Gość: nieznajomy
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
16.02.09, 12:04
Co sądzicie o knajpce VISHAL przy ul. Kwiatkowskiego. Byłem tam w sobotę - po prostu jedna wielka lipa, czekałem na menu 30 min. i się nie doczekałem. Byłem przy barze dwa razy, aby zamówić coś do picia i wziąć menu, natomiast pani właścicielka powiedziała mi abym sobie usiadł spokojnie przy stole, bo zaraz ktoś przyjdzie. Czekaliśmy tak 30 min. z zegarkiem w ręku, nikt z obsługi nie kwapił się stawić. Po takim czasie oczekiwania – bez odzewu ze strony obsługi - byliśmy zmuszeni opuścić lokal. Aż tu nagle zainteresowanie nami zaczęło się, gdy opuszczaliśmy – to coś – VISHAL, właścicielka krzyknęła na nas „proszę państwa proszę wrócić, proszę wrócić” – proponuję zmienić obsługę, bo będzie zamknięty tak szybko jak otwarty.