutaj przewagę ateisty, który jeżeli postępuje dobrze to czyni tak ze
                    > względu na to, że tak jest dobrze i etycznie on nie oczekuje za to nagrody w ni
                    > ebie, w które nie wierzy.

                    Twoim "niebem" jest satysfakcja z czynienia dobra, podobnie i moim.
                    Wierzysz w nie, bo wierzysz, że warto byc dobrym.
                    chyba nie chodzi Ci o "niebo", czyli przestrzeń gdzies u góry, gdzie wśród latających grubasków na tronie siedzi brodaty starzec ;)
                    Jeden człowiek "tłumaczy się strachem przed szatanem, piekłem", ja powiem, że inny boi się wstydu i wyrzutów sumienia, jeśli postąpi źle (zgrzeszy). Moim zdaniem jesli argumentem jest ogien piekielny w wymiarze fizycznym, bez osadzenia tego w sumieniu, to jest to taka powierzchowna dewocja. Ale nie krytykowałbym ludzi.
                    Jeden ma dośc wyszukane hobby, innemu w czasie wolnym wystarczy idiotyczny serial.
                    TU nie ma moim zdaniem miejsca n jakąkolwiek przewagę jednej, czy drugiej strony.
                    Po prostu jestesmy inni, nie lepsi, czy gorsi, po prostu inni.


                    Drażni mnie jednak kiedy ktoś właśnie tak jak w tym artykule p
                    > róbuje straszyć innych, że jeżeli nie będą dobrze postępować to napadnie na nic
                    > h demon tutaj akurat homoseksualizm.

                    To właśnie przykłąd głupoty, o której pisałem.
                    Nie warto się tym zajmować, skoro ten ktos nie rozumie, że opowiada głupoty.

                    > i. Czytając artykuł pewnego egzorcysty na temat zagrożeń duchowych wyczytałem,
                    > że egzorcyzmował dziewczynę, która chodziła na Tai-Chi.

                    nie wierzę, by takie zajęcia doprowadziły do opętania. Są setki wierzących uprawioających ten, czy inny "sport" i jakoś nie maja takich problemów.
                    czemu?

                    >Po prostu dla jednych były
                    > to demony bo w takiej wizji byli wychowani dla drugich UFO bo w to wierzyli.

                    Dokładnie.
                    często widzimy to, w co chcemy uwierzyć, że widzieliśmy.

                    > Stąd akcje z opętaniem mnie szczególnie drażnią ponieważ jest to wykorzystywani
                    > e osób chorych potrzebujących pomocy do własnej propagandy

                    jak wyżej.

                    Dwóch różnych ludzi zobaczy co innego w takim przypadku.

                    Ale do propagandy wykorzystaja ten przypadek jedynie "bojownicy", dla których nie istotna jest wiara, czy człowieczeństwo, ale dokopanie "tym drugim" i wykazanie własnej wyższości.



                    • w.r.1 Re: Ludzi atakują homoseksualne demony 14.11.13, 15:32
                      Po prostu, to co ja moge nazwać Przykazaniem Boskim, Ty nazwiesz etyką i OK ... chyba taka róznica nie przeszkadza w życiu razem ... mnie przynajmniej nie.

                      ok zgadzam się z tym w pełni.

                      > nie wierzę, by takie zajęcia doprowadziły do opętania. Są setki wierzących upra
                      > wioających ten, czy inny "sport" i jakoś nie maja takich problemów.
                      > czemu?

