Ale się ktoś uaktywnił...

IP: 83.1.113.* 05.02.09, 11:39
Tylko w ciągu godziny gość z numeru IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl wpisał
się na kilkadziesiąt wątków po jednym słowie lub kilku. To dobra metoda na
zepchnięcie niewygodnego wątku na szary koniec listy. Nie chciało mi się
przeglądać wszystkiego, ale w wątku "Prywata pana Jasia" na ostatnim miejscu
jest ktoś inny...
    • lechowski51 Re: Ale się ktoś uaktywnił... 05.02.09, 11:45
      To forum to miejsce dla troli i wielonokowcow.Sam piszesz bez zarejestrowania
      nika a potem kablujesz na tikich samych jak Ty.
      • Gość: zakonnica Re: Ale się ktoś uaktywnił... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.02.09, 12:04
        Niewygodny temat i dlatego tak sie stało. Po raz kolejny o dworze
        Ksiecia Jana nie wolno pisac. Dobrze że choc za głosne myslenie nie
        zamykaja ale i do tego dojdzie wkrotce. Musimy się mieć na baczności.
        • lechowski51 Re: Ale się ktoś uaktywnił... 05.02.09, 12:13
          Zakonnica czy Ty przypadkiem nie wrocilas z Kuby i siejesz syndrom
          wszechobecnych tam Brygad Obrony rewolucji?
      • marco_tbg Re: Ale się ktoś uaktywnił... 05.02.09, 12:12
        Hehe Naczelny Troll Lechowski się odezwał.
        W UM napewno jest ekipa od tuszowania brudów w necie:)
        • lechowski51 Re: Ale się ktoś uaktywnił... 05.02.09, 12:27
          Oto Twoj "dorobek myslowy" na tym forum.Kto tutaj jest trolem?
          http://szukaj.gazeta.pl/forumSearch.do?view=espsystemwebcluster&es.ac.hitsPerPage=5&s.ac.offset=0&s.sm.collapsenum=2&s.si(similarity).documentVector=&s.si(similarity).similarType=find&s.si(navigation).navigationEnabled=true&s.si(navigation).breadcrumbs=genericnav2%C7%81^Tarnobrzeg%24%C7%81Forum%C7%81Tarnobrzeg%C7%81%C7%82&s.sm.query=+marco_tbg&s.sm.threadXx=0&s.ac.sortBy=news&s.ac.sortOrder=&s.sm.author=&s.sm.authorType=equals&s.sm.title=&s.sm.forumName=&s.sm.forumNameType=simpleall&s.ac.hitsPerPage=15
          • marco_tbg Re: Ale się ktoś uaktywnił... 05.02.09, 12:53
            No i niech Pan nie zapomina o niezalogowanych wpisach jako "marco" hehe -
            przynajmniej nie pieprze 3 po 3 w kółko o tym samym i nie dorabiam ideologii i
            programu naprawy do każdego postu i usera forum.
            Panie Lechowski dziwie się Panu że Pan jako taka wspaniała osobowość - ba nawet
            mentor uciemiężonych wszystkimi ustrojami wypowiada się na tym ohydnym forum -
            zresztą będącym na portalu przecież najgorszego wroga prawdziwej informacji -
            czyli GW.
            • Gość: mktwkr Re: Ale się ktoś uaktywnił... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.09, 00:17
              wiesz...

              jedno jest pewne - gdyby zniknąć z tego forum tak na miesiąc, to lechowski51
              straciłby najpewniej sens życia albo zacząłby występować w trzech osobach żeby
              się nie zatracić w monologu.

              to ciekawa postać mimo wszystko.
              osobiście rozpatruję ją w kategorii "odkrycie roku 2008"...

              ale finalnie nie traktuję poważnie.




