Zawodowe nie znaczy gorsze

22.10.09, 15:42
Gazeta jest konsekwentna. Po Klausie Bachmannie drugi "profesor"
reformuje polską naukę. Pseudoprofesor uprawiający pseudonaukę na
pseudouczelni. Przecież SGH w Warszawie jest sławna z tego, że
wszystkie patologie polskiej nauki i nauczania, opisane w artykule
otwierającym cykl, występują tam z największym natężeniem. Dlaczego
pan Rybiński nie zacznie od reformy swojej macierzystej uczelni? I
dlaczego Gazeta traktuje takich cwaniaczków-pozerów jak prawdziwych
uczonych? To tak, jakby pytać kryminalistów, jak należy zreformować
policję i prokuraturę.
    • jg46889 Re: Zawodowe nie znaczy gorsze 22.10.09, 21:09
      W mojej opinii SGH cierpi na patologie organizacyjne, naukowo jest OK.
      Natomiast Rybiński od niedawna pracuje w SGH, wcześniej wykładał na UW.
    • mistrzedukator Kłamstwo raczej nie przystoi takiemu "profesorowi" 26.10.09, 09:52
      Przecież na SGHu wszyscy dobrze wiedzą, że 5.10.2009 Akademia Leona
      Koźmińskiego została wymieniona na 36tym miejscu rankingu Financial Times a
      dwa tygodnie poźniej ich Executive MBA znalazło się w pierwszej setce
      najlepszych na świecie w kolejnym rankingu FT. Pewnie nawet poleciały tam
      jakieś głowy (a przynajmniej powinny bo SHG w rankingu kiedyś było i spadło).
      Wiec profesorek ewidentnie kłamie próbując zdyskredytować prywatną uczelnię, o
      której w środowisku już dawno wiadomo, że przeskoczyła Państwowy i
      faworyzowany przez Perspektywy moloch: SGH. Przeskoczyła nie tylko jakością
      świadczonych usług ale i mniejszymi rzeczami jak warunki studiowania i
      podejście do studenta. Pozdrawiam absolwentów SGH za których zdawałem egzaminy
      i pisałem prace :-) Absolwent ALK.
Pełna wersja