Gość: wodołaz
IP: *.adsl.inetia.pl
26.08.09, 19:02
Drodzy forumowicze co prawda ten post nadaje się do paradoksów naszego miasta
lecz piszę go tutaj. Dyrektor Sikoń konserwuje (płucze)sieć wodciągową w
naszym mieście.Wszyscy wróciliśmy z wakacji wypoczęci i zrelaksowani ale żeby
nie przewróciło się nam w głowach po powrocie z wakacji jak zwykle umila się
nam życie. Czy nie można było płukać sieci i jej konserwować w miesiącu lipcu,
czy na początku sierpnia???? Widocznie ten człowiek ma zamiłowanie do
podnoszenia adrenaliny nam mieszkańcom. Wodę należy gotować kilka minut, ( kto
dopłaci do zużytego gazu?)Upał jak licho, a na III piętrze nie ma ciśnienia.
Więc co robimy? Znowu grzejemy wodę. Gdzie tu sens i logika tego
"odznaczonego" dyrektora - pozostawiam Państwu pod rozwagę.