        • Gość: zakonnica Re: Ale się ktoś uaktywnił... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.02.09, 12:35
          Zapewniam Cie Lechowski że wiem co pisze. Mieszkam w Tarnobrzegu od
          1971 roku a to długi okres na obserwacje. Pamietam I sekretarza PZPR
          w osobie Juranda Lubasa, Pana Pietrowa, Władysława Lichote,
          Sagatowska, Żwiruka i jaśnie panującego prezydenta Jana
          Dziubińskiego. I pamietam tez ich dobrodziejstwa. O ile przedtem
          głosno nie można było wyrażać swoich mysli tak teraz jest jeszcze
          gorzej. Bo za obraze majestatu moga ci spalić auto, wybic szyby w
          mieszkaniu, możesz wyleciec z pracy itp. Taka jest smutna
          rzeczywistość ludzi majacych cos do wytkniecia.
          • lechowski51 Re: Ale się ktoś uaktywnił... 05.02.09, 13:15
            Nie wiem co mam powiedziec jak ktos mowi ze zakres wolnosci wypowiedzi i
            realizacji w zyciu politycznych jest dzisiaj gorszy anizeli w czasach
            PRL-u.Gdybys byla w wieku bulby moglbym pomyslec ze rodzice bedac dzialaczami
            PZPR tak Cie wychowali.Piszesz jednak ze od 1971 roku mieszkasz w Tarnobrzegu a
            wiec z autopsji znasz czas gdy o Twojej karierze decydowala przynaleznosc do
            PZPR a to czy wyjedziesz za granice smutny sbek ktory trzymal paszport w szafie
            pancernej.
            Jak mi pokazesz jeden przypadek spalonego auta w tarnobrzegu bo ktos krytykowal
            Lubasa czy innych miejskich dostojnikow to wrocimy do rozmowy...bo trudno
            rozmawiac o pomowieniach i zwyklych klamstwach.
            • Gość: zakonnica Re: Ale się ktoś uaktywnił... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.02.09, 14:20
              Lechowski po skonczeniu sredniej szkoły w Tarnobrzegu podjełam pracy
              by rodzicom było lzej. Moglismy życ wygodnie i dostatnie ale mój
              ojciec nie chciał przystapic do partii. Kilkakrotnie Go próbowano
              werbowac ale bezskutecznie. Klepalismy biede choc wystarczył jeden
              podpis by było nam lepiej. Jak ktoś chciał jezdzic na wczasy do
              Bułgarii, na "kuracje" sanatoryjne czy tez letnie wypoczynki to
              zaprzedał się partii. Nikogo na siłę nie wciagano na członka
              PZPR.!!!! Mój ojciec wolał "wolnośc" o chłodzie i głodzie niż
              partyjny luksus. Moglismy życ na poziomie I sekretarza PZPR pan
              Lubasa. Nie narzekalismy, wszystko przyjmowalismy z pokora. Nie
              myślelismy głosno bo nie wolno było. A dzis gdy wolno myślec głośno
              jestesmy w rózny sposób szykanowani. Mnie wystarczył jeden incydent
              by przekonać sie że ludzie wyzej postawieni to swiete krowy o
              których nie wolno krytykowac. Nie bede opisywac swojego przypadku
              ale wierz mi że, pisze swoje wywody w oparciu o fakty. Zreszta co Ty
              Lechowski mozesz wiedzieć o tarnobrzeskiej rzeczywistości.
              • Gość: Pisiak Re: Ale się ktoś uaktywnił... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.02.09, 15:00
                No dziwne, Zakonnica tak patriotycznie wychowana a dzis wysluguje
                sie komunie i tym wszystkim popaprancom, rozumie przekonan tak
                szybko sie nie zmienia. Zapewne nie ma rodowodu z legitymacja
                czerwona jak pisze, ale to raczej nie z przekonania. Bedac czlonkiem
                partii nalezalo placic skladki, czasem poswiecic czas, pojsc na czyn
                partyjny i na 1 maja, a wogole jak sie ktos do czegos nie nadaje to
                tylko jeczy i krytykuje. Jak Pani taka patriotka to zapraszam
                dzisiaj na spotkanie z Panem premierem Jaroslawem Kaczynskim.
                • Gość: do Pisiak Re: Ale się ktoś uaktywnił... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.02.09, 07:00
                  Piszesz tak.., " będac członkiem partii trzeba było płacic składki,
                  czasem poswiecic czas, pójśc na czyn partyjny i na 1 maja.."
                  Pamietam że mój niezyjacy już ojciec nie będąc członkiem partii
                  chodził na pochody 1-majowe, brał udział w czynach społecznych. A
                  wiesz dlaczego? Bo to robił dla POLSKI!!! Dla niego Polska to była
                  świętość!! I nie należał do PZPR. Ci co należeli mieli komunistyczny
                  luksus. Za cenę składek!!
              • lechowski51 Re: Ale się ktoś uaktywnił... 05.02.09, 15:04
                Moje zycie w komunie bylo podobne do Twojego.Warto o tym pamietac,by patrzac na
                wspolczesna Polske miec skale porownawcza.
