semantex 22.06.09, 11:48 czy ktokolwiek wie coś na ten temat? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: maxxxx Re: Dlaczego Tarnobrzeg jest "dziurą"bez dna?... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.06.09, 11:53 każde miasto to dziura bez dna, jeszcze sie taki nie urodził aby mu dogodzić Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sayer Re: Dlaczego Tarnobrzeg jest "dziurą"bez dna?... IP: *.merinet.pl 22.06.09, 12:34 ja mieszkam w warszawie (raczej z przymusu niż wyboru) i jak opuszczam ten komunistyczny moloch i wracam do tbg to od razu poprawia mi się humor Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zofia Krzemień Re: Dlaczego Tarnobrzeg jest "dziurą"bez dna?... IP: *.tarnobrzeg.pbw.org.pl 22.06.09, 16:48 Z powodów opisywanych przeze mnie pracowicie od 8 czerwca na forum Echa dnia. Gorąco polecam - będzie z korzyścią . POdpisuję to pełnym imieniem i nazwiskiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czasamimieszkaniec Re: Dlaczego Tarnobrzeg jest "dziurą"bez dna?... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.09, 13:39 mi też się poprawia. miasto powolusieńsku pięknieje, ale bardziej cieszą (przez łzy) absurdy poruszone w innym wątku. tak że tak chętnie jak przyjeżdżam jeszcze chętniej opuszczam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hm.. Re: Dlaczego Tarnobrzeg jest "dziurą"bez dna?... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.09, 17:31 kocham moje miasto,ale to rzeczywiście dziura bez przyszłości dla młodych ludzi.Mamy bardzo mierne władze,które w najmniejszym stopniu nie przyczyniają się do tworzenia miejsc pracy.Dlatego małe miasto ma swoje dobre strony,ale młodzież po studiach tu nie wróci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krajan Re: Dlaczego Tarnobrzeg jest "dziurą"bez dna?... IP: 80.48.35.* 24.06.09, 14:18 Po pierwsze - "hasło wywoławcze" jest bez sensu, bo każda dziura z definicji nie ma dna. A mówiąc poważnie - irytują mnie"gadki" w podobnym stylu. Bo to jakim jest i jakim będzie Tarnobrzeg w znacznej mierze zależy od każdego z nas. Owszem, do władz miasta można mieć wiele różnych zastrzeżeń, ale nie wszystko od nich zależy ! Minęły te czasy, gdy wszystko lub prawie wszystko było uzależnione od "widzimisię" władz. Nadeszły takie, które w znacznej mierze zależą od każdego z nas, inicjatywy, pomysłowości, inwencji twórczej. Może to co piszę niektórzy odbiorą jako pusty slogan, ale przecież tak jest. Niestety, w tym narzekaniu nie mamy umiaru ani racji. Wyobraźmy sobie, że z jakichś powodów trzeba byłoby np.odwołać prezydenta. Czy w obecnym stanie umysłów możliwe byłoby przeprowadzenie referendum, by jego "wyroki" były obowiązujące ? Jestem święcie przekonany, że nie byłoby nawet wymaganych 30% uprawnionych do głosowania, bo "aż" tylu ludzi nie wzięłoby udziału... Więc nie mówmy, że tu nic się nie da zrobić, ze dziura itp. Ktoś kiedyś mądrze powiedział, że prowincja to kategoria umysłowa, a nie geograficzna. I chyba miał rację.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: do krajana Re: Dlaczego Tarnobrzeg jest "dziurą"bez dna?... IP: 83.1.118.* 24.06.09, 14:55 Tyle mundrych,znaków czarnych na białym wypociłeś mundralo.Czy aby coś Cię nie uwiera "pod sufitem"?...szczere pozdrowienia za szczere wypociny dla chłopskiego filozofa...:)A może Ty...hm...krajanie jesteś jakiś partyjny,taki mundry/przez obrońca uciśnionych? Odpowiedz Link Zgłoś
bart0sh Re: Dlaczego Tarnobrzeg jest "dziurą"bez dna?... 24.06.09, 15:00 uderzyłeś Pan w dzwon będący sednem sprawy. bo prawdą jest, że krawiec kraje jak mu materii staje, co w przełożeniu na ludzki język oznacza kwestię takiego gospodarowania budżetem by możliwie najlepiej dogodzić przeciętnemu mieszkańcowi. jak marnotrawiona (pomniki, dotacje/darowizny dla KRK) jest jego część. jak nie dba się o to co się ma - cięcie chaszczy, sprzątanie ulic po zimowym sypaniu piasku, likwidacja dzikich wysypisk etc. prawdą jest, że pańskie oko konia tuczy, co powinno odzwierciedlać stan monitoringu w centrum (a także i na obrzeżach) - a tego nie było i nie ma i nie zapowiada się, że będzie. prawdą że jeśli mieszkańcy będą mieli miasto w d.pie to prezydent też będzie miał i mieszkańców i miasto. dopóki niezadowoleni będą siedzieli cicho myśląc, że ich głos nic nie zmieni - do tego momentu będzie źle, a w najlepszym przypadku "lepszość" będzie przychodziła tempem ślimaka po spożyciu c2h5oh. nie namawiam do buntu. namawiam do tworzenia społeczeństwa obywatelskiego. aby nie bać się dzwonić do straży miejskiej czy pisać podań. i telefon i petycja(nawet tzw donos!) na pewno nie zaszkodzi, a może dołożyć coś in plus miastu. jeśli zabraknie głosu naszego, mieszkańców to "nie będzie niczego" dobrego. :) Odpowiedz Link Zgłoś