blackmoore
13.10.09, 14:35
"Nie ma też co szukać w "Panu Wołodyjowskim" słynnej sceny, w której
Azja Tuhaj-Bej wali głową Kozaka w kocioł z gorącym kumysem."
Ja bym nie szkula w "Pany Wolodyjowskim" tylko w "Potopie" filmowym,
i wtedy nie Azja Tuhajbejowiccz tylko Andrzej Kmicic