                Piszesz ze masz niemile doswiadczenia z wladza w wolnej Polsce.Tarnobrzeska
                rzeczywistosc jest podobna do tej w Sandomierzu,Nisku czy Mielcu.Rozni sie
                jakoscia urzednikow ale system prawa jest taki sam.
                Niepotrzebnie zatem generalizujesz!Wsrod uczciwych i madrych,sa rowniez
                przekupni,lobuzy i zwykle chamy.Dzisiaj nie jestes sama wobec wladzy.Masz wolna
                prase,sady...no i internet.Piszesz ze dzisiaj nie wolno krytykowac!Popatrz
                chocby na to forum bedace stekiem wyzwisk pod adresem
                Lubasa,Dziubinskiego,Mastalerza...zreszta nie znam nikogo z osob publicznych by
                nie byli tutaj obiektem czesto knajackich wpisow.
                • Gość: Saymon Re: Ale się ktoś uaktywnił... IP: *.adsl.inetia.pl 05.02.09, 15:26
                  Lechowski skończ pier... bo już mam cię dość To ty jesteś największym trollem na
                  tbg na mielcu cię zlali to przylazłeś tu pieprzyć swoją ideologię.
                  • lechowski51 Re: Ale się ktoś uaktywnił... 05.02.09, 15:43
                    ..nastepny milosnik Palikota?
                    • Gość: Saymon Re: Ale się ktoś uaktywnił... IP: *.adsl.inetia.pl 05.02.09, 15:56
                      Tylko tyle ? Napisz sobie jeszcze że moi rodzice byli w sb komunistami itp itd.
                      poużywaj sobie jak tylko możesz. Jak ten kraj mają budować tacy ludzie jak Ty to
                      nic tu dobrego nie będzie.
                      Na pewno nie Kaczyńskiego
                      • lechowski51 Re: Ale się ktoś uaktywnił... 05.02.09, 16:14
                        Nie mam najmniejszego powodu aby sie Toba zajmowac.To Ty zamiast wyrazac opinie
                        wypluwasz z siebie inwektywy i etykietujesz.Poza tym trudno mi z czyms
                        polemizowac z czyms takim..."to nic tu dobrego nie bedzie,napewno nie
                        Kaczynskiego".Moglbys to przetlumaczyc na j.polski?
                      • Gość: Saymon Re: Ale się ktoś uaktywnił... IP: *.adsl.inetia.pl 05.02.09, 16:21
                        Czytaj ze zrozumieniem
                        ŻE NIE JESTEM MIŁOŚNIKIEM KACZYŃSKIEGO zrozumiał
                        ŻE LUDZIE KTÓRZY BĘDĄ CHCIELI TYLKO I WYŁĄCZNIE PATRZEĆ W PRZESZŁOŚĆ I
                        ROZDRAPYWAĆ RANY PO OKRESIE KOMUNIZMU BĘDĄ W KRAJU RZĄDZIĆ TO BĘDZIEMY SIĘ DO
                        TEJ KOMUNY COFAĆ WRACAĆ. No chyba że im na tym zależy.
                        • lechowski51 Re: Ale się ktoś uaktywnił... 05.02.09, 17:41
                          Jedno z Twoich "wywodow" zrozumialem-Nie lubisz Kaczynskiego!To jednak za malo
                          by rozumiec prawidla jakie rzadza polityka.
                          • Gość: Saymon Re: Ale się ktoś uaktywnił... IP: *.adsl.inetia.pl 05.02.09, 20:38
                            To co w Polsce jest uprawiane to nie jest polityka tylko dziecinada.
                            Po pierwsze - Za wszelką cenę niszczyć wroga politycznego nawet jak ma rację i
                            dobry pomysł
                            Po drugie - Interes partyjny jest zawsze wyżej stawiany niż interes społeczny.
                            Po trzecie - Za wszelką cenę dbanie o własną dupę i o nic więcej.
                            Po czwarte - Polski polityk nie potrafi zrozumieć prostej zasady, Dając więcej
                            społeczeństwu mniej dbając o własny interes może więcej zyskać.
                            Według mnie polityka tak powinna wyglądać.
                            Teraz czekam na Twoją wizję polityki.
                            • Gość: zenek Re: Ale się ktoś uaktywnił... IP: 83.1.124.* 05.02.09, 22:05
                              To Ci odpowiem. Za wine trzeba pokutowac, a w najlepszym ukladzie na
                              kolanach przeprosic. Tymczasem Ci co o Wolna Polske walczyli siedza
                              na bezrobociu i grzebia w smietnikach lub maja 700 zl emerytury, a
                              Ci co nie rozumieli co to Wolna Polska, a przeciez mieli czas na
                              refleksje, papiez - Polak, Solidarnosc itd, mieli czas na
                              nawrocenie, maja sie dobrze. Nosza glowe wysoko i drwia. Ludzi boli
                              brak sprawiedliwosci.
                              • lechowski51 Re: Ale się ktoś uaktywnił... 05.02.09, 22:40
                                Pytasz saymon co to jest polityka,jakie sa jej cele,jakie sa nasze
                                obowiazkiwobec panstwa i Narodu.?Odpowiem Ci slowami R>Dmowskiego,moim zdaniem
                                najwybitniejszego polskiego mysliciela XX;

