komentator4
22.10.09, 15:42
Gazeta jest konsekwentna. Po Klausie Bachmannie drugi "profesor"
reformuje polską naukę. Pseudoprofesor uprawiający pseudonaukę na
pseudouczelni. Przecież SGH w Warszawie jest sławna z tego, że
wszystkie patologie polskiej nauki i nauczania, opisane w artykule
otwierającym cykl, występują tam z największym natężeniem. Dlaczego
pan Rybiński nie zacznie od reformy swojej macierzystej uczelni? I
dlaczego Gazeta traktuje takich cwaniaczków-pozerów jak prawdziwych
uczonych? To tak, jakby pytać kryminalistów, jak należy zreformować
policję i prokuraturę.