Gość: myszatbg
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
19.06.09, 18:49
Piszę w jaki sposób proboszcz z jednej parafii Dekanat
Szczucin ,postąpił z bardzo ciężką chorą ,a jest to moja
matka .Cukrzyca typu 2 , trzy zawały ,nie chodzi od 4 lat ,chore
nerki ,pampers, cewnik .Ksiądz przyjeżdzając z PANEM JEZUSEM do
chorego ,odmawia podania chorej ,bo chora wtym czasie spożywa
posiłek , ponieważ moja siostra podała jej wcześniej insulinę .Jak
można być takim podłym kapłanem ,zresztą to trudno nazwać czy to
kapłan . Od kiedy to nie można podać PANA JEZUSA tak chorej
osobie .Dla osoby głęboko wierzącej jest to "upodlenie ,zniszczenie
psychiczne ,brak słów "TAKI JEST KSIĄDZ PIOTR OBY KSIĄDZ NIGDY NIE
DOŚWIADCZYŁ TAKIEJ CHOROBY ,wstydzę się za księdza ,lepiej zdejmij
sutannę ,bo z tego co wiem ,to tego w seminarium nie uczą czyli jak
być / podłym /i ranić starszych schorowanych ludzi .