                                Jestem Polakiem – to słowo w głębszym rozumieniu wiele znaczy.



                                Jestem nim nie dlatego tylko, że mówię po polsku, że inni mówiący tym samym
                                językiem są mi duchowo bliżsi i bardziej dla mnie zrozumiali, że pewne moje
                                osobiste sprawy łączą mnie bliżej z nimi, niż z obcymi, ale także dlatego, że
                                obok sfery życia osobistego, indywidualnego znam zbiorowe życie narodu, którego
                                jestem cząstką, że obok swoich spraw i interesów osobistych znam sprawy
                                narodowe, interesy Polski, jako całość, interesy najwyższe, dla których należy
                                poświęcić to, czego dla osobistych spraw poświęcić me wolno.



                                Jestem Polakiem – to znaczy, że należę do narodu polskiego na całym Jego
                                obszarze i przez cały czas jego istnienia zarówno dziś, jak w wiekach ubiegłych
                                i w przyszłości; to znaczy, że czuję swą ścisłą łączność z całą Polską: z
                                dzisiejszą, która bądź cierpi prześladowanie, bądź cieszy się strzępami swobód
                                narodowych, bądź pracuje i walczy, bądź gnuśnieje w bezczynności bądź w
                                ciemności swej nie ma nawet poczucia narodowego istnienia; z przeszłą – z tą,
                                która przed tysiącleciem dźwigała się dopiero, skupiając koło siebie pierwotne
                                pozbawione indywidualności politycznej szczepy, i z tą, która w połowie
                                przebytej drogi dziejowej rozpościerała się szeroko, groziła sąsiadom swą potęgą
                                i kroczyła szybko po drodze cywilizacyjnego postępu, i z tą, która później
                                staczała się ku upadkowi, grzęzła w cywilizacyjnym zastoju, gotując sobie
                                rozkład sił narodowych i zagładę państwa, i z tą, która później walczyła
                                bezskutecznie o wolność i niezawisły byt państwowy; z przyszłą wreszcie, bez
                                względu na to, czy zmarnuje ona pracę poprzednich pokoleń, czy wywalczy sobie
                                własne państwo, czy zdobędzie stanowisko w pierwszym szeregu narodów. Wszystko
                                co polskie jest moje: niczego się wyrzec nie mogę. Wolno mi być dumnym z tego,
                                co w Polsce jest wielkie, ale muszę przyjąć i upokorzenie, które spada na naród
                                za to co jest w nim marne.



                                Jestem Polakiem – więc całą rozległą stroną swego ducha żyję życiem Polski, jej
                                uczuciami i myślami, jej potrzebami, dążeniami i aspiracjami. Im więcej nim
                                jestem, tym mniej z jej życia jest mi obce i tym silniej chcę, żeby to, co w mym
                                przekonaniu uważam za najwyższy wyraz życia stało się własnością całego narodu.



                                Jestem Polakiem – więc mam obowiązki polskie: są one tym większe i tym silniej
                                się do nich poczuwam, im wyższy przedstawiam typ człowieka.



                                Bo im szerszą stroną mego ducha żyję życiem zbiorowym narodu, tym jest mi ono
                                droższe, tym większą ma ono dla mnie cenę i tym silniejszą czuję potrzebę dbania
                                o jego całość i rozwój. Z drugiej strony, im wyższy jest stopień mego rozwoju
                                moralnego, tym więcej nakazuje mi w tym względzie sama miłość własna. Na
                                niższych szczeblach moralności postępowanie człowieka względem bliźnich, o ile
                                nie wypływa z życzliwości dla nich, uzależnia się wyłącznie od obawy odwetu,
                                kary, czy to w życiu doczesnym, czy w zagrobowym. W miarę wszakże
                                cywilizacyjnego postępu coraz wyższe postacie miłości własnej kierują naszą
                                moralnością. Człowiek cywilizowany nie postępuje nikczemnie dlatego przede
                                wszystkim, że zanadto siebie samego szanuje. To poszanowanie samego siebie
                                wytwarza też odpowiedni stosunek do własnego narodu. Poczucie swej godności,
                                które zabrania człowiekowi kraść lub żebrać, nie pozwala mu również korzystać z
                                dóbr narodowych, nie dokładając nic do nich od siebie, nie pracując nad ich
                                pomnożeniem i nie biorąc udziału w ich obronie. Pewien stopień inteligencji
                                pozwala człowiekowi zrozumieć, w jakiej mierze duchowe bogactwo narodu jest
                                podstawą rozwoju jednostki, jak wiele zatem każdy korzysta z narodowego dobra,
                                odpowiednia zaś dojrzałość moralna zmusza go do uznania faktu, że korzystając z
                                tych dóbr, a nie dając nic w zamian lub dając za mało, jest na łasce swego
                                społeczeństwa, jak żebrak w dobroczynnym przytułku. I sama miłość własna,
                                niezależnie od przywiązania do ojczyzny, nakaże mu uznać obowiązki narodowe,
                                pracować dla ojczyzny, walczyć za nią, dawać jej jak najwięcej w zamian, za to
                                co od niej bierze.
                                • Gość: DarkoPL Re: Ale się ktoś uaktywnił... IP: 80.51.159.* 07.02.09, 09:00
                                  Jeszcze 18 miesięcy temu przytoczone słowa Dmowskiego wypisałbym na
                                  sztandarze i podniósłbym TEN sztandar wysoko, tak wysokko, żeby
                                  każdy mógł je zobaczyć - CO TO ZNACZY POLSKA. Dzisiaj, gdy do
                                  wyborów do EU jest 4 misiące, do samorządowych 19 miesięcy należy te
                                  słowa zakopać BARDZO GŁĘBOKO. Nad ich grobem nie warto nawet stawiać
                                  krzyża. mMże kiedyś jeszcze raz wykiełkują w sercu IDEALISTY, który
                                  tym razem być może nie polegnie na daremno zniewolony przez
                                  wszechobecny nepotyzm. A może ewolucja biegnie w kierunku ELIMINACJI
                                  jednostek uczciwych, może przyszłość naszego społeczeństwa to "homo
                                  homini lupus est"?
                                  • lechowski51 Re: Ale się ktoś uaktywnił... 07.02.09, 10:53
                                    Te slowa darko sa aktualne od 100 lat.Zmieniac sie beda systemy
                                    polityczne,partie,sojusze a myslenie o Polsce,o naszych wobec niej powinnosciach
                                    jest niezmienne.
                                    • Gość: nikita Re: Ale się ktoś uaktywnił... IP: 67.204.36.* 07.02.09, 13:49
                                      I dlatego bylo jak bylo i jest jak jest.
                                  • Gość: zuch Re: Ale się ktoś uaktywnił... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.09, 14:33

                                    "A może ewolucja biegnie w kierunku ELIMINACJI
                                    jednostek uczciwych, może przyszłość naszego społeczeństwa to "homo
                                    homini lupus est"? "

                                    Tak. Na to wygląda.Coraz częściej widzę, dosłownie, szatana w
                                    bliźnich Ale się też i zastanawiam co się stało. Czy jeszce 100 lat
                                    temu byli inni ludzie ? Czy telewizja, prasa tak nas zmieniła ?
                                    Może to tylka kwestia czasów w jakich żyjemy ?

                                    Czy też mamy myślec katastroficznie i czekać na 2012 rok ?
                                    • Gość: anno domini 2009 Re: Ale się ktoś uaktywnił... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.09, 15:35
                                      Bóg "mamona" niszczy każdą cywilizację na tym padole - prześledź historię. A
                                      czekanie na 2012 r? Coś w tym jest: magnetyzm ziemski słabnie z coraz większą
                                      siłą - potwierdzają to bieżące pomiary.
                                      • Gość: zuch Re: Ale się ktoś uaktywnił... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.09, 20:31
                                        I większość proroctw na tej dacie się kończy
                                        • Gość: zuch Re: Ale się ktoś uaktywnił... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.09, 09:52
                                          A wracając do tematu:
                                          Bóg "mamona" - czy to przyczyna czy skutek ?
                                          Czy 100 lat temu mamona nie niszczyła ? A jednak i niepodległość
                                          wywalczyli i gineli za tzw. idee które dziś są jawnie wyśmiewane ?
                                          Co dalako szukać - to forum. Czy tu kogoś się chwali, docenia ?
                                          Ależ nie, bliżej prawdy: podpie....
                                          Siedzimy za klawiaturą i podpie...my. Kto akurat się nawinie na
                                          onet wiadomości
                                          Czy jesteśmy w stanie wygrać z solidarnościowymi cywilizacjami typu
                                          muzułmańska ?
                                          Szybkość destrukcji naszej obyczajowości zda się wskazywać że coś
                                          lub ktoś niszczy nas od środka
                                          Co ? Kto ?
                                      • Gość: mktwkr Re: Ale się ktoś uaktywnił... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.09, 00:44

                                        cyt: "A
                                        > czekanie na 2012 r? Coś w tym jest: magnetyzm ziemski słabnie z coraz większą
                                        > siłą - potwierdzają to bieżące pomiary."

                                        słabnie (w domyśle chodzi o przebiegunowanie Ziemi) i jest to zjawisko, które
                                        wcześniej już występowało - przy czym nie widzę związku z 2012 rokiem?


                                        • Gość: do mktwkr Re: Ale się ktoś uaktywnił... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.09, 02:11
                                          a wiesz jakie konsekwencję wiążą się z przebiegunowaniem Ziemii? To będzie
                                          najprawdopodobniej nasz koniec jako homo sapiens.
                                          • Gość: deser Re: Ale się ktoś uaktywnił... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.09, 13:03
                                            www.eioba.pl/a2196/swiat_sie_zmieni_rok_2012
Pełna wersja