                      Ja oczywiście także nie wierze. Tam dalej wytłumaczyłem, że prawdopodobnie ta dziewczyna miała już wcześniej problemy jakie nie wiemy być może kryzys wiary, może zwątpienie w naukę kościoła głoszoną przez takich a nie innych księży nie wiemy, tego egzorcysta nie zdradził. Prawdopodobnie jednak sobie z tym nie radziła, a te zajęcia stanowiły tylko rodzaj katalizatora, który sprawił, że ta dziewczyna zaczęła wierzyć, ze jej zwątpienie wiąże się z szatanem i opętaniem które wypływa z tych zajęć. W dodatku ciekawa kwestia otóż często psycholodzy wolą wysłać jaką osobę na egzorcyzmy niż ją leczyć dlaczego bo leczenie wymaga całkowitego zawierzenia pacjenta do lekarza. To sprawia, że leczenie psychiatryczne tego typu osób mogłoby trwać wiele lat i nie przynieść żadnych efektów. Tymczasem wysłanie do egzorcysty daje szybsze efekty, a więc z punktu widzenia lekarza jest to po prostu rodzaj terapii który jest najskuteczniejszy na tego rodzaju schorzenie.

                      > Ale do propagandy wykorzystaja ten przypadek jedynie "bojownicy", dla których n
                      > ie istotna jest wiara, czy człowieczeństwo, ale dokopanie "tym drugim" i wykaza
                      > nie własnej wyższości.

                      Tylko najczęściej to właśnie strona kościelna wykorzystuje tego typu przypadki aby nastraszyć katolików i wymusić większy posłuch. Nie ateistów, ale właśnie katolików, a to mnie z jednej strony denerwuje bo kłóci się z moimi zasadami aby nie kłamać i nie oszukiwać, a z drugiej strony przeraża mnie myśl, że kościół strasząc wiernych demonami może ich napuścić na ateistów, żydów, muzułmanów czy kto tam się akurat napatoczy.
                      • ja-tarzan Re: Ludzi atakują homoseksualne demony 15.11.13, 13:47
                        > ok zgadzam się z tym w pełni.

                        Łatwo jest okazać zrozumienie, łatwo jest szanowac drugiego człowieka pomimo odmienności ... rozumiem, że ci, którzy "walczą" potrafią i zniechęcić takich ludzi jak Ty.
                        Ale nie trać wiary .. w ludzi ;)

                        > Tylko najczęściej to właśnie strona kościelna wykorzystuje tego typu przypadki
                        > aby nastraszyć katolików i wymusić większy posłuch. Nie ateistów, ale właśnie k
                        > atolików, a to mnie z jednej strony denerwuje bo kłóci się z moimi zasadami aby
                        > nie kłamać i nie oszukiwać, a z drugiej strony przeraża mnie myśl, że kościół
                        > strasząc wiernych demonami może ich napuścić na ateistów, żydów, muzułmanów czy
                        > kto tam się akurat napatoczy.

                        Masz rację i mnie osobiście się to nie podoba, bo nawet nauka tego kościoła mówi o tym, że nie można zmuszać innych do przynależności do kościoła, a sam tu czytuję ciągle, że jestem tchórzliwym kundlem, bo z zasady nie widzę powodu, by o przynależność do tego, czy innego kościoła miała znaczenie dla oceny jakim jestem człowiekiem.
                        Ludzie są różni, bywają i po prostu głupi.

                        Natomiast takich samych głupców jak tych, których przykład przytaczasz znajdziesz też i po stronie "ateistycznej".
                        Zamiast straszyć demonami i piekłem wyśmiewają w idiotyczny sposób fakt, że ktoś wierzy.
                        To są ci, którzy piszą o brodatym starców, bajkach, nieru...nej matce itd.
                        Ten sam poziom, co? ;)

                        Uwierz mi, że to nie jest normą, a mógłbyś znaleźć dobrego kompana do rozmów, rozmów pełnych zrozumienia i szacunku wśród księży.

                        Pozdrawiam:)




    • w.r.1 Nawet biblia 14.11.13, 13:53
      www.fronda.pl/a/ateisci-uzywaja-biblii-w-wersji-na-smartfony-by-odciagac-innych-od-wiary,31794.html
      Okazuje się, że nawet aplikacja na tablet czy telefon umożliwiająca czytanie biblii może odciągać ludzi od wiary i stanowić zagrożenie duchowe. A zwykła papierowa takiej mocy nie ma chociaż tyle dobrego.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja