Gość: kierowca
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
25.03.08, 08:57
Witam
Podzas pólgodzinnej przechadzki po tym niby mieście, byłem świadkiem dwukrotnego złamania przepisów ruchu drogowego przez egzaminatorów.
Pierwszy egzaminator wspaniałomyślnie wykonał skręt w prawo bez zdradzania swoich zamiarów kierunkowskazem - ale drugi pobił chyba samego siebie - taki rudy kręcony - wjechał sobie "pod prąd" na parking przed "Wszystko dla domu" ( tu gdzie wszyscy zwyczajni śmiertelnicy opuszcają parking udając się w stronę "miasta").
Miejcie chociaż trochę ambicji i jeżeli jesteście zdolni uwalić komuś egzamin bo stoi 10 cm za doaleko lub za blisko linii na parkingu - ta wymaga się od Was jeszcze większego respoektowania prawa , które z taką zażartością egzekwujecie u innych - w przeciwnym razie - chcąc nie chcąc jesteście hipokrytami!!!
Ciekaw jestem jak takie ewidentne łamanie prawa egzekwuje nasza policja ?